1 % od ceny aparatów cyfrowych do organizacji praw autorskich
- Dodano: 3 sierpnia 2010
- Wprowadził: aaa_poprawic_login
- Komentarze: 44
Trzy organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, przygotowały nowy projekt, zakładający oprócz zwiększenia o półtora tysiąca razy opłaty za kartkę A3 i A4 (z 0,001% do 1,5%), wprowadzenie 1% opłaty od „cyfrowych aparatów fotograficznych”. Ma to prawdopodobnie chronić przed robieniem zdjęć, np. książkom.
Organizacje o których mowa to: Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi
Twórców Dzieł naukowych i Technicznych KOPIPOL, Stowarzyszenie Autorów i
Wydawców „Polska Książka” oraz Stowarzyszenie Wydawców REPROPOL.
O dziwo, podatkiem na rzecz organizacji zarządzania zbiorowego,
postanowiono nie obciążać telefonów komórkowych, „ponieważ pomimo coraz
bardziej zaawansowanych możliwości tych telefonów ich podstawowym celem w
dalszym ciągu pozostaje prowadzenie rozmów oraz przekazywanie
wiadomości tekstowych”.
Wynika z tego, że każdy, kto chce kupić sobie cyfrową lustrzankę
wspiera organizacje niemałą kwotą. Należy od razu zastanowić się, jak
takie opłaty wpłyną na konkurencyjność działalności polskich firm .
Producenci i importerzy urządzeń elektronicznych, reprezentowani przez
Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego
(ZIPSEE) naturalnie nie są specjalnie zachwyceni, natomiast Krajowa
Izba Gospodarcza wystosowała protest do Ministerstwa.
Więcej informacji: http://www.tylkolegalnie.pl/index.php?/i...skich.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
44 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


WTF?! Jakim prawem ktos pobiera sobie prowizje na cele praw autorskich za zakup pustej kartki papieru?
Najlepszy jest fakt, ze ksiazki sie kseruje/skanuje a jak robi zdjecie to w ostatecznosci w pospiechu tym co jest pod reka czyli… no wlasnie, telefonem.
Mafia i tyle. Należałoby rozgonić towarzystwo, żeby się zajęli czymś pożytecznym.
Ja się zgadzam na taki podatek pod warunkiem, że jak mnie złapią na (niedozwolonym) kopiowaniu książki to nie będzie żadnej sprawy/kary ponieważ w cenie papieru zapłaciłem za możliwość kopiowania.
To samo dotyczy kopiowania CD/DVD – tam też jest podatek od ,,piractwa'' więc jak go już zapłaciłem to mogę bezkarnie piracić do woli.
To nie jest "podatek od piractwa". W zamyśle opłaty wliczone w puste nośniki mają rekompensować fair use.
Pozwolisz, że rozwinę ten termin?
Opłaty wliczone w puste nośniki mają rekompensować np. to, że kolega pożycza od ciebie książkę zamiast kupić swoją.
Nie pożyczam ksiązek, plyt, itp. od znajomych, na drukarce drukowalem tylko wlasne prace dyplomowe. Gdzie wiec moge odebrac nadplacone pieniadze?
Nigdzie. Płacisz za prawo do pożyczania, jak z niego nie korzystasz to już twój problem.
Tak, też uważam że to głupie.
@Reddie :
1. Co w tym takiego złego? Pożycza, więc przez ten czas nie może jej używać
2. Te opłaty niczego nie rekompensują. Artyści nigdy się nie powoływali, że część ich zysków pochodzi z opłat kasetowych. Wytówrnie też zawsze twierdziły, że najwięcej zysków artyści mają ze sprzedaży płyt, co jest oczywistą nieprawdą, bo najwięcej dochodów mają z koncertów
3. Te opłaty mają jedynie utrzymywać firmy lobbynogowe, które nadal będą lobbować, by mieć ciągle większe zyski
4. Nigdzie nie przedstawiono danych, jak np. ZAIKS rozdysponowuje tymi pieniędzmi. To jest chore – pieniądze idą w formie podatku, jakby na skarb państwa, a nawet nie wiesz, na co są przeznaczane
@Sławek: przeczytaj jeszcze raz ostatnie zdanie mojego komentarza.
@el.pescado: w jakim świecie my żyjemy, skoro musimy płacić za pożyczenie książki żonie do przeczytania… Żeby nie było wątpliwości książkę kupiłem z majątku osobistego
I żeby to jeszcze trafiło do twórcy a nie producenta to by tak nie irytowało….
Dlatego nie kupię nowego aparatu.
A czemu to sobie człowiek ma odmawiać? Sprowadzi się i tyle. Sam się właśnie przymierzam do lustrzanki i ni ch.. nie mam zamiaru do niej dopłacać. Mnie nikt nie wypłaca odszkodowań gdy mnie jakieś np. grafomańskie dzieło zaatakuje, być może nawet autora należącego do któregoś z tych stowarzyszeń. W d…ch się już całkiem poprzewracało.
Całkowicie się zgadzam! Też bym chciał odszkodowanie za to ze usłyszałem niektóre z tych piosenek co są strasznie głupie, ale nie chcą się wymazać z pamięci tylko prześladują do końca dnia. A przecież nie chciałem ich słyszeć – to kierowca autobusu włączył radio.
Kolejny kretynizm. A więc nowy aparat kupię przy okazji wakacyjnego wyjazdu i dam zarobić komuś innemu a nie drugiemu Polakowi. Wszyscy że niby artyści, aktorzy, zaiksy, zpav i a teraz jeszcze tego typu organizacje… we łbach się popier* liło!
Muzyki, filmów, niczego nielegalnego nie ściągam! i dlaczego mam płacić jakiś haracz na stowarzyszenie wzajemnej adoracji?! CO TO MA KWA ZNACZYĆ?!
skoro w prawie wszystkim place roznego rodzaju organizacjom, to niech artysci odbiora sobie od nich pieniadze za towar. Jesli jest taka wspolnota ( komuna ) to wszystkie dobra tez powinny byc wspolne;-) Wolniej ( od powolnosci ) myslacym wyjasniam – towar na wolnym rynku wart jest tyle ile odbiorca chce za niego zaplacic.
Czyli jak płacę na rzecz praw autorskich w każdej kartce papieru, w każdej czystej płytce a teraz jeszcze w cenie aparatu to mogę sobie legalnie piracić? W końcu wszystkie licencje powinienem mieć już z góry opłacone
Życie byłoby zbyt piękne. Haracz wezmą, ale nadal będą łapać piratów. Jeśli chodzi o pomysł to dla mnie może być (pod warunkiem że ta kasa naprawdę będzie wspierać artystów, a nie różnych pośredników).
To tylko świadczy o tym, że te organizacje są złodziejami, bo nas fizycznie okradają z pieniędzy, a kopiowania nie uznaję za stratę. I też myślę, że jeżeli kupując różne dobra, w cenie których zawarty jest podatek na różne organizacje chroniące prawa autorskie, to mogę piracić z czystym sumieniem, przecież zapłaciłem za to w ten, czy inny sposób.
Chyba im sie sufit na głowe… zawalił
Jeszcze nie. Ale jak ktoś im podrzuci bombę i wreszcie wysadzi to bandyckie towarzystwo w powietrze, to wtedy się zawali.
sam jestem artysta [muzyka] ale jak widze cos takiego.. to mam ochote ich wszystkich na stosie spalic… aparat sluzy do robienia ZDJEC, idziesz na wycieczke upamietniasz swojego ryja na tle lasu, rzeczki, gor… mam placic za prawa autorskie? z jakiej paki? moze po prostu ktos konkurencje poczul i chce ja wykonczyc?
Eee… dramatyzujecie. Te rozwiązanie jest tak idiotyczne, że nie ma szans przejścia. Pamiętajmy, że to tylko projekt.
Wybrać dziesięć ważnych osób, po trzy z każdej z tych organizacji. Rozstrzelać. Po problemie.
Iosif Dżugaszwili byłby z ciebie dumny
Niekoniecznie – Stalin raczej nie byl typem czlowieka lubiacego nieudolnych pracownikow budzetowki "mocnych w gebie" tylko na forach.
Wyśmiewasz moje słowa dając za przykład reżimy przeciwne obywatelom. One są przynajminej skuteczne.
To nie sztuka mieć obecną pseudodemokrację, która też jest reżimem, tyle, że nieskutecznym. I to ma być sukces społeczeństwa? Że nadal rządzą bandyci, ale już nie biją tak mocno? Dla mnie ta pseudodemokracja to głos rozpaczy.
Sprawny system, nawet ten działający dla dobra społeczeństwa, wymaga wykorzystywania możliwości przynajmniej takich, jakich używają jego przeciwnicy.
Nie można walczyć prawem z mafią, bo automatycznie skazujemy się na porażkę. Mafia pokazuje, czego się boi w porachunkach między sobą: kulki w łeb. Jedynie takie metody będą skuteczne.
Tak samo nie można pozwalać, by różne organizacje wykorzystywały błędy w prawie oraz samą specyfikę prawodawstwa dla wyzyskiwania społeczeństwa.
Smutna prawda jest taka, że każdy system opiera się na strachu.
Nawet dziś mamy strach przed karą: więzieniem, grzywną, itd.
Jednak nie mamy odpowiedniego narzędzia strachu dla na prawdę dużych przestępstw: morderstwa (powinien być wyrok śmierci), zdrady państwa (łapówkarstwo wśród urzędników wysokiego szczebla), manipulacji prawem na szkodę społeczeństwa (jak w tym przypadku), itd.
@oO: każdy reżim jest przeciwny obywatelom, tylko niektóre nie wszystkim.
Kara powinna być nieuchronna, ale adekwatna do przestępstwa. "Skuteczność" Stalina, którą tak doceniasz, sprowadza państwo do poziomu bandytów z którymi rzekomo walczy (bo, jak wiadomo, wszystkie środki przymusu są zawsze wprowadzane "dla dobra obywateli"…).
W sumie to między mafią a państwem to chyba wielkiej różnicy nie ma
Ja nie nazwałem opisanego przez siebie systemu reżimem. Jest wręcz przeciwnie.
Co do środków przymusu, to jestem im przeciwny. Wyjściowym prawem obywatela jest wolność, i każde jej ograniczenie przez państwo musi mieć sensowne uzasadnienie. Na przykład bezsensowne jest odbieranie ludziom wolności zażywania narkotyków. To zamach na godność obywatela, bo bez powodu gnoi się go za to, co robi choćby w domu. Oczywiście przy naszej bandyckiej władzy jest to także ukłon w stronę mafii.
Dlatego daleki jestem od narzucania ludziom zakazów i nakazów.
Ale jeśli pewne sprawy wykraczają poza normalne prawo (wszystkiego prawem nie da się opisać) i w oczywisty sposób są atakiem na społeczeństwo z wykorzystaniem luk w prawie, to należy użyć niestandardowych środków do ich rozwiązania. Te niestandardowe środki stosuje się od dawna, są to służby specjalne, obecne i działające w każdym normalnym kraju i po prostu broniące interesów tego kraju w sprawach "trudnych".
Popieram.
1. Dlaczego jako podatnik płacę za badania i rozwój rzeczy z którymi się nie zgadzam (np. Postges, Linux, filozofia, muzykologia)?? Trzeba sprywatyzować wyższe uczelnie i wprowadzić pełną odpłatność za studia.
2. Dlaczego mam płacić za edukację cudzych dzieci? Trzeba sprywatyzować całe szkolnictwo.
3. Dlaczego mam płacić za leczenie innych?? Pełna prywatyzacja szpitali i likwidacja państwowego ubezpieczenia.
4. Dlaczego mam płacić za ochronę skoro sam potrafię się obronić. Trzeba zlikwidować Policję. Stać mnie na prywatną ochronę i moje pieniądze nie będą chronić innych.
…itd.
Tylko czy tego chcemy?????
Nie róbcie tragedii z powodu odprowadzenia 10zł kiedy wydajecie 1000zł na sprzęt. Dobrze byłoby, żeby te pieniądze trafiły do autorów/wydawców książek lub czasopism niskonakładowych, specjalistycznych, naukowych czyli nierentownych.
Sami widzicie co się stało na rynku prasy informatycznej przeznaczonej dla profesjonalistów – został zabity przez torrenata.
3*3=10?
Dziesięć, żeby było równo. Lepszy efekt psychologiczny.
To może 8 albo 16
To dobre na przestępców internetowych
Np. szesnastu obciąć palec za kradzież pieniędzy z cudzych kont.
to są takie debilne targi! powiedzmy, że chcemy 1,5%, to może nam dadzą 0,5%, zawsze o 0,4% więcej niż mamy teraz!? czas odbić piłeczkę.
szukajmy jak najbardziej debilnego kompromisu. czy papier 300g będzie tak samo obciążony jak papier kserograficzny 80g? są różne rodzaje papieru, nie każdy nadaje się do powielania książek. choć do okładek cd/dvd już nadaje się znakomicie! nikt nie będzie kupował papieru a3 ani a4 tylko np. sra3 i sobie przycinał na wymiar. kolejny krok: akcyza na cd i papier i rejestracja każdego nośnika w "narodowej sieci nośników" na koszt kupującego i produkującego, którymi można złamać czyjeś prawa autorskie.
Nic tylko napisać jakąś słabą książkę lub nagrać płytę i zacząć żyć jak człowiek! Od jutra zaczynam!
Od długopisów i ołówków też trzeba uiszczać opłaty, bo w końcu można za ich pomocą przepisać sobie książkę. Trudne? Może, ale nie niemożliwe, więc POTENCJALNIE naraża wydawców na "straty" (z tytułu niespełnionych marzeń).
Niech mnie pocaluja w sam srodek du.. Jezeli taki przepis wejdzie w zycie, obiecuje uroczyscie, wszem i wobec glosowac w przyszlych wyborach na pis lub samoobrone.
Trzeba się było wcześniej obudzić. Nie wiele brakowało, a byś miał ratunek w vecie prezydenta. A tak masz totalne rządy mafii.
Ale absurd. To kiedy 1% procent od klawiszy CTRL, C i V?
nie mogę się doczekać kiedy stworzycie własną partię, serio, zapiszę się, będę opłacał składki i z utęsknieniem "wyglądał" aż zalegalizujemy kopanie w dupę poprzednią ekipę, wywiózł bym swołocz do lasu i dał zakaz zbliżania się do miast, miasteczek, wsi oraz wiejskich kolonii
robaki jakie noo
"Krajowa Izba Gospodarcza wystosowała protest do Ministerstwa."
a do którego?
już mam MKiDK
No przecież po to sie kupuje lustrzane za XX żeby chodzic do empiku i robic foty ksiazek.
Proponuje wprowadzić 1% od okularów, gesich pior , od krzesel (trzeba na czyms siedziec ze przepisywac/skanowac/kserowac itd) 1% od oczu (to wiadmo) w sumie to 2% 1% na kazde oko, a tak naprawde proponuje udac sie do weterynarza.
Jestem gotowy zapłacić ten "podatek od kopiowania" wtedy i tylko wtedy, gdy zostanie rozdysponowany pomiędzy *wszystkie* organizacje dostarczające wytwory pracy umysłowej – niech sobie biorą takie "Kopipole" czy inne zaiksy ale również niech te pieniądze idą na Jamendo, Sourceforge czy Wikipedie (od bidy moge sfotografować hasło zamiast zrobić screena).
Skoro lobby wydawnicze jest tak silne, to może lepiej załatwić ich tą samą bronią prawną – pomijanie jakiegokolwiek innego dostawcy treści to praktyka nieuczciwej konkurencji. Niech się podzielą tymi tantiemami ze wszystkimi dostawcami treści, którą da się (jakkolwiek) reprodukować na wskazanych nośnikach.
Pomóżmy i ojcom dyrektorom i wszelkim producentom ulotek, kilka gazet tez może dostać kieszonkowe – licząc ilość zarejestrowanych wydawców taka obywatelska poprawka da złodziejom jakiś 0.1% obecnych zysków czyli skuteczną nauczkę za wprowadzanie nowego podatku.