Kategorie:
24

Amarok2 na Windows już odtwarza muzykę

Amarok2 w wersji dla Windows przestał być oficjalnie przeglądarką kolekcji multimediów, a zaczął być pełnoprawnym odtwarzaczem, wraz z dodaniem wtyczki DirectShow dla systemu dźwięku Phonon wykorzystywanego w KDE4.

Amarok2 Windows
Amarok2 w Windows

Wtyczka obsługuje odtwarzanie formatów MP3 i WMA na domyślnej instalacji Windows. Po instalacji kodeków wszystkie formaty obsługiwane obecnie w Amaroku pod Linuksem powinny działać również w Windows.

Żeby nieco ostudzić entuzjazm — Amarok2 jest ciągle w fazie pre-alfa i stabilna wersja nie będzie wydana przed upływem dobrych kilku miesięcy. Jeśli kompilator i debugger nie są twoimi najlepszymi przyjaciółmi, żeby przetestować nowego Amaroka będziesz musiał uzbroić się więc w cierpliwość. Dla pozostałych oto instrukcje na wiki jak zainstalować Amaroka2 w Windows.

Więcej informacji: http://amarok.kde.org/blog/archives/536-...ndows.html

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

29 komentarzy

zwiń wątek ris  7 grudnia 2007 o godz. 12:46 #
Gravatar

:D a co do tej pory się tylko uruchamiał ???

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek pawels  7 grudnia 2007 o godz. 15:25 #
Gravatar

jest napisane co robił do tej pory

 
 
zwiń wątek bns  7 grudnia 2007 o godz. 13:38 #
Gravatar

IMHO niedobrze, ze portowane sa programy z KDE na Windowsa tymbardziej Amarok – player, ktorym zawsze sie chwalilem (jego funkcjonalnoscia, wygladem) kolegom z Windowsa ;) a oni kojarza programy z Linuksa jak za czasow RH6.

Niedlugo co bedzie przyciagac na Linuksa jak prawie wszystko bedzie dostepne na Win a odwrotne nie (Photoshopy, 3dStudi itd)?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek radd  7 grudnia 2007 o godz. 14:59 #
Gravatar

Fakt to smutna prawda, wszystkie(prawie) programy z Linuksa, bedą dostępne na Windows, więc chętnych na przesiadkę na Linuksa nie będzie wiele, jedynym elementem "przetargowym" pozostanie Stabilność i niezawodność Linuksa, choć nie dokońca bo co za problem co 3 mies. przywrócic sobie system np. Norton Ghost-em. Smutna prawda :( pozdro

zwiń wątek michuk  7 grudnia 2007 o godz. 15:49 #
Gravatar

Tendencja jest IMHO obustronna — coraz więcej programów działa we wszystkich trzech najważniejszych systemach (Win/Mac/Linux) i bardzo dobrze że tak się dzieje.

Popatrzcie na to inaczej — jeśli pod Windows będziemy używać KDE, Amarok, K3B, Firefox, OpenOffice.org, etc, to w pewnym momencie naturalną stanie się przesiadka na Linuksa. Bo tam przecież to wszystko też działa, jest stabilniejsze, a po co przepłacać.

zwiń wątek ~niedzwiedz  7 grudnia 2007 o godz. 18:39 #
Gravatar

Polecam artykuł "Windows jest darmowy" – nie wiem gdzie go czytałem, ale jest ciekawy ;)

Generalnie jednak zgadzam się z Michukiem – teraz jest pytanie o zamienniki i się mówi "no zamiast X będziesz miał Y, zamiast Z będziesz miał W" itd. itd. po czym kończy się na "W takim razie nie dzięki. Nie chce mi się uczyć od początku całego systemu" ;)

 
zwiń wątek spacemaker  7 grudnia 2007 o godz. 22:25 #
Gravatar

Ten artykuł jest na czytelnia.ubuntu.pl

 
 
zwiń wątek Cyborg  8 grudnia 2007 o godz. 10:03 #
Gravatar

Ja uważam, że będzie wprost przeciwnie – to właśnie możliwość uruchomienia programu pod Windows (który nie okłamujmy się dominuje) spowoduje zainteresowanie Linuxem – tak było u mnie – poszukiwałem oprogramowania które byłoby portowane na obu systemach i dzięki temu do pewnych zastosowań biurowych wogóle nie potrzebowałbym już Windows… Niestety jest dziedzina w której Linux nie istnieje, a mianowicie zaawansowane oprogramowanie CAD/CAM. Nie mam tu na myśli płaskich rysuneczków tylko oprogramowanie typu Catia, Solid Edge, Mastercam, Rhino – chlubnym wyjątkiem jest tutaj Pro Engineer, ale bądźmy szczerzy – nawet dla średniej wielkości firmy to ogromny wydatek a i nauka tego systemu w przypadku, gdy doskonale zna sie inne jest problematyczna (po co dochodzić 5 godzin do czegoś co można zrobić w 15 min…)

zwiń wątek mil  8 grudnia 2007 o godz. 13:41 #
Gravatar

Nie wiem jak reszta z wymienionych ale Catia jest na systemach UNIXowych… w firmie, w której pracowałem była akurat na AIX-ie…

 
zwiń wątek Cyborg  8 grudnia 2007 o godz. 16:53 #
Gravatar

Nie wiedzialem – bardzo mnie to cieszy :)

 
zwiń wątek wo  9 grudnia 2007 o godz. 21:46 #
Gravatar

Dużo profesjonalnych programów do obliczeń inżynierskich jest dostępnych na linuxa i jak obserwuję to tendencja jest rosnąca (tzn. to co jeszcze 2 lata temu było tylko w wersji na windowsa jest aktualnie również na linuxa). Mało tego coraz częściej linux jest zalecanym systemem do prowadzenia obliczeń (np. programy ESI Group typu PAM-crash, czy CFD). Skoda liczy symulacje zderzeniowe na klastrze linuxowym itd. itp. Brakuje najbardziej znanych tytułów znanych szerszym kręgom (czyli AutoCAD i pochodne).

 
 
 
 
zwiń wątek Gunther  7 grudnia 2007 o godz. 18:40 #
Gravatar

Sądzę, że portowanie co lepszych programów na Windows nie sprawi żadnych problemów w rozwoju linuksa. W końcu czy znacie kogoś, kto na linuksa przeszedł dla Amaroka? Większość ludzi, których znam po przejściu na Linux najpierw uruchamia XMMS, bo podobny do tego co znają z Windowsa. Michuk ma rację. Jak ktoś na Windowsie będzie korzystał z Amaroka, OpenOffice, Firefoksa, K3B prędzej przejdzie na linuksa, a jak już o zrobi, nie będzie czuł się obco…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mith  8 grudnia 2007 o godz. 16:26 #
Gravatar

Tak, Gunther, znamy ;) Moja siostra przeszła na Linuksa dla Amaroka, a siostra mojego najlepszego przyjaciela (dziecię jeszcze, bo ledwie czternastolatka) dla Kadu, w którym ponoć można "zaszaleć" w kwestii personalizacji ;)

 
 
zwiń wątek tockar  7 grudnia 2007 o godz. 23:52 #
Gravatar

amaroK amaroKiem, ale jak przeportują K3B to będzie super. Skończą się problemy z szukaniem dobrego i jednocześnie darmowego konkurenta dla Nero.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek quest  8 grudnia 2007 o godz. 0:04 #
Gravatar

DeepBurner

zwiń wątek mby7930  8 grudnia 2007 o godz. 4:23 #
Gravatar

Jest też ImgBurn.

 
zwiń wątek Turamarth  8 grudnia 2007 o godz. 14:40 #
Gravatar

Astroburn bardzo fajny, obslua jak stare nero i bardzo lekki ;)

 
 
zwiń wątek pbm  8 grudnia 2007 o godz. 0:21 #
Gravatar

Od pewnego czasu "Amarok"…

 
zwiń wątek rad  8 grudnia 2007 o godz. 11:32 #
Gravatar

CDBurnerXP

 
 
zwiń wątek rad  8 grudnia 2007 o godz. 11:57 #
Gravatar

No cóż Linux to nie tylko wolne oprogramowanie, i WOLNOŚĆ. Możliwość korzystania z np. Amaroka nawet pod Windows.

IMHO nowych userów nie przyciągają do Linuksa jego możliwości (bo wtedy większość już by z niego korzystała ;) ), a raczej stabilność, brak wirusów, darmowość… i posiadanie takich samych programów jak w windowsie. Taki sam tylko lepszy :)

.

W zasadzie ja widzę dwa fronty "walki" z Windowsem

the easy way: czyli

- podmiana wszystkich elementów systemu, firefox, OpenOffice, Amarok

- tworzenie progrmów dla Linuksa takich jak dla Windows np. XMMS

- kompatybilność obu systemów (wine, cygwin)

tak aby potem zmiana bebechów z kernel.exe na vmlinuz stała się tylko formalnością.

.

the hard way: czyli wytworzenie przekonania, że Windows jest be, trzeba go natychmiast porzucić, zmienić wszystkie przyzwyczajeni i używane do tej pory programy. Teraz Linux.

.

IMHO oba sposoby są w jakimś stopniu skuteczne i nawzajem się uzupełniając dotrą do jednego wspólnego celu. Wolności. Amen.

Więc nie ma co się kłócić i toczyć świętych wojen, który z nich jest dobry, a który zły. Oba są dobre, są inne, trafiają do innej rzeszy odbiorców. Więc skończcie ten flame i lepiej weźcie się do roboty :P

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek smog  8 grudnia 2007 o godz. 14:16 #
Gravatar

burn43

imho, bardzo dobrze, że tak się dzieje większość ludzi niestety nie wie co to open source :| , a dwa im wiecej wspólnych programów, tym mniej bolesna przesiadka.

"Więc nie ma co się kłócić i toczyć świętych wojen, który z nich jest dobry, a który zły. Oba są dobre, są inne, trafiają do innej rzeszy odbiorców. Więc skończcie ten flame i lepiej weźcie się do roboty :P "

Amen

zwiń wątek rad  8 grudnia 2007 o godz. 15:52 #
Gravatar

burn43?

 
 
 
zwiń wątek Alinoe  8 grudnia 2007 o godz. 13:41 #
Gravatar

Ja uważam że to bardzo dobrze bo linux linuksem ale to nie jedyny system na świecie o którego warto walczyć, są też inne na których chciałoby się uruchamiać takie softy jak pod lin czy win, dlatego uważam że nie sam linux jest tak ważny co potrzeba stworzenia dobrych narzędzi do pisania softu niezależnego od platformy ( Qt, Java, SDL, OpenGL itp ) które jeśli uzyskają odpowiednią popularność będą najlepszym ograniczeniem monopolistycznych zapędów jakieklowiek firmy, bo wtedy piszesz jeden soft i działa gdzie tylko system go wspiera, pamiętajcie że świat nie kończy sie na linuksie kto wie czy to właśnie on będzie w przyszlosci królował na biurkach, być może powstanie lepszy do takich zastosowań system i wtedy jedyne co trzeba to zaimplementować w nim odpowiednie biblioteki, uczynić zgodnym z jakąś normą (np POSIX) i cały soft działa na nim bez rzadnych kłopotów.

Już teraz zresztą widać że niektóre firmy chętnie korzystaja z takich rozwiązań ( Opera, Skype, Lastfm z Qt, Eclipse z Javy itd ) dlatego to jest kolejny krok w strone porządnej platformy do pisania softu niezależnego od systemu operacyjnego, oby tak dalej

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek BigBen  8 grudnia 2007 o godz. 20:36 #
Gravatar

Portowanie aplikacji do których kod źródłowy jest dostępny jest rzeczą naturalną, a po za tym ile zwykłych userów windowna zdaje sobie sprawę że część używanych przez nich aplikacji jest dostępna wraz z kodem źródłowym, a za nim pojawiły się wersje tych programów na Windowna to były one dostępne tylko na systeYu unixowe. Wiem to bo sam zrobiłem sobie taką ankietę dla siebie: pytałem się użytkowników firefoxa w wersji na windows na jaki jeszcze system dostępna jest ta przeglądarka oraz na jakiej dokładnie licencji jest rozpowszechnainy firefox. Z 20 osób w mojej szkole tylko JEDNA osoba z 20 udzieliła mi poprawnej odpowiedzi na oba pytania, a 10 odpowiedziało dobrze na pytanie o licencji. Kiedy powiedziałem im o linuksie ich odpowiedź brzmiała mniej więcej tak: "Li… co?". Taka jest prawda o portowaniu aplikacji linuksowych na windowna, otóż tylko niewielka liczba osób ze wszystkich użytkowników dowiaduje się o linuksie a jeszcze mniej z tych osób instaluje linuksA.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Gucio  8 grudnia 2007 o godz. 21:46 #
Gravatar

Ja na samym początku dowiedziałem się o istnieniu Firefox.

Zauważyłem, że bardzo mało się zawiesza, a po (przypadkowym) wejściu na strony porno nie wyświetla się milion okienek, większość jest blokowana.

Później dowiedziałem się, że jest to OpenSource (myślałem, że to jest jakiś freeware, albo pirat) i dowiedziałem się, że GNU Linux też jest w OpenSource.

Później kupiłem swojego pierwszego GNU Linux Knoppix, pobawiłem się i spodobało mi się.

Gdyby nie Firefox i inne niezawodne rozwiązania OpenSource, wielu ludzi podobnie jak ja, pewnie tak szybko nie przesiadło by się na GNU Linux.

Mogę też powiedzieć, że w związku z używaniem przeze mnie systemu GNU Linux Debian, korzysta z niego też moja rodzina, która nie zauważa różnicy pomiędzy GNU Linux, a Windows, oprócz tej, że co dwa miesiące nie muszę już formatować dysku na partycji NTFS, ze względu na instalkę jakiegoś badware.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek hmm  8 grudnia 2007 o godz. 21:54 #
Gravatar

swietnie obecnie prawie wszystko co mam na freebsd jest tez na windowsie. poczynając od firefeoxa poprzez lastfm pidgin vlc mplayer filezille azureus openoffice skype i xnview koncząc. coprawda można się doczpeic jakości niektórych portów (zwłaszcza xnview) ale lepsze to niż nic:P brakuje tylko mi uniwersalnego download managera:P

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Alinoe  9 grudnia 2007 o godz. 11:01 #
Gravatar

Wraz z nadejściem KDE4 jak wyjdzie w pełni na shitdowsa KGet ( download manager, nakładka na wgeta ) będzie dostępny na wszystkie platformy, jak i dużo przydatnego softu więc warto czekać żeby zobaczyć co z tego wyjdzie :)

zwiń wątek pbm  9 grudnia 2007 o godz. 12:02 #
Gravatar

Jaka nakładka? KGet nie wymaga wgeta…

 
zwiń wątek Tor  21 kwietnia 2008 o godz. 15:57 #
Gravatar

Na Windowsa jest akurat świetny Free Download Menager (GPL). KGet jest git, ale brakuje mi np takich bajerów jak przeźroczyste okienko na pulpicie, w którym pokazany jest % postępu w ściąganiu plików. :)

 
 
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia