Akcje MS cofnęły się o ponad dekadę
- Dodano: 6 November 2008
- Wprowadził: michal.idmobs.com
- Komentarze: 90
Cena akcji Microsoftu spadła dziś poniżej 21 USD. Jeśli się utrzyma – będzie to najniższy kurs od ponad dekady (marzec 1998). Jest więc szansa, że dożyjemy upadku imperium.

Uwaga odautorska: News dla prawdziwych fanatyków Linuksa pałających nienawiścią do MS (takich jak ja
) Przepraszam za brak obiektywizmu.
Uwaga michucza: Wszystkim którzy już otwierają szampana radzę zerknąć na wykres akcji Sun Microsystems czy nawet Intela i Google. Po prostu cała giełda spada, no może poza Yahoo!, który jest tak nisko że trudno mu było upaść niżej.
Więcej informacji: http://finance.google.com/finance?q=NASDAQ:MSFT
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
90 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Nie powinno się pisać komentarzy typu "hurra" albo "eee tam", ale muszę:
Hurra!
To ja się dołączam. Hurra!
już byłem psychicznie nastawiony na zmieszanie mnie z błotem za taki słaby news, a tu proszę – jacy mili ludzie
To, że dowiadujemy się tego od Google jest wręcz szczytem ironii…
Szczytem ironii byłby wykres z Yahoo finance
Ale sprawa jest mało istotna, chyba, że ma ktoś nizebite dowody, że to wynik działalności MS a nie po prostu ogólno giełdowej korekty.
Hurra i dodam że życzę MS'owi szybkiego i bolesnego upadku :]
Ekstra. Zuy M$ upadnie. Tylko co będą robić fanatycy Linuksa? Zapomniałem, będą szydzić z Apple i jego klientów.
W ogóle coś czuję, że ten rok znowu będzie rokiem Linuksa.
Hurra!
"W ogóle coś czuję, że ten rok znowu będzie rokiem Linuksa."
Ta
Jak zwykle
No a jak!
http://www.linux-foundation.org/weblogs/jzemlin/2…
MS będzie mógł taniej wykupić swoje akcje. Nie wiem z czego fanatycy linuksa mieliby się cieszyć.
Możemy cieszyć się na przykład z tego, że obecnie dolar jest wart dużo mniej niż był wart w 1998. Więc jeżeli akcja Microsoftu teraz jest warta tyle samo dolarów co w 1998, a dolar jest wart o powiedzmy dużo mniej, to aktualna wartość akcji Microsoftu jest zaledwie ułamkiem wartości z 1998.
PS.
Używając kalkulatora z tej strony:
coinnews.net/tools/cpi-inflation-calculator/
Wyliczyłem że akcja Microsoftu kupiona dzisiaj za 21 dolarów dzisiaj była warta 15.65 dolara w 1998 (kalkulator podaje stopę inflacji ~35%) . Czyli realnie Microsoft spadł dużo dużo bardziej niż się wydaje.
PS2.
Żeby to uwiarygodnić, sprawdziłem to na jeszcze jednym kalkulatorze i otrzymałem prawie identyczny wynik:
shadowstats.com/inflation_calculator
Spójrz na tendencję: Red Hat jeszcze w tym rok miał akcję po $24 teraz ma po $12, Novell zaliczył spadek z $6 na $4,3. To wszystko ma związek z wyofywaniem się kapitału z giełd, a nie z kondycją finansową firm.
mądrze gada! Hurra!
Taniej kupi i drożej sprzeda jak już wzrosną po wydaniu "7". To się nazywa biznes na sobie
No nie wiem czy po wydaniu 7 wzrosną.
Jak to będzie druga vista, to to może być początkiem końca.
I to nie jest głos fanatyka, ale wielu ludzi od lat inwestujących w windowsa. Był dobry XP, teraz jest vista, którą o kant d… potłuc. Tacy ludzie czekają właśnie na Windows 7, bo może będzie używalny. Jeżeli będzie tak samo źle, to MS zostanie bez żadnego przyszłościowego systemu. Odpływ klientów gwarantowany.
niech wykupi wszystkie akcje i zbankrutuje
Tu się troche mylisz, jeżeli MS zbierze większość akcji z rynku przy tej cenie to paradoksalnie na tym zarobi i to dużo. Kupi tanio a MS nie jest jakąś upadającą firmą, akcji na na giełdzie będzie jak na lekarstwo więc nie będzie chętnych na sprzedaż, ale na kupno znajdą się na pewno… i kurs poszybuje w niebiosa
Tak, ale to niewykonalne. Firma nie po to wypuszcza akcje bo ma kapitał, ale dlatego, że go potrzebuje. Więc koro wypuściła akcje, to ma mniej kapitału by je wykupić.
@Tomasz Woźniak
Ale to bylo 20 lat temu… Nie sadzisz, ze teraz juz moga miec wolny kapital?
@Gregi: Nie sądzę. Po co by w takim razie emitowali kolejne akcje? Chyba, że jest tak iż od 20 lat nie wypuścili nowych akcji, w co nie wierze, ale pewności nie mam.
Możesz nie wierzyć to mało istotne wobec faktów które mówią, że MS skupuje własne akcje.
Hej, możemy nie lubić windows, ba możemy ich nawet nie używać, ale jedno tzreba im oddać. Potrafią robić pieniądze z niczego!
Skupowanie własnych akcji to jak zjadanie własnego ogona przez węża. Można to przez chwilę ciągnąć, ale w dłuższym dystansie to przepis na porażkę.
@mby7930
Niech zgadne: o ekonomii masz blade pojecie?
I nie, ekonomii nie tlumaczy sie "na chlopski rozum".
Eh, zeby nie byc calkiem goloslownym:
zerknij na http://osnews.pl/microsoft-skupuje-swoje-akcje/ oraz na moj komentarz do tego newsa.
A co mają akcje do stanu firmy?
Akcje mają dużo do stanu firmy – ich cena odpowiada ocenie stanu firmy przez giełdę
A faktyczny stan może być oczywiście dużo inny.
Jeśli np taki Bill po odejściu chciałby sprzedać dużo swoich to ile by to znaczyło dla kondycji firmy? Musiałby to robić szybko z dużą stratą, albo wolno z mniejszą… Zapewne to by się mocno odbiło na wskaźnikach finansowych.
Tyle, że to można powiedzieć, o każdej firmie, gdzie jeden udziałowiec ma spore udziały i chce je sprzedać (ni z gruszki ni z pietruszki).
w zasadzie to masz rację, nie wiem po co się wymądrzam…
Ocena może dotyczyć całej branży, nie tylko firmy. Otrzeźwiejcie.
Kurs akcji odpowiada "przyszłemu" stanu firmy, a bardziej szczegółowo jest w pewnym sensie prognozą wzrostu/spadku jej wartości, nie sprawdzałem, ale zapewne wartość rynkowa wciąż jest większa od wartości księgowej microsoftu, a to oznacza, że jedynie prognozy co do wzrostu firmy zmalały…ale to też nam nie wiele mówi. Najlepiej zrobić porównanie z bezpośrednią konkurencją, gdzie może się nawet okazać, że ms sobie lepie radzi, niż inni.
Jako powszechnie znana i skuteczna pogodynka oraz wieszcz upadku Microsoftu powiadam wam:
Jeszcze nie teraz. Niestety musicie jeszcze poczekać
.
Az bedzie wydany Debian 10?
Tego akurat niedożyjemy
stabilny debian 10 to chyba nie…
Taaa z Perlem 7 na pokładzie.
I z Duke Nukem Forever w repozytoriach :]
TheBlackMan, wróżenie typu "będzie padał śnieg" to żadna skuteczność.
Co innego, "16 grudnia przed południem będzie padał śnieg". Podaj dokładną datę upadku MS, jak się spełni, to przestaniesz wyglądać jak półetatowa wróżka od horoskopów z Faktu :]
1. TheBlackMan, wróżenie typu “będzie padał śnieg” to żadna skuteczność.
To dlaczego pogodynki z TV nie mogą trafić ze skutecznością swoich prognoz dalej niż na tydzień do przodu ?
2. Podaj dokładną datę upadku MS
OK. Daję im max 18 lat życia. Po upływie max 18 lat nastąpi jedna z opcji:
a) Całkowite bankructwo
b) Utrata pozycji dominującej
c) Zmiana profilu działalności (zamiast pisać oprogramowanie zajmą się konsolami albo czymś innym)
Tylko czym jest ta pozycja dominująca? Wiadomo, że Microsoft ją ma, że przejawia się tym, a tym, ale czym ona jest?
aż wyjdzie nowa wersja jądra HURD
hmmm, a może zrobić zrzutkę i zacząć powoli wykupywać akcje MS? taka akcja społecznościowa, jak na wikipedii.
…wyobraźcie sobie, co by się działo, gdyby FSF wykupiła MS
Prawie każdy człowiek na ziemi dołożył się (bezpośrednio bądź pośrednio) do MS po kilkadziesiąt dolarów. Tej firmy nie da się tak po prostu wykupić…
Zastanawia mnie skąd nagle taki spadek, ostatnio cały czas czytałem, że MS się dobrze trzyma na przekór kryzysowi…
Pozdrawiam
I potem otworzyła kod Windowsa? Koniec świata by był.
Pewnie tego nie zrobią. Najpierw musieliby uwzględnić wszelkie za i przeciw. Jeżeli Microsoft ma pełne prawa do swoich produktów, to nie ma sprawy. Zresztą, to wykupienie MS przez FSF źle by o tym drugim świadczyło
.
kric: a czemu niby mam finansować działalność Microsoftu ?
Potem to już tylko klęska za klęską (utrata monopolu IE, Vista, mini notebooki z linuksem, powrót Apple, Zune, itp itd). Jedyne co ich ratuje to Xboxy, DirectX 10 i .net. Ale .net przegrywa z Javą, PHP i C++ tam, gdzie to się liczy (znaczy dalej aplikacje są w C++ a serwerowe rzeczy w J2EE albo PHP).
A przede wszystkim monopol Microsoftu skończył się, gdy pojawiły się aplikacje webowe i przenośne frameworki. Nasza firma robi rzeczy w J2EE. Ostatnio musiałem chwilowo przenieść się ze swojego komputera w pracy na inny (linux->win xp). Skopiowałem ftpem eclipsa, jbossa i axisa. Nawet nie zaglądałem do katalogów. Odpaliłem – wszystko działa. Za panowania Windowsa 98 byłoby to nie do pomyślenia. Albo piszesz na windowsa, albo na linuksa (tylko po co
). Teraz piszesz na jbossa, albo na firefoxa, albo na qt, albo w .net. Niezależnie co chcesz napisać, znajdzie się jakiś framework albo biblioteka open source, która ułatwi pisanie, a "przy okazji" jest przenośna.
Kiedy tyran traci możliwość dyktowania poddanym, co mają robić, przestaje być straszny i zaczyna być śmieszny. Czego wam i sobie życzę
czyli stworzenie ie i jego programowa niezgodność ze standardami i zapóźnienie technologiczne były z punktu widzenia m$ niezłą strategią, a że to był hamulec dla technologii webowych to cóż ich obchodzi…
To była sprytna i dokładnie przemyślana strategia. Musiałbym jednak poszukać na Google jakiegoś sprawozdania z rozprawy sądowej, na której Bill Gates przyznał się do wydania takiego polecenia. Może ma ktoś gdzieś linka?
Zważywszy że wszystkie akcję na amerykańskiej giełdzie od roku spadają w związku z kryzysem finansowym to nic niezwykłego.
Dla niektórych jest to powód do niesamowitej radości.
Raczej do żartów. Czemu "fanboyowi przeciwnicy fanboyów" nigdy nie mają poczucia humoru? ;p
Giełda to jest jakiś bezsens, nie odzwierciedla stanu faktycznego tylko jakieś nastroje. Giełda to taki pseudo mechanizm do przelewania kapitału z jednego garnuszka do drugiego, nie kreuje pieniądza tylko go przelewa. Dla mnie giełda może nie istnieć, bo ani nie zarabia, ani nie przyczynia się do postępu. Taki twór dla naiwnych, albo cwaniaków, albo po prostu szczęściarzy, nie dla ludzi, którzy swoją pracą chcą coś osiągnąć.
Giełda nie jest miejscem pracy tylko inwestowania już zarobionego kapitału. Jest sposobem na pozyskanie kapitału przez spółki emitujące akcje i uczestnictwa w majątku firmy i zyskach przez akcjonariuszy. Jako pojedyncza osoba nie możesz sobie pozwolić na kupno całego Microsoftu, ale kupując jedną akcję możesz mieć 1/ileśtam udziału w firmie i jednocześnie część zysku również przypadająca na 1 akcję. I tyle.
Po prostu nie rozumiesz sensu jej istnienia, a to o czym piszesz to obraz kreowany przez filmy i prasę, nie zaś istota istnienia giełdy.
właśnie, nic nie rozumiesz… zrozumiesz dopiero jak się zaangażujesz, co leży w twoim najlepszym interesie drobnego ciułacza, bo przecież nawet jeśli na tym stracisz, to niewiele, a ktoś zyska dużo i będzie miał kapitał, natomiast do tego, że im większy kapitał, tym łatwiej może sobie pozwolić na zbytki i niefrasobliwość, powinieneś się przyzwyczaić, tak samo jak do faktu iż człowiek pojedynczy tyle jest wart, ile można z niego wydobyć, pamiętaj, że obietnica jaką daje giełda i tak lepsza jest od obietnicy życia wiecznego, bo istnienia tego drugiego jak dotąd nie wykazano, a na giełdzie przestrzeganie przykazań naprawdę przynosi zysk, przynajmniej krótkoterminowy…
kolejny frustrat po kryzysie. zapraszam na gospodarka.gazeta.pl, tam pod każdym artykułem się roi od różnych takich wypowiedzi.
Giełda nigdy nie miała za zadanie odzwierciedlać (chociaż to złe słowo, lepsze to estymować) stanu faktycznego, tylko stan przyszły.
hmm…z tego co wiem to banki mają funkcję kreacji pieniądza, nie giełdy..z założenia
Nie rozumiem stwierdzenia, że giełda nie zarabia (organizatorzy giełdy nie zarabiają ?) Ale, że nie przyczynia się do postępu to już totalna bzdura. Radziłbym poczytać o rynku pierwotnym, gdyby nie giełdy pieniądz poruszałby się wolniej, byłby zapewne droższy, a więc wiele inwestycji nie doszłoby od skutku.
Banki i rządy, nie należy zapominać na naszych kochanych gdy maszyny drukarskie pędzą…
Duże firmy jak Microsoft tylko na tym kryzysie zyskają – mogą spokojnie przetrwać, bo mają w razie czego co sprzedawać i kogo zwalniać. A kiedy będzie w miarę po wszystkim zostaną bez mniejszej konkurencji, bo mali pobankrutują.
Hm. Moim zdaniem na kryzysie najbardziej zyska Open Source.
Nawet jeżeli wszystkie firmy w branży pobankrutują, Open Source nadal będzie istnieć i się rozwijać (oczywiście wolniej). Jest odporne na wszelkie kryzysy finansowe.
Jedyne co IMHO mogłoby zagrozić Open Source, to destrukcja internetu jako że środowisko OS opiera się na internecie. Tyle że nawet wtedy, w razie jakiejś wojny nuklearnej, zniszczenia sieci itp, pasjonaci zaczną tworzyć amatorskie sieci LAN przez CB Radio/GNU Radio/WiMax/Transmisje dalekodystansowe/Whatever, potem złączą je w WAN, a potem złączą te WANy w nowy Internet i historia zatoczy koło
.
Po prostu ręce opadają – ten "news" jest gorszy niż kurs akcji Microsoftu (czy innej spółki w dobie kryzysu finansowego), ponieważ jego treść już dawno sięgnęła dna.
Zanim napiszesz podobną głupotę naucz się używać narzędzia, którego screenshot prezentujesz – na skali czasu są zaznaczone takie zielone tagi z opisem 2:1, które oznaczją splity akcji.Wikipedia. Od 1998 były dwa, tak więc każdy kto kupił 1 akcję w 1998 roku ma teraz 4! Nikt nie stracił i jeszcze długo nie straci jeśli ma akcję od 1998! Dodatkowo wypłacane były dywidendy na akcję, które powiększają zarobek. Pozatym nie trzeba być bardzo spostrzegawczym, żeby dostrzec, że aktualnie mamy kryzys finansowy i każdy walor zniżkuje.
Lepiej idź do szkoły, może nie będziesz wypisywał pierdół w Internecie.
Do wszystkich, którym nie podoba się styl mojego newsa: Przepraszam, nie jest to moim nawykiem, ale wraz ze wzrostem popularnośći OSnews dryfuje w kierunku infantylnego bloga tworzonego przez "pryszczatych gówniarzy"(nie sądziłem, że kiedyś zgodzę się z Traszem
) a nie merytoryczny portal IT i około IT. Jak zobaczyłem ten artykuł po prostu krew mnie zalała i w końcu nie wytrzymałem.
Każdy fanatyzm zabije w końcu nawet najpiękniejszą ideę.
Przepuściłem ten komentarz ledwo-ledwo, prawie go utopiłeś na własne życzenie przytykami osobistymi.
Jeśli kogoś krew zalewa, to niech odsunie klawiaturę daleeeko od siebie i wykona kilka głębokich oddechów, bo inaczej sam zaniża poziom komentarzy, nawet jeśli we własnych oczach czuje się lepszy niż ci "pryszczaci gówniarze". Nie liczymy tutaj pryszczów ani lat, za to faktycznie im większa popularność, tym więcej zagrożeń, czego dowodem jest choćby sama konieczność wprowadzenia moderacji.
Przepraszam, składam samokrytykę. Nie chodziło mi o odreagowanie czyimkolwiek kosztem. Po prostu ten artykuł to kompletna bzdura, a ten komentarz TheBlackMan to bzdura piramidalna.
Nie twierdzę, że wypowiedzi i newsy dodawana przez uczestników są bezwartościowe, ale widać od jakiegoś czasu wyraźny trend obniżania jakości treści i to głównie z powodów ideologicznych. Ponieważ używanie taniej biało-czarnej idei podziału świata (Windows be, Linux cacy itd.) jest właściwe ludziom w pewnym wieku (wiem, bo już to przeszedłem) odwołałem się do określenia jakie przypisał zwolennikom Linuxa Trasz – nasz dyżurny troll z częstymi przebłyskami geniuszu.
Niestety, jako człowiek zarabiający w świecie IT nie zauważam, aby klienci przy wyborze rozwiązań kierowali się sentymentami, ale pragmatyzmem – mimo zaklinaniu rzeczywistości przez wielu fanów technologii IT.
Zaś, ad meritum, jako ekonomista z wykształcenia i uczestnik rynku giełdowego nie mogę się pogodzić z wypisywaniem herezji podobnych do tego newsa i komentarzy pod nim.
A osobiście uważam, że moderacji powinny podlegać nie tylko komentarze, ale i dodawane newsy.
Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą, Danielu.
Po pierwsze, nie widzę powodu dlaczego nie zamieszczać komentarza juckobeego (chyba, że został on wcześniej mocno okrojony).
Po drugie, muszę się z nim zgodzić w całej rozciągłości. Notka jest żenująco błędna, nieobiektywna i przyprawia serwisowi gębę, to raz. Dwa, OsNews od długiego czasu staje się miejscem dla czegoś w rodzaju "intelektualnej masturbacji" i zwyczajnego sekciarstwa: "Microsoft jest be, >>piractwo<< jest cacy, a kto nie z nami ten przeciwko nam". Taka gorączka nie jest niczym nowym w światku FLOSS ani w ogóle w ruchach niszowych – ale nie jest też niczym zdrowym.
Musicie sobie z Michukiem odpowiedzieć na pytanie, do kogo chcecie kierować OsNews i dla kogo to ma być miejsce: dla "poważnych osób" niewojujących (tutaj) na rzecz określonego systemu operacyjnego, czy dla kibiców i kiboli Pingwina.
Powiem szczerze: gdybym prowadził serwis i ktoś zamieszczał na nim tak przekłamane i "wojujące" informacje jak ta, byłbym poważnie zirytowany. Niemniej to Wy musicie zdecydować, czy OsNews ma być poważnym źródłem informacji w polskojęzycznym Internecie czy jakąś formą IndyMediów lub innej odrealnionej, propagandowej tuby.
Pozdrawiam Was serdecznie i owocnych przemyśleń (tak, wiem że Michuk chce scedować OsNews…)
@Juckobee – jedna korekta. O ile dobrze czytam dane historyczne kursów, wykresy uwzględniają splity – 10 lat temu akcje M$ chodziły po ponad 100$ sztuka. Inna sprawa, czy uwzględniają dywidendy (chwali się tym np. Yahoo! Finance) i jak.
Stąd rzeczywiście akcje spadły realnie poniżej poziomu sprzed 10 lat.
Inna sprawa, że 10 lat temu mieliśmy rosnącą bańkę na spółkach technicznych/internetowych, a obecnie mamy wielki krach.
I tutaj słuszna uwaga Michuka, który patrzy na kurs Sun Microsystems. Te akcje, mimo merge'ów, radzą sobie fatalnie – co odzwierciedla sytuację tej firmy, niestety.
W przypadku Microsoftu pogłoski o rychłej śmierci są przesadzone. Ta firma ma nienajgorszą przyszłość przed sobą – musi jednak wreszcie wybrać się na zakupy i zdobyć "content" w Internecie. Google wiedział co robi reinwestując zyski.
Wrzystkim którzy już otwierają szampana radzę zerknąć na wykres akcji Sun Microsystems czy nawet Intela i Google. Po prostu cała giełda spada, no może poza Yahoo!, który jest tak nisko że trudno mu było upaść niżej.
Zresztą, teraz złem i monopolistą są google. Co nie widzę, to już wykupione przez nich. MS to jest mały demonek przy goglu.
@Kaczka: Mały demonek dlatego, że Google jest aniołem
Jak pewnego dnia google będzie trzymać w garści 90% światowego internetu, to też bedziesz tak uważać?
Pewnie za ten komentarz otrzymam całą masę minusów, no ale trudno ….
Odbiegając od tematu giełdy, akcji itd. … Ja nieszczególnie bym się cieszył z ewentualnego upadku Microsoftu. Czy nam się to podoba czy nie (mi nie), tym systemem jest zainfekowanych zbyt wiele komputerów na świecie, niekiedy również w instytucjach państwowych, nie tylko polskich. Wyobraźcie sobie dzień, w którym przestają wychodzić łatki do Windowsa, a ktoś znalazł kolejnego bug'a, który pozwala na dziecinnie proste włamanie się do systemu (w wielkim uproszczeniu to piszę). Sposób w moment staję się dostępny szerszej publiczności poprzez fora/IRC itd. To oznacza dosyć duży, jeśli nawet nie większy chaos i dezinformację, a niestety z dnia na dzień nie przyzwyczai się pani w biurze, żeby korzystała z innego systemu, innych programów itd, nie dałoby się zastąpić Windowsa z dnia na dzień (oczywiście z powodu czystego lenistwa pracowników uzależnionych od produktów MS). Więc jeśli MS miałby upaść to wolałbym, żeby świat był na to przygotowany korzystając najlepiej z dedykowanych dystrybucji Linux'ów czy innych Unix-owych/-opodobnych systemów.
Szczerze to lubię to lenistwo Windowsowe i nic mnie nie obchodzi
.
Byłoby źle gdyby M$ upadł. To nie kwestia nowych bugów ale taka firma jest potrzebna jako katalizator OS.
Czy powstał by tak dobry Linux gdyby nie Windows? Czy Lazarus rozwijałby się tak szybko gdyby nie fakt że nie wypuszczono od 3 lat darmowego Delphi?
Komercja jest katalizatorem OS.
A jak kocham OS za M$ Visual Express
i naprawdę chciałbym dożyć Delphi Prism Personal a jak M$ upadnie to CodeGear nie wyda mojego cacuszka
((
Uwadze autora polecam ten wykresik: tinyurl.com/5lltcb czyli porównanie cen akcji MSFT, GOOG i RHT. Jasno widać, że MSFT jest znacznie lepszą inwestycją niż GOOG i RHT. Mógłbym nawet określić kondycję RHT językiem artykułu, ale się powstrzymam, bo mi moderator skasuje komentarz.
Artykuł to FUD czystej wody, ale za to FUD zgodny z linią partii.
A pomimo, że nie tylko Ty to zauważyłeś i kilka osób udowodniło, że to bzdury, news cały czas wisi na stronie i na niej pozostanie.
Dodałem uwagę w komentarzu i w niusie. IMHO starczy żeby każdy myślący obywatel wyciągnął odpowiednie wnioski.
eee tam przesadzacie. Office, WinServer lub znany wszystkim Visual Studio są dobrymi produktami. Nadmierny fanatyzm jest niewskazany.
Zauważyliście jak bardzo pozytywne emocje budzi ten news? Wszystkie komentarze są oceniane pozytywnie na +. Miła atmosfera . Co dobiero będzie, jak microsoft skończy swój żywot, koniec wojen?…
Wtedy większość obudzi się z ręką w nocniku i po raz kolejny okaże się, że rzeczywistość jest jednak trochę bardziej skomplikowana.
Ale po co zapeszać niech się ludzie cieszą…
Twój komentarz mógłby stać jako 2 od góry. Teraz pewnie niewielu z tych dających + na Hurra go przeczyta.
Ja osobiście swój komentarz, tak samo jak ten news, potraktowałem ze sporym przymrużeniem oka. Szkoda, że tak wielu ludziom brakuje dystansu do siebie i otaczającego ich świata…
nie brakuje mi dystansu
A co do tego "potraktowania z przymrużeniem oka" – jestem jak najbardziej za!! Tyle że widzisz, jeśli będzie takich newsów "z przymrużeniem oka", to OSnews nie będzie obywatelskim serwisem newsów, tylko obywatelskim serwisem mrużenia oka.
Umiar oczywiście należy zachować
Ale bez przesady, nie można również tępić "okazjonalnych wybryków"…
Hmm, a jak to "obudzenie się z ręką w nocniku" miałoby wyglądać? Bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić… Sam już jestem uniezależniony od MS.
ale w tej całej dyskusji nie chodzi przecież o to czy ktoś jest za Linuksem czy za MS, tylko o pewien poziom. News (i część komentarzy) tego poziomu nie trzyma.
Pamiętacie niusa o tym, że CEO sporego funduszu hedgingowego mówił, że będzie spadać bo MS próbuje wchodzić na rynek o którym nie ma pojęcia? Recesja w USA to jedno, czy MS swoje do tego dołoży — zobaczymy. Na razie spada.
Zła wiadomość: Kurs MS się odbił: 21.41 +0.53 (2.54%)
Pomyślcie ile ludzi przez to zwolnią… Nie ma się z czego cieszyć…
Oj, nim nastąpi prawdziwy rok Linuksa, wiele się musi zmienić. Dopóki środowiska nie będą stabilne jak skały i bezawaryjne jak odłączony komputer, Linux nie zyska łatwo większej popularności niż Windows. Przykre.
Nie wiem z czego się cieszyć.
Może powiem tak, gdyby z dnia na dzień MS oznajmił bankructwo nie wyobrażam sobie co by się potem stało w świecie IT. Migracja nagle na Linuksy, BSD Maci – totalna klęska. Po za tym wielu do tego by nie dopuściło.
Wole tak jak teraz, stopniowo ;>
Prawdziwym monopolistą jest aktualnie Google i to jest hegemonii najbardziej teraz bym się obawiał. MS od pewnego czasu przechodzi pozytywne przeobrażenie i coraz przyjaźniej odnosi się do środowisk open source i standaryzacji. To już nie jest MS epoki marketingowca Billa Gatesa. Musicie być bardzo zaślepieni jeśli tego nie dostrzegacie. Poza tym co dobrego może wyniknąć z updaku MS (imo niemożliwe)?