7 grzechów Windows 7
- Dodano: 27 August 2009
- Wprowadził: BigBen
- Komentarze: 217
Free Software Foundation, organizacja założona przez Richarda Stallmana, nazwała tak swoją nowa kampanię. Jej celem nie jest krytyka samego systemu Windows 7 (premiera już w październiku), a raczej “grzechów” których dopuszcza się Microsoft.
Celem akcji jest przedstawienie ludziom jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą zamknięte oprogramowanie i namawia do zamiany go na Wolne Oprogramowanie. Na stronie kampanii znajdziemy siedem grzechów których zdaniem FSF dopuścił się Microsoft, a są to:
- Zatruwanie edukacji: Microsoft przeznacza duże sumy pieniędzy na oprogramowanie dla szkół w skutek czego ludzie od małego uzależniają się od produktów tej firmy.
- Naruszanie prywatności: Używając takich narzędzi jak Windows Genuine Advantage Microsoft może robić inspekcje zawartości dysków twardych w komputerze użytkownika. Ofiara takiej inspekcji jest bezsilna ponieważ licencja Windows pozwala na taki proceder.
- Praktyki monopolistyczne: Prawie każdy komputer jest dostarczany z Windows, ale nie jest to wybór użytkowników.
- Vendor lock-in: Microsoft zmusza użytkowników do instalacji nowszych wersji ich produktów usuwając wsparcie dla starszych wersji. Dla wielu ludzi oznacza to wymianę komputera ponieważ nie spełnia on wymagań nowej wersji Windowsa.
- Nadużywanie standardów: MS blokował zatwierdzenie wolnych formatów (np. ODF) jako standardów. Ich zatwierdzenie jako standard zagraża monopolistycznej pozycji tej firmy. Aby nie dopuścić do zatwierdzenia otwartych standardów posuwali się nawet do łapówek.
- Narzucanie DRM: Zastosowany w Windows 7 mechanizm DRM ogranicza swobodę w korzystaniu z multimediów w twoim komputerze
- Zagrożenie bezpieczeństwa użytkownika: Windows ma długa historię dziur w systemie. Pozwalają one rozprzestrzeniać się wirusom albo przejąć kontrolę nad komputerem użytkownika i przyłączyć go do botnetu. Ponieważ Windows to oprogramowanie zamknięte użytkownicy muszą polegać na MS, ale ich bardziej interesuje własne bezpieczeństwo niż użytkowników.
Więcej informacji: http://windows7sins.org/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
217 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Mój drugi news tutaj. Oczywiście będę wdzięczny za wszystkie uwagi na przyszłość. Tłumaczenie grzechów nie jest dosłowne (chodziło głównie o zachowanie ich sensu). Jeśli chcecie poznać dokładną treść grzechów to zapraszam na stronę kampanii.
Windows 7 bez 7.
poprawione…
Ale to nie mechanizm DRM ogranicza użytkowników tylko sama idea DRM. Mechanizm daje dodatkowe możliwości – otwierania zaszyfrowanych filmów, a złem jest to, że takie filmy w ogóle powstają.
no nie wiem, w plusfonach (wbrew pozorom nie takie złe) jest taki drm, że jak wsadzisz do niego kartę na której już są legalne niezabezpieczone mp3 to ich nie odtworzy, odtwarza dopiero jak wgrywasz mp3 ich kablem z karta wsadzoną w telefon.
Pewien jesteś, że to DRM a nie jakaś durna konwersja?
"Ich kablem"?!
Przecież to najzwyklejsze USB a telefon jest widziany jako usb-mass-storage.
Mi tego nie mów. Pliki mp3 skopiowane czytnikiem na kartę nie działały na telefonie, a na kompie tak. Skopiowane przez podłączony telefon działały i skopiowane z telefonu na komputer tez działały.
@cutugno konwersji nie ma, bo pliki skopiowane z telefonu odtwarzają się bez problemu na kompie, ogólnie to pół dnia z kumplem straciłem, bo nikt z nas nie wpadł by kopiować przez podłączony telefon, bo z doświadczenia wiem, że trwa to dłużej niż z czytnika.
Pewnie po prostu tą drogą tworzone są dodatkowe pliki indeksujące lub coś w tym stylu, które wymagane są do odtwarzania muzyki. Jeśli są tekstowe to w łatwy sposób można to obejść.
w nawigacji GPS z windowsem CE, .wma odtwarza a mp3 nie chce
odtwarzac(choc w opisie urzadzenia jest ze odtwaraza). srenio to wygodne jest zeby konwertowac przed
zrzuceniem, pomijajac ze zrzucac musze zpod windowsa, bo
z linuxem cos niechce sie skomunikowac (a czytnika do kart
nie mam zeby bezposrednio zrzucac)
Tzn. ja też mogę otwierać wiele zaszyfrowanych formatów, jednak nie mam nakładnych z tego powodu dodatkowych restrykcji. Mogę je otwierać i bez problemu robić z nagraniem wszystko, co tylko zapragnę.
1. MS ma tanie licencje i promocje. Linuks jest za darmo – jednak nikt nie chce linuksa to wina MS?
2. To wymog prawa – furtki dla organów panstwoywch
3. Sorry ale 99% userów i tak zainstaluje tam Windowsa, a tak wchodzą w posiadanie, za połdarmo Windowsa. MS wten sposób broni się przed piratami – oferując cos od razu i ale za to o wiele taniej.
4. GNU tym bardziej do tego zmusza, XP ma wsparcie 13 lat. Z Gnu jest tak ze jak jest bład to pierwsze co masz zrobić to zainstalować nowa wersje – która jest większa wolniejsza etc. (przykład samba 2.0.6 – 1MB, najnowsza samba
Mam wrażenie że dawno nie było troli… Czyżby MS oszczędza podczas kryzysu?
@ Teodorka: jak już musisz trollować, to rób to przynajmniej inteligentnie.
"1. MS ma tanie licencje i promocje"
DLA KOGO te licencje są tanie?
"2. To wymog prawa – furtki dla organów panstwoywch"
Bredzisz, WGA nie ma NIC wspólnego z działalnością organów państwowych.
"3. Sorry ale 99% userów i tak zainstaluje tam Windowsa, a tak wchodzą w posiadanie, za połdarmo Windowsa. MS wten sposób broni się przed piratami – oferując cos od razu i ale za to o wiele taniej."
To wynika z pozycji monopolistycznej MS, która powoduje, że wielokroć użytkownik MUSI zakupić system operacyjny rodem z Redmond.
I z tego powodu te ceny są tak wysokie.
"4. GNU tym bardziej do tego zmusza, XP ma wsparcie 13 lat. Z Gnu jest tak ze jak jest bład to pierwsze co masz zrobić to zainstalować nowa wersje – która jest większa wolniejsza etc. (przykład samba 2.0.6 – 1MB, najnowsza samba"
GNU nie zmusza do zakupów u wyłącznie jednego oferenta.
13 lat wymusili użytkownicy, którzy nie chcą się dać nabrać na Vistę.
Jak widać nawet monopol MS nie pozwala im na dokładnie wszystko.
może i 13 lat wsparcia tyle że nie za darmo. Bo jak nie wykupiłeś wsparcia dla xp to go teraz zwyczajnie nie masz.
wczoraj mi się jeszcze ściągała aktualizacja na xp home edition
@mby:
"DLA KOGO te licencje są tanie?"
Dla wszystkich klientów chcących je kupić. Linux is free if your time is worthless.
"WGA.*"
Pokażesz jakiegoś linka, w którym wykazano, że WGA narusz prywatność?
".*monopolistyczna.*"
Niestety na to jedynym lekarstwem jest prawodawstwa nakazujące linuksiarzom stworzenie wystarczająco dobrego oprogramowania. Aktualne jest, delikatnie mówiąc, słabe. Jak tylko będą dostępne faktyczne alternatywy do softu pod Win, to na pewno ta monopolistyczna pozycja upadnie.
"GNU nie zmusza do zakupów"
GNU generalnie nie ma za wiele do zaoferowania, więc i zmuszać nie może. Sorry, ale oferta GNU wygląda tak: "masz tu soft za darmo, ale nie możesz narzekać na braki, a jak jakieś widzisz, to se sam napraw". Dla ZU to kategoria żal.pl.
Po pierwsze, można narzekać na braki.
Po drugie, można zgłosić błąd.
Po trzecie, tacy użyszkodnicy to dla mnie kategoria żal.pl.
"Po pierwsze, można narzekać na braki."
Oczywiscie ze mozna! Ale odpowiedz bedzie podobna:
- Nie ma czegos? Masz zrodla sam sobie napisz, kozystaj z wolnosci!.
Super sprawa
…
"Po drugie, można zgłosić błąd."
Tylko w jezyku angielskim! A to dyskfalifikuje jakies – strzelam 70% ZU w polsce, czyli taki odlamek odpada. Do tego dochodzi, jak juz umiesz napisac raport, czekasz miesiacami, latami, i na koniec pada odpowiedz:
- Sorry, but I don't see any problems here, possible is only small but, what was happen only once.
Wypas! No normalnie mam ochote pisac raport za raportem!
"Po trzecie, tacy użyszkodnicy to dla mnie kategoria żal.pl."
Zal to jest wciskanie kitu ludziom nie znajacych realiow i prozy zycia.
Jeśli coś dostajesz za darmo, to nie masz prawa narzekać.
Jak prawi stare przysłowie: "Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda".
Inaczej rzeczy się mają, jeśli za coś płacisz. Jeśli płacisz i jesteś niezadowolony, to narzekaj ile wlezie… masz do tego pełne prawo.
Ja nic nie płacę za Linuksa, więc moje oczekiwania względem pewnych funkcjonalności czy poprawności działania są znacznie mniejsze niż od systemów które kosztują ogromne pieniądze. Biorąc pod uwagę powyższe, poziom zadowolenia z używania Linuksa jest bardzo wysoki, natomiast innych produktów już nie.
Co ciekawe, w działalności zawodowej nie oglądam się na to czy dany produkt kosztuje czy nie, ale w dalszym ciągu weryfikuję funkcjonalność vs koszt i wygrywa ten produkt dla którego ten współczynnik jest największy. Z tego powodu Linuks czasami wygrywa, czasami przegrywa.
Prawa rynkowe nie działają w przypadku monopoli. Kiedy na rynku jest monopolista i kilku drobnych dostawców, którzy nie przekraczają łącznie 10%, to sytuacja sama się nie wyreguluje (przynajmniej nie prędko). Większość ludzi nie rozumie, że oprogramowanie może działać inaczej i wcale nie są skazani na rozwiązania ograniczające ich wolności (w tym DRM). Wielu osobom może i przeszkadza to, że po wymianie system muszą wymienić sprzęt, ale dla nich ta sytuacja wydaje się normalna.
Edukowanie ludzi, że mają wybór i wcale nie są skazani na rozwiązania jednej firmy jest jak najbardziej na miejscu. Takie działanie może jedynie naprawiać rynek, a nie dalej go psuć.
@radekk: zagląda się, zagląda. A jak koniowi z tych zębów capi, a na dokładkę ma tylko trzy nogi i jedno ucho, to się ogłasza wszem i wobec "ludzie, ten gość, co to wciska darmowe konie, to oszust jest".
@NDyA: czy przez "oprogramowanie może działać inaczej" rozumiesz "może nie wyciszać głośników po podłączeniu słuchawek" i "może się nie wybudzać z suspend"? Bo na razie tego doświadczam korzystając z "alternatywy" w postaci Linuksa.
Żeby nie było, żem MS-fanboi-i-w-ogóle — ten komentarz piszę z makówki.
Ale jeśli koń ma raka to nie wie o tym stary i nowy właściciel.
Wiesz chociaż czyja to wina?
@norbert_ramzes: "Wiesz chociaż czyja to wina?" — niech zgadnę, pewno moja?
1. Dla mnie są tanie, no chyba że ty jesteś jakimś biedakiem albo bezdomnym?
2. Ty bredzisz, bo jednak ma.
3. Nic nie musi, zawsze można kupić bez systemu, pytanie tylko po co? skoro można mieć wszystko razem i to w dodatku za półdarmo
4. Użytkownicy nic nie wymusili, Microsoft zrobił bo tak chciał i o tym świadczy siła firmy
Teraz pomyśl w którym miejscu się znajdujesz? Czy aby to nie jest najwyższa pora aby się wsiąść za siebie i porzucić tego biednego linuxa i zacząć używać porządnych systemów np. coś z rodziny Microsoft bądź Apple.
Teodorka – albo jesteś siostrą Trasza, albo spadkobierczynią jego krucjaty
Nie obrażaj Trasza. Trasz posiadał rzetelną wiedzę techniczną chociaż
Ale emocje i zapał są identyczne.
Pewnie posiadał, bo coś trzeba wiedzieć, żeby robić to, co on. Natomiast nigdy nie widziałem, żeby w dyskusji użył rzeczowego argumentu.
Strona wygląda jak jakiś żart. Myślałem, że ktoś sobie jaja robi, a to faktycznie FSF wydało takiego biednego gniota, jeszcze te obrazki Billa – do kogo ma to trafić?
"Zatruwanie edukacji: Microsoft przeznacza duże sumy pieniędzy na oprogramowanie dla szkół w skutek czego ludzie od małego uzależniają się od produktów tej firmy."
MSDN nie jest przymusowe, a jeśli idzie o niższe szczeblem szkoły to żale do MEN, aczkolwiek warto zauważyć że teoretycznie ministerstwo powinno jak najlepiej wydatkować pieniądze.
Linus miał rację ludzie za bardzo podniecają się ms.
"MSDN nie jest przymusowe"
ale np. nauka baz danych WYŁĄCZNIE na przykładzie MS SQL 2005 już zdecydowanie tak albo programowania obiektowego w oparciu o C++/CLI i Windows Forms już tak (przykłady z tzw. życia),
co w sumie NA JEDNO wychodzi
no wiesz można odbić piłeczkę i powiedzieć że także nie korzystanie z linuksa na uczelni nie jest przymusowe no ale już np. jakieś sieci czy ogólnie o unix i unix-like to tak i lepiej mieć linuksa. Co nie zmienia faktu że jeśli chcesz możesz kupić sam windows czy nawet linuks i nie musisz korzystać z msdn z resztą novell też chyba ma podobny program dla uczelni.
"no wiesz można odbić piłeczkę i powiedzieć że także nie korzystanie z linuksa na uczelni nie jest przymusowe no ale już np. jakieś sieci czy ogólnie o unix i unix-like to tak i lepiej mieć linuksa. Co nie zmienia faktu że jeśli chcesz możesz kupić sam windows czy nawet linuks i nie musisz korzystać z msdn z resztą novell też chyba ma podobny program dla uczelni."
Następnym razem NIE PIJ, jeżeli masz zamiar pisać jakiś komentarz.
A do meritum, to Linuxa mogę mieć z WIELU ŹRÓDEŁ i nikt nie wymusza na mnie zakupu konkretnej dystrybucji.
rzeczywiście czasami moje wypowiedzi są zakręcone jak słoik konfitur i trudno uchwycić myśl przewodnią.
"A do meritum, to Linuxa mogę mieć z WIELU ŹRÓDEŁ i nikt nie wymusza na mnie zakupu konkretnej dystrybucji."
co ty nie powiesz
To trzeba bylo sobie wybrać inną uczelnię. Przecież program nauczania tajny nie jest. U mnie na Win była mniej jak połowa zajęć – sporo było na różnych Linuksach, troche było na Solarisach, z baz był MS Access, MySQL i Oracle.
No, ale jak sie idzie do Wyższej Szkoły Tego i Owego zamiast na normalną uczelnie, to sie potem ma taki program…
Możesz mi podać do jakiej szkoły chodzisz i na jaki kierunek (może w przyszłości tam pójdę)?
Już jestem po studiach, a to co opisywałem to informatyka na Politechnice Lubelskiej.
Na AGH na automatyce też jest podobnie. Na Windowsie mieliśmy jak na razie tylko "Informatyczne narzędzia pracy grupowej", czyli obsługę pakietu Lotus Notes/Domino. W sumie nie wiem po co nam był ten przedmiot :]
"ale np. nauka baz danych WYŁĄCZNIE na przykładzie MS SQL 2005 już zdecydowanie tak albo programowania obiektowego w oparciu o C++/CLI i Windows Forms już tak (przykłady z tzw. życia),
co w sumie NA JEDNO wychodzi"
Piszesz, że jesteś zmuszany używać MSDNu, idąc tropem Twojego myślenia mógłbym zacząć narzekać, że na mojej uczelni(Politechnika Częstochowska, WIMII, specjalność inżynieria oprogramowania) zostałem przymuszony do używania linuksa – na większości przedmiotów programy zaliczeniowe miały obowiązek działać na nim, a wersja dla windowsa nie była brana pod uwagę.
IMO najsensowniej by było udostępnić studentom oba rozwiązania i pozwalać wybierać co im bardziej pasuje.
@Maggus: tyle, że jak już skończysz studia to Linuksa nadal będziesz mógł używać na tych samych warunkach, a za Windows zabulić $$$.
Nie, wszystkie programy z MSDNAA można używać też po zakończeniu studiów.
"Nie, wszystkie programy z MSDNAA można używać też po zakończeniu studiów."
Na jakiej zasadzie?
Jakiś punkt umowy?
Co się dzieje z programami z MSDN AA, kiedy przestaje być studentem?
Dalej możesz korzystać z otrzymanego oprogramowania, zgodnie z licencją MSDN AA – do celów edukacyjnych, badawczych. Możesz dalej korzystać z bezpłatnych uaktualnień oprogramowania. Nie możesz jednak instalować nowych wersji programów.
Może ich używać pod warunkiem, że zainstaluje je przed skończeniem studiów. Wymóg jest taki, że aby zainstalować program/system z MSDN AA trzeba być studentem uczelni, która podpisała odpowiednie papiery.
Wynika z tego, że Windowsa "z uczelni" można używać po studiach ale w razie reinstalacji trzeba już wykupić licencję.
Podałbym konkretny punkt umowy licencyjnej ale czytałem ją już kawałek temu i nie chce mi się tego znowu szukać…
tylko do celów edukacyjnych, nie dla komercji, pisząc oprogramowanie, tworząc cokolwiek i biorąc za to 1 grosz w jakiejkolwiek formie – łamiesz licencję
I jeśli twoja dziewczyna nie studiuje na twojej uczelni, a dasz jej skorzystać z kompa tez łamie licencje.
Akurat na WIMII nie spotkałem się nigdy z czymś takim że projekt miał być na linux-a. Po prostu pracownie stoją na linuxach, a jeżeli masz ochotę pisać projekt na windows to potrzebujesz własnego sprzętu tyle.
Możliwe, że miałeś zajęcia z prowadzącymi z KIKu lub IMI, u nich owszem dało się wybrać. Jednak u ludźmi z ICISU(większość zajęć miałem z nimi) taki wybór nie wchodził w rachubę.
Mylisz się właśnie cieżej jest przekonać ludzi z KIK do pisanie nie w .NET. Jedyne zajecia gdzie projekt byl obligatoryjnie w otwartym srodowisku byl "OpenGL" (ale itak mogłeś pisać sobie na windowsie bo podstawą była biblioteka Qt. Jedynie makefile trzeba bylo sobie napisac). A zajecia mam dzieki Bogu głównie u ludzi z ICISU.
Jak rozumiem projekty z PANI(PAI), APIPO, programowania równoległego mogłeś pisać pod windows, z ciekawości czy mógłbym spytać się z kim to miałeś?
Ja sam pisałem APIPO w Qt ale kolega już w C# z (zajęcia prowadził mgr inż. Andrzej Grosser). PAI akurat faktycznie było ukierunkowane raczej na pisanie pod Linuxem ale sądze że pisanie tego projektu w DevC++ też przechodziło. Zresztą PAI trudno nazwać projektem bo pisane było pod dosyć sztywne wymagania.
podstawa nauczania zrobiona przez MEN nie wymusza żadnego konkretnego systemu operacyjnego.
Tyle że w części (biedniejszych) szkół pracownie komputerowe są ufundowane przez microsoft, dają sprzęt i programy. Zły, zły monopolistyczny microsoft.
Ale w imię wolności powinni wymienić na sprzęt i programy ufundowane przez FSF
Takiej pracowni jeszcze nie widziałem, ale widziałem za to pracowanie ufundowane prze UE i na nich jest zakaz zmiany oprogramowania, zakazujący dualboota też, po prostu ma się pracować na tym co się dostało. Ta sytuacja jest wg. mnie smieszna, bo gadałem z gościem w jednej szkole od Informatyki i miał nawet dobry program nauczania przygotowany, a spalił na panewce.
ide o zaklad, ze w ciagu pierwszej godziny od rozpoczecia 'prawdziwej' sprzedarzy W7 osiagnie kilkukrotny wiekszy udzial w rynku niz Linux w ciagu 18 lat…
co do zarzutow FSF: jak juz kiedys napisalem: psy szczekaja, karawana jedzie dalej…
MS moze wydac i Windows 18, kogo to obchodzi? Czy bedzie mial wiekszy udzial na rynku niz linux? Byle tylko pliki w jednym i drugim (i kazdym innym systemie) byly odczytywalne – zgodnie z systemem na orginale i bedzie fajnie. Kazdy ma prawo wybrac co chce. A to, ze Windows 7 bedzie bardziej popularny od linux skomentuje pytaniem.
Wiesz co jedza miliony much? Przeciez one nie moga sie mylic
Sorry za ironie
Dopóki wszystko u mnie działa, udział w rynku może mieć i 0,00001%, to nie ma znaczenia. Dzięki mniejszemu udziałowi nasz system jest mniej podatny na ataki.
Podpisuje sie pod tym obiema nogami i rekami xD
he, a ktos by mogl myslec, ze linux w jakis sposob jest lepszy niz windows, i ze to jest przyczyna, ktora sprawia ze jest on bardziej odporny na roznego rodzaju 'swinstwa'. a tutaj chodzi tylko o popularnosc :~
popularność to jedna z przyczyn większego bezpieczeństwa Linuksa, xBSD, ale nie jedyna.
> Wiesz co jedza miliony much? Przeciez one nie moga sie mylic
Głupkowaty argument wyciągany przez niepewnych siebie odmieńców, którzy próbują w ten sposób się dowartościować i pokazać jacy są wspaniali, bo idą w poprzek.
Kupa nie jest szkodliwa dla much i człowiek nie jest muchą -> Co dobre dla much niekoniecznie dobre dla człowieka i vice versa
Nie do końca – jest to pokazanie kontrprzykładu do twierdzenia że 'większość ma rację'. Większość ma lub nie ma racji i racja nie zależy od ilości ludzi, którzy w nią wierzą.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Społeczny_dow&oacut…
Komentarz ode mnie zbędny…
Prawie każdy komputer PC kupiony w ciągu ostatnich 5 lat, po ewentualnym dołożeniu RAMu, spełnia wymagania Windows 7. To i tak dobre w porównaniu z głównym konkurentem Microsoftu na tym rynku, Applem: ŻADEN Mac kupiony 5 lat temu nie spełnia wymagań Snow Leoparda
Ale Fundacja Wolnego Oprogramowania ma wielką kampanię propagandową anty-Windows (pamiętacie te strony o "Viście" czy "WGA"?), tymczasem z anty-Apple przypominam sobie jedynie tą kampanię anty-iphone-ową
Żeby nie było wątpliwości, wszelkie zarzuty wobec Windows i Microsoftu sformułowane przez FSF są prawdziwe (chociaż może nieco przesadzone), ale mi brakuje tu jednego głównego punktu, który powinien być "konikiem" FSF i być podkreślany na każdym kroku:
WINDOWS TO WŁASNOŚCIOWE OPROGRAMOWANIE, KTÓRE OGRANICZA WOLNOŚĆ. Wolność hakowania, wolność dzielenia się oprogramowaniem a nawet wolność jego zainstalowania na własnym PC.
"ŻADEN Mac kupiony 5 lat temu nie spełnia wymagań Snow Leoparda"
ale ze wzgledu na zmiane architektury a nie wydajnosci sprzetu
PS. Ciekawe co maja powiedziec wlasciciele sprzetu na architekturze porzuconej przez deweloperow Debiana?
Jeżeli bym wybulił kupe kasy na sprzęt z preinstalowanym debianem a potem debian wypiął by się na mnie to bym !@#$%^&*
Ale na szczęście debian nie jest preinstalowany więc na dobrą sprawę nic nie jest dłużny użytkownikom
Chcesz to instaluj nie to nie
Nie ma ktoś wrażenia, że Stallman to taki człowiek pokroju PiSu ? Kurna, jak można tak nienawidzić wszystko co inne od jego punktu widzenia. Kochan Linuksa, jest to dla mnie system of choice. Ale fanatyzm tylko odstrasza ludzi.
Nie lepiej byłoby zamiast 7 grzechów głównych Visty zrobić Kampanię 7 cudów w Linuksie?
Coś takiego już było i więcej niż siedem http://www.whylinuxisbetter.net/index_pl.php
Szanuję Stallmana za to że stworzył ruch Open Source, ale niestety niektóre jego poglądy są zbyt skrajne. Ja też jak ty jestem użytkownikiem Linuksa ale nie znoszę fanatyzmu w każdej postaci. Nie zmuszam nikogo za żeby za wszelką cenę używał linuksa. Jak nie chce linuksa to jego sprawa, ale jak sam do mnie się zgłosi w sprawie pomocy z linuksem to chętnie pomogę.
Żadnych cudów tam nie było, szczerze mówiąc w kilku punktach jest niezła dezinformacja (i nie tylko dzisiaj, ale również wtedy).
Czy ja wiem istnieje sekcja
"Kilka przypadków, w których pozostanie przy systemie Windows jest konieczne (przynajmniej na razie)"
Więc nie udają, że wszystko jest cacy, a 4 losowo wybrane pozycje okazały się prawdziwe. Całości nie chce mi się czytać, ale jeśli odkryłeś coś mocno naciąganego i co wykracza poza to co jest w rubryce wyżej to byłbym wdzięczny.
Proszę bardzo (jest tego więcej, ale ograniczę się do dwóch):
Po co piracić, jeśli to samo można mieć legalnie i za darmo?
Sam tytuł mija się z prawdą. Opis próbuje ratować sytuację: "Czasem brakuje im tych najbardziej skomplikowanych funkcji…", ale nic z tego. Uważanie Blendera za odpowiednik Mayi lub 3DMaxa, albo porównywanie softu GPL do Illustratora, Indesign'a, Xpress'a to przegięcie.
O ile OOffice jestem w stanie zaakceptować jako zamiennik MS Office, o tyle w powyższych przykładach kogoś wyraźnie poniosła ułańska fantazja.
Czemu Twój Windows spowalnia z każdym dniem?
Tu jest niezły kwiatek, więc zaserwuję Ci cytat:
Można się więc dowiedzieć, że używając pod Windows wyłącznie ACada i tak będziesz musiał robić reinstalacje.
Już widzę wszystkie znajome biura projektowe robiące coroczne reinstalacje… – zwyczajnie humor zeszytów.
Te Twoje wszystkie znajome biura projektowe, używają na komputerach jedynie Autocada? Mam praktyki w jednym z biur projektowych i widzę, że komputery są tam używane do wszystkiego. Jedynym zabezpieczeniem jest zainstalowany Avast. Siedząc tam trzy tygodnie, już dwa razy reinstalowałem ludziom systemy. Jeden wysypał się po aktualizacji z WU, drugi strasznie zwolnił.
A u mnie w firmie jest 40 komputerów na Windows i za ostatnie 3 lata reinstalowaliśmy dosłownie kilka. Sekret? Sankcje wobec pracowników chodzących po stronach XXX i torrenciarniach. Pomogło błyskawicznie i do tej pory jest spokój.
iria: A widziałeś biuro projektowe używające jednego programu? Poczytaj posty wyżej, do czego wypowiedź się odnosi (link BigBena).
@krzy2
Macie szczęście.
Wiesz nie każde biuro ma informatyka, który by tym wszystkim zarzadzała ludzie wynoszą przyzwyczajenia z domu. Nie, nie jest to małe biuro. Ja przedstawiam tylko sytuację, z która się spotkałem mając praktyki w biurze projektowym. I Twoja i moja historia się zdarzają.
Chodzenie po xxx i torrentach bym odrzucił, bo wszyscy sie mniej wiecej widzą.
Ale masz racje blokowanie takich stron, to podstawa. Nie mówiąc juz o tym, że od pracy odciągają.
Ale nigdy nie zapomnę wyrazu ulgi w oczach kolegi, gdy za pomoca rescuecd odzyskalem mu w chwilę materiały, które miał na pulpicie, by mógł pójść na inny komputer gdy ja w tym czasie robiłem reinstalkę.
@przemysław
Nie nie widziałem, Tak, czytałem poprzednie posty.
Czepiałem się tylko nielogiczności Twojej wypowiedzi (wybacz tak już mam
)
Tu napisałeś, że znasz takie biura.
Pierwsze co trzeba zrobić w biurach to zablokować nasz-kalse, gg i strony z flaszowymi gierkami. Nagle wydajność wzrasta ;]
Z nk się zgodzę.
Wybaczam Ci iria, po prostu nie dojrzałeś 3 kropek, w których ukryty został skrót myślowy
Stallman stworzył Free Software, a nie Open Source!
Chodziło mi o organizacje ruchu OS. Przed nim ten ruch działał w chaosie, a on jak to już napisałeś stworzył fundację która to wszystko ogarnęła. Pisząc że stworzył OS faktycznie trochę źle się wyraziłem ale pisząc tamten komentarz miałem właśnie to na myśli.
Nie wymagaj za dużo, o wiele łatwiej jest gostkowi prowadzić kampanię negatywną produktu MS niż pozytywną promocję produktu własnego środowiska.
W pierwszym przypadku wystarczy tylko rzucać kamieniami, a w drugim trzeba się ciężko napracować.
Jak najbardziej od ponad 25 lat promuje głównie GNU i Wolne oprogramowanie. OIMW duże akcje skierowane przeciw własnościowemu oprogramowaniu są właśnie stosunkowo nowe i to element inicjatywy młodych sympatyków FSF.
"Nie wymagaj za dużo, o wiele łatwiej jest gostkowi prowadzić kampanię negatywną produktu MS niż pozytywną promocję produktu własnego środowiska.
W pierwszym przypadku wystarczy tylko rzucać kamieniami, a w drugim trzeba się ciężko napracować."
Poczytaj może o tym, CO stworzył RMS, a potem wróć do dyskusji, gdyż na razie tylko się kompromitujesz.
RMS walczy ze skutkami, jakie powoduje istnienie monopolu MS, które to skutki co i rusz dają się we znaki (np. badziewność "nieśmiertelnego IE 6.0").
W końcu mby7930, bezlitośnie smaga swym karcącym postem! No i co? No i nic.
O ile kocio odpisał rzeczowo czym się RMS zajmuje, o tyle Ciebie muszę wysłać do podstawówki na lekcje czytania. Nigdzie nie zaprzeczyłem temu co stworzył, pisałem natomiast, że łatwiej jest "rzucać kamieniami". A w tym i tak RMS bierze udział jako osoba przewodząca FSF.
Primo, piszesz truizmy (WIADOMO, że ZAWSZE jest łatwiej burzyć niż budować), więc cudów nie oczekuj.
Secundo, jak sam napisałeś kocio JUŻ podał przykłady, więc trudno, abym po nim powtarzał.
Tertio, oczywiście, że zaprzeczyłeś pisząc o "W pierwszym przypadku wystarczy tylko rzucać kamieniami, a w drugim trzeba się ciężko napracować.". Sugestia dla każdej inteligentnej osoby jest oczywista i to było przyczyną napisania przeze mnie krytycznego komentarza.
No tak, zgrzeszyłem jak zwykle. Grzech mój śmiertelny i wielki, truizmem zwany, w miejscu tak świętym jak OSNews.pl nie przystoi. Tutaj każdy jeden uczestnik, pisze komentarze merytoryczne, kreatywne i inspirujące innych! W ten sposób serwis wraz z użytkownikami dąży do doskonałości…
Uff, teraz zejdźmy na ziemię. Nie wiem, gdzie Ty w moim kwestionowanym zdaniu widzisz zaprzeczenie, ja widzę opis dwóch zdarzeń, z których jedno jest łatwiejsze do osiągnięcia. Mało tego, te zdarzenia nawet się wzajemnie nie wykluczają (mogą zachodzić jednocześnie).
Na koniec, wrzuć na luz i brzemienia wypowiadania się w imieniu wszystkich inteligentnych ludzi nie bierz na swoje barki.
Dokładnie tak samo zrozumiałem sens twojej wiadomości jak mby7930 (nie mam pretensji, tylko mówię jak to odebrałem).
@resus:
chyba przesadnie i niepotrzebnie dramatyzujesz całą sprawę. Co prawda RMS-a widziałem tylko na jakichś filmikach, ale mam wrażenie, że to raczej pogodny jegomość. W każdym razie zdecydowanie bliżej mu do "Majora" niż do Prezesa PiS. RMS zajmuje się "ewangelizacją opensorsową" i mówi różne rzeczy, czasem dziwne, przypuszczam po to, żeby zapaść w świadomość. No i jakoś to mu się udaje. Zasadniczo jest to bardzo pożyteczna działalność. Co do Apple i M$, to tylko ten drugi jest faktycznym monopolistą i prawdziwym wrogiem ruchu wolnego softu, więc nic dziwnego, ze został wzięty na "tapetę", zresztą nie pierwszy raz. Nie wiem po co RMS miałby zajmować się znęcaniem się nad Apple. A kampania w stylu ostatnich reklam M$ (anty-Apple) jest widać teraz w modzie, sam Apple też w tym stylu próbuje się odciąć.
Kewl, to teraz jeszcze _konkretnie_ napisz co to ma wspólnego z PiS-em.
Myślenie doktrynalne GW, TVN, PO i Palikota
Nie mogę, kolejny zbałamucony, oskarżający PiS o całe zło wszechświata.
Nie oskarżam PiSu o całe zło wszechświata, ale zamiast polityki pojednania wolą prowadzić politykę wytykania … życzę im mimo wszystkiego dobrego : )
Jezu niektórzy ciagle żyją w jakimś zamkniętym świcie mimo iż mówią o "open" żaden z powyższych punktów nie jest w stanie zainteresować zwykłego użytkownika i to ma być namowa do korzystania z otwartego oprogramowania ???. Co do ostatniego punktu to system jest tak bezpieczny jak wiedza która posiada user , przypomnijcie sobie narzekania userów do dzisiaj zresztą jak wyszła Vista czemu ten UAC się ciagle o coś pyta – jak to wyłączyć ??? – szkoda gadać a co do "czepania" naszych dysków twardych to jeżeli miało by się to przyczynić do dopier..nia jakimś terrorystom lub pedofilom to jestem ZA!!!!!! nawet za cenę naruszenia mojej virtualnej prywatności
Wszystko pięknie i fajnie, dopóki nie zostaniesz terrorystą mimo woli, bo tak się komuś wyżej spodoba. Oskarżyć kogoś o pedofilię, też trudno nie jest.
Ograniczanie swobód obywatelskich najłatwiej wprowadza się pod postacią dbałości o bezpieczeństwo społeczeństwa, bo łatwo wówczas o przyzwolenie.
Ha! Alazif to jest terrorysta. Poznałem po nicku.
Those who would sacrifice freedom for security deserve neither
Minusy pewnie od zwolennikow bigbrother ( orwella ) czy innych polpoto-stalinistow.
Ja dałem minusa. Powody:
1. Intencja cytatu znacząco różniła się od intencji osoby cytującej.
2. Osoba cytująca przekręca cytat (nie pierwszy raz już to widzę).
Jak się przekręca cytat to wypadałoby o tym wspomnieć że się to zrobiło i nawet podać link do oryginału.
Zapomnieliście wspomnieć że autor cytatu miał na myśli konieczność mordowania indian.
A że użyłem to … co z tego? Nie trzeba tego traktować jako cytat, ale świetnie tu pasuje.
@norbert_ramzes: "They that can give up essential liberty to obtain a little safety deserve neither liberty nor safety." – Benjamin Franklin.
@groszek: Wiesz mniejsza o indian. Ale przynajmniej cytat powinien być ctowany jak należy. "essential liberty" to nie to samo, co "liberty" a "little safety" to nie to samo "safety".
Nie wiem czy czytałeś książki Orwella, ale on był przeciwny stalinizmowi i był raczej za nieograniczaniem swobód obywatelskich, ale to trzeba przeczytać i zrozumieć. Nie można być zwolennikiem bigbrothera i Orwella w jednym.
marcinsud: Myślę że chodziło mu o to, że jakbyś na ulicy kogoś zapytał o Big Brothera, to by powiedział że najbardziej lubił Manuelę… i tak 95% zapytanych.
Trzeba było wyklarowac o jakiego Wielkiego Brata chodzi
Tylko że wiele rządów/organizacji które mają (lub mogą mieć w niedalekiej przyszłości) na pieńku z USA zrezygnowało z oprogramowania od M$ (nigdy nie wiadomo co podrzucą razem z aktualizacjami).
Tak przy okazji:
Kiedyś agencje USA wpadły na pomysł aby infiltrować gry online w poszukiwaniu terrorystów. Możesz o tym przeczytać tutaj
http://nt.interia.pl/internet/wiadomosci/news/ter…
Aż pewnego dnia w grze WoW jeden gracz zażartował że wysadzi samolot. Oczywiście sprawa została zgłoszona i zrobili mu nalot na chatę, oskarżając przy tym o terroryzm.
Po przeczytaniu tego wystraszyłem się bo w CS zawsze wolałem grać jako Terrorist
Nie lubisz kupować amerykańskiej broni? Wolałeś czerwony kolor własnej drużyny niż niebieski przeciwnej? Zielona koszula dobrze Ci się kojarzy?
Echelon stwierdza: terrorysta, jednostka niebezpieczna, skierować obiekt do likwidacji.
Oczywiście masz prawo do takich poglądów. Tylko, że MS nie należy do jednostek walczących z pedofilią ani terroryzmem.
I aż szkoda zaczynać kolejną dyskusję o tym, że walka z pedofilią i terroryzmem tłumaczą dowolne działanie, które z ani jednym ani drugim nie mają nic wspólnego.
"szkoda gadać a co do “czepania” naszych dysków twardych to jeżeli miało by się to przyczynić do dopier..nia jakimś terrorystom lub pedofilom to jestem ZA!!!!!! nawet za cenę naruszenia mojej virtualnej prywatności"
Piękny przykład wyprania mózgu skutkującego zaakceptowaniem zniewolenia.
Pewnie nic takiemu osobnikowi nie powiedzą następujące słowa:
"Ci, którzy rezygnują z podstawowych wolności po to, żeby nabyć trochę chwilowego bezpieczeństwa, nie zasługują ani na wolność, ani na bezpieczeństwo."
> Zatruwanie edukacji: Microsoft przeznacza duże sumy pieniędzy na oprogramowanie dla szkół
To jest chyba piękne, że firma inwestuje kasę w edukację. Gdyby nie to, to by było piractwo albo komputery łupane.
> w skutek czego ludzie od małego uzależniają się od produktów tej firmy.
A kierowcy od Grande Punto, bo takiego się używa na kursach? Przecie uczyć na czymś trzeba.
> Praktyki monopolistyczne: Prawie każdy komputer jest dostarczany z Windows, ale nie jest to wybór użytkowników.
Microsoft nie produkuje komputerów. Więc pretensje do producentów, że nie dają innych produktów… W sumie się nie dziwię, bo one się nie sprzedają. Słynny Dell miał kompy z ubuntu i co? Nie szły i wycofał. Walmart miał kompy z linuksami i co? Nie szły i wycofał.
> Vendor lock-in: Microsoft zmusza użytkowników do instalacji nowszych wersji ich produktów osuwając wsparcie dla starszych wersji.
Buhahaha. Wsparcie dla Windows XP jest do dzisiaj, po 8 latach od premiery. Czy jakikolwiek linux jest tak długo wspierany i są do niego tak długo wydawane poprawki? Zresztą to właśnie linuksy wymagają ciągłej instalacji nowszych wersji, bo na dwuletnich systemach nierzadko już się nie da zainstalować nowszych programów (np. na moim dwuletnim kubuntu mogę zapomnieć o najnowszym gimpie czy kadu).
> Dla wielu ludzi oznacza to wymianę komputera ponieważ nie spełnia on wymagań nowej wersji Windowsa.
Bzdura. Znacząca zmiana była w 2001 roku z XP, teraz z Vistą (Seven wymaga mniej niż Vista). Niech natomiast ktoś spróbuje zainstalować najnowsze linuksy na kompach sprzed kilku lat, to zobaczy jak się może coś ślimaczyć.
>Narzucanie DRM: Zastosowany w Windows 7 mechanizm DRM ogranicza swobodę w korzystaniu z multimediów w twoim komputerze
No tak, przeciwdziałanie piractwu jest be… Śliczna filozofia. Poza tym, to brak DRM w linuksach ogranicza moją swobodę, bo muszę się obejść ze smakiem i wiele materiałów jest dla mnie niedostępnych.
> Zagrożenie bezpieczeństwa użytkownika: Windows ma długa historię dziur w systemie.
Taaaaaaaaaa…. Za to linuksy są bez dziur… Niezły dowcip.
"Wsparcie dla Windows XP jest do dzisiaj, po 8 latach od premiery."
od paru miesięcy nie ma darmowego wsparcia. Czyli de facto użytkownicy domowi/mniejsze firmy są zdane same na siebie. bo kto kupi do domu wsparcie dla win xp?
Tylko ze w domu, masz 10 roznych siasiadow 'komputerowcow', co ci pomoga to zainstalowac, czy nawet … juz ekstremalnie "FORMAT C:".
Teraz jak wykupie sobie pomoc techniczna w RedHat, to czekaj mam ja wiecznie i dozywotnio czy kupujesz "POMOC NA JAKIS CZAS", czyli gdzie lezy roznica miedzy pomoca techniczna oferowana za darmo prze 8 lat!, a pomoca techniczna oferowana na rok za oplata?
Oczywisice istnieja fora, grupy wsparacia etecera … ale czekaj to ktos mi mial powiezdiec i prowadzic za reke, tlumaczac dlaczego widze:
Kernel panic!
A nie rzucac osobiliwie SOA#1 i isc sobie dalej, olewajac, bo w swiecie Pr0 uzytkownikow, nie ma miejsca dla 'poczatkujacych' …
Ech, chcial bym by swiat byl piekniejszy ale 'real' nie jest taki wesoly.
"Tylko ze w domu, masz 10 roznych siasiadow ‘komputerowcow’, co ci pomoga to zainstalowac, czy nawet … juz ekstremalnie “FORMAT C:”."
nie wiedziałem że masz sąsiadów którzy piszą hotfixy dla windows mimo wszystko winszuje.
"Teraz jak wykupie sobie pomoc techniczna w RedHat, to czekaj mam ja wiecznie i dozywotnio czy kupujesz “POMOC NA JAKIS CZAS”,"
oczywiście że tak ale nie rozpowiadam na prawo i lewo że jest ileś lat wsparcia dla systemu wspominam że jest płatny i bynajmniej nie mówię tu o 'telefonie do przyjaciela'.
"czyli gdzie lezy roznica miedzy pomoca techniczna oferowana za darmo prze 8 lat!"
chyba jak pamiętam to było tak że liczbę telefonów za darmo do helpdesku windows w windows home miałeś ograniczoną.
BTW. Helpdesk windows na telefon. To jest jak ruletka.
SOA1
do helpdesku jak masz BOX dzwonisz ile Ci sie podoba jak masz -OEM masz wsparcie producenta sprzętu czyli np telefon wsparcia Dell, fora Dell etc.. Wsparcie RH na 2 lata jest droższe, niż używanie Windowsa BOX ze wsparciem.
chyba rosyjska ruletka.
revcorey: Jeśli telefoniczny helpdesk Windows jest jak ruletka, to Linuksa też, tyle że rosyjska.
chodziło mi o to że ci w zasadzie nic nie powiedzą.
Z Dell i Ubundu tez …
, wiec sporych roznic nie ma.
“Wsparcie dla Windows XP jest do dzisiaj, po 8 latach od premiery.”
od paru miesięcy nie ma darmowego wsparcia.
No dobra, po 8 latach. Więc przez 7 lat było. Nadal to nie zmienia mojego argumentu, że do linuksów wygasa szybciej, a do tego system bardzo szybko się starzeje i nowe wersje różnych programów już potem się nie instalują. GIMP dla Windowsa do dzisiaj działa z Windowsem 2000 (dziesięcioletnim). Ten sam gimp na około dwuletnim ubuntu już nie pójdzie. Wiem, bo przerabiałem. Za dużo zmian z bibliotekami i pół systemu by trza rekompilować, a to już nie zabawa dla mnie była.
Hmm… nie dziwię się, ze GIMP dla Windowsa nie chce ci na ubuntu chodzić… obawiam się, że na najnowszym nawet nie pójdzie.
hihi
'darmowe wsparcie' nadal istnieje- na dziury okreslane mianem 'krytyczne' (i chyba jeszcze na jedne, mniej krytyczne /nie pamietam skali ms, wiec nazwy nie podam/) wydawane sa poprawki- to dla uzytkownikow domowych/malych firm.
jesli masz duza firme/nadmiar gotowki i podpisales z malomiekkim dodatkowe umowy- to wsparcie otrzymujesz dluzej, zdaje sie do 2014 (?) roku.
> Microsoft nie produkuje komputerów. Więc pretensje do
> producentów, że nie dają innych produktów… W sumie się nie
> dziwię, bo one się nie sprzedają. Słynny Dell miał kompy z
> ubuntu i co? Nie szły i wycofał. Walmart miał kompy z
> linuksami i co? Nie szły i wycofał.
Ciekawe rzeczy mówisz. Użyj googla.
http://www.dell.com/content/topics/segtopic.aspx/…
Ale w sklepach ich nie ma. Zostały jako produkt marketingowy na WWW. Zresztą na polskiej jakoś nie umiem znaleźć. Choć nie chce mi się głęboko szukać. W każdym razie, jakoś producentom nie zależy i nie ma co MSa za to krytykować.
z tym walmartem dziwna sprawa. Mówili że się słabo sprzedawały z kolei firma która je im sprzedawała twierdziła z goła co innego. A wyników sprzedaży nigdy nie podano do publicznej wiadomości
Pierwsze aktualizacja windowsa kosztuje i nie zawsze chodzi o sam koszt licencji. Drugie dlaczego korzystasz z kubuntu skoro ci nie pasuje? Zainstaluj jakieś ciągłe distro jeśli już musisz i po problemie.
Zraz zaraz zaraz!!! Jak to może robić inspekcje zawartości dysków twardych? Przecież to poważne naruszenie prywatności!!!! Coś tu mi nie pasi
Nie można i nikt jej nie robi.To najpiękniejszy przykład FUDu. O, przepraszam, w przypadku linuksiarzy to nie jest FUD, tylko Niesienie Światła Prawdy Objawionej i Demaskowanie Zła, Niegodziwości i Zjadania Noworodków Przez Teh Evil M$.
To ja mam 7 grzechów "systemu gnu":
1. Bardzo mała ilość realnie przydatnego softu który jest stabilny i pełnowartościowy
2. Ciągłe zrywanie kompatybilności ze wcześniejszymi wersjami
3. Bardzo nieelastyczna biznesowo licencja, która odstrasza potencjalnych twórców
4. Brak ujednolicenia i pełnej kompatybilności binarnej (tu się kłania punkt 2) różnych dystrybucji; brak ujednolicenia systemu instalacji
5. Ciągłe problemy ze sprzętem, nie istnieje implementacja systemu gnu która posiada zadowalającą ilość sterowników które działają jak należy (wykorzystując pełne możliwości sprzętu)
6. Brak jakiejkolwiek realnej pomocy technicznej czy wsparcia
7. Zapędy prowadzące do ograniczenia wolności użytkownika przez zachętę do uniemożliwienie instalacji nie-gnu programów.
Specjalnie nie pisałem "linux", bo Linus ma znacznie zdrowsze podejście do licencji; szkoda że dał się w końcu nabrać i przyjął GPL.
"System gnu" to z przymrużeniem oka, bo ci wszyscy gnu-fanboje tak to nazywają. Mimo że "Systemem" jest faktycznie linux, bo inne kernele niezbyt działają z softem gnu…
Jest oczywiście opensolaris i debian/bsd, ale to na razie zabawki, które nie mają żadnej przewagi nad "oryginalnymi" wersjami.
Long live linux!
FSF die soon!
Jeszcze nie było tu takiego steku bzdur w jednym kawałku.
Fakt, dość monstrualne wypociny. Nawet zacząłem pisać polemikę z punktami groszka, ale potem doczytałerm to co pod spodem. Widać _groszek_ w kwestiach "linuksa" nie "kuma" po prostu. Szkoda zachodu.
Ad 1. Wczoraj postanowiłem napisać kod do wczytywania plików matlaba w formacie hdf5 do tablic C++. Po 5 minutach googlowania (co to jest hdf5?) i uruchomieniu synapteca zorientowałem się, że wszystkie potrzebne biblioteki i programy narzędziowe mam w moim ubuntu
TO JEST UŻYTECZNE (dla mnie), STABLINE i PEŁNOWARTOŚCIOWE OPROGRAMOWANIE!
Ad 2. Żarty. Mój administartor obok visty na dzień dobry zainstalował xp, "bo niektóre programy moga nie chodzić". Miał rację. Większość moich ulubionych programów pod vistą działa dziwnie lub nie działa wcale. Nie mogę drukować z acrobata (32 bity) w viście (64 bity). Znam wydawnictwo, w którym trzymaja kompa z win98, bo tylko tam działa kosztowny pagemaker i kompa z xp sp2, bo po aktualizacji do sp3 zniknęła część funkcjonaklności bardzo kosztownegop inDesign. Po 3 miesiącach doinstalowałem ubuntu, ulga, mimio że linuksa nie używałem z 3 lata!
Ad 3. Twórców komercyjnych nie odstrasza licencja, tylko mały rynek. Nikt Ci nie broni instalowania komercyjnych programów w linuksie! Gdyby nie vendor-lock-in uzytkowników oprogramowania microsoftu i de facto monopolistyczna pozycja windows, problemu by nie było. Co by było, gdyby microsoft uzywał środowisk cross-platform, np. Qt? Odstraszyłoby czy ułatwiło życie twórcom biznesowym?
Ad 4. A czy istnieje ujednolicony system instalacji i pełna kompatybilność binarna różnych wersji windows? Śmieszne! Nie porównuj rzeczy nieporównywalnych!
Ad 5. Mój sprzęt pod linuksem chodzi, a nvidia GeForce 285 po prosu śmiga. Cudo! Sterownik do karty radiowej sam sie zainstalował (ubuntu), a do windy xp musiałem ściągać z sieci (zawieruszyłem płytkę).
Ad 6. instalacja geforce 285 w trybie geforce 285 zamiast VGA wymagała googla i maks. 10 minut pracy (bo mam ubuntu 64 bit, na 32 pewnie nie byłoby problemu, bo jest w repozytorium). analogicznie najlepsza pomocą techniczna dla windows jest google. No bo co mi poradzi gostek z MS na moje problemy z drukarką? Żebym wszystko uaktualnił? A potem zgłosił błąd w Adobe, bo skoro nie mogę drukowac z acrobata, a mogę z GhostView, to wina jest po stronie acrobata?
Ad 7. Zarzut niegramatyczny, nielogiczny. Co to jest "zachęta do uniemożliwienia"? Czy wadą Debiana jest brak niewolnego oprogramowania w listach standardowo wyswietlanych w menedżerach pakietów? To pokaż mi taki menedżer w windowsie
. Jedyny mi znany to moja głowa
I skąd mi się wziął własnościowy sterownik GeForca?
7. No tak trochę niegramatyczny, chodziło z grubsza o to, że dla tych krzykaczy z fsf instalacja softu (który potrzebujesz!!) a który jest nie-gnu = ograniczenie wolności. No bez jaj, to jest żałosne. Dlatego mam nadzieję że FSF przestanie istnieć a sam linux przejdzie na jakąś wolną licencję, która pozwoli na bezproblemową wymianę kodu z innymi projektami.
5. Bo windows nie ma wbudowanych sterowników do "głównych" części typu karta graficzna. Ma takie sterowniki by dało się uruchomić system (zawsze!). Za to do każdego sprzętu producent dołącza sterowniki, nadal niektórzy tworzą takie dla win 98…
Trzeba doinstalować. Ale za to jest co. Przypomina mi się punkt "forget about drivers" z whylinuxisbetter. Właśnie, możesz zapomnieć…
4. Tak, programy z win98 nadal mają szansę działać na win7. Wszystkie windowsy vista są ze sobą w 100% kompatybilne, wszystkie xp ze wszystkimi xp też. Pomiędzy wersjami (które są kolejnymi generacjami systemów) również może (choć faktycznie – nie zawsze) działać.
W linuksie każda dystrybucja używa innego nazewnictwa w /usr/lib, ma inną kompilację i trzeba się nieźle namęczyć by nie oberwać po głowie gdy chcemy program X z dystrybucji Y na dystrybucji Z. Wiem że dystrybucja Z też pewnie ma program X, ale nie o to chodzi.
3. Ależ odstrasza, bo firmy się boją sytuacji w której _muszą_ opublikować kod. Wolność? Jaka to wolność gdy jest przymus?
2. Nadal część programów z win98 działa. Tak po prostu, programy kiedyś tworzone na stary system nadal działają. W drugą stronę już nie całkiem (mi nie działają programy z win7 na xp) ale z xp na 98 – jak najbardziej.
Spróbuj tę sztukę w linuksie. Starsze jądro -> glibc wywali że jest za stare, koniec.
1. A ja szukałem podstawowych programów do codziennego (całodziennego..) użytku i żaden nie dorasta do pięt tym windowsowym. Już nie mówię o autocad czy photoshop, bo ich nie używam; ale tak podstawowe jak klient poczty (thunderbird powolny i gubi maile, kmail baaardzo powolny i ma ogrom zależności, claws dosyć ubogi.. itd), komunikator (znajdź mi coś o możliwościach mirandy. Nie, pidgin sie nie łapie, bo to jak porównywanie IE z mozillą); odtwarzacz multimedialny? Chyba faktycznie mpd+ncmpc jest najlepszy, bo reszta jest niesamowicie powolna i/lub niewygodna. XMMS jeszcze jest, tylko on jest "troszkę" stary i nie ma żadnego media lib.
Kiedyś był fajny program który pokazywał rozwój i szybki rozkwit pewnej przeglądarki internetowej. I było w nim omówione szczegółowo jakie to M$ robił taktyki ,przekupstwa i nawet zastraszanie aby obrócić monopol wokół siebie ,potem powstało dopiero IE. Ja i tak nadal uważam że Bill i spółka to mafia .:)
http://www.youtube.com/watch?v=cbjCZv_yHn8
I kolejne części
Ale Balmer przejął rodzinny interes
A ten film to bitwa przeglądarek, na YouTube jest z lektorem w pięciu częściach
Brzydki FUD
http://linsux.org/index.php/topic,2026.0.html
i tak zamiast zajmować się linuksem który zatrzymał się w rozwoju i możliwościach i osiągach w okolicy windows 95, zajmują sie innymi systemami- a to świadczy o tym że więcej już nic nie mogą zrobić
teraz sobie minusujcie )
ta, jasne.
A czy te "inne" systemy obsługują wirtualne pulpity? Czy wymagania mają mniejsze? Czy są wydajniejsze? Czy obsługują inne systemy plików niżeli FAT i NTFS? Czy jest chociażby namiastka cgroups? Czy można w nich zmienić dosłownie wszystko? Czy "rejestr" jest czytelny dla człowieka? Czy potrafią działać bezawaryjnie latami bez restartu? Czy są tak bardzo kompatybilne wstecz jak GNU/Linux i oprogramowanie na nie? Czy instalacja kodeków może zepsuć system? Czy zależności trzeba ręcznie rozwiązywać? Czy można mieć większość oprogramowania w jednym miejscu (razem z aktualizacjami)? Czy po deinstalacji zostają jakieś "śmiecie" w katalogach systemowych (i innych…)?
Pominąłem coś?
Jakbyś czytał m.in. changelog'i to byś nie wygadywał takich bzdur.
@norbert_ramzes:
"A czy te "inne" systemy obsługują wirtualne pulpity?" Oczywiście. Albo natywnie (OS X) albo można sobie zainstalować darmowy sofcik (Win).
"Czy wymagania mają mniejsze?" Sprzęt kosztuje tak śmieszne pieniądze, że mało kogo to interesuje.
"Czy są wydajniejsze?" A pytasz o wydajność obliczeniową, czy o wydajność użytkownika? Jeśli o to pierwsze, to bywają. Niedawno ktoś wrzucał porównanie Linuksa z OS X. W niektórych testach lepszy był Linux, w innych OS X.
Jeśli o to drugie, to oczywiście, że są, bo user nie traci na początku tygodnia na zwalczenie dźwięku, wifi czy co mu tam nie zadziała.
"Czy obsługują inne systemy plików niżeli FAT i NTFS?" A co usera obchodzi, jakie FS obsługuje system? Nad takimi rzeczami się zastanawiają tylko linuksiarze i goście od serwerów.
"Czy jest chociażby namiastka cgroups?" Na pewno jesteś w stanie podać przynajmniej 3 zastosowania cgroups, które mogą zainteresować przeciętnego usera.
"Czy można w nich zmienić dosłownie wszystko?" Często sobie to "dosłownie wszystko" zmieniasz?
"Czy "rejestr" jest czytelny dla człowieka?" Niektórzy wolą mieć działające programy niż siedzieć i czytać rejestr, ale każdemu jego porno.
"Czy potrafią działać bezawaryjnie latami bez restartu?" Może i nie, ale za to potrafią się wybudzić z hibernacji.
"Czy są tak bardzo kompatybilne wstecz jak GNU/Linux i oprogramowanie na nie?" Jedyne, co na to mogę powiedzieć, to HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!
"Czy instalacja kodeków może zepsuć system? " Dokładnie tak samo jak na Linuksie — jak instalator kodeków (czy tam paczka z kodekami) podmieni jakieś pliki niezbędne do działania systemu, albo wpakuje się w ścieżkę uruchamiania systemu i ją popsuje, to oczywiście może.
"Czy zależności trzeba ręcznie rozwiązywać?" Oczywiście, że nie trzeba. W normalnych systemach zależnościami zajmuje się instalator (Win) lub są dostarczane w bundle aplikacji (OS X).
"Czy można mieć większość oprogramowania w jednym miejscu (razem z aktualizacjami)?" A czy w Linuksie można nie mieć?
'Czy po deinstalacji zostają jakieś "śmiecie" w katalogach systemowych (i innych…)?" Zależy od instalatora. Twoim zdaniem pod Linuksem nie zostają? Mam nadzieję, że nie, bo musiałbym Cię wyśmiać.
> Sprzęt kosztuje tak śmieszne pieniądze, że mało kogo to interesuje.
1. Zwłaszcza jeśli to laptop. 2. Wydajność całości ma znaczenie. 3. "mało kogo to interesuje" – brzmi mi to jak propaganda bo znam wiele osób dla których to ma duże znaczenie. I te osoby w większości używają właśnie win.
> Jeśli o to pierwsze, to bywają. Niedawno ktoś wrzucał porównanie Linuksa z OS X. W niektórych testach lepszy był Linux, w innych OS X.
> Jeśli o to drugie, to oczywiście, że są, bo user nie traci na początku tygodnia na zwalczenie dźwięku, wifi czy co mu tam nie zadziała.
Jeśli chodzi o dźwięk to z własnego doświadczenia wiem że na Ubuntu zwykle działa OTB a na win częściej są problemy. W szczególności na laptopach.
A wydajność najlepiej widać po dłuższym użytkowaniu.
> Nad takimi rzeczami się zastanawiają tylko linuksiarze i goście od serwerów.
1. użytkownicy OS X też – spróbuj dostać się spod win do systemu plików.
2. Super bezpieczeństwo i wydajność, potwierdzona w faktach, np. to.
> Na pewno jesteś w stanie podać przynajmniej 3 zastosowania cgroups, które mogą zainteresować przeciętnego usera.
Wystarczy jedno: http://jakilinux.org/aplikacje/optimizationkit-gr…
> Często sobie to “dosłownie wszystko” zmieniasz?
Kolejna propaganda. Nie chodzi o to żeby na raz zmieniać wszystko, ale żeby zmieniać wiele rzeczy korzystając z prostych rzeczy, choćby z zwykłej konfiguracji
> Niektórzy wolą mieć działające programy niż siedzieć i czytać rejestr, ale każdemu jego porno.
http://osnews.pl/7-grzechow-windows-7/#comment-47…
Wiele osób chciałoby coś zmienić w systemie ale nie bawiąc się "kluczami" i ich "wartościami" które są kompletnie nie czytelne dla człowieka. Równie dobrze można by zainstalować sobie język którego się nie zna – wtedy za wiele nie zdziałasz.
> Może i nie, ale za to potrafią się wybudzić z hibernacji.
Kwestia jak długo. Niektórzy woleli by mieć działający system niż mieć frajdę że można kilka razy zahibernować.
> “Czy są tak bardzo kompatybilne wstecz jak GNU/Linux i oprogramowanie na nie?” Jedyne, co na to mogę powiedzieć, to HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!
Rzeczywiście śmieszne: http://www.linux.pl/?id=news&show=4379 To tylko przykład z Vistą, z innymi sam wiele razy przerabiałem. Widać Linuksa znasz tylko z obrazków.
> Dokładnie tak samo jak na Linuksie — jak instalator kodeków (czy tam paczka z kodekami) podmieni jakieś pliki niezbędne do działania systemu, albo wpakuje się w ścieżkę uruchamiania systemu i ją popsuje, to oczywiście może.
Widać bajki opowiadasz nie znając faktów. Z pewnością jesteś w stanie podać trzy dystrybucje w których choćby istnieje możliwość podmieniania plików systemowych przez paczkę z kodekami. I nie mów mi że taką paczkę można samemu zrobić bo równie dobrze samemu można od razu zrobić format.
> Oczywiście, że nie trzeba. W normalnych systemach zależnościami zajmuje się instalator (Win) lub są dostarczane w bundle aplikacji (OS X).
To czemu wiele razy widziałem komunikat że wiele razy czegoś brakuje i trzeba samemu doinstalować? A jak już rozwiązuje zależności to doinstalowuje je w katalogu aplikacji, dzięki czemu mamy zaje*any dysk od tych samych zależności w wielu miejscach i tak samo z ram.
> “Czy można mieć większość oprogramowania w jednym miejscu (razem z aktualizacjami)?” A czy w Linuksie można nie mieć?
Wyobraź sobie że można mieć. Spójrz na to: http://jakilinux.org/reviews/13ubuntu/synaptic.jp…
> ‘Czy po deinstalacji zostają jakieś “śmiecie” w katalogach systemowych (i innych…)?” Zależy od instalatora. Twoim zdaniem pod Linuksem nie zostają? Mam nadzieję, że nie, bo musiałbym Cię wyśmiać.
Nie zostają bo lista wszystkich plików z pakietu jest zapisywana lokalnie, a podczas deinstalacji są usuwane pomijając pliki konfiguracyjne, chyba że wybierzesz purge zamiast remove.
Tak wiem, nie karmi się trolli.
@norbert_ramzes:
"1. Zwłaszcza jeśli to laptop.
2. Wydajność całości ma znaczenie."
Z laptopem dostajesz Windę w wersji dostosowanej do jego możliwości. Nikt Ci nie każe jej update'ować do najnowszej możliwej wersji. Najnowsze programy spokojnie działają na ośmioletnim XP Home Edition.
A na mojej trzyletniej Toshibie zarówno Vista jak i Win7 działają znacząco szybciej niż Ubuntu, Kubuntu czy Fedora.
"3. "mało kogo to interesuje" – brzmi mi to jak propaganda bo znam wiele osób dla których to ma duże znaczenie. I te osoby w większości używają właśnie win."
Bo tych "wiele osób" jest jeszcze, podobnie jak Ty, na etapie, na którym się człowiek jara tym, jak wiele zasobów mu leży odłogiem. Pamięć i procek są po to, żeby ich używać, a nie żeby się jarać tym, że się ma 3G wolne.
"Jeśli chodzi o dźwięk to z własnego doświadczenia wiem że na Ubuntu zwykle działa OTB a na win częściej są problemy. W szczególności na laptopach."
Windows przychodzi wraz z laptopem ze sterownikami producenta i skonfigurowany tak, żeby działał. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, żeby dźwięk nie działał, w przeciwieństwie do różnych dystrybucji Linuksa, w których albo nie działał, albo nie wycisza głośniczków po podłączeniu słuchawek, bo sobie nie potrafi wykryć quirksów ac97, albo pokrętło do głośności jest obsługiwane na tyle tragicznie, że po byle tyrpnięciu potrafi się wyciszyć całkowicie, albo ryknąć.
"A wydajność najlepiej widać po dłuższym użytkowaniu."
Ano widać. U mnie w robocie średni czas życia Windy na komputerze bez reinstalacji to jakieś 3-4 lata, bo co tyle się ludziom wymienia sprzęt. Użytkowane intensywnie (sami programiści). Wszystko hula. Spowolnień nie stwierdzono.
"1. użytkownicy OS X też – spróbuj dostać się spod win do systemu plików."
Nie odczuwam takiej potrzeby (Windows mam nie na Boot Campie tylko w VM, która ma współdzielone katalogi), ale skoro bardzo chcesz…
"2. Super bezpieczeństwo i wydajność, potwierdzona w faktach, np. to."
Bo Twoim zdaniem większość komputerów ma 500k plików w jednym katalogu?
"Wystarczy jedno: http://jakilinux.org/aplikacje/optimizationkit-gr…
Nie, to przeciętnego usera nie zainteresuje. Przeciętny user najwyżej sobie zmienia w systemie tapetę.
Swoją drogą bardzo mnie bawi to, ile czasu linuksiarze spędzają "optymalizując" swój system. Tym bardziej, że czas ten zwróci się w najlepszym przypadku po kilku latach
Przykładowo spędzenie 8h, żeby przyspieszyć sobie boot o 10s przy założeniu jednego boota dziennie zwróci się już po… 96 miesiącach
"> Często sobie to “dosłownie wszystko” zmieniasz?
Kolejna propaganda. Nie chodzi o to żeby na raz zmieniać wszystko, ale żeby zmieniać wiele rzeczy korzystając z prostych rzeczy, choćby z zwykłej konfiguracji"
I jakież to rzeczy sobie tak zmieniasz, których nie można zmienić np pod Windą?
"Wiele osób chciałoby coś zmienić w systemie ale nie bawiąc się "kluczami" i ich "wartościami" które są kompletnie nie czytelne dla człowieka."
A konkretnie to jakie? Czy mówimy tylko o ogólnej możliwości zmiany czegoś, czego i tak nikt nigdy nie zmienia?
Jedyna rzecz, którą mi się zdarzyło dawno temu zmienić w Windzie przez dłubanie w kluczach, to włączenie odpowiednika linuksowego noatime w systemie plików.
"Kwestia jak długo."
WinXP Pro bez problemu działa przez kilka miesięcy non-stop (sprawdzone w robocie). Podobnie OS X (sprawdzone w domu).
"Niektórzy woleli by mieć działający system niż mieć frajdę że można kilka razy zahibernować."
Brak hibernacji oznacza, że system nie działa. Zwłaszcza na laptopach.
"Rzeczywiście śmieszne: http://www.linux.pl/?id=news&show=4379 To tylko przykład z Vistą, z innymi sam wiele razy przerabiałem."
I ten artykuł Twoim zdaniem dowodzi, że Linux jest bardziej kompatybilny wstecz? To może naucz się czytać, bo ja tam widzę tylko informację o Wine, które może i kompatybilne wstecz jest, ale czego bym nie spróbował pod nim odpalić, to albo nie działa, albo trzeba spędzić pół dnia na różnych hackach, żeby dany soft zadziałał, albo przynajmniej wygląda jak kupa gruzu.
A teraz spróbuj sobie zainstalować GIMPa 1.0 na najnowszej Fedorze, albo najnowszego GIMPa na jakiejś dystrybucji Linuksa sprzed 8 lat.
Oczywiście najlepiej bez rekompilacji połowy bibliotek i samego GIMPa.
"Widać bajki opowiadasz nie znając faktów. Z pewnością jesteś w stanie podać trzy dystrybucje w których choćby istnieje możliwość podmieniania plików systemowych przez paczkę z kodekami."
Oczywiście, że podam: Debian, Fedora, Gentoo.
"I nie mów mi że taką paczkę można samemu zrobić bo równie dobrze samemu można od razu zrobić format."
Och, a dlaczego niby nie? Pytasz o możliwość podmiany plików przez paczkę z kodekami. Otóż jest to możliwe w dokładnie każdej dystrybucji Linuksa, bo instalacja softu odbywa się z konta roota i ma dostęp do całego systemu.
To, że nikt takiej złośliwej paczki nie zrobił, to tylko Wasze szczęście.
"To czemu wiele razy widziałem komunikat że wiele razy czegoś brakuje i trzeba samemu doinstalować?"
Bo używałeś jakichś badziewnych aplikacji, do których twórca paczki nie potrafił dodać zależności?
Pewno był to jakiś GIMP pod Windows, któremu trzeba ręcznie doinstalować GTK+.
"A jak już rozwiązuje zależności to doinstalowuje je w katalogu aplikacji, dzięki czemu mamy zaje*any dysk od tych samych zależności w wielu miejscach"
Za to unika się linuksowego "dependency hell", gdzie żeby zainstalować jakiś soft w wersji innej, niż przewidział paczkowacz dystrybucji, to trzeba przekompilowywać miliony libów, najlepiej z jakimiś prefiksami, żeby nie kolidowały z systemowymi.
"i tak samo z ram."
No tak, bo RAM służy do tego, żeby leżał odłogiem.
"Wyobraź sobie że można mieć. Spójrz na to: http://jakilinux.org/reviews/13ubuntu/synaptic.jp…
Możesz mnie łaskawie oświecić, co na tym rysunku pokazuje? Bo ja widzę managera pakietów z wybranym Amarokiem.
> Zatruwanie edukacji: (…)
Z tym zarzutem w całości się zgadzam. Spróbuję pokazać to na przykładzie szkół gimnazjalnych. Szkoły były wyposażane przez MEN w komputery – średniej klasy + trochę sprzętu sieciowego (routery, switche do podziału łącza). Każdy z tych komputerów był fabrycznie wyposażony w Windows (wtedy i nadal: XP). Teraz te szkoły mają problemy z wirusami/trojanami/innym świństwem, które zatruwają im wszystko, co mogą – rozprzestrzeniając się nawet na serwery WWW szkoły (__większość__ z tych komputerów ma nieuaktualniane oprogramowanie /np. Total Commander/ – Windows uaktualnia się sam). Warto dodać, że te komputery służą _przede wszystkim_ do: przeglądania internetu oraz pisania dokumentów *.doc.
Pomijając fakt, że szkoły/MEN płaciły za licencje Windows, oraz, że wykorzystanie otrzymanego sprzętu sprowadza się do wyżej opisanych dwóch czynności można było zainwestować pieniądze z licencji Windows i mocy sprzętowej wymaganej dla Windows np. w lepsze monitory (teraz są okrągłe bańki CRT 15''), by nie psuć użytkownikom wzorku.
Na dodatek: żaden Windows standardowo nie daje możliwości nauki programowania. Systemy z rodziny Linux – a i owszem! Teraz programowanie w wielu szkołach sprowadza się do AC LOGO, jeżeli w ogóle.
Zadałem kiedyś pytanie zarządzającemu taką szkoła, dlaczego nie przejdą na wolne oprogramowanie, na przykład Ubuntu. — bo drukarka chodzi tylko pod Windows. Argument nie do oparcia
I to wina MS, że dyrektorka nie pozwala używać niczego innego? Rozumiem, że MS przekupuje dyrektorów wszystkich placówek edukacyjnych w kraju. Toż to kryminał. Prawda jest taka, że gdyby chcieli i byłaby kadra zdolna tego uczyć to by wprowadzili, niestety w większości przypadków informatyka w szkołach/gimnazjach/liceach stoi na niskim poziomie.
Poza tym warto zwrócić uwagę na to, że:
1) Nie wszyscy są zainteresowanie programowaniem jako takim – tacy ludzie to z reguły margines (nie mówię o klasach informatycznych).
2) Nauka Office i Windows jest bardziej praktyczna – masa ludzi po szkołach, liceach itp będzie pracować jako sekretarki, urzędnicy itp – mam wrażenie, że w Polskich firmach i urzędach Linux i OpenOffice to margines.
Jeżeli ktoś ma zainteresowanie wykraczające poza to czym się interesuje szeroko pojęty ogół to niestety nadal musi je rozwijać na własną rękę. Nie od dzisiaj wiadomo, że indywidualizm nie jest dobrze widziany. Słowacki wielkim poetą był!
@fj: Aleś mnie ubawił. Wszystko co przytoczyłeś ma się nijak do "zatruwania" edukacji. No, ale tak to bywa w bajeczkach, że MS musi być jednoznacznie zły, linux panaceum na wszystko. Dzieci tracących wzrok nie przewidziałem – naprawdę dobre!
1. Wirusy, trojany atakujące serwer szkoły, to nie wina windy. Zgodnie z powiedzonkiem: skoro admin dupa to i system kupa.
2. Moc sprzętowa wymagana dla XPeka, jest taka sama jeśli chcesz normalnie pracować na linuksie – więc nie bajdurz.
3. Skoro szkoła kupowała 15" monitory CRT to oznacza, że dokonywała zakupów dość dawno. A z tego wynika tylko tyle, że nie pomogły by oszczędności na licencji windows (licencja pewnie była grupowa, więc raczej tańsza), bo LCDeki były wówczas drogie. Jest jeszcze wariant, że szkole wciśnięto wszystko "po układach" i wtedy nie masz na nic wpływu.
4. Programowanie (no tutaj to spadłem z krzesełka)… Trudno jest zainstalować Pythona, Ruby czy cokolwiek innego na windzie? Znowu wracamy do punktu nr 1.
Tak mnie rozwaliłeś swoim postem, że dam Ci szansę na zostanie lokalnym bohaterem. Szkoła ma kłopoty z drukarką? Dam Ci gratis kolorową drukarkę atramentową do formatu A3+ i możliwością druku bannera do 5m (ale wałka nie mam). Używałem jej na Fedorze z BricsCadem, leży teraz nieużywana (ponad rok). Daję z tuszami, które mi do niej pozostały, po tym jak się przesiadłem na ploter.
Warunek jest jeden: odbiór drukarki w Krakowie i wprowadzasz w tej szkole linuksa. A co, niech gówniarze cierpią!
Skaszaniłem przedostatnie zdanie. Powinno być:
Warunek jest taki: odbiór drukarki w Krakowie i wprowadzasz w tej szkole linuksa.
@przemysław
- Dzieci nie tracą wzroku, bo wielu z nich w ogóle nie korzysta z tych maszyn. Jeżeli uważasz, że najtansze 15'' CRT i max 85Hz to super nowoczesny sprzęt dla każdego, to oddaj swoje LCD ubogim
- A gdzie Ty widziałeś adminów w szkołach? Za adminów w szkołach publicznych robią uczniowie.
- Szkoła nie kupuje żadnego sprzętu. Szkoła dostaje sprzęt z MEN, więc jest to, co dostaną.
- Szkoła dostaje sprzęt sygnowany logiem Windows, więc "minimalne" są spełnione.
- Spróbuj wytłumaczyć "dyrektorce", co to jest Python albo Ruby i po co to im do codziennej pracy.
- Nie zrozumiałeś mojego ostatniego akapitu (tłumaczę: to był żart, mimo, że wielu zapalonych do wolnego oprogramowania usłyszałoby podobny argument)
Jeżeli jesteś taki mocny, to droga wolna. Wybierz jedną szkołę gimnazjalną gdzieś w małym miasteczku w Polsce i przekonaj ich do czegokolwiek z nazwą Linux. Poza tym prowadź im za free serwis, instalacje i porady kilka razy w tygodniu. Powodzenia.
- Możesz przekazać w "darze" swoją drukarkę jakiejś placówce oświaty. Zapłacisz od tego podatek, zainstalujesz im to, wyjaśnisz, jak się używa sterownika i drukarki. Zostaniesz bohaterem!
Linux nie jest "panaceum na wszystko", to przecież oczywista bzdura. Chyba, że tak sam uważasz.
@pir0
- Szkoła nie kupuje żadnego sprzętu. Szkoła dostaje sprzęt z MEN, więc jest to, co dostaną. System i podstawowe oprogramowanie jest również z ministerstwa.
- W programie nauczania jest "informatyka", która niestety sprowadza się do Windows/DOS i Office. OK. Dla większości wystarcza. Tyle, że równanie do najniższych nie jest OK.
@fj:
Nie mogę dzieciom oddać mojego LCDeka, bo go nie mam. Na wymontowanie matrycy z mojego lapiszona się nie zdobędę, bo będę miał permanentnego blank screena.
Admin w szkole? – a nauczyciel od informatyki to jest tylko od uruchamiania komputerów przed zajęciami?
Tłumaczyć po co Python i Ruby? – a kto wyskoczył z LOGO?! (za chwilę dowiem się, że cały post to był żarcik).
Nie będę wdrażał linuksa w żadnej szkole, czy to w dużym mieście czy na zadupiu. Nie powinienem, bo zrobiłem bye, bye linux (I don't hate Linux, I hate people like you, and the whole community).
Nie chcę być bohaterem, a podatek od darowizny mogę zapłacić. No, ale chyba nic z tego nie będzie, bo obróciłeś kota ogonem.
Tak poczytałem sobie… Wolę jednak zdecydowanie Linuxa, kiedyś niewiele wiedziałem i sobie zainstalowałem tak, ot sobie, zadziałało wszystko co istotne. To chyba kwestia gustu a o gustach się nie dyskutuje ponoć. Dobrze sprawę oddaje dowcip o Billu G:
Synek Billa dojrzał i zadał tacie konkretne pytanie: Jak zrobić, żeby przespać się z kobietą? Bill na to zaprosisz ją na wykwintną kolację do najdroższej restauracji, potem do opery na najlepszy spektakl, potem wręczysz drogi prezent i luksusowym samochodem zawieziesz do domu… Córka Billa przysłuchująca się rozmowie – tato, a spacery plażą o zmierzchu, a zbieranie polnych kwiatów na łące, a podziwianie gwiazd na nocnym niebie… Bill na to – nie słuchaj jej synu, takie rzeczy wymyślają podli linuksiarze, oni by chcieli wszystko za darmo…
Anegdotka o Billu ma się nijak do linuksiarzy. Seks w duchu GNU musiałby wyglądać tak, że każdy musi sypiać z każdym, kto ma na to ochotę ("dostęp do źródeł"), wierność w związku jest zakazana ("zamykanie otrzymanego kodu"), a dzieci zrodzone z takich związków jak dorosną, to przejmują obowiązek sypiania z każdym, bo stanową "derivative work".
To takie hippisowskie, nie mylę się? Czy Stallman był hippisem?
Ufoludek – nigdy tak prozaicznie do anegdotek ani do Linuxa nie podchodziłem
You’re blogging has really come on when I look back over previous posts. Actually I arrived here from a forum on an unrelated topic. Worth surfing sometimes. Thanks.
I’d come to permit with you here. Which is not something I usually do! I really like reading a post that will make people think. Also, thanks for allowing me to speak my mind!
I really liked reading your post!. Quallity content. With such a valuable blog i believe you deserve to be ranking even higher in the search engines
ample account you obtain
There’s a problem with your side bar.. supposed you would in all probability want to recognize
hi-ya, I like all your posts, keep them coming.
I really loved your article. I can see you put in a lot of effort and time into your article. I will be back to learn more as you post more!
Part of the most spectacular posts I have ever found on this site. I did find this very much helpful for my home work. Thank you a lot.
Thanks for your publication on this website. From my own experience, occasionally softening up a photograph could provide the professional photographer with a chunk of an inventive flare. Often times however, this soft clouds isn’t what exactly you had at heart and can sometimes spoil an otherwise good picture, especially if you consider enlarging this.
i will be to see a person that you try out your best to provide information.continue!!!
revealing information we’ll wait in addition for your fresh article retain posting.
we are to see someone who you try out of the best to present information.keep on!!!
This domain appears to get a great deal of visitors. How do you promote it? It gives a nice individual twist on things. I guess having something authentic or substantial to give info on is the most important thing.
I don’t even know how I ended up right here, however I thought this article was fantastic. I don’t recognize exactly who you are however absolutely you are going to a popular blogger if you are not already
Adios for now!
I have noticed that of all sorts of insurance, health insurance coverage is the most marked by controversy because of the clash between the insurance company’s duty to remain adrift and the client’s need to have insurance plan. Insurance companies’ commissions on health plans are low, as a result some businesses struggle to make money. Thanks for the strategies you reveal through this site.
sharing information we will wait also for your new article keep posting.
Hey! This is my first visit to your blog! We are a group of volunteers and starting a new initiative in a community in the same niche. Your blog provided us valuable information to work on. You have done a outstanding job!
After reading this you may wish to check out my web site as we are both on a similar wave length.
I really savoured this post today. I can see you put in a great deal of effort and time into todays post. I will be back to study more as you post tomorrow!
I’ve been around for rather a lot of time, but at long last decided to exhibit my appreciation of your thought!Well done, and keep it up!Ta.
I figured out more a new challenge on this weight reduction issue. One issue is that good nutrition is vital when dieting. An enormous reduction in junk food, sugary food items, fried foods, sugary foods, pork, and white colored flour products might be necessary. Retaining wastes harmful bacteria, and wastes may prevent aims for shedding fat. While certain drugs momentarily solve the situation, the terrible side effects aren’t worth it, they usually never offer more than a non permanent solution. It’s a known indisputable fact that 95% of dietary fads fail. Thank you for sharing your ideas on this site.
Wonderful post, I just bookmarked your site and I’ll definitely return again. -Stanton Fire Departments
Good tips altogether, you really gained a new reader. Exactly what could you recommend about your blog post that you made a few days ago? Any good?
I prefer this concept. We visited your blog post for the first time and simply been your current fan.
Someone generally help to make seriously posts I’d state. This is actually 1st time I visited your internet site and thus far? I amazed with the research you made to create this valuable post awesome. Great work!
Good day! This is my first comment here so I just wanted to give a quick shout out and tell you I really enjoy reading through your posts. Can you recommend any other blogs/websites/forums that cover the same subjects? Thank you so much!
Wanna watch all the new and old movies check out my site
This is certainly a wonderful article. My only issue is I am experiencing an issue with your RSS feed . For some reason I am unable to subscribe to it. Is there anybody have an identical RSS issue? If anybody else is having the same issue please let me know Foxe905@gmail.com.
Keep working, nice post! This was the thing… I had to learn.
I’ve already been searching for a bit for any high-quality articles or blog posts on this sort of area . Exploring in Search engines I at last found this site. Reading this information So i am happy to convey that I have a very good uncanny feeling I discovered exactly what I needed. I most definitely will make certain to don’t forget this website and give it a glance on a constant basis.
You really make it seem so easy with your presentation but I find this matter to be really something which I think I would never understand. It seems too complicated and extremely broad for me. I am looking forward for your next post, I will try to get the hang of it!
It’s like you read my own mind! You appear to know so much about this, like you wrote the book in it or some thing. I’m sure that you simply could do with some pics to drive the message home a bit, but other than that, this really is awesome webpage. A terrific read. I’ll certainly be back.
You do things when the opportunities come along. I’ve had intervals in my life when I’ve had a bundle of ideas come alongside, and I’ve had long dry spells. If I get an concept subsequent week, I’ll do something. If not, I will not do a rattling thing.
An interesting discussion is worth comment. I think that you should write more on this topic, it might not be a taboo subject but generally people are not enough to speak on such topics. To the next. Cheers
The primary goal of these metaphysical pictures is to delve into what makes us tick.
I’m still studying from you, but I’m enhancing myself. I certainly love studying the whole lot that is written on your blog.Keep the stories coming. I cherished it!
Salutation, perhaps this is not on topic but anyhow, I have been browsing about your web site and it looks truly tidy. impassioned about your activity. I’m building a new web log and hard put to make it appear great, and provide really good content. I have discovered a lot on your site and I look forward to more updates and will be coming back.
I am looking forward to diggin more of your wonderful articles.
To provide you with rocks !. As i usually appear a new challenge & a variety of in this case. We appreciate your of which knowledge.
Very nice entry. I have been looking for ages and you have given me a lot of information.
Spot on with this write-up, I really suppose this website wants much more consideration. I’ll in all probability be once more to learn rather more, thanks for that info.
Nice post. I learn something tougher on totally different blogs everyday. It’s going to all the time be stimulating to read content from different writers and practice a bit of one thing from their store. I’d prefer to make use of some with the content material on my weblog whether you don’t mind. Natually I’ll give you a link in your internet blog. Thanks for sharing.
As I internet site possessor In my opinion the content matter here is rattling terrific , appreciate it for your hard work. You should continue the good work for a long time! Best of luck.
Congratulations on possessing actually one among one of the refined blogs Ive arrive across in some time! Its just wonderful how much you’ll have the ability to consider away from a thing mainly simply because of how visually gorgeous it is. Youve place collectively an awesome blog website area –nice graphics, motion pictures, layout. This is actually a should-see web site!
Handy
you have a great blog here! would you like to make some invite posts on my blog?
How do you fancy getting your individual boss, deciding upon your personal functioning hours and meeting new folks every day? Would you prefer to make beneficial dollars and have the satisfaction of helping people learn about a thing new? It is quick to determine why a great number of individuals from each and every walk of life need to be a driving instructor.
I’m using yahoo reader by the way.
You have a lot of helpful ideas! Maybe I should consider doing this by myself.
As I website possessor I believe the content matter here’s rattling fantastic , appreciate it for your efforts. You should keep it up for a long time! Best of luck.
Howdy clever points.. now why did not i consider these? Off subject slightly, is this web page pattern merely from an odd installation or else do you employ a customized template. I take advantage of a webpage i’m searching for to enhance and effectively the visuals is probably going one of many key issues to finish on my list.
Great thanks
Great post! You see, I’m currently working on a blog post and, depending on where my writing takes me, I might just put a citation for this post in it. I hope you won’t mind if I do. Anyway, people all over are making their own takes on what makes for a great muscle building program/routine. The way I see it is that all the things that they are saying… nay, preaching can be rolled up into one thing and that is having the self-discipline to follow-through with whatever it is that you are doing. Personally, I strongly believe that following through is the singular most important ingredient in attaining success, not only in bodybuilding/building muscles but in life in general. Once again, wonderful post. Keep it up! I hope you won’t mind if I look around your blog a bit more.
Good to know
Merely thought I’d comment as well as say nice theme, did you set it up for yourself? Truly looks great!
Really like your web sites particulars! Undoubtedly a wonderful provide of knowledge that is extremely helpful. Stick with it to carry publishing and i’m gonna proceed studying by means of! Cheers.
There is clearly a lot to know about this. I think you made some wonderful points in this post.
you had several nice concepts in the post, I appreciated reading this.
you have a great weblog here! would you wish to make some invite posts on my weblog?
Your home is valueble for me. Thanks!…
I used to be very pleased to seek out this internet-site.I wanted to thanks on your time for this wonderful read!! I definitely enjoying every little bit of it and I’ve you bookmarked to check out new stuff you blog post.
Just thought you should considered uploading additional videos to your weblog posts to hold the site visitors more entertained? I necessarily mean I just study via the entire piece of yours and it had been really good but because I am more of the visual learner,I found that it would let me know how it turns out! I enjoy what you guys are always up though.