Chromium — Google pokazał kod źródłowy przeglądarki Chrome
- Dodano: 2 September 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 39
Google kilka godzin po prezentacji Chrome, nowego gracza na rynku przeglądarek internetowych, opublikował kod źródłowy swojego projektu.
Korzystając z opublikowanego kodu możemy teraz zbudować własną wersję Chrome dla Windows, Mac OS X i Linuksa (te dwa ostatnie porty nie są jeszcze w pełni funkcjonalne).
Kod źródłowy Chrome dostępny jest na bardzo liberalnej licencji BSD. Oznacza to, że każdy może zbudować w oparciu o projekt Google własną przeglądarkę, nie udostępniając innym dokonanych zmian.
Google opublikował też instrukcje jak wysyłać łatki. Jest również bug tracker. Zainteresowani mogą pobrać także źródła innego otwartego projektu, silnika JavaScriptu V8, który jest częścią Chrome.
Więcej informacji: http://code.google.com/chromium/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
39 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Cóż można powiedzieć – DUŻY plus dla google za otwarcie kodu. Moim zdaniem przy "zasobożerności" IE8beta2 (tak wiem – to wciąż wersja beta, więc może się to jeszcze zmienić – ja piszę jak sytuacja wygląda _obecnie_), ta przeglądarka ma szansę na kilka (kilkanaście?) procent rynku.
Chrome to też beta
Potwierdzasz ideę słów przedmówcy? Taki zamysł?
weś pod uwagę że IE w wersjach od 1 do 10 i tak wypada blado przy Operze, a opera ma tylko 8%… ja bym tak szybko Chromowi nie dawał szansy, chociaż… jakby google zaczeło na wszystkich swoich serwisach i w wyszukiwarce promować… to może szybko pobić w %%% operę. Poza wszystkim jest brzdyki, ma kiepską nazwę.
W wyszukiwarce już promuje. Zerknij na google.pl.
opera ma tylko tyle % ile ma z roznych powodow i pozycja microsoftu oraz skutecznosc marketingu mozilla foundation sa w tej kwesti tylko jedna strona medalu. druga jest taka, ze opera ma dosc specyficzny stosunek zarowno do standardow, jak i zgodnosci z ie w quirks mode. dlatego znalezienie strony, ktora nie wyglada lub nie dziala poprawnie w operze nie jest szczegolnie trudne i mnie to skutecznie wyleczylo z "milosci" do tej przegladarki…
stosunek opery do standardow? masz na mysli ich bodaj najpelniejsza implementacje (presto) sposrod wszystkich 'duzych' silnikow?
pouzywalem chwile wczoraj pod virtualboksem – mi tam sie podoba. interface przejrzysty, dziala "zgrabnie", ale procesor nieco obciaza nawet gdy nic nie jest wykonywane…
co do "rewelacyjnego v8" – jakos nie zauwazylem roznicy zbyt duzej wzgledem starego silnika fx. moze za malo testowalem, ale mam wrazenie, ze jednak nowy jit silnik fx – bedzie chyba szybszy…
jellonek: Jakbys wiedzial co to Webkit i Gecko, to bys takich glupot nie wygadywal, bo to sa 2 konkurencyjne, nie majace ze soba nic wspolnego silniki !
Patrzac ilu znajomych zaczelo uzywac Jabbera (czesto bez swiadomosci) dzieki gmailowi, jestem w stanie uwierzyc, ze przegladarka Google zdobedzie troche rynku.
Jest brzydki i ma kiepską nazwę tu się zgadzam, ale gdzie Opera ma 8%?! 8% czego? Bo chyba nie użytkowników, których to akurat ta przeglądarka liczy w promilach ogółu. To zresztą mało istotne dla zyskania rynku. Google ma na pewno znacznie większe możliwości promnocji niż mała Norweska firma.
Ale wesoły motyw odstawili panowie z googla.
Jest tam opcja podania maila, na który google wyśle powiadomienie w momencie wydania wersji dla linuksa, a pod spodem taki opis:
"Firma Google zapisuje Twój adres w celu przesyłania wiadomości dotyczących przeglądarki Google Chrome oraz inforlinuxji o aktualizacjach i wydaniu gotowej wersji. Podanie adresu oznacza wyrażenie zgody na otrzymywanie e-maili zawierających inforlinuxje tego typu. Google będzie przechowywać Twój adres e-mail przez pewien czas po wydaniu przeglądarki Google Chrome dla systemu Linux, a następnie go usunie. Więcej inforlinuxji na temat przechowywania danych użytkowników przez Google można znaleźć w zasadach ochrony prywatności."
Krótkie dochodzenie wyjaśnia genezę słowa "inforlinuxje"
W przypadku maca tekst ten brzmi:
"* Firma Google zapisuje Twój adres w celu przesyłania wiadomości dotyczących przeglądarki Google Chrome oraz informacji o aktualizacjach i wydaniu gotowej wersji. Podanie adresu oznacza wyrażenie zgody na otrzymywanie e-maili zawierających informacje tego typu. Google będzie przechowywać Twój adres e-mail przez pewien czas po wydaniu przeglądarki Google Chrome dla komputerów Macintosh, a następnie go usunie. Więcej informacji na temat przechowywania danych użytkowników przez Google można znaleźć w zasadach ochrony prywatności."
Okazuje się, że drugi cytat modyfikacją pierwszego polegającą na zamianie słowa "mac" na "linux"
Linki:
http://www.google.com/chrome/intl/pl/mac.html http://www.google.com/chrome/intl/pl/linux.html
Mocne. Ja w drugim cytacie długo szukałem słowa "mac"…
Yeah!!!!
Naprawione
A dokladnie na ktorej licencji BSD?
na tej zgodnej z GNU GPL – czy tez niezgodnej z GPL?
Jesli na wersji BSD zgodnej z GPL to jest szansa na to ze powstanie bardzo milutkie wydanie tej przegladarki:
mianowicie – powstanie pierwsza przegladarka ktora natywnie bedzie blokowala reklamy, zaspisywala filmiki z youtube (i nie tylko)…..
moglbym pisac bez konca i byc krytykowany bez konca – bo kazdy ma inne potrzeby i priorytety.
Jesli to bedzie na "poprawionej" licencji BSD lub FreeBSD – to jest szansa na tyle wydan/"dystrybucji" tej przegladarki – przynajmniej tyle co dystrybucji linuksa.
Za jakis czas kazdy bedzie mogl wybrac odmiane ktora spelni jego oczekiwania.
Konqueror już od dawna natywnie blokuje reklamy (ma wbudowany adblock i nawet już skonfigurowaną wstępnie listę, wystarczy tylko włączyć), zresztą opera również natywnie blokuje reklamy (jedynie o listę trzeba postarać się samemu i jak się okazało nie jest ona do końca kompatybilna tymi listami od adblocka) a nawet potrafi pobierać filmiki z youtube (tylko trzeba wiedzieć jak – bo nie trzyma takich rzeczy na wierzchu jak w innych przeglądarkach).
K. to taka niszowa przeglądarka, istnieje już od dawna i nie zyskała dużej popularności. Przed Chromem jeszcze wszystko jest możliwe.
Bo od zawsze dostępna była tylko dla UNIX-ów. Wraz z KDE4 (jak się ustabilizuje) to się zmieni.
Zmieni się to że będzie nie tylko na linuxa, popularność się znacznie nie zmieni bo
1) Kto będzie to promował w taki sposób jak Mozilla Firefoxa albo Google Chrome?
2) Nawet obecni unixowcy częściej używają firefoxa.
Ad 2)
Bo jest najzwyczajniej lepszy, chociaz troche muli :S
Epiphany tez ma domyslnie Adblocka w rozszerzeniach, jest domyslna przegladarka WWW w GNOME. Mimo iz korzysta z Gecko to o wiele lzejsze jest od Firefox'a, a w nastepnym wyadniu juz najprawdopodobniej bedzie na Webkicie
ja juz mam do wyboru epiphany na gecko i an webkicie z tym, że na webkicie mam 99% zgodności acid3, ale nie mam rozszerzeń o których pisałeś
Wreszcie silnik KHTML (Konqueror, Safari, teraz jeszcze Chrome) osiągnie jakiś znaczący udział w rynku
Z tym, że to nie KHTML, a Webkit
Z tym że Webkit to fork KHTML-a więc na jedno wychodzi
nie na jedno, bo khtml jest nieco w tyle za webkitem.
czlowiek wywodzi sie od malpy, wiec dla ciebie to tez na jedno wychodzi?
Człowiek nie wywodzi się od małpy, człowiek i małpa mają wspólnego przodka.
Oglądając http://twoja-stara.org/komentarze/2724 chciałbym mieć (kiedyś!) 100% przekonania, że Darwin miał rację.
"Fork na jedno wychodzi?" – brawo dla napcok'a za logikę.
A umnie pod xp sp3 pro uruchamia sie z bledem (ze aplikacja zle zainicjowana) i nie moge zadnej stronki otworzyc. pozostane wiec przy ff:)
Ktoś pilnuje akismetu? Tyyyyle prozy mi wpierdzielił.
Pilnuje, czasem trzeba tylko poczekać.
http://dev.chromium.org/developers/how-tos/build-…
BSD, mhm, prawdziwy darczyńca ten google. Daje i nie chce w zamian, może oni planują w przyszłości zawiesić projekt albo robić za darmowe demo dla jakiegoś innego projektu opartego na tym? A i tak pewnie najwięcej roboty odwalą właśnie oni.
Moze po prostu poszli po rozum do glowy i stwierdzili, ze dawanie uzytkownikom wolnosci poprzez nakladanie na nich ograniczen – czyli podstawowe zalozenie GPL – jest jednak niespecjalnie logiczne.
GNU GPL chroni kod, czyli robi dokładnie to do czego została stworzona. Licencje typu BSD daja nie ograniczony wybór co z tym kodem zrobić (wolność kodu nie jest dla autora najważniejsza). Wszystko zalezy od tego co to za kod i co jest dla nas priorytetem.
A wszystko to polega na przestrzeganiu umów i licencji.
Interesująca krytyka Chromium (zresztą z wykorzystaniem obrazków z komiksu o Chromium):
http://www.osnews.com/story/20244/Google_Chrome_C…