Internet i komputery dla najuboższych (w Polsce)
- Dodano: 15 listopada 2007
- Wprowadził: jakub
- Komentarze: 7
Jak podaje Gazeta Prawna, 300 mln euro z unijnych funduszy przewidziane jest na likwidację tzw. wykluczenia cyfrowego wśród najuboższych.
„Planujemy, że z tych pieniędzy zakupione byłyby komputery podłączone do Internetu, opłacona byłaby ich konserwacja i naprawa, a także dofinasowywany był przez ponad trzy lata dostęp do Internetu w najuboższych rodzinach” – mówiła na IV Forum na rzecz usług szerokopasmowych Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Emocjonowaliśmy się rozgrywką pomiędzy Mandriva a Microsoft Microsoft pokonany w Nigerii, z zaciekawieniem patrzymy na rozgrywkę w Rosji Rosyjskie szkoły (prawdopodobnie) dalej na Windows…. Czy doczekamy się (wreszcie) rozgrywki w Polsce?
Więcej informacji: http://www.computerworld.pl/news/131019.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
7 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Znalazłem także artykuł Szerokopasmowa Polska Wschodnia (SSPW). W ramach SSPW w 5 województwach wschodniej Polski ma być (ro)zbudowana sieć szerokopasmowego dostępu do Internetu, suma kosztów projektu to także 300 mln Euro, jednak w artykule nie wspomina się o komputerach dla najuboższych.
ciekawe co z tego "Planujemy,…" wyjdzie. Oby nie: "Jak zwykle,.."
tony poleasingowych nadających się jeszcze do użytku komputerów idą na śmietniki- a wystarczy odrobina dobrej woli…
To ma też drugą stronę medalu – zwiększając liczbę osób podłączonych do Internetu zwiększamy liczbę obywateli, których można kontrolować. Może o to w tym chodzi?
Ja raczej bałbym się zwiększenia liczby użytkowników, zwanych popularnie hm… To może ja opowiem dowcip w tej sytuacji:
Warszawski autobus, zatłoczony. Kierowca pędzi, a przez to strasznie trzęsie. Zwraca się do niego pasażerka z tłumu "sardynek":
– Panie, co pan tak pędzisz, bydło pan wieziesz?!
– A skąd ja mogę wiedzieć, co mi do autobusu wsiada?
Dojdzie do sytuacji, w której żaden filtr nam nie pomoże…
Co do manipulacji, to cóż, często bywa tak (patologia!), że ludzie ubożsi bywają również… ubożsi
Ipso facto są już zmanipulowani – swoim ograniczonym światopoglądem. Kogo Ty chcesz kontrolować?
Ja nie chcę kontrolować nikogo. Tylko jest taka tendecja do tego… wszystko idzie w kierunku tego, żeby komputery (te z windowsem oczywiście) MUSIAŁY być podłączone do Internetu.Przecież chyba nie po to by zapewnić użytkownikom bezpieczeństwo aktualizacjami…
Słyszałem kiedyś o tym, że Microsoft w porozumieniu z jedną z rządowych agencji USA, dokładnie nie pamiętam którą, konsultowali coś w pracach nad Vistą. Teorie spiskowe mówiły, że to własnie po to, aby inwigilować użytkowników. W końcu nie wiadomo, co przy aktualizacjach system wysyła na serwer. W każdym razie dla mnie to dodatkowy argument za używaniem systemów open source, w których na pewno nie ma nic takiego.