Autonet – pomysł na nowy, niezależny internet
- Dodano: 22 September 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 61
Autonet jest projektem mającym na celu stworzenie konkurencyjnej do Internetu, globalnej bezprzewodowej sieci komputerowej, która będzie wydajniejsza od korporacyjnych sieci dostarczanych przez koncerny telefoniczne dzięki swojej społecznościowej formie.
Inspiracją do powstania Autonetu były niedawne wydarzenia na świecie, jak plany blokowania Internetu bądź jego części w Iranie, Chinach, Australii, czy niedawna blokada Pirate Bay w Wielkiej Brytanii.
Wśród zakładanych funkcjonalności / ograniczeń Autonetu, autorzy wymieniają m.in.:
- wielokierunkowe łącza point-to-point 802.11b
- niezmodyfikowany stos TCP
- węzły LAMP
- brak bezpośredniego połączenia z “komercyjnym” Internetem
- rozproszone DNSy
Autonet ma być też całkowicie otwarty, oparty na wolnym oprogramowaniu i otwartych standardach, a także niezależny od konkretnych korporacji.
Założenia projektu brzmią trochę jak scenariusz filmu science-fiction, ale nawet sami pomysłodawcy zakładają, że zakładane cele osiągnąć można w dłuższym terminie, a na początku należy skoncentrować się na działaniach lokalnych i reklamowaniu idei. Przykładem takiego lokalnego działania może być na przykład, niezwiązany z projektem Autonet, niemiecki Kiosk of Piracy z miasta Weimar.
Informacje na temat projektu przesłał Michel Bauwens na listę mailingową p2presearch@listcultures.org.
Więcej informacji: http://trac.alt-bit.org/wiki/projects/autonet
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
61 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
W dalekich czasach … no a teraz na powarznie, to moze za jakies 20? lat to jest opcja takowego pomyslu, narazie nikt nie biega z laptopem po miescie, nikt go nie trzyma na rekach spacerujac po parku itd … czyli pomysl fajny – wykonanie jak zwykle kiepskie.
a ja biegam ze swoim androidem
Wykonanie możesz poprawić przyłączając się.
A mi się zdarza wyjść z lapcem na miasto. Na rynku jest net, akademiki udostępniają, knajpy… Najlepsza współczesna oferta: netburger
Pomysl ciekawy. Jak rozumiem ma to dzialac na na zasadzie spolecznosciowej w stylu: ja sie lacze do jakiej sieci, a przy okazji jak mam mozliwosc to moge udostepnic ja przez swoj komputer innym uzytkownikom, automatycznie zwiekszajac zasieg sieci. Z jednej strony zmniejszylo by to stopien cenzury w internecie, z drugiej przynioslo kolejne zagrożenia. Ale mysle ze taka siec da wiecej wolnosci, z roku na rok coraz bardziej ograniczanemu Internetowi, przez władze w sumie wszystkich krajow.
Dokładnie, jeżeli ja mam kontakt z siecią A i siecią C, to A i C mogą przesyłać swoje dane moim łączem. A w zamian udostępniają mi swoje połączenie do sieci E, która z kolei sąsiaduje z K za pośrednictwem G.
Zważywszy, jak dużo jest stacjonarnych, włączonych na stałe prywatnych punktów dostępowych to infrastruktura w obrębie miasta w zasadzie istnieje. Wystarczy napisać (dopisać) trochę softu do routingu i podmienić firmware (patrz tomato w linksysach wrt54gl).
Jak rozumiem ma być to architektura add-hoc, której teoretyczne podstawy są dość dobrze znane – przy takiej infrastrukturze, zrobienie działającego routingu to prawdziwy koszmar…
Żeby to jako tako działało musi istnieć co najmniej kilka dalekich linków (wykorzystać obecny internet? WiMax?).
Fizycznie i infrastrukturalnie nie ma przeciwskazań spróbować ale… prawnie będzie ciężko. To zaczyna podpadać pod świadczenie usług telekomunikacyjnych, a jak przez twój komputer zostanie przeroutowany pakiet z zabronionymi treściami to będzie przechlapane…
Wygląda na to że nie tylko infrastrukturę techniczną przyjdzie zignorować, ale prawną też…
Prawo telekomunikacyjne trzeba bedzie zmienic, a nie dobre projekty.
Kiedyś już było "coś takiego" Fidonet. Jakoś działało i nikt się nie czepiał. Ciekawe, jak będą działać łącza międzykontynentalne? :0
No tak, znowu złe użycie słowa „funkcjonalność”.
http://osnews.pl/get-the-facts-powraca/#comment-4…
GZ
Chyba już się przyjęła jednak "funkcjonalność" jako odpowiednik angielskiego "functionality" i trudno będzie to zmienić.
Kiepska wymówka. Słowa się używa zgodnie z ich znaczeniem, inaczej posługiwanie się nimi było by bez sensu. A to, że inni używają słów, których nie rozumieją, nie znaczy, że trzeba ich naśladować.
jeszcze bardziej kiepski powód czepiania się. słowa są używane tak jak są używane. od zawsze zmieniały się znaczenia słów i zawsze tak będzie
Mi bardzo podoba się to co piszesz.. (x to litery wyrazu-ów)
Po angielsku: xxxxx
Polski odpowiednik: xxxxxxx xxxxxxxx xxxxxxxxxx xxxxxxxxxx
To jest cudowne, nieprawdaż?
Jaki to ma związek z tym, co napisałem? Funkcjonalność i funkcja są obie po polsku.
@3ED: Ale piep-ysz…
To po kiego używać Polskiego? Dawaj- od razu uznajmy iż techniczne teksty tylko w angielskim. Cudownie, nieprawdaż?
A poza tym- co jest złego w wielosylabowych wyrazach? Niemcy jakoś są dumni ze swoich tasiemcowych rzeczowników i szanują niuanse językowe, tylko oczywiście światowi językoznawcy znad Wisły muszą pokazać jacy są strasznie jezzy.
I od siebie- posługiwanie się językami obcymi nie jest czymś nadzwyczajnym. Mowa ojczysta najważniejsza, a jak nie radzisz sobie z ogarnięciem niuansów języka obcego i ojczystego, to słuchaj uwag ludzi co się znają a nie durnowato argumentuj, że "tak, może to i błąd, ale mam to gdzieś bo w zulugula jest tak a jest fajniej".
PS.
Przemyślenie…- jak jadę do niemiec (pisownia zamierzona), to muszę znać ich charczącą mowę, bo na każdym kroku podkreślają jak bardzo mają gdzieś angielski. Natomiast jak niemcy (pisownia zamierzona) przybywają do mojego kraju, z jakiś niewiadomych przyczyn zakładają iż każdy tutaj musi znać mowę Goethego. Dlaczego nie widzę podobnego zachowania wśród Polaków? Ahhhh- bo używanie poprawnej polszczyzny jest przecież takie nietrendi, niecoolowe i nie można popisać się swoją 'światowością'.
Cóż- głupota ma wiele postaci.
I żeby było jasne- nie jest głupotą błąd językowy. Używając wielu języków, może się przydarzyć. Głupotą nie jest też stosowanie slangu opartego na x-kanizmach. Głupotą jest upieranie się, iż błąd nie powinien być błędem, a slang powinien być książkowym językiem, bo poprawnej polszczyzny nikt nie używa. No to może czas zacząć używać?
Brawo dla tego Pana !!!
IMVHO bez sensu czepiasz się Niemców.
Akurat *wykształcony* Niemiec powinien dobrze znać dwa języki obce. W Polsce standardem jest znajomość na przyzwoitym poziomie co najwyżej jednego języka, najczęściej angielskiego.
Zauważam przy tym, że Polacy bardzo często przeceniają swoją znajomość angielszyczyzny, stąd żenująca wymowa czy nieznajomość niuansów, prowadząca np. do np. tak zwalonych tłumaczeń.
A jeśli chcesz zobaczyć naród generalnie nieznający języków obcych (tutaj Włosi czy Anglicy też nie błyszczą – ale ci ostatni nie muszą), a wręcz ze swojej ignorancji dumny, pojedź dalej na zachód nad Sekwanę. Francuzi i ich arogancka awersja do angielskiego to zjawisko niesamowite.
Coś takiego już działa w Afryce itp za sprawą OLPC i ich notebookom – przynajmniej sporo szumu przy tym robili.
Mesh z laptopów OLPC jest jednak podłączony do zwykłego tradycyjnego serwera udostępniającego stary dobry Internet. Tu chodzi o zbudowanie całkowicie nowej światowej sieci na podobnej zasadzie jak OLPC-owe meshe.
Bez sensu pomysł. Już widzę, jak społeczność ciągnie światłowody przez ocean. A cenzurę Internetu da się ominąć w konwencjonalny sposób, choćby szyfrując dane.
Przecież wszyscy wiemy, że na takie pomysły wpadają zwykli piraci. Co więc za problem opanować kilka światłowodów na Atlantyku?
Jak będą potrzebne światłowody, to się zorganizuje ściepę narodową, i się je pociągnie. W końcu to nie kabel optyczny jest drogi, tylko optyczne "erjotki" ;P
Ale bądźmy szczerzy, częściej korzystamy z serwerów europejskich, czy amerykańskich? Wydaje mi się, że w Polsce najpopularniejsze są serwery niemieckie. Czyli na tym samym kontynencie. Byle tylko pakietom paszportów nie sprawdzali, to i do Rosji da się sięgnąć.
Chcesz szyfrować? Tacy jak Ty z usługodawców internetowych robią przestępców! Nie wiem czy wiesz, ale "lewo" (bo nikt prawy tego, co jest w Polsce, nie nazwie prawem!) w Polsce już dawno przekroczyło granice śmieszności. I tak jeśli szyfrujesz dane, prawo telekomunikacyjne od providera internetowego wymaga by odpowiednim służbom udostępnił końcówkę do podsłuchiwania Twoich danych, tak urządzoną, byś nie mógł się zorientować, że jesteś podsłuchiwany, oraz – i to jest najlepsze – trzymaj się mocno: podłączoną w takim miejscu, by przechwytywała Twoje dane jeszcze przed ich zaszyfrowaniem! Czyli chyba pomiędzy klawiaturą, a obudową komputera, bo jak inaczej?
Ponieważ żaden znany mi provider nie podłącza się pod klawiaturę klientów, szyfrując dane, czynisz z providerów przestępców telekomunikacyjnych…
gdzie takie prawo?
w kazdym cywilizowanym kawalku swiata. wygooglaj "lawful interception". u nas prawo wyglada w praktyce tak: przychodza smutni panowie z firmy na litere "p" z papierem, a ty na to "nie ma warunkow technicznych". i panowie sobie ida i nie wracaja…
@ maciek:
Radzę zapoznać się z art. 179 prawa telekomunikacyjnego, a w szczególności rozporządzeniami Rady Ministrów w rodzaju "w sprawie wykonywania przez operatorów zadań na rzecz obronności, bezpieczeństwa
państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego" oraz ich prawną interpretacją…
@ maciek:
A przy "papierowych" listach jest nawet gorzej: bez wiedzy obywateli robi im się analizę grafologiczną, o skanowaniu listów i robieniu bazy danych nadawców/adresatów nie wspominając.
Skanowanie poczty i analiza grafologiczna
@Artwi
"Chcesz szyfrować? Tacy jak Ty z usługodawców internetowych robią przestępców!"
A kto mówi, że to ISP ma szyfrować? Sam komputer użytkownika niech szyfruje.
A sposób na podsłuchy u ISP jest banalnie prosty: mieć dwóch dostawców i wysyłać połowę danych jednym a połowę drugim. Służby ze*rają się a nie podsłuchają. Problem jest tylko taki, że ISP musi obsługiwać spoofing adresu źródłowego, ale to akurat jest dość częste.
To prawda, że przeciętny użytkownik nie ma żadnego pojęcia o bezpieczeństwie, ale to nie powód, żeby robić nowy Internet.
Jest napisane "bezprzewodowej" więc co mają do tego światłowody? A idąc dalej tym tropem jest to zadanie niewykonalne w bliżej nieokreślonej przyszłości. Jeśli za wydajność przyjąć przepustowość łącza to chyba zawsze nawet najnowsze wi-fi będzie wolniejsze od najnowszej technologii przewodowej – choćby ze względu na różnej maści zakłócenia których z powietrza wyeliminować się nie da, a kable można starać się izolować.
i to ma konkurowac w dzisiejszych czasach z optyka 10g i routerami klasy crs-1, hehe… bardziej ralistyczne pomysly maja zjarani do polprzytomnosci gimnazjalisci…
trochę się komuś coś napisało. Łącza będą takie, jakie będą dostępne, czyli w praktyce a/b/g/n, rj-45, rj-11 (kable telefoniczne zazwyczaj mają 4 żyły), jakieś koncentryki pewnie też się znajdą. W końcu nie chodzi o rodzaj łącza, byle końcówki na jednym kablu były w stanie się dogadać. A jak by to jeszcze spiąć ze stacjami packet radio… Mała szybkość transmisji, ale za to zasięg ładny. Do czatowania w pociągu wystarczy.
BTW, wiadomo powszechnie, że były próby wykorzystania sieci energetycznej do przenoszenia danych, ale chyba mniej ludzi wie o próbach wykorzystania kabli energetycznych w roli anteny.
Autonet jest projektem mającym na celu stworzenie:
* konkurencyjnej do Internetu
* [..] która będzie wydajniejsza od korporacyjnych sieci dostarczanych przez koncerny telefoniczne
czy uwazasz, ze "koncerny" stawiaja w szkieletach klocki w typie crs-1, 7770, t1600, ne5000e itp. itd. oraz linki 40g czy 10g, zeby sobie poprawic samopoczucie i pokazac kto ma wieksze ego?
byc moze tak jest, ale wynika to przede wszystkim z potrzeb. dzisiejszy internet generuje takie przeplywnosci i takie pps, do ktorych amatorskie linki radiowe, ani routerboardy z mikrotikiem nie wystarcza. superwypasione pecety z vyatta tez nie…
gdy panowie lubiacy sie "dzielic" plikami o duzych rozmiarach zwesza "wolnosc" i brak "cenzury" w autonecie i amatorskie zabawki za 10usd przestana wystarczac – zrzuci sie spolecznosc i zacznie kopac kanalizacje, klasc kilometry swiatlowodow i z kieszonkowego od mamusi zasponsoruja szkieletowe routery kosztujace 7cyfrowe kwoty? jasssneee…
mniej ziola panowie…
Robi Ci różnicę, czy pakiety lecą jednym łączem Gbps, czy 10 łączami 100Mbps?
Rozumiem, że wolisz mieć jedno łącze. Ok, ja tam bym wolał jednocześnie korzystać z 10 wolniejszych, ponieważ nawet jak jedno łącze padnie, to zostaje mi jeszcze kilka. Ba, jak 9 łączy padnie, to jest jeszcze jedno, które nadal zapewnia mi dostęp. Co z tego, że okrężną drogą, lagi będą trochę większe, szybkość spdadnie, ale połączeń mi nie zerwie. A że miasta istnieją w 3D, to i graf nie musi być planarny.
Ha, a jak się jeszcze doda helikale do skracania tras pomiędzy odległymi geograficznie punktami…
Jedyne co, to routing musiałby być naprawdę dobrze zaprojektowany, żeby ustalanie tras samo w sobie nie generowało niewiadomo jakiego ruchu.
w sytuacji gdy strategie dynamicznego routingu okreslajace najlepsza trase w oparciu o statystyki ruchowe (czas oborotu pakietow, straty, dostepna przepustowosc) nie wyszyly poza kregi akademickiej informatyki teoretycznej, a odpowiednie protokoly nie istnieja w ogole – wole zeby pakiety "lecialy" dzialajacym laczem opartym na sprawdzonej istniejacej technologii, a nie wirtualnym, nierealizowalnym pomyslem gimnazjalistow naduzywajacych substancje psychoaktywne… i wole zeby "lecialy" przez "big iron" od cisco, alcatela, junipera, huaweia itp. niz przez mydelniczki skonfigurowane przez pryszczersow… pionierskie czasy polskiego internetu realizowanego w ramach "trzepakow" itp. amatorskich inicjatyw realizowanych w oparciu o technologiczne odpadki w typie 802.11b wspominam maksymalnie negatywnie…
"pomyslem gimnazjalistow naduzywajacych substancje psychoaktywne", "mydelniczki skonfigurowane przez pryszczersow", "mniej ziola"
Masz na myśli kogoś konkretnego? Ogranicz argumenty absurdalne/niemające_związku_z_tematem/w_szczególności_osobiste
to zastanowię się, czy pozostałe mają sens.
Sorry. Nie chce mi się.
to nie sa argumenty. to papierek lakmusowy. skupianie uwagi na zaczepnej formie wypowiedzi, zamiast na meritum oznacza, ze nie masz nic madrego do powiedzenia…
Jakby dodać jeszcze "oparte na ipv6" to by bylo cacy.
Dziwne, kilka dni temu wpadłem na niemal identyczny pomysł. Niemal bo w mojej wersji miały być:
+połączenie z internetem przy użyciu już istniejących domowych łączy. Niech się wolne pasmo nie marnuje – wymagane ustawienie priorytetów.
+IPv6
+bezpieczne, szyfrowane tunele łączące sąsiednie/zaprzyjaźnione routery (nie WPA-PSK ani ssh, tylko wirtualny interface z założonym silnym algorytmem) Radio można łatwo podsłuchać, to niech chociaż będzie trudno zrozumieć.
+dynamiczny routing przesyłający dane najszybszą trasą.
*zmodyfikowana struktura DNS: nie tworząca drzewa, ale sieć. Pierwszy pojawiający się wpis jest stopniowo kopiowany na inne serwery. Jak odkrywane? A no tak samo jak i punkty, do których można się podpiąć: przez wpisanie na listę przez znajomego.
Zalety? Niższa cena przesłanego MB, prawdopodobnie szybsze łącza i niesamowita niezawodność, szczególnie w miastach, gdzie łatwo o dużą gęstość sieci. Praktycznie brak możliwości odcięcia jakiegoś kawałka sieci od reszty.
Stawia się również wielokilometrowe mosty radiowe łączące ze sobą sieci jednego operatora w różnych miastach, więc można to zaadoptować tutaj. Jakiś komin w okolicy zawsze się znajdzie.
Wiesz, że w Polskich warunkach byłoby to nie w porządku. Firmy dostarczające dostęp do internetu zastrzegają w umowach, że takie praktyki są niedozwolone. Gdyby tego nie robiły, to ktoś mógłby je oskarżyć, że udostępniają coś za darmo, co również sprzedają.
Niemożliwe: "wadza" się na to nie zgodzi! Dziwne, że jeszcze w Polsce wolno szyfrować maile (we Francji, Rosji, za zgodą policji, po pozostawieniu jej kluczy, w Anglii klucz trzeba okazać na żądanie policji…). Choć moim zdaniem, gdy w dowodach osobistych w 2011 wprowadzą podpisy cyfrowy, zakażą innych kluczy szyfrujących (a te w dowodach-prywatny też!-przechowuje i wydaje "wadza"! I by było zabawniej-mocą ustawy podpis cyfrowy jest niezaprzeczalny…). Sieć rozproszona? Nigdy! Nie po to "wadza" parę lat temu w Polsce pracowicie przekonfigurowywała sieć szkieletową (z tragicznym skutkiem dla wydajności), tak, że mieszkając w Krakowie i będąc w NASK "najwyżej" jak może być osoba fizyczna, już nie łączy mnie bezpośrednio z AGH, tylko za pośrednictwem "warszawki", by teraz wprowadzać jakieś "anarchie", gdy wokół "pełno zagrożeń od Talibów"… Przypominam, że kiedyś, gdy projektowano Wi-Fi, sprzęt miał mieć moc 0.5W i miał się łączyć ad-hoc, miał być otwarty i routować każdego. Rządy większości krajów świata się na to nie zgodziły i teraz mamy Wi-Fi jakie mamy…
Cicho siedź, bo pomysły podrzucasz
Władza demokratycznie wybierana przez lud ma realizować wolę ludu, jak się polityków zacznie cisnąć w jakimkolwiek temacie, to będą musieli ulec.
Aha: nie ma takiego wagonu, którego się nie da odczepić
dopóki logowanie nie było konieczne antyspamer nie zjadał moich komentarzy, można coś z tym zrobić?
Na 1 zorientowanego w temacie przypadnie 1000 takich którzy się uczepią walki z pornografią i będą się domagać cenzury. Bo oni to i tak tylko onet czytają, więc co im tam…
Demokracja, o!
No to może trzeba podpowiedzieć tym z onetu, że walka z pornografią może rykoszetem trafić w nich. Jak onet, wp i interia (są jeszcze inne popularne polskie strony tego typu?) odpowiednio naświetlą temat, to i ludziom się walki z terroryzmem odechce.
Też kiedyś w to wierzyłem. Przecież to wystarczy przekonać innych i po kłopocie. Ale w końcu ten okres, skończyłem 15 lat i stwierdziłem, że… po prostu ludzie są głupi. Możesz kombinować, ale i tak masy nie przegadasz, NIGDY!
Czy klucze prywatne przechowywane na kartach inteligentnych są tam wgrywane czy generowane?
Takie pomysły już były. I działały. Co bardziej leciwi czytelnicy wiedzą czym był Fidonet. Miał się on świetnie dopóki internet nie stał się prosty i tani w użyciu. Poważny problem stanowiła jednak komunikacja międzynarodowa zwłaszcza przy drzewiastej strukturze FTNów.
@Artwi: pewności nie mam ale wątpię żeby nasza władza była na tyle zorientowana i miała odpowiednie narzędzia by narzucać prywatnym (kto ma udziały w NASK?) przedsiębiorstwom strukturę routingu. Firmy same potrafią znaleźć tuzin powodów by routing wyglądał nieco absurdalnie i są to powody niezależne od władzy.
Weź mnie nie rozśmieszaj… Chyba nie miałeś do czynienia ze specsłużbami? To Ci wyjaśnię: te "prywatne" firmy, robiące w branżach wymagających koncesji (energetyka, łączność, paliwa, banki, farmacja, chemia itp.) zatrudniają na decyzyjnych stanowiskach głównie osoby z niejawnymi drugimi etatami. A jakby tak nie robiły, to szybko tracą koncesję… Oczywiście nie musisz mi wierzyć na słowo, ale przeglądnij media gdzie wędruje lub skąd przychodzi wierchuszka specsłużb (chodzi mi o te "prywatne" firmy i ich branże) gdy kaprysy wyborców znoszą/wynoszą ich politycznych popleczników i przestają tymczasowo szefować spesłużbom… W "prywatnych" firmach pełno jest różnych Bondaryków… IIIRP niczym się od PRLu opanowanego przez SBecję nie różni pod tym względem! (a PRL od IIIRzeszy – tam np. 1/3 miejsc w radach nadzorczych spółek prawa handlowego przysługiwała SS). Te polskie specsłużby działają dosłownie jak rosyjska mafia: praktycznie każdy większy przedsiębiorca spotyka się z "ofertą nie do odrzucenia" typu albo pan zatrudni tego pana, albo będzie miał pan kłopoty z bankami, skarbówką, koncesjami, a jak pan zatrudni to i te kłopoty znikną i możemy pomóc np. jak panu zatrzymają prawo jazdy za promile (nie warto! Potem takie "przysługi" wykorzystują do szantażu! Podobnego typu przysługi "podatkowe" również!)… Każdego, kto ma wpływ na pieniądze rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu mln zł (ma wtedy przez "sponsoring" na przynajmniej lokalne władze) teraz tak "obstawiają". Nie bez powodu wleczemy się w środku afrykańskiej stawki pod względem łatwości prowadzenia działalności gospodarczej!
…pomyliles bookmarka, to nie onet… :S
w jednym ma racje – czasy wolnosci w internecie juz sie skonczyly. Malo tego – obywatele nie maja juz nawet prawa swobodnie dzielic sie wlasna praca, uslugami, czy tez zdobyczami techniki. Od darowizny podatek, od korzysci w postaci darmowej uslugi podatek – a jak zechce sie ominac kontrolowany internet i stworzyc prywatny – to tez podlozymy klody pod nogi. Przy dzisiejszych mozliwosciach sprzetu wifi, ich cenach i zasiegu nie widze problemu w stworzeniu osiedlowej czy miejskiej sieci dla mini spolecznosci. Zwolnione z oplat abonamentowych. Infrastruktura sieciowa mocno rozdrobniona, a koszty podzielone na uzytkownikow tylko w zakresie sprzetowym. Niby bez giga przepustowosci -ale mily zamiennik dla poczciwego CB, ktore jakby nie patrzec jest elementem strategicznym w sytuacji zagrozenia.
Pozostaje tylko sprawa celowosci takiego dzialania: czy uzytkownicy takich sieci postawia w nich serwery, strony www, czy beda w stanie, naucza sie? a moze po prostu hosting z sieci globalnej przeniesie swoje oddzialy do tej prywatnej, bo chyba samo otoczenie sieciowe to za malo by podejmowac sie takiego przedsiewziecia. Jak zwykle skonczy sie na tym ze domeny znow beda platne (pomimo wystarczajacej puli), uslugi hostingowe beda sie rozwijac i pewnego dnia ktos wpadnie na pomysl jak zaczac kontrolowac taka siec. Oczywiscie wszystko w imie obrony osiagniec cywilizowanego swiata, wolnosci, walki z pedofilia i terroryzmem swiatowym.
…tez pomyliles bookmarka…
gdzie ty kiedykolwiek w historii widziales chociaz jedno spoleczenstwo, w ktorym nie obowiazywaly ograniczajace wolnosci jednostki, pisane i nie, reguly, normy, zasady, prawa i obowiazki?
chcesz pelnej wolnosci – strzel sobie w leb. innej jej formy na tej planecie nie zaznasz…
Jeśli koncerny telefoniczne to już to widze
I pewnie ograniczenia na pobieranie 2GB he he
Problem będzie z rozproszeniem potencjalnych użytkowników. Skoro autonet ma być nie związany ze współczenym internetem, to trudno będzie na niego przejść. Jednak idea świetna. Mam też rozumieć, iż powinien zapewniać bezpieczeństwo transmisji?
Trzeba się śpieszyć, zanim operatorzy telefoniczni wprowadzą telefonię opartą o podobną zasadę.
Spóźnione fantazje ! Czy to może działać nielegalnie?
Oryginał
http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/6210255/EU…
tłumaczenie
Unia Europejska pracuje na Panopticonem XXI wieku, system nadzoru, który krytycy nazywają "Orwellowskim", który gromadziłby informacje z wielu źródeł – w tym kamer i komputerów osobistych. System ten miałby na celu wyłapywanie wszystkich "nietypowych" zachowań na całym kontynencie…
Z szerszej perspektywy, jest to część ruchu zmierzającego ku stworzenia ogólnoeuropejskich sił policji, w którym informacje są dzielone w ramach scentralizowanego systemu. Jest to również ogromny krok w kierunku utworzenia Europejskiego CIA – mającego za cel szpiegowanie swojej własnej ludności.
INDECT jest jednym z największych projektów badawczych Unii Europejskiej, w którym bierze udział 18 partnerów, w tym 15 partnerów z krajów UE. Całkowity budżet projektu wynosi 15 mln Euro. Po trwających ponad rok negocjacjach w grudniu ubiegłego roku został podpisany kontrakt pomiędzy AGH, a Komisją Europejską, na realizację projektu(…)
Celem projektu jest opracowanie kompleksowego, zintegrowanego systemu informatycznego w celu redukcji poziomu przestępczości i zagrożeń w drodze ich przewidywania i detekcji przy użyciu ściśle naukowych metod i środków. System wspierania bezpieczeństwa publicznego składa się z kilku podstawowych części. Elementy te odpowiadają za przepływ informacji. Są to moduły akwizycji, przechowywania oraz analizy danych. Końcowym ogniwem takiego systemu jest mechanizm powiadamiania służb porządku publicznego o potencjalnym lub zaistniałym zagrożeniu.
Za akwizycję danych odpowiadać będzie w projekcie sieć czujników. Czujniki te będą rejestrować takie zmienne jak obraz, dźwięk, temperaturę, obecność niebezpiecznych związków chemicznych oraz przemieszczenie obiektów. Dane te, po przesłaniu przy użyciu dostępnego w danej lokalizacji łącza należy zachować oraz poddać analizie. Ręczna analiza danych pochodzących z sieci czujników na terenie miasta jest niemożliwa ze względu na ich ilość. W ramach projektu powstaną algorytmy i systemy umożliwiające automatyczną analizę danych. Analiza ta będzie polegała nie tylko na detekcji przestępstw, agresji czy zagrożeń, ale również na zapobieganiu takim
zdarzeniom przez ich przewidywanie i uprzednie powiadomienie odpowiednich służb(…)
System ten na zbierać także informacje ze stron sieci www, for i grup dyskusyjnych, sieci P2P i poszczególnych systemów komputerowych. Będzie również wykorzystywał CCTV oraz inne metody nadzoru, w celu stworzenia modeli nietypowych zachowań – analizując ton głosu (co sugeruje, że prywatne rozmowy będą na podsłuchu), oraz sposób przemieszczania się jednostek…
To Echelon na sterydach,nowa wersja działającego od dekad programu NSA, który inwigiluje społeczeństwa od lat, technologicznie udoskonalony i dostosowanego do XXI wieku. W 1999 rząd Australii przyznał, że program NSA, był częścią globalnego programu, sieci nadzoru w sujuszu z USA i Wielką Brytanią, która może przechwytywać – wszystkie rozmowy telefoniczne, faxy, e-maile i przekazy radiowe w obrębie całej planety. Projekt Indect stanowi nowe wcielenie tej bestialskiej sieci nadzoru.
Europejski analityk Stephen Booth podsumował ten projekt, jako "Orwellowski" i "ogromne naruszenie prywatności". Zauważył także, że na sfinansowanie programu, który traktuje wszystkich swoich obywateli jako winnych, dopóki nie udowodnią swojej niewinności zostanie sfinansowany z naszych własnych podatków.
"Inwigilowanie wszystkich obywateli, zamiast monitorowania poszczególnych podejrzanych jednostek stanowi złowieszczy krok w każdym społeczeństwie" – dodał Shami Chakrabarti.
"Taki program jest już niebezpieczny na poziomie krajowym, a na skalę całego kontynentu jest wręcz katastroficzny"…
Projekt Indect stanowi wielki krok naprzód, w utworzeniu globalnego więzienia bez krat(…). Przekonanie, że społeczeństwo nie wie, kiedy jest obserwowane przez władze jest kluczem do osiągnięcia ostatecznego celu, do utrzymania populacji w stanie stałego zniewolenia, niepokoju i strachu, co doprowadzi do etapu, w którym ludzie będą samodzielnie pilnować się nawzajem.
Ten system nie ma nic wspólnego z łapania przestępców – ostatnie dane w Wielkiej Brytanii dowiodły, że kamery CCTV nie mają praktycznie żadnego wpływu na przestępczość(…)
Hej, wrzuć może to tłumaczenie jako oddzielnego niusa na OSnews, co? 3 dni ma ten nius z Telegraph więc świeży jeszcze.
A nawet jeśli, to jako artykuł też może być.
Śmiem twierdzić, że tłumaczenie jest mocno niedosłowne i nie uwzględnia kraju pochodzenia.
A kto będzie kontrolować władze?
Przypomniał mi się film "Raport Mniejszości".
A jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, czyli władzę.
Niech już będzie ten końcowy koniec świata.
Do grudnia 2012 wytrzymasz
No to trzeba sie w Wi-Fi zaopatrzyć. Co poleciacie żeby działało od razu no i oczywiście za jak najniższą cenę?