ICANN uzyska autonomię
- Dodano: 29 września 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 3
Internet Corporation for Assigned Names and Numbers (ICANN) jest samozwańczym regulatorem Internetu. Od 1998 roku kontrolę nad organizacją sprawuje rząd Stanów Zjednoczonych. W środę ma się to zmienić.
ICANN to organizacja nie działająca dla zysku powołana przez amerykański rząd do sprawowania kontroli nad sprawami krytycznymi dla funkcjonowania globalnej sieci, m.in. nad domenami najwyższego poziomu (jak .com czy .pl).
W środę kończy się umowa między ICANN a rządem. Nowa umowa ma dać organizacji większą autonomię, a wpływ na jej działanie mają uzyskać również rządy innych krajów. Nie oznacza to jednak zupełnego zerwania ICANN z rządem USA. Organizacja nadal będzie najbardziej związana ze swoim długoletnim partnerem, a przedstawiciel rządu będzie miał stałe miejsce w jednym z paneli, na których zapadają decyzje rady.
Więcej informacji: http://news.bbc.co.uk/1/hi/technology/82...275679.stm
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
3 komentarze
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ciekawe jaki to będzie miało wpływ na ich pracę. Będą wpuszczać dziwne TLD do obiegu? Dołożą root-serverów? Nic się nie zmieni? Ma ktoś jakieś przypuszczenia co do ich przyszłej polityki?
O właśnie. Ostatnio pojawił się pomysł na domeny o dowolnych rozszerzeniach czyli np jan.kowalski. Co się z tym pomysłem dzieje?
Z ICANN jest taki problem że oddanie im całkowitej wolności (korporacyjnej) mogłoby się źle skończyć np. ceny domen podskoczyć kilkukrotnie. Kraje powinny się raczej porozumieć i wprowadzić jakieś regulacje. Jakby nie patrzeć ta organizacja ma ogromny wpływ na działanie całego internetu. Możnaby też pomyśleć nad zmianami w samej koncepcji DNS.
Grrr… Michuk, proszę na kolanach, popraw nagłówek tego niusa, bo w tej postaci chyba próbujesz dorównać kłamliwym zajawkom na gazeta.pl albo czołówkom z gazet kolorowych.
Piszesz: " (…) (ICANN) jest samozwańczym regulatorem Internetu. Od 1998 roku kontrolę nad organizacją sprawuje rząd Stanów Zjednoczonych."
Jak to się ma do rozwinięcia artykułu? Sam piszesz dalej: "ICANN to organizacja nie działająca dla zysku powołana przez amerykański rząd…" A więc nie "samozwańcza", tylko powołana i wyznaczona przez amerykańską administrację. I nie "kontrolowana od 1998", tylko po prostu od chwili założenia. Ponadto z tą kontrolą ta sprawa też jest skomplikowana, bo to nie jest agenda rządowa, tylko prawnie niezależna "korporacja" (amerykańskie corporation ma znacznie szersze znaczenie niż europejski odpowiednik).
Ponadto trzeba pamiętać, że Internet zaczął się od USA – nie Europy, Azji czy Afryki. Kolejne instytucje spoza USA podłączały się do powstającego Internetu, ale nikt nigdy nie podpisał z Amerykanami kontraktu na podzielenie się kontrolą i władzą – rządy innych państw się nie zorganizowały (i miałyby i tak słabą pozycję negocjacyjną).