ALSA 1.0.22 wydana
- Dodano: 18 December 2009
- Wprowadził: Emdek
- Komentarze: 60
Wydano nową wersję systemu obsługi dźwięku dla Linuksa znanego jako ALSA (Advanced Linux Sound Architecture). Jest to kolejne kwartalne wydanie poprawkowe, które przynosi wiele aktualizacji sterowników kart dźwiękowych.
Nowe wydanie przynosi bardzo dużo zmian, ale z pewnością do najważniejszych należą dalsze prace nad sterownikiem dla CMI8788 Oxygen, kilka poprawek dla karty Creative X-Fi oraz wiele ulepszeń w sterownikach HDA i HDA Intel.
Wersja ta zostanie dołączona do jądra 2.6.33.
Więcej informacji: http://www.phoronix.com/scan.php?page=ne...&px=NzgxNA
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
60 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Za changelogiem: "ALSA: sound: Move dereference after NULL test and drop unnecessary NULL tests". Ciekawe, czy eksploitowalne.
a który null pointer dereference w linuksie ostatnio był nie eksploitowalny?
" Jest to kolejne kwartalne wydanie poprawkowe, które przynosi wiele aktualizacji sterowników kart dźwiękowych."
…
"Nowe wydanie przynosi bardzo dużo zmian, ale z pewnością do najważniejszych należą dalsze prace nad sterownikiem "
No, to teraz na pewno ssie mniej niż zwykle.
"oraz wiele ulepszeń w sterownikach HDA i HDA Intel."
wykurw
Jak to dobrze, że pięcioletnie sterowniki są nadal ulepszane
"wykurw "
sorry, ze brzydkie wyrazy, ale jak trochę wypiję, to mówię to co myślę – a o alsie jak zwykle myślę w samych superlatywach
To dokładnie tak jak ja o OSS4
Ja powiem tak co do ALSY:
Poza tym, że jest programistycznie zagmatwana, trudna w obsłudze, nieintuicyjna, dokumentacja nie istnieje, to nie mogę ALSIE nic zarzucić… obsługuje dźwięk na wszystkich kilku moich komputerach prawie że bezproblemowo ;P
Myślę że "niski poziom", tj. komunikację ze sprzętem można by zostawić tak jak jest, ale napisać do tego jakiś zupełnie nowy frontend, lub bibliotekę wyższego poziomu, która poukładała by ten dziki bajzel, który siedzi w tym tworze.
Coś takiego właśnie próbuje zrobić PulseAudio, ale jest to tylko nędzna proteza na zbyt wysokim poziomie, aby można było osiągnąć odpowiednią wydajność i wysoki poziom bezawaryjności. IMHO PulseAudio nie ma raczej zbyt świetlanej przyszłości (ale mogę się mylić).
Czemu PulseAudio ma nie mieć "świetlanej" przyszłości? Zaimplementowano jest w popularnych dystrybucjach, o problemach wieku dziecięcego słyszy się coraz mniej, dla GNOME przynajmniej powstał fajny konfigurator, usunięto ten bajzel z dziesiętkami suwaków do regulacji głośności… Wydaje się że jest OK. Nie wiem tylko, czy KDE jak zwykle nie wynajduje czegoś swojego, czy też używają tam PulseAudio…
Temu, że jest to rozwiązanie broken by design, w sposób idiotyczny wprowadzające dodatkową warstwę skomplikowania i bezsensowny narzut opóźnieniowy.
@ja: przy okazji wprowadzając kilka ciekawych możliwości – w tym emulację wielu innych bibliotek dźwięku (JACK, eSounD, OSS etc) albo przezroczyste odtwarzanie przez sieć. PulseAudio to nie kolejna warstwa wrapująca, a raczej coś a'la X-Server do dźwięku. I bardzo dobrze
Ofc, jak ktoś (np. muzyk?) będzie potrzebował zerowych opóźnień to i tak wyłączy Pulse, lecz powiedz, jaki % userów tego wymaga?
@Piotr Pyclik: to raczej zależy od distro, nie od środowiska. Przy czym w KDE cały "przepływ" dźwięku jest dość złożony i w obecnych distro wygląda najczęściej tak:
Aplikacja KDE—>Phonon—>Gstreamer/Xine—>PulseAudio—>ALSA
Ofc, aplikacje spoza KDE idą sobie własnymi ścieżkami, najczęściej bezpośrednio do Gstreamera lub Pulse.
@TheBlackMan: Zapomniales wspomniec, ze ALSA jest nieprzenosna i spelnia kazda definicje slowa "proprietary". Chociaz jesli ograniczamy sie do Linuksa, to to moze nie przeszkadzac.
Cieszę się niezmiernie że nie mam z Alsą już nic do czynienia
Po ostatniej aktualizacji alsy zaczął charczeć mi dźwięk. Generalnie powoli mam dosyć linuksowych sterowników robionych na odpieprz i dosyć częstej praktyki psucia czegoś, co wcześnie działało. Chyba robię się za stary na te ciągłe utarczki.
Zainstaluj OSS4
kibicuję OSS4 ale na razie nie dla mnie – osługa MIDI leży i zżera baterię w laptopie (porównaj ilość wakeup-ow w powertop dla alsy i OSS4)
OSS4 nie wspiera mojej karty (Prodigy HD2), chociaż na liście wspieranych jest, za to z Alsa działa świetnie.
Podłącz kartę graficzną, zamiast dźwiękówki
. Karty graficzne Linux obecnie wspiera świetnie.
@Sławek:
Pod warunkiem że to nie jest karta atititi
i karta Intela 82845G/GL . W OpenSuSe 11.2 – zawieszki całego komputera raz dziennie z tą kartą to norma.
A jeszcze kilka wydań dystrybucji wstecz działa idealnie, nawet z Compizem/Berylem.
@Mieszko, akurat z kartami ati nie ma już problemów, chyba, że mówimy o Evergreen, wtedy się zgodzę. Na mojej karcie z rodziny r600 na wolnych sterach działa kms i 3d, na wydajność nie narzekam, a stery cały czas są w fazie rozwoju. W wersji kernela 2.6.33 wszystko powinno się unormować. Wtedy czekać tylko na wydanie używalnej wersji Wayland server i może w końcu będzie gui bez lagów, jak to ma miejsce w przypadku X-ów.
wiec zainstaluj windowsa. osobiscie- polecam win7, calkiem mily w uzytkowaniu
@avatus:
A robisz coś jeszcze oprócz pasjansa?
Po przebojach jakie ludzie mieli z dźwiękiem w ostatnich 2 latach nazwa "Advanced Linux Sound Architecture" brzmi śmiesznie.
Ja osobiście nie narzekam ale myślę, że miałem pod tym względem po prostu farta.
Ona po prostu jest tak Advanced, ze już się deweloperzy w niej głupią.
Chyba tylko ci, co nie potrafią wyłączyć PulseAudio i korzystać tylko z ALSY lub OSS… PulseAudio to na razie przerost formy nad treścią (przynajmniej do upowszechnienia się 12 rdzeniowych procesorów…) i zamiast wyszukiwania komputerów w sieci i automatycznego konfigurowania się jako ich serwer dźwięku, wolałbym, by PulseAdudio nie katowało procesora obciążeniem, nie pogarszało jakości dźwięku i by w odtwarzaczach wideo dźwięk nie startował z kilkusekundowym opóźnieniem w porównaniu z obrazem. Nie wiem co jest wewnątrz ALSY, ale jak dotąd nie miałem z nią problemów.
@Artwi: o jakim distro mówisz? PulseAudio miało spore problemy na początku (bo wdrożono je za szybko), ale wśród obecnych dystrybucji trudno mi znaleźć taką w której Pulse sprawiałoby większe problemy. Ofc mogę się mylić
O każdym distro używającym PulseAudio. Ponieważ problem nie dotyczy distro, tylko PulseAudio. Nie chodzi o to, że nie działa, tylko jak działa! Otóż np. PulseAudio ma np. "zaletę" w postaci miksowania dźwięku (ALSA też, ale pod warunkiem, że dźwięk ma te same parametry, inaczej blokuje dostęp do karty). Aby to było możliwe, PulseAudio przepróbkowuje w locie dźwięk do najlepszych możliwości karty dźwiękowej. I tak, jak odtwarzasz mp3 próbkowane 44.1kHz, 16bit, a karta ma możliwość 96kHz, 24bit, to PulseAudio to przepróbkowuje. I muli przy tym procesor. Jedno źródło dźwięku, to pikuś, ale jak odtwarzasz mp3 i przeglądasz internet gdzie wyskakuje dźwiękowa reklama próbkowana oczywiście inaczej niż mp3, a do tego dochodzą dźwięki systemowe, to zaczyna się mały dramat z obciążeniem procesora. Co gorsza bardzo pogarsza się jakość dźwięku (przynajmniej u mnie) – jak porównuję odtwarzanie muzyki przez ALSA i przez PulseAudio, to PulsAudio brzmi jakby ktoś głośniki owinął grubą szmatą… Sprawdź u Siebie jakość odtwarzania ALSA i PulseAudio… Do tego dochodzą różne dziwaczne wynalazki typu sieciowe serwery dźwięku itp, dodatkowo obciążające system i opóźniające odtwarzanie. Jak będę chciał, by system bez mojej zgody w tle grzebał coś i łączył się po sieci, zainstaluję sobie Windows – nie muszę do tego używać Linuksa… Może i PulseAudio będzie miał zalety – ale moim zdaniem dopiero w erze procesorów 12 rdzeniowych, a obecnie to przerost formy nad treścia… Na razie to przerost formy nad treścią. To tak jak dawniej z X-ami (a do pewnego stopnia dalej jest) – to fajnie że X-y można skonfigurować tak, że klawiatura jest podłączona w Mozambiku, mysz gdzieś na Syberii, serwer jest w Wietnamie, a obraz wyświetlany jest w USA, ale normalni na umyśle użytkownicy domagali się X-ów, które zamiast takich bzdetów miałyby możliwość dodawania sterowników do kart bez przerabiania całego projektu, opóźnienia dostatecznie małe, by nie skakał kursor myszy przy przesuwaniu, a nieprzycinanie gier i wideo to był wtedy szczyt marzeń – trzeba było "forka" projektu, by paru "guru" przejaśniło się w łepetynach (niestety dalej nie wszystkim). Z PulseAudio jest podobnie jak z dawnymi X-ami – dodaje się jakieś wydumane, abstrakcyjne możliwości, kosztem rzeczywistych możliwości użytkowania.
Z powyższego wniosek, że autor Pulseaudio zapewne "połucził wzjatku" od Intela – żeby zmusić ludzi do przejścia na multicore…
Dlaczego podejrzewasz PulseAudio o korupcję na rzecz Intela? W marcu ma być premiera 12-rdzeniowych Opteronów i 6-rdzeniowych Phenomów II! Ja podejrzewam "tylko" oderwanie się od rzeczywistości…
Takie coś –>
dodałem na końcu…
P.S. Generalnie to po prostu zwracam uwagę, że rosnące "możliwości przerobowe" sprzętu zachęcają przynajmniej co poniektórych twórców do pisania "byle czego, byle jak" – bo przecież "aktualny sprzęt i tak uciągnie".
Nie przyjmują oni widocznie do wiadomości, że nie każdego rajcuje regularna wymiana "zabawek" na "nowsze i lepsze" (jak to jest np. z "komórkami", nie przymierzając).
Akurat jeśli chodzi o mnie to nie miałem problemów z ALSĄ. Mam za to strasznego pecha z PulseAudio. Za każdym razem kiedy się za niego zabieram (w różnych wersjach) to zawsze wyskakiwał mi jakiś problem. Np. w najnowszym ubuntu 9.10 PA nie mógł pogodzić ze sobą karty dźwiękowej i karty telewizyjnej. Zawsze kiedy zaczynałem używać tunera to PA usuwał z pamięci moduł karty dźwiękowej przez co nie mogłem sobie normalnie obejrzeć filmu. Tworzyłem różne kombinacje alpejskie z konfiguracją PA i nic to nie dawało. W końcu nie wytrzymałem i usunąłem na dobre PA zostawiając czystą ALSĘ. Od tamtej pory problemy z dziwnym usuwaniem modułu karty dźwiękowej zniknęły, a przy okazji jakość dżwięku nie uległa zmianie (dla mnie jakość jaką daję ALSA jest wystarczająca)
niektórzy zapewne wyrażą zaskoczenie, że w linuksie jest jakiś problem z dźwiękiem.
Ja takowych a alsą nigdy nie miałem. Na żadnym z chyba 11 testowanych komputerów (slax, ubuntu, debian, mandriva – wszędzie działało od razu)
No właśnie – a mam 2 karty w kompie : jedna pod głośniki a druga do rozmów voip przez pewien prg nie OpenSouce'owy
Otóż to,gdzie nie pojawi się temat ALSy to widzę narzekanie. Może i faktycznie mam wielkie szczęście, ale mnie jakoś te problemy nie dotyczą. Co najmniej kilka komputerów od blisko dziesięcioletnich do kilkumiesięcznych, stacjonarne i laptopy i nic, żadnych problemów z dźwiękiem. Ja sam w komputerze domowym mam 3 karty, a w zasadzie 2 i zewnętrznego DACa dobrej jakości tylko do odsłuchu stereo, podłączanego po usb. Wszystko można sobie ładnie skonfigurować poustawiać i działa. Więc trochę nie rozumiem całej tej nagonki. Owszem jest jeden problem, ale nie ma nic wspólnego z ALSą, nie znoszę współczesnych odtwarzaczy. Dla mnie ideałem był XMMS, mam porządek na dysku, albumy w odpowiednich katalogach i nie potrzebuję i nie chcę odtwarzacza co sam mi będzie "przeszukiwał, wyszukiwał itp" ma być prosto i funkcjonalnie, załadować pliki z katalogu odtworzyć i koniec, żadnych dodatkowych pierdół. Niestety XMMS zmarł, i nic go godnie nie zastąpiło do tej pory. BTW może ktoś wie czy coś odtwarza jeszcze shn?
Qmmp
Pośpieszyłem się. Qmmp nie odtwarza shn. Mój błąd.
Audacious?
Nic mi nie mow o Audacious. Kiedy usuneli XMMS z Ubuntu, sprobowalem Audacious, bo ma znajomy interfejs. Sprobowalem zaladowac moj katalog z muzyka ( paredziesiat GB ) – zuzycie CPU podskoczylo do 100%, i po pieciu minutach siedzenia na 100%, segfault. No bez przesady – zaladowanie tagow z parunastu tysiecy plikow to chyba nie jest az tak karkolomne zadanie. Poltora roku pozniej pomyslalem sobie – ok, moze bedzie dzialac, 18 mesiecy to sporo czasu. Niestety, to samo. Na szczescie na xmms.org ciagle sa paczki dla Ubuntu, poza tym mozna zbudowac ze zrodel.
Proponuję ReBMP
Exile jest całkiem niezły. Ma podobny interfejs do foobar'a 2000. Nie wiem jak z odtwarzaniem, ale wydaje mi się, że przy tych wszystkich obciążonych odtwarzaczach dość nieźle się prezentuje.
Generalnie też miałem problem z przesiadką. Najczęściej używałem mplayer'a w konsoli =), rozwiązanie najprostsze, ale nie wkurza i działa jak natura chciała.
Chodzi chyba o Exaile, a nie "Exile".
Ale pytanie było o coś "XMMS-like" – moim zdaniem ReBMP jest chyba najbliższy. Sam byłem zmuszony porzucić XMMS na jego rzecz po prostu dlatego, że… XMMS nie kompiluje się na obecnych wersjach GCC, skubany. :/
Polecam MOCP – rewelacyjny player na konsole.
Dla konsolowych swego rodzaju standardem od lat jest MP3Blaster
@gaballus:
W mandrivie nadal jest xmms i działa OK – przesiądź się
Wielu z was narzeka, ma pretensje … A co sami zrobiliscie w kierunku aby ALSA byla lepsza? Nic? No bo cos mi sie tak wydaje.
Kazdemu latwo narzekac, pretensje miec, grymasic. Ale do roboty to malo chetnych.
Zacznijcie stawiac wysokie wymagania jak zaczniecie cos naprawde robic, a nie tylko korzystac.
Ja uzywam ALSY, czasem problemy byly, na ogol nie. Staraja sie, projekt rozwijany. PulseAudio mialem przez bardzo krotki okres ale wrocilem do ALSY. Projekt PulseAudio jeszcze duzo czeka pracy.
Pytasz – masz. Po załadowaniu sterowników nie działa mi PC speaker. Znalazłem jak go włączyć, wysłałem (całe 2 linijki) łaty:
https://bugtrack.alsa-project.org/alsa-bug/view.p…
i gówno to kogoś obchodzi, nawet zero komentarza. Oczywiście tam brakuje pewnie widgetów do ściszania itp. ale jeśli ktoś te sterowniki rozumie, to powinien dopisać obsługę beepera w 10 minut. Mi się grzebać już nie chce, z dwóch powodów:
1. nigdy nie wyciszam brzęczka,
2. łatę i tak by olano.
A wysyłałeś na alsa-devel@alsa-project.org ?
A to w ile miejsc mam szanownym developerom to włożyć, do tyłka też? Nie mam ochoty zapisywać się na listy devel tylko po to, żeby wyłać jednego maila, bo tu żadnego miejsca do dyskusji ze mną nie ma.
Przecież IIRC nie trzeba się rejestrować żeby wysłać tam maila. Dobrze tylko dodać uwagę, żeby cię dodawali na CC bo nie jestes subskrybentem.
PS. Mam chipset Realtek ALC 861/880 (różnie mi już system pokazywał…)
> A co sami zrobiliscie w kierunku aby ALSA byla lepsza?
"Nie pytaj, co ALSA może zrobić dla Ciebie – lecz raczej, co Ty możesz zrobić dla ALSY!"
"Nowe wydanie przynosi bardzo dużo zmian, ale z pewnością do najważniejszych należą dalsze prace nad sterownikiem dla CMI8788 Oxygen, kilka poprawek dla karty Creative X-Fi oraz wiele ulepszeń w sterownikach HDA i HDA Intel."
Weee!!! A czy to znaczy, że na moim HDA ATI będzie mi działać (znowu!) poprawnie mikrofon? Bo jakiś rok temu po którejś-tam aktualizacji znikły mi WSZYSTKIE kontrolki od nagrywania w AlsaMikserze… Nie mam ani regulacji mikrofonu, ani źródła nagrywania ani NIC.
Zaobserwowana ta sama sytuacja na: Fedora, Ubuntu, ArchLinux, Gentoo… więc to nie problem distra.
Gratis to tego, dźwięk jest nagrywany, ale bardzo cicho i z szumem.
nowa ALSA. fajnie. ciekawe, czy w końcu bedę mógł nagrywać z SB Live! bez "buffer underrun". włączenie jako warstwy pośredniej JACK-a działa, ale to brzydkie rozwiązanie. A najlepiej działa OSS4. tyle, że na netbooka się OSS4 nie nadaje – tam nie działa usypianie.
A nie da się do skryptu obsługującego hibernacje dodać usunięcia modułu OSS, a potem, przy budzeniu, załadować go ponownie? Pamiętam, że kiedyś tak radziłem sobie z pewnym modułem USB sprawiającym problemy przy usypianiu.
dać się da, tyle, że jednocześnie trzeba ubić aplikacje przyssane do dźwiękówki. Trudne to nie jest, ale są newbies, którym niekonieczne się chce poznawać języki skryptowe
ja mam xonara DX i gdyby nie PA, nie moglbym odtwarzac dzwiekow z wielu zrodel, albo rhytmbox, albo flash w necie[jeden] albo dzwieki z kadu. PA umozliwil mi mixowanie tego, PA siedzi na BACKENDZIE ALSY, wiec dziala dosc dobrze, wszystkie upsamplingi wylaczylem w PA, wszystko dziala dobrze
w kompie w kanciapie mam sb live 5.1 [ta sama konfiguracja softu] tye ze tam jak nagrywam cos to ardourem, ktory JACK'uje ALSE spod PA wtedy dziala wszystko ladnie
w kompie studyjnym mam maudio delta-1010 i tez ardour sobie bardzo dobrze JACKuje alse i zero opoznien itp
na moim wystarczy mi zalsowane PA, daje 7.1 itp[i tak tylko ze stereo korzystam, zrobilem sobie wlasny hardware do mixowania na 5.1 tzn 2xstereo[przod, tyl i centralny z subem na suba ida przez sumator, nie zrzera mi zadnych zasobow, gra bardzo ladnie]
Zróbmy ankietę:
Czy działa Ci bezproblemowo ALSA?
TAK/NIE
jeśli tak >80% – zakończmy kłotnie o fajności (bądź nie) ALSY, please…
TAK – działa OK
Nie. Czasami blokuje mi się /dev/dsp i muszę ręcznie wywoływać "sudo alsa force-reload". Ponadto, Firefox czasami traci dźwięk, restart programu nie pomaga – znowu "sudo alsa force-reload".
Na pewno działa bardziej bezproblemowo, niż PA, ale bez przesady – problemy są.