Kwietniowy przegląd Haiku
- Dodano: 2 maja 2009
- Wprowadził: MaxOS H
- Komentarze: 46
Nadszedł czas na tradycyjne comiesięczne podsumowanie prac przy Haiku. A kwiecień był miesiącem bardzo owocnym pod tym względem.
To już 3.5 roku wspólnie co miesiąc przyglądamy się zmianom, które przybliżają Haiku do stania się pełnowartościowym systemem operacyjnym. Ostatnie 30 dni były wyjątkowe pod tym względem – wystarczy zauważyć, że w kwietniu dokonano dokładnie 686 pojedynczych zmian w kodzie systemu, z czego wiele z nich było bardzo rozległych. To mniej więcej 2 razy szybsze tempo prac, niż podczas przeciętnego miesiąca w ciągu ostatnich 12 miesięcy…
Więcej informacji: http://myhaiku.pl/publikacje/haiku-kwiec...cien-2009/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
46 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Dodałem tagi: haiku haikuos open source przegląd beos, ale zdaje się wyleciały. Może administracja je dodać?
Zycze zalodze HaikuOS jak najlepiej, moze bede mogl wreszcie wrocic do zrodel, tj. BeOS-a, do ktorego teskni chyba wielu Amigowcow (bardziej do Amigi, ale coz, tzw. realia).
Mam nadzieję, kiedyś wypróbować ten system. Marzy mi się wolny system, tworzony z myślą na biurko. Kibicuję deweloperom Haiku z całych sił.
Haiku na dzień dzisiejszy jest w miarę stabilny to też skłoniło mnie do zainstalowania na laptopie.
Można oglądać filmy, serfować po internecie no i tam parę innych rzeczy.
Haiku to pretendent dla desktopów ten system tylko po to został stworzony by w pełni być multimedialny
Bo taki był BeOS i taki jest HaikuOS
Dałeś mi potwierdzenie słów, że Haiku zasługuje już niemal na miano bety. Szybki, multimedialny system na biurko. Jeśli im się uda, to mają już zobligowanego użytkowanika.
niestety bardzo blisko jest raczej do alfy. system zalicza zwiechy i wypisano kiedy dokładnie.
nie są ustabilizowane niektóre moduły, co gorsza trzymające się blisko jądra. stąd te zawieszenia.
bardzo dużo zostało jeszcze do zrobienia w kwestii obsługi sprzętu i sterowników.
właśnie… a ja na stronie haiku kiedyś obrazu płyty z tym szukałem. ;/ nie znalazłem.
Ciekaw jestem tego haiku… nie chce go nainstalowywać na inny system.
nie ma obrazu iso są tylko obrazy dysków do vmware i qemu które można zainstalować na fizycznym dysku ale trzeba się nagimnastykować
Nagimnastykować? – nawet nie tak bardzo:
kopiowanie obrazu partycji za pomocą narzędzia dla niskopoziomowego kopiuj/wklej/masa_innych_rzeczy o wdzięcznej nazwie "dd"
przykładowa składnia polecenia:
dd if=/home/xxx/haiku.image of=/dev/hdx
=/dev/sdx
potem korzystając z gparted ustawiamy partycję z naniesionym haiku jako "bootable" – spoko, mając już linuksa, nic się z normalnym bootowaniem nie stanie.
Flagę bootable dla nowoutworzonej partycji z haiku naniesiemy również korzystając z Zety/BeOS MAX, korzystając z polecenia w terminalu BeOSa:
makebootable /HaikuMountpoint
np:
makebootable /dev/hda5
Na końcu zmieniamy z prawami roota zawartość
/boot/grub/menu.lst
gdzie w "menu.lst" dodajemy (może być na końcu) dla gruba wpis:
title Haiku
rootnoverify (hd0,X)
chainloader +1
gdzie X powyżej przybiera numer dla partycji, na jakiej wkleiliśmy obraz haiku -1
np. haiku wklejone na /dev/hda4:
title Haiku
rootnoverify (hd0,3)
chainloader +1
Jedna uwaga:
kopiując dd obraz partycji haiku, stworzona w ten sposób partycja będzie ważyć tyle co obraz partycji haiku tj. około 200M. Często jest to stanowczo za mało, obejść to możemy poprzez skopiowanie zawartości obrazu partycji z haiku na utworzoną ręcznie (np. pod BeOS MAX) partycję z systemem plików BeFS (!)
Restart maszyny, w menu startowym gruba wybór na haiku i po chwili mamy działający system. Nie będzie tak szybki jak BeOS, ale szybkość jest wymuszona debugiem.
Jasne, że nie trzeba tu żadnej gimnastyki tylko odrobinę czasu i chęci;) Co do prędkości i debugu, standardowo pod BeOSem i Zetą też jest identyczny debug na zasadzie zapisu do logu (wszystko siedzi w /boot/var). Jest to wręcz niezauważalne podczas użytkowania systemu, dodatkowo możliwe do wyłączenia o ile dobrze pamiętam w pliku konfiguracyjnym kernela.
AKTUALIZACJA: od tego weekendu można już budować obrazy ISO Haiku LiveCD
Właściwie to jaki cel mają developerzy Haiku, że nie udostępniają bootowalnej CD i trzeba się gimnastykować, aby wypróbować ten system?
Ja ich po prostu nie rozumiem. System niby otwarty, a jednak zamknięty.
No skąd zamknięty? (z kontowni?) Ja mam za darmo dostęp do svn Haiku i nikt mi nie zabrania zbudować sobie systemu jak tylko chce, więc system jest raczej otwarty
A czemu nie ma udostępnionego bootowalnego CD? Nie martw się, jak będzie Alpha, będzie i CD
Wcale się nie martwię, bo potrafię zrobić sobie bootowalne CD, potrafie odpalić Haiku w qemu, czy innym bochsie, ale cała rzesza potencjalnych testerów tego nie potrafi. Wydaliby chociaż jakiegoś snapshota. Taki dajmy na to OpenSolaris, nie ważne alfa czy beta jest wydawany na CD co dwa tygodnie. Trzeba się uczyć od profesjonalistów.
To, że Haiku jest dostępny z svn oznacza tylko tyle, że ma otwarte źródła, ale nie oznacza, że jest otwarty.
Hmm, ma otwarte źródła i możesz go sobie bez przeszkód skompilować i to oznacza mimochodem jednak brak jego otwartości – pokrętna logika… Zauważ, że obrazy systemu są dostępne a brak CD miał powód w postaci niedopracowania pewnych elementów właśnie odpowiedzialnych za bootowanie z płyty (które zapewne w opensolarisie działały jak trzeba) więc mieli wypuścić CD, który nie działa? Dodatkowo przypominam Haiku nie ma oficjalnie nawet statusu alfa więc nie powinno dziwić, ze CD może być niedostępne. Właśnie to, że system mimo, że dość stabilny, nie jest jeszcze alfą ani betą ma jakąś przyczynę a nie jest po prostu „widzi mi się” developerów. I trzeba uszanować, że nie chcą wydawać nawet alfy jako produktu nie spełniającego wyraźnie określonych założeń i oczekiwań.
Na torrentach można znaleźć obraz CUE (na razie nie ma jeszcze ISO) do wypalenia płyty.
BTW. Można też wrzucić na Pendrive USB i z niego odpalić i/lub zainstalować na HDD
O, niedawno pisałem o równym podziale rynku OS-ów, w którym BSD miałby mieć 15%. Teraz się rozmyśliłem i lepiej byłoby, żeby Haiku je miał
.
Jak ze sterownikami? Czy jest jakaś kompatybilność z linuksowymi (otwarte sterowniki ATI, ath5k)?
Jest kompatybilność w warstwie sieciowej z FreeBSD co ułatwia portowanie sterowników do urządzeń sieciowych. W trakcie developingu jest Gallium 3D co zapewni również o wiele łatwiejsze portowanie sterowników do kart graficznych korzystających ze wsparcia sprzętowego (głównie Intel oraz nVidia). Nic nie stoi też na przeszkodzie, żeby w przyszłości powstały również sterowniki dla ATI oparte na otwartych wersjach dla Linuksa. Dla zdecydowanej większości chipsetów dźwiękowych są natywne sterowniki, dostępny jest również OSS 4.1 przeportowany dla Haiku.
Ehh czytalem sobie ksiazke, przyszedl news RRS no wtarabanilem sie na strone Haiku i… przeczytalem prawie wszystkie artykuly.
No jak wyjdzie stabilna wersja to kto wie moze sie skusze wyglada to calkiem fajnie;)
…Wracam do czytania…ksiazki..
Małe wyjaśnienie: nie dajmy się ponieść magii nazw, Haiku nie ma jeszcze statusu Alpha bo developerzy stwierdzili, że by wypuścić system z takim statusem musi być spełnionych kilka warunków, ale stabilność akurat system ma już od pewnego czasu taką jakby był w fazie alfa albo nawet beta
co miesięczne razem
Ostatnio b. zainteresował mnie ten system. Ciekawe podejście do tematu- darmowy i otwarty system wyłącznie na biurko. Czekam tylko na wsparcie dla radeona hd2600pro i instaluje ten systemik.
Swoją drogą nie obraziłbym się gdyby w przyszłości Haiku królował na biurkach a linuksy oraz *BSD królowały na serwerach.
Po zapoznaniu sie odrobine projektem stwierdzam, ze kolejnym plusem jest to iz Haiku w duzej mierze to inicjatywa "europejska" (wsparcie od koderow zza Odry).
Lepiej chuchac na zimne i miec cos swojego w zanadrzu. Bo nigdy nie wiadomo jak sie w przyszlosci rozwinie prawodastwo i kombinatoryka roznych wielkich korporacji.
A Linux to inicjatywa Finlandzka
. To że pełno oprogramowania wychodzi na licencji USA to jeszcze nic nie znaczy. Liczy się to gdzie ci programiści siedzą w jakim państwie, ale najważniejsze jest właśnie to, aby potrafić współpracować ze sobą. Bardziej bałbym się właśnie Haiku, bo jest oparty na BeOS, a firma Be jest z USA (była).
Fińska
fińska :]
Początek zdania wielką literą
ale to nie był początek zdania
gromiz: i co z tego, że Be Inc. była amerykańską firmą – chyba tylko to, że możesz teraz nie lubić Palma i Accessa, bo Be Inc. weszło w skład najpierw pierwszego z w/w a potem razem z nim w skład drugiego
Hubert: może troche zbyt dziwnie napisałem, bo ja lubię firmę Be Inc. Sam osobiście używałem przez pół roku BeOS. Uważam, że BeOS to jeden z najlepszych systemów jaki używałem. Po pierwsze nie trzeba go konfigurować, wymieniasz sprzęt i wszystko działa, chyba że brakuje sterownika, ale z tym też nie ma problemu, bo jeden plik kopiujesz do odpowiedniego katalogu i już działa. Po drugie w tamtych czasach gdy on istniał potrafił odtwarzać w jednym momencie wiele aplikacji o różnych źrodłach dzwięku, co nie było spotykane w Windows. Po trzecie ogromna prędkość, odpalałem na takim Pentium 166 MHz kilka filmów avi i one działały, co było niedopomyślenia na Windows. System ten po prostu nie był uwikłany w konfiguracje i inne rzeczy, przez co bardzo szybko się instalował i nie trzeba było o wiele rzeczy się martwić. Niestety wszystko upadło i się skończyło, ale do dziś nadal wiedzie prym w pewnych sprawach, głównie szybkości. Aha i jeszcze jedno w Be Inc z tego co pamiętam (chyba że coś pomieszało mi się) nikt nie pił kawy
, może dlatego ten system był taki super.
Bardzo jestem ciekaw, czemu w BeOS sprzęt działał z marszu, i mógł uciągnąć kilka filmów na 166MHz. Widzę same porównania z Windows. A jak w porównaniu z Linuksem?
Pirogronian: trudno jest mi porównać z Linuxem, bo ja BeOS używałem w latach 1998 czy 1999 dokładnie nie pamiętam jakoś na przełomie. Wtedy jedynie z Windows 95/98 oraz NT mogłem porównać. Linuxa wtedy dopiero poznawałem jedynie w sensie testów. Pamiętam że była wtedy dystrybucja RedHat w wersji chyba 5 oraz Slackware. Miałem wtedy problemy aby w ogóle na nich odtworzyć mp3 a co dopiero testować video. Ciężko było skonfigurować xserver. Trzeba było się nieźle namęczyć. Oczywiście było to spowodowane moją niewiedzą i ograniczonym dostępem do internetu w sensie modemu i płacenia impulsów.
Testy sprzętu przeprowadzałem po prostu wymieniająć w nim wybrane elementy np. karty graficzne. System ten posiadał w sobie różne sterowniki dla wybranego sprzętu oraz ogólny Vesa. Pamiętam, że jak posiadało się kartę graficzną niezgodną z Vesa2.0 obraz wyświetlał się na czarnobiało! Ogólnie BeOS wtedy miał tylko kilka wybranych sterowników na danych sprzęt czy kart graficznych, czy muzycznych, jeżeli miałeś zgodny sprzęt wtedy wymieniałeś w kompie i odrazu po włączeniu działało.
Szybkość filmów na pewno było uzależniona tym, że wtedy obowiązywał avi, który nie posiadał mocnej kompresji znanej z obecnych czasów, ale tak czy owak na Windows wtedy było nierealne aby tak zrobić jak w BeOS. Ten sam film na Windows nie szło tyle razy uruchomić co na BeOS. Kilkadzięsiąt kopi uruchamiałem i on we wszystkich oknach działał, a na Windows nie. Porównać z Linuxem się nie da, bo jak pisałem wtedy dopiero go wstępnie testowałem, ale tak czy owak wtedy okna na Linuxie i sterowniki były w powijakach. BeOS był systemem zamkniętym, przez co firma miała dostęp do specyfikacji urządzeń.
Jest jeszcze "gumowy komputer"
gdzie szefem jest chyba jeden z twórców BeBOXa
Tyle że stix jest do polubienia, no raczej..
Jeżeli ktoś nie lubi Linuksa "na biurku" – i najchętniej pogoniłby go "precz, hen na serwer" – to co ktoś taki właściwie robi na _LINUX_news?
dlatego jest na osnews.pl
Linuksa bardzo cenię, ale wciąż czuję sentyment do BeOS-a. Kiedy Haik-u wyjdzie, to stanę przed trudnym wyborem. Jednak na pewno nie będę członkiem społeczności Haiku(nie chcę go rozwijać), gdyż ma chyba licencję x11.
Jakoś tak dziwnie to ująłeś: niby trudny wybór, niby niechęć w rozwijaniu – prawie ze skrajności w skrajność;> Dokładnie to jest na licencji MIT – co z kolei mnie czyni jeszcze szczęśliwszym
A ja chętnie zobaczyłbym jakiedgoś naprawdę desktopowego Linuksa. Ciekawe, czy praktyczne róznice między Haiku i Linuksem dadzą się jakoś zniwelować? Bo jądro Linux chyba nie przeszkadza?
Przeszkadza. Jądro Linuksa jest monolityczne, a jądro Haiku jest hybrydowe
Że jakie? Monolityczne to jest jądro BSD, a nie linuksowe. Kernel pingwina też może być monolityczny, ale to dopiero jak poświęcisz mu nieco czasu.
Hmm, mimo wszystko jednak linuksowy kernel jest jednym programem. Ma, co prawda, mozliwość ładowania modułów, są one jednak bardzo ścisle powiązane z systemem. Jest mu bliżej do monolitycznego niż do hybrydy Wingrozy, zawzględu chociażby na zmienną dużą część API (o ABI nie wspomnę). Chociaż sądzę, że jakby więcej kernelowych interfejsów zostało unormowanych, to możnaby zrobić jak w Be/Haiku: wrzucasz odpowiedni plik/moduł, a jakiś dedykowany program go "obmaca", wygeneruje zalżności, doda regółki UDev… Nawet teraz, po zainstalowaniu sterownika NVidii, jądro ładuje go automatycznie.
@thernull: Monolityczne, ok. ale co to przeszkadza w praktyce?
Teoretycznie jest to wykonalne, ja temu nie przeczę, ale praktycznie z pewnością nie jest łatwym zadaniem i nie wiadomo, czy jest opłacalne ze wzgęldu na osignięte korzyści.
Były już projekty, które miały mieć możliwość uruchamiania programów BeOSowych na jądrze Linuksa, chociażby BlueEyedOS, czy Cosmoe(choć ten miał uruchamiać programy z jeszcze innych systemów operacyjnych), jednak dzisiaj są praktycznie nierozwijane.
W istocie, niemniej nie pisałem nic o zgodności z Be/Haiku
Na Linuksa jest dość programów. Obiło mi się jednak o uszy coś o rewelacyjnym ponoć API (dla c++). Może zaległosci w tej kwestii stawia Linuksa w tyle?
Linuxy , PCBSD , Opensolaris , Haiku , Syllabe:) i nie unixowy reactos
No ciekawie się to wszystko rozpędza , co wadyanie każde ze stron zaskakuje nas bardzo pozytywnie
To, że Haiku jest zgodne z posiksem na poziomie kodu źródłowego, to wcale nie znaczy, że należy do rodziny uniksów.
Nie tylko Haiku ale również Syllable nie jest Linuksem, co najwyżej Syllable Server ale to późniejsze dzieje i zupełnie inna para kaloszy.