iTVP czyli neutralność państwa w praktyce
- Dodano: 25 November 2007
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 4
Rzecz jest logiczna: jeśli telewizja utrzymywana jest z publicznych pieniędzy, to ma psi obowiązek dotrzeć do wszystkich płacących na jej utrzymanie widzów, a nie tylko do tych, którzy korzystają ze ściśle określonych produktów. Wyobrażacie sobie telewizję, którą można obejrzeć tylko na telewizorze Sony?
Jarosław Lipszyc na swoim blogu przedstawia szerzej problem braku neutralności technologicznej TVP.
Więcej informacji: http://jaroslawlipszyc.salon24.pl/48658,...index.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
4 komentarze
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Prowadziłem kiedyś dłuuugą dyskusję z administratorami iTVP na temat dostępności ich oferty pod Linuksa. W końcu skończyło się na ich stwierdzeniu, że projekt ten nie jest finansowany z abonamentu, tylko reklam… W tym momencie odpuściłem sobie dalszą dyskusję.
jeśli telewizja jest publiczna to nic nie musi. Jak by była prywatna to by musiała spełniac wszystkie standardy.
Niekoniecznie. TVN24 jest prywatna i publikuje w mało przyjaznym standardzie WMV. Jakoś to odtworzyłem w Video Lan Playerze (wieczór wyborczy), ale oczywiście nie jest fajne, że muszę instalować wątpliwe legalnie kodeki, żeby odtworzyć strumień za który zapłaciłem (w przypadku płatnej wersji TVN24 ).
telewizja prywatna – to prywatny interes, tak wiec musi spelniac oczekiwania wlasciciela.
telewizja publiczna, ktorej wlascicielem jest panstwo – ma ustawowy obowiazek starac sie docierac do jak najszerszego grona odbiorcow. tu, jak na dloni widac, ze kieruja swoje uslugi tylko do wybranej czesci (co z tego ze wiekszosci) potencjalnych odbiorcow…
wkurzajace jest to, ze tlumacza sie, ze to odrebna firma, zasilana z reklam a nie z abonamentu… co to ma niby do rzeczy? skoro to jest firma nad ktora sprawuje wladze panstwo – dalej jest to telewizja publiczna i podlega tym samym wyznacznikom!
jesli jednak jest to firma komercyjna, nie bedaca czescia tvp – to jakas komisja sledcza
powinna wyjasnic sprawe – kto pozwolil na uzywanie w celach komercyjnych wlasnosci publicznej – w tym wypadku zasobow/logo tvp.