Canonical mówi NIE GPLv3
- Dodano: 28 June 2009
- Wprowadził: wgafs.dot.lol
- Komentarze: 99
Wraz z wydaniem upstart 0.5.2 świat obiegła wiadomość – licencja programu została zmieniona na GPLv3.
Po burzliwej dyskusji (również prywatnej) Scott James Remnant postanowił powrócić do starej wersji licencji, która jest — jak to określił — bardziej przyjazna dla businessu.
Canonical może zmienić licencję Upstart na dowolną inną, co ukryte jest w ichniejszym Copyright Assignment – są jedynym właścicielem kodu a więc zgodnie z prawem mogą zrobić co im się żywnie podob, nie oglądając się na FSF i innych niezadowolonych z tej decyzji użytkowników.
Info od michuka: przeedytowałem niusa usuwając prywatne opinie autora — do tego są komentarze!
Więcej informacji: https://lists.ubuntu.com/archives/upstar...01011.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
99 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Hmmm… Bardzo mi to przypomina taka jedna firemke z Redmond chyba… Tez robia co chca…
ale softu firemki z Redmond nie można sobie zforkować. A jeżeli wyślesz im łatkę NA LICENCJI GPL i nie wyrażasz zgody na zmianę licencji, to mogę jej co najwyżej nie dodawać.
Ale nadal można mieć swojego forka i używać swojej łaty.
Co to za Flamewar rodem z Faktu lub SuperExpresu? Nie jest prawda ze Canonical odwraca sie od GPL3, zmienili licencje tylko dla 1 projektu. Jednego. I tyle. Gdybyscie doczytali ten podlinkowany watek do konca to byscie zobaczyli co bylo tego powodem.
Cytaty:
if you plan on Upstart being truly widely used and a true
replacement for SysV Init, it should match the Linux Kernel Licensing
whatever that might be. So that it really is part of the base core Linux
infrastructure that it is convenient for everyone to use together.
—–
This is not FUD and did not mean it that way either. This is what I have
heard from some licensing lawyers relating to usage of GPLv3 software
while working on my own startup. And I have heard this same concern from
friends in other companies as well.
The specific concern I have heard as quoted to me is relating to
language in GPLv3 relating to 'intimate data communication' with GPLv3
communication.
If you had standalone tools/command or utility programs that don't talk
to each other, I suspect it would have been ok.
Upstart is one of those applications that everyone in the system needs
to communicate via D-Bus messaging where the Message API is defined by a
GPLv3 application in this case Upstart.
Not sure if it qualifies as 'intimate data communication'
"For example, Corresponding Source includes interface definition files
associated with source files for the work, and the source code for
shared libraries and dynamically linked subprograms that the work is
specifically designed to require, such as by intimate data communication
or control flow between those subprograms and other parts of the work."
What I gave you was my own initial reaction based on what I have heard.
Will need to discuss this further before I can draw a conclusion. But do
think about the GPLv3 quote mentioned above.
Świetny artykuł w odwecie na wypowiedz o mono rms:)
nie widzę związku. Możesz rozwinąć?
GPL = GNU = RMS
_Teodorka_: ROTFL
Czemu rotfl? Mono w Ubuntu jest od dawna – Stalman sprzeciwia się mono i GPL2, naciska na natychmiastowe wdrożenie GPL3 (dla dobra ludzkości) jednak nikt go nie słucha, czy to nie jest pstryczek w nos dla tego Pana?
ale o co chodzi, do …?
Ubuntu zaczyna się robić windowsową dystrybucją Linuksa. Przestaje mi się to podobać. Najpierw najeżdżają na Ubuntu Satanic, teraz z tymi licencjami skaczą. O co im chodzi? Woda sodowa? Jak będą skakać to ludzie od ubuntu do Debiana lub jakiejkolwiek opartej na nim dystrybucji daleko nie mają, długo przyzwyczajać też nie będą się musieli. Z tym skakaniem to najbardziej mi chodzi o "jeśli będą chcieli, to w każdej chwili mogą zmienić licencje na jaką im się podoba" i o link nieopodal zacytowanego tekstu.
Chodzi o przyciągniecie biznesu, a GPL3 z biznesem nie ma wiele wspólnego – chyba nie wierzysz, ze całą swoją kase Shuttleworth wyda na rozsyłanie CD?
a czy ktoś im każe? Wybacz, ale mnóstwo ludzi przyczynia się dobrowolnie do rozwoju tego interesu i nie powinno się mieć ich w d***e. Skoro korzystają z pomocy społeczności to niech ta społeczność też coś z tego ma zamiast interwencji i ataków. Na prawdę zaczynam mieć obiekcje do ubuntu. Głosili te wolnościowe hasełka i ta nazwa… To pic na wodę i oszustwo. Tworzą zamknięte distro cudzymi rękoma… I nie chodzi mi o pakiety od debiana, tylko o darmową promocje, tworzenie różnego rodzaju elementów, sugestie, portale promujące distro itd itd. Niech powiedzą wprost: Tworzymy zamkniętą dystrybucje. Novel (OpenSUSE), Mandriva, Red Hat (Fedora), nie kryją się za wolnościowymi hasełkami i dotąd jasne było na czym rzecz polega. Tutaj jest inaczej…
Canonical trafiło na dobry czas, bo nikt wcześniej nie pomyślał aby zrobić desktop na debianie dla newbie. Bez ubuntu i ichnego milionera na pewno znalazłoby się distro które wprowadziłoby desktop na debianie. Skąd to wiem? Napędem do pomysłu byłaby Mandriva albo Aurox. Szkoda że Aurox nie jest kontynuowany bo to bardzo dobre distro było. Niedawno testowałem i trzeba mu przyznać że był bardzo atrakcyjnie wyposażony, był prosty w obsłudze no i GNU. Poza tym zastosowano ciekawy bajer w postaci reklam w instalatorze. Bardzo dobry pomysł, pojawił się też w Mandrivie (która nie jest GNU ale nie zasłania się afrykańskimi hasełkami o wolności) ale w innej formie, tak mi się wydaje…
_Teodorka_ powiedz mi czy byłoby Ci miło gdybyś robił coś dla wszystkich (wolne) i pojawił się jakiś ktoś i też by z tego skorzystał, zrobił sobie reklamę z Prezydentem RPA mówiącym o wolności i wzajemnej pomocy, sprzątnął wolnej konkurencji nabywców i zamknął licencje? Wyszło by na to że Twój produkt trafiłby w 80% do zamkniętego oszusta. To moim zdaniem nieetyczne. Denerwuje mnie że Canonical nie zareagowało na Gierka a zaatakowało twórców Ubuntu Satanic. Zauważcie ile ubucośów zmieniło nazwy. Teraz z tymi licencjami… szkoda też że zastrzegli sobie słowo ideologiczne. To jak odebrać Chrześcijanom chcącym promować wolnościowe idee imię Jezusa przez korporacje która chce na nim zrobić szmal…
>To moim zdaniem nieetyczne
Znowu odwoływanie się do wartości wyższych, a nie do konkretów – dla mnie to jest etyczne, nikt do niczego nie zmuszał – rms omamia wolnością, to samo może robić Mark. Słowo Nike też jest zastrzeżone (do tego nieprawidłowo wymawiane), jednak nic to nie zmienia dalej są nagrody literackie, dalej bogini pod swoją nazwą widnieje w książkach.
" Słowo Nike też jest zastrzeżone (do tego nieprawidłowo wymawiane), jednak nic to nie zmienia dalej są nagrody literackie, dalej bogini pod swoją nazwą widnieje w książkach."
no a nazwa systemu operacyjnego Ubuntu już istnieć nie może..
"rms omamia wolnością, to samo może robić Mark."
Mógłby gdyby jego system był GNU, a nie jest… i nie tylko z powodu sterowników i flash'a w repo…
wolność można rozumieć na wiele sposobów – Mark ją rozumie inaczej (jako wolność wyboru) a RMS inaczej (brak wolności wyboru).. Ja tam zawsze wole mieć wybor.
idąc takim rozumieniem można by nazwać Gatesa i Ballmera piewcami wolności w oprogramowaniu… Nie przesadzajmy…
@gothmori gdzie ty widzisz wolność wyboru w produktach Gatesa i Ballmera?
przeczytaj całą dyskusje, może zrozumiesz o co mi chodzi. Chodzi o to że takie działanie zwalcza wolność (eliminuje ją) więc gdzie tu dążenie do "wolności wyboru" ? Jeśli coś jest zamknięte to chyba logiczne że tego nie rozkopiujesz w 30 innych formach dając "wolność wyboru", dlatego odpowiedziałem w taki a nie inny sposób. Rozumiesz? Wygląda to na ciche dążenie to zrobienia biznesu czyimś kosztem, najpierw się nachapiemy i zdobędziemy rynek, potem zamkniemy i przy dużym braniu zaczniemy kazać za to płacić. Albo jeszcze opatentujemy…
Kupujesz albo nie, kupujesz office albo nie, nie chcesz office bierzesz za darmo OO.o – a zdaniem RMS – tylko etyczne jest za darmo i dzielenie się. Tak wiec jego zdaniem programisci powinni byc pozwalniani, mają pracować za darmo! (ew. moga dostac coś jałmużny – tj dotacje, jak sie komus spodoba lub nie). Super ale czym sie różni programista od budowlańca? moze budowalniec tez powinnien budować za friko?
Czy wy w ogóle kontrolujecie o czym gadacie? Goście z Ubuntu po prostu nie zgadzają się na GPLv3 – i wcale im się nie dziwię. Linus też jej nie lubi.
Nikt nie powiedział, że wybrana przez nich nie będzie licencją otwartą – np MIT czy BSD a może GPLv2.
Bijecie pianę dla faktu bicia piany.
→_Teodorka_ Otwarte oprogramowanie w zamkniętej paczce? niech będzie! Tylko niech nie żerują na społecznościach które myślą że robią coś dla innych bo to bzdura! Co do MSO i OO to sprawa nie wygląda już tak kolorowo, Microsoft sieka patentami i nie ważne czy mają one znaczenie tylko w USA bo USA to kawał świata i niewątpliwie jest to utrudnienie dla producentów softu. Microsoft ogranicza w ten sposób możliwość wyboru i sprowadza produkty do nisz. Idź do empiku i znajdź mi Mandrive PowerPack!
To się nazywa wybór? Na półce masz do wyboru: windows vista home basic i windows vista home premium – tak jest najczęściej, może zdarza się więcej wersji. Mandriva była tylko w sprzedaży wysyłkowej. Byłem kiedyś w Media Markt i chciałem Mandrive kupić, wiesz co mi powiedzieli? Przecież to jest za darmo! Chłopie idź do domu i za darmo legalnie możesz sobie ściągnąć. Kurde! Jak bym nie wiedział… To było w czasach gdy zaczynałem przygodę z Linuksem. Teraz nie ma nawet wysyłkowej polskiej dystrybucji Mandrivy. To jest wg. Ciebie możliwość wyboru? Niszczenie konkurencji nieetycznymi praktykami by więcej się nachapać? Dzięki…
Ubuntu: " Ubuntu (wymawiane /ùbúntú/) jest subsaharyjską afrykańską ideologią i systemem etycznym skupiającym się na relacjach międzyludzkich i pomocy bliźniemu[...]Najpopularniejszą definicją ubuntu jest "wiara w uniwersalną więź łączącą całą ludzkość"." – do takiej definicji bardziej pasuje skojarzenie z GNU…
Do niedawna byłem zwolennikiem tej dystrybucji bo była prostą formą Debiana. Ale teraz to dla mnie śmierdzi szwindlem…
→BoBsoN
Linus ma powody, bo chce aby jego wytwór był rozwijany zarówno komercyjnie jak i non-profit.
Jednak Linus nie chce zarabiać na swoim Kernelu i nikomu nie zabrania używać Tux'a gdziekolwiek, sam mam w logo strony Tux'a i nie dostałem korespondencji że muszę go usunąć… Jeśli nie kumasz o co chodzi to przeczytaj od początku dyskusje. Chodzi mi o pewien mechanizm zjednywania sobie ludzi by potem ich u siebie uwięzić. Ubuntu ma szanse załapać się na chmurę i zdominować konkurencje, a gdy się wgryzie, może okazać się że następnym krokiem będzie Ubuntu zapłać mi za cudzą pracę edyszyn bo jak nie to spie$$$$jszyn stąd. Postępowanie Canonical zaczyna budzić ostre obawy.
Podaż zależy od popytu – ja też się denerwuje, jak nie ma mojego ulubionego wafelka w sklepie – ale czy to wina MS?
O.o śmieszny jesteś!!!
Nie ma sensu z tobą gadać…
@gothmori
gdybasz i to gdybasz pomówieniami.
Czy Canonical zabronił komuś używania kodu lub elementów związanych z Ubuntu? Nie – a twoje domniemania, że tak może zrobić są mniej więcej tyle warte co domniemania, że USA urządzi atomową hekatombę w PL.
Nie było Mandivy w MM? Pretensje miej do dystrybutorów a nie do MM.
Linus zarabia pewnie całkiem sporo na kernelu w różnoraki sposób.
Coraz częściej widzę, że niektórzy ludzie twierdzący, że zależy im na rozwoju FLOSS mylą życie w symbiozie z byciem pasożytem. I bynajmniej Canonical nie wypada tutaj jako pasożyt.
ale nie poprzez sprzedaż…
A OpenGEU? A Ubuntu Satanic Edition? To jest wolność?
Jak dla mnie to te gdybanie jest uzasadnione.
Przecie to samo było z Firefoksem.. Pozatym co do Satanic Ed to się wcale nie dziwie – wtedy bardzo paradoksalna nazwa..
z Firefoxiem? Ty bredzisz… ja pisze a Ty swoje… ja odpadam…
Tak firefoxiem sprawa TM dla nazwy i zmiana nazwy w debianie..
nie chodziło o znak towarowy tylko o licencje przy starcie. W ubuntu też rozważano wprowadzenie ale szerokie oburzenie w środowisku spowodowało że Mozilla Foundation zdecydowała odstąpić od tej decyzji. W debianie ubezpieczono się na przyszłość i nie wiązało się to z żadnymi sprawami znaku ani logo. Co Ty za herezje głosisz człowieku?! Poza tym proces twórczy Firefox'a przebiega zupełnie inaczej i jest on na GPL'u, nie widzę nic a nic związku z Ubuntu O.O
Sam z siebie firefox owszem w wersji z lisem jest na EULA ale nie przypominam sobie sytuacji aby ktoś miał coś na przeciw aby ta pojawiła się w Debianie. Firefox'a tworzy Mozilla a Ubuntu w dużej części twórcy Debiania i użytkownicy Ubuntu, Canonical tylko przebiera w tym co odrzucić a czego nie… Do tego sprowadza się 90% tworzenia dystrybucji + udostępnienie repozytoriów. I zupełnie nic więcej.
Jakie Herezje? A czemu w Debianie nie ma firefoksa tylko Icewesel? Poszło znaki towarowe należących do Fundacji Mozilla:P
Pomijajac fakt, że nazwa Ubuntu niemal od poczatku była TM, do pewnego momentu Canonical przymykał na to oko do czasu – kiedy zaczęły się odzywać środowiska semickie. Wtedy Canonical ni emiało wyjścia – musiało się odciąć od tych edycji;] Podobnie było z Satanic na distrowatch:
"Autorzy Ubuntu Satanic Edition wysłali do Bodnara e-mail z pytaniem, czemu ich wersja systemu jeszcze nie pojawiła się stronie. W odpowiedzi mogli przeczytać, że nazwa oprogramowania nie jest odpowiednia i "może urazić bardzo wrażliwe gusta niektórych użytkowników strony".
Ponadto Ubuntu, jak podaje administrator Distrowatch, jest zastrzeżonym znakiem handlowym i na jego używanie trzeba mieć stosowne pozwolenia. Jak łatwo się domyślić autorzy "wersji satanistycznej" takich pozwoleń nie przedstawili. Co więcej argumentują oni, iż na stronie znajduje się obecnie co najmniej kilka systemów które używają nazwy Ubuntu bez jakichkolwiek zezwoleń. "
Co do Firefoxa to siekłem bubę! Nie prawda że poszło o logo!
Nigdy nie było z tym problemu! Zwróć uwagę że Firefox jako kod jest na GPL ale jako produkt na EULA. Jak Debian miałby być GNU z przeglądarką na EULA? Nie było żadnych sporów. Nie przypominam sobie a miałem i 4.0 i 5.0. W 3.0 nie było mowy w ogóle o Firefoxie bo ten projekt dopiero się rodził.
No właśnie to zastrzeżenie mi się nie podoba! Jak pisałem, to słowo ideologiczne. A distrowatch to jakaś komedia z tym wybrykiem że Ubuntu satanic jest satanistyczne i nie chcą tego u siebie. W logo FreeBSD jest diabełek i co? Każdy głupek wie że te "Satanic Edition" do nie z powodu kultu tylko taki styl pół serio i 3/4 żartem. Jeśli to zło to co ja miałbym powiedzieć o chrześcijaństwie co powybijało tylu ludzi. Przez lata palono kobiety na stosie! Chrześcijaństwu udało się to czego nie dokonał Adolf Hitler. Chodzi o zabicie obyczajów i ideologii. Zabijano na tle religijnym i wiele religii wymarło jako satanistyczne. Dla katolików Harry Potter jest satanistyczny.
Czemu komedia z distrowatch? Gościu prowadzi serwis i sam decyduje co tam ma być a co nie. To tak jakby ktos powiedział, ze komedia, bo nie masz u siebie w domu na ścianie pentagramu.. reszta to off topic wiec nie bede wchodzić w dyskusje
Ale co do FF za wiki:
"Projekt Debian zdecydował się na zmianę nazwy przeglądarki Firefox w swojej dystrybucji z uwagi na ograniczenia licencyjne dotyczące znaków towarowych należących do Fundacji Mozilla. W 2006 roku Fundacja zabroniła posługiwania się swoimi znakami towarowymi dla zmodyfikowanych programów bazujących na źródłach Mozilli. Według Wytycznych Debiana dotyczących Wolnego Oprogramowania te ograniczenia spowodowały, że Firefox i inne produkty Mozilla nie są wolnym oprogramowaniem w rozumieniu Debiana. 13 listopada 2006 roku do repozytoriów Debiana trafiła pierwsza wersja przeglądarki IceWeasel bazująca na Firefoksie 2.0"
Identyczna sytuacja jak ubuntu..
To o tym napisałem. Debian odrzucił Firefoxa jako Firefoxa bo nie jest on na GPL'u tylko na EULA. Ale nic a nic nie ma to wspólnego z Ubuntu które korzysta z gotowych pakietów… IceWeasel to firefox tylko pod inną nazwą wersja z nazwą i logo firefoxa jest na zamkniętej licencji a cały kod jest wolny. IceWeasel = Firefox
To komedia z distrowatch że są niekonsekwentni w tym co robią.
p.s. (to tak na koniec) Na OpenGEU itd nie przymknęli oka ale na Gierka tak… sprawiedliwość musi być no nie? Sprawiedliwość i konsekwentność!
Nie rozumiesz dalej:
Ubuntu jak i Firefox są znakami towarowymi – prawnie chronionymi.
Debian ze względu na licencje nie może przyjąć pod skrzydła, softu na takiej licencji, tj z chronionymi m.in przez EULE znakami towarowymi. Aby się pozbyć EULA samodzielnie kompilują kod i usuwają to co jest prawnie chronione (nazwa/logo).
Natomiast Ubuntu tez jest znakiem towarowym prawnie chronionym. Wiec niemożna wydawać softu będącego edycją Ubuntu, pod nazwą Ubuntu bo to naruszenie prawnie chronionego znaku towarowego – Ubuntu jest jedno od Canonical.
Można to porównać do kupowania dresów adidas doszywania kolejnego paska i oferowania jako adidas hiper plus dres – jedno i drugie narusza licencje dotyczącą znaku towarowego.
A co a napisałem? Powtarzasz tylko moje słowa.
Ja już wszystko napisałem, wystarczy tylko cofnąć się i przeczytać.
Wiem że nazwa jest zastrzeżona, napisałem też o tym na blogu daaawno temu…
Ubuntu to kompilacja jądra ze skonfigurowanymi pakietami, Firefox to projekt tworzony przez Mozilla Foundation i nie jest on zlepkiem cudzej pracy.
Ubuntu reklamuje się wolnościowymi hasłami, czerpiąc z wolności ale jednocześnie się nią nie do końca chce dzielić. Przytoczyłem już znaczenie słowa ubuntu. Wspomniałem o etycznych dystrybucjach w których nikt nie ma wątpliwości że coś się dzieje tak a nie inaczej, a twórcy nie fatygują innych tylko pracują sami.
Nie rozumiesz zupełnie o co mi chodzi. Ty piszesz o prawie a ja o etyce. Wedle dobrego smaku Canonical trochę wykorzystuje ludzi i wzbudziło we mnie bardzo nieciekawe obawy które uzasadniłem. Ale przytoczę po raz ostatni. Najpierw zaczęto tępić nieoficjalne wersje Ubuntu a teraz krytykuje się licencje która jest bardzo ważna dla wolności z której i oni korzystają. Ludzie poprzez sugestie i swoje prace przyczyniają się do rozwoju ich projektu nie dostając za to nawet głupiej nazwy. Canonical uprościło w obsłudze (poprzez konfigurację) Debiana Sid'a i dodali zamknięte pakiety. Bez zamkniętego Ubuntu świat Linuxa na prawdę obyłby się…
To wszystko. Mam nadzieje że teraz zrozumiałeś.
Przecie są 2 edycje Ubuntu jedna własnością, druga nie. Wiec w czym problem? Masz wolność wyboru (dla mnie) i ta twoją wolność..
i jeszcze jedno… Co do Mandrivy… pamięta ktoś nieoficjalny port z XFCE no nie? Czy ktoś robił o to wojnę?
ja pier**** …. Gobuntu tez nie jest GNU… dlaczego? Przez nazwe… Analogia do Firefoxa…
Z dokumentacji Gobuntu:
Licencja GNU GPL
A to ze nazwa jest własnościowa nic niema do GNU lub nie GNU, debian jest bardziej restrykcyjny jesli chodzi o własnościowe elementy.
@_Teodorka_:
jestem pod wrażeniem, prawie przez cały łatek piszesz w miarę sensowne rzeczy. Musiałem Cie pochwalić. Nie mogłem się oprzeć.
Nie chce mi się czytać całego tego flame'a, napiszę tylko, że EULA to nie jest konkretna licencja, tylko… Po prostu umowa licencyjna dla użytkownika. (End User Licence Agreement). Nie odnosi się do żadnej konkretnej licencji, więc nie można jej porównywać na przykład z GNU. Moglibyście się tego wreszcie nauczyć, bo się lameriada ostra robi.
…w której zawarta jest informacja o zastrzeżonym znaku w przypadku FF.
Cytat:
"Mozilla nie przyznaje użytkownikowi żadnych praw do znaków towarowych i logotypów Mozilla i Firefox. Dodatkowe informacje dotyczące znaków towarowych można znaleźć w tym miejscu."
Rzeczywiście Memphis lameriada…
… i? Chodzi mi o to, że piszecie o EULI, jakby to był jakiś rodzaj licencji.
To zdanie znaczy tylko tyle, że Debian nie jest na licencji GPL, tylko na licencji (jakiejś).
EULA, to po prostu licencja dla użytkownika, nie jakaś konkretna.
To zdanie oznacza że wiem co jest w tej licencji i dlatego ją przyrównałem do GPL'a. Co do EULA – to wystarczy jedynie rozwinąć skrót i nic więcej to nie znaczy…
Powyższe dowodzi, że gothmori cierpi na wtórny analfabetyzm i jego zdania wcale nie znaczą tego co znaczą, gdyż nie potrafi się prawidłowo wysławiać. Normalnie śmiech na sali.
gdzie moderator by zamknąć wątek?
ano sluszna uwaga. Windows jak nic.
Ludzie proszę. Zanim zaczniecie się wypowiadać na ten temat przeczytajcie przynajmniej _CAŁE_ archiwum z czerwca listy projektu upstart: https://lists.ubuntu.com/archives/upstart-devel/2…
A news powinien zostać usunięty, lub przepisany. W tej postaci jego jedynym celem jest szerzenie zamęty i rozpoczęcie kłótni.
O jakiej przykrej wiadomości piszesz, co ma do tego FSF.
Ech: ZAKOP!
Jeszcze bzdurniejsze były jako news dnia (ad bing) i jakoś problemu nie bylo.. widać autorom już na poziomie nie zależy taki o(S)netnews..
IMHO w ostatnim czasie newsy w większości trzymały niezły poziom (Powrót Kocia i Michuka sporo dał), ale to prawda, że zdarza się, że ich poziom jest niski (na szczęście najczęściej nie wychodzą one z wylęgarni, ale to nie jest regułą)
Inna sprawa to to, co dzieje się w komentarzach (których już nie czytam, gdyż można się załamać (nikła ilość rzeczowej dyskusji, tylko flame, flame i jeszcze raz flame))
Myślę, że dobrym pomysłem byłoby aby podobnie jak jest z komentarzami, wiadomości przed pojawieniem się w wylęgarni były czytane przez moderatorów (aby przynajmniej nie były przesiąknięte emocjami i zawierały głównie poglądy autora). Od tego są komentarze (z czego np użytkownik Trash w pełni korzysta)
Ja tu jestem, tyle ze względu na newsy Kocia, głownie dlatego,że są profesjonalne i często ciężko wydostać te informacje mainframeu.
Co do komentarzy, to faktycznie pasowało by wprowadzić moderowanie i usunąć +/- – czesto wypowiedzi podarte źródłem są minusowe (bo niezgodne z poglądami czytelnika), a te emocjonalne, uszczypliwe, lub po prostu chamskie plusowane (bo dogryzł tej co ma odmienne zdanie). Raczej próżno szukać w nich konkretnych argumentów, a jeśli nawet to nie zwykle odległe od tematu przewodniego newsa.
Odległa jak nasza powyższa dyskusja
Inna sprawa, ze (nie ubliżając) sama często dostosowujesz się do ich poziomu dolewając oliwy do ognia panującego flame'u (ale wygląda mi to na zamierzoną prowokację, ale prosiłbym z mojej strony o więcej rzeczowych komentarzy jak ten powyższy
)
Wracając do dyskusji. Moderacja jest już przeprowadzana, ale jest zbyt łagodna. Powinien być stworzony regulamin na wzór znienawidzonego przez niektórych regulaminu forum ubuntu, który powinien być twardo przestrzegany. Chyba nie chcemy aby OSNews stał się drugim dp, czy technologie.gazeta.pl
Dla mnie plusy i minusy mogą pozostać, ale wartość nie powinna być domyślnie wyświetlana (np tylko po zagłosowaniu mogłaby być widoczna), wtedy szybko ludziom znudziłoby się bezsensowne klikanie.
BTW. Tęsknie za starym LinuxNews
Prócz komentarzy powinno się wprowadzić propozycje do artykułu(właściwie to prawie to samo)… Komentarze nie powinny być domyślnie widoczne. Użytkownik decydowałby o użytkownikach lub grupach, jakich propozycje chce czytać. Przed dodaniem nowej propozycji trzeba się zapoznać z wszystkimi. Karma by działała w ten sposób, że przez utrzymanie wysokiej karmy globalnie w propozycjach, automatycznie byłoby się dodawanym do białej listy. Można nawet pokusić się o usunięcie karmy i zrobić inny system weryfikacji. Propozycje na pewno nie byłyby drzewiaste.
To jest raczej temat na nową sugestię dla osnews.
aż tak źle z komentarzami nie jest. Dziś po prostu mamy wysyp postów na kontrowersyjne tematy (RMS i mono, canonical i gplv3, błędy w jądrze) przy czym przynajmniej dwa z nich autorstwa Pana wgafs.dot.lol w ogóle mają na celu tylko wywołanie zamętu i niczego więcej (wg mnie bolesne zmarnowanie ciekawych tematów).
Spójrzcie co ten Pan wypisuje w swoim profilu, już samo to powinno zaowocować banem.
"Spójrzcie co ten Pan wypisuje w swoim profilu, już samo to powinno zaowocować banem."
Ej, gościu – zupełnie nie wiem o co ci chodzi. Co jest nie tak w moim opisie? Jestem wieloletnim wyznawcą Linuksa i lubię tę stronę, bo znajduje tu pokrewne dusze
Nie "ej" i nie per "gościu", proszę.
następny linux.jest.zaj*bisty…
@wgafs.dot.lol : A ja jestem wieloletnim wyznawcą kościoła EMACS, więc nie lubię Ciebie
. Hurd! Hurd! Make hurd! Kill Linux kernel! LOL!
@sado: Dla takich ludzi należy utworzyć oddzielny dział serwisu. Nazwiemy go humor. Będą tam wrzucane wszystkie primaaprilisowe żarty, a LJZ będzie mógł się wykazać.
Naprawdę? Modlisz się do systemu operacyjnego? Kiedy macie Linuksowe Narodzenie?
Jeżeli są jedynym właścicielem praw autorskich do pełnego kodu, to mogą wydać program na dowolnej innej licencji i dalej go rozwijać pod zmienioną. Nie wiem tylko, jak teraz by się miała zmiana licencji w USA. Myślę, że skoro GPL zazwyczaj nie przewiduje możliwości zmiany licencji, to nawet tam by to nie przeszło. W każdym razie dopóki społeczność jest zaangażowana w pracę nad Upstart, to tego nie zrobią. W końcu pojawiły się nie raz głosy, by wykorzystać Upstart w innej dystrybucji.
Zresztą, to Cannonical pewnie wolałoby unikać pokazywania licencji użytkownikowi, a szczególnie tych naprawdę denerwujących. Cała dystrybucja jest chyba czysta, a użytkownik ma jedynie możliwość doinstalowania potrzebnych pakietów. Gdyby w systemie był dołączony Upstart(jeden z głownych składników) na innej licencji, to by mocno pożałowali.
Społeczności radzę jednak unikać takich rzeczy, jeżeli nie chce się kwiatków, jak z Novell-em.
"Myślę, że skoro GPL zazwyczaj nie przewiduje możliwości zmiany licencji, to nawet tam by to nie przeszło"
Dopóki są jedynymi właścicielami kodu, mogą z nim zrobić co chcą. To jest właśnie pułapka Canonical – znaleźli dobry sposób na obejście GPL. Rozwijamy sobie spokojnie jakiś program na GPL – przyjmujemy poprawki i udoskonalenia od innych (trochę tego było jak się spojrzy na statystyki) a jak nam się odwidzi, to możemy zamknąć dostęp do kodu i zmienić licencje, bo to my jesteśmy właścicielami tego bajzlu. Proste?
Jakie obejście. W tym momencie siejesz normalny FUD. Przeczytałeś przynajmniej całą dyskusję na liście?
A głównym autorem większości kodu jest Scott, który jest pracownikiem Cannonical
i co w tym szokujacego? Wiekszosc projektow ak robi. Zobacz co sie dzieje z kodem ktory kontrybuujesz do MediaWiki, WordPressa, Drupala itp…
A sile FLOSS nie lezy w niezmiennosc licencji, tylko w tym, ze w dniu w ktorym zmienia licencje caly dotychczasowych kod mozna wziac, sforkowac i rozwijac dalej na GPL. O tym juz nie wspominasz… :/
Chociażby historia Joomla. Joomla zrodziła się z zamkniętego projektu(tzn. został on zamknięty, a wcześniej był otwarty). Co teraz? Joomla jest lepsza, a z Mamboo mało kto obecnie korzysta.
Jak mają zamknąć dostęp do kodu, skoro kod został już opublikowany? Jeżeli raz ściągnąłem legalnie jakiś program na GPL, i jeżeli leży on u mnie na dysku, to jeśli nawet zmienią sobie licencję, to ten mój kod nadal jest na GPL. Mogę go wrzucić na dowolny serwer i upubliczniać dalej.
Jedyne co mogą "zamknąć" to nowe wersje. A jeśli ich nowa wersja się nie pojawi na GPL, to i tak każdy może modyfikować to co ja upubliczniam. W czym problem?
Wg mnie zagrożenie np zamknięcia kodu upstara jest minimalne. Korzystają z publicznego repozytorium bzr więc tak czy siak w każdym momencie kod może zostać sforkowany.
Cała ta sprawa z upstartem rozpoczęła się od zmiany licencji na wersję 3 wraz z nową wersją. Wtedy pojawiły się głosy krytykujące tę decyzję (początkowo jeśli dobrze pamiętam od pracowników CISCO (którzy twierdzili, że mówią to prywatnie a nie jako stanowisko firmy)). W dyskusji przedstawiciele RedHata poparli zmianę licencji, a sam SJR mówił, że polityką Canonical jest udostępnianie ich otwartego oprogramowania na licencji aktualnie polecanej przez FSF, Sam wyjaśnił również niektóre wątpliwości co do zapisów licencji: https://lists.ubuntu.com/archives/upstart-devel/2…
Jednak pod naciskiem przedstawicieli różnych firm (głównie z rynku embedded) zmieniono licencję z na wersję 2 z powodu (w wolnym tłumaczeniu) że niektórzy klienci nie są jeszcze gotowi na takie zmiany. usunięto zapis "or later" aby ktoś nie sforkował upstara na licencji w wersji 3, gdyż wtedy nie mogliby odzyskać kodu.
Co z tego, że usunięto zapis "or later" skoro istnieje wersja niewiele wcześniejsza, która te dodatkowe sformułowanie zawiera? Można sforkować upstart na GPLv3 właśnie z tej wersji, która zawiera ten zapis.
Wiem o tym
Mogę tylko podejrzewać, że taka była przyczyna (innego wytłumaczenia nie znajduję).
Sam nie mam nic przeciwko GPLv3 i gdybyś powrócił do propozycji zmiany licencji Kadu to mój głos były jak najbardziej za
Wg. mnie powinna istnieć prosta zależność. Nie podoba Ci się licencja – nie korzystaj. CISCO mogło sobie sforkować kod na GPL v.2 i rozwijać go. A tak całą pracę wykona Canonical, a nawet nie mają możliwości wyboru licencji zgodnej z duchem poprzedniej.
PS: Co robi Upstart na systemach wbudowanych? Tak bardzo przyśpiesza start w porównaniu z sysvinit czy innymi?
1. News nie informuje jaka licencja została wybrana. Naprawdę muszę czytać całą historię? Nie można dodać tej linijki faktycznej informacji?
2. Nie wyjaśnił co ma do tej decyzji "przyjazność biznesowi". Upstart będzie sprzedawany?
3. Unikamy zwrotów "możecie im skoczyć".
Nius właściwie nie informujący, źle zredagowany i uszczypliwy. Jeśli autor go nie przepisze, zwyczajnie go zdejmę.
OSNews to nie miejsce na zwady fanatyków, którzy w odwecie za Binga będą upubliczniać wypociny o upstarcie.
@1 Powrócili go GPLv2
@2 Ludzie zajmujący się systemami wbudowanymi oprotestowali tę zmianę – widocznie coś im się w GPLv3 nie podoba
@3 Dlaczego?
BTW. To nie jest żaden odwet za binga
@2:
ale bali się publicznie na liście dyskusyjnej napisać co im nie odpowiada. Sam SJR napisał, że w większości sieją FUD
Myślę, że OpenSUSE w przyszłości może korzystać z Upstart. Pojawiły się już takie propozycje. Może być to więc celowa manipulacja firmy Novell lub MS.
O co im mogło zależeć? To są firmy, więc ich działania dla nas nie są jasne. Może też mają tajne umowy podpisywane o ochronę patentową. Umów nie mogą wyjawić, a korzystając z Upstart musieliby mu zapewnić ochronę patentową. Czyli wszystkie patenty, które mogą wykorzystać za czymś zezwoleniem automatycznie mogłyby być również wykorzystane przez projekt Upstart.
W GPL v.3 jest też zakaz triovizacji, choć nie mam pojęcia, gdzie w embeded będzie Upstart.
Po prostu. Wiele firm próbuje wykorzystać programy na GPL w sposób niezgodny z licencją. Są to działania, którymi się na pewno nie chwalą lub nawet próbują je ukryć. Jest to nieuczciwe w stosunku do ich klientów, jak również autorów programów.
gdzieś czytałem że w embeded wprowadzają wirtualizację, bo wtedy robią jeden system operacyjny na daną maszynę wirtualizacyjną. A następnym krokiem może być blokowanie zmian kodu, obroną tutaj jest gpl3 i to im się pewnie nie podoba.
sorry, że skrytykowałem Binga, ale ja naprawdę myślę, że ich przeglądarka to nie to samo co Google…będzie zgoda?
Bo nawet w założeniach nie miała tym . Krytyka wszędzie jest mile widziana byle była obiektywna, i nie opierała się na mówieniu półprawdy i szukaniu sensacji.
i tego się trzymajmy ;]
O ile ktoś poprawi tego newsa, bo że tytuł jest bardziej po Polsku nie wiele zmienia, jak treść ta sama (półprawda).
racja i trochę w pongliszu pisana
"bardziej przyjazna dla businessu"
To ja teraz goinguje spać, bo jutro fahrenuje nach arbeit
GPLv3 jest również bardzo przyjazna dla biznesu.
Od GPLv2 różni ją tylko nieprzynazność dla metod biznesowych polegających na oszukiwaniu i odbieraniu podstawowych wolności klientom.
Zabrania między innymi tivoizacji (sprzętowego zamykania wolnego kodu) czy straszenia często nieistniejącymi patentami (bo wydanie kodu na GPLv3 wiąże się z automatycznym udostępnieniem za darmo wszystkich posiadanych i związanych z tym kodem patentów).
Puki biznes trzyma się choć minimalnych zasad moralnych, to nie ma dla nich różnicy czy używają GPL 2 czy 3. Pyszczą tylko oszuści i naciągacze.
"POlityka i biznes niema nic wspólnego z moralnością"
Niccolò di Bernardo dei Machiavelli
tlumacz Machiavellego uzyl slowa "biznes"? ciekawe..
@oO: Najprosciej mowiac, GPLv3 zabrania wszystkich metod biznesowych poza tymi uzywanymi przez RedHata. Ale oczywiscie nikomu nie wyda sie to podejrzane, no bo jak. ;->
Dlaczego posty znowu się nie pojawiają?
Chciałbym zauważyć, że moderacja polega na ewentualnym usuwaniu postów po ich opublikowaniu. Robienie tego przed to zwykła cenzura.
Poza tym osnews ma taką ładną ikonkę kosza przy postach. Jeżeli nikt w nią nie kliknie przy danym komentarzu, to widać nikomu dany post nie przeszkadza.
Trochę mniej nadgorliwości i szacunku dla wolności wypowiedzi.
Moderacja polega na decydowaniu co przepuścisz, a co nie. To o czym piszesz, to postmoderacja.
Canonical jest przeciez wielkim fanem wolnego oprogramowania! Taki launchpad na przyklad. Rosnie nam drugi novell.
ano, co robic. tolerowac… : )
Co do Canonicalowego Copyright Assigment – bardzo sensowne. Przypomina mi się jak Mozilla chciała zmienić licencjonowanie bodaj Firefoxa (a może chodziło o SeaMonkey?) i ile było zachodu aby znaleźć wszystkich autorów kodu i poprosić o zgodę.
chodzilo o caly kod.
I wydaje mi sie, ze od tego czasu zmienilismy contributor agreement, aby zapobiec takim problemom w przyszlosci.
Ludzie nie wykopujcie newsów tego matoła! To jest zwykły troll, który znów zagościł na łamach OSnews. Pojawił się jako Linux.jest.zajebisty później zajefajny i zniknął w grudniu.
Jak nikt nie będzie go wykopywał to mu przejdzie i znów sobie pójdzie.
Gdyby nie ten "matoł", jak byłeś łaskaw go nazwać, to nie było by praktycznie żadnych nowych newsów na osnews. Ostatnimi czasy jest pod tym względem coraz gorzej, nie ma czego czytać, a tym bardziej czego komentować. Chętnie poczytam niebywale interesujące newsy Twojego autorstwa, a tymczasem poczekam na to co jeszcze spłodzi kolega
wgafs.dot.lol
.
To teraz nawet ja mogę dodawać newsy na osnews Oo? Super!
"dla businessu, ichniejszym, podob"
prosta zasada, jak nie chce mi się pisać wiadomości, to jej nie piszę.
M.S. to chyba zbyt długo przebywał w stanie nieważkości i mu się w głowie pomieszało. Ubunciaka to pewnie używa ze sto tysięcy dzieciaków
na świecie (oczywiście tych którzy używają windowsa, a ubunciaka trzymają jako ciekawostkę nie liczę), a M.S. uważa się już za monopolistę.
A może w Canonical za sznureczki pociąga nie M.S. tylko MS i głównym
celem tej firmy jest ośmieszenie i kompromitacja linuxa.
dobrze jest wyweszyc spisek, co?