Gadu-Gadu padło
- Dodano: 21 maja 2009
- Wprowadził: Tomesh
- Komentarze: 117
Dzisiaj około godziny 17 padły serwery Gadu-Gadu. Poinformowali o tym sami użytkownicy.
Rozpoczęło się niewinnie, na początku wystepowały problemy z dostępnością środków w sieci komórkowej GaduAIR. Natomiast około godziny 17 padły serwery Gadu-Gadu. Skutkiem tego była niemożność korzystania z komunikatora, nie działa również ostatnio uruchomiony portal Gadu-Gadu.pl, strona GaduAir.pl oraz serwisy Blip.pl i MojaGeneracja.pl. Ok. godziny 20 chwilowo sytuacja się ustabilizowała, gdyż zaczął działać komunikator Gadu-Gadu oraz Blip.pl Niestety tylko na krótką chwilkę. Jarosław Rybus rzecznik firmy GG Network, poinformował, że w tej chwili nie są znane przyczyny awarii.
Więcej informacji: http://di.com.pl/news/26965,0,Gadu-Gadu_...padlo.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
117 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ja mam tylko do powiedzenia http://www.jabberfaq.info/
I coś od siebie też (screen bardzo na czasie:-)
I zamiast [1 firma zarządzająca] mamy [X firm zarządzających]. Czyli tyle ile firm, tyle okazji by nie działało.
Teraz mi proszę obliczyć szansę że użytkownik serwera jabberpl.org będzie mógł porozmawiać z użytkownikiem chrome.pl – taki przykład, jedne z popularniejszych polskich serwerów ;>
Jedną z zalet systemów rozproszonych jest to, że kiedy jeden z węzłów pada, reszta dalej może się ze sobą komunikować. Jeśli padnie chrome.pl, to nadal będziesz mógł komunikować się z użytkownikami innych serwerów (o ile sam nie jesteś z chrome.pl). W przypadku systemu zcentralizowanego, takiego jak GG, gdy pada serwer nikt nie może się z nikim komunikować. Zatem Twój argument za jedną firmą zarządzającą jest niezbyt trafny.
Źle liczysz. Im więcej serwerów, tym mniejsze średnie obciążenie i większa stabilność. Przynajmniej teoretycznie.
Obciążenie serwera Jabbera? Podejrzewam, że cały ruch Jabbera w Polsce wziąłby na siebie jeden mały serwer.
I większa szansa, że jakiś admin-psychopata nażre się leków i wyłączy serwer na tydzień w proteście przeciwko mnichom w tybecie czy coś w ten deseń a następnie się obrazi i zablokuje możliwość rejestracji kont (patrz: jabberpl). Albo się obrazi na krytykę i zamknie serwer z dnia na dzień (patrz: chrome.pl).
Poza tym, póki to jest niszowe, to jako tako działa. Jakby miało popularność jak GG to by dawno się rypło, a spam by latał jak szalony.
Spam na jabberze? Po pierwsze to SPIM nie spam, po 2 – musiał byś mieć listę JID'ów tak samo jak listę maili. Po 3 można limitość ilość MSG/s, po 4 bez autoryzacji kontaktu można nie przyjmować od niego wiadomości.
Duża słabość GG i ICQ to.. cyferki.. for (i=1;i
jak pięknie ścięło komenarz ;/
końcówka:
for (i=1;i[MNIEJSZERÓWNE]9999999;i++) i lecimy. Z Jabberem jest NIECO trudniej.
@kaczka jakoś na świecie jabber jest popularny i działa. Nie sądzę, by te parę % użytkowników, które by przybyło po migracji w Polsce nagle rozwaliło całą infrastrukturę.
W Polsce nie czarujmy się analizując statystyki wychodzi na to, że ludzie prędzej przejdą na skype niż na jabbera.
> Spam na jabberze? Po pierwsze to SPIM nie spam,
Rozmawiamy poważnie czy udajemy?
> po 2 – musiał byś mieć listę JID’ów tak samo jak listę maili.
a jednak w mejlach spam jest.
> Po 3 można limitość ilość MSG/s,
Jak i w mejlach, a jednak jest.
> po 4 bez autoryzacji kontaktu można nie przyjmować od niego wiadomości.
Można, wtedy będą przychodziły żądana autoryzacji.
> Duża słabość GG i ICQ to.. cyferki.. for (i=1;i
Owszem, nie mówiłam, że tu Jabber jest gorszy.
——————
> @kaczka jakoś na świecie jabber jest popularny i działa.
A jak bardzo jest popularny? jak dużo jest tu zawyżone tym, że każdy użytkownik GMaila ma JID i że wchodząc na GMaila masz tego ,,czata'' aktywnego domyślnie i nabijasz statystyki?
> Nie sądzę, by te parę % użytkowników, które by przybyło po migracji w Polsce nagle rozwaliło całą infrastrukturę.
Myślę, że by rozwaliło. jeżeli GG Networks sobie rady nie daje momentami, a ma na to ogromną kasiurę, to kto w Polsce by podołał za darmo?
> W Polsce nie czarujmy się analizując statystyki wychodzi na to, że ludzie prędzej przejdą na skype niż na jabbera.
ano właśnie. Jabber jest bardzo niszowy, a nie ma żadnych zalet dla użytkowników GG. Skype ma rozmowy, więc wygrywa. A porzucanie GG dla Jabbera sensu nie ma większego.
> Nie sądzę, by te parę % użytkowników, które by przybyło po migracji w Polsce nagle rozwaliło całą infrastrukturę.
> Myślę, że by rozwaliło. jeżeli GG Networks sobie rady nie daje momentami, a ma na to ogromną kasiurę, to kto w Polsce by podołał za darmo?
Na świecie Jabber jest jakoś bardziej popularny od GG i jakoś nic się nie dzieje z serwerami ;]
@gatto: Bo google – a GTalk to chyba jedyny popularny jabber – ma kase jeszcze wieksza.
Firm?
A jak na razie (empiryczna) stabilność połączenia jabberpl-chrome wynosi u mnie 100%. Bo niby dlaczego coś by nie miało działać?
Chyba że ktoś te serwery wyłączy, na przykład w ramach protestu, jak to już bywało
Wolę wyłączenie jednego z serwerów, niż odcięcie mnie i wszystkich znajomych od głównego źródła komunikacji jakim niestety jest gg. Serwer jabbera zamknięty – zakładam konto na innym i rozmawiam dalej. Wyłączą serwery GG – to już se nie pogadasz.
Ale chodzi o to, że nadal może paść jeden z serwerów, odcinając cię od części znajomych. "Firm" – chodziło mi po prostu o różne organizacje które się zajmują serwerem – niezaleznie od pobudek. I o wiele bardziej prawdopodobne jest wyłączenie jednego serwera z np. 10, niż 1 z 1. To jest 10 różnych adminów, 10 różnych łącz, 10 różnych komputerów… 10 razy większa szansa że coś się popsuje.
Taak, zakładanie kolejnych kont, wręcz genialne… i co, razem ze znajomymi macie po 10 kont i się przełączacie?
Bardzo dużo ludzi ma gmaila, nie zapominajmy o tym.
Bosz, tak jest z mailem i co teraz? koniec swiata?
Ja sam zrezygnowalem z tego protokolu na rzecz jabbera. Jak to mozliwe skoro wiele naszych znajomych ma gg? Otoz warto najblizszym (rodzinie, dziewczynie…) zaoferowac zloty srodek (multikomunikator gg+jabber) na reszte szkoda tracic energii przy przekonywaniu bo to walka z wiatrakami. Nie raz ktos bedzie cos od nas potrzebowal i gdy nas nie uswiadczy wtedy bedzie dobra pora by powiedziec: zainstaluj sobie kopete, aqq czy cos takiego. A jak nie? Trudno jestem offline
"Otoz warto najblizszym (rodzinie, dziewczynie…) zaoferowac zloty srodek (multikomunikator gg+jabber) na reszte szkoda tracic energii przy przekonywaniu"
Jestem niezmiennie pełen podziwu dla właścicieli GG, że są w stanie kogokolwiek utrzymać przy takim szajsie – ale póki są, cóż, nigdy nie robiłem marketingu dla GG, nie będę też robił dla konkurencji.
Naprawdę sądzisz, że Twoi znajomi będą używać kilku komunikatorów naraz, żeby specjalnie się z Tobą skontaktować?
Jeden multikomunikator wystarczy
"Naprawdę sądzisz, że Twoi znajomi będą używać kilku komunikatorów naraz, żeby specjalnie się z Tobą skontaktować?"
Oczywiscie, znam swoja wartosc.
Zrobiłem dokładnie tak ponad 2 lata temu i muszę z zadowoleniem stwierdzić, że roster podniósł poziom moich kontaktów w porównaniu z gg. Jak ktoś chce się ze mną kontaktowac przez jabbera, to ma otwartą dodatkową furtkę poprzez gmail chat. Ja z zapalonymi użytkownikami gg kontaktuję się przez maila lub sim. Naprawdę bez gg jest fajnie i da się żyć, choć bywały chwile, że byłem wyśmiewany przez użytkowników niechlubnego protokołu, ale ignorantami i idiotami się nie dyskutuje.
-Jak nakłonić ludzi ludzi do przerzucania się z gg na jabbera?
-Nazwać ich ignorantami i idiotami.
A cutugno zastanawiał się, kto robi marketing gg, że się ludzie go trzymają…
Całe nieszczęście polega na tym, że w tym kraju komunikator = GG (mówię tu o mentalności poszczególnych członków społeczeństwa). Co najlepsze nie ma to związku z wiekiem, wykształceniem itp. GG jest jak Windows. Masz rację, że trzeba ludziom 'na siłę' instalować multikomy z innymi protokołami (patrz jabber). Najtrudniejsze jest jednak aby przekonać ich do używania innego protokołu zamiast GG – bo tu niestety brakuje nam najzwyczajniej prostych argumentów (powiedziałbym marketingowych – bo nie chcę sprowadzać dyskusji do technicznej przewagi jednego protokołu nad drugim)
O tym, że GG nie działa dowiedziałem się informacją przesłaną przy użyciu Jabbera – siostra przysłała mi zapytanie co się dzieje, bo myślała, że jej transport Jabber-GG padł:)
Masz całkowitą rację. Na tej zasadzie tworzą się synonimy marki – dlatego mówimy rower, walkman, adidasy czy elektroluks, a ostatnio blip. W dodatku, przy całej niechęci do GG, trzeba uczciwie przyznać, że nazwa "Gadu-Gadu" jest znakomita – jest samotłumacząca się, prosta i dobrze się skraca: giegie, gadu, gadulec, itp.
@stronger
Elektroluks to germanizm, jeszcze z czasów Hitlera który obiecywał elektroluks w każdym domu. W Polsce bardziej popularny jest odkurzacz. Rower to również czasy przedwojenne.
"Rower to również czasy przedwojenne."
A dzisiaj co jest? Góral?
Hm, to ja chyba w innym świecie żyję, bo i ja, i moim znajomi, i rodzina – wszyscy mówią rower…
Pewnie chodzi o to, że o ile Adidas do dzisiaj produkuje buty, a Sony do dzisiaj produkuje Walkmany, to żadna z firm nazywających się Rover nie produkuje rowerów od prawie stulecia.
http://en.wikipedia.org/wiki/Rover
Dodać możemy jeszcze ksero od firmy xerox czy guglować od google @el.pescado czy to znaczy, że teraz powinniśmy mówić bicykl zamiast rower bo ktoś przestał już je produkować?
Zgadzam się z prawie każdym z Was powyżej, chodziło mi tylko o zwrócenie uwagi jak marki, nazwy produktów stają się słowami powszednimi. Gadu-Gadu udało się zawłaszczyć znaczenie złowa komunikator i z marketingowego punktu widzenia jest to niebywały sukces. Z tego względu nie liczyłbym na przekonanie szerszej rzeszy użytkowników tego programu. Zamiast tego widzę możliwość "wyhodowania" osobnej grupy zaawanowanych/świadomych internautów – zwolenników Jabbera, i w efekcie ograniczenie wpływu GG tylko do segmentu mało zaawansowanych użytkowników i ewentualnie części segmentu biznesowego.
żyletka
Takie argumenty marketingowe można wyciągnąć na poczekaniu. Powiedzmy, że możemy podać tę sytuację. Tak poza tym, to im bardziej ubzdurany argument, tym lepszy dla przeciętnego użytkownika. Jednak nikogo nie przekonasz, gdyż siła "miliony much tak robią" jest większa niż w przypadku Windows. W przypadku Windows pojawia się tylko te zdanie od nieświadomych użytkowników bez żadnych argumentów, a tutaj nagle staje się to argumentem nie do pobicia. Można oczywiście zachęcić do korzystanie z multikomunikatora.
Jakie korzyści z przejścia?:
- Brak reklam
- Możliwość rozmowy nie tylko z użytkownikami sieci GG
- Sprawdzanie pisowni)dobre, jeśli ktoś nie raczy zmieniać GG na nowszą wersję co pół roku)
- Ikonki kontaktów
- Szyfrowanie rozmów
ad.1 – do osiągnięcia w GG
ad.2 – tzn. z kim i po co ?
ad.3 – do osiągnięcia, poza tym nie każdy potrzebuje
ad.4 – WOW
ad.5 – do osiągnięcia w GG
Szyfrowanie rozmów do osiągnięcia w GG? Piekło zamarza…
tak jak sobie kupisz wersję dla firm to masz szyfrowanie.
Wersja dla firm nie ma wiele wspólnego oprócz nazwy z tym komunikatorem.
A prawdziwe szyfrowanie nie jest osiągalne.
Ad. 1: Ale łamiesz w ten sposób regulamin.
Ad. 2: Choćby z użytkownikami MSN, bardzo popularnym protokołem za granicą.
Ad. 5: Załóżmy, że chcę porozmawiać z kolegą korzystając z szyfrowania. Co muszę zrobić, aby szyfrowanie było?
Problem w nie w żadnych argumentach innych niż "bo wszyscy moi znajomi mają GG". A mają je, bo pozakładali konta przez popularyzacją w Polsce jabbera (nie mówię o osobach wtajemniczonych).
Inna sprawa, że GG było super łatwe: nie decydujesz o niczym, tylko o haśle. Numer zostaje ci nadany, nie musisz wybierać serwera itd, idealne rozwiązanie dla milionów. Do tego nie musisz wybierać klienta, generalnie zakładanie konta w GG to _żaden problem_.
Żeby się o tym przekonać wystarczy popatrzeć na gmaila/gazetę. Ludzie nawet nie wiedząc, że to jabber go używają. Tak samo byłoby z Linuksem, gdyby nie przyznawać się że to Linux, który przecież jest wcielonym szatanem.
> Gadu-Gadu padło
Życzę wszystkim utrzymania tego stanu rzeczy.
Żeby admini itd. GG skończyli pod mostem?
No dobrze — prawie wszystkim.
Nie szkończą, znajdą inną pracę.
Tak, po wczorajszym padu-padu ktokolwiek przyjmie ich z otwartymi zamionami? Dobra, z pominięciem zakonów…
*ramionami… wypadałoby kilka nocy odespać :/
@LV
A skąd wiesz, co się stało ? Może ich datacenter (tj. nie ich, tylko ATMu) zawaliło ?
wczoraj burza była nad zachodnią Polską ^^
@KMelon
Disaster recovery się kłania. Ale w GG pewnie nie wiedzą.
Może już nie wstanie
Słońce zgasło? Trzeba zapalić żarówki!
Taa.. oprócz gg mam jeszcze jabbera tylko co z tego, skoro nikt z moich znajomych z niego nie korzysta ?
A ja się sam zdziwiłem, gdy przechodziłem to rzecywiście nikt nie korzystał, potem zajrzałem do książki adresowej i okazało się, że coraz więcej osób ma gmaila/gazetę. W dodatku mam już kilkunastu znajomych, którzy porzucili gg i są dostępni tylko przez jaba/gmaila. Co na to gadowcy? "No jak możesz nie mieć gadu-gadu?"
ehh, żeby tylko znaleźć stabilny transport.. zarówno jabster jak i jabbim się czasem wieszają. i dobry komunikator.
A wiesz, podaj tutaj swój JID, na pewno ktoś z adwersarzy z chęcią z Toba pokonwersuje.
Kolejny raz w komentarzach zastanawiacie się, dlaczego ludzie nie używają Jabbera. Powiem tak, łatwiej przesiąść się z Windowsa na Linuksa, niż z GG na Jabbera. Jak zmieniasz system musisz mieć tylko trochę determinacji, jak zmieniasz komunikator, czeka cię "walka" ze znajomymi. Wiem, że istnieją ludzie, którym na tyle zależy i mają tyle determinacji, że są w stanie przekonać wszystkich swoich znajomych. Ja jednak do nich nie należę (i większość ludzi raczej też). Przyznaję, Jabber jest lepszy, ale marnie widzę jego szanse "przebicia się".
ja to zrobiłem dość prostę metodą:
Rezygnuję z GG bo tak, jak masz coś pilnego, to pisz przez jabbera (tutaj mój jid), a jak się nie podoba, to mojego maila znasz.
Wszystko w temacie przekonywania społeczeństwa, że jabber jest lepszy. Jest lepszy, bo ja tam jestem. Jak dla kogoś to za mało, to przecież nie mój problem.
Ciekaw jestem co na to twoi znajomi, bo w praktyce siłą na nich wymuszasz używanie Jabbera. Moim zdaniem, nie masz z czego być dumny.
Nie prawda. Dał im kontakt mail-owy. Gdyby byli przeciwni, to by oni zmuszali go siłą do używania GG. Wg. mnie proste.
Wyklaruję o co mi chodzi. Gdyby do mnie ktoś tak napisał, obraziłbym się na niego. Dlatego jestem ciekaw, co na to jego znajomi. Mówiąc wprost – czy go nie olali. Chyba, że jest odludkiem/mizantropem i ma to gdzieś – jego problem. Niech się pochwali skutecznością swojej metody i powie ile osób "przekonał" (czyt. wymusił na nich), a ile do siebie zraził. Druga rzecz, o którą mi chodzi nie ma związku ze skutecznością. Jestem zwolennikiem przekonywania ludzi, a nie wymuszania i manipulowania nimi, żeby robili tak jak ja chcę. Kontakt mailowy? Dobry żart…
@sadi: Obraził?
"Poznajesz kogoś nowego" to podajesz tej osobie telefon, adres e-mail i adres jabber`a. Jeśli spyta o GG to mówisz, że nie masz – Jak nie spyta to nie wspominasz.
Aktualnym znajomym mówisz, że nie będzie cię na GG, bo je "wywalasz".
Gdzie widzisz powód do obrażania?
Powód do obrażenia się znajduje się w tekście szatoksa. Wyobraź sobie, że jakiś twój znajomy odzywa się do ciebie na gg: "Rezygnuję z GG
, jak masz coś pilnego, to pisz przez jabbera (tutaj mój jid),
". Na prawdę przeszedłbyś na Jabbera po takim tekście? Jeśli zrealizuje się to z kulturą i nie stawia się perfidnego ultimatum, to w porządku. Nie zmienia to jednak tego, że IMHO jest to rewelacyjny sposób na własnoręczne odcięcie się od znajomych, a nie na "krzewienie" Jabbera.
Kurde, pomyliłem się przy tagach, w takich chwilach przydałaby się edycja komentarzy…
"Kontakt mailowy? Dobry żart…"
LMAO, kontakt przez Gadu-Gadu? Nie rozśmieszaj
Sadi: "bo tak" to skrócona wersja "nie podaje powodów, bo wiem, że i tak was to nie obchodzi"
I jest trochę ludzi, z którymi piszę. Tak, również mailem.
A uprzedzając Twoje następne pytania:
Tak, wiem, że jestem dziwny.
Nie, nie przeszkadza mi to.
Jak chcesz wiedzieć coś jeszcze, to śmiało pisz na amlkOnN6YXRveEBqYWJiZXIuYXN0ZXIucGwK
I ile osób tak przekonałeś? Czy po prostu piszą na maila?
Kogoś przekonałem. Reszta pisze maile.
Generalnie people@gmail.com nie robią problemów.
A już w ogóle szczytem było, jak kumpela chciała mój numer gg. Odpowiedziałem oczywiście że nie mam, ale mogę jej podać maila lub jabbera, na co ona zaskoczona trzasnęła koparą o podłogę i bez jakichkolwiek protestów dała mi swój jid. I to był ten moment, w którym ja trzasnąłem koparą o podłogę. Jabber i humanistka? O_o Jaki ten świat mały…
GG już działa.. współczuje wszystkim wyznawcom jabbera
GG już działa….
…. sukces?
no i… dziala
ciekawe czy tak samo dziala ich MVNO… ponoc tez juz mieli dzisiaj awarie
Przeczytałeś tego newsa?
Niestety ale Jabber wszedł za późno zeby wykroić swój kawalek komunikacyjnego tortu. Ostatni sukces na tym polu miał Skype. Nawet, zeby serwery GG padły nawet na tydzień to ludzie predzej odpalą zakurzony Skype niz poszukają Jabbera.
Niekoniecznie, ja od dawna z osobami "nie korzystającymi z Jabbera" rozmawiam przez Gtalk. Tzn oni używają GTalk, a ja Psi
Jabber to już nie niestabilne "niczyje" serwery typu jabberpl.org czy chrome.pl. To też nie tylko Googe z GTalkiem, czy nawet inne strony korzystające z technologii na G (gazete.pl, fotka.pl, etc), ale też np. Wirtualna Polska ze swoim komunikatorem.
Jabber (a dokładnie XMPP) ma ciągle wielkie szanse stać sie międzynarodowym standardem w komunikacji natychmiastowej. Niedługo jeszcze Facebook Chat będzie skorzystał z Jabbera. AIM dogadał się już też z Google.
Co zostanie? MSN, może Yahoo! no i dwa rodzynki: GG w Polsce i QQ w Chinach. Kto kogo wykończy pozostaje sprawą otwartą, ale stawiam raczej na Jabbera — otwartość to potężna broń.
Przyznam, że niezbyt interesuje sie Jabberem (może ogólnie komunikatorami ostatnimi czasy). Ale skoro piszesz, że Facebook chce z niego skorzystać to faktycznie jest to jakaś droga poprzez portale społecznościowe i szansa na spopularyzowanie. Nie można zapominać o ICQ, który chyba wciąz jest popularny na świecie.
ICQ i AIM to defacto jedna sieć.
Hmm, właśnie chciałem się zainteresować Jabberem. Wchodzę na stronę jabberpl.org i mam "Firefox nie może nawiązać połączenia z serwerem http://www.jabberpl.org."
Zemsta?
Nie, po prostu strony polskiego Jabbera nie ma tak naprawdę, działa tylko forum.
Ale to o niczym nie świadczy – ostatecznie serwerów nie utrzymuje jakaś mityczna "polska społeczność", ale po prostu właściciele serwerów. Ot co.
Dzięki za wyjaśnienie.
" po prostu strony polskiego Jabbera nie ma tak naprawdę, działa tylko forum."
Buhahahahahahahahahahaha
I jeszcze się ktoś zastanawia dlaczego używa tego jakiś promil polskich użytkowników sieci?
Kilka lat temu próbowałem tego używać. Nie dało się. Widzę, że od tamtego czasu niewiele się poprawiło.
LMAO zaelocie, LMAO
Jedyny jabber jaki uznaję to jabber od google? Dlaczego? Bo przynajmniej będzie działał dopóki google będzie istaniło. A te inne pseudo serwerki? Szkoda gadać. Ja używam jabbera od 2 lat ale z chęcią bym wrócił do padu-padu, bo poza 3 osobami nie ma z kim rozmawiać, jeśli tylko miało by szyfrowanie, za gg pro nie uśmiecha mi się płacić 10zł miesięcznie.
E-mail`a też tylko od google uznajesz?
?
Od siebie dodam, że 2 dni temu koło 7 rano też były niezłe cyrki-można się było zalogować na zupełnie losowe konto(i w dodatku za każdym razem inne), tak jakby numer UIN przestał być powiązany z resztą danych.
Widzę tu ogólna paranoję… Gadu padło, trzeba newsa napisać i od razu zjechać za stabilność. Co najlepsze, jako złoty środek na ten stan rzeczy podaje się serwery jabbera w polskim wydaniu:D które chyba częściej nie działają niż samo gadu. A to admin się na wszystkich obrazi i wyłączy serwery, albo co innego się posypie (oczywiście z winy administratora).
Wiem, że mogę założyć swój serwer jabbera i być sam sobie administratorem, ale to nie o to chodzi. Gadu-gadu to szajs, ale najlepszy jaki widziałem (spowodowane to jest _WIELOMA_ czynnikami).
GG to doskonały przykład na udany biznes, który chciało kilku dużych graczy w Polsce skopiować i też zarobić. Efekt był raczej średni. Ja bym raczej pogratulował GG pozycji w której komunikator milionom kojarzy się przede wszystkim z GG.
Marudzenie, że raz na ruski rok coś się zepsuje jest śmieszne. Każdemu dokładnie każdemu nawet największym z obojętnie jak rozproszonym środowiskiem odpornym na awarie, mimo wszystko się one zdarzają. Nie ma systemów doskonałym odpornych na wszystkie możliwe błędy człowieka. Nie wszystko można przewidzieć.
Uszczęśliwianie ludzi na siłę też jest dziwne. Co z tego że ktoś uważa, że xmpp jest lepsze. Może ma racje, ale skoro przeciętnemu użytkownikowi wystarcza w zupełności GG, to po co go uszczęśliwiać na siłę ? Bo to wolny protokół ? No i co z tego, kupa ludzi ma to głęboko w 4 literach czy to wolny protokół czy zamknięty(przynajmniej w sensie autorskim). Dla nich się liczy czy działa czy nie. A jak awaria im się zdarzy przez kilka godzin raz na rok to dalej jest SLA na poziomie 99% więc pewnie nikt się tym faktem nie przejmie.
Robienie sensacji z faktu, że zdarzyła się awaria GG jest co najmniej szukaniem taniej sensacji.
A ja używam GG ze względu na świetny komunikator EKG, który:
1) umożliwia łatwe szyfrowanie rozmów klient-klient, kompatybilne z PowerGG pod Windows (dzięki temu z większością znajomych mam rozmowy szyfrowane)
2) jest jak klient IRC – irssi, który lubię
Do Jabbera nie znalazłem równie dobrego i prostego w użyciu klienta na konsolę (ekg2, kiedy ostatnio testowałem, działało słabo)
Sprawdź fincha.
Hehe
Ja używam GG ze względu na świetny komunikator kadu.
GG muszę mieć ze względu na większość znajomych, a innych popularnych multikomunikatorów jakoś nie potrafię ogarnąć, szczególnie robią się mało wygodne gdy używa się więcej niż jednego protokołu albo transportów. Na plus wyróżnia się trochę tlen, ale wiadomo
Zobaczymy, jak to będzie gdy obsługa jabbera wejdzie do stabilnej wersji kadu.
Mi najbardziej doskwiera brak możliwości wysyłania SMS-ów przez bramki operatorów z poziomu komnikatora(używam Pidgina). Poleci ktoś może jakiś multikomunikator (GG+Jabber+MSN) posiadający taką funkcjonalność?
Każdy komunikator jabbera i odpowiednie transporty (do GG, MSN, Yahoo i SMS) po stronie serwera
Nie wiem dokładnie, bramek SMS nie używam od daaawna, ale pamiętam, że niektóre miały, wystarczy zainstalować jakiegokolwiek klienta Jabbera, zalogować się na jakiekolwiek konto na jakimkolwiek serwerze i przeglądać usługi na *innych* serwerach.
Hipolit.X powinien Ci pasować AQQ. Możesz wysyłać smsy przez bramki, ma klienta GG i Jabbera. MSN chyba też. Ewentualnie perlingo (czy jakoś tak), ale tylko na tel. komórkowe.
AQQ poza tym ma akceptowalny wygląd dla przeciętnego użytkownika gg. Więc fakt że nie mamy gg wcale nie musi skutkować brakiem możliwośći kontaktu z innymi. Sam zamiast marudzić innym o jaberze, mówie zeby spróbowali aqq. Wtedy już ich nie obchodzi że ja używam Psi czy Kopete. Dla nich to troszkę inna wersja GaduGadu, a ja jestem kolejnym kontaktem "gg".
Dzięki za radę, ale to AQQ, z tego co widzę, działa jedynie pod Windowsem, a tego w domu nie używam od kilku ładnych lat. Nie ma zatem jakiegoś sensownego klienta dla Linuksa?
Na serwerze jabbim.pl mają transporty sms, obadaj sobie.
http://wstaw.org/images/free/2009/05/22/576d2bad8…
Cuś nie działają. Mi Gajim odpowiada: "Pod wpisanym adresem nie ma żadnych usług lub one nie odpowiadają. Sprawdź adres i spróbuj ponownie." Korzystam z Gtalka, mam transport GG z uaznia.net i działa dobrze…
Chyba na odwrót miało być, co?
A czy przypadkiem 1 kwietnia (czyli ostatnio, jak by nie patrzeć), nie odpalili portalu?
http://di.com.pl/news/26210,0,Gadu-Gadu_-_nowy_po…
ludzie!!! dajcie sobie spokój, innym nie przegada, zeby uzywali cos innego niz gg. niech sobie uzywają nawet gołębi do przesylania wiadomosci. uzywajcie to co wam pasuje. jak innym to nie odpowiada to przeciez jeszcze telefon mają.
Czy w tytule nie brakuje (między słowami) słowa "to"?
wiem wiem prymitywny żarcik…
Nie no ludzie… Wiadomość dnia – GG padło? Chyba sobie ktoś robi jaja… cóż to za niezwykle ważna wiadomość w świecie IT… Żal normalnie
No cóż. Padu Padu to lider rynku komunikatorów internetowych w Polsce – jak nie prymierzając Windows NT będący liderem rynku systemów operacyjnych na PC.
rano odbilem sobie na mobilnym a teraz juz dziala normalnie, wiec jest git:)
Jeszcze polchat padł, bo też jest obsługiwany przez gg…
Może jestem staroświecki, ale ja po prostu komunikatorów nie używam. Kiedyś byłem fanatykiem Psi i Jabbera (około 1999-2005, właściwie za czasów gdy był Mandrake a nie Mandriva), ale teraz tego po prostu nie potrzebuję. _Nikt_ z moich znajomych nie używa Jabbera tylko Tlena, Konnekta czy inne GG, więc oprócz czatowego pisania nic więcej nie można uzyskać z takiej konwersacji.
Mam telefon w VoIP: dzwonię za darmo w sieci, czyli do rodziców i dwójki najbliższych przyjaciół, a jak mam już gdzieś indziej zadzwonić, to płacę od 7 do 89gr za minutę (włączając w to telefony za granicę). Po prostu wszyscy moi rozmówcy przesiedli się na VoIP i tyle, a tam można sobie i telekonferencję z video urządzić…
Może to tylko ja jestem dziwny, bo nie lubię klepać bzdetów do innych, nie piszę sms-ów i jak coś dostanę, to po prostu oddzwaniam i tyle. Dla mnie liczy się uzyskanie kontaktu z inną osobą, czyli mam do ludzi numery telefonów.
Ale jak na wstępie mówiłem, może staroświecki jestem. Cała ta histeria wokół komunikatorów wydaje mi się bezasadna – i tak większość ludzi używa połączeń video-głosowych, chociażby przez Skype'a. No chyba, że ktoś chce kogoś "wyrwać" na "randkę", to wtedy używa się niezobowiązującego klepania w klawiaturęna GG (ale i tak nie trzeba do tego Jabbera) .
Szczerze to znam więcej ludzi piszących przez GG niż używających Skype. I większość tych, których znam zdecydowanie preferuje GG niż Skype jeśli idzie o mniej zobowiązujące rozmowy.
No to własnie mówię, że niezobowi,ązujące rozmowy są na GG, ale jak chce się z kims pogadać, to się po prostu dzwoni (w ten czy inny sposób).
Sorki za literówki, nie trafiam w guziki na brytyjskiej klawiaturze.
Bez przesady! … Uklad klawiszy jest taki sam!
, zmienia sie tylko @, bodaj i dwa inne mniej funkcjonalne … literki jak byly tak sa.
Taka malutka prośba – nigdy nie rozumiałem tej legendardnej niezawodności jabbera, mógłby mnie ktoś oświecić? Sieć jak taka działa, ale dla konkretnego użytkownika wielkiej różnicy nie ma, gdy jego serwer padnie, posiadanie zaś kont na n serwerach jest chyba uciążliwe tak dla niego jak dla i jego znajomych?
*legendardnej, *jako… wyśpię się PO śmierci.
*legendarnej, wtf!?
Użytkownik jabbera może być jednocześnie na kilku serwerach. Daje to możliwość, że zawsze będzie >>osiągalny<<
Tak, pod różnymi JID… czego efektem jest to, że cały cyrk z autoryzacją jest nieprzyjemny dla wszystkich. Kończy się trzymaniem kilku kontaktów dla każdej osoby na liście.
Pozwolę sobie nieco potrolować i wypowiem się na temat wyższości komunikatorów scentralizowanych bądź zdecentralozowanych. Oba rozwiązania mają rzecz jasna szereg plusów i minusów – w naturze jednak bardzo ciężko postawić jajko na czubku szpilki tak by nie spadło w którąś stronę – słowem, nie ma bata – coś musi być lepsze, a coś gorsze. Nie będzie raczej doktrynizmem powiedzieć że system rozproszony jest z definicji lepszy (chyba że ktoś uważa że doktrynistami są nitki DNA, Bóg, kosmos, etc.).
Zawsze wiadomo że jeśli mamy system rozproszony np. wielu osobników to wiadomo że jest większe prawdopodobieństwo że któryś z nich się nam rozchoruje… a niech zdycha. Trudno przetrwają najsilniejsi – nie działa ci skrzynka na interii – zakładasz sobie na gmailu i nadal możesz rozmawiać z resztą sieci – nie jesteś uzależniony od jednej firmy – patrz GG. Kolejnym przykładem systemu rozproszonego jest sieć WWW. Nie działa? Szkoda – nie zarobi, nie skorzystamy akurat z tej jednej strony, pójdziemy do konkurencji.
Spam? Zawsze będzie – tak samo jak zawsze będą łamane zabezpieczenia, niezależnie od tego czy soft stworzony zostanie przez MS, rząd czy domorosłego hakera – nie liczy się więc to zbytnio podczas rozmowy tak długo jak nie zaczniemy się zastanawiać nad możliwościami przyśpieszenia procedury wykrywania i łatania luk (np. przez otwarcie źródeł dla wszystkich).
I’m impressed, I ought to say. Actually hardly ever before do I encounter a blog page that is both equally educative and entertaining, and let me tell you, you might have hit the nail on the head. Your thought is outstanding; the situation is something that not sufficient persons are speaking intelligently about. I am quite blissful that I stumbled through this in my look for a single point referring to this