Apple NIE chce zablokować hackowania iPhone’a (AKTUALIZACJA)
- Dodano: 15 February 2009
- Wprowadził: markgo
- Komentarze: 73
Aby zainstalować na iPhonie oprogramowanie niezatwierdzone przez Apple, czyli niepochodzące z AppStore, bądź też wykonać inne operacje, które zostały zablokowane przez producenta, musimy dokonać tzw. jailbreakingu. Dostępnych jest kilka aplikacji to umożliwiających. Firma z Cupertino chce tego zakazać pod groźbą grzywny lub więzienia.
Według Apple, takie bowiem działanie narusza ich prawa autorskie. Odpowiedni wniosek został już złożony do Biblioteki Kongresu USA. Jeśli wniosek Apple zostałby przyjęty, za jailbreaking groziłaby kara 2500 USD bądź nawet 5 lat pozbawienia wolności.
W obronę wzięła użytkowników The Electronic Frontier Foundation, która napisała list do Biblioteki Kongresu. W liście możemy przeczytać, że:
jeśli Apple dopnie swego, będzie miało prawo dochodzić rzekomych szkód na kwotę do 2500 dolarów. Ludzie, którzy skorzystali z tzw. jailbreakingu, będą mogli być nawet podejrzani o przestępstwa kryminalne zagrożone karą do pięciu lat więzienia.
Sprawa jest w toku. Szczegóły można znaleźć na stronie Free Your Phone, uruchomionej przez EFF. O sprawie na pewno będziemy dalej informowali na OSNews.
Aktualizacja: Jak podaje Techkultura.com, informacje, które obiegły polski internet, jakoby Apple chciało wprowadzenia kar za jailbreak (2500 USD do nawet 5 lat więzienia) są nieprawdziwe. To EFF chce zalegalizowania tego typu działań, gdyż owe, wspomniane wcześniej kary, w prawie USA już istnieją. Za wprowadzenie w błąd serdecznie czytelników OSNews przepraszam. markgo
Więcej informacji: http://www.techkultura.com/2009/02/nie-a...grzywnami/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
73 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Można wykopywać, wprawdzie z webhostingu, ale niech ludzie się o tym dowiedzą: http://www.wykop.pl/link/145195/apple-chce-grzywn…
"takie bowiem działanie narusza ich prawa autorskie" – jak mnie coś takiego wkurza. Jakby nie mogli wprost powiedzieć "takie bowiem działanie zmniejsza nasze zyski"…
Jakei prawa? Kupiłem – moje! Robię co chcę!
wlasnie o to im chodzi ze zaplaciles za mozliwosc uzywania, a nie nabyles prawa wlasnosci… przynajmniej ku temu dążą (podobnie jak ms)…
Powinno byc chyba rozroznienie pomiedzy kupnem (mozna zrobic ze sprzetem co sie chce) lub dzierzawa (wtedy wlasciciel ma prawo ograniczac pewne rzeczy). Uczciwiej byloby przyznac w ofercie ze sprzet nie jest sprzedawany ale dzierzawiony.
@mirek: Sprzet jest jak najbardziej sprzedawany. To oprogramowanie (firmware w tym przypadku) jest dzierzawione.
A masz to gdzieś napisane?
@Polak: W ustawie o prawach autorskich.
gdzie niby jest to napisane? dostałem umowę dzierżawy?
A dostałeś umowę kupna softu?
@halish
Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku przestrzegania go. Widocznie prawo jest tak napisane, że nie potrzeba zawierać z konsumentem dodatkowych umów.
No cóż, w takim razie developerzy Linux on iPhone muszą się pospieszyć aby uwolnić userów od ewentualnych "szpiegów" w oryginalnym sofcie… Trzymam kciuki
Jak Linux zagości na iPhonie to pewnie Apple zakaże instalować inny system niż ten ichni ;D
I będą mogli, że tak się kolokwialnie wyrażę, possać. Bo i tak wszystkich komórek wtedy nie namierzą.
prawo nie działa wstecz, więc jestem ciekaw jak to będą egzekwować. Przecież każdy może powiedzieć, że przerobił telefon przed wprowadzeniem tego prawa. Zresztą ciekawi mnie tylko czy umieszcza informacje w widocznym miejscu "jeśli marzy ci się jailbreak, przygotuj się na 5 letni pobyt w jail oder 2500 dolarów". Swoja drogą za te 2500 dolarów miałbym bardziej snobistyczny telefon, a nawet by mi zabrakło.
Prawo nie działa wstecz, znaczy że nikt nie pozwie cię za to że posiadałeś przerobiony telefon, przed wprowadzeniem tego prawa.
Po wprowadzeniu masz go wyrzucić, lub doprowadzić do właściwej formy.
Przede wszystkim to nie jest żadne prawo ;p
@Moarc: DMCA? Owszem, jest. Inna sprawa, ze artykul jest bzdurny, bo ryzyko pozwania ze strony Apple jest dokladnie takie samo, jak ryzyko pozwania przez operatora GSM za sciagniecie sobie simlocka.
Tylko, że operator nie ma prawa pozwać za ściągnięcie simlocka. Ba! Ma obowiązek go zdjąć po skończeniu umowy. Wiem co mówię bo w zeszłym tygodniu zdejmowałem simlock w autoryzowanym salonie (gratis).
A szansa pozwania przez Apple jest raczej zbliżona do pozwania przez RIAA i im podobnych bojowników o wolność…
@Otaq: FYI: W Polsce nei ma odpowiednika DMCA.
nie, no jabol juz sam siebie przechodzi …
Nie no, generalnie mają racje, trzymają swój interes w rękach ale z drugiej strony czy mają aż tak ogromne straty? Sądzę że mniej więcej 5% użytkowników iphona w ogóle nie słyszało o czymś takim jak jailbreaking.
Kara też jest duużo za duża. A z resztą co mnie to obchodzi… Mieszkam w Europie
Głupota. Wielu ludzi nie zdecydowałoby się na zakup iPhone'a gdyby nie możliwość zrobienia z niego naprawdę użytecznego narzędzia. Choć prawdopodobnie chodzi po prostu o to, że po "ucieczce z więzienia" można instalować programy z AppStore bez płącenia
jestem rozdarty, z jednej strony absolutnie nie podoba mi się takie ględzenie i tego typu prawo(?), z drugiej, kilka setek ludzi w pasiakach może otworzyło by oczy tym… zresztą, co ja będę tu wyzywał… tym ludzi, co to kupują
Chwila, chwila. Kupiłem, zapłaciłem i co ja zrobię z swoją własnością to jest moja sprawa. Przecież Aple nie wypożycza iPhonów. Co najwyżej mogą pozbawić gwarancji.
ale soft już wypożyczasz…
A nie przypadkiem suportuje?
chwila chwila a moze by tak pomyslec zamiast powtarzac banialuki?
banialuki? takie same jak patent na mulit-touch?
dokladnie tak samo. jakbys poczytal na ten temat cos wiecej niz pieciozdaniowe notki – do tego jeszcze kretynsko przetlumaczone/zinterpretowane – to bys wiedzial
Niech to wprowadzą! Ludzie widząc takie niebezpieczeństwo nie kupią iPhonea i będzie po problemie.
dokładnie tak samo uważam. Tym razem mocno trzymam kciuki za Apple
Openmoko, Google i nawet Nokia z całą resztą na pewno na tym nie stracą.
Czegoś nie kumam, za zhakierowanie ajfona, będzie można iść na 5 lat do puszki. Czyli to jest mniej niż można dostać za pobicie, czy rozjechanie kogoś autem po pijaku. Dla mnie jest to co najmniej dziwne… albo ja jestem dziwny…
Pewnie jesteś dziwny… W Ameryce to normalka/codzienność
Za negowanie holokuastu tez daja 5 lat.
tzn. w Europie, nie w USA.
ktos w tym "wniosku o karanie uzytkownikow" http://www.copyright.gov/1201/2008/responses/appl… mi pokaze te $2500 i 5 lat wiezienia?
przeciez to sa slowa prawnika eff ktory wyolbrzymia konsekwencje a nie stanowisko apple. jak mozna na podstawie jego slow napisac ze to apple sie tego domaga? co wiecej to eff wnioskuje o zezwolenie na jailbrekowanie iphona a nie apple go zabrania. wszystkie tego typu ingerencje podlegaja pod dmca nic dziwnego ze apple nie chce aby akurat jego urzadzenia czy soft nie mialy tej ochrony. przeczytajcie sobie zrodlowy tekst w nyt a potem porownajcie z tym co napisano na webhosting i tutaj.
A format dysku w zakupionym laptopie i instalacja innego systemu przypadkiem nie podpadają? ;>
Jak Apple dopnie swego, to będą (a przynajmniej w stanach – prawo precedensowe!).
Jak się komuś nie podobają zasady panujące w Apple odnośnie iPhone/iPodTouch to niech nie kupuje tych produktów. Proste? Przecież iPhone to podobno taka kicha. Takie osoby mają G1 z Androidem w którym mogą sobie grzebać ile chcą. Mogą nawet system operacyjny przerabiać, bo jest otwarty. Po co na siłę wywalać drzwi w iPhone skoro w G1 są one otwarte. Tym bardziej, że G1 to miał być podobno taki iPhone-killer (jeden z chyba dziesięciu już).
Bo Android i jego Android Market narazie do pięt nie dorasta temu co oferuje iPhone i AppStore. Trzeba by było być ciężkim masochistą żeby używać jedynie aplikacji które oferuje Cydia. Apple natomiast pewnie walczy z aplikacjami z AppStore, które po lekkiej modyfikacji można wgrać nie kupując ich tam poprzez jailbreak-a. I bardzo dobrze, przynajmniej jest jasne stanowisko, że okradać się nie będą dawać.
Jeżeli umieścił bym aplikacje w AppStore, którą w taki sposób miałbym ochotę sprzedawać, to z pewnością chciałbym, żeby Apple walczyło z nielegalnymi kopiami oprogramowania stamtąd.
Ja za to marzę o AppStore, w którym wrzucam swój soft OpenSource i udostępniam za darmo. (dla trashotrolli: to jest ironia!).
@dzikus: Nie bardzo wiem, na czym dokladnie twoja ironia mialaby polegac, ale FYI: nie ma zadnego problemu z wrzucaniem na AppStore oprogramowania Open Source i udostepniania go za darmo.
Jestem ciekaw, czy mówiłbyś to samo, gdyby Twój telewizor blokował wyłączanie się i zmianę kanałów w trakcie oglądania reklam.
Spójrz na to z punktu widzenia reklamodawcy. Jeżeli ja stworzyłbym reklamę chciałbym, żeby ludzie ją oglądali, a nie przeklikiwali po kanałach w tym czasie.
Oczywiście jeśli chodzi o logiczną stronę stanowiska Apple jest ona jak najbardziej prawidłowa. Nie ma co się dziwić, że firma stara się bronić swoich zysków.
Jednak nakładanie takich limitów jest conajmniej śmieszne – z jakiej racji użytkownik nie ma prawa grzebać w urządzeniu ktore kupił?
Takie sprawy już wielokrotnie były poruszane w amerykańskich sądach (dot. reverse engineeringu zarówno urządzeń jak i oprogramowania) dając obrót spraw niekorzystny dla producenta ale jak widać Apple to nie przeszkadza siać FUD.
> Jestem ciekaw, czy mówiłbyś to samo, gdyby Twój telewizor
> blokował wyłączanie się i zmianę kanałów w trakcie oglądania
> reklam.
> Spójrz na to z punktu widzenia reklamodawcy. Jeżeli ja
> stworzyłbym reklamę chciałbym, żeby ludzie ją oglądali, a nie
> przeklikiwali po kanałach w tym czasie.
Philips ma na to patent już od jakiegoś czasu…
Widzę że termin "kradzież" jest już ochoczo stosowany nie tylko do sytuacji gdy ktoś nie kupuje mojego softu, ale nawet gdy kupuje cudzy a ja nie mam z tego prowizji
Proponuje zmienic telefon… takie proste
jest mase telefonow ktore maja wiecej funkcjonalnosci i nie ma tylu problemow z nimi.
Sęk w tym, że to są telefony, a nie konkurencji iPhone. Aż albo zwykłymi klepaczami SMS-ów albo rozbudowanymi smartfonami. Żaden z nich nie jest konkurentem iPhone/AppStore.
G1 z Androidem próbuje ale na razie mu nie wychodzi (głównie przez kulawy Android Market).
Rety, zupełnie mi się sypnął ten komentarz od strony składniowej. Przecież tego się przeczytać nie da.
Już to poprawiam i trochę aktualizuję…
Sęk w tym, że to są telefony a nie konkurencja iPhone. Te urządzenia są albo zwykłymi maszynkami do dzwonienia i klepania SMS-ów albo rozbudowanymi smartfonami. Żaden z nich nie jest konkurentem iPhone/AppStore. G1 z Androidem próbuje ale na razie mu nie wychodzi (głównie przez kulawy Android Market). Trzeba zrozumieć, że iPhone to zjawisko, to społeczność, to zupełnie inne podejście do sprawy. Niedawno na myapple.pl wywiadowany współtwórca oficjalnego GaduGadu dla iPhone bardzo trafnie nazwał iPhone. Według niego jest to "tablet internetowy z funkcjami rozrywkowymi i telefonem". Nie można go oceniać w kategoriach telefonu ani w kategorii smartfona. To jest zupełnie inna bajka. Raczej niezbyt pasująca do typowego polskiego użytkownika, który zazwyczaj boi się używać internetu w telefonie.
@Bartosz ww: Oczywiscie, ze jest masa telefonow z funkcjonalnoscia, ktorej nie ma w iPhone. Problem w tym, ze olbrzymia wiekszosc najistotniejszej funkcjonalnosci jest w tych telefonach zaimplementowana gorzej niz w iPhone. Uzytkownika nie obchodzi, ze ma w telefonie cos, czego i tak nie bedzie uzywal, bo i po co – na przyklad MMS-y. Obchodzi go natomiast to, jak dziala funkcjonalnosc, ktorej faktycznie uzywa, na przyklad ksiazka telefoniczna.
Bardzo słuszna uwaga. Wystarczy sobie odpowiedzieć na kilka pytań.
Ile razy w roku wysyłam MMS-a?
Ja robie to moze raz w roku.
Ile razy wysyłam pocztę z telefonu?
Ja kilkaset razy w roku.
Ile e-maili odbieram z telefonu w roku?
Dziesiatki tysiecy.
Jak czesto korzystam ze stron www przez telefon?
Kilka razy dziennie. Srednio na pewno 500 razy w roku.
Ile razy ustawiam alarm, przypomnienie?
Kilkaset razy w roku.
Ile razy nagrywam filmy telefonem?
Ani razu tego nie robilem na zadnym z moich telefonow.
Ile razy w roku robie zdjecia telefonem?
Tak na serio to ani razu. To co robia telefony trudno nazwac zdjeciami. Zwlaszcza, ze sensownego aparaty kosztuja dzisiaj grosze.
Jak czesto uzywam programow typu arkusz kalkulacyjny, edytor tekstow?
Bardzo czesto. Synchronizuje to z komputerem w obie strony.
No więc nie ma się co dziwić, że mam w głębokim poważaniu MMS-y. Nie interesuje mnie czy one są i czy będą w nowej wersji softu dla iPhone. Jak już mam marudzić to raczej na temat braku globalnego copy/paste.
Jak ktoś na powyższe pytania odpowiedział odwrotnie niż ja to znaczy, że nie potrzebuje smartfona czy iPhone. Niech sobie po prostu kupi mały, lekki i zgrabny telefon z tradycyjną klawiaturą, który będzie działał po jednym ładowaniau dwa tygodnie.
@MDW: Zapomniales o muzyce. Jesli ktos ma zamiar uzywac telefonu jako odtwarzacza MP3, to iPhone ma tu kolejny punkt.
interesujące jest to, że informacje o urodzeniu dziecka, tylko koledzy iPhono-wcy nie są w stanie obejrzeć
, bo większość moich znajomych wysyła MMS-em.
Zdjęcia pociech dziadkom też najłatwiej wysłać MMS-em. Rzeczywiście nie przydatne te MMS-y
@dna: Z mojego doswiadczenia wynika, ze wiekszosc ludzi uzywa jednak maila. Oczywiscie wymaga to telefonu, ktory z mailami sobie radzi – takiego jak iPhone.
@dna:
Trudno – dwa razy w życiu nie zobaczę MMS-a, a za to kilkanaście razy dziennie będę inne rzeczy robił dużo wygodniej i szybciej. Co się bardziej opłaca? Gdybym wolał MMS-a to bym znów włożył swoją kartę SIM do Nokii S60 i jej używał. Raz nawet tak zrobiłem… na 20 minut. Nie można już wrócić do tego topornego GUI symbianowego, do tych klawiszy… Koszmar.
Ja miałem na myśli tylko brak możliwości wysyłania MMS-ów. Odbieram je sobie normalnie na stronie (oczywiście przez Safari w iPhone) Orange. Tak więc MMS-y o urodzinach dzieci odbiorę. Chociaż wątpliwe jest czy nawet rzucę na nie okiem.
Średnio mnie interesują jakieś małe pokaszanione JPEG-i noworodków. Moje środowisko używa e-maili…
Proponuje przeczytac artykul, od ktorego to sie zaczelo: http://bits.blogs.nytimes.com/2009/02/13/could-yo…
W skrocie – EFF zaczelo straszyc, ze Apple moze pozwac ludzi za jailbreaking i w zwiazku z tym nalezy zmienic DMCA, a Apple odpowiedzialo, ze zmiana DMCA nie ma sensu. I ze pozwac, owszem, mogliby, gdyby mialo to jakis sens.
Innymi slowy: EFF jak zwykle "spolecznosci" kit, a spolecznosc jak zwykle to kupuje.
@trasz – miałem nadzieję że ktoś w końcu przeczyta źródło
Bartek Skowronek dość obszernie to wyjaśnia u Siebie na blogu:
http://blog.fotogenia.info/2009/02/16/nie-badz-gn…
Przeczytałem od razu. Wpis tego fanboja już nawet nie podpada pod zaklinanie rzeczywistości, to wywracanie na drugą stronę ;>
Apple istotnie twierdzi, że może pozwać za jailbreaking, co jest oczywistą bzdurą i fudem.
Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają Mercedesy?
Oczywiście prawda, ale wymaga drobnego sprostowania: nie w Moskwie tylko w Leningradzie, nie Mercedesy tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.
@Thar: A teraz udowodnij, ze przeczytales, i zacytuj chociaz jeden fragment, w ktorym autor rozmija sie z prawda.
A co do pozywania – oczywiscie, ze moze pozywac. W koncu do tego sluzy DMCA – do umozliwienia pozywania za lamanie zabezpieczen. Pytanie tylko – po co mialoby?
Wprawdzie pierwsze zdanie odnosi się do artykułu z NYT a drugie do bloga, ale proszę uprzejmie, z najbardziej oczywistych:
Wymieniłbym również sformułowanie, które nieprawdziwe nie jest ale stanowi cwaną pułapkę w którą sam wpadłem:
Oczywiście, że może. Każdy kogo stać może. Ja, przykładowo, mogę pozwać trasza o wyrządzenie szkody materialnej z dowolnego artykułu Kodeksu Cywilnego, a w pozwie opiszę jego porażki na osnews. Sensu nie będzie to miało żadnego i odpadnie już na etapie subsumpcji, ale mogę to zrobić.
Apple też może
@Thar: Za http://en.wikipedia.org/wiki/DMCA:
"It criminalizes production and dissemination of technology, devices, or services intended to circumvent measures (commonly known as Digital Rights Management or DRM) that control access to copyrighted works and it also criminalizes the act of circumventing an access control, whether or not there is actual infringement of copyright itself."
Gdzie widzisz rozbieznosc miedzy tym powyzej a tym, co napisal autor bloga?
A co do wieszania sie i dzialania 'as advertised' – jasne, znajomemu sie powiesil. Gdzies z rok temu. Ale jesli porownasz to do symbianowej farsy, to stwierdzenie "nie wiesza sie" jest calkowicie uzasadnione. To samo odnosnie reklam – widziales jakas reklame Nokii? Zazwyczaj nie maja zwiazku z faktyczna funkcjonalnoscia telefonu.
Ups, zbyt wczesnie wyslalem. Owszem, mozesz. I teraz – gdyby EFF zaczelo nakrecac afere medialna, ze niejaki Thar moze pozwac dowolna osobe dyskutujaca na OSNews.pl, i jakis frajer napisal niusa o tym, ze masz zamiar pozywac dyskutantow – wtedy byloby to dokladnie to, co w niusie powyzej.
Rozróżniasz technologię _zaprojektowaną_ do łamania zabezpieczeń od technologii _mogącej_ posłużyć do łamania zabezpieczeń?
Używałem iPhone'a. Szybkość jego działania nie ma związku z reklamami ;>
A teraz – gdybym jednak pozwał, i gdyby zrobiło to Apple, jedno i drugie miałoby tyle samo podstaw ;]
Brawo apple tak na my apple jechali posiadacze iphonów użytkowników pc chcących zainstalować macosx na pc, a ich samych apple ściga, a użytkowników pc nie. Co za hipokryzja.
O kurza twarz, to teraz oprócz CIA, FBI, Agencji Bezpieczeństwa Narodowego będzie się trzeba bać bibliotekarek! Jak ci ludzie w Stanach w ogóle żyją?? Ten news już z daleka pachnie profesjonalnym dziennikarstwem i wiarygodnością.
Michuk, w ogole to przydaloby sie przeredagowac tego niusa, bo w chwili obecnej zwyczajnie nie ma zwiazku z rzeczywistoscia – to nie Apple grozi, tylko EFF, ze Apple mogloby kogos, teoretycznie, pozwac.
Ech. Pamietam jeszcze czasy, gdy tego typu organizacje nie znizaly sie do siania FUD-u.
Trasz ma rację.
Sprawdzalibyście zresztą źródła. Przecież to webhosting. Taki wykopowy spamer z multikontem. Dzień w dzień próbuje dostać się na główną na Wykop.pl. Tu też upchnął FUD-a. Kupa ludzi łyknęła:
http://osnews.pl/translacja-adresow-nat-dodana-do…
Faceci przepisują coś bez pojęcia i bez zrozumienia, a potem dają takie rewelacje.
A to o Apple jest jeszcze lepsze niż to o kupnie Opery przez M$.
Nius "poprawiony". Autor wyraził skruchę i mocne postanowienie poprawy
A Tharowi jakoś rura nie mięknie — ciągle ma jednego z najsolidniejszych dyskutantów tego wątku za fanboja i fantastę, zaklinacza rzeczywistości. Moim zdaniem wypadałoby przeprosić trasza…
@pascaal: Kolego – pewnych spraw nie mozemy przeginac.
Może ktoś przeczyta źródło (na http://www.eff.org) i w sensowny sposób przepisze newsa.
Na EFF.org jest wyraźnie napisane, że chodzi o głos Apple'a w sprawie Jailbreakowania.
Wcześniej EFF zgłosiło propozycję, w której chciało, aby takie wyłączenie zostało uznane za legalne.
Apple zgłosił kontrpropozycję, według której Jailbreakowanie miałoby naruszać DMCA (za którą Apple ma prawo rządać do 500.000$ za pierwsze złamanie i/lub do 5 lat pozbawienia wolności). Wcześniej nie było takich wypowiedzi ze Jabłka, dlatego też taki news jest istotny.
Co więcej – zgłoszona propozycja pokazuje, że Apple nie chce LEGALIZACJI hackowania iPhone'a (wcześniej tylko nie chcieli hackowania).
Co w skrócie oznacza, że tak jak w originalnym tytule, Apple chce zablokować legalne hackowanie newsa i dalej kryć się pod mętną otoczką DMCA.
Mimo, że (jak napisałem we wcześniejszym komentarzu) reverse engineering na własnym urządzeniu wielokrotnie już został uznany za legalny przez amerykańskie sądy.
PS. Na następną iterację źródła newsa weźcie The Onion.
@XLII: Nope. Apple napisalo, ze nie chce zmian w obowiazujacym prawie, wedlug ktorego za hackowanie iPhone'a mozna osobe hackujaca pozwac. I nic wiecej. A EFF nakrecilo wokol tego afere – wedle zasady "kto nie z nami, ten przeciwko nam".