- 2 września 2010
- dampol
Odbyła się debata z premierem: Cenzura sieci odroczona
- Dodano: 5 lutego 2010
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 55
5 lutego w godzinach 14:00-17:00 odbyła się debata blogerów i przedstawicieli organizacji związanych z Internetem z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie filtrowania sieci, które rząd chce wprowadzić w ramach ustawy hazardowej.
Transmisję oglądać można było na żywo w Internecie, teraz dostępna jest m.in. do obejrzenia w serwisie polityczni.pl. Jest też wersja w lepszej jakości wrzucona na vimeo przez Rafała Ciska na NoweMedia.org.pl.
W debacie wziął udział m.in. przedstawiciel Grupy Jakilinux, Daniel Koć. Oprócz niego pojawił się m.in. Jarosław Lipszyc z Fundacji Nowoczesna Polska (przeczytaj jego felieton w Gazecie Wyborczej: Niech państwo edukuje zamiast cenzurować), Piotr Waglowski z VaGla.pl, Dominik Łabudziński z BlackOut Polska, czy Jakub Śpiewak z Fundacją Kidprotect.pl, który niedawno w tekście Manipulacja pod płaszczykiem zaprotestował przeciw cenzurze oskarżając rząd o instrumentalne podejście do sprawy dziecięcej pornografii w sieci. Pełna lista uczestników znajduje się na stronie zapytajpremiera.pl.
Mimo że strona Internautów reprezentowana jest w dużej większości przez kontestatorów i krytyków ustawy, niektóre media podniosły larum, że nie dopuszczono do niej “przeciwników Tuska”. W tekście w Rzeczpospolitej — Cenzurowana debata z Tuskiem o cenzurze — Wojciech Wybranowski pisze m.in.:
nie zaproszono internautów znanych z krytycznych ocen działania rządu Tuska, m.in. blogerki Kataryny, jednego z inicjatorów protestu przeciw cenzurze w Internecie Martina Lechowicza czy autora strony TuskWatch.pl.
Temat podjął też dziennikarz Polska The Times. W artykule Prawdziwa wojna o wirtualny świat rozegra się teraz w realu Wiktor Świetlik zauważa, że
konflikt [rządów z Internautami] i jego wyniki mogą mieć większy wpływ na przyszłość Zachodu niż wojny w Afganistanie i Iraku.
Aktualizacja po spotkaniu
Informację prasową o odbytym spotkaniu opublikowała bardzo szybko KPRM. Czytamy w niej, że Tusk wycofa z ustawy hazardowej przepisy mówiące o filtrowaniu sieci, ale nie zrezygnuje z nich całkowicie — cenzura ma zostać poddana konsultacjom społecznym:
Donald Tusk zapowiedział, że ustawa będzie dalej procedowana, ale bez Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. – Chcemy, aby do Sejmu poszła ustawa na razie bez tych zapisów – oświadczył. – A czy Rejestr wróci, czy będą innego typu instrumenty, będzie zależało od wyników konsultacji społecznych – podkreślił premier.
Na stronie NoweMedia.org.pl możecie zapoznać się ze stenogramem ze spotkania (nieoficjalnym i na razie niekompletnym).
Dostępne są już relacje prasy ze spotkania:
- Na stronie Gazety dostępna jest relacja ze spotkania z kilkoma filmami wideo z debaty do obejrzenia na stronie.
- Premier zmiękł. Rejestru stron (na razie) nie będzie – relacja TVN24.pl
- Internauci-Tusk 1:0. Cenzura idzie w odstawkę – krótki nius z Polskiego Radia z wypowiedziami Tuska, Lipszyca i Szymielewicz po spotkaniu
- Komentarze Piotra Waglowskiego, uczestnika debaty: Po debacie: wszystko zależy od Was oraz Polska w drodze do społeczeństwa informacyjnego: RPO i Prezydent podnoszą stawkę — o reakcji Prezydenta i rzecznika praw obywatelskich
- Refleksje po debacie z Tuskiem Jarosława Lipszyca, uczestnika debaty, który udostępnił pełne nagranie z debaty
- Premier vs Internauci lub odwrotnie — relacja Piotra Mikołajskiego, uczestnika debaty
- Wrażenia po debacie ZAPYTAJ PREMIERA – relacja Marcina Osmana, uczestnika debaty
- Kocim okiem, czyli internauci z wizytą u premiera – relacja Daniela Kocia, uczestnika debaty z ramienia Grupy Jakilinux
- Powstanie Społeczeństwa Informacyjnego — Reminiscencje po spotkaniu z Premierem autorstwa Wacława Iszkowskiego z PIIT
- Po debacie u premiera – nie będzie cenzury? — komentarz Jakuba Śpiewaka z KidProtect.pl
- Fotoreportaż Jana Rychtera
A tak to wygląda na zdjęciach:

Jarosław Lipszyc, Donald Tusk, Piotr Waglowski (źródło: KPRM)

Daniel Koć z Grupy Jakilinux na spotkaniu z Premierem Tuskiem (źródło: Jan Rychter)

Tomasz Barbaszewski z FWIOO na spotkaniu z Premierem Tuskiem (źródło: Jan Rychter)
Więcej informacji: http://zapytajpremiera.mediafun.pl/?p=81
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
55 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.













Czy jest jakaś szansa by ktoś to nagrał i wrzucił później w sieć? Ten swf już mi się tnie a łącze mam niczego sobie. Aż boję się próbować oglądać samą
audiencjędebatę.Jestem za, ja też bym chętnie później oglądnął nagranie.
Kurcze akurat musze wyjsc, rowniez prosba do majacych sposobnosc o nagranie i wrzucenie linka w komentach ..
ps. widac, ze posluch wsrod elektoratu od piwa i porno jakis tam jednak jest
pozdrawiam
Oglądając ‘debatę’ na czacie lookr.tv moderatorzy mówili, że nagrywają spotkanie by potem je udostępnić. Trzeba poczekać.
Wideo podlinkowałem już w niusie – można oglądać.
Muszę, po prostu muszę
Co to jest iframka? Słownik milczy na ten temat.
Kiedyś słowniki milczały na temat słowa blog.
Jak macie szarpaną transmisję, puśćcie to sobie przez proxy.
A najlepiej TOR’a …
mplayer mms://213.180.137.70/media.wsx?/live/live5
Działa lepiej, niestety mms…
jak to się dzieje że czytam Twój komentarz z przyszłości – obecnie jest 14:42
Uciekam przed cenzurą
http://shot2.inten.pl:8900/listen.pls
Dzięki za proxy ale dlaczego dwie osoby mówią jednocześnie? Jakiś przekaz podprogowy?
Skąd masz źródło?
Znalazlem na stronie radia kontestacja.
Ten facet łże już na samym wstępie. Tłumaczy, że traktowanie tego spotkania jako dekoracji do ukrycia prawdziwych działań rządu, godzi, we wszystkie osoby, które się tam spotkały, w celu dyskusji, a parę dni temu w programie Moniki Olejnik mówił, że debata jest po to, aby wytłumaczyć Internautom, że to oni są w błędzie.
http://osnews.pl/prawda-o-spotkaniu-z-premierem/#comment-4995502
Co więcej, spotkanie ma trwać 2 godziny, a jak na razie zmarnowaliśmy co najmniej 30 minut na autopromocję premiera. Gada trzy po trzy, a czas ucieka. Potem będzie tłumaczył się brakiem czasu na udzielanie odpowiedzi.
Wszyscy znamy jego stanowisko i wszyscy, którzy tam są, po prostu się z nim nie zgadzają. Zamiast marnować czas, już od godziny 14 powinna zacząć się seria pytań.
Chociaż uważam Tuska za oszusta, nie zdziwiłbym się, gdyby specjalnie zastraszał Internautów samymi planami wprowadzenia cenzury, a na koniec odrzucił swój szalony plan, przez rzekomy wpływ obywateli (taka iluzja demokracji). Jeśli mam rację, nie byłoby to pierwszy przypadek manipulacji rządu Tuska. Przypominam, że minister zdrowia, Ewa Kopacz, w chwili medialnej histerii ws. świńskiej grypy powiedziała: “Przeżyje ten, kto się zaszczepi”, a potem, gdy wyszedł brak funduszy na szczepionki, Kopacz stosowała retorykę “Nie będziemy zamawiać niesprawdzonych szczepionek”.
Co zabawniejsze, Polska jest chyba jedynym europejskim krajem, “który się nie szczepił”, a program Tuska polega na byciu nowoczesnym i europejskim, co w rzeczywistości polega na bezmyślnym małpowaniu działań rządów krajów zachodnich (polityka ws. WiOO w instytucjach publicznych, ochrona własności intelektualnej, recykling odpadów itd.)
@quest: Z czysto naukowej ciekawosci: potrafisz powiedziec cos, co nie jest ani klamstwem, ani FUD-em?
wiem, ze wisze Ci maila, i musze sie wziac i odpisac, ale tylko jedno:
“Chociaż uważam Tuska za oszusta, nie zdziwiłbym się” – jednym slowem zbudowales wokol siebie spojna i nieobalalna teorie. Cokolwiek Tusk zrobi, jest zly. Nie spotka sie? Skurwiel. Spotka? Manipuluje. Nie wycofa ustawy? Zly. Wycofa? Bo tworzy iluzje.
Zawsze znajdziesz powod by udowodnic sobie, ze masz racje i sposob by sobie zdarzenia niespojne z tym w co chcesz wierzyc wytlumaczyc.
Gratuluje. Bulletproof approach. Mam nadzieje, ze dobrze sie bawisz.
A czy dobór rozmówców i wykluczenie niewygodnych z dyskusji to nie manipulacja? Na razie tow. Tusk niczego pozytywnego, wbrew propagandzie, nie pokazał (oo przepraszam, zwracam honor za Orliki), a poza tym sama propaganda i obrzucanie błotem połączone z przemowami w najlepszym tylu socjalistycznym, dużo, jeszcze więcej słów i zero sensu oraz konkretów.
lipszyc? Vagla jest moze “stronniczy”? Daniel Koc? Piotr Mikolajski? Saper z ISOC?
Naprawde, mam wrazenie, ze nie istnieje grupa ktorej ktos nie okresliby jako “manipulacji”.
Mozesz wskazac, kto z waznych i wartosciowych osob, zajmujacych sie na codzien wolnoscia i prawem w Internecie, zostalo wykluczonych?
Ooo, to będziesz teraz oceniał kto jest wartościowy i ważny? Gdzie wyczytałeś, że wymienieni przez Ciebie ludzie nie są, wg mnie, stronniczy? Możesz wskazać ten fragment? Na myśli miałem dwoje znanych blogerów, których nie dopuszczono do udziału, a o których wiadomo, że zwolennikami tego co aktualnie się wyczynia, nie są.
Errata: …ludzie nie są, wg mnie, stronniczy… na: …ludzie są, wg mnie, stronniczy
@Pawel:
1) Jesli mowisz o osobach, ktorych brak opisywal salon24 jako dowod “manipulacji” (Karatyna i Lechowicz) to wybacz, ale trudno mi zrozumiec co to za reprezentanci, skoro zadne nie zajmuje sie kwestiami styku spoleczenstwa i Internetu. Kataryna jest swietna, prawicowa blogerka, a Lechowicz jest fajnym artysta w klimacie barda, ale to nie sa ludzie na codzien pracujacy nad spoleczenstwem Internetowym. Jesli byl jakis problem na tym spotkaniu to raczej za duza liczba gosci, nie za mala.
2) Piszesz, ze nie zaproszono dwoch blogerow ktorzy “nie sa zwolennikami”, a kto z zaproszonych byl? Przypominam, ze zaproszeni to przedstawiciele funacji i instytucji dzialajacych na rzecz rozwoju Internetu ktorzy podpisali sie pod listem protestacyjnym… :/
3) Czy mozesz podac zrodlo ktore wskazywaloby, ze “nie dopuszono”? Pytanie nie jest podchwyliwe, po prostu nie mam zadnych dowodow na to, ze “nie dopuszono”. “Znanych blogerow” jest jednak sporo, wiecej niz wzielo w spotkaniu udzial.
Oczekiwałem takiego zarzutu.
Tak, masz rację, dla mnie Tusk – cokolwiek by nie zrobił – zawsze będzie oszustem. Ale to nie z powodu jakieś mojej nieufności, ale podwójnych standardów rządu Tuska.
Pierwszy przykład, to wałkowany do granic nieskończoności, epizod z Hall i świńską grypą. Drugi. To, jak Tusk zataił fakt zatrudnienia agencji pijarowskiej, która dyktuje mu/uczy go co mówić, aby “ciemny lud wszystko kupował” (cytując klasyka :F). Trzeci. Uprawianie politycznego marketingu szemranego. Czwarty. Opłacanie ludzi za gnojenie w mediach reprezentanta narodu (jakikolwiek by on nie był..)
Nie rozumiem też, dlaczego żądasz ode mnie zaufania do człowieka, który na samym wstępie mówi Internautom, że będzie tak i tak, a kilka dni wcześniej w radiu i telewizji internetowej temu zaprzeczał.
Pewnie jesteś przewrażliwiony, bo spotykasz się z taką postawą niepierwszy raz. Dokładnie tę samą retorykę stosowałeś, gdy oskarżano Mozillę o sprzedawanie się Google. Wtedy ładnie wszystkim, wszystko wytłumaczyłeś, mówiąc: “Nie oskarżajcie nas, tylko dlatego, że podjęliśmy się kontrowersyjnych zadań. Pracujemy dla ludzi i nigdy nie zawiedliśmy waszego zaufania, więc proszę o podtrzymanie tego kredytu”. Czy jakoś tak.
I wtedy miałeś rację. Mnie Mozilla nigdy nie zawiodła i nawet, gdyby teraz zbratała się z Microsoftem (tak, jak to zrobił niegdyś Novell), wciąż bym wierzył w jej dobre intencje, a także wierzył bym w dobre skutki ich działań.
Natomiast Tusk to notoryczny mitoman, który oszukał mnie nie jeden raz. Nie mam żadnego powodu, aby mu wierzyć w cokolwiek, zwłaszcza, mając w pamięci aferę z agencją pijarowską.
Od razu wpada mi do głowy taka analogia. W pereleowskich sklepach, ocet i sprzedawczyni. Naród narzeka, że nie ma co jeść. Rząd wsłuchuje się w głos narodu i w ramach dialogu, przydziela kilka plastrów szynki na miesiąc. Rząd zadowolony, bo zrobił swoje, a naród powinien być zadowolony, bo dostał kilka plastrów.
Tak swoją drogą, to jaki wynik? Wsłuchiwałem się 90 minut i przez ten czas, ta quasi debata polegała na tym, że blogerzy mówią swoje a Tusk swoje. Na dialog i porozumienie mi to nie wyglądało.
@quest: po pierwsze, rozciagasz temat czyniac dyskusje bezsensowna i niemozliwa. Kazda wypowiedz zaczynasz od tematu, a po chwili wywalasz liste Twoich oskarzen dotyczacych innych spraw (ktore sa osobnymi tematami do osobnych dyskusj).
Jeslibys przestal to robic,latwiej byloby rozmawiac.
Po drugie. Rozumiem Twoja nieufnosc i podejrzliwosc. Ma ona sens. Masz do niej prawo. Natomiast jesli zamkniesz sie i powiesz “zawsze klamie, zawsze szkodzi, zawsze niszczy” to de facto:
a) uniemozliwisz sobie dostrzezenie i poparcie potencjalnych dobrych rzeczy
b) nauczysz ‘druga strone’ ze nie warto z Toba rozmawiac w efekcie umniejszajac szanse, ze druga strona pod Twoim wplywem zacznie dzialac tak jak Ty bys chcial.
punkt b) jest wazny. W ogole w komunikacji miedzyludzkiej taka postawa powoduje taki skutek. Bardzo drastyczny. Samospelniajaca sie przepowiednia. Jesli bede Cie obrazal, zmniejsze szanse, ze wezmiesz pod uwage moje argumenty co pozwoli Ci utwierdzic sie w przekonaniu, ze warto mnie bylo obrazac.
A granica i odleglosc sie zaciera. Dzis na tej debacie rozmawiali o vagla.pl, o pobieraczku, mowi tam Daniel Koc z jakilinux.pl/osnews.pl. Ci ludzie sa tu, wokol nas. Vagla, Alek Tarkowski, Lipszyc, oni tu sa, wokol nas. Oni czytaja co piszemy tutaj. Nie jestesmy w pokoju przy wodce z kumplem obrazajac “ich”. Jestesmy w miejscu publicznym i naszym (moim?) marzeniem jest, aby ta granica sie zatarla i abys pisal to co piszesz w sposob, ktory jest konstruktywny i pozwala tym ktorzy sa na takim spotkaniu zaproponowanie premierowi, by zechcial wejsc na osnews.pl i poczytac propozycje tutaj prezentowane.
W formie w jakiej sie wypowiadasz, w przypadku stosunku Twoich oskarzen i pomowien do sugestii i konstruktywnych pomyslow, na miejscu ludzi ktorzy tam siedza zaproponowalby, aby strona rzadowa nie probowala nawet tutaj zagladac (czy np. na salon24.pl gdzie tez juz zakrzyknieto, ze to manipulacja i cokolwiek zrobi to na pewno zeby zaszkodzic), bo to sa “internauci” z ktorymi nie ma sensu rozmawiac. Poszerzasz przepasc.
p.s. zauwaaz, ze ja nigdzie nie powiedzialem, czy popieram premiera czy nie. Czy popieram rzad czy nie. To nie jest wazne. Gdyby zamiast Tuska byl tam Olejniczak, Kaczynski, Giertych czy Pawlak, mowilbym to samo. Nie wiem czy to cokolwiek da. Nie wiem czy rzad cos zrobi. Ale jesli zrobi to super. A jesli nie, to chcialbym miec poczucie, ze “nasza strona” zrobila co mogla. Wtedy z czystym sumieniem bede mogl krytykowac i wyrazac swoje zdanie w wyborach. Jesli bede mial poczucie, ze “strona Internautow” obraza i krzyczy i bluzga i mowi, ze cokolwiek sie stanie to i tak beda nienawidziec, w takim wypadku nie moge miec zalu, ze strona rzadowa nas olewa. Taka widze relacje.
Huh? Człowiek ma przechlapane, bo korzysta z usług agencji od PR? Toż to norma w światowej polityce.
“Tak swoją drogą, to jaki wynik? Wsłuchiwałem się 90 minut i przez ten czas, ta quasi debata polegała na tym, że blogerzy mówią swoje a Tusk swoje. Na dialog i porozumienie mi to nie wyglądało.”
Tu masz rację. Ale wcale się nie dziwię, bo Tusk mówi, że trzeba walczyć z przestępczością w internecie i będzie to robił. Internauci nie widzą możliwości takiej walki. I na tym dyskusja się kończy. Mówiłem, że strona optująca przeciw cenzurze nie jest dobrze przygotowana do dyskusji. I faktycznie bardzo dużo było niepotrzebnych dygresji i mało konkretów.
ojej “zamkniesz sie” w znaczeniu “zamkniesz sie w tym co myslisz” a nie przestaniesz mowic. Przepraszam za niezamierzony zwrot.
Być może. Jednak (i to pewnie wiesz) zaufanie buduje się długo, a niszczy w kilka sekund. Nawet, gdybym odsunął na bok wszystkie inne wpadki Tuska, to nie da się zapomnieć kłamstwa, które wypowiedział dzisiaj o ~14.30 (tak, piję do wypowiedzi w radiu Olejnik).
Ty chcesz odsuwać i zapominać o złych działaniach rządu, a popierać tylko te dobre, bo sądzisz, że to przyniesie korzyści. I tak będzie, ale to są korzyści krótkoterminowe! Patrząc na długofalową działalność rządu, takie akcje odbijają się czkawką, bo podczas wyborów wyciąga się gloryfikujące akcje, spychają w niepamięć swoje porażki. I Tusk nie powie „dokonaliśmy dobrego wyboru przy współpracy z Daniel Kociem, Vaglą i innymi obywatelami”, tylko powie „My to zrobiliśmy”, a społeczeństwo to kupi i twój głos bez nic nie warty. Takie uroki demokracji. Ty walczysz o wolność, a inni wyłącznie o pełną michę. I nikt ci nie podziękuje.
I znowu się powtórzę. Nie chcę rządu, który organizuje podejrzane debaty, kiedy pali mu się pod dupą. Chcą rządu, który będzie przedłużeniem woli obywateli. Gdyby Tusk od samego początku grał fair play wobec społeczeństwa, nikt teraz nie musiałby się zamykać w sobie.
Wybaczasz Tuskowi wszystkie wpadki, a od obywateli domagasz się wiecznej pobłażliwości. Jasne, nikt nie jest doskonały. Błędów nie popełnia tylko ten, co nic nie robi. Tylko dlaczego Tusk ma jeden sukces i 10-20 razy więcej wpadek i różnej maści kompromitacji?
Pamiętasz jak pisałem na IRC-u, że kancelaria premiera/prezydenta/europosłowie nie odpowiedzieli na moje wątpliwości ws. Eurokonstytucji? A byłem wtedy uprzejmy i pisałem bez emocji. Chciałem dialogu, a się na mnie wypieli. To teraz ja się na nich wypinam.
Chyba już doszedłeś do tego, że mamy inny punkt widzenia na działalność Tuska. Wiedz, że ja zawsze będę wyciągał na wierzch jego oszustwa i manipulacje. Może dla ciebie to nieistotne, ale dla mnie jest to bardzo ważne, bo ludzie o tym zapominają.
. To drugie jest oczywiście niemożliwe.
Premier jest dla mnie spalony i usatysfakcjonowałaby mnie jego abdykacja (albo 10 dobrych reform pod rząd
Tak. Wisisz mi tego maila. Gdybyś tylko poświęcił na niego tyle czasu, co na sprzeczanie się ze mną… ah, rozmarzyłem się.
@vries
Fascynujące. Poziom politycznego zakłamania tak się spopularyzował, że jego brak jest uważany za anomalię. Pewien Niemiec miał rację powtarzając, że „kłamstwo powtarzane tysiąc razy…”.
Sorry, ale ja takich norm nie toleruje.
Za to we Włoszech premier je gluty z nosa i symuluje stosunek z przypadkową policjantką. Czasami też spreparuje napaść na swoją osobę. Niedawno ktoś z PO coś przebąkiwał, że kontakty biznesu z polityką (w kontekście afery hazardowej) to norma. Kroczmy dalej „ku Europie”, a będziemy mieli nowoczesne normy w polityce.
“Tylko dlaczego Tusk ma jeden sukces i 10-20 razy więcej wpadek i różnej maści kompromitacji? ”
Wyssałeś sobie sobie tę statystykę z palca. Jest bzdurna jak reszta twojej wypowiedzi o kłamstwach i manipulacjach. Ale tak jak już ktoś tu napisał co by Tusk nie zrobił to będzie źle. Masz pewnie jakiś uraz/kompleks na jego punkcie i nic do cibie nie dociera.
“Wiedz, że ja zawsze będę wyciągał na wierzch jego oszustwa i manipulacje.” – to nie jest inny punkt widzenia. To roznica w skupianiu sie na innych aspektach rzeczywistosci.
Moim problemem w rozmowie z Toba nie jest to, ze Ty krytykujesz, tylko sposob w jaki to robisz.
Mozna powiedziec “premier Tusk przyszedl na debate z nastawieniem, ze on przekona, a nie ze sie dowie od ekspertow. To blad” zamiast tego styl w jakim piszesz brzmialby: “Ten maly klamczuch i skurwiel (pamietacie Kopacz? A stocznie?) oszukal mnie i wszystkich, klamiac bezczelnie i nikczemnie plujac na wszystko. Zawsze bede tego zaklamanego, skundlonego bydlaka rozliczal ze wszystkich jego mrocznych i glupich klamstewek”. Wybacz, ale na takim poziomie po prostu nie da sie rozmawiac. Bo jesli nie zgadzam sie z Twoja krytyka jego (Kopacz) postepowania w sprawie szczepionek to co mam napisac?
I naprawde, nie chodzi tu o to czy przypominasz naganne rzeczy ktore tusk zrobil, tylko sposob w jaki o tym mowisz. Zmien sposob w jaki opisujesz to, zmniejsz liczbe obrazliwych oskarzen i epitetow wobec osoby, zamien je na krytyke dzialan (punkt pierwszy konstruktywnej krytyki), za zaskoczysz sie jak zmieni sie poziom dyskusji na poruszane przez Ciebie tematy.
LeD
Hiperbolizuję, ale pomyślmy!
Co dobrego dokonała nasza „prawicowa i liberalna” partia.
- nałożyła złodziejski podatek na nagrody z „e-hazardu” dzięki czemu odwołano dwa, międzynarodowe turnieje w pokera towarzyskiego. Ucieczki inwestorów, ludzi i mniejsze wpływy z tytułu podatków to przemyślana zagrywka Tuska.
- nie zezwala na posiadanie lekkich narkotyków, chociaż prawicowi liberałowie z Czech uważaj inaczej
- zabraniają homosiom małżeństwa (szczyt wolności człowieka!)
- zabraniają dostępu do invitro, tworząc zaporowe wymagania, powołując się na opinię kościelnego składu bioetycznego (wolność i laickość państwa!)
- nie pozwala na samochody z kierownicą po prawej stronie
- tworzy idiotyczną ustawą o rejestrze stron zablokowanych. Abstrahując już od samej idei cenzury, to każdy kto czytał ustawę, musiał uczciwie przyznać, że większość posłów PO to bezmyślne barany.
6/10 to nieźle, zważając, że wymyślam to na poczekaniu. Można też wspomnieć o aferze hazardowej i towarzyszącej temu otoczce. :> Jedynie co im się udało, to Orliki, przy których też wybuchła afera. Tego jednak nie obserwowałem i nie wiem, czy tanie, chiński, szkodliwe materiały w rzeczywistości były szkodliwe, więc to jest do sprawdzenia.
A teraz ci powiem ci, z czego wynika mój uraz względem Tuska. Zmierzyliśmy sobie penisy i Donald ma dłuższego.
@gandalf
Próbowałem, to nie działa. Wszyscy wtedy idiotycznie uśmiechają się do Ciebie i dalej robią swoje. Z szacunkiem rozmawiać można z kimś, kto na ten szacunek zasłużył, ewentualnie z kimś kto jest nowy i jeszcze niczego nie zdziałał (zasada zaufania społecznego na poziomie 50%, a potem zaufanie spada, albo rośnie).
@quest: Super. Mozesz zaproponowac jakakolwiek alternatywe, ktora mialaby niezerowe szanse na wygrana w wyborach?
@quest: Skąd u Ciebie to przekonanie, że rząd cokolwiek może? No popatrzmy:
- turnieje hazardowe: po aferze trzeba wysłać społeczeństwu wiadomość, że hazard jest be. Inaczej popularność spadnie.
- zabraniają homosiom małżeństwa & zabraniają dostępu do invitro: jak zezwolą, to ich biskupi wyklną z ambony, czyli popularność im spadnie.
- nie pozwala na samochody z kierownicą po prawej stronie: bo pewnie policja się nie zgadza
- nie zezwala na posiadanie lekkich narkotyków: a wiesz jak spadłyby policji statystyki jakby zezwolili?
- tworzy idiotyczną ustawą o rejestrze stron zablokowanych: wcale nie idiotyczną. Ty się zastanów nad jej sensem, a nie nad uzasadnieniem.
- “większość posłów PO to bezmyślne barany”: a od kiedy w polskim systemie politycznym posłowie są od myślenia? Posłowie są od podnoszenia rączek za liderem partii, a nie od myslenia: http://www.youtube.com/watch?v=l3NU4jp7Pug
P.S. Ta ustawa wypłynie za parę miesięcy znowu, tym razem na fali histerii przeciwko czemu innemu. To jest wbrew pozorom bardzo ważna ustawa.
“a od kiedy w polskim systemie politycznym posłowie są od myślenia? Posłowie są od podnoszenia rączek za liderem partii, a nie od myslenia”
Nie tylko w polskim. W swietnej “Audacity of Hope” Obamy jest spory fragment poswiecony degeneracji instytucji parlamentu (kongresu) ktora zaczyna sie wlasnie od takie wniosku (poszerzonego o zdanie “a wszystkie decyzje w sp. glosowania podejmowane sa na dlugo przed dyskusja na temat ustawy, w zwiazku z czym taka dyskusja traci sens”)
Nie mogę się doczekać podsumowania Vagli, znanego kiedyś
jako Waglowski…
jak na razie zero konkretów, ta debata jest bez sensu
Debaty nie sa do konkretow, do konkretu sluza opony, kamienie, brony itd
np Ak-47 jest calkiem dobrym konkretnym narzedziem rozmownym.
Konkretów zabrakło po obu stronach. To była dyskusja bez argumentów. Jak rozmawiać o skuteczności narzędzia, którego nie ma
, a może jest, może chcieli wysadzić wszystkie serwerownie… Szkoda że Premier nie chciał zrozumieć, może nie zagrożeń jakie niesie ze sobą wprowadzenie ustawy, a tego że nie chcę tego interneuci, czyli potężna grupa wyborców.
Kiedy premier twierdził, że dwa argumenty są sprzeczne (zaraz powiem, jakie), to trzeba było powiedzieć tak:
1) argument o nieskuteczności rejestru jest zasadny, ponieważ zdeterminowani ludzie będą w stanie ominąć system. Zdeterminowany pedofil odnajdzie w Internecie zdjęcia, które go interesują. Uzależniony od hazardu człowiek, znajdzie w Internecie stronę “hazardową”. To tylko kwestia determinacji danego człowieka
2) argument o zagrożeniu wolności słowa jest zasadny, ponieważ taki rejestr – nieprawidłowo użyty, celowo bądź nie – zablokowałby dostęp do informacji wszystkim ludziom, spośród których nie znajdzie się nikt zdeterminowany do ominięcia systemu w celu odczytania tej informacji, bo musiałby o niej wiedzieć wcześniej.
Jeśli chodzi o źródła gdzie takie informacje mają szanse się pojawić, to znajdzie się paru
. Będzie to jednak dzielenie popularności cenzurowanego portalu przez 100 albo i więcej, bo większość nie obejdzie zabezpieczeń albo będzie się bała je obchodzić. I w tym sęk. Kilku “wariatów” dla władzy nie będzie groźnych.
Czy ktoś mógłby podać link do projektu tej ustawy?
Słuchałem debatę, ale nie znając szczegółów sens tego był trochę wątpliwy.
Generalnie szkoda, że były to same monologi zainteresowanych z niewielką ilością odpowiedzi i tłumaczeń rządu, no ale to raczej problem formy spotkania.
Szkoda że “nasz człowiek” nie powiedział za dużo.
http://olgierd.bblog.pl/wpis,nowelizacja;nowelizacji;ustawa;hazardowa,37235.html
http://olgierd.bblog.pl/wpis,a;wiec;bedzie;cenzura;internetu;w;polsce;,37261.html
“Nasz człowiek” to nie tylko kocio. To też Jarek Lipszyc, Tomasz Barbaszewski i inni. Myślę, że powiedzieli wystarczająco.
Problem z tą debatą polegał wg mnie na tym, że… nie było dyskusji. Zdecydowanie lepszym pomysłem byłoby wygłoszenie na start kilku stanowisk (wybranych organizacji), a potem dyskusja – każdy zadaje pytanie (maks minuta) i premier odpowiada (maks 5 minut). Przykładowo. Myślę, że dużo więcej byśmy się dzięki temu dowiedzieli o faktycznych poglądach szefa rządu na ten temat.
Ale: nie ma co narzekać. Taka debata to precedens i myślę, że ogólnie można pochwalić Maćka Budzicha za jej organizację. Dużo więcej się udało niż nie.
Co oczywiście nie oznacza, że walka się skończyła. Rząd, mimo deklaracji usunięcia “Rejestru” z ustawy hazardowej, dalej będzie forsował filtrowanie sieci, tyle że — być może — lepiej się konsultując ze społeczeństwem.
Zobaczymy jak te zapowiedzi zostaną zrealizowane w praktyce.
Były pytania od Internautów zza komputerów?
Były, czytał je Jacek Gadzinowski. Między innymi zadano pytanie Alexa z Flakera.
Piszę właśnie swoje podsumowanie spotkania z perspektywy uczestnika. Czas na moje komentarze w tej sprawie będzie jak już skończę to opracowanie, a raczej felieton.
Tekst już gotowy i opublikowany:
http://jakilinux.org/felietony/kocim-okiem-czyli-internauci-z-wizyta-u-premiera/
Ten prawny potworek to tylko dywanik, którym chce się przykryć brudy zamiast je wymieść. Rząd lepiej niech się zajmie porządkami choćby w Policji i stworzy warunku by chcieli tam iść ludzie z głową (bo to co trafiają tam teraz za “aparaty” to ręce opadają). Ileż można robić prowizorki przy okazji powiększając chaos, zamiast robić to co powinno być najpierw zrobione?
Nie dość, że ludzie muszą się czasem użerać z providerami odnośnie dostępu do usług (albo stron, vide główna strona Gimpa i TPsa). To jeszcze mają być uszczęśliwiani przez tajemnicze “podmioty uprawnione” co mogą, a czego nie mogą znaleźć w necie.
Przewiduje, że gdyby czyjaś strona wylądowała w rejestrze na skutek błędu to by osiwiał próbując to odkręcić.
Dlaczego przychodzą do mnie newsy RSS z linuxnews.pl, chociaż nie mam dodanego kanału (mam za to kanały jakilinux i osnews). W dodatku po wejściu na stronę linuxnews.pl przez takiego newsa mam komunikat: “Error 404 – Nie znaleziono strony”???
Jest dostępny pełny zapis video (ponad 3 godziny) z piątkowej debaty premiera z internautami w sprawie cenzury internetu (akcja “zapytajpremiera.pl”). Chętnych zapraszam do obejrzenia. Na podanej stronie dostępny jest też link do nieoficjalnego stenogramu z debaty (wkrótce tekst zostanie uporządkowany, poprawiony i uzupełniony).
Moj komentarz do debaty:
http://www.gadzinowski.pl/premier-tusk-nie-„sharmonizuje”-internetu/
Pytanie za 10 pkt, czy ktos to przekompresuje ‘normalnie’ gdzie dzwiek nie bedzie uciekal wraz z obrazme, zrobi to raz a porzadnie, i zeby bylo wesolo doda to na jakis FTP/RapidShare/etc, bo na chwile obecna pobralem ogladam i placze … gdyby nie audio (ktore notabene tez sie urywa), to bym wywalil, osikal i nawet nie ruszyl palcem by walczyc, bo mnie nie bylo, a chcetnie zobacze ‘poprawna wersje’ a nie belkot kodeka MP4.
Będąc uczestnikiem debaty jestem zachwycony kolejnym stwierdzeniem, że byłem tam paprotką / podstawionym gościem / garniturowcem / potrzebne dopisać. Oczywiście podczas debaty nie robiłem niczego innego, niż podlizywanie się Premierowi. Aż żal, że debata była transmitowana, bo nie da się powiedzieć że uczestnicy czyścili buty rządzącym…
Szkoda tylko trochę, że w tym zalewie krytyki jest tak mało konkretów. Żal też, że tak mało osób jest w stanie zrozumieć dyskusję o stanowieniu prawa, która na spotkaniu była prowadzona. Nie spotkałem też do tej pory nigdzie opisu błędów w wypowiedziach uczestników, a zwłaszcza rzetelnego podsumowania, kto i co powinien powiedzieć.
Po lekturze wątków w różnych serwisach mam wrażenie, że uczestnicy zadowoliliby większość krzykaczy wtedy, gdyby wpadli na salę ze sztachetami i sprawę załatwili siłowo. Pewnie powszechnym aplauzem przywitane byłoby również spalenie budynku URM. Być może takim zachowaniem, acz pewien nie jestem, uczestnicy zyskaliby powszechne poważanie i “szacun” tak opiniotwórczych środowisk.