DRM w systemie Windows 7
- Dodano: 17 lutego 2009
- Wprowadził: mith
- Komentarze: 42
Jak można przeczytać w serwisie Slashdot, użytkownicy wersji testowej Windowsa 7 skarżą się na wiele ograniczeń związanych z systemem DRM. Nie wszystkie z nich dotyczą multimediów…
Okazało się, że legalna kopia programu Photoshop CS4, która regularnie wyświetlała okienko z prośbą o rejestrację, odmówiła współpracy, gdy właściciel komputera podmienił bibliotekę, odpowiadającą za generowanie komunikatu. To jednak jeszcze nie dziwi tak bardzo – w końcu hackowana biblioteka mogła być po prostu uszkodzona, a Photoshop mógł być wyposażony w jakieś mechanizmy przeciwdziałające podobnym praktykom.
To, co naprawdę wprawia w zdumienie, to fakt, że Windows 7 pozwala programom takim jak Photoshop dodać się niepostrzeżenie do listy wyjątków w firewallu. Ponadto system operacyjny umożliwia dostęp dużym producentom oprogramowania do twojego komputera. Co więcej to jednak dostęp ten prawdopodobnie odpowiedzialny jest za zablokowanie programu. Szczytem absurdu okazała się jednak sytuacja, kiedy po restarcie komputera nie można było otworzyć folderu Local Settings, gdyż system odmówił dostępu. Po odblokowaniu go programem Unlocker i przeniesieniu w inne miejsce, system wciąż uniemożliwiał zastąpienie nim pierwowzoru lub zmianę uprawnień.
Przechwytywanie dźwięku z działających na komputerze programów również zostało bardzo ograniczone. Jeżeli jakiś program odgrywa coś w danej chwili, nie można wybrać „Stereo Mix” jako źródła dźwięku. Czyżby to koniec nagrywania internetowego radia?
Jak na razie warto potraktować te doniesienia z odrobiną rezerwy, gdyż pisze o nich tylko jeden serwis. Jeśli okażą się jednak prawdziwe, z czasem będzie można usłyszeć częściej o podobnych zarzutach wobec nowego dziecka Microsoftu.
Więcej informacji: http://tech.slashdot.org/firehose.pl?id=...09&op=view
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
42 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Co do folderu Local Settings to zapewne wystarczy włączyć sobie "zaawansowane" zarządzanie prawami dostępu do plików – gdzie mamy możliwość przypisania sobie dowolnych praw dla wybranych użytkowników lub/i grup. Także to akurat wynika chyba z nieznajomości systemu a nie z jakichś niecnych planów MS.
Co do podmieniania bibliotek w Photoshopie, żeby się zaktywowało to już w ogóle nie rozumiem co ma tu Windows 7 do tego. Pewnie wszystkie DLL są podpisane cyfrowo i ich podmienianie/crackowanie jest trudne. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś komu się uda, ale co z tego. Jakkolwiek by do tego podchodzić jest to niezgodne z prawem. Nawet jeśli uważamy, że jest to złe prawo – to jednak… obowiązuje.
Co do zmian firewalla bez potwierdzenia – w Vista klienci narzekali, że prawie wszystko trzeba potwierdzać. Teraz nie trzeba i obawiam się, że wiele zwykłych osób to nie obchodzi. Ale jestem pewien, że można to zmienić jakimiś zasadami grupy albo ustawieniami firewalla. Coś takiego nie przeszłoby na desktopach enterprise, gdzie admini z pewnością dostroją sobie takie ustawienia bardzo dokładnie.
Reasumując co to ma do DRM, które sprowadza się do tego, że wydawca określa kiedy, gdzie, jak i jak często można skorzystać z danego produktu/utworu/zasobu.
wikipedia:
"system zabezpieczeń mający przeciwdziałać używaniu danych w formacie elektronicznym w sposób sprzeczny z wolą ich wydawcy.
W założeniu mechanizm taki ma służyć ochronie praw autorskich twórców, w praktyce może być wykorzystany do dowolnego ograniczenia możliwości korzystania z danych w systemach komputerowych i multimedialnych."
Nie wiem czy inforamcje z newsa to prawda, co więcej – wisi mi to. W każdym razie jeśli użytkownik z powodu zmian w zainstalowanym programie nagle przestaje móc dokonywać zmian w jakimś katalogu posiadając uprawnienia roota to należy przeanalizować definicję DRM.
W sumie bawiłem się Vistą u kumpla i jednego nie mogłem zrozumieć.. jak można nie móc skasować jakiegoś pliku zainstalowanego programu z dysku… mnie się to w głowie nie mieści…
@eee: Nieznajomosc podstaw dzialania Windows sie klania. Administrator to cos zupelnie innego niz uniksowy root.
Wobec tego jaką funkcję pełni w windowsie administrator? jeśli administrator nie może administrować (czyli instalować, deinstalować, rekonfigurować programów) to kto może?
wirusy i trojany, wszystko co ma uprawnienia 'system'
@eee: Administrator moze. Ale wypadaloby, gdyby mial pojecie o podstawach administracji systemem, ktorym probuje administrowac. W tym przypadku wystarczyloby, zeby… dal sobie prawa dostepu. Zaskoczony? ;->
"Wobec tego jaką funkcję pełni w windowsie administrator? jeśli administrator nie może administrować (..)"
Administrator, to jest ten od wciskania w losowej kolejności przycisków "power", "reset", oraz "capslock", oraz dostawania po dupie jak coś nie działa
W porządku trasz, rozumiem. Tzn dalej nie rozumiem jaki to ma sens i czemu system niczego nie wyjaśnia, tylko poprzestaje na jakimś dziwnym komunikacie. Ale w to się już nie zagłebiam. Jak mówi Linus "jeśli traktujesz użytkownika jak idiotę, tylko idiota będzie Twoim użytkownikiem."
@trasz: To czemu tam jest napisane: "odmówił … lub zmiany uprawnień"? Czy jak to się je?
@eee: W uniksowatych – w tym w Linuksie – system tez niczego nie wyjasnia, tylko poprzestaje na komunikacie "Permission denied".
@abc: "Je" sie to w ten sposob, ze nie wierzy sie w kazda bzdure, ktora napisza na Slashdocie.
Problem jest taki, że w systemach Windows nie ma czegoś takiego jak konto root i uprawnienia do zasobów działają inaczej niż w Unixach. Po pierwsze w Unixach do danego pliku możemy mieć uprawnienie albo nie mieć (do danej czynności). W systemach Windows natomiast są 3 warianty – dochodzi trzecia opcja "zabroń dostępu" albo "dobierz dostęp" – w sensie negatywnym. Jeśli użytkownik jest choć w jednej grupie, która na danym zasobie ma zaznaczoną odmowę dostępu to dostępu nie ma. Nawet jak jest super ekstra na maksa administratorem wszystkiego. Jedyne co może wtedy zrobić to albo wypisać się z grupy (o ile ma do tego uprawnienia) albo zmienić prawa dostępu do zasobu (o ile ma do tego uprawnienia). Wniosek z tego jest np. taki – że na serwerze Windows możemy mieć kilka kont administratorów i żaden z nich nie ma pełnej władzy nad systemem – a jedynie nad jego częściami. Ale czy to jest DRM?
Jest takie konto jak system. Nie da się na nie zalogować w normalny sposób. To konto ma wyższe uprawnienia niż konto administratora (w windowsie administrator to w sumie niewiele może). Ale jak ktoś dobrze poszuka to i na konto system może się zalogować
Co do uprawnień to racja. I co ciekawe nawet konto system nie ma pełnych uprawnień, bo wiele rzeczy jest robione przez kernel i nikt z nimi nic nie może zrobić.
@houp, powtarzam to, co napisałem pozniżej dzikusowi – to jest katalog konfiguracyjny a nie systemowy
wybaczcie ze w dwóch miejscach
"W każdym razie jeśli użytkownik z powodu zmian w zainstalowanym programie nagle przestaje móc dokonywać zmian w jakimś katalogu posiadając uprawnienia roota …"
Hmm całkiem normalne o ile przyjmiemy, że zainstalowanym programem jest polityka SELinux'a.
no ale to jest KATALOG KONFIGURACYJNY a nie systemowy..
@eee: A jakie to ma znaczenie? Prawa dostepu dzialaja tak samo na kazdym katalogu.
Pewnie nie na Windowsie.
Ma takie znaczenie, że w większości normalnych systemów grając w grę nie wyskakuje Ci nagle okienko "KDE superuser" albo "Windows UAC" bo masz włączonego autosave'a…
@eee: I to jest wina Microsoftu, ze tworca aplikacji albo admin maszyny nie potrafia ustawic prawidlowych praw dostepu?
"nie można było otworzyć folderu Local Settings, gdyż system odmówił dostępu. "
Sugerujesz, że to twórca programu się naoglądał filmów i w akcie desperacji mu zablokował pół systemu? abstrahując od jego intencji: skoro ten system uprawnień jest taki boski, to czemu zwykły programik może narobić tylu szkód?
Poza tym ciekaw jestem, czy Ty chociaż przeczytałeś ten artykuł, czy tylko tak sobie komentujesz.
@trash:I to jest wina Microsoftu, ze tworca aplikacji albo admin maszyny nie potrafia ustawic prawidlowych praw dostepu?
A czy jest wina microsoftu ze userzy niepotrafia sobie sami napisac systemu operacyjnego? Chodzi o to ze jak kupujesz system za grube pieniadze – to geweneralnie spodziewasz sie ze bedzie dzialal (pomijajac aspekty instalacji czy konfiguracji do tego naprawde potrzebne). Nikt niespodziewa sie – ze tworca oprogramowania bedzie zastawial na niego pulapki (ktore coprawda da sie ominac – jesli ma sie stosowna wiedze) tylko dlatego ze moze…
"Jakkolwiek by do tego podchodzić jest to niezgodne z prawem. Nawet jeśli uważamy, że jest to złe prawo – to jednak… obowiązuje."
Poproszę podstawę prawną w pl prawie
. Z tego co mi wiadomo, disasemblacja oraz grzebanie w sofcie jest w pl pełni legalne. Oczywiście ważne są tu intencje, ale ja zawsze disasembluje w celu poprawienia usterek.
Właśnie cały dowcip z "algorytmizacją prawa" polega na tym, że nie da się tego zrobić dobrze – inaczej niepotrzebni byliby prawnicy.
Jeśli czynnik techniczny (DRM) czegoś "zabrania", to wcale nie oznacza jeszcze, że to jest czynność niedozwolona prawem – chyba, że przyjmiemy przepis w rodzaju DMCA, który mówi tyle mniej więcej, że wola producenta/administratora wyrażona technicznie jest święta. Choć z kolei egzegeza tego, co chce też nie jest prosta – jeśli serwis np. jest zabezpieczony hasłem "test" albo "1" to czy wpisanie tego jest obejściem, złamaniem czy jakąś inną formą naruszenia prawa?
Oczywiście uświęcenie woli producenta wyrażonej technicznie nieco upraszcza i uspokaja producentów, ale nagle się okazuje, że cokolwiek nie działa tak, jak tego chce użytkownik, to nie wolno nawet próbować tego ruszać, choćby pozostałe przepisy na to pozwalały i istniała uzasadniona potrzeba.
Microsoft już nie jeden raz pokazał, że nie potrafi zrobić dobrego systemu, więc co się dziwicie…
jeżeli windows 7 okaże się klapą, to m$ może już się czuć bankrutem…
niestety, ale m$ nie zbankrutuje, nawet jesli windows7 bedzie klapa. vista byla klapa, a mimo tego kupily ja miliony ludzi (bardziej lub mniej dobrowolnie).
Jak można przeczytać w serwisie Slashdot, autor artykułu nie ma pojęcia ani o Windows, ani o tym co robi i cały artykuł to jedna wielka bzdura:
tech.slashdot.org/comments.pl?sid=1130241&cid=26882717
tech.slashdot.org/comments.pl?sid=1130241&cid=26882509
Ale oczywiście news jest politycznie poprawny, więc został bezkrytycznie opublikowany.
Ja Slushdota już nawet nie czytam od dawna …
ten artykul pisal lunuksomaniak
tame 2 windowsomaniak
a prawda jak zwykle jest posrodku
Nie został bezkrytycznie opublikowany – spójrz na ostatni akapit – wyraźnie napisałem, że trzeba podchodzić do tego z REZERWĄ. Umiejętność czytania ze zrozumieniem się kłania
Ps. Nie jestem też linuksomaniakiem, choć na codzień korzystam z Linuksa. Ale w tej chwili na przykład majstruję w XP przez VBoksa (mniejsza o to, po co)
Systemy operacyjne to nie religia, to programy użytkowe
Wygląda na to, że jak ktoś nie lubi DRM, to automatycznie lubi Linuksa, a jak lubi Windows, to musi też lubić DRM – cóż, taka karma… =}
Sorry, ale jak ktoś linkuje do Slashdota nawet bez przeczytanie zamieszczonych tam komentarzy, to nie jest to podchodzenie z rezerwą, tylko szukanie taniej sensacji.
Powiem krótko. Niech żyje XP ^^
Nie żyje w.i.n.e. i ReactOS ^^
żyje i jeszcze ma się dobrze, ostatnio czytałem na jednym portalu "o grach" że co trzecie vista w stanach dostaje (oczywiście płatnego 60 baksów) downgrade do xp. Nawet jedna babka chciała/chce sie procesować, że musi płacić 2 razy za to samo czyli windowsa.
Ale wcale nie musi bo Vista Business i wyższe można downgradeować za darmo do Xp Prof. A niższych lepiej po prostu nie kupować.
Ja bym to nazwał upgrade do mniej wnerwiającego systemu.
tyle, że najczęściej na lapkach lądu home premium. Zresztą nie ważne licencja na nowszego windowsa powinna uprawniać od razu do instalacji oprogramowania w starszej wersji z tej samej gałęzi np vista home/ home premium – xp home itp
A ja nie muszę. Wydałem 450zł na Xp Pro i mam spokój
Ja też nie muszę! Właśnie (tzn. ca 3tygodnie temu) padł mi w domu XP i jakoś nie podnoszę ;D Przynajmniej odpocznę od grania w głupie gry
I’m impressed, I should say. Actually hardly ever before do I encounter a weblog that may be the two educative and entertaining, and let me inform you, you may have hit the nail on the head. Your thought is outstanding; the issue is a thing that not enough individuals are chatting intelligently about. I am quite blissful that I stumbled through this in my search for one particular thing referring to this
I am impressed, I need to say. Genuinely hardly ever do I encounter a website that is each educative and entertaining, and let me inform you, you have got hit the nail around the head. Your imagined is outstanding; the issue is something that not adequate people are speaking intelligently about. I am really blissful that I stumbled all the way through this in my look for a person factor referring to this