Historia powstania własności intelektualnej
- Dodano: 9 September 2008
- Wprowadził: quest
- Komentarze: 86
Prawa autorskie to wymysł cenzorów. W szesnastowiecznej Anglii autorzy nie byli zagrożeni przez pojawienie się prasy drukarskiej (pierwszej na świecie maszyny kopiującej) – pisze Robert Gwiazdowski.
Wręcz przeciwnie. Była to dla nich wielka szansa na dotarcie ze swoimi dziełami do szerszej grupy odbiorców. Było to zagrożenie dla rządu. Bo do tych odbiorców mogły trafić dzieła, których rząd wolałby nie rozpowszechniać. Nowa technologia ułatwiała rozpowszechnianie dzieł „wywrotowych”. Utworzono więc cech prywatnych cenzorów, „Londyńskie Zrzeszenie Sprzedawców Papieru” (The London Company of Stationers). Żadna książka nie mogła być wydrukowana, zanim nie została włączona do wykazu prowadzonego przez Zrzeszenie.
Pod koniec XVII wieku rząd (już brytyjski) rozluźnił więzy cenzury i pozwolił wygasnąć monopolowi sprzedawców, co oczywiście stało się bezpośrednim zagrożeniem ekonomicznym dla członków Zrzeszenia. Dlatego uknuli oni teorię, zgodnie z którą autorów nie stać na rozpowszechnianie swoich dzieł. Dla ochrony ich praw ekonomicznych należy wprowadzić ograniczenia rozpowszechniania ich dzieł bez ich zgody.
Członkowie Zrzeszenia zaprezentowali nowatorski wówczas pogląd, że autorzy posiadają naturalne i przyrodzone prawo własności tego, co piszą, a takie prawo może być przekazywane innym stronom w drodze umowy, tak samo jak inne formy własności. Udało im się uniknąć odium cenzorów, jako że nowe prawa autorskie przypisane zostały twórcom. Nie mieli oni jednak żadnego wyboru i sprzedawali swoje, dopiero co nabyte, prawa własności wydawcom. Za pierwsze prawo autorskie można uznać Statut Królowej Anny z 1710 roku.
Więcej informacji: http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php...t=1&id=442
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
86 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Bardzo dobry felieton — polecam. Radzę też przeczytać komentarze, szczególnie ten autorstwa barthoosh z 2008-09-06 23:35:18.
"Dlatego uknuli oni teorię zgodnie którą autorów nie stać na rozpowszechnianie swoich dzieł." "Nie mieli oni jednak żadnego wyboru i sprzedawali swoje, dopiero co nabyte, prawa własności wydawcom."
Dwa zdania, które są z sobą sprzeczne. W pierwszym pisze, że nieprawdą jest jakoby autorów nie było stać na rozpowszechnianie swych dzieł. A w drugim, że ich nie stać na rozpowszechnianie swych dzieł i musza korzystać z pomocy wydawców.
Nie wiem, czy warto zamieszczać artykuły o historii, które nie są poparte żadnymi źródłami, a nawet logiką.
No i nie trzeba być szczegulnie bystrym, by wiedzieć, że prawa autorskie miały chronić wydawców przed kopiowaniem wydawanych przez nich książek, a nie autorów.
"No i nie trzeba być szczegulnie bystrym, by wiedzieć, że prawa autorskie miały chronić wydawców przed kopiowaniem wydawanych przez nich książek, a nie autorów."
Właśnie o to chodzi. Autor w przeciwieństwie do wydawcy jest zainteresowany w kopiowaniu jego książek.
Jest to w końcu najlepsza możliwa reklama jego twórczości, która może tylko procentować w przyszłości.
Wydawcy nic to nie obchodzi. Gdyby stanął on przed wyborem, czy sprzedać jedną książkę za np. 500 euro (zakładamy, że jest taki chętny), czy też 100 książek po 5 euro, to oczywiście (koszty!) wybierze tę pierwszą opcję.
I akurat przykładów takich postępowań np. w Polsce jest aż nadto.
Jeśli autor nie jest kretynem, to podpisze umowę, która reguluje cenę książki (oczywiście ją trzeba wytargować, bo możliwe, że za 5 ejro nie opłaca się wydać książki). Problem pojawia się wtedy, gdy autor nie jest znany, nie ma pozycji przetargowej i musi zaakceptować warunki wydawcy. Ale wtedy wydawca też ma problem, bo autor nie jest znany i nie ma pewności, czy zarobi na sprzedaży jego książki. Dylemat nie do rozwiązania. Autor poświęcił na napisanie książki czas i jej sprzedaż (teoretycznie) zależy od jego umiejętności.
Tymczasem wydawca ponosi ryzyko finansowe związane z wydaniem książki (oczywiście je da się minimalizować, ale nigdy nie ma pewności). Właśnie dlatego, że wydawca ponosi ryzyko finansowe jest chroniony prawnie. Autor również ma prawo do ochrony… kiedy staje się wydawcą.
W dobie internetu, gdy wydanie książki w sieci można zrobić za free, nie ma przesłanek, by oddawać prawa autorskie wydawnictwu, prawda? No właśnie nie do końca, bo potrzeba na jest promocja (poza tym ludzie wybrzydzają, że czytanie na kompie jet niewygodne). Za takie rzeczy się płaci ciężkie pieniądze i mimo wszystko to często się opłaca. Czasem sława nie przyjdzie nawet do tych, którzy publikują za darmo. Ale osobiście widzę, że ludzie zakłądają wydawnictwa, by publikować swoje dzieła (z czasem publikują również cudze). Poza tym nie jest niemożliwe zakupienie usług wydawcy (druk, dystrybucja, promocja). Ale trzeba dysponować wtedy środkami inwestycyjnymi.
"Właśnie dlatego, że wydawca ponosi ryzyko finansowe jest chroniony prawnie."
Prowadząc jakąkolwiek działalność ponosisz ryzyko i nie jesteś chroniony (chyba że tą działalnością jest stocznia, kopalnia albo chodowla świń).
Ale oni nie sprzedają produktów niematerialnych. Ochrona prawna sprowadza się tu do nadania produktom niematerialnym takich samych atrybutów, co produktom materialnym. Czyli dzięki temu prawu wydawca i przedsiębiorca innej branży funkcjonują na tych samych zasadach.
Nie jest tak jak piszesz. Tzw. ochrona prawna sprowadza się do wprowadzenia monopolu z wszystkim jego negatywnymi (a są w ogóle jakieś pozytywne?) skutkami.
Ponadto, ustanawianie praw własności intelektualnej (patenty) zachęca do "postaw rentierskich". Właściciele praw patentowych wykorzystują siłę swego monopolu, aby narzucać monopolistyczne ceny i uniemożliwiać transfer technologii, chyba że bardzo wysokim kosztem.
David Harvey "Neoliberalizm. Historia katastrofy" (A Brief History of Neoliberalism)
@mby7930: mówimy teraz o prawach autorskich, tak? W każdym razie ja mówiłem.
co do reszty wypowiedzi:
Masz rację, ale brak patentów zniechęca do inwestowania dużych ilości pieniędzy w badania. Brak patentów zniechęca do szukania alternatywnych dróg uzyskania identycznego efektu. I wreszcie, brak patentów ogranicza konkurencyjność preferując firmy posiadajace lepiej zorganizowane moce wytwórcze i korzystające z efektu skali – duże firmy, co prowadzi w dłuższym okresie czasu do monopolu (i ograniczenia miejsc prowadzonej produkcji do krajów z niewolniczą siłą roboczą).
Niestety nie mogę tu wstawić żadnego mądrego nazwiska jako źródła, ale osobiście uważam, że likwidacja patentów będzie niosła bardzo duże konsekwencje dla świata biznesu. Konsekwencje, które trudno przewidzieć (tak, podważam to co napisałem parę linijek wyżej).
Ahh, ta naiwna "tfurczość" ekonomistów związanych z CAS.
Prawda jest taka, że wytwarzanie dóbr niematerialnych kosztuje. Stworzenie książki, obrazu, programu, projektu urządzenia, obojętne czego — wymaga wydatkowania czasu, materiałów i pieniędzy. Więc aby tworzenie mogło się opłacać musi istnieć mechanizm pozwalający na spieniężenie wytworzonego dobra niematerialnego. Zestaw takich mechanizmów to jest właśnie ta rzekomo nieistniejąca "własność intelektualna".
Oczywiście, zamiast zastanawiać się nad ekonomiką wytwarzania IP, lepiej użyć dogmatyczego argumentu, że gdy jednak napisałem książkę, czy nagrałem piosenkę i ktoś ją skopiował, to ja ją nadal mam i on ją ma i związku z tym prawa majątkowe są be. Kwestie ekonomiczne zbyć stwierdzeniem utrudnia to, co prawda, niektóre formy zarobkowania przez autorów i dalej tkwić mentalnie w XVIII-wiecznym modelu ekonomicznym, gdzie jedynymi kosztami wytworzenia produktu są materiały i robocizna (najlepiej bez żadnych obciążeń socjalnych, typu podatki, albo, nie daj Boże, ubezpieczenia). Co ciekawe, dokładnie taki typ produkcji dominuje dzisiaj w Polsce.
A potem wylewać łzy nad niską innowacyjnością polskiej gospodarki. A jak niby ma być innowacyjna skoro ekonomiści nie rozumieją podstawowych zasad którymi innowacyjność się kieruje?
znów czytam o biednym autorze, któremu nie jest dane zarabiać na swojej własności… nie miałbym nic przeciwko temu, żeby to autor miał wyłączność na profity z tego tytułu, ale realnie jest tak, że ktoś autora przekupuje, aby mu swoją kurę złote jaja znoszącą udostępnił na wyłączność, bo inaczej poszuka sobie innych naiwnych i na nich zbuduje swą potęgę, by takich autorów móc mieć na swoje łaskawe skinienie
Ja sobie autor zapłaci za druk, dystrybucje i promocje, to ma wyłączność na profity (bo jest wydawcą). Inaczej, z jakiej racji?
kto ma kasę ten ma władzę, nie da się zaprzeczyć… jakieś wnioski?
Wnioski – gdy mówimy o prawie autorskim, wydawcy i autorzy powinni odnieść zyski w określonym czasie. Na peweno prawa autorskie nie powinny trwać 100lat. Moim zdaniem 50lat to maksimum, po którym dzieła powinny przechodzić na domenę publiczną.
nadal nie rozumiem z jakiej racji ktokolwiek miałby mieć wyłączność na czerpanie zysków z cudzej własności intelektualnej
Dokładnie o to chodzi. Jest to czysty przykład monopolu, gdyż NIKT inny (np. na terenie danego kraju) nie ma prawa zaoferować tego produktu do sprzedaży.
@i, mby7930: dobre pytanie! Odpowiedź jest prosta. Wydawca nie mając pewności jaka będzie konkurencja na rynku (autor może sprzedać nieskońcozną ilość praw do wydania książki przy waszej koncepcji) nie jest w stanie ustalić wysokości honorarium dla autora.
Poza tym mówiąc o monopolu nie możecie mówić o monopolu na tytuł, bo nie ma czegoś takiego jak rynek pojedyńczego tytułu (taki model jest niepoprawny metodologicznie). Póki inne książki/muzyka/itd zaspokajają te same potrzeby stanowią część tego samego rynku.
I o ile patenty moga się przyczynić do powstawania monopoli, to prawa autorskie już nie.
niech ustali procentowo, to chyba uczciwe, nieprawdaż? wtedy autor nie będzie miał pokus, chyba że wydawca za mało się będzie starał
@i: ale procent z czego? Z zysku z każdej sprzedanej książki? (co jest dobre dla autora – i jest chyba jedynym możliwym wariantem). Ze sprzedanego nakładu? (co jest dobre dla wydawcy) A co jeśli są straty, bo autor nie zna się na rynku książki sobie skopał sytuację oferując zbyt dużo uprawnień?
Poza tym dla autora ma to trzy minusy:
musiałby się znać na rynku książki.
musiałby poczekać aż książki się sprzedadzą.
nie byłby pewien swojego wynarodzenia w czasie dystrybucji książki.
Dlatego tak sprzedaje się tylko książki popularnych autorów, które się sprzedadzą (wtedy autor ma najczęściej wyższy zysk).
W sumie patrząc na to perspektywicznie osoba sprzedająca tytuł na wyłączność zarobi najwięcej (bo najłatwiej będzie wtedy wydawcy zaanlizować potrzeby rynku).
ale byłby pewien, że jest nadal właścicielem, a nie dojną krową
@vries
Prawa autorskie Z DEFINICJI powodują powstanie monopolu, gdyż dany produkt (np. książka o Harry P.) może pochodzić tylko z jednoego źródła: od autora (tzw. prawa autorskie osobiste).
Sytuacja ta jednak mogłaby być mitygowana, gdyby dany produkt można było uzyskać od większej liczby podmiotów (np. kilku konkurującym ze sobą ceną, jakością papieru, szatą graficzną wydawnictw). (prawa autorskie majątkowe)
Nie jest jedank tak, gdyż dane wydawnictwo żąda wyłączności.
Taka sytuacja nie jest oczywiście w interesie autora, dla którego nalepiej byłoby, aby jego twórczość wydawana była przez jak największą ilość wydawnictw i dzięki konkurencji między nimi skutkującej niższymi cenami pozwoliłoby to dotrzeć jego twórczości do jak najszerszego kręgu odbiorców.
@i: Zawsze będzie dojną krową. O to chodzi w stounkach autor-wydawca.
@mby7930: Monopol z definicji nie jest tym o czym mówisz
Nie można mówić o monopolu na rynku ksiązki o tytule H. Potter. Bo jest to sprzeczne z teorią ekonomii. Możemy mówić najwyżej o monopolu na rynku ksiązek fantasycznych dla wszystkich grup wiekowych. Ale najczęściej mówi się o rynku ksiązki w ogóle. I jest to rynek w pełni konkurencyjny, bo kupujący ma wybór jaką książkę chce kupić, więc tytuły konkurują ze sobą. Na tym rynku nie ma monopolu.
Można mówić o wyłączności na sprzedaż, co moze powodować zawyżenie ceny znanych książek. Ale tak samo jest na innych rynkach. Znane produkty są droższe (najczęściej).
Nie masz racji. Jeżeli chcę kupić ziemniaki, to mogę pójść do kilku różnych sprzedawców, do różnych rolników. I róznych odmian ziemniaków.
Tak samo jest praktycznie z większością produktów.
W przypadku np. książek oczywiście tak nie jest.
Jeżeli chcę książkę o HP, to mam jedno źródło (jeden wydawca), który ustalo sobie cenę, jaką chce ("wolny rynek").
A jak ja chcę sobie kupić serek Danone wiśniowy to też muszę sobie kupić go od firmy Danone. Czy to by oznaczało, ze Danone ma monopol na serki Danone? I tak z większością produktów, które się jakoś nazywają poza spełnianiem swojej funkcji.
Może ten przykład ci uświadomii dlaczego nie ma rynku (a tym samym monopolu) książki o HP. A może nie i wtedy dalej będziesz podważał podstawy teorii ekonomii.
Ech, dlaczego ludzie poddali się praniu mózgu i traktują sztukę jak produkt?
Ludzie nawet bez prania mózgu kupują dzieła sztuki jako lokatę kapitału. Sztuka ma wiele oblicz, wiele definicji. A własność intelektulana nie odnosi się tylko do sztuki.
W przypadku pojednyczych dzieł (np. malowideł, rzeźb) nie ma w ogóle problemu, gdyż dany obraz może posiadać w danym momencie tylko jedna osoba.
Prawo autorskie dąży do połączenia korzyści finansowych wynikających z łatwości powielania danego produktu z tym, które charakterystyczne są dla opisanej wyżej sytuacji, gdy dane dzieło ma charakter unikatowy.
Jak dla mnie sprawa jest prosta, jeżeli państwo gwarantuje jakiemuś podmiotowi monopol na dany produkt, to tym samym uzyskuje prawo do ustalania (regulowania) ceny, jaką ten podmiot żąda.
Inaczej mamy do czynienia z sytuacją obecną, gdy monopolista może ustalać (dzięki prawnej ochronie jego monopolu) praktycznie dowolną cenę. Dowolną, gdyż NIE MA konkurencji, która zmusiałby go do racjonalnego zachowania.
@mby7930: Państwo gwarantuje prawnie malarzom, że ich sztuka nie będzie podrabiana. Mają prawo autorskie dla swoich produktów, które sprzedają wraz z produktem. W gruncie rzeczy nie różni się to zbytnio od książki z punktu widzenia prawa. Tyle, że trudniej jest zrobić kopię.
Zresztą pytanie było o to jak ludzie mogą traktować sztukę jako proukt. Otuż mogą i robią to. Sztuka jest produktem.
Zmieniasz temat. Podrabianie to zupełnie inna działka i nie to tym rozmawiamy. Jak na razie praw autorskich osobistych nikt nie kwestionuje przecież.
Problemem jest konstrukcja praw autorskich majątkowych, która ugruntowuje monopol.
Produktem jest właśnie w sposób naturalny rzecz materialna, najlepiej unikatowa.
Dla produktów niematerialnych tworzone są różne konstrukcje prawne, które mają je "zrównać w prawach" z produktami materialnymi. Te konstrukcje skutkują monopolem.
abc mówił o sztuce, ja mówię o sztuce, ty mówisz o czymś innym. Książka nie koniecznie jest sztuką. Oprogramowanie nie koniecznie jest sztuką. Więc nie bardzo wiem, o co chodzi abc z tą sztuką. Dla mnie sztuka jest produktem. Jesli uważasz, że jest inaczej wytłumacz mi jak to jest.
Może przeczytaj co napisał R. Gwiazdowski? Jak przeczytasz, pochwal się czy dotarło do ciebie, że on nie neguje istnienia własności intelektualnej.
Na podobny temat: http://pl.wikisource.org/wiki/Zapowied%C5%BA_%C5%…
immense almanac you’ve latch on to
Good day! I just wish to provide a huge thumbs way up for your terrific facts you could have here for this publish. We are finding their way back to your blog site to get more before long.
Your home is usually valueble for me. Thanks!…
vast tally you keep
There is definitely a lot to know about this. I think you made some great points in this post.
Amazing blog! Do you have any recommendations for aspiring writers? I’m planning to start my own website soon but I’m a little lost on everything. Would you propose starting with a free platform like WordPress or go for a paid option? There are so many options out there that I’m completely confused .. Any recommendations? Thanks a lot!
I believe avoiding prepared foods would be the first step to lose weight. They will often taste good, but refined foods possess very little nutritional value, making you consume more to have enough vitality to get throughout the day. In case you are constantly feeding on these foods, moving over to grain and other complex carbohydrates will let you have more vigor while taking in less. Interesting blog post.
While I tend to agree with the post I sincerely believe that car insurance has become too complex for the average car insurance policy holder. Just like any serious purchase however you must perform due diligence and research the car insurance companies before you purchase.
Good to become visiting your website again, it has been months personally.
I normally don’t leave blog comments but your blog forced me to, amazing work.
I precisely wanted to thank you very much once again. I am not sure the things I would have taken care of in the absence of those ways discussed by you directly on this area. It was the daunting setting in my opinion, however , looking at a expert form you resolved it forced me to jump over gladness. I am happy for this help and in addition have high hopes you comprehend what a powerful job you happen to be providing teaching men and women through a blog. Most likely you have never got to know all of us.
Excellent blog! Do you have any recommendations for aspiring writers? I’m hoping to start my own site soon but I’m a little lost on everything. Would you recommend starting with a free platform like WordPress or go for a paid option? There are so many choices out there that I’m totally overwhelmed .. Any tips? Bless you!
Very cool, some great points! I appreciate you making this article available, the rest of your site is also well done. I hope you have a great day.
I’m wondering now if we can talk about your sites statistics – search volume, etc, I’m trying to sites I can buy adspace through – let me know if we can talk about pricing and whatnot. Cheers mate you’re doing a great job though.
Thanks for the points you have discussed here. One more thing I would like to convey is that computer memory specifications generally go up along with other developments in the technological know-how. For instance, as soon as new generations of cpus are introduced to the market, there is usually a similar increase in the scale demands of all computer system memory and also hard drive space. This is because software program operated by simply these processors will inevitably increase in power to make use of the new technologies.
For example you have the Homebrew Channel, a freeware Nintendo homebrew games application loader. I thought this was developed to provide users the easiest way of running software to the Wii console unofficially. Since the architecture of the Wii is dependant on the Nintendo GameCube equipment, most of the homebrew development tools used to the Nintendo GameCube can be used for Wii progression.
Devitalized, the skin gets dry and taut. In addition , it gets stripped of the vitality.
How do you use translations with VLC Player?
Your home will be valueble for my situation. Regards!…
Excellent brief this then page reduced the problem a decent amount. Give you thanks My wife and i trying to find your entire information….
I stumbled upon your entire admission important would I’ve applied an important Trackback to barefoot jogging along the blogging site
……
This is really some pretty valuable understand for my situation, Would need to concede you most likely are One in the best quality web owners Since i ever previously witnessed.Many thanks posting this good post.
If one after the other we counted people out For the least sin, it wouldn’t take us lengthy To get so we had no one left to reside with. For to be social is to be forgiving.
I just done mine and i was looking for a few design ideas and you afflicted me with a few.
Delightful Submit.appreciate your sharing share..a whole lot more simply wait ..
…
Great thanks
The following time I learn a weblog, I hope that it doesnt disappoint me as much as this one. I imply, I know it was my option to read, but I truly thought youd have one thing interesting to say. All I hear is a bunch of whining about one thing that you could fix if you werent too busy searching for attention.
Great blog you have here. Many websites like yours cover subjects that aren’t found in magazines. I don’t know how we got by 15 years ago with just print media.
Thanks so much for providing individuals with such a superb possiblity to discover important secrets from here. It is always very fantastic and as well , stuffed with a good time for me personally and my office friends to visit your web site not less than three times in one week to read the latest guides you have. And of course, I’m so usually pleased with the wonderful concepts served by you. Some 3 ideas in this posting are particularly the best we have all had.
Certainly one of many challenges which people beginning a new on-line firm face is that of acquiring visitors to their internet site.
Great blog you have here. So many blogs like this cover subjects that can’t be found in magazines and newspapers. I don’t know how we got on 15 years ago with just magazines and newspapers.
There are actually lots of particulars like that to take into consideration. That is a nice point to convey up. I offer the ideas above as general inspiration however clearly there are questions like the one you convey up the place an important thing will probably be working in honest good faith. I don?t know if best practices have emerged round things like that, but I’m sure that your job is clearly recognized as a fair game. Both boys and girls really feel the influence of only a moment’s pleasure, for the remainder of their lives.
Hey there, I just hopped over to your web site through StumbleUpon. Not somthing I would typically browse, but I liked your views none the less. Thank you for creating something well worth reading through.
I really enjoyed your post, thanks for sharing. — Duane Garner
Fascinating blog! Is your theme custom made or did you download it from somewhere? A theme like yours with a few simple tweeks would really make my blog stand out. Please let me know where you got your theme. Many thankscoach outlet online
Didn’t know that the right would be that ridiculous but you know sometimes thats what happens and has to happen for you to know
I¡¯m delighted that I’ve noticed this weblog. Lastly something not a junk, which we undergo incredibly frequently. The website is lovingly serviced and kept up to date. So it must be, thank you for sharing this with us.
How do you fancy getting your individual boss, picking your own working hours and meeting new persons just about every day? Would you like to make good funds and have the satisfaction of assisting men and women find out something new? It is easy to see why so many people today from every single walk of life wish to be a driving instructor.
My mortgage company didn’t pay my taxes for two years. Now I am spending money on it! I was advised to measure each year to see if they were paying it. How do you accomplish that?
This is important. Thanks for sharing this short article.
I precisely wanted to say thanks once more. I do not know what I might have implemented without these concepts shared by you concerning such a problem. It absolutely was a very troublesome circumstance for me, nevertheless spending time with the very specialized way you resolved that forced me to cry over contentment. I will be happier for your advice and believe you know what an amazing job you have been carrying out training the rest with the aid of a web site. I am certain you have never got to know all of us.
Good to know
I’ve not too long ago began a blog, the data you provide on this site has helped me tremendously. Thanks for your whole time & work.
Great post! Keep it up! Personally, I think having the self discipline to follow through on one’s goals and expectations is the single most important thing a person needs to have. Not only in sports but in just about everything you do in your life. You’d be crazy to expect getting well-developed muscles if you are not working out religiously or if you are not following a proper diet. Following-through makes all the difference. A fire will eventually die out if you don’t feed fuel to it, but it can grow really big if you fan it and give it more fuel to burn. So, if we’re talking about building muscles, following-through means having and executing the right workout program for you, eating a proper diet, taking in supplements, and living a healthy lifestyle. Have a great day!
Highly rated post. I study something totally new on different blogs everyday. Deciding on one . stimulating to read the paper content material from different writers and be taught a little one thing from their website. I’d like to apply certain of this content on my blog you’re mind. Natually I’ll give a hyperlink right here we’re at your web-site. Appreciate your sharing.
Youre so cool! I dont suppose Ive read anything like this before. So nice to find somebody with some original thoughts on this subject. realy thank you for starting this up. this website is something that is needed on the web, someone with a little originality. useful job for bringing something new to the internet!
Old hammered coins have grown to be increasingly popular among collectors that appreciate the history and culture that may be engrained in their very essence.
It’s best to take part in a contest for among the best blogs on the web. I will advocate this site!
I am continuously browsing online for posts that can assist me. Thanks!
hey all, I was just checkin’ out this weblog and I really admire the basis of the article, and have nothing to do, so if anyone would like to to have an engrossing convo about it, please contact me on AIM, my name is heather smith
The next time I read a blog, I hope that it doesnt disappoint me as much as this one. I mean, I know it was my choice to read, but I actually thought youd have something interesting to say. All I hear is a bunch of whining about something that you could fix if you werent too busy looking for attention.
Its name is derived from commercial,[1] indicating its original intended purpose for networks of general commercial character. Due to its popularity, some have started to refer to it as the “common” domain, especially with the more recent advent of the “.biz” domain name.
Certainly one of many challenges which people beginning a new on-line firm face is that of obtaining guests to their internet site.
Now you have your new web page and you’re eager to start making some sales! But, how are you going to make sales in the event you do not need high volumes of tourists to your web site?
I¡¯m delighted that I’ve noticed this weblog. Finally anything not a junk, which we go through extremely frequently. The web site is lovingly serviced and kept up to date. So it must be, thanks for sharing this with us.