- 9 marca 2010
- blinkkin
Hiszpański rząd chce blokować strony p2p
- Dodano: 21 grudnia 2009
- Wprowadził: b.YISK
- Komentarze: 7
Hiszpański rzad pracuje nad zmianą prawa, by umożliwić blokowanie stron p2p bez konieczności przeprowadzania rozprawy sądowej.
Hiszpański sąd oświadczył, iż strony internetowe zorientowane na dzielenie się plikami, do których użytkownicy nie posiadają odpowiednich praw, są nielegalne i powinny zostać zamkięte. Decyza sądu dziwi, gdyż, jak wielu pamięta, całkiem niedawno uniewinniono mężczyznę, który pobrał 3322 filmy z sieci p2p. Po decyzji sądu, rząd zdecydował podjąć się odpowiednich działań i zaproponował zmianę prawa. Nowe prawo umożliwiałoby blokowanie stron bez rozprawy sądowej, zupełnie tak, jak wyobrażał sobie to nasz premier Donald Tusk.
Kontrowersyjna decyzja rządu spowodowała falę protestów. Grupa Hacktivistas ruszyła z kampanią przeciwko pomysłowi hiszpańskiego rządu. Nazwa kampanii – La lista de Sinde – nawiązuje do hiszpańskiej nazwy filmu Schindler’s List oraz do samej listy stron do zablokowania, na której znajduje się aż dwieście pozycji. Strona internetowa kampanii umożliwia i zachęca do umieszczania na swoich stronach internetowych i blogach specjalnych ramek, które umożliwiają przeszukiwanie katalogów plików torrent różnych serwisów, m.in. isoHunt.

Jeden z członków Hacktivistas informuje o założeniach akcji:
Celem akcji jest powiedzenie rządowi ‘jeśli zamierzacie zamknąć owe 200 stron, tutaj jest 200 tysięcy innych, zatem musicie zablokować cały Internet!’ Jesteśmy pewni, że w momencie, gdy pula stron, które powinny być zablokowane, powiększy się, zniechęci to rząd do zamierzanych działań, zamknięcie takiej ilości stron nie będzie im odpowiadać.
Więcej informacji: http://torrentfreak.com/hacktivists-prot...es-091218/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
7 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Co to jest “strona p2p”?
Skrót myślowy wytłumaczony w drugim zdaniu niusa? Czepiasz się.
W drugim zdaniu jest coś o serwisie wymiany plików, ale gdzie to p2p?
To wcale nie jest takie czepianie się. Są strony, które faktycznie pozwalają na wymianę plikami jak rapidshare (które nie ma nic wspólnego z wymianą P2P). I są takie, które są linkowniami, jak peb (nadal nie ma nic wspólnego z P2P). Są też wyszukiwarki torrentów i trackery.
Ale z tego co widzę w odnośniku też nie jest to sprecyzowane.
@vries: Tylko jakie to wlasciwie ma znaczenie?
Chociaz nie, przepraszam, ma znaczenie. Uzywajac P2P do piracenia muzyki czy filmow lamiesz prawa autorskie. Wyszukiwarki torrentow istnieja, aby ci to ulatwic. Uzywajac Rapidshare’a do _pobierania_ muzyki czy filmow praw autorskich nie lamiesz.
W polsce nie łamiesz pobierając, gdzie indziej już tak… zależy od kraju
Te ramki to zwykłe formularze prowadzące do wyszukiwarek torrentów. Gdyby zablokowano strony z wyszukiwarkami to ramki stałyby się bezużyteczne. Nawet nie trzeba ich blokować. Troszkę nieprzemyślany ten protest…