Czekając na DDoS
- Dodano: 9 sierpnia 2008
- Wprowadził: bothunterspl
- Komentarze: 38
Olimpiada to nie tylko zmagania sportowców. To także ciężka praca działu utrzymania i bezpieczeństwa sieci. W końcu, gdzieś dane dotyczące całej imprezy muszą być przechowywane. A jest tego sporo – chociażby dane osobowe dotyczące 10k sportowców i około 70k wolontariuszy.
Ale pewnie nie to będzie przedmiotem ataku, ponieważ system olimpijski będzie przechowywał także bardziej ciekawe – z punktu widzenia napastników – dane – numery kart kredytowych (i zapewne kodów ccv) setek tysięcy, o ile nie milionów widzów, którzy bilety kupili przez Internet.
Wymarzony kąsek dla wszelkiej maści cyberbandziorów. A podobne incydenty miały już miejsce, np. podczas Pucharu Narodów Afryki w piłce nożnej, kiedy to do Internetu wyciekły dane z paszportów sporej części zawodników.
Firma obsługujące olimpiadę od strony informatycznej podobno jest przygotowana na ataki. Podobno wybudowali system monitoringu sieci w czasie rzeczywistym (zawsze jak ktoś mówi o czasie rzeczywistym, przypominają mi się czasy demek na c64 i wektorów liczonych w realtime i jakoś mnie bawi to określenie
). Wg oficjalnych informacji, w sieci będzie zainstalowanych około 1k urządzeń mających poprawić bezpieczeństwo sieci. Pewnie też w czasie rzeczywistym, a co.
Zastanawiająca jest natomiast inna oficjalna informacja i bardzo chętnie poznałbym sposób a jaki oszacowano. Otóż całkowita liczba wszystkich incydentów które mają wystąpić na olimpiadzie, to około 200 000 000 (dwieście milionów, jak by się komuś nie chciało zer liczyć). Skąd oni to wzięli ?
I dlaczego nie chce mi się w to wierzyć konfrontując tą informacje np. z tym wpisem z roku 2007? Przecież 275 km kwadratowych hot spota, może spowodować masowe ataki na kibiców. Skanowanie sieci i eksploitowanie wszystkiego co się do niej podłączy będą na porządku dziennym. Phishingi, fraudy, dezinformacja… tutaj nawet chińska armia nie pomoże. Tym bardziej, że rząd na czas olimpiady wyłączył Great Firewalla sponsorowanego przez Cisco… Może być ciekawie…
Można też policzyć kilka ciekawych rzeczy. Skoro liczba możliwych incydentów jest szacowana na 200 milionów, liczba urządzeń obronnych na 1 tysiąc a ilość dni olimpiady to 17, zatem…
ilość ataków na jedno urządzenie wynosi 200 tysięcy.
… co daje ~11764 ataki dziennie, ~490 ataków na godzinę i ~8.1 ataku na minutę
(Pozostała część artykułu w u źródła…)
Więcej informacji: http://bothunters.pl/2008/08/09/czekajac...c-na-ddos/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
38 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Interesujące. Tym czasem ofiarą ataków padła Gruzja…
Biorąc pod uwagę sytuację, która tam panuje to jest kiepski żart.
W dodatku żart^2, bo to Gruzini są ewidentnie agresorem.
Tzn. po Kosowie nawet ich rozumiem, co nie zmienia faktu że z premedytacją zaczęli w dniu rozpoczęcia olimpiady zadymę w stylu rosyjskim, znanym z Budianowska (ostrzał artyleryjski miasta).
Ewidentnie, to ty nie masz pojęcia o czym piszesz…
Dlaczego ludzie nie potrafią zrozumieć, że wpis na blogu nie nadaje się na newsa? Czy za każdym razem trzeba powtarzać, że nie interesują mnie subiektywne opinie autora, a pragnę tylko rzetelnej informacji, o której opinię wyrobię sobie sam?
@vries:
Żartując z Gruzji, żartujesz z sytuacji w jakiej znalazła się Polska w 1939 roku. Więc radzę lepiej dobierać słowa.
To było tylko stwierdzenie faktu, żaden sarkazm, czy żart. Gruzja jest w tej chwili atakowana również w cyberprzestrzeni. To jest nowe zjawisko patrząc na historię konfliktów zbrojnych.
To już drugie państwo, które Rosja masowo atakowała w sferze internetu w tym roku (chyba, że przegapiłem jakieś ataki).
A w czym sytuacja Polski z 39 jest podobna do Gruzji? Według mnie tylko obecność Rosji się zgadza.
A co do stylu newsa, to w pełni się zgadzam.
"A w czym sytuacja Polski z 39 jest podobna do Gruzji? "
Hmmm… a czy nam ZSSR wypowiedziało 17 września 1939 roku wojnę? Chyba nie o ile dobrze pamiętam z książek. Po prostu nasi wschodni sąsiedzi przyszli pomóc naszym zachodnim sąsiadom w ich bandyckim napadzie. Widzisz analogię? Oni poszli do Gruzji na "misję stabilizacyjną".
Już to mają do siebie nasi wschodni sąsiedzi, że lubią pomagać – czy to się komuś podoba, czy nie, oni i tak wejdą i "ustabilizują" sytuacje.
"Według mnie tylko obecność Rosji się zgadza."
Wtedy to się oficjalnie nazywało ZSSR.
A kim w tym wszystkim są mieszkańcy Osetii dążący do oderwania swojej prowincji od Gruzji? Tu sytuacja jest bardziej skomplikowana i mniej jednoznaczna. Szczególnie, że to Gruzini przekroczyli granicę jako pierwsi.
"A kim w tym wszystkim są mieszkańcy Osetii dążący do oderwania swojej prowincji od Gruzji?"
Tu akurat wolałbym się nie wypowiadać, bo nie znam genezy tego konfliktu – wiem tylko tyle, że występuje różnica religii (jedna z przyczyn dla których wybuchają wojny) i że jedna i druga strona mówi o sobie jako o bandytach.
"Tu sytuacja jest bardziej skomplikowana i mniej jednoznaczna."
Zgadzam się.
"Szczególnie, że to Gruzini przekroczyli granicę jako pierwsi."
Tak, ale pominąłeś to, że wcześniej przez jakiś czas byli atakowani. Oczywiście za ataki zostali obwinieni Osetyjczycy, choć mi się wydaje, że winnych znaleźlibyśmy w oddziałach Specnazu.
To da się przekroczyć granicę we własnym kraju?
Osetyjczycy są w 20% Gruzinami, a w 80% Rosjanami nielegalnie przesiedlonymi na te tereny 20 lat temu.
Pominąłem, bo gdyby region był zupełnie bezpieczny, to nie musiałyby tam stacjonować siły stabilizacyjne. Z tego, co pamiętam były też jakieś incydenty związane z przekroczeniami przestrzeni powietrznej (chyba zestrzelono gruziński bezzałogowy samolot szpiegowski z tego, co sobie przypominam. Tylko nie wiem, czy to samolot naruszył przestrzeń, czy też rakiety były wystrzelone bezprawnie.). Bojówki pewnie są wspierane przez Rosję, ale na to nie będzie dowodów.
Ze specnazem bym nie ryzykował, bo schwytanie jakiegoś członka specnazu na tego typu praktykach mogłoby eliminować udział Rosjan w misji pokojowej. Nie wiem, czy by zaryzykowali.
"Tylko nie wiem, czy to samolot naruszył przestrzeń, czy też rakiety były wystrzelone bezprawnie"
Kpisz sobie?
Terytorium Osetii Południowej zgodnie z międzynarodowym prawem należy do Gruzji. Gdy Rosyjski myśliwiec zestrzelił w przestrzeni powietrznej Osetti gruziński samolot szpiegowski, to zrobił to jak najbardziej _nielegalnie_.
Gdyby zestrzelili nam naszego myśliwca w naszej przestrzeni powietrznej, to co byś na to powiedział? Legalnie, czy nie legalnie?
"Bojówki pewnie są wspierane przez Rosję, ale na to nie będzie dowodów."
Racja, tylko "pewnie są wspierane" zmieniłbym na "na pewno są wspierane".
"Ze specnazem bym nie ryzykował, bo schwytanie jakiegoś członka specnazu na tego typu praktykach mogłoby eliminować udział Rosjan w misji pokojowej."
Myślisz, że oni noszą duże transparenty z napisem "jestem ze Specnazu"?
"Nie wiem, czy by zaryzykowali."
Mam taką teorię (niestety nie mam żadnych faktów na jej poparcie), że aktualnej zmianie KGB w rządzie Rosji zależało na wybuchu tego konfliktu. Ponieważ nie mogli sprowokować Gruzinów oficjalnie, to musieli użyć swoich terrorystów ze Specnazu. Opinia międzynarodowa i tak będzie przekonana, że to Osetyjczycy atakowali Gruzinów i dlatego oni ich zaatakowali. Wczoraj oficjalnie wysłali jakieś oddziały S, ale to tylko po to, aby zamaskować ich wcześniejszą obecność. Chyba nie wierzysz w to, że oni tam pojechali jako ochrona obiektów rządowych? S nigdy nie był jednostką obronną.
Jak już mówiłem nie pamiętam dokładnie jak było z tym samolotem szpiegowskim. Obie strony oskarżały siebie nawzajem (jak zwykle zresztą). BTW. samolot był pożyczony od USA. Więc hmm… były szanse, że naruszył przestrzeń powietrzną Rosji.
"Myślisz, że oni noszą duże transparenty z napisem “jestem ze Specnazu”?""
Rosjanie nie noszą też transparentów jestem z KGB. A szpiedzy KGB zostali złapani w Gruzji. Nie wiem jak Rosja się z tego wykręciła. Ale pewne kroki ku odebraniu Rosji mandatu były podjęte. Fakt, mogli zacząć czuć się bezkarnie…
@Thar: skąd masz te informacje o pochodzeniu mieszkańców Osetii?
A mówiąc o przekraczaniu granicy miałem na myśli zerwanie traktatu z 1992 roku, zakładające strefy dla sił stabilizacyjnych stacjonujących na terenie autonomii.
"A szpiedzy KGB zostali złapani w Gruzji."
Z tego co pamiętam, to nie tylko z KGB, również wszyscy zidentyfikowani z GRU musieli w zeszłym roku wrócić do kraju.
"Nie wiem jak Rosja się z tego wykręciła."
A jak robią zwykle? "Jesteśmy oburzeni, że pracownicy naszej ambasady – attache kultury, edukacji, handlu, rekreacji historycznej etc. zostali wydaleni z kraju pod zarzutem szpiegostwa. Wydaleni ludzie nigdy nie prowadzili żadnej wrogiej działalności przeciwko jakiemukolwiek państwu. Rosja jest krajem miłującym pokój i pracownicy jej placówek dyplomatycznych nie zajmują się taką działalnością." Czy jakoś tak
Od Rosjan oczywiście
Dla Miedwiediewa to pretekst do ataku – 80% mieszkańców Południowej Osetii ma rosyjskie paszporty. W mediach szeroko się o tym mówi.
To jak już przy tym jesteśmy: pierwsze granicę przekroczyły siły południowoosetyjskie, potem gruzińskie, potem rosyjskie. O tym pierwszym przekroczeniu pisał już hallowed (że mogła to być prowokacja Specnazu).
Co do paszportów: Ja bym tam Rosjanom nie wierzył
A o przekroczeniu przez siły południowoosetyjskie swojej strefy nie słyszałem. Faktycznie to mogła być prowokacja.
Wiesz, problem w tym, że jeśli jest inaczej niż mówią, to większy odsetek mieszkańców Osetii stanowią Gruzini (zakładając, że Rosjanie tej liczby nie zaniżali
). Tak czy inaczej, nie istnieje naród Osetyjczyków, tak samo jak nie istnieje i nigdy nie istniał naród Kosowian.
"A o przekroczeniu przez siły południowoosetyjskie swojej strefy nie słyszałem."
Oficjalnie podano, że przeprowadzali ataki na wojska gruzińskie.
"Faktycznie to mogła być prowokacja."
To akurat tylko taka moja teoria. Mogło też być tak, że to gruzińskie oddziały specjalne to przeprowadziły. Już kiedyś coś takiego zostało zrealizowane – w przeddzień ataku na Polskę niemieccy komandosi z SS i oficerowie Abwehry przeprowadzili operację "Himmler".
Ale taka prowokacja ma sens, gdy silniejszy przeprowadza ją wobec słabszego. Po co słabszy miałby prowokować silniejszego? Dlatego obstawiam teorię numer 1.
@hallowed
1. _Osetyńcy_.
2. Pamiętasz jakąś wojnę od 1918, która została "koszernie" wypowiedziana? Wiesz, tak z pompą, orkiestrą, notami dyplomatycznymi itp?
3. Najbliższą analogią byłaby sytuacja na linii Izrael-Hezbollah gdyby ci drudzy mieli silnego sojusznika.
Żeby było jasne, nie kibicuje w tym konflikcie nikomu. Jak dla mnie mogą powyżynać się pospołu.
I to by było najlepsze wyjście, gdyby ograniczyło się tylko do zadymiarzy po obu stronach.
@sierra_papa
@1 – w wikipedii jest podana taka pisownia – przed napisaniem czegokolwiek o nich chciałem sprawdzić jak oni się dokładnie nazywają, bo wiedziałem, że zostanę wyśmiany. Tylko nie spodziewałem się, że zostanę wyśmiany za używanie najbardziej powszechnej nazwy.
@2 W 1939 dwa dni po ataku niemieckim na Polskę, Anglia i Francja wypowiedziały wojnę frycom. Później była cała seria różnych wypowiedzeń wojny po Pearl Harbour.
@3 O którym konflikcie mówisz? Gruzja-Rosja czy Gruzja-zbuntowana Osetia. Jeśli o tym pierwszym, to analogia jest nietrafiona, jeśli o tym drugim, to i tak nie mam zdania na jego temat.
@vries:
Ok zwracam honor, źle odczytałem intencje.
A co do analogii jest ich wiele. Oby jedną z nich nie stało się to, że podobnie jak nam w 39 tak i Gruzji dzisiaj nikt nie pomoże.
a kto ma pomóc? europa zachodnia czerpiąca zasoby energetyczne z rosji czy może USA które nie potrafi wyjść z iraku, ma problemy w afganistanie, obywatele mają juz tego dość od dawna a w dodatku w gruzji nie ma ropy?
Szkoda, że Gruzja w czas nie wstąpiła do NATO…
[1] Gruzja nie musi mieć ropy (tak jak Polska >90%) importuje. Jest natomiast niesłychanie ważnym krajem tranzytowym ze względu na dostęp do ropy kaspijskiej. Stąd też obecność w regionie USA i szkolenia gruzińskiej armii/straży granicznej itp.
[2] USA potrafi wyjśc z Iraku, tylko jeszcze nie chce.
[3] UE nie potrafi pomóc sama sobie i na własnym podwórku upilnować spraw (patrz była Jugosławia), co więcej, (vide Kosowo) sama dolewa oliwy do ognia.
Same bzdury nam dziś serwuje niejaki Budyń.
1. Dla uslandii Rosja jest jednym z najważniejszym krajów na świecie, dużo ważniejszym niż Polska i Gruzja. Dogawor między usmanami i sowietami jest taki, że Gruzja jest usmańska, ale bez Abchazji i Osetii Płd. Saakaszwili jak widać nie został wtajemniczony i popełnił poważny błąd, który mam nadzieję, że będzie go kosztował jego stołek.
2. uslandia nie może od tak sobie wyjść z Iraku. buszmen ma tam swoje i swoich znajomych interes (więc został by najlepiej na zawsze), o McCainie, jego klonie, nie ma co mówić.
Naewet Obama mówi o 16 miesiącach i podaje datę 2010 roku jako moment opuszczenia Iraku przez usmanów.
3. Kosowo EU nie było do niczego potrzebne. To jest osobista usmańska zagrywka, aby mieć w Europie swój przyczółek. Po usmańskiej samowolce EU została postawiona wobec faktów dokonanych.
Saakaszwili nie został wtajemniczony, ale ty tak? Masz ojca w NSA czy wujka w CIA?
[1] Prawda. Tyle że to NIE JA tutaj piszę że USA powinno zbombardować Rosję.
[2] USA może wszystko – w porównaniu do poprzednich lat, w Iraku jest względny spokój; oczekwiałeś że 150 tys. kontyngent w Iraku i regionie, szczególnie w kontekście Iranu, da się zabrać do domu w 2 dni ?
[3] Prawda. A niby stoi to w sprzeczności o tym, co napisałem ? UE sobie nie radzi z niczym. Mogła zrobić porządek zanim zaangazowały się USA. Mogła zadziałać przeciw zaangazownaiu USA. Wolała siedzieć i gadać.
BTW: Po co USA Kosowo, skoro w Niemczech mają 120 tys. żołnierzy i nowe bazy w Bułgarii ?
[4] Masz jeszcze jakieś inteligentne komentarze, mby ileśtam ?
@Thar
Widzedzieło o tym całkiem spore grono osób. Saakaszwili zwyczajnie jest zaślepiony władzą.
@Budyń
1. Nie o to chodzi. Gruzji w ogóle nie można stawiać w tym samy rzędzie, co Rosję, gdyż człowiek taki zwyczajnie się ośmiesza.
W tym kontekście nie ma znaczenia, CO robią usmani w Gruzji. Ani oni, ani Rosja z nimi się nie pokłóci.
2.Spodziewałem się sensowniejszej odpowiedzi. uslandia może wychodzić z Iraku nawet i 10 lat, jeżeli będzie nią rządził kolejny buszmen. Aktualnie tylko Obama przedstawił konkretną datę. Reszty menażerii jakoś nie było stać nawet na to.
3.Po prostu zwyczajnie kłamiesz. EU w żadnym momencie nie chciała "niepodległości" Kosowa. EU nie jest też paktem wojskowym, więc nie jest to jej zadanie "radzenie sobie".
A erystykę w stylu "mogła zadziałać przeciw zaangażowaniu USA" pozostawię litościwie bez komentarza. Polecam zapoznać się z ostatnim 50 latami historii Europy.
4. usmeni lubią mieć terytoria CAŁKOWICIE zależne od siebie.
Zauważ, że np. u nas chcieli eksterytorialności swojej "tarczy".
Przy twoim poziomie komentowania po prostu wymiękam.
O tym już czytałem w twoim poprzednim komentarzu. Dziwi mnie, że ty należysz do tego grona.
"Dla Miedwiediewa to pretekst do ataku – 80% mieszkańców Południowej Osetii ma rosyjskie paszporty. W mediach szeroko się o tym mówi."
oczywiscie ze ma, w koncu sami Rosjanie wczesniej je ROZDAWALI, by pozniej mowic ze bronia "swoich obywateli" .
a co do zagrozenia, zadna siec, czy wlamywanie nie jest potrzebne, wystarczy zatrudnic paru brytyjczykow, a dane "same sie zgubia" :
http://www.independent.co.uk/news/uk/politics/los…
http://findarticles.com/p/articles/mi_qn4156/is_2…
http://www.timesonline.co.uk/tol/news/politics/ar…
pozdrawiam
Chyba ty żartujesz. Nie porównuj Polski z Września 1939 do agresji gruzinów na bezbronne miasteczko.
"… co daje ~11764 ataki dziennie, ~490 ataków na dobę i ~8.1 ataku na godzinę" zastanawiają mnie te obliczenia, chyba za dużo w nich kropek i określeń kilka razy tego samego
czym sie roznia "ataki dziennie" od "atakow na dobe" ?
Dziennie = na 12 godzin
No jasno wynika z tego że doba trwa 24 dni;)
Powinno być chyba dobę/godzinę/minutę.
Poprawiona oczywista pomyłka pisarska. Ataków powinno być odpowiednio, na dobę, na godzinę i na minutę. Dziękujemy użytkownikom osnews.pl za zwrócenie uwagi.
The excellent summary encouraged me very much! Bookmarked the blog, extremely excellent topics everywhere that I see here! I like the info, thank you.