Gigantyczny błąd Mac OS X – Snow Leopard usuwa wszystkie dane!
- Dodano: 13 October 2009
- Wprowadził: saint
- Komentarze: 37
Wychwalany przez ekspertów system Snow Leopard zawodzi! Okazało się, że użytkownicy, którzy od jakiegoś czasu tracą wszystkie swoje dane nie robią tego przez głupi przypadek.
Nie wiadomo co jest przyczyną znikania danych użytkowników, ale prawdopodobne jest, że chodzi o niedopracowanie systemu operacyjnego Apple.
Sytuację, w której tracimy dane z komputera każdy może spróbować dość łatwo odtworzyć. Wystarczy zalogować się na chwilę na konto gościa, a następnie przelogować z powrotem na własne konto. Może się okazać, że konto zostało zupełnie zresetowane, a wszystkie dane wyczyszczone. Katalog domowy „/Users/username” nadal istnieje, ale jest zupełnie pusty!
Sytuacja wprawdzie pojawia się tylko w niektórych przypadkach, ale wszystkim radzimy zrobić kopię zapasową swoich danych przechowywanych na komputerze z systemem Snow Leopard, do wyjaśnienie sprawy. Przezorny zawsze ubezpieczony.
Nieco przeedytowałem niusa bo był niestety wybitnie nieobiektywny — michuk
Więcej informacji: http://iblog.pl/2009/10/13/gigantyczny-b...tkie-dane/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
37 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
No co wy? Przecież to tak miało być, to jest bardzo przydatna każdemu makowcowi funkcja, zapewne ją często używają i nie wyobrażają sobie że w innych systemach tego nie ma…
Ha! A windziarze i linuksowcy to sobie muszą dyski formatować! Przecież to takie niewygodne, zajmuje dużo czasu i w ogóle jest już niemodne.
Pff. <code>rm -rf /*</code> i po sprawie. A wy musicie w jakieś logowania się bawić…
Komenda spoko
Testowałem na wirtualnej maszynie
W zasadzie nawet po skasowaniu wszystkiego co się da system ciągle działa
W sumie jakby się uprzeć to możnaby pewnie przywrócić system bez uprzedniego wyłączania go
(tak sądzę)
Co do tego błedu w Snow Leopard to jest aż dziwne, stworzyli nową? funkcję i nawet nie przetestowali??!!
No ładnie.
Może przedestowali, ale aby błąd odtworzyć potrzeba czego więcej niż jedynie przelogowania się na "Gościa"
Przecież oprogramowanie Apple powstaje od zewnątrz do środka (najpierw projektuje się GUI, potem myśli się co to GUI będzie robić a na końcu myśli się JAK to będzie działać)
@Bender: byłoby z tym trochę zabawy, ale dałoby się
zdarzyło mi się kiedyś wywalić pół systemu ( chyba tylko /boot i /home zostały, bo były na innych partycjach i udało się jeszcze wszystko odtworzyć ( haczyk w tym, że programy które były uruchomione w czasie kasowania działają dalej, ale żadnych nowych już sie nie daje uruchomić
@maciek
A tam od razu od zewnątrz,przecież i tak wszystko idzie pod to samo kopyto, to nie to co konfigurowalność Gnome czy KDE
Mnie w MAC OS X najbardziej wkurzały wielkości przycisków minimalizujących/zamykających okienko w górnym prawym rogu i generalnie jakoś nie miałem takiego feelingu że to ja kontroluję ten system, dużo jest pochowane przed użytkownikiem, może dlatego jest więcej użytkowników Apple niż Linuksa
W Linuksie (szerzej: wszystkich systemach po za Apple) aplikacje robi się od środka do zewnątrz (najpierw implementujesz algorytmy, potem zastanawiasz się po co to robisz a na końcu dodajesz UI… niezaprojektowane) – tak samo źle, bo niby powinno się zaczynać od punktu środkowego.
Pfiii… ja mam na stałe alias rm rm -rf, więc wystarczy rm / (kiedyś nawet z pomiomu roota zrobiłem rm / home/cos_tam_dalej …)
Ja sobie spaczowałem jądro, że kiedy robię "eject /dev/sda", to dysk twardy sam wylatuje z obudowy.
Z Ciekawości się zapytam , kto z was udanie zainstalował Leoparda lub Snow Leoparda na zwykłym PC ?
instalowałem jakiś czas temu. wszystko działa poza s-video (to akurat nikomu nie działa z tego co widzę na forum osx86.org.pl)
trzeba było dograć tylko kilka nieoficjalnych patchy (tzw. kextów) np. do obsługi klawiatury ps/2, oraz włączyć odpowiednio w biosie ustawić ehci oraz wyłączyć(albo włączyć – nie pamiętam) tryb kompatybilności sata. nawet jako zupełny laik w tym temacie, nie miałem większych problemów.
sprzęt: intel dualcore 2160, asus p5ld2-se, 2gbddr, nvidia 8500gt.
A jest jakaś miła (na jeden dysk, bez 8GB pendrive'a i działającej instalacji 10.5) metoda instalacji 10.6 na PC?
Aż zdrętwiałem ze strachu przed moim MacBookiem, na którym raptem co zaktualizowałem system do świeżutkiego Snow Leoparda. Natychmiast zacząłem robić zapasową kopię, drżąc przy tym, żeby mi jakieś dane znienacka nie zniknęły pochłonięte przez pazernego "gościa". Uff, udało się. Teraz spokojnie, bez nerwów przelogowuję się na konto Gościa. I co? I nic! Wracam na swoje konto, sprawdzam katalogi, pliki, ustawienia. Nie, nic nie zginęło. Wszystko elegancko na swoim miejscu, działa bez zarzutu, gra i buczy.
Hola, zaraz – to gdzie ta katastrofa ogłoszona przez kolesia o wdzięcznym nicku "saint". Przecież chyba nie kłamie pisząc w szanowanym serwisie, na pewno sprawdził info u źródła?
Ja sprawdzam: Apple acknowledges Snow Leopard data loss issue
Jednak rzetelność sainta i jego pasja w tropieniu słabości MacOSX nie daje mi spokoju. Przecież ktoś taki nie może się mylić!!! W akcie desperacji sam niszczę swoje zasoby i już z czystym sumieniem, zgodnie z zaleceniami odtwarzam je cierpliwie z kopii zapasowej. Ten MacoSX to jednak g…wno…
Zajrzałem na stronę źródłową, no i piszą "It doesn't appear to be a widespread problem–there are fewer than 100 posts" – co oznacza, że nie każdemu może udać się odtworzenie usuwania zawartości katalogu domowego. Co nie oznacza, że "szczęśliwcy" będą zadowoleni, że im się udało. Do "szczęśliwców", jak widać, nie należysz. To chyba lepiej, nieprawdaż?
Pewnie za jakiś czas Jabłkowym uda się znaleźć przyczynę błędu (może nawet ją już mają) a za jeszcze kolejny kawałek czasu będzie łatka na system. Wtedy będzie można pogadać co i jak.
Ciekawe czy o błędzie w Linuksie saint też pisałby z takim zapałem i dramatyzmem? Rozumiem, że można nie przepadać za OS X ale powinno się to zostawić na swojego blogaska, a nie dawać upust swojej niechęci na portalu newsowym.
Bład to błąd, naprawią. Przecież wszyscy robimy backupy, prawda?
ludzie dzielą się na ludzi robiących backupy i na ludzi, którzy…
… będą robić backupy
dokładnie, a wyżej zapomniałem dać ";)" na końcu
No nie wiem. Jeśli po moim GNU/Linuksie oczekuję, że niczego mi nie skasuje, to tym bardziej bym tego oczekiwał po Maku. A Mak przecież jest w domyśle dla wszystkich, nawet bardzo niezaznajomionych z komputerami i nigdy nie robiących kopii…
Błąd: po to inżynierowie i designerzy Apple tak się starali nad Time Machine, aby nawet debil potrafił obsłużyć i aby zachęcić nawet tych, którym "dotąd nic nie padło".
Autor podaje niesprawdzoną informację. Loguję się na guest i z powrotem i nic. Błąd widocznie nie zależy tylko od zalogowania na guesta.
Jak widać jakość postów na OSNews daży do zera. Wstyd, że czerpiecie informacje z takich portali jak pcworld.
Ten błąd został załatany miesiąc temu aktualizacją do 10.6.1 i w praktyce dotyczy tylko piratów którzy nie mogą robić aktualizacji.
…o:P Byłem pewien, że Mac OS jest darmowy:P
ale tylko z kompem od apple
a to można go kupić bez kompa od apple?
Można i kosztuje ok 500 zł
Niby gdzie?
pisac tu moze kazdy – akurat saint okazal sie tym, kto goni za REWELACJAMI.
btw. sposrod makowcow pracujacych w moim otoczneniu nikt nigdy nawet nie probowal sie logowac na konto goscia, tak wiec taki przypadek jest raczej zadki (tj. patrzac na liczbe uzytkownikow, bo subiektywnie bezwgledna wielkosc grupy userow ktore stracila dane – jest calkiem spora)
Ktoś wie kiedy w domowej wersji mac os x pojawi się natywnie system plików ZFS ?
Nie pojawi się. Miał być (według wszelkich makówkarskich i wszelkich opensolarisowych) blogów w Snow Leopardzie, ale nie ma.
@krzabr: Kiedy Apple dogada sie z Oraclem w kwestii licencji. Przedtem dogadywali sie z Sunem, ale przeszkodzilo im przejecie Suna przez Oracle.
A nie mogą użyć implementacji z FreeBSD?
nie, widocznie jest zbyt wolna w sensie "free"
Nie nie mogą, kod zfs'a nie obejmuje licencja BSD i nie można jej sobie od tak wziąć. Trzeba się dogadać z Oracle/Sun .
Swoja drogą ciekawe kiedy kernel freeBSD nie będzie się dało używać biorąc "czysty build" według definicji licencji BSD.
@Sparrow1: ZFS jest na licencji CDDL, ktora jest copyleftem. Narzucane przez copyleft ograniczenia nie kazdemu musza pasowac – widocznie Apple nie pasuja.
@ak47: Nigdy – jednym z podstawowych zalozen jest to, ze jesli ktos chce system bez zadnych obciazen licencyjnych – czyli na czystym BSD – to dostanie. Zreszta caly czas idzie to w tym kierunku – trwaja prace nad zamiennikami kawalkow kodu na GPL na bardziej liberalnych licencjach, od narzedzi w rodzaju bc(1) po kompilator.
Czy taki tekst nie powinien się znaleźć raczej na bloku autora? Czy ktoś z moderatorów nie powinien interweniować w przypadku tak napisanego artykułu?
ps.
Dodam że backup robi mi się przez TimeMachine, i zaraz po ukazaniu się w sieci takiej informacji przelogowałem się na "Gościa" i ponownie na swojego użytkownika – żadne dane mi nie zniknęły. Być może konieczne jest spełnienie jakiegoś dodatkowego warunku aby usunięcie danych nastąpiło?
Ten błąd występuje wtedy, gdy mając aktywowane konto gościa w systemie 10.5 Leopard, zaktualizujemy system do Snow Leoparda. Wtedy jak dobrze rozumiem trzeba się przy włączaniu komputera zalogować najpierw na konto gościa, a później na swoje konto. Wtedy dane znikają. Można o tym przeczytać tutaj.
W każdym innym przypadku problemu nie ma. Jeśli na przykład mamy świeży system i aktywujemy konto gościa, bądź jeśli zaktualizujemy system i dopiero po aktualizacji aktywujemy konto gościa problem nie występuje.
Czytałem też gdzieś, że dane nie są wcale usuwane. Po prostu system "zapomina", że dany katalog domowy jest przypisany do naszego konta. Dane można odzyskać ponoć kilkoma komandami w Terminalu.
Na koniec dodam tylko, że żadnemu oprogramowaniu ufać w 100% nie wolno i należy robić kopie zapasowe. Przy zachowaniu odrobiny zdrowego rozsądku ryzyko na zrobienie sobie bubu jest mniejsze.