Gnome odłączy się od projektu GNU?
- Dodano: 12 grudnia 2009
- Wprowadził: blinkkin
- Komentarze: 145
W ostatniej wypowiedzi Philip Van Hoof zasugerował, że Gnome powinno uniezależnić się od FSF i zaproponował głosowanie w tej sprawie.
Został poinformowany, że głosowanie dojdzie do skutku, jeśli 5% członków organizacji go poprze. Wsparcia udzielił mu m.in. David Schlesinger z Komitetu Doradczego Gnome (Gnome Advisory Board).
Taka sugestia pojawiła się ze względu na upomnienie ze strony Stallmana. Richard stwierdził, że osoby związane z GNU nie powinny umieszczać informacji związanych z zamkniętym oprogramowaniem na swoich blogach. Takie wiadomości z prywatnych blogów trafiały następnie na Planetę Gnome. Według Stallmana wygląda to jakby Gnome promowało kod własnościowy.
Cała sprawa zaczęła się od prośby wysłanej do Stormy Peters przez Richarda Stallmana. Peters uważa, że głosowanie jest niepotrzebne, jednak z drugiej strony udziela informacji jak je przeprowadzić. Wspomniała, że wystarczy zaledwie dwudziestoosobowe poparcie, aby do niego doszło.
David Neary (przeciwny głosowaniu) przypomniał, że kiedy sam chciał zorganizować inne obrady wymagano od niego zebrania dziesięcioprocentowego poparcia. Stormy również znalazła liczby, które pokrywają się z 10%.
Więcej informacji: http://www.pwnage.ca/?p=433
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
145 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Kurcze, wyszła z tego lekka fuszerka. Ze względu na zmęczenie tłumaczenie wyszło mi niechlujnie, zabrakło też przetłumaczonej wypowiedzi Philipa Van Hoofa.
Odnośników do list dyskusyjnych też brakuje. Mam nadzieję, że przynajmniej część osób mi wybaczy.
no, na razie widze: G. Adv. Board, nie Bard. /edit
Słownik zapewne poprawił, bo angielskiej nazwy z pewnością nie pisałem, tylko skopiowałem
"…od prośby wysłanej do Stormy Petersa"
"Peters [...] Wspomniał…"
"Stormy również znalazł liczby…"
Stormy Peters, dyrektor Gnome Foundation, jest kobietą.
tak jak Kopernik i Einstein i Curie-Sklodowska
Gwoli ścisłości: Skłodowska-Curie a nie Curie-Skłodowska:)
oj, do nauki, Kolego
http://www.youtube.com/watch?v=V3nu5w-iL5E
Kajam się za tą pomyłkę. Kobiet w świecie open-source jest niewiele. Szczerze mówiąc kojarze praktycznie tylko Dru Lavigne.
kiedys bylo cos o women in kde. i mialo smoka jako logo,
czy smoczyce
o ile to dziewczyna to wiem o jednej związanej z kde
http://chani.wordpress.com/
no, po pismie sadzac, raczej pani.
niech zaimplementują cluttera w gnome i nie tracą czasu na narzekania Stallmana, które w tym przypadku brzmią jak czepianie się na siłę.
O jaką implementację ci chodzi? Żeby zastąpić GTK+?
poczytaj o clutterze niczego nie trzeba zastępować.
http://www.clutter-project.org/
W moblinie o ile mnie pamięć nie myli jest wykorzystywana ta biblioteka przy efektach.
Clutter jest na GPL, więc raczej nie o to Stallmanowi chodzi. Problem jest z czymś innym:
http://www.pwnage.ca/?p=407
marcinsud: Używam cluttera od wydania 0.4 w projektach. Nie musisz mi tłumaczyć co to jest. I moim zdaniem na razie to przypomina wydajne GDK, a nie GTK.
@Gunther nigdzie nie napisałem, że o to Stallmanowi chodzi.
@sprae no ok ale jak sam wiesz nie problemu z korzystania z cluttera w aplikacjach gtk+
Tak, ale na razie głównie jako canvas. Jeśli miałbyś zrobić okno tradycyjną aplikację z formularzem to musiałbyś się o wiele bardziej namęczyć w Clutter. Dlatego nawet w Moblin wyprodukowali libkę, która załatwia te sprawy. http://moblin.org/projects/moblin-ui-toolkit
Część gier i gnome-shell korzysta z cluttera, więc już to zrobili.
Jedni i drudzy mają rację.
Stallman, że projekt GNU nie powinien promować zamkniętego softu. Wymienieni programiści, że jeśli im się to nie podoba – droga wolna.
Naprawdę nie widzę problemu
Dokładnie. Otwartość oprogramowania sprawia, że tak czy siak użytkownicy wyjdą na plus. Powiedziałbym, że "Suma zajebistości w puli otwartego oprogramowania stale rośnie".
W świecie Open Source nic nigdy nie ginie, co pokazuje przykład tego projektu OSS, który reaktywował się …. po 5 latach uśpienia ? Niech ktoś tutaj przypomni, bo nie mogę teraz tego znaleźć…
B.Z.D.U.R.A.
OSS robi firma która stwierdziła że oss4 wystawi na licencji pozwalającej na wprowadzenie do kernela, tylko że poprzednie wersje takiej licencji nie miały. Jeśli chcesz mówić o spektakularnych reaktywacjach to wystarczy wspomnieć o Jythonie.
@ak47 – Chill out. Walnij głową w ścianę, może ochłoniesz. @TheBlackMan.owi nie chodziło o OpenSoundSystem tylko o OpenSourceSoftware. Sam napisał, że nie pamięta nazwy projektu…
A wystarczyłoby ustawić filtrowanie… Na PRYWATNEGO bloga idzie wszystko, co autor napisał, a na planetę GNOME tylko to, co ma związek z GNOMEm
I wszyscy zadowoleni.
Specjalnie trudne to to nie jest. Chyba wszystkie znane mi silniki blogowe eksportują RSS dla każdej kategorii. Dla tagu nie, ale kategoria wystarczy w zupełności.
Już dawno powinni się odciąć od tego oszołoma Stallmana. W końcy się okaże, że tylko Basesystem bedzie GNU
Sru, ale to Stallman i FSF w reakcji na niekoszerne QT uzywane
w KDE zalozyli GNOME. i podejrzewam, ze nie mieliby nic przeciwko
"odlaczeniu sie"; wiec wyjezdzanie z oszolomami chyba jest troche
nie na miejscu — mysle, ze spokojnie moga to zrobic na bardzo
pokojowych zasadach. w szczegolnosci Gnome zapewne pozostanie na
gnu-licencji. choc pewnie powinni sie przemianowac na NOME…
Może raczej MONE, bo niedługo będzie tam tyle Mono, że taka nazwa bardziej pasuje
emo
tak aż jedna aplikacja wchodząca w skład gnome jest w mono, no skandal wstyd oszustwo.
z aplikacji tak. Ale to się zmienia, bibliotek już jest tyle, że zanim się obudzisz a wszystko będzie w C# albo będzie miało w nim odpowiedniki. Programiści zyskają kolejny język programowania (nie wiem dlaczego ludzie tak prą na c#) a ms kontrolę nad rynkiem softu i technologią na konkurencyjnej platformie (platformach?).
wiesz prorokować to sobie możemy… na dzisiaj jest jedna aplikacja w mono wchodząca w skład gnome i nic nie zapowiada tego, że kolejne mają wychodzić w mono. Poz tym co ma ms do mono? c# jest standardem i każdy sobie może robić implementację. Sam wolałbym mieć aplikacje w c,c++, ale wolałbym mieć coś w mono niż nic, a nie jestem na tyle zadufany w sobie by wymuszać na programiście by używał jakiegoś konkretnego języka.
A'propos KDE/Qt, to czy dzisiaj FSF nie może zacząć go wspierać, zamiast schodzącego na psy, Gnome?
Qt jest dzisiaj całkowicie wolne (GPL). Jest nawet, tak jak GTK, na LGPL (choć nie wiem czy to aby na pewno zwiększało Wolność oprogramowania).
a nie wiem — rownolegle z Gnome zaczeli robic wolne QT, na
podobnej zasadzie co Lesstif jako zastepstwo dla Motifa. i
to zdaje sie nie wypalilo, w przeciwienstwie do Gnome.
poza tym KDE dziala, rozwija sie i dobrze sie trzyma.
błąd
obecnie Qt jest na LGPL
i dzieki temu moze istniec Opera czy frontend do Mathematiki
na QT a nie na Motifie.. zreszta pewnie kiedys Opere otworza..
Akurat Opera korzystała z Qt jeszcze w czasach komercyjnego licencjonowania.
QT dostępne jest też na licencji własnościowej od wielu lat (podwójne licencjonowanie), więc LGPL nie ma tutaj znaczenia. Opera czy Mathematika może sobie kupić zamkniętą wersję QT.
aj, moze racja; Opery nie uzywam, a w licencje Mathematiki
sie nie wczytywalem prawde mowiac.
Niech Bóg ich broni przed otwieraniem Opery.
a co, znalezliby Buga?
de Icaza ze znajomymi wystartował GNOME, Stallman nie był szczególnie zainteresowany projektem, nie mówiąc już o zaangażowaniu (ba, zainteresował się dopiero jak w GNOME Fundation były wybory do zarządu, ma facet tupet – nie widział co się dzieje w projekcie, ale chciał nim zarządzać).
przepraszam — w pogadance RMSa bylo "we launched the Gnome project"
– moja kulpa i przeinaczenie u zrodel.
a nazwisko de Icaza na zawsze bede dobrze kojarzyc z mc.
A nie z mono i kontrowersjami zwiazanymi ze zwiazkiem Miguela z Microsoftem? I wcale nie jestem przeciwko mono – uwazam, ze to dobry projekt, swietna sprawa dla programisty i pojawilo sie sporo ciekawych aplikacji. Nie chce jednak by byl to kierunek rozwoju dla gnome.
Dla balansu potrzeba i Stallmana i DeIcazy, nie potrzeba klotni nad nazwami i przynaleznosciami.
Zajeli by sie bardziej nad gnome3 i to na serio, bo to co na razie slychac to jakies zapatrzone na rozne twittery czy inne facebooki dziwadlo. Uzytkownicy nie chca rewolucji, ale ewolucji – tak jak jest jest dobrze – Microsoft to dobrze rozumie, mam nadzieje ze Miguel rowniez.
W sumie to dobrze.
Gnome już dawno porzuciło wszystkie idee GNU. Od początku było bardziej za LGPL niż GPL, czyli odwrotnie niż sugeruje Fundacja. Teraz w Gnome króluje Mono. I pogląd, że program nie ma być dobry, ale na tyle prosty, by każdy idiota mógł go używać – nawet jeśli opcje zaawansowane nikomu by nie przeszkadzały. To, że wspierają też zamknięte oprogramowanie, też wiadomo od dawna – teraz po prostu pojawił się bardziej oficjalny komentarz na blogu.
Dlatego nie wiem, co taki projekt robi jeszcze w FSF. I czemu FSF nadal wspiera taki projekt.
w skład gnome wchodzi tylko 1 aplikacja napisana w mono.
Mi do głowy przychodzą od reki cztery: beagle, f-spot, tomboy, banshee, ale pewnie napiszesz mi, że któreś z nich nie są oficjalną częścią pakietu Gnome. Być może tak, ale z gnomem są dostarczane w popularnych distrach, jak ubuntu.
dokładnie to napiszę ;] Tylko tomboy wchodzi w skład projektu gnome, a co robią opiekunowie dystrybucji to ich sprawa. Idąc twoim tokiem rozumowania, jeśli w jakimś distro z kde będzie aplikacja nie napisane w qt/z wykorzystaniem kdelibs to mogę rozpocząć nagonkę na kde? Wtedy mi napiszesz, że to nie wina ludzi z KDE, że ktoś sobie dodał do dystrybucji jakąś tam aplikację.
Wygląda na to żę Stallman ma coraz wiekszą paranoje. Nie tylko stop przeciwko "niewolnemu oprogramowaniu" ale też zakaz jakiego kolwiek wspominania o nim.
Buuaa "niewolne oprogramowanie" = tabu w FSF, zło zaraza gradobicie i szkorbut.
Powoli to się ociera o absurd.
Absurdalne to są jednynie niektóre idiotyczne komentarze.
Zakaz PROMOWANIA zamkniętego oprogramowania to nie wprowadzanie tabu. Tylko najnormalniejsza polityka. Do tego słuszna i racjonalna, bo nie widzę sensu istnienia organizacji, która w swoim statucie opiera się na słusznych ideach, a jednocześnie promuje rzeczy im zupełnie przeciwne.
Albo Fundacja będzie działać zgodnie ze swoim przeznaczeniem, albo równie dobrze można ją zamknąć. Stallman wybiera to pierwsze i nie wiem jak ktoś może mieć mu to za złe. Jeśli ktoś się nie zgadza, to droga wolna.
> Zakaz PROMOWANIA zamkniętego oprogramowania to nie wprowadzanie tabu.
To jeszcze zdefiniuj pojecie promowanie.
Czy jest deweloper GNOME porowna aplikacje OS z komercyjna
i wyjdzie mu ze ta druga jest lepsza i opisze to w blogu,
to jest to promowanie, czy zwykle stwierdzenie faktu?
No i jak to sie ma do wolnosci informacji, domyslam sie,
ze Stallman jest za wolnoscia informacji?
To zeleży w jaki sposób dokument skleci. Wypunktuje błędy określi możliwości, wskaże niedociągnięcia, czy klepnie tendencyjny artykuł pod tytułem Linuksssie.
a wyobazasz sobie by Microsoft pokazywal swoje wady na tle Linkusa? Albo pisal o gtk, qt itp?
Do tego programista na swoim prywatnym blogu może wypisać co mu się żywnie podoba. Ale *nie na blogu projektu FLOSS*. Na blogu projektu może pisać o projekcie, może pisać o jakichś jego niedociągnięciach, ale nie powinien promować zamkniętej konkurencji i robić offtopiców…
Wygląda na to żę Stallman ma coraz wiekszą paranoje. Nie tylko walka przeciwko "niewolnemu oprogramowaniu" ale też zakaz jakiego kolwiek wspominania o nim.
Buuaa "niewolne oprogramowanie" = tabu w FSF, zło zaraza gradobicie i szkorbut.
Powoli to się ociera o absurd.
to nie chodzi o wspominanie, ale o wspieranie, o ile pojmuje.
czlowiek jest po prostu skrajnie wierny swoim zasadom i ma do
tego prawo; a czy odlaczenie sie Gnome od FSF komus zaszkodzi
czy nie — czas pokaze. i nie do konca rozumiem co to znaczy
"stop przeciwko"… a "jakiegokolwiek" pisze sie razem. a w
FSF "niewolne oprogramowanie" to nie tabu — to ich zdaniem
problem do rozwiazania.
Wiem ale tak to z zewnątrz wygląda a z tym "stop przeciwko" to popełniłem błąd i double post za który przepraszam.
Wracając do tematu może nie jest tabu ale tak wygląda to tak jak by z planety JakiLinux.pl czepiano się że ktoś napisał o raport recezje o np. Win 7 i już ktoś inny stwierdzi żę promuje niewlone oprogramowanie i nichce go tu widzieć.
Wiem też żę Stallman jest wierny swoim zasadom ale powinien też tęperować swój charakter bo wychodzi przez to na nieźle zbźikowanego człowieka.
P.S sorry za błedy nie zamierzone.
temperowanie moze dotyczyc humorow. charakter czlowiek ma
– jakby chcial, moglby byc znacznie popularniejszy, gdyby
troche "zluzowal" zasady. to sie zdaje sie nie tlumaczy na
polski, a po angielsku zwie sie "integrity".
a zbzikowany to nie taki znow straszny zarzut — jesli np.
wiekszosc politykow czy prawnikow to norma…
Będąc prezesem Mercedesa akceptowałbyś pozytywne artykuły o BMW na stronie firmowej?
Do tego pozwalał członkom zarządu firmować swoją twarzą i nazwiskiem inne marki?
To jest taki sam marketing jak w innych branżach. Zauważ, że on nie zabrania pracy przy zamkniętych projektach. Nie zabrania też publikacji na temat zamkniętych programów. Zwraca jednak uwagę, że strona poświęcona jednemu z flagowych projektów GNU nie jest miejscem dobrym dla artykułów niezgodnych z ideologią FSF.
Lipny przykład, bo juz od dawna dealer może trzymać w salonie auta konkurecji. Poza tym prezes mercedesa robi co robi by zarobić, stalam robi co robi by inny nie zarobił, a sam ma tylko z tego dziką pasje siania zamętu i zniesmaczenia (sławne Copryrighty na stornie Stallmana).
Hipokryta
Sru: ale jaki dealer bedzie trzymal w salonie auta konkrurencji?
jasne, ze WOLNO, ale PO CO? takze przyklad nawet nie lipny, ale
z plastiku.
a jak nie umiesz pisac Stallman, pisz rms. gdzie widzisz hipokryzje
w konsekwentnym trzymaniu sie swoich zasad?
Po to, ze po co miec wszystkie auta danej marki skoro naprawde dobre mają sciagacze, a terenówki o kant d. tak bierzesz scigacze od tego a terenówke od kogoś innego – nie oferujesz chłamu, bo jest z logo.
Wszędzie pisze o wolności, a swoją strone i publikacje są z copyright
qźwa, ale to copyright jest copyleft, gwarantujacej wolnosc, zgodnie
z jego definicja. jesli sie nie zgadzasz z zasadami — ok, podobnie,
jak przy probie instalacji czegos z Adobe czy MS mozesz sie wczytac w
licencje i stwierdzic, ze "nie" i tez zgodnie z zasadami "Decline"
przerywa instalacje. proste jak geodezyjna.
SRU przyklad jest dobry, chodziło mi o zobrazowanie na przykładzie możliwie prostym do zrozumienia
,
żaden firmowy salon Mercedesa nie wystawi BMW.
Automatycznie przestałby być salonem firmowym.
Fakt, w salonie VW można znaleźć Śkode, Seata – ale to praktycznie ten sam producent.
Tak samo jak Polsat nie namawia do oglądania TVN, czy LOT nie sugeruje, że lepsze są usługi AirFrance.
Dziwne w salonie mida auto sa mercedesy bmw i limuzyny chevroleta ;] oni a raczej w spólnej grupie nie sa co?
Jasne, że są salony, które sprzedają auta różnych marek, ale nie należą one do żadnej z nich, prawda?
Chodzi o to, że nie wspiera i nie promuje się konkurencji. Przykład z życia, który będzie spełniał twoje wysokie oczekiwania znajdź sobie sam.
Ale co to za konkurecja? W bezpłatnym oprogramowaniu? Jeden lub drugi przez to traci cos czy jak?
nie ma takiego samochodu "mid"
są dwie możliwości, albo to nie jest salon firmowy, albo chciałbyś jakiś wręcz wyjątek przedstawić jako oczywistą regułę, a a tu ktoś bezczelnie śmie nie chcieć się dać zaszufladkować wg jakichś twoich pseudo-standardów
Jak kazdy radykalny pajac, Stallman goni w pietke.
tak, bo miec dzis "integrity" — nieprzetlumaczalne na polski, bo
i po co — to dzis niestety tyle co "pajacowac". niechec do tego
czlowieka jest o tyle smieszna, ze w czysto "praktycznym" sensie od
RMS & FSF wiele nie zalezy… a wolnosc powinna oznaczac jednak, ze
nie przyp…..lamy sie do dzialan tych, ktorzy chca miec swoje poletko
czyste zgodnie z definicjami czystosci, jakie przyjeli. i mysle, jako
fanboj gnu i antyfanboj Gnome, ze obie strony na tym rozstaniu
skorzystaja po swojemu.
> tak, bo miec dzis “integrity”
Nie trzep sie tak bardzo tym "integrity".
Zaklady zamkniete sa pelne tych, ktorzy konsekwetnie uwazaja sie za
Napoleona i zadne argumenty do nich nie docieraja, to tez jest "integrity".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Klamka
Stallman kontratakuje — po OpenBSD oskarża GNOME o odchylenie własnościowe. Kto następny? GCC?
Ewidentnie rewolucja stallmanowska zakończyła już etap podboju świata i rozpoczęła etap tępienia odchyłów ideologicznych we własnym obozie. W rzeczywistych rewolucjach etap ten nazywany był etapem Wielkiego Terroru, Wielkiej Czystki, albo coś w ten deseń. Ja proponuję nazwać to etapem Wielkiego Idiotyzmu. Microsoft i inni dostawcy zamkniętego softu mogą spać spokojnie — panowie rewolucjoniści weszli na etap zwalczania się wzajemnie.
Jest to szczególnie ironiczne, biorąc pod uwage, że GNOME powstało jako przeciwwaga dla niepoprawnego ideologicznie KDE. Od chwilli wydanie Qt na GPL kilka lat temu problem nieczystości KDE przestał istnieć, ale FSF dalej uparcie promowało gorsze GNOME — prawdopodobnie w skutek nieumiejętności przyznania się do błędu. Co lepsze, w chwili obednej KDE jest ideologicznie bardziej czyste od GNOME, które zawiera w sobie MONO obwarowane patentami MSFT.
GNOME to jest najgorsza rzecz jaka przydażyła się ruchowi open source: system o poważnych błędach projektowych przepchnięty z powodów stricte ideologicznych.
Zamiast słowa GNOME, możnaby wepchnąć kilka innych np. Linux?
Tylko nie traktujcie tego poważnie, bo flame jakiś z tego wyjdzie.
Spokojnie, jesteśmy świadkami jego upadku. Może na jego zgliszczach powstanie jakaś *sensowna* alternatywa dla KDE.
a xfce4 jest bezsensowne? czy za bardzo przypomina Gnome?
Jest za ubogie. Nadaje się na słabszy sprzęt, ale i do GNOME'a, i do KDE mu baaardzo daleko w łatwości obsługi.
czy ja wiem — trzy najlatwiejsze i chyba podobne.
trudny to jest mwm, szczegolnie, jak ktos chce wiecej
niz odpalac xterm i z niego programy
@nat
No tak, ale ja mówię o innym poziomie trudności. Xfce JEST trudniejszy od GNOME i KDE. W tym sensie, że wiele rzeczy jest nieedytowalnych inaczej, niż przez edycję plików konfiguracyjnych. Wspomniana lekkość jest też równocześnie przyczyną pewnej "toporności" tego środowiska. Na pewno wygląda gorzej niż GNOME/KDE, a to dla ZU ma znaczenie.
Oczywiście nie porównuję Xfce do rzeczy typu Fluxbox/WindowMaker i podobne.
"GNOME to jest najgorsza rzecz jaka przydażyła się ruchowi open source: system o poważnych błędach projektowych przepchnięty z powodów stricte ideologicznych."
pare pytan, jesli mozna:
(1) czy Gnome to system? bo ja slyszalem, ze window manager.
(2) od ktorej wersji znasz Gnome? bo ja kiedys tego uzywalem,
i do 1.4 bylo zupelnie spoko i mialo zalozenia +- takie, jak
KDE, tyle, ze na innym xtoolkicie.
(3) czy po "wystartowaniu" Gnome i smierci free-qt (pewnie wczesniej, niz
uwolnienie qt) FSF rzeczywiscie uparcie promowalo Gnome? po prostu ludzie
tego uzywali, a rozwoj poszedl jak poszedl i wielu sie to nie podoba. mi
tez, ale nie obwinialbym tu FSF. oni maja co robic, np. Emacsa, a reszta
to sprawy prawne i polityczne.
> (1) czy Gnome to system? bo ja slyszalem, ze window manager.
A ja slyszalem ze WindowMaker czy AfterStep to window manager.
Jesli juz, to do GNOME bardziej pasuje slowo "system" niz
"window manager".
> (2) od ktorej wersji znasz Gnome? bo ja kiedys tego uzywalem,
> i do 1.4 bylo zupelnie spoko i mialo zalozenia +- takie, jak
> KDE, tyle, ze na innym xtoolkicie.
Ja pamietam cos okolice 0.25 – 0.30, to byl tylko niedzialajacy
panel w zasadzie. Tylko co to pytanie ma do rzeczy?
> (3) czy po “wystartowaniu” Gnome i smierci free-qt (pewnie wczesniej,
> niz uwolnienie qt) FSF rzeczywiscie uparcie promowalo Gnome?
Co to jest free-qt?
I wreszcie, co dwa ostatnie pytania (pierwsze jest nieudolna
proba przywalenia sie) maja wspolnego z przytoczonym cytatem?
“GNOME to jest najgorsza rzecz jaka przydażyła się ruchowi open source: system o poważnych błędach projektowych przepchnięty z powodów stricte ideologicznych.”
(1) — marnie. probe "przywalenia sie" nalezy chyba
uznac za udana. system jesli w ogole pasuje do X-Window.
(2) — byc moze i byl to wtedy niedzialajacy panel. niemniej,
do 1.4 "dzialalo" i nie bylo skierowane na papugowanie po Macos.
i nie zwalnia Cie od tego, zebys wskazal "bledy projektowe" –
dajesz!
(3) — chcieli napisac wolne qt, zeby KDE moglo z tego korzystac.
podobnie GNOME bylo rownoleglym projektem. "czysta ideologia",
a ile z tego wyszlo — stad silne podejrzenie, ze zajmowalo sie
tym duuuzo wiecej ludzi niz tylko ktos z FSF. ok, moze powinienem
byl sie "przywalic" do "upartego promowania Gnome przez FSF".
> (1) czy Gnome to system? bo ja slyszalem, ze window manager.
Window manager to jest icewm albo metacity. GNOME to jest desktop environment i do czegoś o tym stopniu złożoności spokojnie można używac terminu system. Nie każdy system wszak jest systemem operacyjnym.
> (2) od ktorej wersji znasz Gnome?
KDE i GNOME używam na przemian od wersji 1.0 obydwu. Ostatnio siedzę na Gnome 2.22, bo KDE od wersji 4 jest dla mnie nie całkiem używalne.
Gnome to jest studium klęski: z ambitnego założenia środowiska desktopowego zrobiła się kolekcja aplikacji, rozwijanych w myśl zasady "byle to nie było zbyt skomplikowane dla niedorozwiniętego 10-latka". Technologie które miały stworzyć z GNOME zintegrowane środowisko desktopowe, takie jak Bonobo i CORBA zostały ostatecznie zarzucone. Tymczasem KDE od początku ma działający framework komponentów (Kparts, KIOSlaves etc.). W ogóle, to GNOME to był skrót. Tylko przezornie już nawet zapomniano od czego. GNU Object Network Model Environment. Ani to sieciowe, ani obiektowe, ani środowisko. Za chwilę już nawet GNU nie będie…
> (3) czy po “wystartowaniu” Gnome i smierci free-qt (pewnie wczesniej, niz
uwolnienie qt) FSF rzeczywiscie uparcie promowalo Gnome?
Fakty i chronologia, panie kolego. Qt było nie całkiem otwarte, ale było używalne. Ludzie od KDE uznali, że lepiej skupić sie na tworzeniu środowiska, a nie klonowaniu Qt i robili to niejako "przy okazji". Ich klon Qt (Harmony) został zarzucony dopiero po uwolnieniu Qt. Natomiast Stallman uznał, że lepiej poprzeć inicjatywę zbudowania środowiska od zera. I poparł… oj poparł, stwierdzając, że nawet jeśli Qt jest wolnym oprogramowaniem, to ludzie od KDE łamią GPL (sic!) i tak w ogóle powinni błagać o przebaczenie: http://www.linuxtoday.com/news_story.php3?ltsn=20…
Stallman swoim działaniem wyrządził społeczności wielkie szkody. Spowodował przekierowanie gigantycznej ilości wysiłków na rozwój GORSZEGO technologicznie (bo pozbawionego działającego modelu komponentowego) rozwiązania. Dzięki temu, moglibyśmy mieć dzisiaj zintegrowany desktop, w którym miałbym np. jeden systemowy kalendarz i jeden szyfrowany schowek haseł dostępny dla wszystkich aplikacji. Ale nie mamy, bo trzeba było zmusić społeczność do schizofrenicznego rozbicia się na dwa niekompatybilne obozy. W imię czystości ideologicznej.
Tak naprawdę za rozwojem Gnome stał Red Hat, któremu GNOME było potrzebne do tego, żeby móc sprzedawać razem z systemem zamknięte aplikacje bez konieczności płacenia za Qt. Wyskok Stallmana to była woda na ich młyn. Ironia losu…?
A co do błędów projektowych w GNOME: zacznijmy od użycia języka C. Dobrych kilka lat po tym, jak Microsoft, Apple i KDE niezależnie odkryli, że do programowania GUI lepsze są jednak języki obiektowe. Ludzie od GNOME oczywiście też to w końcu odkryli i wymyślili MONO… Dalej: rozbicie systemu na coś koło setki pakietów, co powoduje dependecy hell przy upgrade'ach. Dalej: model komponentowy oparty o CORBA, który działał tak dobrze, że aż został całkowicie zapomniany…
"Fakty i chronologia, panie kolego" — ha, od tego znak zapytania
dalem, zeby bylo wiadomo, ze nie wiem dokladnie
ale chronologie
chyba prawidlowa mialem: Harmony upadlo PO starcie Gnome.
i dziekuje bardzo za reszte wyjasnien, choc dalej uwazam, ze
lepiej, ze sa 2 "wieksze" srodowiska graficzne. poza tym
powtarzam do znudzenia: co z tego, ze Stallman zrobil wyskok, skoro
potem — Twoim zdaniem Red Hat — schrzaniono robote. przeciez nie
zagladal im przez ramie?
> co z tego, ze Stallman zrobil wyskok, skoro
potem — Twoim zdaniem Red Hat — schrzaniono robote.
Sytuacja była taka: KDE już całkiem nieźle działało, a GNOME było w powijakach. I w takiej sytuacji Stallman poparł GNOME. GNOME wtedy nie miało modelu komponentowego i nie ma go dzisiaj. Ale miało poparcie Stallmana.
ok, a czy od poparcia Stallmana tak wiele zalezy? bo mialem
zwykle FSF za organizacje niezbyt bogata…
a ze KDE dzialalo, to pamietam, ale wtedy (2000/2001)
w porownaniu do Gnome bylo dla mnie za cukierkowe
Nat: słowo system jest pojęciem znacznie szerszym, niż system operacyjny.
Są systemy skreślania liczb w totka, oraz eko-systemy. I użycie słowa system w stosunku do GNOME'a nie jest aż tak bardzo absurdalne, jak Ci się wydaje.
nie wiem; prawda, ze sie czepiam, ale system to dla mnie
X, a KDE czy Gnome — srodowiska? bo mniejszych wm takich
jak fluxbox srodowiskami rzeczywiscie sie nie nazywa.
Ciekawe, czy po odłączeniu się Gnome'a od GNU Ubuntu porzuci go na rzecz KDE (obecnie Kubuntu nie ma zbyt wielu zasobów).
Kubuntu napewno upadanie to jest srodowisko bez przyszłości, jak mieli ciulaty toolkit to było ładny layout, teraz toolkit mają lepszy a layout jest do bani..
Najwyższy czas odciąć Gnome od Stallmanowych paranoi. Czy ktokolwiek w świecie biznesu traktuje go jeszcze poważnie? Bo mam wrażenie, że ludzie z trudem przymykają oko na jego wydumane teorie. Łazi potargany, zarośnięty w tych swoich łachmanach i wtrąca się gdzie popadnie. Czy on się w ogóle myje? Czy wziąłby do ręki imperialistyczny kawałek mydła wyprodukowany w oparciu o sekretną recepturę skrywaną przez producenta? Wątpię.
wszedl Ci do chalupy? zasmierdzialo? zakladam, ze nie, wiec odwal
sie od czlowieka. idz lepiej daj na intencje ofiar stanu wojennego
– wszak rocznica dzis.
albo to nie jest imię i nazwisko, albo odczuwasz jakąś chorą satysfakcję z pogrążania się
Napisałem nieprawdę?
napisales, ze "najwyzszy czas", zapytales o traktowanie RMS w swiecie
biznesu, napisales, ze "masz wrazenie", a potem kilka uwag ad personam
i kilka pytan. takze ciezko to w ogole zaklasyfikowac.
To nie wypowiadaj się w sprawie, która wymyka się Twoim zdolnością klasyfikacji.
zdolnosciom. a jesli umiesz zaklasyfikowac pytania i
przypuszczenia jako prawdziwe badz falszywe, to medal
Fieldsa z logiki formalnej jak nic.
Wystarczyłoby gdybyś odpowiadał na pytania, lub ignorował moją wypowiedź. Lepiej nie wspominaj o logice bo nie idzie Ci za dobrze.
ok, w takim razie podaj wartosc logiczna zdan
* "jutro bedzie padac deszcz"
* "czy Stallman sie myje?"
dajesz!
zeby nie kopac lezacego podpowiem Ci, ze z Twojej logiki
na szczescie jestem kiepski. a teraz zapodaj, ktos z
wyksztalciuchostwa, bom ciekaw, czy dobrze obstawiam…
zieeeewww…
rozumiem. przykro mi. masz plusika na pocieszenie
I właśnie w tym problem! Zbyt optymistycznie założyłem, że zrozumiałeś to co napisałem.
wygrales. "arguing over the net is like…"
Masz swiętą rację przez tego idiotę ludzie patrzą na wolne oprogramowanie jak na jakiś idiotyzm , a jego wyrecytowywane tekściki przypominają Demagogię przywódców państw totalitarnych .
poki co widze "zarzadzanie umyslem" w jakims chomiku Krzabr.
wiec ad meritum ciezko sie odniesc, oprocz zapodania czterech
sylab.
wkur mnie ta nagonka na stallmana, koles zrobil wiecej dla informatyki niz wy wszyscy razem wzieci krzykacze. gdyby go ni bylo siedzialbys dzis na windowsie za 1000 zetow… albo 98 uzywal…
Hydra: prawde rzeczesz.
Główną przyczyną obniżki windy było powszechne piractwo i coraz silniejsza pozycja Mac Os X . One mają znacznie silniejszą siłę przebicia niż jakiś skrzeczący onanista Stallman promujący linuxa na desktopie która ma nieco więcej poparcia niż iphone os lub blackerry na komórkach .
Aby linux miał siłę przebicia musi mieć przynajmniej 5% rynku i nowoczesne podejście marketingowe , ot dopiero teraz zdobywa niszę rynkową na komórkach za pomocą Google Os zwanego androidem
idz lepiej wlacz grzecznie winde, odpal acroread i poczytaj te
ksiazke o zjednywaniu sobie ludzi, ktora chomikujesz, i "obudz
w sobie olbrzyma" — wiele ci to nie da, ale moze kapke tzw.
czytania ze zrozumieniem.
przesylam 4 sylaby.
Nie no większego zdałnienia to ja jeszcze nie widziałem , może będziesz mi skrzeczał ciągle powtarzanymi argumencikami od 10 lat że winda jest niestabilna ? Tylko ciekawe czemu tylko 3 razy w ciągu 7 lat ją reinstalowałem przy przenoszeniu się z 98 na xp , z xp na 2008 server i z 2008 na 7 .
Po prostu to jest zwyczajne upośledzenie umysłowe i zasiedzenie w urojeniach kiedy uparcie się widzi tylko wady jednego i zalety drugiego .
czy ja cos napisalem o niestabilnosci windy?
powtarzam: czytanie ze zrozumieniem, tylko tyle.
a w ogole jesli juz o zdalnieniu mowa, to czas
zakonczyc rozmowe — na tanie dowartosciowanie
nie ide, tak swoje jak i zapewne twoje.
wypozdr
rozumiem, ze skrzetnie 'zapomniales' bsd oraz, ogolnie, wszystkie inne systemy niz MS Windows/Linux?
Linux pewnie bylby jadrem dla jakichs Unixow? ciekawe, czy bylyby
bsd dostepne tak jak dzis.
OpenBSD przypadło mi do gustu tak jak OpenSolaris , ale nie oszukujmy się one mają łacznie może z 0,03% rynku czyli tyle co wbudowany system dla Playstation , to tak niewiele że można pominąć .
Natomiast Piractwo windowsa to już będzie duży % znająć życie z połowę zainstalowanych wind na desktopach (na serverach już mniej bo kary bywają dotkliwsze)
Gnome to najlepiej by zrobiło jakby odłączyło się od linuxa.
Nich tam gnomy używają sobie tego, jak nie potrafią korzystać z
nowoczesnych rozwiązań, ale niech nie robią przy tym tyle szumu.
Korzyść z tego będzie obopólna.
No bo linux będzie mógł się wreszcie normalnie rozwijać, a gnomy
nie będą pośmiewiskiem tego systemu i w swoim zaciszu będą mogły sobie
wegetować.
pitolicie hipolicie! masz jakis problem; nie mozesz po prostu
zaakceptowac istnienia tego czegos? najwazniejsze jest, ze masz
wybor i z tego korzystaj. moze pojdz na jakies forum Gnome i tam
wylewaj gorzkie zale? ja sobie nie wyobrazam narzekania na to,
jakie techno jest be i jaka to skwara grac na kibordzie, w
momencie jak slucham starego metalu i rzeze na gitarce. no po
kija? mozesz to wyjasnic? i zauwaz, ze w swiecie komputerow
argument "moi sasiedzi sluchaja techno" raczej nie dziala!
do tablicy.
" Richard stwierdził, że osoby związane z GNU nie powinny umieszczać informacji związanych z zamkniętym oprogramowaniem na swoich blogach. Takie wiadomości z prywatnych blogów trafiały następnie na Planetę Gnome. Według Stallmana wygląda to jakby Gnome promowało kod własnościowy."
Gdzie tu prawo do wolności słowa ?
Po drugie Gnome ma jeszcze jednej plus jest domyślnie użyte jako środowisko graficzne dla Ubuntu czy OpenSolarisa . Więc ma silne poparcie .
Stallman uważa się i delkaruje bodaj za ateistę, ale tak naprawdę już dawno stał się w jednej osobie bogiem i kapłanem swojej własnej religii.
Niestety, taka jest ludzka natura, widoczna w większości chocby polskich blogów eksperckich – każdy kto coś napisze sensownego parę razy i zgromadzi jakaś publicznosć, automatycznie zaczyna uważać się za guru, przewodnika i autorytet w każdej możliwej dziedzinie.
Fanatyzm boli.
krzabr, Budyn: to juz wyjasniono powyzej. chodzio o strony
zwiazane z Gnome, ktore sa „firmowane'' przez FSF dopoty,
dopoki Gnome jest czescia GNU. to nie jest fanatyzm, to jest
konsekwencja, zreszta — co zlego sie stanie, jak sie "rozejda"?
a co do boga i guru — scenki z St Ingnucius'em wg mnie
swiadcza, ze gosc potrafi z siebie zartowac
dystans do
samego siebie to jedna z rzeczy wg mnie dyskwalifikujacej
"fanatyzm".
Fanatyzm jest niezależny od tego jak traktujemy siebie. W wypadku RMSa fanatyzmem jest piętnowania wszelkiego odstępstwa od jego ideologii. Normalne podejście to "nasze jest lepsze, warto to stosować", RMS czasem idzie w kierunku "nasze jest lepsze, dlatego nie wolno wam stosować niczego innego". To bardzo subtelna różnica, ale myślę, że ludzie ją widzą i dlatego RMS jest dużo mniej popularny niż chociażby Linus.
vries: i to jest super, ze od niego WIELE NIE ZALEZY. nie jest tak,
ze jesli czyjs projekt podklada sie pod nieprzestrzeganie ideologii,
to RMS odcina mu pepowine i projekt umiera. w tym sensie, jesli
koniecznie chcesz — jest fanatykiem, ale na swoim podworku.
Jednak mi znacznie bliżej do podejścia RMSa niż LT. Z prostego powodu: RMS idzie wolniej, ale jest w stanie zajść dalej. Właśnie dlatego, że NIE idzie na ustępstwa. Ma określone cele, i stara się je zrealizować. Jeżeli ktoś robi zachowuje się sprzecznie z nimi mimo, że powinien je wspierać, to robi się to irytujące. W związku z tym RMS wyraził swoje niezadowolenie.
Tą sytuację przetłumaczyłbym na nasze jako "rób co obiecujesz, albo nie obiecuj".
BTW, w pewnej piosence pojawiają się słowa "Od przyjaciół, Boże strzeż – z wrogami sobie poradzę"
To ciekawe czemu nie widzi wad swoich rozwiązań ? Jeśli by był naprawdę wielką jednostką to by pokazał pokorę i otworzył się na konstruktywną krytykę .Niestety tak nie jest .
Póki co większość ludzi o nim wogóle nie słyszało a pierwsze wrażenie o nim to to że jest menelem , a jak dłużej się go posłucha to faktycznie jego przemowy powiewają o idiotyzm .
Ciekawe czemu nie ma takich kontrowersji wobec ludzi z OSI , ciekawe co ?
widzi praktyczne wady; nie dopuszcza ideowych.
i pamietaj, ze miec w sobie cos z menela w swiecie rzadzonym przez
zle korporacje to dzis cnota. a ta — jak byc moze Ci nie wiadomo
– krytyki sie nie boi.
z bogiem.
A niech GNOME się odcina, nara, płakać nie będę – może wreszcie KDE dostanie większe poparcie, bo głowa boli od ilości dystrybucji ładujących GNOME jako default, a KDE na doklejkę. (Nie lubię distro opartych o rpm'y, więc OpenSUSE i Mandriva dla mnie nie istnieją.)
Get Slack!
a właściwie co jest złego w rpm?
nic zlego. a rpm2tgz jest kul; o ile jest poczebny
jest standardem?
de-facto-standardem jest tar.gz, a jakie kwiatki do
niego dorobia Zusly, Miendriwy i Fiodory i inne
zalezniaki, to juz inna para kamaszy
tar z jakąś kompresją, głównie dla źródeł
Porządnego oprogramowania to gnomy nie potrafią robić.
Ale w lamentowaniu, narzekaniu czy fanbojowaniu są zawsze na pierwszym
miejscu.
Obecnie widać już wyraźnie, że gnome zmierza wielkimi krokami ku
upadkowi, a upadek gnome to będzie najlepsze co mogło spotkać linuxa.
Gnome zrobiło już swoje, niczym już nas nie zaskoczy i powinno już odejść do swojej gnomiarskiej niszy.
cholera, niedobrze ze mna — usmialem sie.
za to KDE nie ma fanbojów czego jesteś przykładem prawda? Że tez niektórym życia nie szkoda na takie rzeczy i miast się cieszyć, że ktoś z linuksa korzysta to jeszcze trzeba sztuczne podziały tworzyć.
wini siedzi na windzie — jak sama nazwa wskazuje. Linux
to jego niespelnione nadzieje, dlatego tak gardluje — pewnie
"ten pierwszy raz" byl z Ubuntu, stad zadra na psyche
jednak — jesli odfiltrowac to — w kategoriach "czystej
formy" to bywa momentami zabawne. choc nalezy miec danego
dnia pozytywne nastawienie do dziwactw.
pozdrawiam,
nat na mwm (:
Onet, po prostu onet …
LN, po prostu LN. milo nam
Apokalipsa! GNOME zamula z rozwojem, z KDE zrobiła się kupa! Reszta środowisk ślimaczy się gdzieś w tyle i ledwo dyszy. Czyżby Linux jako desktop wytracał prędkość?
Sam jesteś kupa. KDE4 to najlepsze co mogło się przytrafić środowisku graficznemu. Wcześniej kombinowałem z Enlightenment, ale od czasu jak jest KDE4 to mogę mieć elegancki i współczesny desktop, a nie ciągle wałkowa kalki interface'u jak z win95 ;-P. KDE4 RoX!
GNOME można odpicować tak, że KDE się chowa!
jesli ktos zabierze ten gorny pasek i odda przyciski
"ok" i "apply" przy "picowaniu" to czemu nie
Właśnie dopiero co byłem jechany przez fanbojów xD
ja bym wolal fan-girls.. ale spoko
W sumie liczę na to, że na wiosnę z KDE będzie już dużo lepiej niż obecnie.