- 10 listopada 2009
- ninapaley
“Dzieci” OLPC
- Dodano: 26 czerwca 2009
- Wprowadził: kocio
- Komentarze: 13
Projekt OLPC nadal istnieje, ale wypączkowały z niego dwa inne: firma Pixel Qi oraz fundacja Sugar Labs. Oba mają ostatnio do zaoferowania coś ciekawego.
Pixel Qi to firma Mary Lou Jepsen, byłej szefowej technicznej OLPC. Jej rewolucyjny ekran zastosowany w XO-1 aż się prosił o wprowadzenie na szersze wody i ta wizja właśnie wchodzi w fazę realizacji. Pod koniec tego roku ma się zacząć masowa produkcja dla małych laptopów (szansa dla netbooków) i czytników e-booków, a potem planowana jest ekspansja w stronę laptopów.
Nowy ekran nie jest tym samym, co znany już “e-papier”. Jest to rozwiązanie pośrednie między nim a zwykłym ekranem LCD. Może pracować w dwóch trybach: tradycyjnym kolorowym, z włączonym podświetlaniem, oraz bez podświetlenia w trybie monochromatycznym. Od tradycyjnych paneli LCD różni go oszczędność energii (pobiera jej od 2 do 4 razy mniej), a od e-papieru — nieporównywalnie szybsze odświeżanie. Co więcej, urządzenie pozostaje czytelne nawet w silnym słońcu (np. u nas latem albo w krajach podzwrotnikowych). Kto nie wierzy, może obejrzeć filmiki prezentujące możliwości tego ekranu. Niestety, w ostatnich dniach nie można się dostać na główną stronę ani na bloga Pixel Qi.
Sugar Labs tymczasem pomyślało o promocji swojego środowiska za pomocą chwytliwego sloganu “Sugar on a Stick” (”wata na patyku”?), pod którym kryją się napędy Live-USB zawierające środowisko Sugar, także zapoczątkowane w ramach OLPC.
Więcej informacji: http://eforum.reviewjournal.com/lv/showt...p?p=553713
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
13 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Moblin mi się wydaje bardziej User-friendly niż Sugar
Nie tylko tobie, Moblinem wszyscy się zachwycili (a przynajmniej nie słyszałem ani jednego głosu krytyki), a Sugar wzbudza raczej niechęć w komentarzach.
Dlatego powinno sie odejsc od nieudanego pomyslu. Niektorzy chca kontynuowac cos co jest skazane na porazke… laduja w to kase duzo ryzykuja ;-/
Mówią tak wszyscy, którzy nie trzymali XO-1 w ręku. Sam do niedawna miałem Sugar za nieudaną pokrakę, jednak po pięciu minutach stwierdziłem, że gdyby doinstalować jeszcze parę narzędzi webowych to spełnia on wszystkie moje wymagania. Interfejs nie wchodzi w drogę podczas wykonywania typowych zadań i jest całkowicie przeźroczysty dla użytkownika. Ekran jest rzeczywiście znakomitej jakości – foto robione w maju w słoneczny dzień.
wreszcie bedzie mozna korzystac z lapa na pełnym sloncu ! ciekawe kiedy inni producenci zastosują takie ekrany …
Myślę, że dosyć szybko, o ile coś nie stanie w poprzek. Moim zdaniem to bardzo atrakcyjna sprawa dla wszystkich. Ale oczywiście może np. ktoś inny szykuje już coś jeszcze bardziej rewolucyjnego albo podobnego, ale wykaże się lepszą taktyką handlową – kto wie…
> Dzieci OLPC
Pierwsze skojarzenie: coś jak „dzieci Neostrady”
Prosba — log kapitanski, log internetowy, stad: dostac sie na blog (nie: bloga).
Masz absolutną rację
Jako dodatkowy przykład mogę podać zwrot “daj papieros” w opozycji do jakże niepoprawnego “daj papierosa”
Innym ciekawym sformułowaniem może być “nakarm pies”
Albo bardzo popularne w sieci “używać system operacyjny” czy “potrzebować komputer”
Wniosek z tego taka że Polska to bardzo trudna język. Pozdrawiam Kali
Momencik, coś podobnego nie jest stosowane w małych Toshibach? ZTCW to z tamtejszego ekranu można korzystać bez podświetlenia i wtedy światło padające na ekran “podświetla” go. Technologia jest fajna bo oszczędza energię i pozwala pracować w słońcu, ale o czymś takim czytałem dobry rok temu
Jakiś link? Chętnie poczytam.