Chrome będzie miał mechanizm rozszerzeń i skrypty
- Dodano: 20 września 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 45
Jednym z największych niedostatków przeglądarki Google Chrome jest brak wielu rozszerzeń, do których przyzwyczailiśmy się z Firefoksa lub, które mamy domyślnie jako funkcje w Operze. Google zamierza to zmienić!
Jak informuje serwis vBeta:
W trakcie konferencji Web 2.0 Expo, która odbywa się w Nowym Jorku, padło potwierdzenie – Chrome będzie mógł być rozbudowywany dzięki dodatkom (już przygotowano obsługę skryptów GreaseMonkey dla Chrome – GreseMetal).Tym samym wiadomo, że Google zastosuje model podobny do Firefoksa – to użytkownik będzie decydował, czy przeglądarka będzie posiadała określoną funkcję, czy nie. Konsekwencje są tego dość oczywiste – niepoprawnie stworzony dodatek może skutecznie utrudnić korzystanie z przeglądarki.
Ciekawe kiedy pojawi się AdBlock i AdBlockPlus dla Chrome i jaka będzie reakcja Google.
Więcej informacji: http://vbeta.pl/2008/09/20/google-chrome.../#comments
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
45 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Hm, jakoś nie jestem zaskoczony.
Ale i tak w FF jest już tyle dobrych wtyczek, do których ludzie się przyzwyczaili, że nie sądzę żeby przez najbliższe 3 lata Chrome miał szanse dogonić FF.
Przecież ta przeglądarka dosłownie potrafi za człowieka wynieść śmieci, zrobić kupę i wyprowadzić psa.
Korzystając z niej czuję się tak cholernie totalnie usatysfakcjonowany, że można by to porównać do internetowego orgazmi… Mam nadzieję że to nie jest jakieś zboczenie
FF3 jest bardzo wygodny, ale wyjątkowo mnie irytuje spowolnienie wielu operacji w porównaniu z FF2. Np. wpisywanie adresu w pasku to "przycięcie" na kilka sekund. Od kliknięcia guzika do zamknięcia przeglądarki mija z dobre 10s i to nie na jakims lowendowym systemie tylko C2D i 2Gb ramu.
Przeczyść historię – w mniejszej bazie wyszukiwanie powinno być szybsze
Wyrzucic przegladarke, nie bedzie programu, nie bedzie problemu :]
Wkurza cię AwesomeBar ?
Nie ma problemu, jego też można wyłączyć wtyczką…
addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/6227
@wo: tak jak TheBlackMan lub about:config -> browser.urlbar.maxRichResults -> 0
To prawda, a myślałem, że nie po to używają do tego (i nie tylko) sqlite, żeby było wolniej…
Polecam dodatek oldbar, rozwiąże problem oczekiwania podczas wpisywania adresu.
"Ciekawe kiedy pojawi się AdBlock i AdBlockPlus dla Chrome i jaka będzie reakcja Google."
A jaka ma być. Pewnie sami go portują.
Widać, że nie wiesz, czym jest AdBlock i jakie 'ma' relacje względem Google. (Mówię, o AdSense, jakby ktoś nie wiedział).
Pewnie i tak mało kto używa AdBlocka (zaraz mi ktoś odpowie że on i jego kolega używają, więc wszyscy używają;D), więc im bardzo nie zaszkodzi. W zamian zyskają sympatię geeków, którzy będą potem instalować Chrome mamie, babci etc.
Zaraz mi powiesz ze ty nie uzywasz wiec praktycznie nikt nie uzywa..
@el pescado – zdziwiłbyś się! Mam bardzo wysoko postawionych znajomych w jednym z czołowych polskich portali, którzy na co dzień śledzą słupki z procentami odsłon na swoim (i w miarę dostępu do danych, konkurencyjnych również) portalu i nie ukrywają przede mną, że nie są szczęśliwi iż ilość odwiedzin ich portalu jest przynajmniej 20-30% wyższa niż zanotowana przez reklamy na nim umieszczone! W dziale komputerowym sytuacja pod tym względem jest już totalnie tragiczna…
I znajomi oczywiście nie widzą żadnej korelacji z tym, co sami robią i robili? To już
drugi raz to samo.
Niestety, ale w tym przypadku webmasterzy są sami sobie winni. Gdyby pozostali przy tradycyjnych reklamach osadzonych wewnątrz stron, pewnie AdBlock nie byłby tak popularny i nie stanowiłby problemu. Niestety, wybrali większe zarobki przez wyskakujące i denerwujące reklamy, a teraz na tym zaczynają tracić.
Przyznam się, że nie mam żadnych wyrzutów sumienia! Adblocka mam ustawionego tak, że nie wycina po łańcuchach typu "reklama", a wyłącznie tnie po domenach. Dlatego nie wycina większości reklam z np. AnandTech, który je serwuje z własnej domeny, ale nie życzę sobie, by mnie ktoś bezprawnie szpiegował i robił mój profil psychologiczny czy inny na podstawie odwiedzanych stron. Antyterrorystyczne oszołomstwo przekracza już granice inwigilacji wyznaczone kiedyś przez niesławne Sowiety! Już nie chodzi tylko o reklamy, choć i to potrafi być skandalem, jak jakiś reklamodawca zadba o to, by się umieścić na co 2 stronie w Polsce, ale skąpi na wydajność swoich serwerów i potem muli co 2 stronę w Polsce (nie mówiąc o tym, że część dostępu, np. bezprzewodowego, jest płatna od transmisji, więc reklamy biją po kieszeni posiadacza takiego dostępu), ale o wszechobecną inwigilację! Odwiedzam np. Anandtech, to Anandtech ma mnie w logach i jest to OK-ma prawo wiedzieć, kto go odwiedza, ale nie ma prawa wiedzieć, kogo jeszcze odwiedzam! Ale syndykaty reklamowe, wyszukiwawcze, mailowe itp. nie muszą wiedzieć jakie strony odwiedzam, tak jak tego nie wie AnadTech, bo to są moje osobiste dane i mam prawo do prywatności!!! Jak jakaś strona nie chce, bym wycinał z niej reklamy, to niech serwuje je ze swojego serwera, a nie linkuje do podejrzanych syndykatów typu np. imrworldwide.com! Podejrzanych dla mnie dlatego, że uważam iż są powiązane ze specłużbami oraz innymi podejrzanymi organizacjami i służą do szpiegowania internautów (po co ukryty odnośnik do imrworldwide.com na stronach BBC, jeśli brytyjskie prawo zakazuje BBC reklam? Przecież nie dla reklam…)? Gdy wchodzi się na debka.com (izraelski serwis z newsami geopolitycznymi, wojskowymi i wywiadowczymi) jest tam np. ukryty pikselowy gif do paypal. Mam nie używać Adblocka i pozwalać adminom stron internetowych na poznawanie nie tylko mojego IP, ale moich transakcji internetowych, tożsamości, finansów itp? W USA już mamy ujawnienie zawartości skrzynki pocztowej na google kandydatki na wiceprezydenta. Co następne? Gemius będzie oferował potencjalnym pracodawcom zestaw adresów internetowych odwiedzanych przez potencjalnego kandydata do pracy? Nie mam żadnych zahamowań przed wycinaniem Adblockiem wszystkiego, co ma powiązania z gemius, google-analytics.com, tradedoubler.com, stat.4u, adsonar.com itp. i sumienie w najmniejszym stopniu mi w zdrowym śnie nie przeszkadza w związku z tą sprawą!
A myślisz, że po stronie serwera nie ma kawałków kodu od "syndykatów reklamowych", wysyłających do ich centralnej bazy danych informacje o połączeniach? Nie wiem jak jest, ale wydaje mi się, że to najprostsza odpowiedź na blokowanie ich domen…
Używam AdBlocka, a jakże! Ale reklam Google nie wycinam – nie przeszkadzają zbyt mocno, w przeciwieństwie do wszelkich tańcząco-grająco-śpiewających "toplayerów" i bannerów na 1/2 okna.
a ja owszem, wycinam reklamy googla. Dlaczego? Bo zauważyłem, że na niektó¶ych stronach zablokowanie js z googla rozwiązuje problem z flashowymi banerami zajmującymi pół ekranu.
Dopuki to były niewielkie ramki z krótkim tekstem, to mi to nie przeszkadzało. Ale nie pozwole zapychać swojego łącza i pozbawiać mnie cennego miejsca na wyświetlaczu.
Zanim posądzisz kogoś o niewiedze zastanów się czy sam nie piszesz głupot. Denerwują mnie już debilizmy w rodzaju nikt nie używa adblock-a i adblock szkodzi Google.
Napiszę trzy razy, to może do kogoś dotrze:
1) Chrome nie działa pod Linuksem
2) Chrome nie działa pod Linuksem
3) Chrome nie działa pod Linuksem
1) Można uruchomić Google Chrome na Linuksie używając Wine lub jako CrossOver Chromium.
2) Natywna wersja dla Linuksa jest w budowie.
3) To wciąż beta, więc się dopiero rozwija.
Co nie zmienia faktu, że Chrome nie działa pod Linuksem a strona nazywa się LinuxNews.
chrome (narazie) nie działa pod linuksem, a strona nazywa sie osnews.pl
Mój Linux jest popsuty bo widziałem na nim działający Chrome.
jacku: ok, news trafil "przypadkiem" rowniez do linuxnews (nie zostal wyfiltrowany).
btw. skoro da sie uruchomic przy uzyciu wine, to niby dlaczego "nie dziala pod linuksem"?
dzieki wine – dziala _natywnie_ pod linuksem.
Chrome _NIE_ działa na Linuksie.
Natywnie na Linuksie działa projekt CodeWeavers Chromium. Programiści ww. firmy NIE zalecają używania przeglądarki do codziennych zastosowań.
http://appdb.winehq.org/objectManager.php?sClass=… — zdziwiony. Chromium owszem, Chrome również.
Po co robicie 10 różnych serwisów skoro na każdy trafiają te same newsy? Czy może to jest wszystko jeden serwis z lekko zmienioną konfiguracją wyglądu i z kilkoma różnymi domenami?
jacku: jest niemal dokladnie tak jak piszesz (co zreszta jest opisane w faq) – linuxnews.pl jest tylko i wylacznie filtrem na osnews.pl. jakos podobnie jest rowniez z jakilinux.org
mick: doczytaj w jaki sposob wine uruchamia aplikacje win32 (ale nie czytaj wprowadzajacych w blad komentarzy trasha
)
Dla mnie wystarczy raz. Dodam, że dzięki temu nie mam zamiaru nawet spróbować tego całego Chrome, ani teraz ani później…
gdybym myślał tak jak Ty, to Firefoxa też nigdy bym nie spróbował
Obecnie nie używam AdBlocka, ale jeszcze dziś go wrzucę – po prostu mnie już zalewa krew, jak n-ty raz dziennie muszę krzyżykiem zamykać pływającą po stronie reklamę. Takie natarczywe reklamy sprawiają, że na 99,99% nie kupię reklamowanego produktu/usługi. Już totalnie nie wytrzymuję reklam, w których kilkakrotnie ucieka przycisk zamykania. Choć wiem, że obecne AdBlocki nawet nie pobierają reklam (poprzednie tylko ukrywały), to nie czuję wyrzutów sumienia, że w zasadzie kogoś pozbawiam części dochodów – ale gdy ten ktoś godzi się na takie reklamy, powinien się z tym liczyć.
Ale działać będzie, a póki co działa poprzez WINE.
A to mniej więcej tak jak aplikacja linuksowa pod windowsem poprzez cygwin
da się tylko czy warto. Chociaz trzeba być pełnym uznania dla twórców WINE za 'rozgryzienie' głównych komponentów Windows – jednak to nie to co działanie aplikacji natywnych.
cygwin nie jest emulatorem linuksa – choc, bardzo podobnie do wine – dostarcza na "swoim" systemie api "obcego".
roznica polega na tym, ze w przypadku cygwina musisz przekompilowac aplikacje, a w przypadku wine – zadziala ta sama binarka.
aplikacja uruchamiana przy uzyciu wine – dziala pod danym systemem (linux/bsd/solaris/macosx) _natywnie_. widze ze ludzie pokroju trasha potrafia na tyle ludziam zamieszac w glowach, ze poprostu zapominaja o podstawach…
Ja używam ABP i dodatkowo zablokowałem domenę gemius. to drugie samo z siebie przyspieszyło otwieranie niektórych stron 2x!!! a że gemius robi najpopularniejsze statystyki więc śmiem twierdzić że nie jestem jedyny i że FF jest niedoszacowany.
Ja zacząłem używać Adblocka jak na dobreprogramy.pl dodali reklamę między pierwszym a drugim newsem i używam go do dziś i blokuje wszystko… A dlaczego blokuje? Ponieważ mam dość wielkich reklam we flashu zasłaniających połowę strony.
Tytuł brzmi, jakby to co najmniej była sensacja dziesięciolecia, a tymczasem bardzie pasuje tu "Dzięki mechanizmom rozszerzeń Chrome będzie mógł w ogóle konkurować z Firefoxem".
Biedni webmasterzy. Kolejna _ważna_ przeglądarka z którą będzie trzeba konsultować wygląd stron. :-/
w tej chwili strony dopasowywane sa do webkita (uzywanego glownie safari) – tak wiec zadnego dodatkowego "konsultowania wygladu stron" nie bedzie…
są? przez polskich webmasterów? przy tak wielkiej popularności mac-ów w polsce?
epiphany-webkit masz np.
A już samo Safari też jest dostępne pod windę.
cos mi sie wydaje ze w polsce safari pod winda ma wieksza liczbe uzytkownikow niz epiphany (czy to geckowe, czy to webkitowe
)
z tego co ostatnio glosno po sieciu – najpopularniejsza przegladarka oparta o webkita to rzeczywiscie chrome (cholernie szybko zdobywajaca uzytkownikow – pytanie czy ich utrzyma).
Ja IHMO nie rozumiem, jak można mieć wyrzuty sumienia z powodu nie oglądania reklam. To reklamodawcy zadaniem jest dotrzeć do klienta, a nie na odwrót.