GeForce GTX 280 będzie potrzebować zasilacza minimum 550 wat?
- Dodano: 9 czerwca 2008
- Wprowadził: Kas
- Komentarze: 38
17 czerwca nastąpi premiera nowej karty graficznej GeForce GTX 280. Jak donoszą serwisy internetowe wymagany będzie zasilacz o mocy minimum 550 wat.
Karta będzie korzystać z nowego procesora graficznego wykonane w procesie technologicznym 65 nanometrów. Układ nosi oznaczenie GT200 i dysponuje 240 procesorami strumieniowymi (SPU). Procesor oferuje natywne wsparcie dla magistrali PCI-Express 2.0, API DirectX 10.1 oraz Open GL 2.1. Dodatkowo zaimplementowano technologię sprzętowego dekodowania kodeków H.264 i X.264 znaną jako PureVideo HD.

Referencyjna karta będzie wyposażona w 1 GB pamięci GDDR 3 połączonej szyną 512 bitów z procesorem graficznym. Media internetowe donoszą, że karta będzie korzystać z dwóch dodatkowych złącz zasilających PCI-Express (6 i 8 pinów). Urządzenie będzie wymagało, do poprawnej pracy, zasilacza o mocy minimum 550 Watów. Osoby planujące korzystać z rozwiązania potrójnego SLI będą musiały zamontować PSU o mocy przekraczającej 1 000 watów.
Czy szykuje się powtórka ze słynnych „suszarek” GeForce 5900 XT?
Więcej informacji: http://www.tcmagazine.com/comments.php?s...02&catid=6
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
38 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Paranoja
dochodzimy do sciany?
… i robimy "baranka" XD
Swego czasu wszyscy narzekali na AMD/ATI że jeden z Radeonów (chyba HD 2900) może brać nawet 250 wat,a tu widać że nVidia nie pozostaje w tyle.
BTW na to się nazywa uniwersalna karta http://www.youtube.com/watch?v=EdExkuvGySE
Nie dawno tyle się pisało i mówiło o oszczędnym, cichym i ekologicznym sprzęcie. Jak widać rozsądek swoje, a dziki pęd do maksymalnej wydajności za wszelką cenę swoje.
Obecna sytuacja w kartach graficznych przypomina mi to co było jeszcze nie tak dawno w procesorach (w czasach Pentium 4 i Pentium D): jednordzeniowe układy o bardzo wysokich częstotliwościach i zapotrzebowaniu na prąd. Potem jednak pojawiły się C2D: dwurdzeniowe układy o znacznie większej wydajności i mniejszym poboże mocy.
Oby tu stało się tak samo…
Karty graficzne maja wiele potokow przetwarzanai, wiec po co pchac w to wielordzeniowosc? Zmniejszenie wymiaru technologicznego sluzy zmniejszeniu zapotrzebowania na prad, dodatkowo jest wiele technologi jak SOI, ktore temu sluza, wiec jest jeszcze duze pole do popisu dla jednordzeniowcow.
Nie chodzi mi o wielordzeniowość. Chodzi mi tylko o to że to co jest teraz przypomina mi tamtą sytuację i mam nadzieje że zmieni się ona tak jak wtedy. Nie wnikam w to jakim sposobem
sugerujesz ze nie wiadomo po co technologie SLI wymyslono?
A SLI niby jak działa? co prawda wydajnośc nie wzrasta dwukrorotnie, ale okolo 15-40% (zalezy od sprzetu i aplikacji),
Jest też na rynku kilka kart dwuprocesorowych (to tak jakby 2 karty połączone w SLI na jednej płytce) – nvida 9800 gx2, 880 gx2, ati 3870 X2. Do tego można je łączyć w SLI (A teoretycznie nawet w 3x SLI – nie wiem czy sterowniki już to obsługują). Czyli teoretycznie możemy mieć 6 kart graficznych w kompie (3x 3waySLI)!!
w przypadku AMD/ATI i płycie z obsługą CrossFire X mamy możliwość podłączenia nawet 4 kart graficznych.
A co do 6 kart (a raczej GPU) to nie jest chyba tak różowo. Zresztą po co komu to skoro nie ma programów/gier wykorzystujących to baa nawet niewiele jest co wykorzystuje GPU x2.
Techonologis SLI słóży do dodatkowego zwielokrotnienia ilosci tych potokow, jakbys mial w chipie tyle samo potokow to nie musial bys ich laczyc za pomoca sli.
Jeśli chodzi o zapotrzebowanie na prąd (i w konsekwencji również "grzanie się") procesorów, to kluczowe było zmniejszenie wymiaru technologicznego. Na logikę, wielordzeniowość podnosi zużycie prądu, ze względu na pakowanie do procesora wielu dodatkowych podukładów, które trzeba przecież zasilać – co zresztą pięknie widać, jak się porównuje zużycie energii C2D 2-rdzeniowych i 4-rdzeniowych. Myślę, że jakby chcieli, to mogliby dalej żyłować procesory, ale po co? Już od ładnych kilku lat wydajność procesora ma drugorzędne znaczenie, jeśli chodzi o wydajność całego komputera. Znacznie ważniejszy jest choćby RAM (i tu też znacznie ważniejsze jest "ile?", od tego "jak szybki?"). Kartom graficznym natomiast nie wróżyłbym szybkiego zaprzestania żyłowania, przynajmniej dopóki gry nie zaczną renderować fotorealistycznej grafiki. Co do podawanych wymagań na moc nowszych kart, to sądzę, że w wielu przypadkach są one mocno na wyrost. Czyżby ktoś "wspomagał" producentów zasilaczy?
Albo robił konkurencję producentom grzałek?
@sadi zauważ ze gry to nie wszystko i gdyby przyspieszyc jeden rdzen wielokrotnie mozna by osiagnac wieksze wydajnosci super komputerow, co sluzylo by wykonywaniu precyzyjniejszych obliczen majacych na celu zaglade atomowa ludzkosci(obecnie najszybszy superkomputer do tego sluzy) lub symulacji dzialania nowych metod, lepszego wspomagania lotow kosmicznych itp.
Nikt nie powiedział, że do superkomputerów trzeba pakować "desktopowe" procesory. Inna sprawa, że obecna tendencja, to raczej stawianie na macierze obliczeniowe. Dobry specjalista potrafi podzielić skomplikowane zadanie obliczeniowe na wiele współpracujących komputerów, które są znacznie tańsze, niż jeden POTĘŻNY. Poza tym superkomputery są budowane na zamówienie – wtedy również można je wyżyłować (czyt. podkręcić)
Są jednak zadania prawie niemożliwe do przeniesienia na wiele rdzeni i takie kiedy jest to opłacalne tylko do obliczeń bardzo dużych układów (inaczej komunikacja między rdzeniowa 'zabija' sens takich zadań).
Do niektórych zadań nieodzowny jest jeden, ale szybki, procesor.
@sadi – na logikę może podnosi, ale wydaje mi się że w rzeczywistości obniża. Po prostu zapotrzebowanie na energię rośnie nieliniowo w stosunku do częstotliwości. Plus trzeba podnieść napięcie żeby podnieść częstotliwość – to także ma wpływ.
A jeśli chodzi o żyłowanie – realistyczna grafika wymaga niestety też sporo od procesorów – bez tego będziesz miał fotorealistyczny pokaz slajdów – albo ładnie wyglądające postacie widzące przez krzaki i poruszające się w dziwny sposób, półmetrowe murki na które nie możesz się wspiąć itp.
Nie żyłowanie procesorów nie oznacza kompletnego zastoju w ich rozwoju! Wiadomo, że nie wszystko w grach zależy od karty graficznej, nie mniej z pewnością zależy od niej ZNACZNIE więcej, niż od procesora. Po prostu w typowych zastosowaniach komputerów (wliczając multimedia i gry), nie warto inwestować w superwydajny procesor, zwłaszcza kosztem innych podzespołów.
Więcej rdzeni = większe zużycie prądu, kropka. Nie rozumiem twojego pokrętnego sposobu wyjaśnienia, że może być na odwrót (wygląda to, jakbyś mówił o czymś zupełnie innym). Żeby zwiększyć częstotliwość trzeba zwiększyć napięcie, owszem, ale to taki raczej overclockerski sposób myślenia
Bo napięcia na kolejnych seriach procesorów cały czas spadają i to jest konsekwencja zmniejszania wymiaru technologicznego (zapobieganie przebiciom wewnątrz układu, z czym na marginesie Intel miał problemy nie tak dawno temu).
Nie rozumiem. "Bo napięcia na kolejnych seriach procesorów cały czas spadają i to jest konsekwencja zmniejszania wymiaru technologicznego" – co to przeszkadza przy wielu rdzeniach? Najprostrzy przykład – procesor Tile64 – zobacz sobie jego wydajność i pobór mocy (bo chyba mówimy o stosunku moc/wydajność ew odwrotnie? – jesli nie to w pełni się z tobą zgadzam – dwa rdzenie pobierają dwa razy więcej mocy niż jeden).
http://www.elektronikab2b.pl/content/view/2141/10…
a konkretnie rysunek: http://www.elektronikab2b.pl/images/stories/Elekt…
Całkiem inną sprawą jest to, że wielordzeniowego procka będziemy marnować korzystając z jednowątkowej aplikacji.
Napisałem odpowiedź, ale fitr antyspamowy ją wyciął a nie chce mi się pisać wszystkieog jeszcze raz. Zobacz sobie Tile64 – ile ma rdzeni, jaką moc pobiera i jaką ma wydajność. Kropka.
nie jestem pewien, ale chyba AMD/ATI zaczyna stosować (przynajmniej zapowiada od pewnego czasu) podobną politykę jeśli chodzi o najwydajniejsze karty. Zamiast tworzyć wielki prądożerny układ graficzny jej najwydajniejszy układ ma mieć dwa (w przyszłości więcej) GPU w jednym, do tego Hybrid CrossFir i mamy niski pobór prądu gdy normalnie pracujemy i dużo FPS gdy gramy.
"dwurdzeniowe układy o znacznie większej wydajności i mniejszym poboże mocy" – po pierwsze "poborze", po drugie, wydajność nie jest ZNACZNIE większa, nie jest nawet dwa razy większa na prockach dwurdzeniowych, po prostu są na tyle szybsze od jednordzeniowych, że marketingowcy mogli przekonać ludzi, że są super-hiper i trzeba je kupić.
Myk tkwi w optymaliacji – dobrze napisany program wyciśnie kilkukrotnie więcej mocy z cpu kilkurdzeniowego niż z 1 rdzeniowego. Szybki przykład z życia wzięty – recode płytki dvd9 na dvd5, 1 core 3000 pod windą, czas ~3-5 h, 2 core 2×2100 na lin, czas ~15-20 minut
Wiekszej bzdury nie slyszalem. Perpetum mobile czy jak? Roznica, ktora przytaczasz napewno ma inne podloze jak np. szybkosc ramu, szybkosc magistrali, implementacji algorytmu albo algorytmu planisty w jadrze.
Zgadzam sie Cyber Killer nie ma zadnych podstaw informatyki.
Hmm jak mikrofalówka..
gamerzy ze zbyt dużą ilością forsy i tak na to pójdą.
ja wole jednak swoją, pasywnie chłodzoną kartę ati x1300. rakieta to nie jest, ale mi w zupełności wystarcza.
Szkoda tylko, że ATI
Właściciel Radeona 9800pro, Sadi
Na pewno producenci kart graficznych zmądrzeją. AMD już zrozumiało, że dla większości kupujących duże znaczenie ma pobór mocy i głośność. Seria HD 3xxx jest dużo bardziej energooszczędna i cichsza niż poprzednia 2xxx.
to ciekawe, ze karta jest wykonana w technologii 65nm
karty z serii 9xxx były w 55nm dzieki czemu mniej sie grzały, jadły mniej prądu, i przy okazji lepiej się kręciły
To i tak tylko graczom bedzie potrzebne. Tylko glupi by kupil taka karte do domu, przeciez to miesiecznie potrafi nabic niezla kase za prad. Ale znajac zycie frajerow nie brakuje, pojdzie taki do sklepu i mu wcisna. Zreszta ta karta strasznie malo ekologiczna jest jak tyle pradu ciagnie. Nvidia powinna sie wstydzic za ta karte, napewno daloby sie zaoszczedzic 3/4 tej energii tylko firma ma to gdzies i zalezy jej na kasie. Dziwi mnie tylko to, ze ja jako nie gracz nie moge sobie kupic taniej karty graficznej za 30 zl, tylko musze przy zakupie nowego komputera wydawac kase na karte z ktorej mozliwosci i tak nie bede korzystal. Dobrze, ze jeszcze sprzedaja zintegrowane plyty glowne to mozna troche kasy na tym zaoszczedzic ale nie zawsze taka plyta glowna jest dopasowana do tego co potrzebujemy.
Jaka zla ta firma, zalezy jej na kasie!
A skoro da sie te 3/4 energii zaoszczedzic to pokaz jak, bo widze, zes specjalista w tej dziedzinie.
Dlatego zawsze stawiam na AMD
0,5kW to nie tak mało
8 moich laptopów bym tym zasilił
Fajne. Druga taka karta (SLI) i ciągnie tyle co mikrofalówka. Potem to oczywiście idzie w ciepło. Ciekawe, czy mógłbym upiec kaczkę w takim komputerze?
połóż na teflonowej patelni, zalej olejem i wrzucaj frytki XD
"Osoby planujące korzystać z rozwiązania potrójnego SLI będą musiały zamontować PSU o mocy przekraczającej 1 000 watów."
Paranoja.
Owszem nowe gry kuszą swoim wyglądem, chciałoby się w nie zagrać, ale stop! Mam dać 3000 zł na modernizację sprzętu i dodatkowo płacić 1000 zł miesięcznie za prąd ?! A przecież z roku na rok układy będą coraz bardziej prądożerne, mimo zastosowania cieńszych ścieżek i innych "niby zmniejszających pobór prądu" chwytów.
Chętnie zmodernizuje sobie sprzęt, ale przed tym kupie baterie słoneczne do zasilania kompa, bo nie zamierzam paść finansowo z powodu kompa…