Agent FBI przez 2 lata monitorował forum cyberprzestępców
- Dodano: 16 czerwca 2009
- Wprowadził: randomek1
- Komentarze: 16
Agent FBI J. Keith Mularski przez 2 lata pracy, w których infiltrował forum internetowe Dark Market, na którym cyberprzestępcy zajmowali się sprzedażą i kupnem kart kredytowych.
W sierpniu 2008 roku w wyniku zakończenia jego pracy zostało pojmanych 60 osób z całego świata (Wielka Brytania, Niemcy, Turcja, USA). Forum Dark Market zostało zamknięte, a jak się później okazało przez długi czas administratorem forum był sam Keith Mularski.
Nie stworzył on jednak forum od zera, a został zwykłym członkiem już obecnej społeczności i przez wiele miesięcy pozyskiwał zaufanie innych. Stopniowo rosnąc w oczach wielu użytkowników poznał głównego administratora całego serwisu. Jak się okazało administrator ów nie był specjalistą w tematach technicznych i z uwagi na częste ataki konkurencyjnych grup, Agent Mularski zademonstrował swoje umiejętności administrowania i zabezpieczenia aplikacji serwerowych i zaproponował pomoc. W czasie jednego z ataków Agent przesłał informację do administratora, że jest gotowy aby przejąć administrację serwera i odpowiednio go zabezpieczyć. Tak też się stało.
Agent wcielił się w postać człowieka, który jest hakerem i spamerem. Serwis Spamhaus, który namierza spamerów, stworzył fałszywy wpis na swojej liście 5ciu największych spamerów dzięki czemu możliwe było uzyskanie zaufania cyberprzestępców bez działań niezgodnych z prawem. Jeśli któryś z zainteresowanych próbował dokonać zakupu usługi wysyłania spamu i był płotką – zostawał spławiany z wyjaśnieniem, iż jest za mały by robić z nim interesy. Natomiast w przypadku dużych zapytań ofertowych, tzw. grubych ryb, Agent zwyczajowo tłumaczył, iż nie ma wolnych zasobów czasowych czy to spamujących.
Działalność forumowiczów zwyczajowo zorientowana była wokoło kradzieży danych identyfikujących, włamań na zlecenie, kradzieży i sprzedaży danych z kart kredytowych, sprzedaży dokumentów czy kont bankowych i maklerskich, tworzeniu fałszywych kart kredytowych oraz instalowaniu i tworzeniu złośliwego oprogramowania. Jednak zdarzyła się też sytuacja, w której jeden z użytkowników, jako członek grupy przestępczej opisywał o porwaniu i używaniu przemocy względem innej osoby biorącej udział w ich przestępstwach, a ujawniającej zbyt dużo na temat poszczególnych operacji. Podobne przypadki zazwyczaj miały miejsce w Turcji, Rumuni i Rosji.
Wesoły był też przykład jednego z uczestników, którego nie udało się pojmać gdyż jak się okazało nie był obecny w domu w chwili natarcia funkcjonariuszy. Osoba ta posłała do Agenta prywatną wiadomość o treści “nigdy mnie nie złapiesz”. W odpowiedzi Agent zasugerował, że o wiele lepiej będzie mu poddać się niż przez całe życie ukrywać się i być ściganym przez federalne służby. Metoda zadziałała i po tygodniu osobnik ten sam oddał się w ręce funkcjonariuszy.
Agent pod koniec wywiadu podkreślił, że jak pokazała akcja dzięki skoordynowanym działaniom w wielu krajach możliwe było pojmanie ludzi znajdujących się także poza terenem Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył także, że wiele osób zaangażowanych w cyberprzestępstwa to nie tylko niedojrzali nastoletni zapaleńcy, ale całe gangi współpracujące z przestępczością zorganizowaną gdzie liczy się tylko i wyłącznie zysk.
Czytaj całość: http://bothunters.pl/2009/06/16/agent-fbi-przez-2-lata-monitorowal-forum-cyberprzestepcow/
Więcej informacji: http://bothunters.pl/2009/06/16/agent-fb...zestepcow/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
16 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Mam pytanie: jaki w tym news? O tym słyszałem już dość dawno temu, zresztą sam napisałeś (?), że zakończenie jego pracy miało miejsce "W sierpniu 2008 roku(…)".
Ale za to jest napisane w stylu Młodego Technika z lat 80. Tam kryminały (i nie tylko) to było coś. Jakby ktoś nie wiedział to był miesięcznik technicznych i w samym środku (prawie) zawsze dołączali lepsze opowiadania.
http://www.mt.com.pl/
cholera co to jest za "zinio"?
http://nrafal.pl/2008/01/26/zinio-reader-i-linux-…
Zainstalowałem toto na wine, ale nie czyta. Nie wiem czy przepis z tego linku zadziała. Chyba lepiej od razu sprawdzić czy nie ma tego numeru na torrentach.
Ale w archiwum nie ma opowieści
@umlaut czyżby error 22? Nie znalazłem rozwiązania, a przeczytałbym sobie. W sumie po co robić problemu skoro czasopismo i tak za free jest i do tego z listopada 2007?
Problemy z pobraniem egzemplarza są celowe. Jest to swoisty quest sprawdzający zdolności techniczne czytelnika. Ukończenie questu potwierdza, że czytelnik radzi sobie z problemami technicznymi i jest godzien zapoznać się z treścią czasopisma.
Wydawnictwo AVT chce powoli odejść od Zinio, napisanie tak nie dawno w EP. Mają zamiar używać PDFów jako standardu.
@Moro tego zinio jeszcze bym ścierpiał dla płatnych magazynów, gdzie rzeczywiście może zachodzić potrzeba zabezpieczenia przed nielegalną dystrybucją, ale darmowy numer, który ma pokazać, że warto coś kupić powinien być w pdf, lub innej łatwo dostępnej formie.
Obawiam sie ze 'news' to to nie jest, bo dosc stara informacja wygrzebana 'przypadkiem'.
Ale zrobimy wyjątek
News jest na tyle nowy, że nie dawno J. Keith Mularski udzielił wywiadu odnośnie tej akcji w czasie konferencji RSA w zeszłym miesiącu.
Oryginał:
http://news.cnet.com/8301-1009_3-10234872-83.html
Chyba głównie te druga grupa.
A pierwsza wygląda mi na definicję uczciwego hackera, co jest kolejnym pomówieniem powtarzanym potem przez durne media.
Ej, chyba żartujesz, mówiąc że "niedojrzali nastoletni zapaleńcy" to definicja uczciwego hackera.
Jeśli "niedojrzały nastoletni zapaleniec" kradnie radia z samochodów to jest zwykłym przestępcą, a nie pasjonatem elektroniki.
Facet nie obsmarował hackerów, tylko powiedział, że "cyberprzestępstwa" to duży biznes – coś jak handel narkotykami, a nie jak hodowanie "trawki" w skrzynce na balkonie.