Ballmer: Vista to ciągle produkt w trakcie prac
- Dodano: 21 kwietnia 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 64
„Work in progress” — tak Steve Ballmer, szef Microsoftu, nazwał Windows Vista. Twierdzi jednocześnie, że Vistę czeka o wiele dłuższa rezydencja na pulpitach niż Windowsa XP.
Wypowiedź Ballmera była oczywiście żartem, jednak mimo wszystko mówi wiele o nastrojach panujących aktualnie w firmie z Redmond w stosunku do najnowszego dziecka Microsoftu, które od ponad roku próbuje przebić się pod strzechy i nie idzie to tak dobrze jak wcześniej radził sobie Windows XP czy 98.
Ballmer to wie i zamierza wprowadzić zmiany. Najważniejszą z nich wydaje się być skrócenie czasu pomiędzy wydaniami kolejnych wydań MS Windows.
Na pewno nie chcemy więcej czekać pięciu lat pomiędzy wydaniami.
CEO Microsoftu widzi więc błędy i przyrzeka naprawić je z najnowszym wydaniem, czyli Windows 7. Czy to się uda, okaże się w 2010 roku, kiedy system ten ma mieć swój debiut.
Więcej informacji: http://osnews.com/story/19650/Ballmer:_V...n_Progress
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
64 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Problem w tym, że z Windows pozostało już tylko żartować.
> Twierdzi jednocześnie, że Vistę czeka o wiele > dłuższa rezydencja na pulpitach niż Windowsa XP.
Ciekawe z tą długą rezydencją, ale dlaczego twierdzi a nie klejmuje i o wiele dłuższa a nie macz longejsza?
Ogólnie to cieszy że najwyraźniej stracili nad tym interesem kontrolę.
Może po prostu Vista wybuduje na pulpitach jakąś długą rezydencję? Będziemy mieli gdzie mieszkać
Czyli sam przyznał, że wypuścili niedokończony bubel, który wciąż poprawiają i łatają.
Cos jak Linux, nie? ;->
Coś jak Linux w wersji Alfa. Do tego trzeba za to płacić.
Cos jak Linux w dowolnej wersji – nie powiesz mi, ze mozna go uznac za dokonczony i nie wymagajacy ciaglego poprawiania i latania.
A za takiego Red Hata nie trzeba?
Linux jako taki nie jest "dokończony", bo jest cały czas rozwijany. Natomiast co do stabilności i użyteczności,
każda kolejna wersja kernela jest wersją dokończoną, jeśli chodzi o dodawanie nowych funkcji i poprawek. Linux rozwija się w sposób ewolucyjny, i jego programiści nie silą się na pisanie jego kodu co wersję od nowa… Nie wydają też wersji niedopracowanych pod kątem podstawowej funkcjonalości… Ale zaraz, zaraz… Co ja w ogóle porównuję? Przecież Vista + service pack to kernel z Windows Serwer 2008 plus programy i usługi opracowane przez Microsoft…I to chyba te programy są niedopracowane… natomiast linux, o którym ja mówię, to czysty system, czyli sam kernel…
Nie porównuj systemu (jakiegokolwiek) rozwijanego w sposób ewolucyjny z systemem rozwijanym w sposób rewolucyjny (Vista). Różnice w kolejnych wersjach tego pierwszego nie są duże, ale za to w dużej mierze gwarantują
stabilność i dopracowanie już istniejących funkcji. W Viście duża część kodu (ponoć) została napisana od nowa… taki kod nie może od razu być dopracowany, o błędach już nie mówiąc
, ponieważ najwięcej błędów poprawia się, dopracowując istniejący kod.
Mam wrażenie, że niektórzy każdy news, nieważne czy na korzyść czy na niekorzyść linuksa lub windows , starają się nagiąć na niekorzyść linuksa… A u mnie linux działa stabilnie, i nie zauważam żadnego niedopracowania ani w nim, ani w większości programów.
A może ustosunkujesz się do Visty, zamiast odwracać od niej uwagę linuksem?
nie karm trolla.
"Natomiast co do stabilności i użyteczności"
Proszę pamiętać że zasada "moje potrzeby są dla mnie najważniejsze" działa nie tylko w jedną stronę.
Np. pod Vistą uruchamiać można gry pod DX10 a pod Linuksem nie.
Tyle w kwestii "użyteczności" Visty i Linuksa.
Dzięki za uświadomienie w kwestii "użyteczności" systemu operacyjnego…
Nareszcie zrozumiałem, że linux jest bezużyteczny!
no to vista jest kiepska, bo nie działają pod nią moje ulubione gry z playstation 3 i wii.
sorry, ale tekst o DX10, jest mniej więcej równie mądry
Tak się składa, że autumn ma rację. To, że dla nas większe znaczenie ma stabilność, szybkość, wygoda czy otwartość to nie znaczy, że każdy to musi uznawać. Jeśli dla kogoś komputer = konsola do gier (przykład – jest ich więcej) to Linux będzie dla niego bezużyteczny. No bo co z tego, że być może po bojach uruchomi grę za pomocą wine, która i tak będzie pewnie działać gorzej (choć ostatnio jedną grę zainstalowałem i dział lepiej
) jeśli na windowsie może to mieć względnie bez problemów?
czyli dla nas ceniących stabilność, funkcjonalność, otwartość Windows będzie bezużyteczny
Ale komuś takiemu windows też niepotrzebne bo kupi konsolę, gdzie będzie jeszcze mniej problemów, wygodniej, prościej, wiadomo że konfiguracja pasuje itd.
I tu akurat nie. Ja nie wymieniłbym mojego komputera na konsolę nigdy. Głównie dlatego, że po prostu na różne platformy wychodzą różne gry. Te na konsole po prostu mi (i dużej ilości innych graczy) nie odpowiadają. Poza tym, na komputerze mogę grać i do tego robić masę różnych rzeczy. Do tego mogę go rozbudowywać.
Czy to aby już nie jest absurd brać pieniądze i to nie małe za nie skończony produkt? Microsoft po prostu zakpił z klientów. Zbytnia pewność swojego monopolu doprowadziła do ogromnych zaniedbań.
Bo to jest trochę tak, że skoro ludzie chcą za ten niedokończony produkt płacić to się im go sprzedaje i tu się wcale a wcale nie dziwię. Dla 90% użyszkodników nie coś takiego jak stabilność czy zasobożerność nie jest czymś nad czym się warto zastanawiać.
Oni wiedzą, że system należy co parę miesięcy przeinstalkować i jak by to nie było durne robią to
Wiedzą, że to się ma prawo czasem wylożyć i przyjmują to z dobrodziejstwem inwentarza
Wiedzą, że trzeba dokupić pakiet antywirus, firewall, costam costam i kupują
I jak wyjdzie kolejna wersja znów kupią, a skoro tak to … no tylko debil by im tego nie sprzedał. A, że garstka dziwaków nie kuma jak można za to płacić i się rzucają na blogach … cóż taka karma.
Nie jest to tak, bo zwykli użytkownicy są coraz bardziej poirytowani, tym bardziej że jest pewien istotny czynnik: jeszcze kilka lat temu nawet ZU chętnie wymieniał sprzęt bo przynosiło to odczuwalną poprawę (i byłoby tak nawet pod najlepszym OS). Ale teraz wydajność jest wystarczająca i niekoniecznie chce się wyrzucać pieniądze.
Co więcej, do ZU już dociera że sam OS to raczej platforma dla innych produktów a nie samodzielne dzieło. Coraz trudniej zadziwić gołym OSem, a jeśli chodzi o produkty towarzyszące, M$owi bardzo daleko do google chociażby i dystans rośnie.
Trochę tak jak z cenami połączeń telefonicznych albo biletów lotniczych: ogólnie spadają.
Ja nie neguję tego co mówisz, ja tylko stwierdzam, że znakomuta większość użytkowników komputerów płaci za kolejne wersje .* i będzie nadal płacić przez kolejne lata, nie zastanawiając się nad jakością. Trzeba więc być dziwnym aby im tego za co oni _chcą płacić_ nie sprzedać.
Zanim zostanę zaatakowany, że się nie znam i gdybym poużywał trochę linuksa to hohoho pozwolę sobie zauważyć, że tak, mam w domu zainstalowany windows XP na jednym komputerze … nawet mu kilka screenshotów zrobiłem o tu: http://picasaweb.google.com/jklawiter/Qemu/photo#…
Zupełnie inną kwestią jest, że IMO linux się dla ZU nie nadaje, ale to jest off topic i tylko moja opinia.
Z tym kupowaniem sytuacja jest nieciekawa, bo w praktyce często nie ma wyboru. Ja znowu kupiłem czwarte juz windows którego nie zamierzam używać – bo kupowałem laptopa z USA i nie miałem innego wyjścia.
Zapłaciłeś cło i vat? To uznaj, że to zwrot za OEM'a z odsetkami i z czystym sumieniem wywal instalkę do kosza
MSPANC
vista to genialny system, którego używam od dnia premiery, a te wszystkie linkuksy to sie do niczego nie nadają. Kropka.
Do niczego z wyjątkiem serwerów FTP, SSH, serwerów gier, routerów, firewalli i paru innych rzeczy. A dla kogoś kto nie potrzebuje zagywać się zawsze w najnowse gry komputerowe, a jednocześnie woli bezpieczeństwo i prawdziwą władzę nad swoim systemem
Czyli (niestety) dla około 20 % z użytkowników domowych.
Te 20% to dotyczą czego?
Odsetka ludzi posiadajacych w domu plytke z Linuksem, ktora dostali z ktoryms z czasopism?
Miałem na myśli to, że 80% użytkowników domowych bez wahania odda "prawdziwą władzę nad swoim komputerem" czy też bezpieczeństwo w wymiarze większym niż jakiś darmowy antywirek na rzecz grania. Czy ja aż tak niejasno się wyrażam?
" Stawianie czegos takiego na systemie, ktory co pol roku ma exploitowalna dziure w kernelu to proszenie sie o klopoty."
To postaw na Windowsie. Gwarantuje, że tam exploity wychodzą mniej więcej co parę dni (nie powiem minut, żeby przypadkiem nieprzesadzić – nawet crackerzy muszą kiedyś spać ;d)
Miał być niżej oczywiście ten komentarz
Panom powyżej (trasz i autumn) polecam lekcję czytania ze zrozumieniem. Poziom przedszkola/SP
@blah: Na twoim miejscu bym nie gwarantowal czegos, co nie ma zwiazku z rzeczywistoscia. Popatrz na Secunie i odsiej dziury w czyms innym niz kernel. Nie zostanie ci duzo wiecej niz w Linuksie.
Oprócz ilości dziur bardzi istotna jest też kwestia jad długo te błędy pozostają niepoprawione :]
@niedzwiedz_2: Owszem. Tutaj najlepiej wypada chyba freebsd, gdzie latka zwykle pokazuje sie w jednym mailu z publicznym ujawnieniem.
Zapomniales dodac, ze dla kogos, kto nie potrzebuje specjalistycznych aplikacji – czyli nie jest muzykiem, grafikiem czy inzynierem – oraz nie potrzebuje dobrej obslugi sprzetu takiego jak wifi czy suspend w laptopach. A, no i porzadnych narzedzi programistycznych, bo IDE rownie dobrego jak MSVS pod Linuksem nie ma i raczej sie nie zapowiada, zeby mialo powstac.
.
Ale tak, na serwer FTP czy SSH – no i ten nieszczesny router/firewall, jak kogos nie stac na sprzetowy – faktycznie jest ok. Do najblizszej dziury w kernelu, chyba ze dostep po SSH dajemy tylko zaufanym ludziom.
@trasz:
nie wypowiadaj sie na temat grafiki na linuksie, bo nie jestes kompetentny w tej dziedzinie, co juz udowodniles swoimi nietrafionymi wypowiedziami o renderfarmach i mayi.
to chyba oczywiste. dostep do swojego sprzetowego rutera daje tez tylko zaufanym ludziom. ty nie?
@tomekp: No tak, zapomnialem, ze jest juz Photoshop na Linuksa. ;->
.
Jesli to router – tak. Ale sa tez szelownie – maszyny nie bedace routerami, do ktorych dostep po SSH maja rozni ludzie, niekoniecznie zaufani. Stawianie czegos takiego na systemie, ktory co pol roku ma exploitowalna dziure w kernelu to proszenie sie o klopoty.
@trasz:
jak widac zawodowcom to nie przeszkadza i uzywaja ps'a pod wine. inna sprawa to ta, ze nie samym ps'em grafik zyje – szczegolnie grafik 3d.
jesli chodzi o drugie zagadnienie, to jaki system polecasz? wiesz, taki co nie ma dziur – nie chcialbym prosic sie o klopoty.
"no i ten nieszczesny router/firewall, jak kogos nie stac na sprzetowy"
palnąłeś jak łysy o parapet XD
Tak się dziwnie składa, że sprzętowe routerki zaskakująco często mają pingwina na pokładzie
Swego czasu najlepszym systemem do grafiki 2D (3D chyba też) był Mac OS ze względu na to, że np: natywny PS działał szybciej na Makach niż na PCtach. Zresztą czy w dzisiejszych czasach ważny jest system? Profesjonalne firmy wiedzą co jest dla nich dobre.
P.S. Co to za "zawodowy" grafik który z PS pod wine korzysta? Chyba taki sam co, ze mnie zawodowy sportowiec
@tomekp: Jacy zawodowcy używają PSa pod WINE?
@Memphis:
Ja (miedzy innymi)
Jako zawodowiec zapewne masz legalnego PS, a nie stać cię na Windowsa i meczysz się na wine?
@PACH:
jako zawodowiec mam fotka, mam winde (jeszcze zapakowana) i zastanawiam sie, czy naprawde sadzisz, ze wybralem linuksa bo mnie nie stac na windowsa? a moze wybralem ja dlatego, ze linuks nie mial nidgy problemu z obsluzeniem 4gb pamieci? zastanawiam sie tez skad wniosek, ze sie mecze?
@tomekp: Nie slyszalem, szczerze mowiac, aby ktos produkcyjnie uzywal Photoshopa pod Linuksem.
.
Co do dziur – lepszy track record ma wlasciwie dowolny inny uniksowaty. Z darmowych i latwo dostepnych chociazby Solaris albo ktores BSD.
.
@ktoś: Mowilem o powaznym sprzecie, a nie jakichs badziewnych malych appliances.
@trasz:
robi tak np. dreamworks. w 2003 dreamworks, disney i pixar przeznaczyli tez fundusze dla codeweavers wlasnie po to, aby miec fotka pod linuksem, wiec sadze ze go uzywaja. wydaje mi sie, ze przy okazji dyskusji na temat mayi, linuksa i farm renderujacych podawalem ci linki do stosownych artykulow. zreszta wystarczy troche poszukac. a w ogole to nie rozumiem tego calego zdziwienia z powodu uzywania ps'a pod wine. ja uzywam – i to produkcyjnie i nie narzekam.
jesli chodzi o bsd, to dzieki za info – sprawdze przy okazji.
A mówią żeby nie karmić trolli.
Tych co piszą o 20% udziale Linuksa w rynku desktopów?
A kto pisze o czymś takim?
Ty pisałeś o "20% użytkowników komputerów domowych" którzy "cośtam".
@troll autumn: Zapraszamy do przedszkola – z tego co wiem to tam uczą czytać :]
@ivan:
popierdzielilem znaczniki – sorry
Nie ma się czym podniecać. Jakie oprogramowanie oprócz abandonware nie jest “Work in progress”?
niemal kazde komercyjne sztywno wersjonowane. tj. po wydaniu okreslonej wersji i dosc krotkim okresie jej wspierania – jesli chcesz wersje poprawiona – musisz kupic kolejne wydanie.
zdecydowanie lepiej w takim przypadku sprawdza sie idea "abonamentowania" przy jednoczesnym dostepie do dowolnej wersji danego oprogramowania.
~tomekp a Ty to chyba developerem Visual Basica jesteś czy co? Chłopie "daj se siana" z takimi tekstami. Używaj sobie swojego Windowsa jak chcesz i gdzie chcesz. Nawet możesz wydrukować sobie obrazek z Billem i modlić się do niego – nikogo, naprawdę nikogo to nie będzie obchodzić.
Znam przypadki, że ludzie włączają Windowsa po to aby popracować w określonym programie – nawet połączenia sieciowego nie mają skonfigurowanego po czym przesiadają się na Linuksa. W pracy robią podobnie.
Prawda jest taka, że Linux wzbudza dużo kontrowersji – to bardzo dobrze – w końcu się o nim mówi. A od słów do czynu niedaleka droga.
Pozdrawiam.
@cytrynek: chyba pomyliles adresata swojego komentarza, bo nie wiem czym zasluzylem sobie na miano uzytkownika windowsa
To było świetne
.
Brzmi jak obelga
Z tego co czytałem to MS podobnie zrobił z win95 – wydał publicznie wersję beta i miał betatesterów, którzy zapłącili mu za możliwość testowania o.O
"Tylko 2 rzeczy są nieskończone…"
OK, czas troche "potrollic"…
Moim zdaniem Linux zawsze (dlugo?) bedzie niszowym systemem uzywanym przez garstke zapalencow, "wrogow" zlej korporacji Microsoft i roznej masci nonkonformistow. Dlaczego?, a to dlatego (IMHO), ze Linux nie nadaje sie "do domu" z prostego powodu, nie ma na niego gier. Co do zastosowan "powazniejszych" to jest odrobine lepiej, ale ciagle to, jesli nie bardzo specyficzne, to przynajmniej nie-masowe zastosowania. Przyklad "Zabki' z ostatnich dni to tylko wyjatek. Setki tysiecy innych firm korzysta i bedzie korzystac z rozwiazan Microsoftu. Nie dlatego, ze zarzad, wlaswciciele itd. sa "wrogami" Linuxa. Ci ludzie sa zazwyczaj "wrogami" niepotrzebnego wydawania pieniedzy. Z checia zrezygnowali by z Windowsa gdyby byla jakas rozsadna tansza alternatywa. Linux jej nie zapewnia. Dopoki na Waszym ulubionym systemie nie bedzie aplikacji typu ISA, SharePoint, uslug katalogowych o mozliwosciach porownywalnych z Active Directory, SCOM, Exchange, SMS i tak dalej…doputy Linux bedzie zabawka dla garstki ambitniejszych uzytkownikow (swoja droga zastanawiam sie dlaczego Linuxowa demoscena jest taka mizerna). Ktos tu wymienil serwer FTP, firewall, SSH (tak to ci dopiero zastosowania)…A gdzie jest na przyklad wsparcie dla procesow ITILa typu change management, gdzie aplikacje do monitoringu aplikacji i infrastruktury, gdzie kompleksowy audyt i rozwiazania do agregacji i analizy logow typu ACS, gdzie zintegrowane rozwiazania typu IT asset management, software distribution, license mnagement. Po co komu SSH jak jest zintegrowane z AD PKI i szyfrowanie w IPSecu, kto uzywa (poza specyficznymi przypadkami) FTP do wymiany plikow w sieci firmowej zamiast collaboration tools, QuickPlace w Lotusie chociazby. Jaki firewall? Sprobuj postawic i skonfugurowac w zlozonym srodowisku ISA, a potem Linuxowego Shorewall'a? Gdzie sites&subnets z AD niezbedne w duzych srodowiskach? Gdzie GPO? Jak ustawisz szybko na 4000 tysiacach komputerow z lokalizacji ze stosunkowo slabym laczem zeby nie pobieraly software updates z szybkoscia wieksza niz 4kbs bo zapychaja lacze. Jak przelaczysz na 20000 tysiacach stacji Kerberosa z UDP (standard) na TCP?
Na Linuxie mozna zrobic wszystko, fakt, tylko niekoniecznie lepiej i szybciej niz na Windowsie. Nie jestem wrogiem Linuxa ba uzywam go do pracy (SAINT i AirWave) no i oczywiscie Centrify;-)) ale troche Linuxowi do Windowsa brakuje a i o LINE pod Windowsa nigdy nie slyszalem;-)
Cały Twój komentarz sprowadza się do tego, że aplikacje z których korzystasz nie mają swoich odpowiedników po linuxem. Trudno o to mieć pretensje do linuxa, przecież. Raczej do autorów tych aplikacji. Co innego gdyby takich aplikacji NIE DAŁO SIĘ stworzyć pod linuxem, wtedy co innego.
Na tej samej zasadzie trację ma @ubik pisząc "no to vista jest kiepska, bo nie działają pod nią moje ulubione gry z playstation 3 i wii", i co? A trend jest podobno taki, że coraz więcej gier wychodzi tylko pod konsolę.
Ja uzywam linuxa od ponad 10 lat i uważam, że windows jest pod względem stabilności, szybkości działania, zasobożerności, elastyczności zacofany w stosunku do linuxa o kilka (co najmniej) lat. Pamiętam jakim szokiem dla mnie było gdy po raz pierwszy doświadczyłem co to znaczy wygodna praca wielu użytkowników z wieloma programami jednocześnie i to bez "bluescreenów". Za wolny komputer? No problem – wybieram jakiś leciutki menadżer okien (np. icewm) i po problemie. A zresztą często można obyć się bez interfejsu graficznego. To też będzie wciąż linux!
Nie jestem wrogiem Microsoft. XP również używam. Wielu osobom, znając ich potrzeby, nigdy w życiu bym nie polecił linuxa. W ogóle uważam te "święte wojny" za jakiś anachronizm. Niech każdy używa co mu bardziej pasuje i po problemie. Wolny wybór. Ja najczęściej (choć nie zawsze) wybieram linuxa.
Doceniam Twoje zdrowe podejscie do tego "problemu" (jesli moje zdanie Cie obchodzi) Ale…nie twierdze, ze nie da sie czegos tam na Linuxie zrobic. Napisalem "DOPOKI na Waszym ulubionym systemie nie bedzie aplikacji typu…" itd. Nie mam pretensji do Linuxa ani tym bardziej do autorow aplikacji, to smieszne. Twierdze tylko, ze srodowisko Windows jest do zastosowan "biznesowych" lepsze niz Linux, to wszystko. Jesli ktorys z tych systemow tutaj "niedomaga" to wlasnie Linux. Twoje nawiazanie do wypowiedzi ubika jest zupelnie chybione (mowiac ostrzej to jest zupelnie bez sensu). Tak, kiepskie jest z Visty Playstation albo Wii, oryginaly sa lepsze. Tak samo jak kiepski jest grzebien z Linuxa bo trudno sie cedekiem uczesac. Mowimy o konkretnym zastosowaniu: OS do duzej firmy i tu Linux daje ciala w stosunku do Windows (IMHO). System jest tak dobry jak soft na niego.