G1 tanieje w Wielkiej Brytanii
- Dodano: 3 grudnia 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 16
Telefon T-Mobile G1 można już dostać w Wielkiej Brytanii płacąc tylko 30 funtów miesięcznie. To obniżka aż o 25% w stosunku do pierwotnej ceny.

Gdy G1 pojawił się w sklepach na początku listopada, kupić go można było tylko w półtorarocznym pakiecie za 40 funtów miesięcznie (telefon jest za darmo). Widocznie popyt na pierwszy telefon z Androidem nie był tak duży jak przewidywała to sieć T-Mobile, gdyż dziś pojawiła się nowa oferta umożliwiająca zakup G1:
- za 35 funtów miesięcznie w opcji z 700 minutami na rozmowy, nielimitowanymi SMSami i Internetem,
- za 30 funtów miesięcznie, przy identycznych warunkach, ale bez nielimitowanych SMSów (700 minut rozmów wymienialne na 1400 błyskawicznych wiadomości).
Czy Brytyjczycy i inni mieszkańcy wysp rzucą się teraz na G1 jak na ciepłe bułeczki?
Więcej informacji: http://www.t-mobile.co.uk/g1-with-google..._E_TMobile
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
16 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ze niby 'internet' w ramach 35F/mc? A to moze sie skusze jak sie da go podpiac pod linux jako modem
Da się podpiąć (jest gdzieś art w sieci jak to zrobić), ale jest to niezgodne z umową z T-Mobile.
Pogole wydawalo mi sie ze ten "unlimited internet" ma jednak jakies ograniczenia danych.
Szkoda ze juz jestem na kontrakcie na inny telefon :/, bo juz bym mial G1
No wlasnie chodzilo mi o taki bardziej zgodny
, kary nie mam zamiaru placic w razie draki
I co z tego? I tak dużej większość z nas to kompletnie nie dotyczy (i kompletnie nie da się tego przeliczyć na polskie realia).
Miał to być kolejny iPhone-killer i jakoś średnio to wychodzi. Android Market okazał się żałosną mikro-namiastką AppStore, na Allegro zerowe zainteresowanie HTC Dream G1.
Samsung Omnia też miał zabić iPhone. Teraz się mówi, że zabije go Nokia N97. Bez chwili wahania postawiłbym wszystko co mam, że tak nie będzie.
Śmieszne są te kolejne telefony mające zdetronizować iPhone. Każdy ma większe możliwości (pod względem softu), a żaden nie może pomarzyć o nawet niewielkiej części popularności iPhone. O co tu chodzi?
Sony Ericsson – ogromne doświadczenie telefonach, setki telefonów na koncie, wspaniała historia. I co? Zwalniają 20% pracowników, bo ledwo zipią. Apple – zerowe doświadczenie, zrobili 2 telefony i w czasach kryzysu nie wiedzą co robić z pieniędzmi. Telefon ma duże braki, a sprzedaje się jak mało co na świecie. Fenomen Apple nie przestanie mnie zadziwiać.
Gorszy pieniądz wypiera lepszy
W tym przypadku po prostu klienci wybieraja lepszy produkt.
Prawo Kopernika-Greshama, które przytoczyłem w poprzedniej wypowiedzi ma zastosowanie JEDYNIE w odniesieniu do pieniądza. Celowo błędnie zostało przeze mnie użyte, bo bardzo ładnie pasuje do wywodu MDW i byłem pewnien, że Apllowskie fanboye się na mnie rzucą
Wprost: TAK, to była ironia.
@Ło$: Alez ja wiem, ze ma zastosowanie tylko do pieniadza. Nie jestes pierwszym, ktory mi to wytknal.
Dwie rzeczy trzeba przyznać iPhonowi. Sprzętowo jest on najlepiej wykonanym telefonem jaki trzymałem w rękach. Nie ma tu miejsca na chińską tandetę. Takie Nokie czy Sony Ericsson nawet z górnej półki pod względem wykonania nie mają szans.
Druga sprawa to interfejs użytkownika. Tutaj to konkurencja zupełnie nie ma szans nawet być w tyle za iPhone. Są jeszcze zupełnie w innym świecie. Nokia ze swoimi koszmarnymi i nieprzemyślamymi interfejsami jest po prostu żałosna przy iPhone.
Największa wadą iPhone jest to, że soft ma tylko to czego potrzebuje przeciętny Amerykanin (czytaj Homer Simpson). Wiele z tych niedogodności naprawiają tanie (a często wręcz darmowe) programy dostępne na AppStore. A właśnie – AppStore to trzecia zaleta iPhone. Zostało to tak rewelacyjnie zorganizowane i wykonane, że Nokia ze swoim symbianowym sklepikiem czy Android Market wyglądają przy AppStore żałośnie.
I jeszcze jeden plus iPhone. Jego SDK. Android SDK jest znacznie cięższy. Emulator iPhone uruchamia się 2 sekundy, a emulator HTC Dream G1 chyba ze 30-40 sekund. Wygoda użytkowania, prędkość działania Xcode. To środowisko naprawdę jest gotowe do użycia po zainstalowaniu bez grzebania niewiadomo gdzie jak w Androidzie.
To dlaczego dziwi ciebie sukces iPhona?
@MDW: Jest masa telefonow, ktore, patrzac "tabelkowo", maja wiecej mozliwosci niz iPhone. Caly myk polega na tym, ze istotna funkcjonalnosc iPhone realizuje lepiej. Jakosc ficzerow, nie ich ilosc.
U nas takie telefony zaczną być popularne jak w cenie ok 50-60 zł będzie można korzystać z nielimitowanego internetu. W tym momencie np w Erze nie ma możliwości zakupienia usługi blueconnect bez limitu, bez względu na to ile chcemy płacić. Nie ma nawet mozliwości dokupienia sobie pakietu danych.
Ja się za bardzo nie ograniczam z internetem na komórce. Ostatnio wychodzi mi ok. 50 MB miesięcznie, bo mój iPhone ciągnie mapy do GPS z maps.google.com. Nomalnie płaciłbym 1 zł za megabajt. Kupiłem w Orange pakiet, który daje mi 50 MB za 25 zł. Da się przeżyć. Tym bardziej, że w miejscach publicznych dużych miast roi się od darmowych punktów WiFi. W domu oczywiście telefon cały czas mam online, bo WiFi oczywiście mam.
Ale generalnie się zgadzam. Nielimitowany interneto to byłoby coś. Tego typu telefonów nie da się używać bez internetu. Szkoda kupować jeżelit o ma być tylko telefon.