Gadu Gadu będzie komunikatorem Allegro
- Dodano: 22 June 2008
- Wprowadził: dasm
- Komentarze: 41
Do końca roku Allegro.pl będzie posiadało komunikator. Nie musi go jednak tworzyć od nowa, gdyż skorzysta z Gadu-Gadu.
Spółka Naspers dokonała kilku dużych zakupów w polskim Internecie w przeciągu ostatniego półrocza. Najpierw w grudniu 2007 zakupiła Gadu-Gadu natomiast w marcu 2008 przejęła spółkę Tradus, właściciela serwisu aukcyjnego Allegro.pl.
Obecnie dojdzie do połączenia tych dwóch usług. Szef marketingu Allegro.pl, Artur Brzęczkowski, poinformował, że do końca roku Allegro.pl będzie wykorzystywało Gadu-Gadu jako swój komunikator.
Pozwoli to na skupienie w jednym miejscu kilku milionów osób.
Z komunikatora Gadu-Gadu korzysta obecnie około 6 mln osób. Z kolei Allegro.pl jest największym polskim serwisem aukcyjnym, ma około 7,5 mln użytkowników.
Więcej informacji: http://www.telix.pl/artykul/gadu-gadu-be...23079.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
41 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Dodawanie komentarzy przez komunikator?
Licytacja przez GG?
Prawie jak Jabber ;D
Nie zrób kupy na widok jabbera
Prawie robi WIELKĄ różnicę
Ehh jak tak dalej pójdzie to zagraniczny kapitał wykupi wszystko co polskie :/
I co z tego właściwie? Polskie firmy inwestują na wschodzie. To też Ci się nie podoba?
tak bo wyzyskują pracowników. i polacy na wschodzie i zachód w polsce.
prowadzisz juz zapisy na rewolucje ?
@soda2: Pracownikow wyzyskuja takze polacy w polsce i polacy na zachodzie.
no dokładnie. chociaż z tymi polakami na zachodzie to raczej DUŻY margines.
@stasiek
nie, ale wiem że człowiek ma prawo do dobrej służby zdrowia, edukacji i pracy w której nie musi się bać mobingu, wyrzucenia i wyzysku. I żadna partia demokratyczna czy prawicowa tego nie zapewnia.
@stasiek
wybaczcie że pisze znowu, ale zapomniałem:
skoro jesteś taki opensourceowy i używasz linuksa (bo tak zakładam) to powinieneś to rozumieć, w koncu całe GNU tak na prawdę to jedna wielka komuna. Nie boję się tego słowa.
@soda2: Moze i margines, ale na Greenpoincie pare osob jednak mieszka.
Co do prawa do sluzby zdrowia, edukacji itd – prawo do czegos nie oznacza obowiazku kogos innego do zapewnienia nam tego.
"całe GNU tak na prawdę to jedna wielka komuna"
Nie, komunizm jest wtedy jak ZMUSZA się jednych ludzi aby pracowali na korzyść drugich poprzez zabieranie im pieniędzy i przywłaszczanie sobie oraz dawanie tym którzy ciebie lubią, ty ich lubisz lub coś ci dadzą.
Ja nie widzę NIC komunistycznego w OO lub GNU.
@cysiek10: Komunizm zmusza tylko tych, ktorzy w kraju komunistycznym mieszkaja. Analogicznie licencja GPL zmusza tylko tych, ktorzy pracuja nad kodem na GPL. Zmusza, bo licencji przestrzegac musisz, czy tego chcesz, czy nie. Jak nie chcesz, to co najwyzej mozesz sobie caly ten kod odpuscic – analogicznie, z kraju komunistycznego mozesz co najwyzej wyjechac.
Przydalaby sie mozliwosc edycji komentarza.
Komuna to nie to samo, co komunizm. Komuny sa dobrowolne. Wiec analogia jest jeszcze blizsza.
Nie, zebym ta analogie lubil albo uwazal za naprawde trafiona. Chociazby ze wzgledu na wydzwiek. Co nie zmienia faktu, ze pewne podobienstwa sa. Inny przyklad – komunizm dzielil ludzi na rownych i rowniejszych. Analogicznie z kodem na GPL – zamknac go i zarabiac moze oryginalny autor, nawet jesli jego wklad w kod nie jest specjalnie duzy; nikt inny nie moze tego zrobic, niezaleznie od tego, ile pracy w ten kod wpakowal.
Oj, przydalaby sie.
Przyklad pierwszy z brzegu – MySQL.
" Analogicznie z kodem na GPL – zamknac go i zarabiac moze oryginalny autor,"
Eee? co? AFAIR od zawsze do zmiany licencji wymagana była zgoda wszystkich, którzy dopisali linijkę kodu od siebie. A to oznacza, że jak nie jesteś jedynym autorem, to możesz mieć z tym duuuuży problem, bo przekonanie kilku innych zaangażowanych w rozwój projektu osób może być trudne/bardzo trudne/niewykonalne
Dlatego uscislilem, ze chodzi mi o cos takiego, jak MySQL. Kod niby na GPL, a zarabiac na nim moze tylko MySQL Inc.
No właśnie, że nie. Jak kod jest na GPL to każdy może sobie wziąć ten kod zrobić forka i zrobić własną wersję.
Z MySQL jest tylko ten problem, że fork nie mógłby nazywać się MySQL. Poza tym jest licencjonowany podwójnie na GPL i licencji "komercyjnej" i ZTCW nie przyjmują kodu od innych dlatego mogą zamknąć kod w każdej chwili. Ale nawet wtedy można by ostatnią wersję wydaną na GPL rozwijać dalej. Tak było właśnie z Interbasem, którego wolny fork nazywa się Firebird.
Co do możliwości wyjazdu z komunistycznego kraju to powiedz to rodzinom zastrzelonych, którzy chcieli przejść z Berlina Wschodniego do Zachodniego.
@Andrzej Kobylański: Moze wziac i sforkowac, ale nie moze na niej efektywnie zarabiac, bo musi rozdawac ja za darmo na licencji GPL.
Co do zastrzelonych – bazy danych sa na tyle niekompatybilne ze soba, ze przy probie przemigrowania z jednej na druga tez niejeden polegl.
@trasz: "Zmusza, bo licencji przestrzegac musisz, czy tego chcesz, czy nie."
I co to ma mówić o GPL? KAŻDEJ licencji musisz przestrzegać czy tego chcesz czy nie, jeśli dołączyłeś do projektu licencjonowanego w dany sposób.
@much: Ale nie kazda licencja zmusza cie do rozdawania swojego kodu za darmo, wszystkim. A wlasnie o tym "komunowym" (komuna, nie komunizm) zjawisku rozmawiamy.
@much: Poza tym GPL jest afaik jedyna licencja, ktora, wedlug swoich tworcow, jest wirusowa, to znaczy dotyczy takze kodu, ktory napisales _sam_, nie bazujac na cudzym kodzie, w taki sposob, ze jest linkowany z kodem na GPL. We wszystkich innych licencjach masz wolny wybor. Co najwyzej tworcy projektu moga danego kawalka kodu nie przyjac, jesli wybierzesz zbyt restrykcyjna licencje, albo jesli chca uniknac bajzlu z licencjami.
Ale kto Cię do diabła zmusza do rozdawania kodu GPL za darmo?! Czy Redhat rozdaje swoją dystrybucję za darmo? Albo Novell (mówię o SUSE, a nie OpenSUSE). GPL zmusza Cię jedynie do tego żeby Twojemu *klientowi* i tylko jemu udostępnić kod źródłowy Twojego softu. Bez względu na to czy mu go dałeś za darmo czy sprzedałeś za ciężką kasę. W ten sposób klient staje się właścicielem tego co zrobiłeś, a nie tylko posiadł prawo do używania.
Możesz np. wziąć cały kod KDE lub Gnoma, spaczkować dla różnych dystrybucji i sprzedawać z supportem lub bez. Wątpliwe czy w tym konkretnym przypadku ktoś by to kupił ale zasada jest taka sama dla całego kodu GPL.
Plichu: "zagraniczny kapital wykupi wszystko co polskie" oznacza mniej wiecej tyle, ze do kraju z zewnatrz plyna pieniadze. Mi tam sie to podoba.
Jak Hiszpanie przywieźli sobie złoto z Ameryki Południowej, to też im się podobało – ale do czasu.
Hiszpanie _kupowali_ zloto w Ameryce Poludniowej?
Samo nie przyjechalo. Musieli zainwestowac w przywiezienie. To koszt.
Hiszpanie nie kupowali złota, masz rację: nie ma tu pełnej analogii między inwestowaniem zagranicznego kapitału w polskie przedsięwzięcia a Hiszpanami. Nie zaprzeczysz jednak, że wyraziłeś zadowolenie z faktu, że do Polski przyjadą pieniądze, a to jest właśnie to, na co chciałem zwrócić uwagę. Zwiększona podaż pieniądza nie jest niczym dobrym, o czym przekonali się wspomniani Hiszpanie.
Boś niemądry. W 5 lat sobie odbijają taką "inwestycję" i kierunek spływu się zmienia. Czasem jak np. w przypadku prywatyzacji Kwidzyń SA już sama cena kupna bywa o 30-50% niższa niż realna wartość. Większość "inwestycji" to kupno starych monopoli albo handel detaliczny. Co innego inwestycje w tzw. "fabryke w szczerym polu". To jest mniejszość.
Najbogatsze kraje świata inwestują za granicą. Ciekawe czemu.
@X24: Oczywiscie, przeciez nie inwestowaliby, gdyby nie mialo im sie zwrocic. Tyle tylko, ze gdyby nie zainwestowali, to w zyciu bysmy tych pieniedzy nie zobaczyli. Innymi slowy, zysk jest dla obu stron – dla nich, bo zarobia, i dla nas, bo zarobimy.
To nie jedna firma kupuje druga ale ta druga sprzedaje sie pierwszej. Wystarczy nie chciec sie sprzedac.
@ cysiek10: człowieku,nie masz pojęcia czym jest prawdziwy komunizm,wiec – prosze – nie wypowiadaj sie.poczytaj sobie troszke o ideologiach..komunizm z założeniach nie jest obowiązkowy. rzeczywisty komunizm NIE MA NIC WSPOLNEGO z tym co wprowadził Stalin i co panowało w ZSRR czy w Polsce po II wś..
a odnośnie newsa- mnie sie kompletnie nie podoba ta informacja..sam korzystam tylko z jabbera. czy to ma znaczyć ze bede w allegro dyskryminowany?
To fakt, komunizm w wydaniu Stalina był – jak na komunizm – dość luzacki. Dopuszczono np. drobną własność prywatną, co zupełnie zniweczyło realizację wymarzonej przez wszystkich czerwonych idei społecznej sprawiedliwości. Funkcjonowała wprawdzie bardzo prężnie działająca komuna o wdzięcznej nazwie GUŁag ale przynależność do niej traktowano, o dziwo jako karę. O ile pamiętam jedynym prawdziwym twardzielem był tow. Trocki ze swoim pomysłem skoszarowania wszystkich i na zawsze w "armii pracy". Taka totalna sprawiedliwość to byłoby dopiero szczęście dla ludzkości!
Nawet jeśli będziesz dyskryminowany w Allegro, to co z tego? Allegro to własność prywatna, właściciel tego serwisu może zrobić z nim co zechce – nawet zabronić udziału w aukcjach kobietom. Pewnie, że niesprawiedliwe i seksistowskie, ale wolno im. Tak samo wolno im nie zauważać istnienia Jabbera i skupić się tylko na Gadu-Gadu.
Nie, nie wolno. Gdyby tak zrobili, posypałyby się pozwy.
Wolno.
Istnienia Jabbera owszem, dyskryminowac plci, rasy czy wyznania – nie.
"Prawdziwy komunizm"? Lewacy uganiaja sie za nim jak za kwiatem paproci, jedyne co jest pewne, to to ze ktos go kiedys wymyslil. Najblizszy wprowdzenia byl chyba Pol Pot, zrownal podaz (uderzenie motyka) z popytem (glowa potencjalnego opozycjonisty) i to po zlikwidowaniu pieniadza i wszystkich jakze niepotrzebnych instytucji panstwowych (prawa jednostki, policja, spisane prawa, sady itp.).
"Prawdziwy komunizm" to mniej więcej taki sam mit jak "prawdziwa demokracja". Ludzie dążą do tej utopii, choć z założenia jest ona nieosiągalna.
Wszyscy tu pitolą o komuniźmie, a nikt nie zwrócił uwagi na jedno fundamentalne pytanie:
Po co komu komunikator do Allegro? Powiadomienia na GG? To już wolę mailem.