Barrelfish – wielojądrowy system operacyjny od Microsoft
- Dodano: 28 September 2009
- Wprowadził: skiter
- Komentarze: 36
Jak mówi stare przysłowie: “nie taki diabeł straszny, jak go malują”. Działy badań Microsoftu znajdujący się w Wielkiej Brytanii i politechniki w Zurichu, pracuje nad mikrojądrem systemu przystosowanego do pracy na wielordzeniowych procesorach różnego typu.
Jaka jest Vista, każdy wie. Następca Windows 7 poprawia wizerunek firmy, wiele osób komentuje, że Windows 7, powinien był być po prostu wydany zamiast Visty.
Koncepcja Barrelfish, nowego eksperymentalnego systemu, opiera się na wykorzystaniu wszystkich rdzeni procesora i pozwolenie na szybkie przenoszenie z jednej architektury systemowej na inną.
Zdaniem badaczy, wykorzystanie HyperTransport to ślepa uliczka. Programy dalej mają problemy z wykorzystaniem pełnej mocy komputera i nie wykorzystują dwóch i więcej rdzeni wtedy gdy ich jak najbardziej potrzebują. Rozwiązaniem ma być właśnie mikrojądro. Na każdy rdzeń przypadał by mini system, który komunikując się na jednej szynie z innymi systemami, może wykorzystać inne rdzenie do współpracy.

Takie rozwiązanie ma tez pomagać wykorzystywać moc GPU oraz też pozwolić na szybkie i mniej bolesne przenoszenie kodu programu z x86 na inne platformy.
Najciekawszym smaczkiem tego rozwiązania jest licencja na jakie ten mini system został wydany, a mianowicie BSDL. Pierwsza publiczna wersja jest dostępna z strony: barrelfish.org.
Pytanie powstaje następujące: czy Microsoft, wykorzysta tę technologie do rozwijania swojego systemu serwerowego — Windows Server, czy tylko będzie się bacznie przyglądał rozwojowi Barrelfish i kontynuował badania.
Nius został przepisany na — mniej więcej — język polski przez michuka.
Więcej informacji: http://webhosting.pl/Barrelfish.system.o...asza.epoke
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
36 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Sprytny pomysł z użyciem licencji BSD. Niby otwarte oprogramowanie, ale jednak w każdym momencie MS możne włączyć ten kod do innego zamkniętego oprogramowania.
A jak to jest później – załóżmy, że kod na licencji BSD został włączony do jakiegoś zamkniętego projektu i tam rozwijany. Czy ta część kodu nadal pozostaje wolna, tzn czy można nadal prosić o źródła? Czy może po włączeniu do projektu o zamkniętym kodzie staje się jego częścią i amen?
To chyba zależy od decyzji twórców zamkniętego kodu.
To, co zostało wydane na licencji BSD – zostało już wydane i cofnąć się tego nie da. Co najwyżej następne wersje nie będą już wydawane na otwartej licencji (w zależności od woli twórców).
ta czesc ktora wyszla na BSD – pozostaje na BSD. to co jest rozwijane w czesci zamknietej – moze, ale nie musi byc ponownie "oddane" na BSD.
@wujek_bogdan akurat znacznie sprytniej byłoby wydać kod na bardziej restrykcyjnej licencji typu GPL. Zamknąć i tak nadal można, przecież twórca może w każdej chwili wydać swój kod na dowolnej innej licencji, a w ten sposób nikt nie wykorzystałby raczej Barrelfisha komercyjnie.
Jak się już czepiacie Microsoftu, to może lepiej z głową i po zapoznaniu się wcześniej z tajnikami licencji.
Rzeczywiście, nie popatrzyłem na to z tej strony. Tylko czy MS jest właścicielem tego kodu, czy tylko sponsoruje ten projekt? Bo jeśli właścicielem nie jest, to wydanie na GPL wcale nie byłoby korzystna tak jak mówisz.
ps. W pierwszym komentarzu nie czepiam się, chciałem raczej zacząć dyskusje i poznać inne opinie, sam z resztą zaznaczając, że zasady "działania" licencji BSD nie są do końca dla mnie jasne.
> sprytniej byłoby wydać kod na bardziej restrykcyjnej licencji typu GPL.
Wcale nie sprytniej.
Owszem, można wydać kod na licencji GPL, ale wtedy nie można przyjąć patchy z zewnątrz. Znaczy: można, ale jeśli przyjmiesz patch, to wtedy jego autor staje się współwłaścicielem praw autorskich do całego kodu i wtedy bez jego zgody nie możesz go zamknąć. Można oczywiście, tak jak MySQL, wymagać od autora patcha przeniesienia praw autorskich na twórców projektu. Wtedy autor patcha robi za darmo na rzecz korporacji. To jest dokładnie ta sytuacja, której GPL rzekomo zapobiega!
Natomiast w przypadku licencji BSD _każdy_ może sobie wziąć bazowy kod, rozszerzyć i zrobić z niego własny produkt. Nie ma więc – wbrew twierdzeniu zwolenników GPL – sytuacji, że ktoś pracuje całkowicie za darmo na rzecz korporacji. Dostaje zapłatę w postaci możliwości komercjalizacji jej kodu.
hm… a mogę wziąć kod na licencji bsd, trochę w nim podłubać i to co mi wyjdzie wydać na gpl?
"Wtedy autor patcha robi za darmo na rzecz korporacji. To jest dokładnie ta sytuacja, której GPL rzekomo zapobiega! "
Bo oczywiście koncern nie może sobie pozwolić, aby ktokolwiek inny również stał się autorem.
GPL po prostu nie pasuje do zwyrodnieniowej narośli na ciele kapitalizmu, jaką są korporacje, których celem jest rozszerzanie zakresu monopoli.
Niby masz rację ale MS i tak nigdy nie słuchał użytkowników, więc ich pracę (łaty) też by zapewne olwał…
W przypadku GPL rowniez _kazdy_ moze sobie wziasc kod bazowy, rozszerzyc i zrobic z niego wlasny produkt. Roznica jesta taka, ze w przypadku BSD produkt ten mozna zamknac, a w przypadku GPL trzeba sie podzielic zmianami. Tym samym to kod z licencja BSD trafia "za darmo" do korporacji i spolecznosc nic z tego nie ma. W przypadku GPL, rozszerzenia wprowadzone przez korporacje wracaja do spolecznosci.
Sytuacja z MySQL, czy QT jest specyficzna, bo tu mamy do czynienia z podwojnym licenjonowaniem. A na takie cos trzeba miec zgode wszystkich autorow i taki autor, w zamian za zgode moze zazadac np. zaplaty. Wiec "robienie za darmo" nie jest tu obligatoryjne.
I zwroc uwage, ze w przypadku BSD mozliwosc komercjalizacji to nie jest zadna zaplata za wklad w rozwoj projektu, bo przysluguje kazdemu, nawet temu kto przy projekcie nie kiwnal palcem.
@D3X: Nie musisz w nim dłubać. Ale musisz napisać o pierwotnym autorze i chyba o pierwotnej licencji.
> hm… a mogę wziąć kod na licencji bsd, trochę w nim podłubać i to co mi wyjdzie wydać na gpl?
Dokładnie tak. Oczywiście ludzi od BSD to wkurza, ale jest to jak najbardziej legalne.
> Nie musisz w nim dłubać. Ale musisz napisać o pierwotnym autorze i chyba o pierwotnej licencji.
Akurat ze względu na dokładne sformułowania licencji i sposób działania prawa autorskiego musisz "coś" podłubać, ale to "coś" nie musi być bardzo wielkie.
> W przypadku GPL, rozszerzenia wprowadzone przez korporacje wracaja do spolecznosci.
W przypadku BSD też. Nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że korporacjom się to opłaca.
"Dokładnie tak. Oczywiście ludzi od BSD to wkurza, ale jest to jak najbardziej legalne. "
Bzdura, drogi panie.
Właśnie o to chodzi. Microsoft chce przyciągnąć społeczność do prac nad rozwojem tego projektu. Kiedy im to będzie na ręke, to włączą kod do swoich produktów i powiedzą: Narazie społeczności. Nie znaczy to jednak, iż inne projekty też nie mogą z tego skorzystać.
Swoją drogą Microsoft odwala kawał dobrej, marketingowej roboty, sponsorując rozwój wolnych projektów. Gdyby coś im się nie powiodło, to zawsze mogą się bezpiecznie wycofać, potwierdzając swoje wcześniejsze naciągnięcia. Jednak bez projektów otwartych Microsoft już niedługo mógłby mieć niezłe problemy.
"Windows multikernelowy system operacyjny"
Nie lepiej brzmiałoby multikernelowy system operacyjny Microsoft-u?
i tak i tak jest naciagane – ms tam tylko sponsoruje osrodek, z ktorego jest kilku developerow, ale zeby od razu to cos nazywac windowsem?
Ale sam fakt że dotychczasowy kod jest na tyle wolny aby można było go wykorzystać w innych projektach nie MS'owskich daje troche radości .
Co do całego projektu to faktem jest że MS poszedł w Strone innych już otwartych projektów które mają na celu lepsze wykorzystanie rdzeni i programów przez nie .
Coś podobnego wydało Apple (GCD) , NetBsd , Linux i OpenSolaris więc i na nich przyszedł teraz czas .
A swoją drogą MS powinno otworzyć kody swoich starych systemów kończąc na win 98 SE , fajnie by było zajrzeć w kod poczciwego starego wina 98 czy 95
Mógłby tylko, że przy okazji mogłyby zostać wyszukane różne "kwiatki" i odgrzebane stare sprawy, a tego Microsoft najmniej teraz potrzebuje.
Może ms-dos na pocieszenie?
http://www.javaop.com/~ron/code/projects/other/do…
To jakaś osobliwa interpretacja licencji GPL; o ile wiem to każdy ma prawa autorskie do tego co napisał i nie więcej. Oczywiście w przypadku zmiany licencji pewnie trzeba mieć zgodę wszystkich tych, którzy kod pisali, ale to chyba zrozumiałe – prawa autorskie należy szanować.
Ustawa o prawie autorskim, par. 9-11, w szczególności par. 9, pkt. 3:
(prawo wszystkich krajów w tym zakresie jest dość podobne, bo realizuje zapisy wynikające z konwencji międzynarodowych)
Co do GPL, to moim zdaniem jest ona celowo napisana w taki sposób, aby rozłożyć prawa autorskie między jak największą ilość osób i tym samym praktycznie utrudnić (a nawet uniemożliwić) ewentualne zmiany licencji.
> w przypadku zmiany licencji
Zamknięcie kodu = zmiana licencji.
nie mogą zamknąć tego co już zostało wydane na wolnej licencji. następne wersje jak najbardziej mogą. o ile autorzy się zgodzą (przynajmniej w przypadku gpl. możliwe, że bsd pozwala na zamykanie bez pytania)
Jeśli się ma prawa autorskie, to można zamknąć to samo co zostało wydane (vide MySQL). Bo to właściciel praw decyduje o sposobie licencjonowania.
Zawsze możesz wycofać kod danych kontributorów.
Ich nie boli licencja. I tak beda mieli (jesli jeszcze nie maja) na to patent. Wiec otwarta licencja pozwoli im na latwe wykorzystanie spolecznosci, a jesli komus przyjdzie do glowy wykorzystac to w swoim produkcie, to zawsze go bedzie mozna poszczuc patentem i jeszcze na tym zarobic.
Powodzenia Steve. Liczę na to, że następca Windows będzie prawdziwym przełomem w świeci komputerów. Kto wie.. może wreszcie x86 odejdzie do lamusa
.
A ja liczę na to żeby "następca" Windows nie pochodził z firmy Steve'a
ani jednego, ani drugiego. amen
http://www.osnews.com/story/22213/Intel_Aims_for_…
Czytając to wydaje się to raczej niemożliwe . W dodatku nie bardzo kto będzie miał zastąpić x86 .
Arm dopiero teraz się rozpowszechnia na rynek zajęty przez x86 (netbooki) i znająć życie jak wejdzie szerzej okaże się że trzeba będzie rozwinąć bardziej instrukcje obsługujące multimedia co będzie oznaczało ewolucje w tą strone .
Power PC i Sparc już od dawna mają swoje sektory rynkowe a odejście maców od PPC oznacza kres tej architektury na desktopach .
Mips – już jest prawie nie używana na stacjach roboczych poza tymi SGI .
X86_64 już de facto w pełni jest zaimplementowane na procesorach intela oprócz atomów , i niszowych celeronów oraz pentiumów , nie ma problemów np z instalacją 64 bitowych systemów (sam na c2duo mam 64bitową : 7mke , solarisa i openbsd) .
Więc jakby nie patrzeć następuje jedynie powolna ewolucja tej architektury , nic więcej z jednej strony 64 bitowość z drugiej , małożerne atomy , a z trzeciej silnie liczące Xenony a z czwartej Larrabe? czyli integracja CPU z GPU .
Zresztą Intel znalazł nowy ciekawy rynek – małe superkomputery oraz małe urządzenia mobline i tam coraz bardziej zdobywa rynek . Jedyną szansą na zmiane była by silna Współpraca arm z nvidią i stworzenie nowej architektury mobilnej będącej połączeniem arm i procesorów kart graficnych , ale czy to wypali ?
Mulisz się i to bardzo.
ARM to właściwie prawie wszystkie telefony i pda, a teraz powoli wdziera się również na desktop. Dotychczas Ms musiał tworzyć dwa odrębne systemy operacyjne na x86 i ARM, tak więc marzenie o zunifikowanym rozwiązaniu jest całkiem naturalne.
Mało tego, istnieją niewielkie szanse że wspomniany procesor masz już teraz w swoim PC, nic o tym nie wiedząc (np w karcie sieciowej).
Już w tej chwili w Twojej maszynie siedzi kilka zupełnie różnych procesorów (cpu, gpu) i bardzo często są one fatalnie oprogramowane – producenci sprzętu nie są najlepsi w systemach operacyjnych.
Zobacz co np dzieje się teraz z podsystemem grafiki w systemie Linux, tam też twórcy X-Window nagle zaczęli wspominać o konieczności utworzenia systemu operacyjnego dla kart graficznych, aczkolwiek na razie koncentrują się głównie na zarządzaniu pamięcią.
Jestem ciekaw czy ktoś to uruchomił.
Możliwe wiele urządzeń ma własne arm'owskie procesory jednak to cpu jest głównym procesorem i to dla niego jest pisany system operacyjny . Jeśli arm miałby być używany jako cpu na desktopie to będzie potrzebował większego wsparcia dla multimediów bo po to są desktopy a to spowoduje oderwanie się pewnej części armów od reszty , chyba że zaczną pisać programy multimedialne zoptymilizowane na arm .
Co do wieloprocesorowości w sprzęcie to fakt jest już wiele różnych procesorów jak napisałeś powyżej . Jakby nie patrzeć systemy przyszłości rozbiją się na 2 gałęzie
1) Będzie optymilizowana na mobilność i wykorzystanie cc oraz innych technologii multimedialno-webowych . To będzie sprzęt zwykłych uytkowników dla którego system operacyjny będzie się kompilował coś a'la gentoo
2) Systemy dla wielkich serwerów obliczeniowych i skłądających optymilizowane na obliczenia i wydajność
Tak na marginesie polecam przeczytać ten artykuł :
http://technowinki.onet.pl/2,0,1576850,1,2,artyku…
A tu o "komplementarnym" do Barrelfisha systemie Microsoftu o nazwie Helios:
http://www.osnews.com/story/22251/Another_Microso…