Chrome OS na netbookach HP i Acera jeszcze w tym roku
- Dodano: 13 July 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 18
Eric Schmidt, CEO Google, ogłosił, że pierwsze netbooki z systemem operacyjnym Chrome OS od Acera i Hewlett-Packard pojawią się najprawdopodobniej jeszcze w tym roku.
Schmidt zapewnia, że “wszyscy dostawcy sprzętu, którzy podpisali NDA są podekscytowani” planami Google na rynku systemów operacyjnych.
Thom Holwerda komentując tę informację zastanawia się, czy plany Google z Chrome OS mają związek z ogłoszonym pod koniec zeszłego roku Native Client, umożliwiającym uruchamianie aplikacji natywnych dla danego systemu operacyjnego za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Jeśli to gdybanie się sprawdzi, może to oznaczać, że Chrome OS nie będzie jedynie “jądrem z przeglądarką”, jak próbują to interpretować niektórzy, lecz prawdziwym kompletnym systemem operacyjnym, którego aplikacje będą dodatkowo kompatybilne ze wszystkimi innymi istotnymi systemami jak Windows, Mac OS X czy Linux.
Szef Google skomentował przy okazji niejasności związane ze swoim zasiadaniem jednocześnie w zarządzie Apple. Firma ta staje się wraz z zapowiedzią Chrome OS konkurentem Google na rynku systemów operacyjnych, a amerykańskie prawo nie lubi sytuacji, gdzie jedna osoba jest związana z dwiema konkurencyjnymi firmami. Schmidt ma porozmawiać z Apple w sprawie dalszego zasiadania w zarządzie. Ogłoszenie w tej sprawie usłyszymy zapewne niebawem.
Więcej informacji: http://www.eweek.com/c/a/Desktops-and-No...ys-384335/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
18 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
W tym roku? :/ Boję się, żeby nie wyszedł niedopracowany, zabugowany system, byle jak najszybciej. :/ Google ma szansę zmienić coś na rynku desktopów, więc mam nadzieję, że pośpiech producentów nie zmarnuje tej szansy.
Eee tam. Moim zdaniem ChromeOS będzie miał/ma sporo z Androida, ktory już działa i żyje. Poza tym już teraz mają jakieś projekty na pewno. Bądźmy dobrej myśli
Android nie nadaje się jeszcze do użytku. To produkt w fazie beta. Korzystam od pół roku. Z Chrome OS pewnie będzie podobnie.
Uważam, że Chrome OS będzie miał więcej z Linuksa niż z Androida. Google wie jak zrobić coś lepszego z Linuksa ( bo zrobili tak Androida). Google nie robi systemu od początku, jest nie tylko Linux jako jądro, ale całe dystrybucje, gdzie jest wszystko pokazane jak powinno być zrobione. Google wystarczy, ze powybiera to co najlepsze i już może być super. Zapewne nieco to popsują stosując domyślnie np. Google Apps, ale od czego są użytkownicy. Na pewno będzie zarządca aplikacji, więc łatwo będzie zmodyfikować. Dodatkowo będzie mógł modyfikować każdy dystrybutor komputerów, tak jak powstają piękne interfejsy Androida. Uważam, że system będzie bezpłatny bo tak będzie najłatwiej. Jeśli Google zajmie się grami, aby chodziły te z directx 9 to … żegnaj windowsie.
O to właśnie chodzi Googlowi, o to aby microsoft nie miał pewnych dochodów. Według mnie osiągnie sukces, a Linux na tym bardzo wiele zyska.
zapewne zrobia swoje API i tak jak w przypadku Androida, zadna aplikacja linuksowa nie ruszy na tym czyms, tylko trzeba bedzie pisac wszystko od nowa lub przeportowac… chyba ze sie mylę?
O DirectX zapomnij Bill ma tutaj srednio po trzy patenty na kazda linie kodu DirectX
i w bezposredniej konkurencji z Google raczej ich uzyje. Ale moze Google sprawi ze ruszy sie troche temat podsystemu grafiki w Linuksie. Szczerze mowiac to najbardziej mi sie podoba w tym zamieszaniu.
Strasznie jestem ciekaw co przyniesie przyszlosc
@j23tom Bill chyba już nie ma nic do gadania.
Google od jakiegoś czasu pracuje nad tym systemem operacyjnym, taka teza moja jest. Już jakiś czas temu NetApplications nie mogło wykryć systemu operacyjnego dla 1/3 użytkowników łączących się z hosta google.com, ciekawe nie?
a pamiętasz? kiedyś był jakiś news o nietypowych user-agentach od google i ktoś już kiedyś spekulował na ten temat.
Tak, było głośno o tym na digg.com
z Google News : http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,81010,…
Eric Schmidt, dyrektor generalny Google, na konferencji w poprzednim tygodniu powiedział, że początkowo chciał uniknąć wprowadzenia przeglądarki internetowej Chrome oraz systemu Chrome OS, gdyż nie chciał konkurować z Internet Explorerem i Microsoftem.
Czyżby prace nad przeglądarką i systemem zaczeły się jednocześnie ?
Przed nami sezon zwrotów netbooków z Chrome OS. Myślę że ten system wytrzyma na netbookach jeszcze krócej niż Linuksy.
uffff…
Każdy nowy system to dobra wiadomość i to nawet jak nie jest otwarty, bo mimo wszystko wymusza takie rzeczy jak np. przestrzeganie standardów sieciowych, kodowania znaków narodowych, otwartych standardów danych, ujednolicenie API pluginów przeglądarek itp. Monopol jest zły i wszystko co mu szkodzi jest pożyteczne. Kiedyś Unix też był be, gdy był monopolistą: stosował własnościowe protokoły sieciowe (LANy budowało się np. na Novellu, a nie DOS czy Windows 3.xx…) i Microsoft najgłośniej krzyczał, by wprowadzić standardy w tej dziedzinie (ma zasługi w tworzeniu protokołu SMB i w pewnym sensie Samby), a to, że potem zachowywał się inaczej i bruździł w tym, co stworzył, to inna historia… Dlatego im więcej systemów, nawet własnościowych, tym dla Otwartego Oprogramowania lepiej.
ChromeOS ma być otwarty.
myślę ze to będzie jeden wielki scentralizowany kombajn do obsługi portali społecznościowych, mikroblogingu i innych twiterow:)
Już sama przeglądarka Chrome była prawie jakby system operacyjnym (np. uwzględniając wielowątkowość). Podsystem rysowania html można nazwać widgetami GUI, JS językiem programowania systemowego – analogii pomiędzy współczesną przeglądarką www a OS-em można przytoczyć pewnie więcej. Dzisiaj robimy z poziomu www coraz więcej rzeczy, nawet oglądamy wideo i zabawiamy się w gry. I to będzie postępować bo co tu kryć tak jest wygodniej, kiedy wystarczy wpisać odpowiedniego linka i… działa.
(stacje robocze oczywiście pozostaną, jednak sens posiadania tak mocnych maszyn do "zastosowań" konsumenckich zmaleje)
Możemy nawet przeglądać pliki i katalogi, instalować dodatkowe oprogramowanie, uruchamiać procesy shella, wyłączać firewalle i wiele innych rzeczy.