Android wyborem klientów
- Dodano: 5 stycznia 2010
- Wprowadził: Szymon Barczak
- Komentarze: 88
Firma ChangeWave przeprowadziła badanie rynku, stwierdzając które platformy mobilne są obiektami pożądania klientów.
Zainteresowanie Androidem wzrosło w ogromnym tempie. Jeszcze trzy miesiące temu tylko 6% osób mających w planach zakup inteligentnego telefonu było rozważało Androida, na chwilę obecną jest to aż 21% tych osób.

Zainteresowanie iPhonem, Windowsem Mobile i Palm OS/Web OS zmalało o kilka procent, natomiast Android podskoczył aż o piętnaście, będąc teraz bardzo blisko z iPhone OS X. Jak już było kiedyś mówione, ogromny wzrost zainteresowania Androidem zawdzięcza się głównie kampanii reklamowej “DROID Does” firmy Motorola. Android zbliża się do platformy Apple nie tylko pod względem zainteresowania, ale także zadowolenia z platformy. 72 procent użytkowników mobilnego systemu Google jest z niego zadowolona. Zadowoleni użytkownicy systemu Apple to ciut więcej – 77 procent.

Paul Carton, dyrektor firmy ChangeWave Reasearch, skomentował wyniki badań rynku:
Ta gwałtowna zmiana nie równa się niczemu, co do tej pory widzieliśmy w przeciągu trzech ostatnich lat na rynku platform mobilnych. To znak, iż Android w końcu zyskał zainteresowanie konsumentów.
Więcej informacji: http://www.androidguys.com/2010/01/04/fu...lackberry/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
88 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


@b.YISK
Już Ci mówiono byś sobie darował stwierdzenie – "inteligentny telefon".
Ty się uczysz na błędach?
Tak? Myślałem, że mówiono mi, bym sobie darował określenie "słuchawka" w stosunku do telefonu komórkowego. Dużo mi mówią.
nawet poprawiaja bledy w newsach — ale ty
wiesz lepiej albo po prostu idziesz na ilosc,
a jakosc masz w glebokim powazaniu.
Poprawiają korektorzy, w tym ja. Ci co mówią, jedynie je – uwaga – wytykają.
Jak inaczej niż wytykaniem mogę spowodować u Ciebie zmianę używanego określenia?
Wiesz, może Ty pomyśl raczej o studiowaniu marketingu, bo z Twoich ostatnich niusów, to raczej więcej niż reklamy i zapowiedzi analityków nie można wyciągnąć. Z robotyką, to może logo Androida jedynie jest związane.
Cóż niech Ci będzie "inteligentny telefon", możliwe, że już przynajmniej Ciebie wyprzedziły w tym wyścigu o rozum.
Iria – nie sledze Twym wywodow, mozesz jeszcze raz uzasadnic czemu wylewasz zolc? Albo chociaz przeklej linki gdzie to moge zobaczyc – moze przemowi to do mnie…
Poki co, smart – kojazy sie z bystroscia, pewna inteligencja…
wiec nie wiem czemu ktos nie powinien uzywac okreslenia: inteligentny telefon?
Referencja:
http://dictionary.reference.com/browse/smart
adj, pkt 8 oraz 18, dodatkowo, antonimem jest slowo: stupid – czyli: glupi (tudziez: ‘gupi’ – z emfazą :>), idac w kierunku odwrotnym: stupid v. smart … glupi v. madry – madry, czyli mozna rzec: inteligentny etc
@ps
Akurat, to nie był mój wywód.
Mam nadzieje marcinsud, że się nie obrazisz za przytoczenie Twojego komentarza do wcześniejszego niusa b.YISK.
http://osnews.pl/wideorecenzja-telefonu-nokia-n90…
Co ciekawe, tam komentarz został poparty. Czyli jak to jest? Wytłumaczysz?
Smart, to tez tylko marketingowe określenie, więc nie mam pojęcia dlaczego od tego wychodzisz. Mnie bardziej interesuje celność tego określenia. Powiedz mi co czyni, że ten segment telefonów jest "bystry" czy też "inteligentny"? To, że możesz na nim odpalić parę programów? Ponawiam pytania z komentarza niżej. Czy swój komputer też nazywasz inteligentnym i bystrym?
Co czyni te telefony bystrymi? To ze przez porownanie do zwyklych aparatow, wiecej umieja (vide moj komentarz: http://osnews.pl/android-wyborem-klientow/#commen… wiec to ludzkie zeby im przypisywac pewne cechy … ludzkie
Mozna walczyc z ludzmi, ktorzy mowia: oj, ale inteligentny pieseczek! Inteligencja nawet bystrego pieseczka jest bardzo niska, nie ma co kryc, ale na tle innych moze byc wyzsza…. Ale to walka z wiatrakami, jezyk jest zywy i nie musimy brac wszystkiego literalnie! Jestesmy ludzmi i mamy pewna wyobraznie tudziez myslenie kontekstowe.
Wiec, co, mamy uzywac (i tak pewnie sie stanie) – anglicyzmu: smartfon? Starsze pokolenie to nawet nie wie jak to wymowic dobrze, ba, nie wie co to znaczy. Polskie 'inteligentny telefon' daje takim osobom pewna wizualizacje, co zacz taki telefon.
Nie ludzkie, tylko marketingowe. Oczywiście, że język jest żywy, ale akurat ja nie chcę by tym językiem kierowali marketingowcy.
Może pewne spojrzenie na niebezpieczeństwo, nadawania przedmiotom określeń ludzkich, da Ci lektura książki "Technopol: Triumf techniki nad kulturą", pióra Neila Postmana.
No coz, ja nie chce zeby nie bylo zla na swiecie!
(notabene, ktos kiedys powiedzial, ze bez zla nie byloby dobra)
Do rzeczy: ale co, chcesz zawrocic rzeke kijem? Od tysiacleci ludzie nadawaja przedmiotom pewne cechy ludzkie! Tak robimy bo jestesmy ludzmi, a nie komputerami! Co do ksiazki, okej, jesli bede mial sposobnosc to ja przeczytam, niestety nie moge do niej sie odniesc.
Wydaje mi sie, ze popadac w paranoje w stosunku do tych 'zlych mauketingowcow' ktorzy uknuli nazwe 'smartfon'.
Jakos to musieli nazwac! Praktycznie wszedzie, mozna napotkac 'spisek zlych mauketingowcow' i to w slowach uzywanych od dawien dawna! No wezmy: samochod – no jakze, no gdzie to chodzi – nog nie ma! Przeca to musial byc spisek mauketingowcow z zakladow jakiejs Syreny albo Warszawy!
@ps
Proszę Cię skoro już zaczęliśmy rozmawiać na pewnym poziomie, to nie próbuj imputować mi wiary w jakiś spisek ‘zlych mauketingowcow’. Myślałem, że w tym wypadku, rozmowa potoczy sie inaczej, ale skoro próbujesz mnie ośmieszyć niż normlanie dyskutować, to może skończmy.
"No coz, ja nie chce zeby nie bylo zla na swiecie!"
To go nie czyń.
@iria
W takim razie jaką nazwę proponujesz zamiast "inteligentnego telefonu" bądź makaronizmu jak "smartfon"? Bo mam nadzieję, że nie krytykujesz dla samego krytykowania tylko masz jakąś kontrpropozycję…
No spokojnie, podales referencje do ksiazki, ktora (chyba) grzmi o niebezpieczenstwach takiego mauketingu, powiedziales tez, ze nie chcesz, aby maukentingowcy kierowali jezykiem – po tym mozna wnioskowac, ze posiadasz pewna wiare, ze oni to robia. Nie bierz wszystkiego literalnie, troche wyobrazni, dystansu – jesli uwazasz ze chcialem Cie osmieszyc, to przepraszam – tego na celu nie mialem. Jedyne co, to osmieszyc chcialem ewentualna paranoje zwiazana z gigantycznym wplywem mauketingowcow na jezyk.
>> “No coz, ja nie chce zeby nie bylo zla na swiecie!”
> To go nie czyń.
No coz, nie jestem zrodlem zla na tym padole. Swiadomie zla nie czynie, ale nie zmienia to faktu, ze zlo na swiecie sie pleni. Ten tekst przytoczylem, aby pokazac pewna bezsilnosc jednostki w pewnej szerszej materii… oraz, byc moze to, ze nie kazdy moze uwazac podobnie. Co do zla – ufam ze wiekszosc nie chce zla, co do tego, ze Ty nie chcesz aby mauketingowcy zmieniali jezyk – to juz nie jestem pewien – podstawowym problemem jest to, czy ktos wierzy w mauketingowy wplyw na jezyk i czy jesli tak, to czy jest on zaniedbywalny (pomijalny, bez znaczenia).
"podstawowym problemem jest to, czy ktos wierzy w mauketingowy wplyw na jezyk "
Jeśli ktoś przedmiotowi stworzonemu dzięki inteligencji człowieka, nadaje tę samą zdolność, to coś tu jest nie tak. Telefon, po prostu ma więcej możliwości, ale nie ma zdolności pojmowania i uczenia się, co jest chyba głównym objawem inteligencji.
Książkę, którą podałem nie uważam za "pismo objawione" i nie zgadzam się z każdym poruszonym tam problemem. Mnie pomogła jedynie spojrzeć na pewne sprawy z innego punktu i dać możliwość przemyślenia. To nie dogmaty. Nie rób ze mnie fanatyka.
Tak jak napisałem "Może pewne spojrzenie… da Ci lektura…", nie napisałem "przeczytaj i nawróć się".
Nasza rozmowa pozwoliła i mnie spojrzeć inaczej na problem, dlatego Ci dziękuję, że chciał Ci się pisać.
"osmieszyc chcialem ewentualna paranoje zwiazana z gigantycznym wplywem mauketingowcow na jezyk"
Gigantycznego nie ma, przynajmniej ja tak nie uważam. Po prostu jestem ostrożny, gdy się pojawia w moim otoczeniu.
Temat "dobro vs. zlo" darujmy sobie, bo nic nie wniesie. OK?
@Otaq
Może po prostu telefon. Wiem, wiem marketingowo to martwy pomysł.
Ale zauważ, że np. komputery nie zyskały nagle innej nazwy z powodu tego, zyskały np. możliwość wykonywania za ich pomocą rozmów A/V. I nie nazywamy je bystrzejszymi czy też inteligentniejszymi z powodu tego, że pojawiły się dodatkowe możliwości w ich używaniu. To tylko od pewnego czasu próbują nas przekonać, że mamy inteligentne komórki, czy też inteligentne domy.
Pewną zabawą słowną było już użycie słowa "smart", które ma wiele znaczeń http://translate.google.pl/#en|pl|smart%0A. Dlaczego mielibyśmy iść dalej nazywając je inteligentnymi, skoro nimi nie są. Są jedynie produktami inteligencji ludzkiej, same nic nie tworzą, ani się nie uczą.
@iria Ty masz jakieś problemy ze sobą
może rzeczywiście mój komputer może nie jest inteligentny ale jest zdecydowanie bardziej inteligentny zdaje się niż twoje wypowiedzi
Ja przeczytałem newsa cieszę się że został opublikowany bo jest fajny, jak masz problem ze słowem inteligentny to używaj sobie miły, fajny, kochany albo po prostu telefon, a jak dalej będziesz miał z tym problem, to o to rozwiązanie!
Napisz do rady języka polskiego
Żeby ustalili jak przetłumaczyć słowo i rozwiali Twoje wątpliwości, to jest raczej strona bardziej informatyczna niż humanistyczna i nawet jak autor popełni gafę to nie musisz go w komentarzach "gnoić", masz doktorat z polonistyki żeś taki obeznany?
@Otaq
W sumie, co złego jest w makaroniźmie "smartfon". Używamy innych np. laptop, notebook, netbook, PC. Przecież oznaczają one dany typ urządzenia, posiadającego określoną funkcjonalność. Nikt nie sili się na tłumaczenia i odpowiedniki.
Od lat ludzie starają się stworzyć sztuczną inteligencję, że im to średnio wychodzi, to łatwiej obniżyć próg do nazwania czegoś inteligentnym.
@iria
Komputery miały z założenia mieć dość duże możliwości i dodawanie nowych funkcji raczej żadnej rewolucji nie wprowadziło. Do tego komputery o nieosiągalnych dla zwykłego pieca możliwościach już mają swoją nazwę – superkomputery. (Analogicznie można by użyć nazwy supertelefon, ale jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić. Zresztą superkomputery kojarzą się z ośrodkami naukowymi a nie czymś co może mieć każdy w domu, a "smartfona" już tak.)
Takie "smartfony" klasyfikują się jako urządzenia tak pomiędzy "zwykłymi" telefonami a UMPC, czy MIDami, dlatego myślę że należy im się jakaś własna nazwa. A makaronizmów nie lubię bo się czuję jak gęś
Chociaż patrząc na to, że "laptop", "notebook" itp. się przyjęły, pewnie "smartfon" też się przyjmie i nie będzie się o co kłócić
powiedz, ze to zart
nie raz poprawilem — wytykajac blad i sugerujac zamiennik, w
bodaj 100% przypadkow zostalo to olane. stad pozniejsze
wytykanie — bo co mozna zaproponowac osobnikowi, ktory
pisze duzo, nieskladnie, zle tlumaczy i na dodatek uwaza,
ze zamiana 3/4 "ze" na "iz" poprawi sytuacje? mozna albo
olac, albo wytykac bledy. wybralem to drugie, ale widze, ze
bez sensu.
Nie myli się tylko ten co nic nie robi.
pzdr
inteligentny telefon czy też mający duże możliwości to wg mnie właściwe określenia tego typu urządzeń. Ważne aby nie używać "słuchawki" do tych przedmiotów.
nie wiem w jaki sposób tłumaczyć smart jako inteligentny. Inteligentny to jedno ze słabszych określeń, bardziej pasuje sprytny lepiej oddaje naturę rzeczy, choć dziwnie brzmi.
"sprytny telefon" – czyli uciekł z wariatkowa?
No niestety w języku polskim nie ma dobrego określenia na całą rodzinę urządzeń po angielsu zwanych,,smart''. Bo tłumaczenie ,,sprytny'' śmieszy, a ,,ingeligentny'' jest zdecydowanie na wyrost. Jeżeli jest inteligentny to jakie ma IQ? czy da się pogadać z takim urządzeniem o muzyce, sztuce?
Większość ludzi stosuje tłumaczenie ,,inteligentny'' i chyba tak zostanie, niestety bo mnie to razi ale trzeba się będzie przystosować.
smerfny
przesadzacie
inteligentny telefon nie jest sam w sobie takim złym określeniem, a już na pewno jest DUŻO lepszym od „słuchawki”
o wiedzy i sztuce? to raczej oznacza mądrość, nie inteligencję
IQ jeszcze dało by się
Zgoda. Inteligentny telefon lepszy (a telefon po prostu jeszcze lepszy).
moze po prostu 'zaawasowany'?
Zaawansowany to może być i zwykły telefon; to znaczenie jest zbyt rozmyte.
"nowej generacji"?
scyzoryk wielofunkcyjny też ma duże możliwości a inteligentny nie jest za cholerę
Victorinox S.BEAT jest całkiem inteligentny
A czym różni się okreslenie słuchawka od inteligentnego telefonu? Obie nazwy są kretyńskie i nie nazywają tego czym są. Tak jak i te wszystkie inteligentne bloki. Inteligentne to jest coś co myśli, póki nie myśli to jest to zwykły blok i zwykły telefon naszpikowany funkcjami. Ajfone to telefon, G1 to telefon, 3330 to telefon, różnica między nimi polega tylko na dacie wydania.
Idąc dalej Nokię 3330 można nazwać inteligentnym telefonem, jeśli porównami do Siemensa S6 Power, miałem oba i ten pierwszy naprawdę był mądry, miał tyle super funkcji i innych takich.
iria, b.YISK sie nie uczy.
Długo czytam linuxnews.pl ale piszę po raz pierwszy, po to żeby podkreślić że wkurza mnie czepianie się słówek autorów newsów. Wg mnie jest on dobrze napisany wszystko zrozumiałem ale jak widać zawsze znajdą się ludzie którym coś przeszkadza, inteligentny telefon, no STRAAAASZNE!
Rozumiem, że swój komputer też nazywasz inteligentnym? Skoro brak inteligencji u ludzi, to niech ją mają chociaż przedmioty…
Iria, widze nie odpuszczasz! Komputery sa dosc nowym zjawiskiem, nowym bo sie co raz bardziej upowszechniaja, tudziez juz sie upowszechnily, taki telefonik nagle stal sie hm, zeby Cie nie urazic, jak by tu rzec, o! smerfny, wiec ludzie maja to do siebie, ze przedmiotom nieozywionym, przpisuja ludzkie cechy. To normalne.
Co do uzycia TEGO slowa, biorac pod uwage zwykle aparaty – ktore sluzyly tylko jeno do telefonowania tfu, rozmawiania przez telef…, aj, aparat umożliwiający prowadzenie rozmów na odległość – to aktualne hm smerfne telefony moga duzo wiecej. To sugeruje ze zyskaly na smerfnosci – umieja wiecej, wracajac do ludzkich slabostek, ludzie zatem moga powiedziec ze staly sie bardzie inteligentne!
Posłużę się innym komentarzem pod tym niusem. Uważasz, że scyzoryk jest bardziej inteligentny od noża? Ponieważ według Twojej teorii nazw, tak właśnie jest. Jak nazwiecie następną generację telefonów, które będą potrafiły jeszcze więcej?
Smart – po angielsku ma sporo znaczen, jego znaczenie zalezy od kontekstu. W kontekscie scyzoryka oznacza co innego, a kontekscie telefonu/komputera co innego – vide referencja do slownika, pkt 8 i 18 to dwa znaczenia z 12 znaczen formy przymiotnikowej, ktore mozna dopasowac z kontekstu…
Ponowie probe – porownanie zwyklego aparatu do smartfona wskazuje iz ten ostatnio ma wiecej umiejetnosci niz ten pierwszy. Ludzie zwykli opisywac osoby, ktore posiadaja pewne odstajace od normy (norma sa zwykle telefony) umiejetnosci *), inteligentniejszymi.
*) mowimy o umiejetnosciach, typu: dobra pamiec, liczenie w pamieci, liczenie kart :> a nie mowimy o sportowych umiejetnosciach, chociaz, sa pewne osoby, ktore wskazuja na inteligencje sportowa – tutaj nie mam zdania czy istnieje cos takiego
Czemu wychodzisz od pewności, że określenie "Smart" jest użyte poprawnie? Dla mnie jest tylko chwytem marketingowym i zabiegiem psychologicznym. Ponawiam pytanie, jak nazwiesz następną generację telefonów, które będą miały jeszcze więcej funkcji? Która umiejętność, lub ich zbiór pozwala nazwać telefon inteligentnym. Mój np. prócz zwykłego telefonowania ma też aparat fotograficzny, radio, notatnik i pewnie jeszcze parę możliwości, czy moŋe go juz nazywać inteligentnym?
ad 1) Co to znaczy poprawnie? Znow, zanuzajac sie w poganski jezyk, slowo smart wydaje sie dobrze opisywac innosc tych urzadzen w stosunku do aparatow nie posiadajacych ich mozliwosci.
Jesli by te telefony nazwali: armatofon to mozna z dosc spora pewnoscia powiedziec, ze okreslenie jest nieadekwatne – bo zasadniczo nie strzela, a i nawet nie posiada jakichs tam cech ktorymi armata moze sie pochwalic.
Doszukiwac sie chłytów mozna wszedzie, pytanie czy to ma sens. Jakos produkty trzeba nazywac, zgodzimy sie, ze smartfony sa pewna gama produktow odstajacych od reszty. Wiec, jakas nazwe – jako wyroznik – musza miec. Wiec maja, w dodatku maja taka, ktora w jakis sposob pasuje do tego czym sie wyrozniaja (nie nazywaja sie armatofon).
ad 2) Jak je nazwe? Ja sobie moge je nazywac, pytanie czy ktos bedzie wiedzial o czym mowie
Ale, jak ludzie tudziez 'zli maukentingowcy' jest nazwa to nie wiem, byc moze beda juz wtedy podawac parametry ich smerfnosci – ilosc pamieci, ghz'e – tak jak to mamy teraz w PC-etach. Byc moze slowo smartfon zaniknie, bo wszystkie telefony osiagna wlasciwosci typowe dla smartfonow.
ad 3) Co do Twojej komorki – to nie jest aparat telefoniczny tylko aparat fotograficzny z funkcja dzwonienia!
Co ludzie rozumieja przez smartfon – ze moga na nim robic wszystko co chca – maja mozliwosc wgrania programow ktore sa im pomocne, ze sa malymi komputerkami -> czyli: sa wszechstronne – zaczynaja dorownywac zwyklym komputerom.
"iec, jakas nazwe – jako wyroznik – musza miec. Wiec maja, w dodatku maja taka, ktora w jakis sposob pasuje do tego czym sie wyrozniaja"
Dlaczego sam telefon nazywany jest inteligentnym, skoro według znanych mi definicji inteligencji takowej nie posiada. Czemu tworowi ludzkiej inteligencji przypisujemy jego własną inteligencję.
ad ad3)
Pozwól, że przypomnę Twoje słowa
"Ludzie zwykli opisywac osoby, ktore posiadaja pewne odstajace od normy (norma sa zwykle telefony) umiejetnosci *), inteligentniejszymi."
"Co do Twojej komorki – to nie jest aparat telefoniczny tylko aparat fotograficzny z funkcja dzwonienia! "
Wybacz, ale był kupiony jako telefon. Czyli mogę go nazywać inteligentnym według Twojej definicji nadawania inteligencji, ponieważ posiada więcej funkcji niż "zwykły telefon".
"Co ludzie rozumieja przez smartfon – ze moga na nim robic wszystko co chca – maja mozliwosc wgrania programow ktore sa im pomocne, ze sa malymi komputerkami:"
w nazwie ma fon czyli telefon, a jednak Ty nazywasz, to już komputerem i porównujesz do mitycznego "zwykłego telefonu" niczym w reklamach "zwykłego proszku". Skoro mój jest aparatem fotograficznym, a nie telefonem, to według tego co piszesz, to smartfon też nie jest telefonem, więc "fon" też nie jest użyte poprawnie.
Jeśli chcesz się bawić w dowcipne zmienianie moich słów, to nie tędy droga do rozmowy ze mną. "chłyty" i "‘zli maukentingowcy’" "smerfny" mógłbyś sobie darować?
Oj, troche dystansu.
> Dlaczego sam telefon nazywany jest inteligentnym, skoro według znanych mi definicji inteligencji takowej nie posiada. Czemu tworowi ludzkiej inteligencji przypisujemy jego własną inteligencję.
Nie bierz zycia tak serio, doslownie!
Pieseczki tez nazywamy inteligentnymi – ale przeciez wiekszosc to traktuje z przymruzeniem oka.
ad Twojej komorki
oczywiscie, ze mozesz go nazwac smartphonem, ba nawet moze nim jest, o ile dorownuje szerokopojetemu rozumieniu tego slowa – czyli moze wiecej niz standardowa komorka (przypomne, ze standardowe komorki maja ap. foto, radia itd). Jesli masz na jej pokladzie firmware, tudziez system operacyjny zdolny do uruchamiania programow pisanych przez ludzi a nie tylko producenta (oraz ich uruchomienie nie blokuje to dostepu do innych programow/funkcji) – to pewnie!
ad zmienianych Twoich slow jak mowisz:
nie moglbym sobie darowac – a czemuz mialbym? Nie widze powodu. Swoja droga: smerfny – nie uzywales tego slowa, jego tez mialbym nie uzywac jesli bym sie nawet zdecydowal na auto-cenzure?
Powtorze – troche dystansu, a bedzie wszystkim lepiej sie zylo.
Akurat z pieskami, to ma większy sens niż z telefonami. Zdolność pojmowania itd.
Chyba przyznasz, że w sumie zwrot "inteligentny telefon" na naszym rynku jest marketingowo mizerny – za długi i nie tak chwytliwy jak jednowyrazowy "smartfon".
widac, nie uczy sie glupcow – tudziez, ew. uczy sie jak z nimi postepowac :>
Telefon inteligentny jak amerykańska bomba, i sam George W. Bush
Jak zwykle diabel tkwi w szczegolach. Z raportu (http://www.changewaveresearch.com/articles/2010/01/smart_phone_20100104.html):
"But more importantly, 21% of those planning to buy a smart phone in the next 90 days say they'd prefer to have the Android OS on their new phone – a monstrous 15-pt jump in just three months."
Widac wiec, ze ankieta jest zmanipulowana – pomija wszystkie osoby, ktore maja iPhone'a i nie zamierzaja sie z nim rozstawac, jako ze w ciagu najblizszych trzech miesiecy nowy iPhone raczej sie nie pojawi.
Zainteresowani kupnem … tak diabeł tkwi w czytaniu ze zrozumieniem …
Ale to mierzy dokładnie to – zainteresowanie kupnem nowej platformy. Android wzrósł, iphone spadł.
@groszek: Zainteresowanie _zmiana_ platformy. Trudno, zeby uzytkownicy Androida byli zainteresowani zmiana platformy, skoro jest ich tak niewielu.
@trasz: tak ciężko przyznać się do tego, że totalnie pomyliłeś się z wieszczeniem o Androidzie?
@Tomasz Woźniak: Porozmawiamy, jak zacznie odbierac jakichs klientow Apple – albo chociaz osiagnie istotny udzial w rynku.
O widzę, że wśród inteligentnych telefonów na prowadzeniu wciąż jest telefon i, ale na szczęście te z robotem lub urzadzeniem mającym cechy ludzkie (jak kto woli) goni. To dobrze.
Zapomniałem wspomnieć o Czarnych Jagodach zwanych potocznie Jeżynami i Ruchomymi Oknami, które Urządzenie Mające Cechy Ludzkie zostawiło daleko w tyle. Masakra.
i pajęczej działce palmy
Raczej "punktów procentowch" a nie "procent", a poza tym w tym zdaniu to chyba nie Android podskoczył tylko zainteresowanie nim.
Wasze uwagi są dziś merytoryczne jak nigdy
Czy "na chwile obecna" autor moglby sie zainteresowac poprawna polszczyzna? –> Obecnie, w obecnej chwili. Dziekuje.
Chyba cos DNS'y nawalaja, wpisalem OSnews.pl w pasek adresu, a tu mi zrzeszenie korektorow-amatorow wyskoczylo :/
pozdrawiam
Korektorów-amatorów?? Może na spotkaniach amatorsko poprawiają literówki w przyniesionych gazetach? Ech, wspólne kompilowanie jądra Linuksa nie wydaje się już takie ekscentryczne
Podobno też (wcześniejszy nius) androidy mają dogonić jabłka w ILOŚCI sprzedanych telefonów, w co jestem skłonny uwierzyć. Iphone pozostanie wcale niezłym (choć drogim i o ograniczonej ze względów politycznych funkcjonalności) telefonem, ale to Android, jako platforma otwarta, ma tu większą szansę na stanie się wręcz czymś w rodzaju przemysłowego standardu (jak Windows w PC). Android, jako otwarta platforma, może pracować na urządzeniach różnych producentów, na aparatach małych i dużych, na najtańszych i najbardziej zaawansowanych, na wszechstronnych i na tych bardziej wyspecjalizowanych.
Taa, 20 modeli smartphonów z Androidem osiągnie poziom sprzedaży jednego modelu iPhone'a.
A potem przewyższy. Jaką sprzedaż miał iphone 14 miesięcy po starcie?
I jak będzie trzeba, to nawet nie 20 a 200 modeli 10 różnych producentów. Bo możliwość wyboru urządzenia jest dla klientów atutem platformy. I niech żaden aparat z Androidem nie ma nawet 20% tej popularności co Iphone – nic to nie zmieni.
Tak samo jak Mac może i sobie być najpopularniejszym modelem komputera, ale gdzie się nie obejrzeć (w urzędzie, w pracy, na uczelni) 99% szansy, że dowolnie wybrany komp to pecet.
Ale właśnie liczy się OS a nie model komórki! Bo co? będziesz rozróżniał komórki pod względem firmware? ilości guzików? modelu?
Według mnie, jedną z najbardziej wartościowych rzeczy w Androidzie jest właśnie to, że jest niezależny od platformy sprzętowej. Wyciągam SIMa, wkładam do innego telefonu, loguję się na konto i mam wszystkie kontakty, kalendarze, dane w nowym miejscu. Jedyne co muszę zrobić to dograć aplikacje i skonfigurować (są programy do backupu, ale nie wiem czy działają pomiędzy różnymi komórkami).
Wszystko fajne, ale to zależy od tego jak bardzo będzie się opłacało tworzyć dla tej platformy. Jeśli skończy się na masowym piraceniu ("bo mi się należy, a i tak bym nie kupił"), developerzy bez większych sukcesów przejdą na inną platformę.
jakby wierzyć w te badania to linux miałby dziś 20% rynku – dzieci mogą wierzyć bo nie pamiętają bzdur jakie plotli analitycy w poprzedniej dekadzie.
A co ma udzial Linuksa np na desktopach(bo pewnie o to Ci chodzi) do udzialu systemow operacyjnych na smartphonach?
Telefony to zupelnie inny rynek. I jak widac zeby cos wypromowac poprostu trzeba byc znana marka i miec kase.
dokładnie ludzie nie mają odnośnie telefonów głupawych przyzwyczajeń, typu zamykanie okna/programu z prawej strony, a menu z lewej. Z drugiej strony taka sytuacja na kompie powoduje, że są całkowicie zagubieni i nie wiedza gdzie klikać, dlatego nie można stosować takich samych praw dla systemów na telefony i na komputery.
linux na telefonach też miał prześcignać windowsa. Pozwole sobie zacytować:
Linux to lead smartphone OS market with 26.6% by 2010
The Diffusion Group forecasts that Linux will surpass SymbianOS marketshare in smartphones by 2010 with 26.6% of the market.
From 2006
http://www.itfacts.b…66-by-2010/7040
Tiaaaa…
nie wiem, czy dokładnie te liczby, ale jeśli Android uważać za Linux, to tendencja się zgadza.
do popo.
Linuks prześcignął windowsa na telefonach. Android i Maemo to systemy z jądrem Linuksa, jeśli nie wiedziałeś.
im bardziej się przyglądam, tym bardziej nie widzę w zestawieniu Symbaiana… Już tak z nim źle, czy z żetelnością/kompetencją badacza rynku?
pewnie amerykance nawet nie wiedza ze taki system jest, bo nokia sie nim nie firmuje za bardzo w przeciwienstwie do Google i Apple …
Oryginal:
A new survey from ChangeWave research indicates that future smart phone buyers are CONSIDERING Android than that of Palm, Windows, and Blackberry.
Tlumaczenie:
Zainteresowanie Androidem wzrosło w ogromnym tempie. Jeszcze trzy miesiące temu tylko 6% osób mających w planach zakup inteligentnego telefonu było ZDECYDOWANYCH
na Androida, na chwilę obecną jest to aż 21% tych osób.
Manipulacja, czy nieuctwo jezykowe?
Oczywiście, że celowa manipulacja. Autor newsa wielokrotnie już udowadniał, że z obiektywizmem nie ma nic wspólnego. W każdym poście czy newsie udowadnia z góry założone tezy. Z resztą od osób zakochanych w Debianie czy OO trudno oczekiwać obiektywizmu – miłość jest ślepa
.
Jeśli jest zakochany w Debianie, to chyba jednak ma kochankę.
http://osnews.pl/grub-z-obsluga-gettext/#comment-…
b.YISK, już w takim młodym wieku się łajdaczysz? ;>
skoro wymyśliłeś taki psełdonim to uważasz, że wszystkie programy powinny być płatne. Na szczęście są ludzie i firmy, a nawet Państwa, które robią dla idei, aby za darmo było coś, co wielu może wykorzystać. Zapewne jesteś pracownikiem firmy, która do tej pory wyzyskiwała klientów, sprzedając np setce z nich to samo twierdząc przy okazji, jak wiele pracy trzeba było włożyć aby to napisać. Na szczęście jest open source i się rozwija, a ludzie, nawet biedni, mogą LEGALNIE wykorzystywać bardzo dobre programy. Programy, do których zapewne nigdy nie dorównasz, bo były tworzone przez wielu informatyków hobbystów i firmy, które widzą w programach o otwartym kodzie jedyną przyszłość informatyki.
niedouczenie. na manipulacje jest jeszcze za mlody.
weźmy pod uwagę, porównując poziom zadowolenia z systemu (72% google, 75% apple), że po ten pierwszy sięgają raczej ludzie obstawiający na wygląd zewnętrzny i modę, a po ten drugi ludzie, którzy wybierają funkcjonalność czy możliwość dostosowania do własnych potrzeb. To jakby powiedzieć, że poziom zadowolenia z obsługi Painta (75%) i Photoshopa(72%) są zbliżone:D
Rozumiem, że iPhone to Photoshop – jeden i drugi jest kosztowny, a Paint to Android – jednego dostajesz za friko z Windowsem, a drugiego też zadarmo tylko, że z telefonem.
oj, nie wyszło Ci. W Paint możesz jeden obraz na raz obrabiać, chyba że masz 2 odpalone Painty (iPhony) a w Photoshopie można obrabiać kilka obrazów na raz (jak w Androidzie )
@quina: Tak naprawde, to jest na odwrot. Z iPhone'a korzystaja ludzie, ktorym zalezy przede wszystkim na dopracowanej funkcjonalnosci. Z Androida siegaja ludzie patrzacy na reklame (aktualnie media w USA wrecz ociekaja Motorola) oraz bajery, w praktyce malo przydatne.
Nie wiem czemu Ciągle tylko Androida się do IPhona porównuje. Ja myślę że to 2 inne rynki. Ja np brałem Androida bo dla mnie jest alternatywa dla BlackBerry (poczta, kontakty, zadania, itp synchronizacja jak w BB).
Zwykle się z Twoimi opiniami zgadzam. Z tą jednak nie – iPhone posiada również kupę, w praktyce mało przydatnego softu. Android psiada również jak zauważyłeś dużo takiego krapu, ale posiada też (w defaulcie) to co powinien posiadać tego typu sprzęt w moim mniemaniu – konakty, synch z kalendarzem google i z gmailem (dla mnie to ważne), odtwarzacz mp3, google maps, dobrą (na poziomie iPhone) responsywność. Poza tym posiada potencjał jak na soft wypuszczony nie dalej jak 14 miesięcy temu i moim zdaniem będzie się rozwijał na przekór niektórych opinii.
@zZzZ: Wszystko to ma tez iPhone – tyle, ze lepsze (synchronizacja z wynalazkami Google'a nie jest mi potrzebna, natomiast z zawartoscia komputera, w szczegolnosci z Ksiazka Adresowa czy iTunes – owszem.)
trassz akurat jest fanem apple więc wyważonej opinii od niego akurat w tej sprawie bym się nie spodziewał. Prawda jest taka, że obie platformy są dość dobre żeby podbić rynek, a apple choć na początku miało przewagę nie zdążyło sobie wypracować takiej pozycji jak MS na desktopach.
Kto przekona ZU do rezygnacji z windows ? Nikt. Kto przekona artystów/designerów do rezygnacji z maca ? Nikt.
Te rynki już są podzielone a rynek smartfonów nie. Będzie wojna, ale nie sądzę aby ktokolwiek dzisiaj wiedział kto ją wygra.
@trasz: Jeśli posiadasz Mac'a – owszem, lepszym rozwiązaniem jest zapewne iPhone, jednak opinia w stylu "Z Androida siegaja ludzie patrzacy na reklame [...] oraz bajery, w praktyce malo przydatne" jest co najmniej stronnicza w stylu "moje autko ma lepsze resorki" porównując Machboxa z Majorette.
Inteligencja – umiejętność rozwiązywania problemów z już istniejącej(zapamiętanej, tu gdzież "magazynowanej" ) wiedzy.
Dane synonim wiedzy. "Sorry Winetu" z takiego punktu widzenia,
wychodzą nawet zwolennicy hipotezy ewolucji(więc dlatego kolibewr czy tam zebra jest inteligentna podług nich). A więc stwierdzenie
inteligentny jak najbardziej na miejscu co do urządzeń posiadającego CPU( w dowolnej architekturze panowie).