Canonical sprzedaje kodeki w Ubuntu Store
- Dodano: 19 września 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 66
Gerry Carr, szef marketingu Canonical Ltd, ogłosił na blogu firmowym, że w Ubuntu Store nabyć można teraz własnościowe kodeki do odtwarzania „zakazanych” formatów wideo, w tym DVD.
Kodeki multimedialne (m.in. Windows Media, MPEG2/4, H.264/AVC, MP3, AAC) jako wtyczki do GStreamer dostępne są w dwóch pakietach, dzięki współpracy z firmą Fluendo.
Dostępność programu PowerDVD for Linux to efekt współpracy Canonical z CyberLink.
Kodeki i programy dostępne w Ubuntu Store instaluje się w podobny sposób jak normalne aplikacje w Ubuntu, z tym że wymagana jest wcześniej autoryzacja i uwierzytelnienie w sklepie.
Wszystkie własnościowe pakiety dostępne są zarówno dla indywidualnych użytkowników, jak i dla firm decydujących się sprzedawać komputery z preinstalowanym systemem Ubuntu Linux.
Więcej informacji: http://blog.canonical.com/?p=37
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
66 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Aż sprawdziłem ceny: Fluendo Windows Media and MP3 Playback Pack za £ 12.28, Fluendo Complete Playback Pack £ 19.66, dostępne tylko w wersji 32-bitowej…
Open Source nie jest synonimem darmochy tylko otwarcia kodu – a to nie to samo.
Jak się okazuje nie wszystko jest za darmo.. nawet w świecie Open Source
.
A ktoś mówił, że tak jest? Zresztą jak to rozumiesz w kontekście newsa? Jak przyjdzie zabulić 50zł za cd z muzyką, którą b ędziesz chciał posłuchać na pc, to też tak powiesz? Bo płytka kosztowała 50 zł, a empeczy z Ich Troje nie ma w repo?
Sorry, późno jest. :/
Doskonale wiesz ,że chodzi o możliwość odtworzenia a nie o dany materiał [aluzja z ich troje jest dla mnie co najmniej niejasna], poza tym to nie sprawiłem ,że linux/open source stały się synonimem darmochy. btw. Zdaje się ,że nawet pod Windowsem nie trzeba płacić za H.264.. albo o czymś nie wiem..
A przypadkiem H.264 nie jest wliczone w cenę Windows?
Płacisz za Windows, a w ramach jego ceny masz również opłacone tantiemy dla posiadaczy praw do najpopularniejszych formatów jak MP3. W Polsce to wywalone pieniądze w błoto, bo u nas odtwarzania MP3 z wykorzystaniem wolnego oprogramowania czy łamanie zabezpieczeń DVD na prywatny użytek jest legalne. Ale już np. we Francji i w USA nie i stąd pewnie Canonical wpadł na pomysł sprzedawania tych kodeków.
może się i stały synonimem darmochy ,ale tak nie jest. W ramach GPL możesz pobierać opłaty za wsparcie techniczne patrz red hat. A w kontekście linux=za darmo popatrz na oferowane oprogramwoanie komercyjne(tak jest takie tylko że jest to oprogramowanie zazwyczaj profesjonalne i dla tego chodza legendy że takiego nie ma)np. pierwsze z brzegu QCAD(cena za wersje 2005 zaczyna się od 340 zł)
Bingo! Powiem więcej, nawet nie "o czymś", a sporo nie wiesz ;>
Tu przykładowo masz płatny kodek H.264 na Windows:
http://www.elecard.com/products/products-pc/codec…
Tu, dla odmiany, darmowy odtwarzacz (i encoder!) na Linuksa obsługujący H.264:
http://www.mplayerhq.hu/
Jeszcze jakieś bystre uwagi, Sherlocku?
Ja korzystam z darmowego KMplayera na mojej ulubionej platformie i też nie muszę za nic płacić, Watsonie
.
@scapegoat: wydaje mi się, że wyjaśnienie michuka jest na tyle jasne, że nawet idiota to powinien zrozumieć. W PL używanie opensource implementacji własnościowych kodeków jest legalne, ale są kraje w których trzeba za nie zapłacić, jeśli chcesz ich używać. Stąd Canonical sprzedaje te kodeki, jest to oferta skierowana zwłaszcza na rynek francuski i USA.
Co do darmowości OpenSource o stanowczo się nie zgadzam! OpenSource czy FreeSoftware nie mówi nic o cenie programu, tylko o tym co użytkownik może z nim zrobić. Program taki możesz spokojnie sprzedawać i nikt Ci tego nie zabroni! Na allegro zresztą możesz kupić dystrybucje Linuksa i jest to w 100% legalne i zgodne z ideą i licencjami OpenSource/FreeSoftware!
Oczywiście. Wolne != darmowe.
Oferta kierowana zapewne do mieszkańców USA.
z tym że sprzedawane przez nich kodeki nie są wcale wolne także i nie darmowe
i nie mają być. o ile w Polsce legalnie możesz sobie z repo pobrać wsparcie dla empeczy czy wma, bo u nas patenty na oprogramowanie na szczęście nie działają, o tyle w Stanach jest to przestępstwo. i jest to poważny problem dla amerykańskich juzerów Linuksa, szczególnie tych korporacyjnych (czyli bardziej na kontrole narażonych).
więc Canonical postanowiło ułatwić im *legalne* rozwiązanie tego problemu, poprzez zintegrowanie Fluendo z Ubuntu. nam to wisi, ale dla Amerykanów (i innych nacji z problemem patentów na soft) jest to złote rozwiązanie. szczwgólnie – dla firm.
Thar: Wolne jest zawsze darmowe, tylko nie wszystko co darmowe musi byc wolne. Wolne to znaczy ze cos jet zarowno darmowe, jak i otwarte.
Nie. "Free as in freedom, not as in free beer".
@evil_core: czyli jak jutro wystawie na allegro płytkę z gNewSense to już to nie będzie FreeSoftware? Wolne Oprogramowanie, to takie, którego właścicielem możesz się poczuć w 100% i zrobić z nim co chcesz – nawet sprzedać. Nie ma też niczego niewolnego w kupowaniu FreeSoftware.
Taaa tylko, że te kodeki nie mają za dużo wspólnego z OpenSource. Poza tym – nikt nie mówił, że wszystko jest darmowe.
—
Czy ten troll może w końcu znaleźć się na liście do moderowania? Bo czasem mam już dosyć czytać jego wypowiedzi…
Jest na tej liście. Ten komentarz przepuściłem chyba przez nieuwagę. Postaram się poprawić
Zamiast wrzucać kogoś na czarną listę to może lepiej wytłumaczyć?? Ja się prawie codziennie spotykam z ludźmi, którzy jak słyszą LINUX to mówią: aaaaa – nie chciał zapłacić za licencję, albo – system dla ""bidaków"" i ""nendzaków"".
:
A swoją drogą – to może warto by zrobić jakąś akcję/propagandę, że wybierając Linuksa wybiera się jakość a nie darmowość (czytaj: ochłapy)!!!
Tyle, że te kodeki nie są Open Source.
Czy to oznacza, że będzie można odtwarzać filmy na blue-ray??
PowerDVD jest pod Linuksa? Nie lubię tego programu, ale ciekawe, że zrobili wersję linuksową.
Ta… To jest pewnie ta stara wersja, która ukazała się bodajże w 2001 roku, bo jak na razie, to nigdzie nie wyczytałem, by kiedykolwiek wypuścili nowszą…
TO nie jest PowerDVD tylko kodek packi wydane we wspolpracy z producentem PowerDVD. Przynajmniej tak wynika z treści newsa.
aaa przeraszam! chyba wczesne wstawanie szkodzi na mózg.
Mnie sie jednak wydaje, ze osobnym produktem sa codec packi, a osobnym PowerDVD – tak wynika ze strony sklepu Canonical…
Fajnie, ze udostepniaja taka mozliwosc, i to calkiem niezly zestaw jak widze. Kazdy chetny bedzie mial teraz mozliwosc skorzystania z tego pakietu co tylko polepszy wizerunek Ubuntu.
na reszcie będzie można pooglądać audycje w h.264/AVC na Linuxie
)))
DVB-S i DVB-T w tym standardzie dotąd były dostępne jedynie pod windowsem
W USA/Francji/innych krajach ze skopanym prawem patentowo-autorskim.
chodzi mi o to że dotąd nie było tego kodeka – tak jak jest np. CoreAVC na WIndowsie…
Skoro tak, to jak np. taka Ekiga przesyła obraz w H.264?
a w ekidze nie am czasem x264?
Owszem, jest. I co w związku z tym?
no to, że jest to wolna implementacja, a nie fizyczne ten sam kodek i jakoś nie jest wspierany przez układ na karcie graficznej, jednak zaznaczam sam nie sprawdzałem tak tylko czytałem
Jak napisał poniżej kolega vandut – nie ma czegoś takiego jak jeden kodek H.264. x264 to jedna z wielu implementacji, z których też tylko kilka ma wsparcie dla dekodowania przez GPU. Jednak nie wpływa to na to, że bezproblemowa obsługa standardu H.264 na Linuksie jest od dawna.
Niestety muszę Cię zmartwić. Kodeki h.264 (a konkretnie to x.264) są przecież od dawna. Problemem jest raczej wsparcie sprzętowego dekodowania w sterownikach kart graficznych… Na szczęście coś w końcu zaczyna się dziać na tym polu (vide: niedawny news o ATi), ale to jeszcze nie to, co by mogło być… (czyt. na swoim geForcie nadal nie mogę oglądać materiału HD :/)
H.264 to standard, natomiast x264 to implementacja standardu. Tak jak mpeg i ffmpeg.
poza tym to sa kodeki dla gstreamera, dla xine od dawna sa darmowe na stronie mplayera
jako w32codecs
w32codecs to, jak sama nazwa wskazuje, kodeki dla MS Windows, które przy pomocy chyba kawałków Wine udało się zmusić do współpracy z MPLayerem.
w32codec to ogolnie zestaw dllow windowsa w jakiejs paczce(zaleznei od distra). Oczywiscie oistnieje odpwoiednie pluginy zarowno dla mplayera, xine czy gstreamera(nawet w PLD takowy mam), dzieki ktorym mozna ich uzywac. Dla ubuntu szukajcie w zewnetrznych repozytoriach.
A mnie interesuje, dlaczego nikt jeszcze nie napisał newsa o Ubuntu 8.10 Alpha 6?
http://nancib.wordpress.com/2008/09/19/ubuntu-int…
http://www.ubuntu.com/testing/intrepid/alpha6
Jak dla mnie to ubuntu sporo traci na takim ruchu. Marketingowe wypowiedzi na blogu na ten temat,opis w sklepie ubuntu oraz w dużych serwisach a nigdzie nie jest powiedziane, że by być legalnym trzeba za to płacić tylko w niektórych krajach (USA). Reszta świata może spokojnie nie płacić używając w32 codecs z mplayerem itd.
Niestety nie jest to zaznaczone więc ktoś nieobeznany kupi ten pack mimo że nie musi. Jak dla mnie jest to poprostu nieuczciwe.
"Ignorantia iuris nocet". Nieznajomość prawa szkodzi.
Szkodzi to sobie najbardziej Canonical. Uczciwy wizerunek firmy to w tej branży kluczowa sprawa.
A panom marketingowcom z Canonical mogę powiedzie tylko tyle: wolę oryginalnego Debiana. Z waszej oferty nie skorzystam. Powodzenia w szukaniu naiwnych.
Cwaniakujcie dalej, zobaczymy jak daleko na tym zajedziecie.
Ech, jakich naiwnych? W Ameryce algorytmy kodowania obrazu i dźwięku podlegają prawu patentowemu. Ich implementacja pod otwartymi licencjami jest prawnie wątpliwa. Oferowane przez Fluendo kodeki są dla ludzi, którzy nie chcą ryzykować. A jeśli kupi to jakiś ciołek z naszej strony Atlantyku to sry – sam jest sobie winien…
"A jeśli kupi to jakiś ciołek z naszej strony Atlantyku to sry – sam jest sobie winien…"
Podobno Ubuntu jest w założeniach łatwą dystrybucją skierowaną właśnie dla takich "ciołków" – osób początkujących, nieobeznanych z tematem, których ma prowadzić za rączkę. Dlatego nieinformowanie o nieprzydatności płatnych kodeków w wolnym świecie uważam za próbę wykorzystywania niewiedzy i brak szacunku wobec użytkowników.
"Podobno Ubuntu jest w założeniach łatwą dystrybucją skierowaną właśnie dla takich “ciołków” – osób początkujących, nieobeznanych z tematem, których ma prowadzić za rączkę."
Pewnie że tak, dlatego nikt im bezpośrednio poprzez dystrybucję nie każe płacić za kodeki jak to ma miejsce w fedorze.
Ej sorry ale czemu canonical ma informować komu te kodeki potrzebne są a komu nie? To nie leży w ich gestii…
czy na allegro albo w jakimś innym sklepie internetowym sprzedawca informuje komu sie dany produkt przyda a komu nie? Chyba ci się coś pomyliło…
@R: jeśli kupisz urządzenie elektryczne i w domu okaże się, że nie sprawdziłeś i ma wtyczkę do innego typu gniazdek – też będziesz się powoływał na reklamę "user friendly"?
Rozwinę nieco swoją poprzednią wypowiedź, bo chyba nie wyraziłem się dość jasno.
Nieznajomośc prawa szkodzi ? OK ale Ubuntu to "Linux for human beings" innymi słowy Linux z ludzką twarzą. Nie mam nic przeciwko tym kodekom o ile byłoby wyraźnie zaznaczone, że nie wszyscy ich potrzebują by być legalni. Takiego info nie ma. Obawiam się też by po odpaleniu ubuntu i próbie odczytu wmv lub mp3 w np. totemie użytkownik był od razu kierowany do sklepu z tymi kodekami. W ten sposób sporo osób nie z USA by się nacieło.
Takiego ukrycia faktów spodziewałbym się po Redhacie lub Novelu a nie po Ubuntu, które od początku starało się być bliżej społeczności swoich użytkowników (tak tych darmowych).
To nie jest ukrywanie faktów. Normalnym zachowaniem każdego klienta jest sprawdzenie, co kupuje. Ubuntu, w przeciwieństwie do Fedory, nie kieruje do sklepu. Żeby tam dotrzeć trzeba wiedzieć, że taki sklep w ogóle istnieje i że można w nim kupić kodeki. Przeciętny użytkownik odpali Synaptic, wpisze mp3 i voila – ma wsparcie za darmmo.
Jakiego ukrycia faktów człwieku! W interesie klienta jest zapoznanie sie z produktem i zdecydowanie czy ejst mu potrzebny przez zakupem.
Jakby ubuntu zachęcało bezpośrednio do ich instalacji to wtedy jest ukrywanie faktów. jeżeli to dla ciebie jest nie w porządku to współczuje ci jeżeli zmuszony jesteś do kupowania w zyciu czegokolwiek… w zieleniaku nie powiedzieli ci ze cebuli dzis nie potrzebujesz?
"Obawiam się też by po odpaleniu ubuntu i próbie odczytu wmv lub mp3 w np. totemie użytkownik był od razu kierowany do sklepu z tymi kodekami. W ten sposób sporo osób nie z USA by się nacieło."
Na razie przy takiej probie totem sciaga sobie kodeki z repozytoriow i jednak spodziewam sie, ze tak zostanie. Jezeli sie pomyle, to trudno, ale Canonical jednak przez tyle lat zachowywalo sie w sposob bardzo uczciwy wobec userow – czy teraz chcieliby jedym ruchem zaprzepascic ten kapital zaufania, ktory zdobyli? Ja na miejscu szefa firmy nie zdecydowalbym sie na taki ruch.
@val-gaav – chciałbyś aby jeszcze w Canonical analizowali prawo każdego państwa/stanu/landu??? Uważam, że przesadzasz.
:
Każdy w branży dobrze wie, czy u niego prawo zezwala czy nie.
No dokładnie. Przecież mplayer i win32codecs nie zginą z repezytoriów Debiana.
Teraz mamy wybór. Albo darmowe kodeki, które są nielegalne w niektórych krajach, albo płatne.
Co może być złego w dawaniu wyboru?
Skoro michuk wykopałeś temat, to może dodałbyś, jak to jest w u nas z tymi kodekami. Czy używając pakiet ubuntu-restricted-extras jestem legalny czy nie. Dla mnie taki news to jakaś prowokacja. Co ona ma wspólnego z Polską? A parę osób może zniechęcić do dystrybucji. Dla mnie to info jest nieprofesjonalne i nierzetelne.
A czemu musi być związane z polską? Wystarczy że dotyczy IT.
Stary nikt niema obowiązku informować komu potrzebne są te kodeki. Sąci potrzebne? Sam sobie odpowiedz na to pytanie jak i inni.
To ma być zniechęcenie do dystrybucji? Bo Canonical coś sprzedaje? To: http://www.kroah.com/log/linux/lpc_2008_keynote.h… jest zniechęcenie do dystrybucji.
Teraz możesz oskarżyć Grega KH o nieprofesjonalizm i nierzetelność.
Nie rozumiem, czemu niektórzy komentatorzy tego wpisu tak się denerwują. To jest krok w stronę spopularyzowania Ubuntu w USA i Francji, a nie w Polsce, gdzie takie ograniczenia nas nie dotyczą. Możecie dalej legalnie korzystać z wolnych kodeków. Ja się tak zastanawiam, czy to, że jakakolwiek firma zajmuje się Linuksem musi oznaczać że jej produkty muszą być za darmo ? Bo po wypowiedziach niektórych osób odnoszę wrażenie, jakby tego wręcz wymagali.
I widzisz o to mi chodziło. Ta informacja i Twoje wyjaśnienie rzetelnie wyjaśnia sprawę. I dlatego zabrakło mi tam komentarza autorskiego. Może się czepiam, ale tak mnie nauczono, żeby gruntownie wyjaśnić temat, a nie dawać pożywkę do domysłów. Poczytajcie sobie jakie głupoty wypisują na innych forach. I to nic nie znaczy, że ktoś w 10 postach wyjaśnia, że to chodzi właśnie o USA i Francję. A jak jest info od autora zaraz sprawa wygląda inaczej.
Life is brutal – na każdym kroku nikt cie nie będzie prowadził za rączkę na przykladzie co ci jest potrzebne a co nie, jeżeli naprawde jesteś przekonany że to w geście sprzedającego jest informowanie komu dany produkt sie przyda a nie w gescei kupującego to radze zejść na ziemie bo w obłokach bujasz…
Tak po za tym jestem zdania że jakby canonical wygłupiło by sięz jakimś dopiskiem że te kodeki potrzebne są francuzon/amerykanom to byłoby to z ich strony nieprofesjonalne i lamerskie…
@Plichu
Albo wstałeś lewą nogą, albo masz problemy z pozytywnym stosunkiem do innych ludzi.
A podobno ludzie używający linux są określani mianem społeczności.
Życzę więcej pozytywnej energii na przyszłość.
Life is beautiful.
Jeśli tę cebulę odebrałeś negatywnie to powiem że nie o to mi chodzilo – potrzebny był poprostu prosty przykład.
Poza tym (może to moja wada) irytuje mnie jak ktoś się upiera przy swoim gdy jest w błędzie i mimo prób wytłumaczenia dalej drąży to samo..
Straszne, Ubuntu schodzi na psy.
Czysta komercja. Istny koniec świata.
Świat już dla mnie nie istnieje.
A jak to jest z tym, że niby patenty nie dotyczą użytkowników końcowych?
Jeśli nie używasz ich do celów zarobkowych.