List otwarty w sprawie Pakietu Telekomunikacyjnego
- Dodano: 20 września 2009
- Wprowadził: RRH
- Komentarze: 19
Poniższy wpis jest moim tłumaczeniem listu otwartego, jaki znalazł się na stronie La Quadrature Du Net w sprawie Pakietu Telekomunikacyjnego, który znów powraca.
Musimy chronić neutralność Internetu w Europie!
List otwarty do Parlamentu EuropejskiegoNeutralność Internetu jest niezbędnym czynnikiem wpływającym na rozwój współzawodnictwa, innowacji i podstawowych praw w cyfrowym świecie. Ta neutralność zapewnia bezwarunkowy dostęp do aplikacji i usług. Wyklucza jakąkolwiek dyskryminację ze względu na źródło, pochodzenie lub rzeczywistą treść informacji przesyłaną przez sieć.
Dzięki tej zasadzie nasze społeczeństwo wspólnie zbudowało Internet, jaki znamy obecnie. Z wyjątkiem paru autorytarnych reżimów, każdy ma dostęp do tego samego Internetu i nawet najmniejszy przedsiębiorca ma równe szanse z wiodącymi, globalnymi gigantami. Co więcej, neutralność Internetu stymuluje pasmo sukcesów modelu rozwoju, który bazuje na wzroście zwykłych sieci komunikacyjnych, umożliwiających nowe zastosowania, w przeciwieństwie do tych opierających się na inwestowaniu w filtrowanie i kontrolę. Tylko takie warunki zapewniają, że Internet wciąż wzbogaca nasze społeczeństwo i wolność – w tym wolność wyrażania się i komunikacji, a także uwzględnia wydajniejsze i twórcze rynki.
Neutralność sieci jest zagrożona przez operatorów telekomunikacyjnych i dostawców treści, którzy widzą interes w możliwości dyskryminacji, filtrowania i uprzywilejowania przepływu informacji przez sieć. W całej Europie pojawia się ten rodzaj dyskryminacyjnych praktyk działających na szkodę zarówno konsumentów i innowacyjności. Wydaje się, że żaden sąd nie ma odpowiednich narzędzi do przeciwdziałania tym praktykom i zachowania tej domeny publicznej. Pewne klauzule zawarte w Pakiecie Telekomunikacyjnym mogą nawet zachęcać do takich praktyk.
My, sygnatariusze tego otwartego listu żądamy by Parlament Europejski chronił wolność odbioru i dystrybucji treści oraz wolność do korzystania z usług i aplikacji bez ingerencji osób trzecich. Wzywamy Europarlamentarzystów do zdecydowanego działania w czasie nadchodzącej negocjacji Pakietu Telekomunikacyjnego w celu zapewnienia nam wolnego, otwartego i innowacyjnego Internetu oraz ochrony podstawowych praw Europejczyków.
PS. Jeżeli uważasz, że tłumaczenie jest w którymś miejscu niespójne, to nie trolluj w komentarzach, tylko skontaktuj się ze mną (adres e-mail/JID w informacji o autorze).
Więcej informacji: http://www.laquadrature.net/en/we-must-p...parliament
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
19 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
czepol jak zwykle zepsuł osnews i usunął obrazek z rączką "dodaj newsa"
sprawa pakietu znów powraca, więc stańmy znowu do walki z tymi łobuzami
A czemu ja zawsze obrywam za tego zbója michuka?
Wiele osób nie zauważała możliwośći dodania niusa bo ich wzrok automatycznie pomija obrazki jako tło. W nowej wersji zresztą inaczej to jest rozwiązanie i myślę, że zdecydowanie lepiej.
Bardzo mi się podoba. Ładne i – co jeszcze ważniejsze – przejrzyste.
Brzmi jak prośba o zalegalizowanie piractwa…
I pedofilii też!
Nie rozumiem twojego przytyku.
"My, sygnatariusze tego otwartego listu żądamy by Parlament Europejski chronił wolność odbioru i dystrybucji treści oraz wolność do korzystania z usług i aplikacji bez ingerencji osób trzecich."
Innymi słowy – stwórzcie taki system, by nie dało się oskarżyć osoby korzystającej z programów P2P.
Dlaczego mi się ten list nie podoba. Przede wszystkim nie porusza kwestii naruszenia prywatności przez śledzenie poczynań użytkownika. Nie mówi się również o zachowaniu podstawowych zasad sprawiedliwości (a przecież to było podstawą odrzucenia HADOPI). Mówi za to wyraźnie nie filtrujcie, nie denerwujcie ludzi używających P2P. Toż to nonsens. Tego typu przepisy powstają po to, by móc ścigać i karać osoby łamiące prawa autorskie. Innymi słowy, by prawo działało. Nikt nie potraktuje takiej prośby poważnie. No może przedstawiciel Partii Piratów.
Ja wiem, ze pedofilia to jest modne słowo klucz. Że w ten sposób przedstawia się wszelkie zło świata. Ale widzę, że ostatnio ludzie tego świadomi przeginają w drugą stronę. Traktują pedofilię w internecie jako problem nieistniejący. A przecież to nieprawda. Każdego dnia pojawia 200 nowych zdjęć. Może to nie wiele biorąc pod uwagę skalę internetu, ale przecież chodzi tu, by uchronić dzieci. Obecne rozwiązania nie wydają się wystarczające.
A to zobaczenie zdjęcia które zostało zrobione sprawi że dziecku się staje krzywda?
Czy *ty* potrzebujesz filtra przeciw dziecięcej pornografii?
Ale nie chodziło mi o jakikolwiek przytyk, po prostu jak pojawia się pomysł cenzury internetu, to każdy człowiek powie TAK ZGADZAM SIĘ, jak tylko się wspomni piractwo i dziecięcą pornografię.
@groszek: internet jest kanałem dystrybucji. A ewentualny filtr ma niwelować popyt na takie materiały (co za tym idzie spadałaby podaż).
Nie wiem, czy to jest potrzebne. Czy nie ma lepszych dróg zapobiegania. Jednakże patrząc na walkę z PB prowadzoną przez wytwórców i obecnie wymiar sprawiedliwości w Szwecji trzeba przyznać, że wyeliminowanie jakichś treści z internetu nie jest takie proste i należy szukać skutecznych dróg egzekwowania prawa.
"to każdy człowiek powie TAK ZGADZAM SIĘ, jak tylko się wspomni piractwo i dziecięcą pornografię."
Oczywiście, że nie każdy. Ile jest tu takich, którzy twierdzą, że prawa autorskie to wymysł poprzedniej epoki. Pedofile również będą przeciwni. Mamy nawet ekstremalny przypadek. O posiadanie materiałów pedofilskich został oskarżony lider niemieckiej Partii Piratów. Ściągał sobie fotki na telefonie.
Ale jeśli taka jest faktycznie wola społeczeństwa to trzeba się raczej zastanowić "jak?" a nie "czy?".
Zaden filtr nie zniweluje popytu. Pedofile dzialali przed powstaniem internetu, to i z filtrem sobie poradza. Zreszta tzw. piraci podobnie.
Pedofilia to dobre slowo-klucz, bo pod pozorem walki z nia mozna ludziom wmowic niemal wszystko, chocby pomysl regularnego przeszukiwania wszystkich obywateli w poszukianiu nielegalnych materialow. Nie neguje wagi tego przestepstwa, nalezy jednak rozwazyc czy dana metoda walki nie odbiera zwyklym ludziom zbyt wielu podstawowych praw.
Pytasz jak? Moze wystarczy kontolowac co robia w sieci jednostki podejrzane o cos (tak jak w realu) a nie od razu wszystkie?
BTW, osmiele sie tez stwierdzic ze fakt, iz ten czlowiek jest liderem Patrii Piratow nijak sie ma do zawartosci jego komorki.
"Pytasz jak? Moze wystarczy kontolowac co robia w sieci jednostki podejrzane o cos (tak jak w realu) a nie od razu wszystkie?"
Jasne. Tak chyba wygląda obecny stan… (czy też może się mylę). Co do filtru masz rację, nie będzie wyjątkowo skuteczny. Jednak będzie można przy jego użyciu dość łatwo odciąć stronę z nielegalnymi treściami bez zabawy w politykę zagraniczną. Oczywiście największe kontrowersje budzi co będzie filtrowane. Tu potrzeba będzie debaty nad wiarygodnym systemem kontroli (oczywiście, gdyby przyszło nam wprowadzać coś takiego).
"BTW, osmiele sie tez stwierdzic ze fakt, iz ten czlowiek jest liderem Patrii Piratow nijak sie ma do zawartosci jego komorki."
PP może mieć inne ideały niż on. Ale pewien aspekt ich działalności zakłada całkowitą anonimowość w internecie. To jest zdecydowanie wspólny cel tych zarówno pedofilii jak i PP (aczkolwiek motywy są odmienne!).
Wracając do treści listu.
"W całej Europie pojawia się ten rodzaj dyskryminacyjnych praktyk działających na szkodę zarówno konsumentów i innowacyjności. Wydaje się, że żaden sąd nie ma odpowiednich narzędzi do przeciwdziałania tym praktykom i zachowania tej domeny publicznej."
Co mają prawa autorskie do innowacyjności? Tylko autor może to wiedzieć. Ciekawi mnie również gdzie koncerny naruszają domenę publiczną (aczkolwiek są dość skrajne przypadki ale raczej nie w Europie). Nie za bardzo rozumiem o jakich narzędziach, których nie mają europejskie sądy mówi tutaj autor. Domenę publiczna chroni te same prawo, co koncerny medialne.
"Oczywiście największe kontrowersje budzi co będzie filtrowane. Tu potrzeba będzie debaty nad wiarygodnym systemem kontroli."
Jezeli tworzyc cos takiego, trzeba wziac pod uwage fakt, ze istnieje bardzo wielu potencjalnych chetnych do naduzyc w tym wzgledzie. Wprowadzenie takiego filtra w pewnym momencie spowoduje ze niektorzy (ludzie/firmy/instytucje o duzych wplywach), beda probowac odfiltrowywac informacje dla siebie niewygodne.
Jasne, idealny system kontroli to brzmi fajnie, ale w naszej rzeczywistosci nie ma instytucji nieprzekupnych.
"(…)pewien aspekt ich działalności zakłada całkowitą anonimowość w internecie."
Jasne, wielu osobom zalezy na anonimowosci w internecie. Sam cenie sobie anonimowosc, ale nie znaczy to ze od razu jestem "piratem".
"My, sygnatariusze tego otwartego listu żądamy by Parlament Europejski chronił wolność odbioru i dystrybucji treści oraz wolność do korzystania z usług i aplikacji bez ingerencji osób trzecich"
W pelni zgadzam sie z tym zdaniem Listu. Jedyna "osoba trzecia" ktora moze ingerowac w moja wolnosc jest sad (+w ograniczonym zakresie Policja). Na tym polega podstawa naszego ustroju. Jezeli zajma sie tym jakies inne "instytucje", mozna smialo okreslic to powrotem do cenzury.
"Co mają prawa autorskie do innowacyjności?"
To samo co patenty na oprogramowanie w Stanach. Czyli teoretyczne wspomaganie innowacyjnosci przy rzeczywistym jej ograniczaniu.
Sa to przypadki rzadkie, jednak widac autor listu dostrzega w nich zwiastun mozliwego zagrozenia. Ja rowniez.
"Sa to przypadki rzadkie, jednak widac autor listu dostrzega w nich zwiastun mozliwego zagrozenia. Ja rowniez."
Równie dobrze można zakładać, że wybuchnie 3-cia Wojna Światowa. Zagrożenia są zawsze. Ale śmiesznością jest panikować.
"Jezeli tworzyc cos takiego, trzeba wziac pod uwage fakt, ze istnieje bardzo wielu potencjalnych chetnych do naduzyc w tym wzgledzie. "
Zawsze było wielu chętnych do nadużyć.
"beda probowac odfiltrowywac informacje dla siebie niewygodne."
To jest kwestia organizacji nadzoru nad instytucją i przejrzystości jej prowadzenia. Przekupstwo? Nikt nie będzie płacił nie wiadomo jakich pieniędzy za blokadę informacji, które w internecie można łatwo powielić. Nie przekonuje mnie ten argument.
"W pelni zgadzam sie z tym zdaniem Listu. Jedyna “osoba trzecia” ktora moze ingerowac w moja wolnosc jest sad (+w ograniczonym zakresie Policja). Na tym polega podstawa naszego ustroju. Jezeli zajma sie tym jakies inne “instytucje”, mozna smialo okreslic to powrotem do cenzury."
Sąd to tylko słowo. Jeśli sądy zajmą się cenzurą to również będziemy mieć cenzurę. Naszą wolność nie ograniczają sądy, czy policja. Naszą wolność ogranicza prawo. A sądy i policja są narzędziami, by prawo egzekwować. Jeśli prokuratora będzie się nazywać HADOPI to dalej będzie prokuraturą. Ważne jest jednak, komu instytucja podlega i kto nią zarządza. Nazwa nie ma znaczenia. Ważne również by to sądy poprzez sprawiedliwe procesy orzekały o winie. Ale w poprzednim zdaniu nie tyle ważne są sądy, co sprawiedliwy proces. Sprawiedliwy proces może być osiągnięty tylko przy odpowiedniej budowie instytucji zasądzającej. A taka instytucją mogą być sądy, trybunał Sztrasburski, czy KE.
A jak pedofile będą korzystać z tradycyjnej poczty to wróci cenzura?
Głodnemu chleb na myśli:P Ja tam żadnego odniesienie do piractwa nie widzę ale każdy może interpretować wolność jak chce.
Kpicie sobie? Już dawno po wyborach.
a jakie ma to znaczenie, że jest po wyborach? to znaczy ludzie wg Ciebie mają działać tylko w czasie kampanii, a później letarg?
@RRH Oczywiście.
skoro dawno po wyborach, to znaczy ze niedlugo kolejne