Co dalej z dźwiękiem pod Linuksem?
- Dodano: 3 czerwca 2009
- Wprowadził: kocio
- Komentarze: 59
MadRhetoric przeprowadził niedawno wywiad z Lennartem Poetteringiem na temat zmian w podsystemie dźwięku w kolejnej wersji Fedory. Z tej rozmowy wyłania się obraz zmian, jakie ma przed sobą chyba cały biurkowy Linux.
Poettering jest autorem PulseAudio (PA), więc oczywiście to oprogramowanie zajmuje centralną pozycję w dźwiękowym krajobrazie Fedory 11. PulseAudio 0.9.15 pozwoli między innymi na obsługę słuchawek Bluetooth — ta funkcjonalność powstała we współpracy z ekipą BlueZ.
Dużym problemem był dotąd sposób regulacji głośności i w F11 ma się to zmienić, zarówno pod względem interfejsu, jak i logiki działania. Na wzór MS Windows Vista zniknie sztywny podział na głośność aplikacji i głośność urządzenia: głośność wszystkich aplikacji będzie po prostu dostosowywana do najgłośniejszego strumienia dźwięku (Flat Volumes).
Po raz kolejny Poettering podkreślił zalety z wdrożenia pod Linuksem ALSY w miejsce OSS, ale stwierdził, że jest jeszcze co poprawiać:
Generalnie czerpiemy inspiracje zewsząd. I oczywiście jeśli komuś wystarczało podstawowe odtwarzanie muzyki, to było to w Fedorze od zawsze. Ale z drugiej strony kiedy zaczęliśmy integrować wszystkie te nowe funkcjonalności do Fedory 2 lata temu, podsystem dźwięku był nadal na poziomie lat 90. Dzięki takim nowym funkcjom jak nowa regulacja głośności i PulseAudio dążymy do wyciągnięcia dźwięku pod Linuksem na poziom współczesny.
Te pozostałe rzeczy to między innymi kwestia zgodnej współpracy PA z JACK-iem, libsydney (bardziej przyjazne API) oraz braki w dokumentacji. Jak dotąd udało się spowodować, żeby w Fedorze 11 PulseAudio zwalniało dostęp do urządzenia na żądanie JACK-a. Z braku wolnych mocy przerobowych na razie trudno myśleć o lepszej integracji, ale przynajmniej z obu stron nie ma oporów przed bliższym współdziałaniem.
Patrząc dalej w przyszłość: Fedora 12 ma zawierać kilka nowych rzeczy związanych z dźwiękiem, przede wszystkim podział rdzenia PulseAudio na wątki, zunifikowaną niskopoziomową obsługę głośności, a także współpracę PA z serwerem UPnP. O innych nowalijkach Lennart Poettering nie chce jeszcze mówić.
Więcej informacji: http://jaboutboul.blogspot.com/2009/05/s...ra-11.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
59 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.



"Na wzór MS Windows Vista zniknie sztywny podział na głośność aplikacji i głośność urządzenia: głośność wszystkich aplikacji będzie po prostu dostosowywana do najgłośniejszego strumienia dźwięku (Flat Volumes)."
Czyli nie będę mógł sobie nastawić cicho muzyki i włączyć grę, której dźwięki będą miały normalną głośność?
Ja to zrozumiałem tak, że zniknie regulacja głośności urządzenia, pozostanie regulacja dla aplikacji, po prostu odniesieniem nie będzie wartość jaką ustawiliśmy dla urządzenia a jakaś stała wartość.
Czyli FN+Ściszenie będzie ściszać każdą applikację. Jeżeli uruchomię nową lub poziom wszystkich applikacji dojdzie do minimum/maksimum? O co konkretnie chodzi w tym rozwiązaniu.
Nikt się po prostu nie zastanawiał co będzie robić Fn+ściszenie
Hm, z tego co sobie popatrzyłem na "live" model "flat volumes" z Visty:
http://www.patrickbaudisch.com/projects/flatvolum…
to nie jest takie skomplikowane, choć nie umiałbym tego jeszcze elegancko opisać własnymi słowami.
Generalnie nie chodzi chyba o to, że brak jest głównego pokrętła głośności — zresztą na zrzucie w niusie widać, że jest i zapewne działa tak jak dotąd. Chodzi chyba o to, że jeśli się podkręca głośność danej aplikacji, to nie natrafia się na "szklany sufit", tylko jeśli przekracza ona głośność pozostałych, to sprzętowa głośność automatycznie zostaje zwiększana, a głośność pozostałych aplikacji jest stosownie skalowana.
To pozwala ustawić głośność aplikacji na maksimum możliwości sprzętu bez zastanawiania się, czemu nadal jest tak cicho ('…aaa, bo zapomniałem jeszcze podnieść "master volume"!') bez rezygnacji z regulowania centralnym pokrętłem.
Ten problem dzielnie rozwiążą w FC13.
Dla mnie to też nie jest absolutnie jasne i mam nadzieję, że nie popełniłem błędu tak starając się przekazać wyjaśnienia LP. Dosłownie powiedział tak:
[ http://jaboutboul.blogspot.com/2009/05/sound-of-f... ]
[ https://fedoraproject.org/wiki/Features/VolumeCon... ]
[ http://0pointer.de/blog/projects/oh-nine-fifteen.... ]
A tu jest jeszcze inny opis:
[ http://www.patrickbaudisch.com/projects/flatvolum... ]
Wprawdzie nie mówi mi to jakie są praktyczne konsekwencje – bo zdaje się to wzbudza największe wątpliwości – ale mam nadzieję, że da się więcej z tego zrozumieć.
A może ktoś ma Vistę i ma jakieś doświadczenie z głośnością pod nią? To może być najprostszy sposób, żeby się rzeczywiście zorientować jak to naprawdę działa… =}
może dobrze rozumujesz, ale na razie to nie działa dobrze. przeskoki dźwięku są głośne i drażniące, a różne aplikacje zmieniają dźwięk kiedy chcą i jak chcą.
to co było w Fedorze 10 bardzo mi odpowiadało – jeden suwak master i każda aplikacja ma osobny suwak, więc mogłem mieć animacje flash na 5%, muzykę na 75%, a filmy na 90% i to działało.
dla mnie “nowości” to regress i nie mogę tego opanować w swoim komputerze, testuję fedorę 11 od tygodnia (jeszcze nie było oficjalnego release).
Nadal są wszystkie suwaki i procenty głośności, tylko jest jeden wyjątek, kiedy się podgłaśnia najgłośniejszą aplikację. Te przeskoki i zmiany nie wynikają chyba z funkcji "flat volumes" akurat.
no z czego by nie wynikały, moje pierwsze wrażenie było “znowu popsuli dźwięk”
no i nadal to nie działa dobrze – po zgłośnieniu w rhytmboksie muzyki do 90%, rhythmbox pokazuje 10%, a dźwięk gra głośno, zmiana dźwięku w pasku powoduje, że raptem głośność rhythmboxa spada tak, że go nie słychać (do tych 10%, które sobie ustawia)… wejście na youtube.com (i załadowanie filmu) powoduje przeskok głośności… dla kogoś pracującego w słuchawkach to jest bardzo nieprzyjemne
A ja nie widzę nic sztucznego w takim podziale. Wręcz przeciwnie, to co oni kombinują jest sztuczne.
Może jeszcze wprowadzą przymusowy demontaż potencjometru na głośniku, bo też jest "sztuczny".
Paranoja. Czuć tu wyraźnie Gnomowcami i ich "prostym interfejsem" dla idiotów.
ale w czym problem?
wiesz gdzie sa zrodla, wiec sobie popraw, zeby bylo jak wolisz.
a jaki interfejs nie jest dla idiotów? jesteś taki pr0 haxxxxxior to siedź w command lajnie
Nie ma jak odpowiedź na poziomie
Pomiędzy command line, a interfejsem dla totalnego idioty, na którym nic nie da się zrobić i zmienić (jak Gnome), jest jeszcze złoty środek. Np. takie KDE3.
ja w gnome mogę zmienić co chcę, pewnie dawno nie widziałeś gnoma, jak chcesz środowisko gdzie nic nie możesz ustawić odpal windows.
Nie powinienem się wypowiadać do czasu przetestowania nowej Fedorki. Ja to widzę natomiast tak. Dochodzisz do wniosku, że dźwięk z Flash-a jest za cicho, więc go pogłaśniasz. W rezultacie, wszystkie głośniejsze lub tylko najgłośniejsza aplikacja staje się jeszcze głośniejsza, zagłuszając pracę pozostałych. A może jest na to taki sposób: Jeżeli jedna aplikacja ci przeszkadza, to ją ścisz. W chwilii obecnej to słabo widzę. W moim odczuciu będzie to regres, ale musiałbym zobaczyć ten mechanizm.
Chyba to jednak nie jest tak.
Ja rozumiem, że jak dźwięk Flasha jest za cicho, to pogłaśniasz i dopóki nie przekroczysz tym suwakiem poziomu najgłośniejszej aplikacji, to tylko pogłaśniasz Flasha i nic więcej, a gdy Flash staje się głośniejszy od reszty, to pozostałe aplikacje są też proporcjonalnie pogłaśniane.
Po co? Skoro ja chcę podgłośnić właśnie Flasha, a nie inne aplikacje.
Po to, żeby uniknąć problemu "kurde, co tak cicho, przecież dosunąłem wajchę na maksa?" i zachować proporcje głośności między aplikacjami.
Jak mam dodatkowo (poza ustawieniami aplikacji i/lub PCM) master volume sprzętową i jeszcze przy głośnikach, to sam miewam taki problem. Nie zawsze, ale zbyt często.
No właśnie słabo z tym zachowaniem proporcji pomiędzy aplikacjami.
Co jak już mam dobre proporcje, a chce po prostu wszystko podgłośnić, bo np. otworzyłem okno i nic nie słyszę? Każdą aplikację mam podgłaśniać osobno, samemu dbając o zachowanie proporcji? Paranoja.
Właśnie testuję Fedore 11 i z tymi słuchawkami bluetooth to nie jest tak różowo. Gdy podłączę bluetooth, i połączę się ze słuchawką, to od razu zawieszają się wszystkie aplikacje, które korzystają z PulseAudio.
Może deweloperzy Fedory naprawią to, a może jest to wina PulseAudio. Nie wiem, nie wnikam w szczegóły, ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będzie wszystko dobrze działać (:
A jest (tzn. będzie) jakiś wybór?
O wyborze czego mówisz, bo nie zrozumiałem?
Znalazłem w sieci sposób jak wyłączyć fukcję "flat volume", jeśli o to ci akurat chodziło:
http://kdekorte.blogspot.com/2009/04/disable-flat…
Tak: yum remove pulseaudio.
:
Do tej pory pomagało. Ale może przestanie to w końcu być potrzebne.
U mnie calkowicie dzwiek siadl po aktualizacji z ubuntu 8.04lts na 9.04. Pojawilo sie pulse audio i jak stukam w lapku w ekran to slysze to stukanie w sluchawkach
To chyba nie jest wina FlatVolumes. Ludzie często mają takie problemy z PA(szczególnie na Ubuntu). Dobrym rozwiązaniem jest chwilowe włączenie innego demona dźwięku dwukrotnie, a później powrót do PA. Nie wiem czemu to rozwiązanie działa i co powoduje te problemy z PA, jednak stosuje je, gdy komuś PA siądzie(sam też raz miałem taką sytuację).
A czy to stukanie w słuchawkach nie jest przypadkiem skutkiem tego, że masz włączone przekazywanie dźwięku z mikrofonu na wyjście? Jeśli tak to wystarczy w regulacji głośności w zakładce odtwarzanie wyciszyć mikrofon.
http://img189.imageshack.us/my.php?image=zrzutekr…
To przycisz sobie mikrofon
Co za głupota z tym brakiem podziału głosności na urządzenia i aplikacji. Przecierz często aby uniknąć przesterów w muzyce trzeba ustawić osobno.
@globbi: Autor sterownika nie moze przewidziec, przy ilu procentach wystapi przester?
Z tego co zrozumiałem nie ma znika podział na głośność urządzenia i aplikacji, tylko (tak jak napisałem w niusie) nie będzie już sztywny – podkręcanie głośności aplikacji powyżej pozostałych wpłynie na zwiększenie głośności urządzenia, i tylko wtedy następuje złamanie tego podziału.
To zapewne nie likwiduje problemu przesterów (nie określa się głośności pozostałych aplikacji na sztywno, są one wówczas proporcjonalnie podgłaśniane), ale wydaje mi się, że do tego służy jeszcze jedna gałka, mianowicie ta przy głośnikach (nie licząc wbudowanych głośniczków w laptopach) lub na wejściu w mikserze fizycznym i ona faktycznie zapobiega przesterowaniom.
Natomiast wewnątrz komputera flat volumes bardzo upraszcza życie – cytowałem gdzieś stronę na temat tej funkcji, gdzie w testach wszyscy użytkownicy byli z niej zadowoleni.
Na PulseAudio leci wiele krytyki… szkoda że nie poruszono tego
A czego?
Np obciążenia procesora przez PA. Obecnie na komputerze mam np: 15% dla amaroka a w tym czasie 23%(!?!?!) dla PA – to jest trochę nienormalne nieprawdaż?
Na szczęście można bez problemu usunąć PA z systemu – jedna z niewątpliwych zalet tego szajsu – redaktor kicio zapomniał o niej wspomnieć. W przeciwieństwie do innych szajsów jak plymouth, które są w grupie core.
Troche pokory prosze. Nie zaprzeczam, PA potrafi wiele problemów przysporzyć, ale nalezy pamietać ze:
a) nic nie kosztuje
b) jest dosyć młodym rozwiązaniem
c) jak wspomniales mozna szybko usunąc z systemu
WoW:
Niestety nie. Można usunąć PA z Fedory 11, ale wtedy nie będzie dźwięku ani nawet pokrętła głośności (bo wszystko jest oparte na PA). Dlatego fale krytyki pojawiły się akurat teraz. Wiem, bo testuję F11 od dość dłuższego czasu.
Można wywalić PA z Fedory 11 i mieć dźwięk. Też testuję ją od dłuższego czasu i to była pierwsza rzecz jaka wyleciała z hukiem z systemu. PA jest nie do użytku – wyłączanie się dźwięku, zwisy aplikacji korzystających z dźwięku, zwisy flasha a co za tym idzie przeglądarki, restarty PA z niewiadomych przyczyn z towarzyszącymi im trzaskami w głośnikach. No nie da się tego używać. Wywaliłem i wszystko działa jak należy.
Proszę powiedz mi jak wywalić PA z systemu i mieć dźwięk:) Gram w WoW'a i używam TeamSpeak'a przez WINE i wszystko działało dobrze bez Pulseaudio, teraz niestety TeamSpeak się nie uruchamia (pulseaudio_mixer.c: unhandled cośtam). Udało mi się odpalić na sterowniku eSound, ale za to mam opóźnienia. Na Pulseaudio w WoW'ie czasami dźwięk zaczyna szaleć i niestety muszę wyjść i zabić pulseaudio (automatycznie uruchamia się przy uruchomieniu jakiegokolwiek programu korzystającego z ALSY). Ehh… mogli to dopracować najpierw zanim wrzucać na żywy system.
> Ehh… mogli to dopracować najpierw zanim wrzucać
> na żywy system.
Przecież Fedora to poligon testowy RedHata. Podobnie jak openSuse dla Novellowego SLED/SLES.
Polecam używać dopracowanych dystrybucji przeznaczonych do użytku, a nie testów.
@sabby7890
Wyrzuć konfig do alsy – jest ustawiony pod PA – bez tej operacji dźwięk nie pójdzie.
Z dodatkowych rzeczy, to wyrzucenie PackageKit też jest polecaną operacją.
W ogóle, to proponuję robić minimalny install – nie wybierasz nic z poziomu programu instalacyjnego – wtedy instaluje tylko pakiety z grupy core. Jest to dobry sposób na nie instalowanie syfu – sprawdziłem na domowym serwerze i chodzi całkiem ok. Doinstalowanie dodatkowych rzeczy zajmie chyba mniej czasu niż odinstalowanie niepotrzebnych – jeszcze nie sprawdzałem na desktopie – może się kiedyś skuszę na zainstalowanie F12 na starym kompie na dodatkowym dysku
Gdyby ktoś znalazł sposób jak wyrzucić plymouth z initrd, to chętnie posłucham.
oO: Wiem, że dla ludzi pozbawionych racjonalnych argumentów FUD jest jedynym ratunkiem przed skompromitowaniem się, ale chciałbym zaznaczyć, że używam Fedory od pierwszej wersji i nie zauważyłem, że jest dystrybucją testową, czy też poligonem.
Mało tego znam mnóstwo profesjonalistów IT, którzy używają Fedory. A z tych co nie znam a wiadomo powszechnie, że Linus używa Fedory, kernel.org używa Fedory, Wikipedia bardzo długo stała na Fedorze, i tak dalej, i tak dalej.
To nie jest zaletą tego szajsu, lecz systemu. Czemu niby ktoś miałby tutaj o niej wspominać. Nius dotyczy nowości w PulseAudio. Pylmouth nie jest wcale taki szjsny. Tak poza tym, to Fedora wcześniej odpalała X Server podczas startu, jeśli było można. Wystarczyło wcisnąć CTRL+ALT+BACKSPACE, by z niego wyjść. Jeśli Pylmount nie będzie korzystać z X Servera, to powinno zapewnić to szybszy start. Jak narazie jednak korzysta.
Plymouth nie korzysta z X Servera… RHGB korzystało…
Mam pomysł: zróbmy REWOLUCJĘ.
Nie ważne co, nie ważne jak, ważne aby wszystko przewrócić do góry nogami, tak, aby przynajmniej pół roku połowa aplikacji nie działała, a druga mogła grać tylko w pojedynkę z powodu braku możliwości miksowania. Aby użytkownicy godzinami przeszukiwali fora w poszukiwaniu jednego pytania: "co zrobić aby to działało ?".
Mam cały czas wrażenie że wiele projektów biegnie drogą od rewolucji jednej do drugiej. Między przewrotami maksymalnie mija rok, na korzystanie z systemu niema czasu bo cały czas trzeba go naprawiać.
Dźwięk na linuksie kuleje, opóźnienia są wysokie (ratuje je troche jack), ogólnie niekiedy nie działa wcale i sorry, ale jeśli uważasz, że w kwestii dźwięku na linuksie nie ma co zmieniać to jesteś albo ignorantem albo fanboyem
Moja wypowiedź się nie odnosiła do tego konkretnie problemu, ale do spodobu rozwiązywania problemów wogóle (które powodują jeszcze inne problemy). A co do opóźnień to, na alsa, nie słysze żadnych.
Problemy wychodzą przy okazji zmian spod dywanu — tak samo jak przy obecnej próbie unowocześnienia całego podsystemu grafiki nagle wychodzą problemy z niektórymi sterownikami. To nie znaczy, że nie warto.
W wywiadzie jest mowa jak wprowadzenie odtwarzania "glitch free", które z pewnością jest dobrą rzeczą, wywołuje takie niespodziewane problemy:
Pod tym linkiem polecam listę "This traditional model has major drawbacks:" — i komentarz że to, co jest obecnie, rzeczywiście działa w większości przypadków, ale np. "Especially the power-saving features of glitch-free PA should be enough reason for the embedded Linux people to adopt it quickly." i parę innych zalet tego rozwiązania.
a w jakim systemie nie ma opóźnień? W vista nawet THX nie działał (może dalej nie działa nie zgłębiałem), bo zachciało im się dodawać kolejnych warstw.
Zresztą czy na desktopie ważne są opóźnienia? Większym problemem wydawał się brak dźwięku we flaszu, gdy w tle działał odtwarzacz, przy źle skonfigurowanym PA.
Jakoś nie zauważyłem na alsie.
ostatnio wlasnie zauwazylem te zmiany (weszly do debiana experimental wraz z nowa paczka PA). poczatkowo wkurzalo sciszanie wyjscia, razem ze sciszaniem "najglosniejszej aplikacji" – ale zawsze pozostaje dodatkowy stary applet glosnosci – odrebnie regulujacy wyjscie
dla tych co pytali – klawisze multimedialne nadal reguluja glosnosc wyjsciowa, a nie glosnosc aktywnej aplikacji – dobrze by bylo by jednak byla to przelaczalna w konfiguracji opcja (chocby jakims kluczem w gconf – wtedy taka zmiane mozna by podpiac pod jakas kombinacje klawiszy/jakis klawisz/ikonke).
Ogólnie to mam co chwile problemy z PA i innymi badziewiami pod Ubuntu. Przed każdą rozmową z użyciem Skypa muszę zmieniać ustawienia w Skypie, bo za każdym razem działają inne. Ogólnie dźwięk to jakaś porażka, dziwne, że na laptopie obok wszystko pod Vistą śmiga aż miło, czasami do Skypa muszę przełączać się pod Windowsa, jakaś masakra. Coraz bardziej przekonuję się do tego żeby siedzieć na Viście i mieć Ubuntu w virtualboksie.
Jak tak czytam te komentarze, to większość strasznie krytykuje PA. Na pięciu różnych maszynach mam Ubuntu/Minta z ustawionym Pulse, i nie miałem większych problemów z tym ustrojstwem. Podoba mi się, że mogę ustawić oddzielnie dla każdej aplikacji inny poziom głośności a potem tylko głównym przyciskiem sterować głównym poziomem głośności, utrzymując różnice poziomów między aplikacjami.
Nie zdarzyło mi się aby PA się zawiesił. Współpraca ze Skype jest wzorowa.
Opisane zmiany w artykule wyglądają zachęcająco, więc czekam na możliwość potestowania.
Pozdrawiam
No właśnie mam wrażenie, że to jest głośna mniejszość. Jeśli komuś nie zadziała albo nie spodoba się koncepcja kolejnej warstwy (nieważne jak uzasadnionej), to wystarczający powód, żeby całość wysłać na śmietnik.
Zacytowany LP właśnie to powiedział — jak ktoś chce mieć podstawowe odtwarzanie, to faktycznie ma i już. Jednak jeśli ta obsługa dźwięku to standard z zeszłej dekady, to lepiej iść do przodu i likwidować błędy, które po drodze wyszły (a mogły być tam wcześniej, bo np. nikt tego nie testował), a nie okopać się, bo "u mnie nie działa".
Jedyne pytanie to czy należało PA wrzucać do dużych dystrybucji na takim wczesnym etapie, czy może należało spróbować czegoś pośredniego, zanim dojdzie do masowego odbiorcy, któremu "się zepsuło". To jest ten sam problem co z KDE 4.0.
Te narzekania wydają mi się ważne i warto brać pod uwagę strategię poszerzania grona użytkowników takich nowych rozwiązań, żeby nie trafiło na spodziewających się spokoju, ale odrzucanie PA tylko dlatego mam za odruch bezwarunkowy, nie poparty zwykle zainteresowaniem po co to i dlaczego.
Bardzo bardzo lubie Twoje news-y. Dziekuje!
Też dziękuję. Bardzo lubię czytać takie newsy i bardzo nie lubię czytać newsy i komentarze typu "po co ten szajs", "Fedora to testowa dystrybucja" – pewnie dlatego Linus i tysiące innych doświadczonych użytkowników jej używa, "Gnome jest dla idiotów", i tak dalej. Dla podtrzymania odpowiedniego poziomu kultury należałoby usuwać – niestety ludziom się takie wypowiedzi "zadziorne" podobają. Wynika z tego, że młodzi ludzie uczestniczą w tej społeczności. Kultura osobista, umiar i racjonalność to nie jest mocna strona komentarzy tego serwisu.
Fedora to dystrybucja testowa – pewnie dlatego Wikipedia na niej stała tak długo, i kernel.org do tej pory stoi, i Linus jej używa.
Properly this type of facts is actually worth looking for, fantastic info for readers and undoubtedly shows superior writing. Its cool to have these types of posts around to maintain the information and facts flow. Helping those who seriously get pleasure from this, good function! Thanks once again for taking the time to put this on the internet. I unquestionably liked every single element of it.