Hannibal powraca…
- Dodano: 6 July 2008
- Wprowadził: lamprez
- Komentarze: 31
Zespół programistów XMMS2, popularnego niegdyś odtwarzacza multimediów, ogłosił wydanie 0.5 o nazwie kodowej Dr Lecter.
XMMS2 to następca XMMS 1.x, popularnego niegdyś odtwarzacza multimediów wzorowanego na Winampie.
W wersji 0.5 wprowadzono szereg usprawnień przybliżających twórców do wydania 1.0, m.in.:
- obsługa Ruby 1.9
- nowy zestaw wtyczek:
- obsługa GVFS
- karaoke
- powrót wtyczki obsługi kodeka Speex
- obsługa zmiany głośności we wtyczce dla systemu PulseAudio
- wsparcie dla Microsoft Windows 2000
XMMS2 ma być w założeniu wieloplatformowym odtwarzaczem działającym w architekturze klient-serwer, rozszerzalnym poprzez mechanizm wtyczek, niezależnym od interfejsu użytkownika, który pozwoli nie tylko odtwarzać ale także zarządzać multimediami, zwłaszcza kolekcjami multimediów.
Więcej informacji: http://wiki.xmms2.xmms.se/wiki/Release:DrLecter
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
31 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Z tego co wiem (choć mogę się mylić), XMMS2 z XMMS ma niewiele wspólnego.
Dokładnie, budową bardziej podobny do MPD
Yes, Yes, Yes! Nareszcie została wydana nowa wersja mojego ulubionego playera, czas zabrać się za kompilację. pozdro
Zapowiada się obiecująco – jeszcze jakieś fajne klienty do tego zorganizować i będzie git
Póki co Amarok i Foobar uzupełniają się moim zdaniem – to, czego jednemu brakuje, obsługuje ten drugi i vice versa. Może w w xmms2 końcu znajdę ideał?
w xmms nie podoba mi się tylko nazwa
Prawdę mówiąc to już od dłuższego czasu mam problem ze znalezieniem dobrego odtwarzacza audio. Głównie zależy mi na prostym interfejsie (może być a'la Winamp choć niekoniecznie) i szybkim czasie ładowania. Mimo że odtwarzaczy jest całkiem sporo to z nieznanych mi powodów większość uparła się na jakąś odmianę interfejsu a'la iTunes (BMPx, Exaile, Quodlibet, Rhythmbox, Songbird…), wskutek czego zajmują cały ekran i walą po oczach listami podcastów, radia internetowego (nie używam) etc. Do tego wychodzi na to że już prawie nikomu się nie chce pisać w C/C++, większość jest w jakichś językach skryptowych typu Python albo co gorsza, działa pod Mono, tak że czas uruchamiania pozostawia sporo do życzenia. Z tego samego powodu odpadają wszystkie korzystające z bibliotek KDE (używam gnome'a). Do tej pory używałem Audacious, ale po którymś z rzędu upgrade systemu (Debian) dostaję na nim segfaulta, fix podobno w drodze. Tymczasowo zainstalowałem sobie Rhythmboxa, który dobrze się integruje z gnome, można go przełączyć w tryb "kontrolki playera na górze, na dole playlista i tyle" i w takim się będzie uruchamiał (7 sec, no trudno), ale też denerwuje drobnymi szczegółami (kolejności elementów playlisty nie można przestawiać ręcznie, brak skrótu klawiaturowego do czyszczenia playlisty, …). A XMMS2 pod Debianem upiera się instalować 24,5MB pakietów, łącznie z (niewiadomopoco) demonem avahi. :/ Jak ja bym chciał foobar2000 pod linuxa…
Foobar można uruchomić z wine. Sprawdzone.
@MichalK: może i można uruchomić foobar z wine, ale ile to będzie trwało? W wine to sobie uruchomić mogę coś co strasznie potrzebuję a akurat nie mogę się przebootować na xp.
@D4N: Też bym chętnie używał (ale prędzej MOC zamiast mp3blastera) gdyby nie to że nie da się przeciągać wygodnie plików z nautilusa do odtwarzacza konsolowego.
możesz dodać do menu odpowiednią akcję
FALF Player ?
Czasami mam wrażenie, że twórcy odtwarzaczy tak na prawdę nie wiedzą do czego ma służyć ich aplikacja i dorzucają jakieś badziewia w stylu wizualizacji (nie mam nic przeciwko jakiemuś małemu oscylatorowi, ale osobne okno na wizualizacje w Winampie to jakiś żart), albo obsługa wideo.
Player ma odtwarzać muzykę i tyle, a nie np. mieszać kawę.
Podpisuje się pod tym 'obiema rękami'…
Sam poszukuje, tylko używam KDE dla odmiany, Amarok jest trochę zbyt ociężały i przy wyszukiwaniu nie gra całej listy tylko z wyszukanych, brak (chyba) skrótu do kolejkowania itp. Używałem XMMS, ale jest to już trochę przestarzałe, z drugiej strony interfejs jest 'akuratny': prosty ale dający spore możliwości.
Spróbujemy XMMS2, zobaczymy.
Amarok:
1. hmm u mnie wyszukiwanie działa tak jak powinno
2. skrót do kolejkowania, OIDP ctrl+d – do zmiany w konfiguracji
Też miałem taki problem i od roku używam Audacious media player, nie narzekam, z wydania na wydanie jest coraz lepszy. Segfaultów na Archu nie miałem.
chcesz cos lekkiego z obsluga playlisty? Nawet na najstarszym sprzecie sie uruchamia w ~1sek.
mp3blaster
Ja kiedyś używałem xmms1, a teraz jak mam lepszego kompa i używam audacious
Ja do dziś używam XMMS i pomijając sortowanie plików z rozróżnianiem wielkości liter i brak polskich znaków w menu nie znalazłem lepszego playera.
Pozostałe to wielkie, powolne kombajny.
XMMS ma najlepszy interfejs, zwłaszcza po minimalizacji, kiedy ma chyba z 10 pixeli wysokości, ale mimo to są dostepne przyciski, czas trwania utworu, no i tytuł w playliście. Można odwarzać katalog z podkatalogomi. Niektóre skórki są naprawdę estetyczne (Industrial i Chaos). Czego więcej trzeba? Chyba, żeby go przeportowali pod nowe (aktualne) biblioteki, żeby file requester był lepszy. Wszystko jedno czy będzie to gtk czy qt. Reszta powinna zostać jak jest.
BTW: Czy ktoś pamięta Amigę? Tam można było podmieniając bibliotekę (jeden plik), podmienić filerequester używany przez cały system. Myślę, że fajnie by było zrobić coś takiego pod linuxem, tylko pewnie jest zbyt wiele różnych API.
Ja tam dalej jade na sterej jedynce XMMS'a:P
choć audacious jest nawet nawet..
Jeśli się ma klawiaturę "multiledialną" i korzysta się z dodatkowych klawiszy, to XMMS jest jakby wyborem z konieczności – to jedyny odtwarzacz, który mi się uruchamia i zaczyna grać jak nacisnę PLAY/PAUSE na klawiaturze. Środowisko nie ma znaczenia, bo śmiga na xbindkeys. Dodatkowy plus, że nie trzeba czekać nawet pół sekundy podczas skakania po playliście.
:
No i ta falloutowa skórka…
Jeszcze na Win'98 jej używałem.
Mi tam wystarcza MPD plus jakiś klient w zależności od humoru, najczęściej sonata i ncmpc.
Klawisze multimedialne można ustawić za pomocą komend, np. 'mpc seek +1%' ;]
Jest jeszcze SnackAmp
Uruchamia sie szybko:P
Ale Tcl/Tk? Eeee….
I screenshoty wyglądają tragicznie, chyba że tych 10 okienek da się zdeaktywować.
I tak mocp rządzi, nie potrzeba żadnego graficznego gówna. Też działa w architekturze klient-server (lokalnie). A jakby ktoś chciał sobie zrobić oddzielnogo kompa (server) muzy, to mpd będzie śmigać – a do mpd mamy milion klientów.
xmms rlz!
A ja nie mogąc znaleść pasującego mi odtwarzacza postanowiłem go sobie sam napisać
czy zestawy klient-serwer nie działają wolniej niz "tradycyjne" programy?
np mldonkey i inne
Zna ktoś jakiegoś lekkiego playera pod pingwinka który obsługuje taby (ala Foobar)?
Chyba do tego opisu najbardziej pasuje FALF Player:
http://kde-apps.org/content/show.php/FALF+Player?…
fajnie, ale moim zdaniem ten projekt ruszył zdecydowanie za późno. tymczasem w temacie odtwarzacza działającego w trybie klient-serwer jest mpd, działa dobrze, ma multum klientów pod różne architektury i systemy, jest nawet bemused zmodyfikowany pod mpd (testowałem – działa
. mpd z bemused można też odpalić na openwrt.
@http://kmieciu.myopenid.com/
vk, lepiej daj na stronke ta skurke do xmms´a
Very interesting, I’ll definitely be I look here on a regular basis from now on.