Chrome zdobył 1% rynku w 24 godziny
- Dodano: 4 September 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 36
Według danych amerykańskiej firmy zliczającej statystyki Internetu, Net Applications Inc. oraz irlandziego StatCounter, przeglądarka Google Chrome zdobyła w ciągu pierwszych 24 godzin od startu 1% światowego rynku.
W godzinę po udostępnieniu Chrome, korzystało z niego już 0.4% internautów. W szczytowym momencie z Chrome korzystało 1.48% użytkowników sieci. Obecnie liczba ta zmniejszyła się do 1%, co tak czy inaczej jest wynikiem lepszym niż ma w tej chwili o wiele dłużej będąca na rynku przeglądarka Opera (0.72% wg statystyk tych samych firm).
Nie da się obecnie powiedzieć które przeglądarki stracą najbardziej na debiucie Chrome, gdyż większość osób testuje nowy produkt Google korzystając jednocześnie ze swoich poprzednich przeglądarek WWW. Właściwe ruchy na rynku spowodowane przez Chrome będzie można określić dopiero po kilku tygodniach.
Więcej informacji: http://www.computerworld.com/action/arti...Id=9114047
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
36 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Ciekawe, dlaczego mnie to nie dziwi? Testowałem Chrome i to całkiem fajny program. Wygląd ciekawy, konfiguracja intuicyjna. Niestety instalacja ściąga syfu ze sobą, ale to się zmieni (mam taką nadzieję).
Nie spodziawalem sie. A drastycznie spadlo napewno przez te luki.
Heh, akurat nie sądzę, by się tym ktoś bardziej przejął. Zwyczajnie, są ludzie którzy postanowili sobie to potestować i im się znudziło.
Zwalona metodologia – policzyli ludzi, ktorzy postanowili obejrzec przegladarke, a nie faktycznych uzytkownikow. Statystyki mozna bedzie wziac za, nie wiem, miesiac, jak potencjalni uzytkownicy sie zdecyduja.
To też napisałem w niusie.
Kiedy zwalona metodologia działa na twoją korzyść w dyskusji na temat wyższości Windows nad Linuksem, jakoś o niej nie wspominasz…
@mdh160: Chodzi ci o te bajeczki o rzekomo zanizonej popularnosci Linuksa? Problem w tym, ze adblockow pod Windows tez uzywa sporo osob.
Znam troche uzytkownikow Linuksa i FF, duzo wiecej windowsiarzy i FF. Co ciekawe, linuksowcy (?) wszyscy mieli adblocka natomiast uzytkownicy windowsa w 90% przypadkow nie mieli pojecia o czyms takim, i nawet po zainstalowaniu dodatku, poki im go nie skonfigurowalem,czytaj dodalem regulek, nie wiedzieli o co chodzi.Zreszta jak im zostawilem to dalej nie kumali, grunt zadowoleni ze tyle reklam i innego syfu nie mieli i zadne szkolenie jak dodac nowe regulki nie pomagalo. Wiec z ta masa bym nie przesadzal.
Testowałem, spodobał mi się lekki, intuicyjny interfejs. Czekam na wersje dla OS X i Linuksa. Co mi się nie podoba to rozwiązanie pobierania plików. Jakieś mało to wygodne i ergonomiczne, chociaż to z przeciąganiem ikonek zaliczam 'in plus'.
Co do ściągania plików, to ja od bardzo dawna oczekuję opcji odgórnego ustawiania maksymalnej prędkości ściągania dla każdego konkretnego ściąganego pliku. Czyli: ściągam obraz dysku instalacyjnego Windows Vista – ustawiam 1024 kbps, równocześnie ściągam obraz Ubuntu – ustawiam mu 80 kbps…
Nie możesz użyć dowolnego downloadera? Dla Firefoksa jest kilka jako rozszerzenia, a kilka jako zewnętrzne aplikacje.
Mogę. Tak samo jak ty możesz sprawdzić pisownię w programie do tego przeznaczonym. Ale ktoś wpadł na pomysł, że pisownia mogłaby być sprawdzana od razu w przeglądarce. Myślę, że to doskonale analogiczny przykład.
Właśnie nie
dla firefoxa są dostępne dodatki w postaci takich downloaderów które działają zamiast "wbudowanego". Nie wiem co chciałbyś jeszcze bardziej zintegrować? z poziomu przeglądarki można sobie te dodatki konfigurować.
A mi sie muli i co chwila ma jakies dziwne przestoje.
Osobiście nie widziałem na oczy licencji do Chrome, ani samego programu, ale słyszałem, że licencja jest jakaś nieciekawa. Czy to prawda ?
licencja juz ponoc zostala poprawiona
Dlaczego Cię w ogóle obchodzi ta licencja?
1. Źródła są na BSD. Możesz sobie zbudować własnego "Chroma" z dowolnymi modyfikacjami albo i bez nich. Żadne ograniczenia Cię w takim wypadku nie obowiązują.
2. Google już ją zmieniło.
http://news.cnet.com/8301-17939_109-10030522-2.ht…
A na co zmienili ?
Poczytajcie 11 pkt licencji to wam się odechce
Oj, drogie dziecko, gdybyś był na bieżąco to byś wiedział, że to jest już nieaktualne.
Tylko, że przypadkiem ten pkt licencji się tam nie znalazł. Zadziwia mnie tak bezwzroczne i bezkrytyczne podejście do działań Google.
Myślę, że jednak znalazł się przypadkiem, skoro usunęli w 2 dni po premierze. Tak też tłumaczyła się rzeczniczka Google — po prostu skopiowali licencję Picasy i nie zauważyli, że niektóre punkty są absurdalne. A może nie przewidzieli, że ktoś czyta jednak licencje
Na pewno zmienili te zapisy?
Jak wchodzę na stronę pobierania Chrome jest w pkt 11 napisane, że Google może przetwarzać i publikować materiały publikowane przez usługi i może przekazywać osobom i firmom trzecim.
Może nie zrobili jeszcze tłumaczenia.
Swoją drogą, na OSnews.pl Chrome ma już 4.5% wg danych podawanych przez… Google Analytics
Bzdety. Na wszelkiej maści stronkach dla geeków zawsze będzie tego więcej. No i po takiej akcji marketingowej prawie na pewno możesz liczyć na "pik" w pierwszych kilku dniach. Sensowne wyniki będziemy widzieli za jakiś miesiąc i ze źródeł typu gremius i podobnych.
Podziel się statystykami innych przeglądarek i ewentualnie OS-ów….
A w link do bloga kliknąłeś?
Według mnie po ok. miesiącu od wydania wersji final powinna dobić do 10%
Google ma jednak zdecydowanie większą siłę przebicia i powinna dotrzeć do ludzi którzy nic poza IE nie widzieli.
Mi sie tam Chrome nie podoba
Tak na oko, bo nie uzywalem
A, ciekawe czy to
http://aviv.raffon.net/2008/05/31/SafariPwnsInter…
poprawili ? (Chrome dla Windows (stary Webkit) + javascript + domyslny katalog gdzie zapisuje sie pliki + domyslne ustawienia MSIE = dziura jak Berlin…)
Ale to nie jest dziura ani Safari, ani Chrome. Wyłącznie windows.
Jak ściągniesz ten plik z CD na desktop, to powiesz, że cd-rom jest zabugowany?!
@xd: I na czym wedlug ciebie ta dziura w Windows polega?
Kulawe google. Nie ma jak samokrytyka.
linux przez 17 lat niezdobyl 1%
bo ludzie nie wiedzą co dobre
gdyby nie gry windows na pewno by nie przetrwał
wystarczy zrobić szybkie porównanie kilku aplikacji windowsa i ubuntu (te co są wbudowane już w czystym systemie):
IE – Firefox
MS Paint – Gimp (to jest też śmiech na sali)
Word Pad – Open Office Writer
jedyna aplikacja co mi się bardziej podoba to Windows Media Player bo Rhytmbox mu nie dorówna
Jak już porównujesz z Gimpem, to porównuj Photoshopa. Jak porównujesz z Writerem, to porównuj Worda. Z WordPadem można porównywać np. Kate, a z Paintem – KolourPaint/Kritę (i tak ma większe możliwości)
tak, tylko tyle że photoshop to kolejna aplikacja za którą trzeba zapłacić, tak samo z MS Office a to są znowu nie potrzebne wydatki, a można mieć takie same możliwości jak za pomocą otwartego oprogramowania.