Grudniowe nowości w projekcie GNU/Hurd
- Dodano: 1 stycznia 2010
- Wprowadził: Tor
- Komentarze: 41
Wbrew pozorom projekt GNU/Hurd nie stoi w miejscu i powoli się rozwija. Zaczynając od tego miesiąca, chcę informować Was w miarę na bieżąco o tym, co dzieje się w tym projekcie.
W tym miesiącu Samuel Thibault włączył swoje poprawki z rozwojowej gałęzi GNU Mach do gałęzi głównej projektu, dzięki czemu jego port Xen domU jest teraz oficjalną częścią systemu. Prace nad tym portem rozpoczął w 2007 roku, był on jednak w użyciu od długiego czasu, więc włączenie poprawek było zdecydowanie opóźnione. Niezbędne poprawki do Xena zostały już zaaplikowane w niestabilnej gałęzi Xena, dzięki czemu począwszy od jego wersji 4.0 będzie możliwe uruchamianie tego systemu bez konieczności przygotowywania wersji ze specjalnie zmodyfikowanym initrd. Uruchamianie systemu GNU/Hurd jest oczywiście możliwe w innych systemach wirtualizacji, jednak Xen domU oferuje dużo lepszą wydajność niż np. QEMU.
Port DDE Zhenga Da przeszedł pierwsze testy, dzięki czemu przybliżył projekt do włączenia nowszych sterowników i łatwiejszego zarządzania nimi. DDE pozwala na włączenie sterowników linuksowych do innego jądra.
Teraz, gdy wyniki budowy pakietów Debiana GNU/Hurd ponownie znajdują się na głównej maszynie budującej Debiana, błędy budowy pakietów są bardziej widoczne i niektórzy deweloperzy rozpoczęli poprawiać swoje pakiety.
Dzięki pracy Emilio Pozuelo Monfort oraz Pino Toscano, którą włożyli w portowanie programów, użytkownicy Hurda mają obecnie więcej dostępnych pakietów bezpośrednio w systemie Debian GNU/Hurd. Dzięki nim oraz reszcie deweloperów ilość pakietów przeportowanych z głównej gałęzi Debiana do gałęzi GNU/Hurd wynosi obecnie 66% i wzrasta z każdym miesiącem. Dzięki przeportowaniu wielu aplikacji Gnome, można ponownie zainstalować metapakiet gnome-core.
Thomas Schwinge rozpoczął planowanie zjazdu deweloperów na FOSDEM, które odbędzie się 6/7 lutego 2010 roku w siedzibie Université Libre de Bruxelles.
Guillem Jover rozpoczął naprawianie błędów, które powodowały wysyp ostrzeżeń podczas budowy GNU Mach.
Więcej informacji: http://www.gnu.org/software/hurd/news/20...12-31.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
41 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


"DDE pozwala na włączenie sterowników linuksowych do innego jądra."
Mam rozumieć, że chodzi o XEN-a?
(to tylko taki mój wymysł – o co chodzi?).
Hej,
to akurat nie ma nic do Xena. DDE
Za chwilkę zlinkuję to w newsie.
Zrozumiałem, że chodzi o uruchamianie sterowników pisanych pod DDE pod FreeBSD. Jednak z opisu wywnioskowałem też, że DDE jest technologią rozpoczętą właśnie na FreeBSD.
Ej, ukradłeś mi temat.
PS
Ruch Wyzwolenia Poprawnej Polszczyzny postuluje: nie „paczki”, a „pakiety”.
Ok, poprawiam.
Od kiedy "package" to w Poprawnej Polszczyźnie "pakiet"?
Zacznijmy od tego, że nie tylko „pakiet”. Również m.in. „zestaw” lub „paczka”. Zależy od kontekstu.
W kontekście pakunku leżącego pod choinką rzeczywiście należy „package” tłumaczyć jako „paczka”. Ale w przypadku dystrybucji oprogramowania (nie tylko, również dokumentacji czy innych materiałów) mówić należy o „pakietach” (odsyłam do SrWo).
Twoje (i innych) przekonanie, że „paczka deb/rpm/…” jest poprawne, że tak właśnie się tłumaczy „package” wynika z popularności błędu. Posłużmy się zatem innym przykładem — słyszałeś kiedyś o „Paczce Telekomuniacyjnej”? Nie? A o Pakiecie Telekomunikacyjnym? Nie muszę chyba dodawać, że po angielsku tenże zbiór aktów prawnych nazywany jest „Telecoms <srong>Package”.
Jakbyś jeszcze jakoś powiązał znaczeniowo ten Pakiet Telekomunikacyjny, bo nie widzę związku
Z kolei użycie "paczka" ma taki sens, że nie będzie się gryzło z pakietami w innym znaczeniu informatycznym.
Z "popularności błędu" wynika, iż "błąd" nie jest błędem. Forma używana przez użytkowników i przy okazji twórców języka i przez wszystkich zrozumiała. Na dodatek rażąca, jeśli już, raczej mało ludzi (w porównaniu ze "słuchawką" na smartphone'a).
Z drugiej strony możemy uznać, że jakiekolwiek udziwnienia i nowości w języku są złe i mówić w praindoeuropejskim. Powodzenia.
> bo nie widzę związku
jest to „package” tłumaczone jako „pakiet”
> pakietami w innym znaczeniu informatycznym.
np. „pakiet biurowy”?
> Z “popularności błędu” wynika, iż “błąd” nie jest błędem.
Uzus nie jest wyznacznikiem poprawności. Jest tylko jednym z trzech czynników.
jest to „package” tłumaczone jako „pakiet”
…w kompletnie innym kontekście, i jako takie nie stanowi argumentu za powtórzeniem tego tłumaczenia.
Np. pakiet TCP.
Dziękuję za przypomnienie istnienie kontekstów. A teraz przeczytaj swoje pytanie.
Rozumiem, że innych argumentów niż "bo tak" się nie doczekam?
Hm, myślałem, że to oczywiste…
1. Bo tak.
2. „Pakiet” i „paczka” mają nieco inne znaczenia.
2. „Paczka” implikuje czasownik „paczkować” lub „pakować” (pierwszy to wyłącznie zdrobnienie: paka → paczka), który oznacza czynność kompresji — coś zupełnie innego (jakkolwiek większość (wszystkie?) rodzajów pakietów jest też pakowana).
@azhag: Problemem jest tutaj popularnie używane tłumaczenie "packets" w kontekście sieci. Najczęściej używany zwrot to chyba pakiety TCP. Bardziej poprawna forma to zapewne paczki TCP, stąd całe zamieszanie.
Eh… aż strach się bać co by było, gdyby Torvalds nie rozpoczął prac nad Linuksem, bo czekałby dalej na Hurda…
… no tak, pewnie więcej ludzi używałoby dzisiaj FeeBSD
Właśnie! Nie wiadomo, czy FreeBSD nie zmieniłoby się we FeeBSD…
@mor: Tak jak RedHat, ktorego za darmo nawet pobrac sie nie da? Nie musialoby sie zmieniac, bylo przeciez komercyjne BSDi.
Do wyboru, do koloru.
CentOS
@Low Year: I gdzie tam niby masz instalke RHEL do sciagniecia?
@pjure efil: Analogicznie, dla komercyjnego BSDi zawsze istnialo darmowe FreeBSD. Ktore – o dziwo – bylo pod wiekszoscia wzgledow do przodu technologicznie, bo rozwijalo je sporo ludzi, a BSDi – tylko garstka, w dodatku garstka oddajaca sporo kodu z powrotem do FreeBSD.
To, ze licencja BSD nie zmusza do rozdawania kodu nie oznacza, ze ktokolwiek moze zamknac oryginalny projekt. Nie moze – to, co wyszlo na licencji BSD, na zawsze pozostanie na licencji BSD. Zamkniety moze byc jedynie produkt pochodny, na przyklad JunOS.
Od kiedy instalator systemu jest systemem?
@Low Year: Od kiedy kawalki systemu w postaci bezuzytecznej dla uzytkownika koncowego sa systemem?
Uwielbiasz dokonywać projekcji cech własnej osoby na całą populację, ale muszę cię, Edziu, zmartwić: to, że ty nie umiesz z nimi nic zrobić nie czyni paczek bezużytecznymi. A to, że są ludzie, którzy umieją, czyni ich zestaw systemem.
@Low Year: Wiec wedlug ciebie RHEL jest systemem operacyjnym, bo ma paczki. Nie powiem, jedna z ciekawszych definicji systemu operacyjnego, jakie slyszalem.
Nie, według mnie jest systemem, bo skompilowane paczki działają. A że nie każdy umie je skompilować? Linuksa też, ale nie sprawia to, że przestaje być kernelem ;>
Ano, wtedy byłoby tylko *BSD… I pewnie byłoby jeszcze lepsze, bo wiele osób włączyłoby się w jego rozwój, zamiast w rozwój linuksa…
Zresztą sam Linus powiedział: "If 386BSD had been available when I started on Linux, Linux would probably never had happened.".
Alternatywnie, jest twierdzenie (wcale nie mniej prawdopodobne), że więcej osób włączyłoby się w rozwój Hurda właśnie.
Możliwe. Niestety w tamtych czasach nie miałem styczności z uniksami (mój pierwszy pc dostałem dopiero w `96 razem z win 95) i nie wiem, jakie było zainteresowanie Hurdem zanim wybuchło szaleństwo linuksowe.
Ja tym bardziej, miałem wtedy 2 latka
Ale np. Torvalds w swoim słynnym mailu obwieszczającym wydanie "wolnego klona Miniksa" jakim wówczas miał być Linux wspomina, że nie będzie taki "duży i profesjonalny" jak GNU. Tanenbaum w krytyce Linuksa rok później przewidywał, że zainteresowanie szybko opadnie na rzecz Hurda. Więc coś było, a teraz proszę – to o Hurdzie się prawie nie mówi
To wyżej to ja, przeklejałem adres z IE i… Dostałem nicka którego używam na innym forum :>
Nie wiedziałem, że przeglądarka Microsoftu robi aż tak dziwne rzeczy.
A działa Debian GNU/Hurd na VirtualBox? Może ktoś by zrobił artykuł opisujący jak zainstalować i skonfigurować?
No, wreszcie będzie garść informacji co jakiś czas. Od niedawna przychylniej patrzę na mikrojądra, zwłaszcza po przeczytaniu tego, ale tu trzeba by skozystać z zalet typowych dla QNX, nie dla mikrojądra jako takiego… Podobno Hurda portowano na m4l, a tu słyszę tylko o porcie Mach. Mach, zdaje się, cierpi na wydajność.
Hurd jak Lenin, wiecznie zywy. I trawiony przez kile.
Oby nie jak "Duke nukem forever"
A jaki jest obecnie stan rozwoju GNU Hurd? Kilka lat temu czytałem, że problemem było podmontowanie partycji ponad 2GB. Tylko nie zrozumcie mnie źle – nie pytam złośliwie. Szukałem na wikipedii i stronie projektu, ale jakiegoś jasnego statusu nie ma.
Zastanawiam się, czy można zacząć przenosić swój kod. Jak wygląda wsparcie dla obsługi stosu IPv6?
Z tego co mi wiadomo, ograniczenie to zostało już zniesione i już pare lat temu były łatki na system
Hurd dalej będzie oparty o microkernel czy są planowane zmiany budowy jądra ? oraz czy planują złączyć ten projekt z innym projektem microkernela ?
Hurd od początku miał być mikorkernelem i te plany nie ulegają zmianie. Natomiast porty na L4 czy Coyotos były/są rozpatrywane. Na co ostatecznie devekloperzy się zdecydują – to wie tylko Chuck Norris…
wonderful log you occupy