Czego spodziewać się po UI w OOo 3.0?
- Dodano: 5 marca 2008
- Wprowadził: kocio
- Komentarze: 61
Po niedawnej wiadomości o wydaniu OpenOffice.org 2.4 RC2 oraz o nieco prowokacyjnej makiecie interfejsu „OpenOffice.org 2007″ warto też rzucić okiem na zmiany, które prawdopodobnie czekają nas w OOo 3.0.
We wpisie blogowym „OpenOffice.org 3 a UX” quest-88 pokazał zrzuty takich elementów, jak nowy motyw ikonek Galaxy, nowa plansza startowa, poręczny suwak powiększenia oraz wygląd menedżera rozszerzeń podobny do menedżera rozszerzeń z Firefoksa.

Zmiany te zawdzięczamy zespołom User Interface Design Project i User Experience Project, a to na pewno jeszcze nie wszystko, co może się pojawić w OOo do wrześniowej premiery:
Projekt wreszcie zyskał status ‘dojrzałego’ dzięki czemu tej tematyce będzie się poświęcać dużo więcej uwagi niż dotychczas.
Więcej informacji: http://quest-88.jogger.pl/2008/03/02/ope...rg-3-a-ux/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
61 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


lepiej żeby OO.o był wydajny i miał więcej funkcji niż ładny wygląd (chociaż funkcjonalność musi być!)
konkrety prosze – jakich funkcji ci brakuje?
95% userow nie uzywa 95% funkcjonalnosci poszczegolnych skladnikow openoffice, ale juz taka polska mentalnosc coby chciec "wiecej funkcji", tak tylko, coby mozna sie bylo ta wieksza liczba pozachwycac…
Dokładnie. Do zmniejszania obrazków kupują bardzo oryginalnego PhotoShopa
lol…
Wydajność trzeba poprawić, to fakt. Ale jak dla mnie ważnszejsze jest by się go miło obsługiwało i szybciej pracowało jak by edytor posiadał nie wiadomo jakie funkcje
Skoro już zbaczasz z tematu na rzecz grafiki, to warto robić to z sensem. Tak się składa, że PS jest bardzo ubogi jeżeli chodzi o algorytmy resamplingu przy zmianie rozmiarów obrazków (najbliższy sąsiad, bilinearny, trilinearny) , tak więc przy "poważniejszym" skalowaniu już lepiej użyć bardzo dobrego darmowego XnView, który obsługuje m.in. świetny na prawie każdą okazję Lanczos.
Jednak, tak jak powiedział @niedzwiedz_2, ludzie i tak spiracą sobie Photoshopa, bo to drogie, duże i obgadane w reportażach telewizyjnych. Co z tego, że posiada za dużo lub nie posiada potrzebnych funkcji? ;]. Tak już w życiu jest ;P.
– Zycie jest dzungla niestety
– I co, mamy sie na to godzic?
- T. Konecki, Cialo
Normalnego formatowania wykresów, czyli przynajmniej równie dopracowanego i wygodnego jak w stareńskim Lotus 1-2-3 97.
to chyba ogolna mentalnosc czesci tych,
ktorym dano soft za darmo…
Podstawową funkcjonalnością jest szybkość – a to nie tylko czas startu lecz także przerabiania plików – przeliczanie arkuszy jest wciąż za wolne.
No coż dla niektórych wygląd aplikacji jest chyba najważniejszy, a u nas jeszcze wśród ludu używającego komputerowych maszyn do pisania wyznacznikiem wszystkiego jest M$ i jego produkty – to jest najlepsze i każdy chce to mieć, bez wzgledu na uzyteczność – taka lokalna moda (to chyba funkcjonuje jak Mercedes albo (w niektórych kręgach) BMW, przedmiot prestiżowy raczej niż użyteczny.
W praktyce interfejs powinien być wygodny w użyciu, ten który jest oceniam jako całkiem dobry (zwłaszcza jak po ostatniej tu dyskusji przekonałem się, że te paski ikonek dają sie swobodnie przemieszcać albo w ogóle usunąć), no i stoi za nim tradycja i przyzwyczajenia. "Małpowanie" M$ to niezbyt dobry patent (tfu!) na faktyczne ulepszenie czegokolwiek, chyba nawet jako ułatwienie dla linuksowych konwertytów się to nie sprawdza. W tej sytuacji stawiałbym, jak tu niektórzy postulują raczej na nowe funkcje i poprawę działania tych już istniejących – tu jest sporo do zrobienia. W tym ulepszenia interfejsu takie jak np. możliwość podziału okna (jak to się da robić w Kwordzie np.).
Swoją drogą, czy nasze tu dyskusje, w szczególności występujące w nich czasem konstruktywne wnioski i pomysły mają jakąś szansę dotrzeć tam, gdzie sie decyduje o rozwoju OOo? A może kto wie, gdzie jest taki adres? bo ja akurat mam całkiem niemałą liste takich drobnych a upierdliwych (sorry) rzeczy w OOo, które skutecznie obniżają mniemanie o tej aplikacji – a dotyczą tylko writera – np. uciekanie ekranu niewiadomogdzie po wyborze zakładki, albo, co jest bardzo wkurzające, powrót do pozycji kursora po wykonaniu kopiowania z zaznaczenia ileś tam stron/ekranów dalej, czy ten sam efekt, kiedy dokonuje się autozapis – no zupełnie bez sensu, tego nawet w M$ nie ma (aczkolwiek kopiowanie myszą zaznaczenia (czyli bloku) chyba w ogóle się w windows nie da zrobić (by default, of course). Już samo usunięcie takich kwiatków powinno, przynajmniej niektórym, ułatwić życie.
Z powyższych wzgledów coraz poważniej myślę o użyciu czegoś w guście Latex'a, pewnie będzie to LyX, ale na razie nie mam czasu na to, a ludzie i tak będą używali takich łatwiejszych (chyba) formaterów tekstu w rodzaju OOo, czy M$ Office, więc i tak trzeba będzie coś takiego mieć na dysku.
Pozdrowienia
JG
http://qa.openoffice.org/issue_handling/pre_submi…
Dzięki, to chyba właściwe miejsce
Jak dla mnie to brakuje mu na stałe dodanej wtyczki odczytu/zapisu plików z M$-office-2007 oraz przede wszystkim czegoś co zapisze-odczyta pliki z Visio!!!
Kiedyś do biuro wystarczył edytor – później arkusz, następnie prezentacje – a teraz porządne diagramy. Nie dość, że muszą być szybko i czytelnie zrobione to jeszcze jest potrzebna wymiana z Visio.
Pewną sprawę zastępuje Dia – jak dla mnie starczy – lecz u mnie w biurze to za mało. Dia oczywiście nie wymienia plików z Visio…. buuuuuuuuuuu!!!
Filtry importu/eksportu do OOXML będą domyślnie w 3.0.
Krótko mówiąc trzeba się przyzwyczajać do windowsa, bo aktualnie jedynym Officem z wygodnym interfejsem jest M$O :/ Liczyłem na jakieś zmiany, ale niestety…
O ile używanie OO nie sprawia kłopotów w przypadku mniejszych dokumentów o tyle jeśli trzeba zrobić (zwłaszcza na szybko) ładnie wyglądający większy dokument to, niestety, MSO nie ma konkurencji :/ I decyzją deweloperów OO dalej nie będzie miał…
to, ze nie bedzie mial "wstazko-podobnego" interface, nie oznacza ze nie bedzie poprawiany w kierunku wygody. ktoras tam wersja (nie pamietam czy chinska, czy moze poludniowoafrykanska) ma pod tym wzgledem nawet jakas tam przewage wzgledem MSO.
w interface MSO tez sie sporo da poprawic, np. to ze wspomniana wstazka zajmuje spora czesc na gorze ekran i to w czasach, w ktorych monitory ida w szerokosc, a nie wysokosc – tak wiec przeniesienie "na bok" wszelkich elementow innych niz kroj czcionki ma gleboki sens.
Mi się wydaje że zajmuje niewiele więcej niż OOo…
eee, a czy ja napisalem ze w oo.o jest to dobrze ulozone?
chodzi o to ze i tu i tu przesuniecie tego jest do ponownego rozwazenia.
> Mi się wydaje że zajmuje niewiele więcej niż OOo…
Tak, ale w OOo nie jest to jeszcze zmienione, a w MSO już dokonano zmiany i ustaliło taki "standard" na kolejne kilka lat.
Ale jest wyraźnie napisane "Będzie wciąż ten sam". I to mnie najbardziej boli. Bo to nie musi być wstążka (swoją drogą genialne rozwiązanie), ale naprawdę ten interfejs, który jest do przyjaznych nie należy
(oczywiście dla mnie – ktoś może być innego zdania)
Hm, no właśnie, np. ja jestem odmiennego zdania. Sidebar z Lotus Symphony potrafi być megawygodny, a w Ribbonie wkurza mnie to przerzucanie tabsów
Oczywiście, że tak. IBM w swoim Lotus Symphony od razu to zauważył i chwała im za to, bo przy panoramicznych monitorach to IMO jedyne słuszne podeście. Brakuje mi tylko jeszcze możliwości edycji dwustronnej (a nie tylko podglądu wydruku) dokumentu.
"ładnie wyglądający większy dokument to, niestety, MSO nie ma konkurencji :/"
Chyba chciałeś powiedzieć ładnie wyglądający na lokalnej kopii. OO.org potrafi przynajmniej szybko utworzyć PDF-a.
Ponadto: “ładnie wyglądający większy dokument to, niestety, MSO nie ma konkurencji :/” – to TeX nie ma konkurencji.
+1!
W zasadzie to konkurencyjny do TeXa może być DocBook. Tylko że MathML to coś okropnego (cokolwiek mam w nim napisać piszę przy użyciu konwertera z LaTeXa do MathML).
@Maciek: wlasnie mialem cos takiego napisac… ladny
interface to wcale nie znaczy ladny dokument.
Nie wiem jak Wy, ale ja pisząc w TeXu interfejs mam ładny.
Jeśli zależy ci na "ładności" to tylko Apple iWork. Cały zestaw jest lepszy od MS Office 2007 wyłączając Numbers ’08 (odpowiednik Excela)
@jellonek
Chiński.
tenks – dokladnie o to mi chodzilo.
Zgadzam się. Interfejs stworzony przez Apple jest piękny i zarazem niezwykle przyjazny i funkcjonalny. Ale za to się płaci i to bardzo dużo. Poza tym to jest rozwiązanie zamknięte i chyba nie wspierające standardów (CHYBA! Nie jestem pewien)
Tak tak, a Windows Vista będzie najlepszym systemem na świecie
A tak poważnie – nie znalazłem dotąd pakietu biurowego który lepiej nadaje się do 'prostej' edycji i w zasadzie składu dużych tekstów (nie porównuję tu do DTP czy tex-ów). Pracując w OO nauczyłem się poprawnej edycji, używania styli (nie tylko akapitów). A porównując, po kilku latach dokumenty zapisane jeszcze w OO 1 nie mam najmniejszych problemów z odczytem i konwersją; z kolei co nowa wersja MSO tym 'ciekawsze' efekty przy otwieraniu różnych dokumentów ze starszych wersji. Mam okazję pracować i na OO i MSO – jak dla mnie wygoda i intuicyjność obsługi wyraźnie na korzyść OO (nawet przy użyciu 'olschoolowego' interfejsu.
Masz na myśli MSO 2007 czy poprzednie? Bo jak poprzednie to się zgodzę – podczas poruszania się w menu trzeba było się pozbyć wszelkiej logiki
Natomiast co do plików to po coś jest wtyczka dodająca obsługę ODF do MSO. Działa również z 2007. Podobnie PDF.
-
Poprawna edycja jest też możliwa w MSO tak samo niepoprawna w OO.
-
Aha, jeśli pojawiłoby się pytanie – tak mam legalnego Office'a. Cena z kosmosu (najprostsza wersja jedynie 600 zł!!), ale był konieczny przy zakupie nowego komputera to miałem okazję się nim pobawić (zwłaszcza, że przygotowuję plik, który musi być obsługiwany przez MSO więc sprawdzałem czy po eksportowaniu przez OO otwiera się poprawnie).
Trzeba było zassać konwertery Microsoftu, z .doca zrobić .docx a następnie .docx przekonwertować do .odt ;D
mając na myśli 'cuda otwierania' starych dokumentów (lub inaczej – stworzonych w różnych wersjach) miałem na myśli jedynie MSO czyli np. otwieranie starszych wersji .doc w nowszych wersjach MSO au contraire OO – otwieranie dokumentów bez względu na wersję przebiega bezproblemowo;
co do 'logiki' menu MSO miałem na myśli wersje przed 2007; z ribbonami lepiej chociaż też nie idealnie
Chodzi o MSO 2007? Jak na razie jedyne co słyszę od ZU to 'Gdzie podziała się ta funkcja' – np. wstaw nowy wiersz w tabeli – takie 'widoczne' menu na górze ekranu trzeba kliknąć itd. czy wskanowanie obrazka do dokumentu (funkcja usunięta w 2007 – jeśli wierzyć MS).
Używajmy regóły najmniejszego zaskoczenia.
PKM > wstaw > wiersz ponizej / powyzej
Z moich krótkich doświadczeń z ZU wynika, że PKM nie stosują…
Zresztą mam 'problemy' bo jak próbuje zamyknąć aplikacje (np. Worda/Writera) to zwracają mi uwagę, że document nie jest zapisany (mimo że pojawia się takie ładne okienko
) – podobnie jak nacisnę tylko C-s.
mogliby interfejs zrobić jako plugin – niech ich "firmowy" będzie taki jak tam sobie chcą, ale niezależni programiści z pewnością już by się postarali o ciekawe alternatywy
Może w końcu w Open Office będzie można robić profesjonalne prezentacje
>>Off-topic
Pytanie troche z innej beczki, ale dotyczy OOo, wiec pracuje sobie nad dokumentem, ktory ma okolo 20 stron, w dokumencie troche grafiki (jpg, png), ale przewaza tekst. Po 30 minutach pracy OOo zajmuje caly RAM i ~ 1GB swapu, takze musze go co jakis czas zamknac, raz nawet praktycznie "zawiesil" X-y, tj. z trudem otworzylem terminal zeby zabic OOo. U was OOo tez tak sie zachowuje? Bo takie wycieki pamieci sktuczenie uniemozliwiaja dluzsza prace. Moje OOo jest w wersji 2.3, pakiet binarny z repo Gentoo.
Mam binarny pakiego OO.o w wersji 2.4 Gentoo i wszystko jest ok.
Gentoo nie mam, mam Ubuntu i Mandrivę. Na obu OO.o 2.3. Bardzo często pracuję nad dokumentami o objętości przekraczającej 50 stron + tabele, czasami rysunki i zdjęcia. Nigdy nie miałem takich wycieków pamięci. A często mam otwarte na biurku 3-5 takich dokumentów jednocześnie…
Miałem podobnie, tyle że z Impressem. Kilka slajdów z grafikami i po kilkunastu minutach zajął załość ramu (nie wiem jak ze swapem) i na uruchomienie konsoli żeby go kilnąć musiałem też troche poczekać. Z tym że mój system to Debian, a OOo było chyba w wersji 2.2, lub 2.3 (nie pamiętam dokładnie).
Slackware Current, OOWriter 2.3.1 z binarek dokumenty ok 40-50 stron w których 5/7 to grafika – jpeg prosto z aparatu, oraz tabele i pracuje stabilnie mam 1 GB ramu /1gb swap. I nawet po otwarciu 3 takich dokumentów (od 50 do 90mb rozmiaru) system pracuje stabilnie.
Chyba jest tak, ze Slackware mniej pamieci zajmuje
niepotrzebnymi modulami i dziwnymi procesami. Wtedy
mniejsze prawdopodobienstwo, ze zacznie sie uzywac
swapa.
Dzieki za Wasze posty, tak tez myslalem, ze wina jest gdzies po stronie mojego systemu. Pokusilem sie wiec o instalacje 2.3.1 ze zrodel (emerge), 5 godzin kompilacji (na AMD 3700+) i wstepnie jakby lepiej, ale zeby miec pewnosc musze sie troche dluzej pobawic.
A może masz źle skompilowane – oraz ile ustawiłeś cache dla obiektów w OO – domyślnie jest chyba 2,4MB/obiekt.
Moj pierwszy post dotyczyl wersji binarnej z portage, w opcjach pamieci nigdy nic nie grzebalem i pewnie tak samo robi wiekszosc uzytkownikow, czyli nie powinno byc u mnie takich specyficznych objawow.
Hurra!!! Będzie nowy splash screen!
hehe, jakbys uzywal suse, mialbys w ogole inne splashscreeny
i na dodatek 10 minut na ich ogladanie przy uruchamianiu roznych
rzeczy : )
@Rodzyn
To teraz nie można?
Ostatnio miałem okazję przygotować dwie prezentacje w Oo. PPoint nie trzymał mi formatowania, po każdym kolejnym otwarciu pliku wszystko co było wcześniej sformatowane sypało się. Prezentacje w Oo wyeksportowałem do pdf-a i żaden z uczestników nie skumał,że nie są to prezentacje powerpointowe
Ale wiesz… OOo nie ma tylu efektów przejść. I tylu dźwięków. A jak wiadomo jest to podstawa profesjonalnej prezentacji. Zostało to dowiedzione i aż dziwne, że nie trafiło do Get The Facts.
A, jak już zostało tu powiedziane, najważniejsze są te funkcje, których nikt nie używa albo nie mają żadnego znaczenia. To one odróżniają profesjonalnych użytkowników MSO od biednych frajerów używających darmowego i, z tego powodu, gorszego OOo.
mi tam wystarczy do pisania i czytania dokumentów abiword, ale ten ma trochę mniejszą zgodność z boskim formatem doc.
diabel widocznie ubiera sie w lateks.
Próbowaliście może ustawić we Writerze kolor inny niż pre definiowane lub jakieś tło gradientowe? A w Impress ustawić gradientowe tło inne niż kilka pre definiowanych? Z wielkim trudem znalazłem odpowiadające za to opcje, ale w miejscach po których bym się nigdy tego nie spodziewał. Trzeba przed użyciem odpowiedniej właściwości wcześniej ją utworzyć, zamiast po prostu ją wybrać z odpowiednimi parametrami, jak jest to w MSO. Dlaczego OOo wszystko utrudnia. Wszelkie potrzebne mi opcje są w OOo, ale są skrzętnie przede mną ukrywane…
mozesz je wybiagnac z ukrycia naciskajac F1 (kolo
Esc, a to w lewym gornym rogu ; )
Dzięki za super radę, no nigdy bym nie wiedział że to znajdę. Nagle wszystko stało się jasne
PS. Spróbuj używając magicznego klawisza F1 ustawić we writerze tło gradientowe.
Ja mam dokładnie odwrotne wrażenia w OO jest bardzo dokładnie rozplanowane gdzie ma być jaka funkcja.
Poza UI w OOo 3.0 zmieni się też wersja licencji – z LGPL v 2.1 na 3.0.
Przy okazji zmieni się też warunek włączenia kodu do oficjalnego repozytorium z Joint Copyright Assignment(JCA) na Sun Contributor Agreement (SCA):
http://www.openoffice.org/licenses/newlicense2008…
Może nawet warto się z tym zapoznać…
http://blogs.msdn.com/jensenh/archive/2008/03/12/…