HTC wydaje kod źródłowy jądra Hero
- Dodano: 24 October 2009
- Wprowadził: Szymon Barczak
- Komentarze: 43
Firma HTC zafundowała mały prezent wszystkim deweloperom – udostępniła kod źródłowy oprogramowania zastosowanego w Hero.
Od kiedy Hero pojawił się na rynku, deweloperzy oprogramowania nalegali, by został udostępniony kod źródłowy jądra. Stosowna paczka właśnie co pojawiła się do pobrania.

Taka sytuacja jest korzystna nie tylko dla twórców oprogramowania, ale także dla użytkowników, gdyż na świecie zdążyło pojawić się już wielu hakerów Androida, którzy w szybkim czasie dostarczą stosowne modyfikacje dla telefonów HTC Hero. Ruch zapoczątkowany przez firmę HTC będzie przyczyną pojawienia się w Sieci wielu ROMów ze zmienionym wyglądem systemu, dodaną funkcjonalnością etc. Na tej samej zasadzie, dzięki hakerom i udostępnionemu kodowi źródłowemu telefonu, na słuchawce G1 można zainstalować ROM dostarczający interfejsu HTC Sense, niedostępnego oficjalnie dla tego modelu telefonu.
Przy okazji warto nadmienić, iż. na razie na tajwańskiej wersji strony internetowej, pojawił się oficjalny ROM dla HTC Magic, dostarczający telefonowi interfejsu HTC Sense:
Więcej informacji: http://androidcommunity.com/htc-releases...-20091023/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
43 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
TELEFON
Nie SŁUCHAWKA. TELEFON.
Jak najbardziej słuchawka. Ten termin ma długą tradycję w polskiej branży IT (a w zasadzie w polskich oddziałach
), tylko dopiero teraz zaczyna być używany potocznie. Wiem co mówię, bo sam w tu pracuję i dużo bardziej wolę swojską "słuchwakę" od jakiegoś "smartfona" czy innego kulfona.
Telefon! To słowo ma długą tradycję w języku polskim. A IT może sobie ,,dispaczować słuchawki do kastomerów do woli''.
Widzisz tak się tylko składa, że nie każda słuchawka (rozumiana jako bezprzewodowy nadajnik/odbiornik głosowy) jest telefonem. Choć przyznam Ci rację, że w samej telefonii komórkowej jest to reguła.
Żadne ,,rozumiana jako'' słuchawka to taki mały głośnik trzymany przy uchu (słuchawka nadająca, sic!). To o czym mówisz to np. radiotelefon. Też znany w jęz. polskim na długo przed debilnymi kalkami z angielskiego.
Rozumiem, że w tradycyjnym telefonie, jak się trzymało słuchawkę w dłoni to można było tylko nasłuchiwać? Nie rozśmieszaj mnie
.
To właśnie stąd się wzięło to uogólnienie – od tradycyjnej słuchawki telefonicznej, która nijak się ma do definicji podawanych niżej.
A co ze słuchawkami bluetooth? Tam też jest tylko przetwornik elektroakustyczny, bez żadnej elektroniki? Chyba się niektórzy w tym puryźmie zapędzili.
Nudzisz, idź płakać do autorów encyklopedii, że czarne jest czarne a białe białe.
Widzę, że merytoryczne argumenty się się skończyły.
A ile mam Ci tłumaczyć, że telefon to telefon. Nie przyjmujesz do wiadomości to nie. To Twój mały świat.
Siedzę w IT latek już parę i z żadną tradycją związaną ze 'słuchawką' się nie spotkałem. Może to jakaś tradycja regionalna? Kaszubska, podkarpacka, czy jakaś inna?
Ludzie, piszcie po polsku nie a wymyślajcie nowych tradycji.
Co się czepiacie Tradycja to piękne imię jest.
Może nie siedzisz tam, gdzie te słuchawki się produkuje…
Chyba zacznę tworzyć swój minisłowniczek terminów specjalistycznych. Dedykowany tłumaczom.
tak na szybko:
silicon → krzem (a nie silikon, bo z tego się robi cycki a nie procesory)
X-cell battery → bateria X-ogniwowa (komory są na łodziach, balast się w nie wlewa)
base solution → roztwór zasadowy (podstawowa jest szkoła, a zasadnicza: pozycja żołnierza, "bazowy" zaś nawet brzmi ochydnie)
i wiele, wiele innych.
A słuchawka to mały głośnik zakładany na ucho/przykładany do ucha/wtykany w ucho, z założenia jednoosobowy. Nie posiada żadnych elementów elektronicznych, więc jądro HTC Hero w żaden sposób na słuchawce działać nie może.
Właściwie mógłbym teraz napisać: "Straight from the horse's mouth", ale oczywiście zaraz jakiś geniusz mi odpowie, że się zamieniłem z koniem na głowy :/
Misiu kolorowy komory w akumulatorach nazywane tak, są dłużej nawet niż tradycja funkcjonuje jako imię żeńskie.
@szatox: zrób, zrób ten słowniczek, na serio przydałby się wielu ludziom ;-P
Bobycot: mnie tam na politechnice uczyli o ogniwach…
:%s/Bobycot/Bobycob/
A myszka to taki mały gryzoń, a pióra to mają tylko ptaki.
@bobycob tylko, że w żadnym laptopie nie masz akumulatora komorowego (takiego jak w samochodzie, gdzie rzeczywiście są komory dla kogoś kto elektronikiem nie jest), tylko baterie ogniw, które najczęściej znajdują się własnie w jednej komorze upakowane jedno obok drugiej. Jak masz na zbyciu starą baterię to sobie ja rozbierz i zobacz.
Zresztą słownik mówi cell – ogniwo i to jest określenie elektroniczne, a że redaktorzy "branżowych" polskich portali najczęściej mają inne wykształcenie niż z branży elektronicznej to później są takie tłumaczenia, a nie inne.
Daj spokój, ci ,,specjaliści'' od komór potrafią zrozumieć, że ,,6 komór to mniej niż 12''. Bo jak mieliby porównywać pojemności to musieli by pojąć różnicę między mWh a voltem. A to przekracza ich możliwości.
zdecydowanie telefon!
daleko szukac nie trzeba
nie lubię słuchawek, nawet jeśli mają dużą responsywność, joł!
albo już za stary jestem…
Niedobrze mi od tych “słuchawek”. :/ Panie newsman, czas sięgnąć po encyklopedię…
Prezent ? Przecież licencja GPL nie daje im innej możliwości jak udostępnić kod.
Ale nie podaje dokładnej daty i sposobu. Równie dobrze mogliby udostępniać kod źródłowy na dyskietkach wysłanych pocztą z chin ;]
daty nie podaje, ale jakby nie patrzec – HTC ta licencje lamalo ladnych kilka miesiecy, bo powinni na żądanie te modyfikacje udostepnic, a nie robili tego (sam z takim żądaniem występowałem również) i wciskali mi kit że mam się do googli po to zgłaszać, a nie do nich…
hmpf… milo by bylo przetestowac interfejs HTC w jakiejs wirtualnej maszynie.
Nie lepiej przejść się do jakiegoś sklepu, w którym dają telefon w łapkę, żeby przetestować?
Co z tego, że spodoba Ci się na dużym ekranie, jeżeli w praktyce (na małym), może być do kitu?
htc sense jest oprogramowaniem zamknietym i uruchamianie go na g1 jest niezgodne z licencja, tak wiec raczej "na tej samej zasadzie" jest tu nie na miejscu…
Czy jest jakiś sensowny model telefonu z Androidem, który odsługuje 2 karty sim na raz?
Do wszystkich przeciwników słuchawek, zastanawiam się jak nazwiecie to: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Motorola_hand-h…
Z góry uprzedzam, że z komórką/telefonem/radiotelefonem ma to niewiele wspólnego.
Walkie-talkie? Krótkofalówka? Radiotelefon (a owszem!)?
Bzdura, poczytaj o APCO-25. To nie ma z tym nic wspólnego, tylko wygląda podobnie.
Poczytaj o APCO-25. Taka z tego krótkofalówka, jak z komórki słuchawka.
Jeśli to nazywasz krótkofalówką/walkie-takie, do do prawdy nie rozumiem dlaczego komórka nie może być słuchawką. Poczytaj o APCO-25 – przełożenie podobne. Od klasycznego radiotelefonu (czy w ogólności telefonii) różni się np. takim szczegółem, że to nie koniecznie Ty musisz decydować o tym z kim i jak rozmawiasz. O pojęciu centrali telefonicznej nie wspomnę.
Komórka nie może być słuchawką bo słuchawką nie jest — to się nazywa rzeczywistość.
Podobnie jak słuchawka Astro nie jest radiotelefonem ani krótkofalówką.
Tak się tylko składa, że jak się produkuje telefony, komórki, końcówki APCO-25 i inny podobny sprzęt głosowy nadawczo-odbiorczy, to jedynym wspólnym sensownym określeniem jest właśnie słuchawka, bo każde z tych urządzeń spełnia zadanie słuchawki telefonicznej ale niekoniecznie jest telefonem per se, ale jestem w stanie przyjąć, że nie każdy to potrafi pojąć.
Tak, tak. Już dobrze. To jest słuchawka, prysznicowa jest słuchawka, wszyscy mamy słuchawki…
Wikipedia twierdzi, że to walkie-talkie (czyli przenośny radiotelefon). Pisałem już, idź płacz encyklopedystom. Jak już zmienisz encyklopedię to wróć szerzyć dobrą nowinę.
Mi się już nie chcę… Ktoś ma ochotę na orędownika ,,słuchawek uber ales''?
Masz, specjalisto od siedmiu boleści. Polonisto wszech wag. Pisz Motoroli, że nie wie co sprzedaje i wcale nie sprzedaje radiotelefonu tylko ,,słuchawkę''. A skoro zajmiesz już się wyjaśnianiem Motoroli, że nie wie co produkuje to pójdziesz sobie stąd w cholerę i będzie jednego patafiana mniej.
Oto, ,,słuchawka'' (zwracam uwagę na ,,błędnie'' użyte słowo radiotelefon): http://tinyurl.com/yhdmk8j
Cóż przyparłeś mnie do muru
. Dobrze, wiedzieć, że nasz marketing zdecydował się na nazwę "radiotelefon cyfrowy", ale potocznie nadal będziemy nazywać to słuchawkami między sobą, bo w końcu o potoczne użycie tego terminu mi chodziło.
Tak dla formalności, oficjalna angielska nazwa tego urządzenia to po prostu "portable radio": http://www.motorola.com/Business/US-EN/Product+Li…
natomiast osobiście tu w Polsce spotykam się tylko z dwoma określeniami: "subscriber" (to określenie jest bardziej ogólne i odnosi się także do użytkownika sieci) i właśnie rzeczona słuchawka.
Jeśli myślisz jednak, że tłumaczenie na polskiej stronie uważam za niefortunne to się mylisz, mimo, iż tak naprawdę bliżej temu rozwiązaniu do "cyfrowej krótkofalówki" czy "cyfrowego CB" niż samego radiotelefonu, a temu z kolei zdecydowanie bliżej do telefonu komórkowego, którego polska nazwa też jest tylko "głupią klaką z angielskiego", bo przecież "było już odpowiednie polskie tłumaczenie".
Istotą sporu nie jest to jak oficjalnie powinno się to nazywać, ale jakie określenia są dopuszczalne i nadal obstaje przy tym, że "słuchawka" jest całkiem zgrabnym określeniem potocznym, podobnie jak słuchawka telefoniczna jest potocznym określeniem urządzenia, które fachowo nazywa się "mikrotelefonem". Na szczęście nikt nie jest na tyle głupi, żeby forsować tą nazwę w imię formalistycznej poprawności i używają jej głównie monterzy i technicy telekomunikacyjni.
Tyle tytułem podsumowania.
Pisałem już: to jest Twój mały świat. Slang branżowy monterów telefonów czy sprzedawców telefonów komórkowych nie ma znaczenia. W języku pisanym należy wyrażać się poprawnie.
Jaki widać w powyższym newsie jednak ma, i wybacz nie jestem ani monterem ani sprzedawcą telefonów, choć być może bardzo byś chciał żeby tak było. Tu w Polsce nie ma takich stanowisk
.
Nie wiem kim jesteś — to nie ma znaczenia. Slang branżowy np. kolejarzy też jest nie do użycia w języku pisanym. Slang IT takoż (wszelkie kastomizacje dla kastomerów ze słowa pisanego wylatują — nieważne jak często posługujesz się nimi w pracy).