Dropbox – Pierwszy milion użytkowników
- Dodano: 25 kwietnia 2009
- Wprowadził: royhawk
- Komentarze: 33
Mający blisko rok temu swoją premierę wirtualny dysk Dropbox doczekał się już milionowej społeczności. Jak podaje TechCrunch 900 tysięcy zarejestrowało się od września zeszłego roku, kiedy to oddano projekt do publicznego użytku.
Dla tych którzy pierwszy raz słyszą o tym projekcie. Dropbox działa na zasadzie wirtualnego dysku, na którym możemy umieszczać swoje pliki, udostępniać je swoim znajomym, nawet w postaci całych folderów.
Doskonale sprawdza się w przypadku gdy chcemy pokazać swój plik większej grupie osób. Wrzucamy plik do folderu publicznego, kopiujemy link, który następnie możemy udostępnić znajomym poprzez komunikator, czy też na forach internetowych.
W chwili obecnej pojemność darmowej wersji dysku to 2 GB, można ją powiększyć zapraszając znajomych. Każdy zaproszony użytkownik powiększa nasze konto o 250 MB. W ten sposób można powiększyć dysk do 3 GB. Wersja Pro oferuje dysk 50 GB.
Dropbox można używać poprzez przeglądarkę jak i za pomocą aplikacji dostępnej na Windows, Mac oraz Linux. Aplikacja tworzy wirtualny folder bezpośrednio na dysku użytkownika i działa jak zwykły lokalny folder. Świetnie sprawdza się przy przenoszeniu czy synchronizacji plików na różnych komputerach.
Więcej informacji: http://www.newsblog.pl/dropbox-pierwszy-...tkownikow/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
33 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Warto dodać, że sam klient na linuksa jest OS, ale sama aplikacja już nie. Folder na dysku nie jest wirtualny, a prawdziwy i miejsce z niego niestety schodzi, ale za to mamy szybki dostęp do plików.
"Folder na dysku nie jest wirtualny, a prawdziwy i miejsce z niego niestety schodzi"
no tak, ale dropbox jest sprytny i podąża za dowiązaniami symbolicznymi. więc na linuksie możesz sobie podlinkować katalogi z najważniejszymi rzeczami do, dajmy na to, $HOME/Dropbox i nie tracisz wtedy miejsca.
wiem o tym, miałem na myśli to, że nie jest to wirtualny dysk, który powiększy naszą przestrzeń dyskową o 2, 3 lub 50 GB (zależnie od opcji) bo te dane muszą być na naszym dysku fizycznie.
Idea takiego dysku w ogóle do mnie nie przemawia. Na moim łączu plik o wielkości 2GB by się pół dnia wysyłał. Już szybciej jakbym zaszedł do kumpla z plikiem na pendrive, a i jakieś piwko by się wypiło.
bo tam się nie wysyła 2GB pliku ;] Ideą jest raczej szybkie tworzenie galerii i synchronizacja dokumentów między komputerami.
I backup outsource'ować można i hosting plików, tani NAS… zastosowań wiele. Jak to w "chmurze"
Jest wiele firm oferujących tego typu usługi, dajmy na przykład taki Joyent
Czy ktoś wie, jaki jest limit rozmiaru jednego pliku? 2 GB to sporo, ale jeśli plik może mieć maksymalnie 1 megabajt, to mija się to z celem.
Nie ma limitu pliku, poza limitem pojemności konta. Jest jedynie limit przy uploadowaniu plików poprzez interfejs www (300mb).
A, to porządnie
Nawet te 300 MB to już sporo.
Mam nadzieję że jest możliwość podpięcia tego np. przez NFS czy choćby nawet przez SMB(tfu). Wtedy http cię już nie ogranicza. Nawet kupując wersję pro pewnie możesz pchać w opór. Właściwie żartem jest przypuszczać że tam jest fat ograniczający cię do 4gb pliku. Wysoce prawdopodobne że serwer stoi na linuksie i używa też któregoś z porządnych systemów plików.
Świetna sprawa, bardzo mi się podoba to rozwiązanie. Do małych plików lepsze niż pendrive.
Pendrive ma 2 zalety:
1. nie wymaga dostępu do sieci
2. nie udostępniasz swoich plików adminom jakiegoś serwisu
Można szyfrować ;p
@mario: jak admini chcą pooglądać jak będę sobie przenosił moją kolekcję pornoli na drugiego kompa, to nie mam nic przeciwko
Pendrive ma taką wadą, że można go zapomnieć wziąć ze sobą, czy też zgubić.
Pierwszą rzeczą, którą instaluję zaraz po aktualizacjach i grafie jest właśnie dropbox. Ja nie mogę bez tego już żyć
takie to fajne ? a jakis odpowiednik sewrera na linuxa by sie nie znalazl ?
ifolder.com ?
Świetna rzecz. Korzystam z tego na dwóch Linuksach na desktopie i laptopie, na Windows na desktopie i czasem też na maszynach wirtualnych. Bardzo upraszcza życie
Tylko czemu nie pomysleli o uzytkownikach KDE :S ?
pewnie z tego samego powodu dla którego nie ma photoshopa na linuksa
Przy okazji klient jest otwarty więc nic nie stoi na przeszkodzie w przystosowaniu go do współpracy z innymi przeglądarkami plików.
http://wiki.getdropbox.com/TipsAndTricks/TextBase…
tutaj jest zrobione tak żeby działało nawet pod konsolą:)
Fakt, jednak to Linux, prawie wszystko jest możliwe:) – http://fisiu.tyszkiewicz.edu.pl/2009/02/dropbox-i…
http://www.edysk.pl ?
Płatny – http://www.edysk.pl/zakladam.html
Program nazywa się Dropbox, a nie DropBox (częsty błąd, popełniany np. względem nazwy przeglądarki Firefox, a nie FireFox).
Poprawione, dzięki za zwrócenie uwagi.
wybaczcie głupie pytanie – jak to zainstalowac pod SUSE?
na stronie są paczki tylko dla Fedory i Ubuntu, yast niczego nie znajduje
na software.opensuse.org jest tylko dla nautiliusa…
http://portal.suse.pl/index.php/2009/02/21/dropbo…
korzystam z dropboxa od kilku miesiecy, polecam.
A widzeliście SkyDrive i Live Mesh?
I’m impressed, I should say. Definitely hardly actually do I encounter a website that is certainly the two educative and entertaining, and let me inform you, you’ve hit the nail about the head. Your assumed is outstanding; the problem is something that not sufficient people are chatting intelligently about. I’m very blissful that I stumbled throughout this in my hunt for an individual matter referring to this
it's always great awesome gratification to check your blog post and also experience any awesome reports right. I recommend the software a whole lot. I am aware of you ought to use a whole lot curiosity just for all of these articles or reviews, like each seem sensible consequently they are worthwhile.