Debian wzmaga rozwój gałęzi opartej na kFreeBSD
- Dodano: 8 October 2009
- Wprowadził: Tor
- Komentarze: 47
Developerzy Debiana ogłosili wczorajszego wieczoru iż port Debiana oparty na jądrze FreeBSD będzie traktowany na równi z gałęzią opartą o jądro Linux.
Debian jest otwartym i wolnym systemem operacyjnym. Dotąd postrzegany był przez wielu jako “dystrybucja Linuksa”, pomimo prowadzonych przez ten projekt adaptacji dla innych jąder (m. in. Hurd, NetBSD, FreeBSD, a poza głównym projektem również Minix i openSolaris). Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż pozostałe porty nie zyskały dotąd statusu oficjalnych wydawań i nie były wspierane przez Debian Security Team.
Oczywiście od dawna mówiło się, że gałąź oparta o kFreeBSD jest w bardzo zaawansowanym stadium i prawdopodobnie niedługo będzie wydawana oficjalnie, razem z wersją opartą o jądro Linux. Jednak do tej pory były to tylko plotki nie poparte oficjalnym stanowiskiem projektu. Nie było też wiadomo, kiedy to nastąpi. Od teraz jednak wszelkie bugi w gałęzi kFreeBSD będą tak samo ważne jak w reszcie wydania. Jeżeli jakiś pakiet nie będzie się budował, bądź prawidłowo działał, będzie to oznaczane jako krytyczny błąd oficjalnego wydania Debiana.
Celem portu Debiana na jądro FreeBSD jest zaoferowanie użytkownikom takich możliwości jak:
- jails – umożliwia utworzenie kilku izolowanych środowisk, z których każde ma własne procesy, pliki i użytkowników
- OpenBSD Packet Filter – zaawansowana zapora sieciowa przygotowana dla systemu OpenBSD, a następnie przeportowana m.in. właśnie do FreeBSD
- NDIS (Network Driver Interface Specification) z pełnym wsparciem bezpośrednio w kernelu – umożliwa stosowanie sterowników przeznaczonych dla systemu Microsoft Windows w systemach UNIX i pochodnych
Więcej informacji: http://www.debian.org/News/2009/20091007
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
47 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Bardzo dobrze , dzięki temu debian nie będzie już zależny od jądra linuxa przez co stanie się naprawde wolnym OSem .
Co do innych jąder – Najciekawszym wydaje się NetBSD i OpenSolaris
NetBSD ze względu na ogrom przenośności , przez co debian będzie mógł być portowany dosłownie na każdą architekturę .
Co do portu na opensolaris – to są już dwie dobrze rozwijane dystrybucje nexenta i stormos . De facto obie już można w pełni funkcjonalnie używać a oferują wyjątkowe solarisowe rozwiązania jak ZFS , Dtrace czy CrossBow .
Dzięki czemu może powstać naprawde ciekawy system , szczególnie na serwery
Pozostałe porty są słabo rozwijane, pewnie jeszcze wiele lat minie, nim (o ile w ogóle) wyjdzie na światło dzienne.
Zarówno jądro Linuxa jak i FreeBSD zawierają nie-wolne sterowniki, więc niestety Debian wciąż nie będzie "prawdziwie wolnym" OS-em. Na szczęście istnieje jeszcze uwolnione jądro w projekcie Linux-libre.
Warto wspomniec, ze ZFS, DTrace oraz odpowiednik CrossBow o nazwie VNET sa dostepne takze pod FreeBSD. Swoja droga, ZFS we FreeBSD niedawno stracil status eksperymentalnego.
Jaki ma teraz? Produkcyjny?
Tak.
Dodam jeszcze małą ciekawostkę
http://www.gentoo.org/doc/pl/gentoo-freebsd.xml
Kiedy ostatnio sprawdzałem stan tego projektu, to był troszkę zacofany (chyba 1 osoba się tym zajmowała). Ciekawe jak jest dziś.
Niepotrzebne rozpraszanie zasobów. Jeszcze parę lat temu może miało by to jakieś znamiona sensu ale teraz FreeBSD jest na tyle niszowym systemem, że najwyraźniej brakuje zasobów na utrzymanie dobrej jakości kodu. Więcej można przeczytać w dyskusji na news://pl.comp.os.advocacy , gdzie trasz i p. Frasunek wymienili parę zdań na ten temat
Temat wątku?
"Legendarne bezpieczeństwo FreeBSD"
Przemyslaw Frasunek i Krzysztof Oledzki znają się lepiej na informatyce niż cienki FUDziarz trasz
Teraz wiem dlaczego tyle milczał, i nagle się odezwał
Jadą go tam bradziej niż na osnews kiedykolwiek
@bobycob: Milczal, bo mial inne rzeczy do roboty. Bywa.
A co do jechania – wiesz, jak ktos jest adminem w jakims urzedzie i nic poza usenetem nie robi, to ma czas na doskonalenie umiejetnosci trollerskich. Ja mam troche ciekawsze zajecia. ;->
Jednak masz na tyle czasy by nieść kaganek oświecenia między linuksiarzy.
Niby masz rację, jednak wyszkiwanie postów zawierających twoją nazwę kończy się imponującym wynikiem: "3600 pozycji" i to tylko wyszukiwanie w grupie wskazanej przez Precz. Choć jestem przekonany, że wynik jest zawyżony – posty odszące się do Twoich.
Biorąc pod uwagę aktywność w innych zakątkach sieci, powinieneś być tak dobrze wyszkolony, że amulet informatyka jest Ci zbędny
.
Przy okazji natrafiłem na bugraport na freebsd-bugs
[zfs] panic on shutdown after busy snapshot – wiesz kto to zgłosił
naprawione po 7 dniach
[panic] spawning several dhclients in parallel panics the kernel
ten jest ciekawy – wisi otwarty od 7 lipca
@bobycob: Zalezy. Ostatnio na przyklad nie mam.
A co do kern/139062: Faktycznie, tragedia – poprawienie bledu w czyms, czego w ogole nie ma w Linuksie (raz, ze nie ma dzialajacych snapshotow na poziomie filesystemu, dwa, ze nie ma mozliwosci odmontowywania filesystemow "na sile", jest jedynie atrapa w postaci odlaczenia fragmentu drzewa, co w tym przypadku sie nie przyda) zajelo tydzien. Horror.
Co do drugiego bledu: http://groups.google.com/group/mailing.freebsd.ne… "It looks like this may be a race that has already been fixed."
@Precz: Ale zdajesz sobie sprawe, ze FreeBSD ma kilkukrotnie wiecej uzytkownikow i dwa razy wiecej developerow kernela niz pare lat temu? ;->
A co do pcoa – jakosc kodu to rzecz wzgledna. Jakosc kodu we FreeBSD jest taka sobie – ale w systemach konkurencyjnych, jak Linux, jest jeszcze gorsza. Najlepszym dowodem jest czestotliwosc odnajdywania kolejnych dziur, ktora w przypadku kernela Linuksa jest mniej wiecej taka, jak w przypadku kernela Windows, a w przypadku FreeBSD czy Solarisa – kilkukrotnie mniejsza. Zauwaz, ze Przemek nie mowil nic na temat porownania jakosci kodu – tylko tego, ze pewne rzeczy moglyby byc, oglednie mowiac, w lepszym stanie. Owszem, moglyby – ale, jak pokazuje przyklad Linuksa, nie od zasobow to zalezy.
Wydaje mi się, że zależy, ale w różny sposób – tzn im więcej ludzi piszących kod, tym gorsza jego jakość, siłą rzeczy. Ale im więcej ludzi testujących/debugujących kod – no, tym jakość powinna rosnąć. A przynajmniej maleć liczba dziur. Zauważ (@trash) że Linuks ma wiecej jednego i drugiego. No i jedni robią dziury, a inni je znajdują
Fakt, że tak dynamiczny rozwój nie pozostawia dużo miejsca na porządek
Zapewne spokojniejszy rozwój FreeBD, gdzie jest mniej ludzi, ale i większa dyscyplina, jest tu jego mocniejszą stroną (paradoksalnie, zdawało by się). Tymczasem nie mogę oprzeć się wrażeniu, ze programiści kernela "szaleją". O, na heise-online.pl właśnie jest kolejny artykuł z serii "Co nowego psują w kernelu"
Dowiedziałem się, że przepychają stery graficzne z powrotem do X.orga. Zaraz doczytam, dlaczego.
Aha, i te tzw "większe zasoby" zdaje się skupiają się głównie napisaniu sterowników. Gdyby to był mikrokernel, może nie było by tak najgorzej. Ostatnio poczytałem o QNX, i muszę stwierdzić, ze mnie ten system trochę do siebie przekonuje. Może gdyby Linus… ?
Jest taki projekt. Kiedyś nawet szybko się rozwijał i gonił nowe wersje kernela – nie wiem jednak jak jest obecnie.
Żyje i ma się dobrze. Ostatnio przeportowane jądro – 2.6.31. Jak nie doczekam się porównania wydajności etc z wersją monolityczna, to może sam się pokuszę
Co za szkoda, że ci developerzy są coraz to większymi cieniasami i tygodniami nie potrafią naprawić exploitowalnych zgłoszonych błędów kernelu (nie mówiąc o tym żeby znaleźli – ale to może specjalnie – statystyki muszą być dobre ;p)
@Precz: Zamiast dyskutowac z twoim FUD-em zwroce tylko uwage na jeden fakt: otoz w przypadku Linuksa oficjalna latka zwykle pojawia sie po wycieknieciu – mniej lub bardziej oficjalnym – gotowego eksploita. Zwykle na patcha od RedHata czeka sie od paru dni do paru tygodni. W przypadku FreeBSD, oficjalna latka prawie zawsze pojawia sie w momencie ujawnienia informacji potrzebnych do napisania eksploita.
W przypadku bledu, o ktorym mowisz, zalatanie go owszem, troche czasu zajelo – ale nikt przez to nie ucierpial, bo nie byly znane szczegoly; nikt poza autorem i security teamem FreeBSD nie wiedzial, gdzie wlasciwie ta dziura jest. Szczegoly zostaly ujawnione dopiero w momencie wyjscia oficjalnego patcha. W przypadku ostatnich kilku eksploitowalnych dziur w Linuksie, oficjalne patche byly wydawane w momencie, gdy eksploit od pewnego czasu krazyl po internecie. Nie mowiac oczywiscie o tym, ze w przypadku Linuksa tych dziur bylo zwyczajnie wiecej.
Proszę o skasowanie poprzedniego wpisu, jestem zbyt wyrywny
Powinno być tak: "jak zawsze opowiadasz bzdury – temat przewałkowany na pcoa sto razy"
Dziwne, bo w Bobolicach Dolnych na tablicy ogłoszeń pisali co innego i wszystkie żule z pod budki z piwem o tym wiedzą
Od siebie dorzuce, ze mozliwosci, ktore FreeBSD ma do zaoferowania uzytkownikom Debiana, jest duzo wiecej – chociazby ZFS, ktory realizuje to, co w przypadku Btrfs jest w dalekosieznych planach, i to w dodatku na tyle stabilnie (w przypadku FreeBSD 8.0 oczywiscie), ze spokojnie mozna uzywac tego produkcyjnie.
No własnie. Zastanawiałem się czasem, czemu chłopaki od Linuksa nie wezmą się za zfs, tylko forsuja własne… No chyba, że projekt ZFS on Fuse/Linux ma być załatwieniem sprawy…
Mecyje z licencyjami?
@pirogronian0: Projekt udostepniajacy ZFS przez Fuse jest, z tego co pamietam, martwy. W sensie, nadal nie do konca dzialajacy, w dodatku oparty na jakiejs prehistorycznej wersji ZFS-a – a ten system plikow rozwija sie "nieco" szybciej niz ext[234]
@Sparrow1: Problem z licencja to zwykla sciema. W kernel mozna zaladowac jako modul nawet kod zamkniety, wiec spokojnie moznaby zaladowac takze ZFS-a, na licencji co prawda niekompatybilnej z GPL, ale nadal bedacego Open Source, "OSI Certified".
@trasz: Masz rację. Ale sformułowanie "chłopaki od Linuksa" jest wyjątkowo nieprecyzyjne, więc i moja odpowiedź taka była. A ładować jako moduł oczywiście można, ale na to trzeba jeszcze kogoś kto będzie ten kod utrzymywał. Najwyraźniej nikogo takiego nie ma-btrfs ma na tyle dobry PR że wszyscy czekają na niego.
Dodać jeszcze można pytanie, czy ZFS jest faktycznie do szczęścia potrzebny, jak już kiedyś wspomniałem nie często ma się do dyspozycji macierz składającą się z setek dysków. Użycie tego systemu plików przy np 4 dyskach mija się z celem.
Gdyby faktycznie ZFS był tak rewelacyjny IBM, RedHat czy Novell znaleźli by fudusze aby móc się pochwalić w swojej dystrybucji tym FS. Tymczasem braz ZFS w linuksie jest takim samym marudzeniem jak brak pełnej obsługi UFS. Windows 7 też nie ma obsługi ZFS i co z tego?
@bobycob: Uzycie ZFS-a jak najbardziej ma sens w przypadku nawet jednego dysku, z wielu powodow. Mam chwile, wiec sie rozpisze:
A wiec po pierwsze, dobrze dzialajace snapshoty. W ZFS snapshoty sa lekkie – niezaleznie od ilosci plikow czy wielkosci filesystemu zrobienie snapshota trwa kilka sekund (aczkolwiek usuniecie moze trwac wiecej). Snapshota mozna wiec robic automatycznie co, powiedzmy, dziesiec minut – w ten sposob ZFS zapewnia wszystko to, co zapewnialby Linuksowy NilFS, gdyby dzialal. Uwaga: snapshoty uzalezniaja; w pewnym sensie zaczyna sie je robic odruchowo przed np. upgradem czegokolwiek w systemie.
Po drugie, koniec zastanawiania sie, jak by tu podzielic miejsce. Wrzuca sie dyski do poola i robi filesystemy – system przydziela wolne miejsce automatycznie. Nie ma sytuacji, ze na ktoryms filesystemie zabraknie miejsca, mimo ze gdzie indziej jest masa wolnego.
Po trzecie, kompresja. Do eksperymentow potrzebuje kilku maszyn wirtualnych, a dyski laptopowe sa stosunkowo niewielkie. ZFS potrafi kompresowac dane w locie, co zmniejsza ilosc miejsca zajetego przez zrodla (a pare GB zajmuja) mniej wiecej dwukrotnie.
Po czwarte, sumy kontrolne. Typowemu pecetowemu sprzetowi zdarza sie czasem przeklamac dane; ZFS przed tym zabezpiecza.
A co do funduszy – IBM-a ZFS nie obchodzi, bo klientom i tak staraja sie sprzedawac AIX-a; Linuksa klient dostaje, jesli marudzi, ze AIX be. Po co dawac klientowi lepszy filesystem, skoro mozna mu sprzedac za grube siano sprzetowy kontroler albo NAS-a?
Jednak musisz przyznać, że ten system plików pazurki dopiero pokazuje przy dużej macierzy.
Uzupełniam: IBM (ciężko) pracuje (lub udaje że pracuje) nad przeniesieniem Opensolarisa na platformę p i z (tj. IBMowe serwery power i tradycyjne mainframe). Czyżby dla ZFS?
@bobycob: Powiedzialbym, ze jego pazurki sa widoczne niezaleznie od ilosci urzadzen.
@maciek: Nie IBM, tylko zewnetrzna firma. Poza tym teraz, gdy Oracle powiedzialo wprost, ze chce robic IBM-owi konkurencje na tym rynku, watpliwe jest, zeby IBM go polubil.
zamiast sie zastanawiac doczytaj – nawet tu bylo to wielokrotnie walkowane…
Doczytałem
Faktycznie – stoi jasno i przejżyście.
Mówiąc wolność chodziło mi o to że debian nie będzie już uzależniony od jądra linuxa .
Co do freebsd to gdyby nie rozwój pcbsd dzięki ixisystems oraz portowaniu ZFS i DTrace z opensolarisa to ten system zostałby w stanie agonalnym .
Jednak sam fakt wielu jąder w debianie jest ciekawy , tak jak w gentoo .
@krzabr: Niekoniecznie. Natomiast na pewno bylby w stanie agonalnym, gdyby nie wsparcie duzych firm, jak Apple, Juniper czy Isilon.
"Fsystike tsy?"
MSPANC
@Precz: Liczy sie jakosc, nie ilosc. Co kogo obchodza na przyklad telefony Motoroli zawierajace kod Linuksa, skoro Motorola wlasnie wylatuje z rynku, a telefony zawierajace kod FreeBSD sa na trzecim miejscu w rankingach popularnosci? Co kogo obchodza zabawkowe routerki na Linuksie, skoro bazujacy na FreeBSD JunOS napedza polowe sieci szkieletowych na swiecie? I tak dalej, i tak dalej. Jakosc, nie ilosc.
No tak… Ilość nie jest ważna ale jako przykład lepszej jakości podajesz właśnie ilość urządzeń używających BSD? Czy tylko ja nie widzę tutaj logiki?
Chodzi oczywiście o jakość tych tylko trzech firm pracujących nad FreeBSD
Tylko że żadna z tych firm nie oferuje w postaci produktu FreeBSD jako takiego, a ich komercyjne produkty oferowane są z zamkniętym oprogramowaniem dramatycznie różnią się od FreeBSD jako całości
Na pocieszenie: jest ich trochę więcej, i w dodatku czasem z własnego developmentu zamkniętych systemów "na freebsd" rzucają jakieś ochłapy społeczności. Czasem nawet spore kawałki solidnego kodu.
@Otaq: Inaczej. Firm zainteresowanych FreeBSD jest mniej, niz zainteresowanych Linuksem. Natomiast trudno nie zauwazyc, ze produktom bazujacym na FreeBSD udaje sie odniesc sukcesy nieosiagalne dla konkurencji bazujacej na Linuksie – przyklady powyzej.
@maciek: Wiesz, Google w Androidzie tez nie oferuje Linuksa jako takiego. Masz produkt, ktory zawiera jakistam kod z Linuksa – w tym przypadku wieksza czesc kernela.
A co do ochlapow – fajne w BSD jest wlasnie to, ze czesto dostaje sie "ochlapy" w rodzaju np. podsystemu audytu, porzadnego NLM-a czy ZFS-a, ktorych Linux nie dostaje, bo nie oplaca sie ich pod system na licencji GPL pisac.
Ale Android jest otwarty, a iPhoneOS nie. A ZFS sobie "wzięliście" i sami sportowaliście (co jest pewnego rodzaju sukcesem, bo Apple – mimo szumnych zapowiedzi – tej sztuki dla Snow Leoparda nie dokonało), w dodatku podobno jako jedyny po za Solarisem system, w którym zfs działa dobrze
BTW: Co to jest NLM?
Ten projekt(i podobne) ma jeszcze taką zaletę, że pozwoli wyłapać "linuksizmy" w różnych częściach user-space, które niekoniecznie powinny się tam znaleźć. Więc otrzymamy bardziej przenośny kod, w dodatku łatwiejszy w zarządzaniu. Wiem wiem, rozmarzyłem się
A jak to się będzie miało do menadżera plików apt? Zainstalowałem obecnie Free BSD 8,0 i wcale nie widzę aby był szybszy od Debiana. Zobaczę sobie jeszcze najnowsze Net BSD. Prawdopodobnie może głównym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa łącząc Linux z BSD?
Chyba tak , bądz też zwiększenie dostępnych architektur