Mac OS X 10.7 już dostępny
- Dodano: 20 lipca 2011
- Wprowadził: rzymianin
- Komentarze: 119
Apple udostępniło dzisiaj swój najnowszy system operacyjny w sklepie internetowym Mac App Store.

Update z wcześniejszej wersji Mac OS X 10.6 Snow Leopard kosztuje 29,99 $ lub 23,99 €.
Uaktualnienie Up-To-Date dla osób które kupiły Maka po 6 czerwca 2011 roku jest bezpłatne.
Mac OS X 10.7 Server kosztuje 49,99 $ lub 39,99 €.
Więcej informacji: http://www.apple.com/pl/macosx/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
119 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


No chyba jednak jeszcze nie.
Ja tez nigdzie tego nie widzę… ani na oficjalnej stronie ani w sklepie.
Wyczyść cache. Albo odinstaluj Operę, która nie potrafi odświeżać stron.
Nie korzystam z Opery, ale jest w niej przycisk "odśwież", który zawsze działał bez zarzutów.
http://itunes.apple.com/pl/app/os-x-lion/id444303…
Aaale dłuugiii ten news…
A czego ci w nim brakuje?
Opisu nowych funkcji, które akurat są dość ciekawe?
Zrzutu ekranu albo linków do jakiejś galerii?
Opisu co mówi koleś na filmiku o nowej wersji?
I pewnie jeszcze trochę rzeczy można napisać.
Ale tego opisu nowych funkcji przede wszystkim…
Przecież opis jest po załączonym linkiem.
To po co ten tekst, skoro muszę wchodzić w jakiś link? Nie popadajmy propagandę, ale jak ktoś ma napisać pseudo artykuł na jedno zdanie i wrzuci link, to aż odechciewa mi się tutaj wchodzić (i tak wchodzę co tydzień). Albo pisze się jakiś artykuł, albo lepiej nic nie pisać bo zaśmiecanie jest paskudną rzeczą.
Sęk w tym, że to jest news, a nie artykuł.
Recenzje znajdziesz na serwisach technologicznych, np. AnandTech.
http://www.anandtech.com/show/4485/back-to-the-ma…
Nikt nie karze pisać wypracowania, ale trochę więcej informacji mógł wymienić, nawet w kilku punktach i wtedy nie byłoby żadnych wątpliwości. Bo jeśli tak według ciebie ma wyglądać news, to niedługo zaczniemy pisać: Nokia wypuściła model 3310 bez koloru i kropka – bo po co więcej, to tylko news.
A jakie to wątpliwości? Przecież news jest jasny i konkretny.
Jak chcą mieć długie artykuły to muszą zatrudnić jakiegoś redaktora.
A po co ma być dłuższy, jak nie ma nic więcej do napisania? Wolę krótki i treściwy niż długi i rozmemłany.
eh, kiedy ja odłożę na swojego macbook pro… nie przepadam za wszystkimi produktami oraz usługami Apple, ale ich sprzęt + ich system operacyjny to na dzień dzisiejszy najlepsze rozwiązanie. jeżeli ktoś pisze pod windows to przecież mamy parallels/vmware/virtualbox – mając 8GB RAMu można swobodnie w ten sposób pracować. GNU/Linux`a używam od około 10 lat, obecnie nie mam czasu na zabawę z systemem czy to poprzez nie do końca działające GUI, czy przez vi + /etc. ma działać, być ładne i nie sprawiać kłopotów. podsumowując wychodzę z założenia, że sprzęt i stricte pisany pod niego system operacyjny sprawia o wiele mniej kłopotów niż ubuntu/windows.
macbook byłby świetny gdyby nie brak klawiatury numerycznej, której oczywiście nie ma, bo nie. Miejsca dosyć, sprzęt niby pro, a tu zonk.
ja nie potrzebuję i nie chcę tego głupstwa w swoim laptopie. co ja, księgowy/urzędas jestem? zawsze możesz dokupić na usb.
czyli nie robisz na komputerze niczego wymagającego wprowadzania szybko cyfr. Się dziwię, że w ogóle w mac bookach PRO jest klawiatura w końcu do przeglądania internetu starczy myszka i klawiatura ekranowa.
Hmm, mam macbook'a, nie ma on numerycznej… w domu jak sie wpinam w drugi monitor i stacjonarna klawiature/myszke … oraz w pracy gdzie mam PC z duza klawiatura… NIGDY nie uzylem numerycznej. Po ilosci kurzu tam, aczkolwiek widze ze czasem naciskalem drugi enter (to chyba dlatego ze myszke mam obok i kciuk strzelam bo szybciej)….
To nie jest komputer dla krawaciarzy, księgowych itp.
Wiemy, to komputer dla trendy i jizzy słitaśnych chłopaków ROTFL!
@marcinsud: popatrz, zaślepiony hejterze. ty wolisz klawiaturę ergonomiczną od microsoft/logitech, ja wolę hhkb2 lub jakiegoś Realforce. ty wolisz dużego laptopa z klawiaturą numeryczną, ja wolę macbooka pro 13 który jest mobilny i nie ma klawiatury numerycznej którą każdy programista potraktuje z bani. o gustach się nie dyskutuje. życzę miłego "przeglądania internetu" przy pomocy twojej "myszki i klawiatury ekranowej" (jakkolwiek to ustrojstwo działa). dziękuję, dobranoc.
Wreszcie ktos normalny napisal na tym portalu
Ja podobne podejscie rowniez w sprawie telefonow i aut, wole swojego solida (zamkniety soft i hard o sic!) niz htcowe ustrojstwo na androidzie ktore sie rozwalilo po 2ch dniach noszenia w mojej kieszeni
Szkoda ze nie ma aut na licencji GPL wtedy dopiero byl by ubaw jak wiekszosc z tych troli jezdziloby jakims mercem bmw skoda czy golfem a zaklinalo sie ze uzywa tylko wolnych aut z mozliwoscia tunningu
Ale przynajmniej HTCOWE USTROJSTWA pozwalają na prowadzenie rozmów tel.
http://www.wykop.pl/ramka/424819/samochod-open-so… nie jest to do końca o czym piszesz, ale sama idea otwartości towarzyszy temu projektowi w dość dużym stopniu.
http://en.wikipedia.org/wiki/OScar_%28open_source… tutaj zaś projekt czegoś idącego o krok dalej.
W tych projektach jakoś nic mnie nie bawi (nie mylić z brakiem pojawiania się uśmiechu).
Tu sie nabijalem z hipokryzji trolli
Druedain : dobre linki
Akurat OpenSource w oprogramowaniu komputera samochodu byłoby wysoce pożądane. Można by omijać "autoryzowane serwisy" i samemu szybko i tanio ustawić samochód tak, jak należy.
Być może już niedługo: http://osworld.pl/2011/07/10/toyota-dolacza-do-li…
Jest Motorola Defy. Ustrojstwo na Androidzie, które jest drogie jak cholera, ale się nie rozwali
Zamiast pisać o hejtingu trzeba było odrazu napisać, że mierzysz w matrycę 13". Wtedy sprawa byłaby jasna, bo inne lapki z taką przekątną też klawiatury numerycznej nie mają. Jak zacząłeś pisać o Macbooku Pro (no i odkładaniu na niego) no to raczej patrzymy na topowy model, czyli 17". A w nim faktycznie bieda i nędza: brak numerycznej, układ graficzny z poziomu Acera do 3K i taka sobie matryca. Teraz cenę takiego "błyszczącego" gówienka porównujemy z cenami stacji roboczych HP (8760w) i Della (M6600) i oczka na wierzch ze zdziwienia wychodzą, że cena ta sama, a parametry wobec jabłuszka druzgocząco lepsze.
@przemysław: "brak numerycznej", to już zostało wyjaśnione. "układ graficzny z poziomu Acera do 3K", zapewne wywalasz na wierzch oczka ze zdziwienia na widok znaków towarowych i sponsorowanych acerowskich benchmarków, jak i również chwalisz się znajomym tandetnym acerem i "układem graficznym", który zapewne kojarzysz jedynie z brandingu nadanego przez producenta. wracając do sedna, elektronika bez oprogramowania jest _nieużywalna_. zrozum człowieku, że nie wywalę grubej kasy na komputer (jeden z wymienionych przez ciebie) z oprogramowaniem od microsoft aby możliwości tej elektroniki wykorzystać (o ile w ogóle byłyby mi takowe potrzebne) i w dalszej konsekwencji mojego wyboru miotać się z problemami beznadziejnego systemu operacyjnego.
W dodatku są dwa razy grubsze i cięższe.
Nie wywalam oczu na wierzch na widok naklejek czy benchmarków, w dodatku wiem jaki mam układ graficzny, co może i do czego jest mi potrzebny. To odróżnia m.i. użytkowników mobilnych stacji HP od "pelikanów" łykających Apple – jak widzisz z Acerem nie trafiłeś.
Ja Cię bynajmniej nie zachęcam do kupna 8760w czy M6600, bo przecież skoro Ty odkładasz kasę na Macbooka 13" to spójrzmy prawdzie w oczy – Ciebie zwyczajnie na to nie stać. Ewentualnie odkładałbyś znacznie dłużej… Rób i kupuj co chcesz tylko nie pisz bzdur o beznadziejnych systemach, bo Mac OS X cudem nie jest.
@przemysław: kolejny post pozbawiony konkretów i argumentów. jeżeli już coś komuś zarzucasz, to go zacytuj. w żadnym z moich postów pod tym newsem nikogo nie zachęcam do żadnego zakupu, a jedynie wyrażam swoją opinię popartą _moim_ doświadczeniem i _moimi_ przemyśleniami. ty zaś uparcie atakujesz i starasz się zmienić moje zdanie. tego czy mnie stać, czy nie, również nie wiesz, a jednak już postawiłeś swoją tezę. żałosne.
jedyne co potrafisz to rzucać kolokwializmami, modelami komputerów, _beznadziejnymi_ porównaniami…
A umiesz Ty chłopaku czytać ze zrozumieniem?
forum.osx86.org.pl, poczytajcie
HP 8760w i Dell M6600 działają na baterii 2 godziny, a MacBook Pro 17 8 godzin.
Przy tak marnych bebeszkach coś musi być dobrego, no i w przypadku Apple padło na akumulator
Tak swoją drogą ciekaw jestem ilu ludzi faktycznie na DTRze korzysta cały czas z akumulatora?
Edi bądź trochę obiektywny, bo dla HP i Della podałeś czas minimalny, a dla akumalatora Apple maksymalny.
Poza tym Edi do HP są dodatkowe akumulatory o nazwie "extended", podpina się taki jako drugi i mamy ok. 6 h pracy (tyle przynajmniej robiłem przy starym modelu nw9440, a to jest 4 generacje przed 8760w). W przypadku tego rozwiązania Apple wygra oczywiście wagą, ale mnie osobiście nie są znane osoby stale pracujące na stacji roboczej 17" trzymanej na kolanach.
Widać nie widziałeś jeszcze webdevelopera albo grafika w terenie.
To są notebooki więc z definicji powinny długo działać na baterii.
A co do dodatkowych baterii to i do MacBooków Pro są dostępne.
Mam sobie wyobrazić grafika siedzącego na piaszczystej wydmie z 17" lapkiem, kurczowo trzymającego tablet Wacoma w dłoni i wymachującego piórkiem?
No chyba, że za "teren" uważasz kawiarniany stolik lub fotel w samolocie, no ale wtedy to są warunki prawie desktopowe (za wyjątkiem braku gniazdka el.).
Edi rzuć mi linkiem do dodatkowej baterii do Macbooka, działającej razem z pierwszą tak jak w HP (extended), bo jakoś tego u Apple nie widziałem.
Ale w wygodnym fotelu z MBP na kolanach to już widziałem nie jednego.
http://www.hypershop.com/HyperJuice-External-Batt… http://www.quickertek.com/products/macbook_pro_ch…
Faktycznie akumulator zewnętrzny, tylko… no właśnie w przypadku HP dodatkowy akumulator stanowi całość z lapkiem (wpinany pod spód obudowy jako drugi), a w przypadku Apple mamy takie rozwiązanie a la zewnętrzny napęd optyczny. Przyznam, że jestem zaskoczony bo to cholernie mało eleganckie rozwiązanie.
może i hejterze, ale dla mnie sprzęt, który ma w nazwie pro powinien mieć klawiaturę numeryczną i nie wypowiadałem się o małych 13', gdzie byłoby to bezsensem, ale o dużych 17 calowych maszynach. Może sam z klawiszy numerycznych nie korzystasz, ale osobiście nie wyobrażam sobie wprowadzania cyfr w jakimkolwiek programie bez użycia tego ustrojstwa. Z resztą jak zauważyłeś konkurencja ma te rozwiązania i się sprawdzają.
Przepraszam, co jest 'pro' w klawiaturze numerycznej?
A co jest "pro" w jej braku ?
Pro jest konkretnie to, że jest używana przez profesjonalistów, czyli osoby którym szybkie wprowadzanie liczb przydaje się w pracy. Czy to takie trudne do zrozumienia?
I nie, nie chodzi tylko o księgowych. Używają tego również programiści, maklerzy, finansiści, analitycy.
Brak takiej klawiatury oznacza tylko jedno – komputer tego typu kierowany jest do innego segmentu. Dodając ogólny "hype" który towarzyszy sprzętom Apple, można powiedzieć, że do ZUPEŁNIE innego segmentu.
ThinkPady X1, T420, T520, W520 też nie mają klawiatur numerycznych.
No popatrz, a 17" Thinkpady W700/W701 mają klawiaturę numeryczną. Ba, nawet mogą mieć dodtakowy ekran (ds) i wbudowany tablet z piórkiem…
tylko 17 " laptop trudno nazwać laptopem mobilem, bo to ustrojstwo waży pewnie 5 kilo a mac pro + klawiatura waży około połowę mniej. Dodatkowo ma zainstalowaną jedyną dystrybucję unixa który nadaje się na desktopy. windowsa mogę dokupić i zainstalować obok a w przypadku Lenovo nie można legalnie zainstalować macosx . Jest to przydatne szególnie dla "Devów" lub ludzi porzebujących stabilnego systemu
Wszystko się zgadza, każdy 17" lapek to zaprzeczenie mobilności – w tym również 17" Macbook Pro. Waga takich modeli to ok. od 3,5 – 4,5 kg.
Z tym stabilnym systemem makówek to mnie ubawiłeś, no ale tak to jest jak już hardware nie może być najlepszy to niech chociaż propaganda sukcesu odnośnie OSa działa
W700 i W701 już dawno zostały wycofane z oferty.
I myślisz, że jakaś reinkarnacja W7xx nie wróci? – ja taki pewien bym tego nie był. W 17" lapku brak klawiatury numerycznej to bubel i nic na to nie poradzisz
Bublem to jest niesymetryczna klawiatura przesunięta w lewo.
klawiature numeryczna mozna przezyc. I tak malo kto (poza ksiegowymi:P) jej uzywa. Natomiast brak znaku hash to juz wiekszy problem (w ukladzie klawiatury UK przynajmniej).
Brak hash oraz jednoprzyciskowa myszka to jedyne, co trzyma mnie z daleka od tych maszyn.
Szkoda tylko, że jednoprzyciskowa myszka od wieeeeeelu lat to mit :] Miałem okazję takiej używać, podpięta to starych Maków Pro (G5 AFAIK). Magic ma niby fizycznie jeden, ale de facto działa jak 2 + można ją całkiem dowolnie konfigurować (gesty) z dodatkowym oprogramowaniem
Jeszcze gdyby nie była taka płaska (tak wiem narzekam)
chodzilo mi o zintegrowany touchpad. Myszki jako takiej prawie nie uzywam przy laptopie. Sorry.
Przecież gładzik nie ma ani jednego przycisku, tylko prawa i lewa strona działają jako przyciski.
miałem podobną motywację do kupna macbooka pro. swojego mam już prawie 3 lata i jestem zadowolony. wygląda jak nowy, działa bez problemu. wychowałem się na bsd i mac os x i odpowiada. nie trzeba zajmować się pierdołami jak w niektórych dystrybucjach. instalujesz i działa. aha i jest coś takiego jak macports – porty podobne jak w bsd.
Kilka ciekawych rozwiązań jest. Nie, żeby przełomowych czy odkrywczych, ale wreszcie ktoś je zaimplementował w jednym miejscu, i z tego co widzę, dość porządnie. Przydałoby się, żeby KDE4 nadrobiło te zaległości (bo reszta środowisk, w tym windowsowe aero, jest już chyba za daleko w tyle, żeby gonić).
Nie chce mówić jak bardzo w tyle jest linux jeśli chodzi o rozwiązania desktopowe..
O, a to się expierd odezwał od wszystkiego.
Akurat ma rację, wystarczy popatrzeć jak zacofane i niestabilne jest Ubuntu 11.04
Jak się opiera środowisko graficzne na niewydanej i niestabilnej jeszcze wersji compiza to co się dziwić, że nie działa.
"Jak się opiera środowisko graficzne na niewydanej i niestabilnej jeszcze wersji compiza to co się dziwić, że nie działa."
Przez takie wpadki
http://osnews.pl/ubuntu-9-04-9-10-update-to-ciezk…
Linux jeszcze przez dłuugie lata nie będzie uważany za system nadający sie do pracy na desktopie.
Ale to głównie przez Ubuntu, ponieważ twórcy tego systemu i jego użytkownicy jarają się głupimi drobiazgami, typu koperta, wszystko w jednym menu obok zegarka, dymki, centrum oprogramowania, które nigdy nie wiadomo jakie będzie bo ciągle zmieniają, nowe programy bo stare im się znudziły itd. A stabilność pozostawia już wiele do życzenia i z każdym wydaniem jest coraz gorzej. Nie ma to jak przereklamowana dystrybucja, która jest gorsza od wielu innych Linuksów…
Ale jedyna dostępna dla zwykłego użytkownika, bo preinstalowana na nowych komputerach.
Nie jedyna, bo są też takie jak PCLOS, które kiedyś wyprzedziło Ubuntu na Distrowtach (nie pamiętam ile dni to trwało) i moim zdaniem ta dystrybucja jest zrobiona staranniej. Nawet mniej narzekań słyszę, niż w Ubuntu. Gdyby mieli lepszy marketing i zbliżony model do wywdawania nowych wersji jak w Ubuntu to myślę, że na DW byłaby silniejszą pozycją, ale ostatnio i tak mocno w górę poszli.
"Nawet mniej narzekań słyszę, niż w Ubuntu. "
Bo i mniej ludzi używa
Mam na myśli tych ludzi, którym poleciłem obie dystrybucje :p
Podaj mi link do sklepu z preinstalowanym PCLOS
Hmm.. mi obecnie przesiadka / upgrade z 10.10 na 11.04 na 3 roznych komputerach (jeden laptop i 2 desktopy w tym jeden z grafika ati, z ktora wczesniej mialem problemy) przeszedl bez zadnego problemu i o dziwo nawet unity z tym radeonem ruszylo bez problemu takze to co piszesz wydaje mi sie historia… zreszta zobacz na numerki tych wersji.
Półtora roku i juz historia – macie krótką pamięć.
A ja mam linux mint i jest po prostu lata świetlne PRZED windowsem. Praca na windowsie w porównaniu do pracy na linuxie jest jak próba czyszczenia zębów młotkiem.
Ciesze się, że Ci działa mi jednak nie działa zarówno kamera internetowa jak i oprogramowanie specjalistyczne. Protezy mnie nie interesują. Marnym pocieszeniem, ale zawsze jest fakt, że pod MacOS X też nie jest różowo.
Protezy czyli? Wine? A wiesz, że odpalanie aplikacji z XP na windowsie 7 też jest protezą? I to już ci nie przeszkadza?
A co ma Twoja mama i Twój tata? A brat i siostra? A ciocia Józia? Czy oni też sądzą tak ja Ty i najważniejsze: jakie mają uzębienie? – bo przecież taką tezę wypada opierać na praktyce!
Ja wprawdzie Leo nie jestem ale i tak się wypowiem – w mojej rodzinie (zarówno bliższej jak i dalszej) WSZYSCY używają Linuksa. Wliczając w to moją 50-letnią Mamę, ciocie w wieku 55 i 60 lat, wujka (60 lat, drugi niestety nie żyje – ale wujaszek (żyjący) miał opory przed używaniem kompa W OGÓLE), troje kuzynów (przedział 20-35) i kuzynkę (37).
Na początku były cyrki typu "zwariowałeś? przecież tego się używać nie da". No ale niestety zostali przymuszeni. Potem było "Dobra, może i da się używać, ale tu żadnych pożądnych gier nie ma". Więc zainstalowałem im Nexuiza, gry z Humble Indie Bundle (PO zakończeniu sprzedaży, zresztą dałem za to 400 baksów, mimo że nie musiałem) i klasyki w rodzaju Super Tuksa czy Hedgewars.
Teraz przychodzę do nich bardzo rzadko, jak się coś naprawdę poważnego stanie, bo rodziny cioć wykształciły już sobie własnych speców od Pingwinka. A wujaszek, ten co wcześniej za nic nie chciał używać komputera ostatnio się bawi Gentoo…
…. ROTFL
A moja Babcia 666 lat używa tylko Unixa w czystej postaci, net przegląda w Lynx i nie uznaje innego języka programowania jak tylko w czystym kodzie maszynowym.
Argumenty o tym, że moja <WpiszKogoś z rodziny> + <wpisz jego wiek im większy tym lepszy> + <dodaj używają Linuksa> – no proszę was to nie są czasy Mandrake 8.0, na którym podpięcie drukarki mogło totalnie pozbawić nerwów. Absolutna większość systemów operacyjnych działa dzisiaj OOB. Nie ma problemów z WiFi, kamerkami czy też <wpisz sobie cokolwiek>.
@Leo
[quote]
A ja mam linux mint i jest po prostu lata świetlne PRZED windowsem. Praca na windowsie w porównaniu do pracy na linuxie jest jak próba czyszczenia zębów młotkiem.
[/quote]
Zależy od tego co na nim robisz i dla kogo, poza tym pisanie czegoś takiego należałoby podeprzeć dobrymi argumentami (pisanie w odwrotną stronę też).
Devil
"No ale niestety zostali przymuszeni." dobre
Ja mamusie (59 lat) obecnie naumialem korzystac OpenBSD, i tez sobie jakies gry odpalala (ale nie musialem za nie placic), i tez sobie internet przegladala, i nawet potrafila cos niecos wiecej, ale… to jest kompletnie zaden argument. Opisal bym to lepiej ale sa jakies limity na komentarze. W kazdym razie, jak kogos sie przymusza na sile, no to wiadomo ze sie dostosuje. Daj im teraz sprobowac Windows 7, MacOS X i po roku zapytaj, czy maja ochote wracac na Linuxa
jeszcze napiszcie, ze sobie rekompilują kernela i basesystem a napewno wszyscy uwierzą i będzie można zgeneralizować, że to sa systemy dla ZU
A ty wiesz, że rekompilują? Normalnie idą i rekompilują. I jak, uwierzyłeś?
Argument z rekompilacją kernela jest jak argumenty niektórych polityków: dziadek z Wehrmachtu, czy temu podobne. Kiedyś było, ale już nikt nie pamięta tych, co pamiętali, że tak było.
Mój dziadek ma 87 lat, ale korzysta z GNU/Linuksa. To jego pierwszy system, sprawdza sobie pogodę, program telewizyjny, czyta wiadomości. System to Ubuntu na starym IBM T60. Umie nawet zainstalować sobie nowe aplikacje, gra w gry, bardzo polubił "Battle for Wesnoth". Babcia ma 80 lat ale też lubi komputery, najbardziej lubi grać w 'Frozen Bubble' (jak usiądzie to przechodzi całość za każdym razem). Babcia kiedyś jak miała lepszy wzrok to szyła na maszynie, więc interesuje się technicznymi aspektami Linuksa, kiedyś nie mogła się doczekać na nową wersję Firefoxa, więc pobrała i skompilowała ze źródeł, wcześniej poradziła sobie z piekłem zależności. Dziadka nie interesują za bardzo bebechy, za to lubi czytać 'http://www.omgubuntu.co.uk/', które tłumaczy na język polski poprzez automat wbudowany w google chrome. Pokazałem im kiedyś Windows 7 oraz MacOS X, ale nie byli zachwyceni. "Znamy jeden system, to nam wystarczy, wnusiu.." – powiedzieli. Jak widać na przykładzie moich dziadków, GNU/Linux może być świetnym systemem dla każdego, nawet osób, które wcześniej nigdy nie korzystały z komputerów.
Nie mają ochoty próbować.
Tak samo było wcześniej. Mieli Windows i nie mieli ochoty próbować linuksa.
Nauczyli się korzystać z gnoma i teraz boją się tego dziwnego aero.
Serio, serio. Najprostszy, znany od XX lat mechanizm.
Przyzwyczajenie drugą naturą – znasz to przecież, prawda?
Linux to tylko samo jądro, więc nie może mieć desktopu.
Płacić zza system który ma podobną ilość aplikacji co linux
niema gier i jest zasobożerny
Zabawny jesteś.
W końcu napisał ze komputer dla niego to 23h grania (zabawy) a 1h to pisanie na Osnews jakie to "specjalistyczne " zadanie
Taa, szczególnie aplikacje od Adobe i Autodesku są na Linuksa.
Że o grach to już nie wspomnę
nie chodzi tu o ilość płatnego softu tylko o ość aplikacji darmowyc.
Klawiaturę z resztek kinder-niespodzianki pora wyczyścić, bo ci się zacina;)
Darmowych też jest mniej na Linuksa, głównie dlatego, że ma 10 razy mniejszy udział w rynku.
http://www.macupdate.com/ http://www.pure-mac.com/
Widocznie te ktore sa , sa dobre i nie ma potrzeby tworzyc 1500 aplikacji do tego samego zadania
Niestety nie są zbyt dopracowane.
A to na maku nie można sobie skompilować tych wszystkich aplikacji darmowych, które są w Gentoo, czy którejkolwiek innej distro?
Na Autodesku świat się nie kończy, nawet na windzie zostali pociśnięci przez IntelliCADa i Dassult Systemes – w kwesti tzw. deski kreślarskiej. Na linuksie można ACada olać (chyba, że ktoś potrzebuje rozszerzeń do niego) użytkując BrocsCADa albo DraftSighta lub ARESa.
Jak Jobs dalej będzie kopał Adobe po jajkach to kto wie co się stanie…
Czegoś równego poziomem Photoshopowi faktycznie nie ma, niemniej aplikacje od Adobe są, vide Acrobat Reader, AIR i Flash
Chyba trochę przegapiłeś porzucenie przez Adobe, rozwoju Readera i AIR dla Linuksa. ;>
Nie przegapiłem, to że olali AIRa i Readera nie oznacza, że tego na linuksie nie ma. Przez jakiś czas jeszcze całkiem znośnie będzie działać to co jest.
Nawet ze wsparciem do Readera głośnio przełykałem ślinę kiedy miałem go używać. Teraz na szczęście go nie potrzebuję, ale wtedy (jakiś rok temu) w konkurencyjnych rozwiązaniach nie mogłem doszukać się obsługi załączników w PDFach, więc trochę czasu miałem okazję go używać.
Reader jest brzydki, ociężały i niestabilny na GNU/Linuksa (i zamknięty (choć może to jest efekt poprzednich cech)). Evince z bibliotekami to w sumie około 8MB. Okular około 5MB (nie uwzględniam innych niezbędnych bibliotek, których nie musiałbym doinstalować, bo już inne aplikacje o nie wołały, czyli chyba sprawiedliwie ich nie zaliczam). Acrobat Reader to 160MB. Tak, nie znam się, nie mam pojęcia o ogromnej ilości funkcji, których jednak chyba nigdy nie będę używać i które Adobe mogłoby wywalić na rzecz lżejszej wersji. Mogę się założyć, że większość użytkowników też nigdy nie będzie używać tych zaawansowanych opcji.
Przy takiej jakości tych tych aplikacji ja się nie dziwię, że ludzie tego nie używają. Adobe ogłasza, że nie opłaca się im wsparcie dla wersja na GNU/Linuksa. Potem mają świetny argument w kieszeni, żeby nie robić Photoshopa i innych, a sami są temu winni. Wtyczka Flasha działa, w dodatku od jakiegoś czasu trwają prace nad wersją 64x bitową (obecnie jest już wersja 11 beta). Działa dobrze, więc ludzie używają, więc okazuje się, że się da bez stękania. Pytanie jednak co by było gdyby Silverlight (średnia konkurencja (nie wnikam w możliwości tylko jakość wtyczek na konkretne platformy i popularność na rynku)), albo HTML5 się nie rozwijały tak szybko. Mógłbym rzec „strach pomyśleć”…
"Taa, szczególnie aplikacje od Adobe i Autodesku są na Linuksa. "
Akurat każdy potrzebuje w domu Autocad
Albo fotoszopy
. Akurat GIMP do domowych zastosowań świetnie się nadaje. Do większości profesjonalnych też – brakuje mu jedynie tylko jakiegoś narzędzia do wsadowego nakładania filtrów na zestaw obrazów. Np. masz 40 obrazków i chcesz je wszystkie postarzyć. ImageMagick nadaje się do zastosowań typu wsadowa zmiana rozmiaru, ale nie ma wszystkich filtrów co ma GIMP. Chyba że o czymś nie wiem i się taką wsadową operację da przez ScriptFu albo PythonFu zrobić (ale wciąż brakuje jakiegoś narzędzia GUI)
Drobna uwaga: GIMP się nie nadaje do domowego użytku. Do domowego użytku są programy takie jak Kolourpaint, Pinta, czy osławiona Picasa. GIMP może nie jest program dla profesjonalistów (rynek to zweryfikował – ludzie z branży wolą Photoshopa), ale z pewnością dla zaawansowanych użytkowników.
"Do domowego użytku są programy takie jak Kolourpaint"
BUAHAHAHAHA… Toć to klon MS Painta nawet układ ma taki sam jak paint win9x/xp, wprawdzie kilka funkcji in plus jak płynne skalowanie czy nielimitowane powiększenie, a nie max 8x, ale wciąż to jest klon Painta.
Co do Pinty, to nie znam, a Picasa się raczej do drobnych edycji nadaje, typu zmiana balansu kolorów czy usunięcie czerwonych oczu. Do robienia czegoś od podstaw tylko GIMP, no chyba że ktoś jest miłośnikiem pixelartu – wtedy Kolourpaint może być dobrym wyjściem.
"Drobna uwaga: GIMP się nie nadaje do domowego użytku."
Za duże wymagania co do cpu?
Chociażby studenci kierunków technicznych używają AutoCADa.
Jasne, ale nie w 100 %. Gdybym miał być szczery to powiedziałbym iż używają nie tyle ACada ile uczą się się jego obsługi. Ta znajomość procentuje przy przesiadce na pakiet oparty na IntelliCADzie, bo sposób pracy ten sam, a interfejs łudząco podobny. To czy się przesiądą na inny pakiet zależy od firmy w jakiej będą pracować i od tego czy będą potrzebować dedykowanych nakładek branżowych, a jeśli tak to jakich. I już na tym polu dla budownictwa lepiej od ACada wypada polska ArCadia. Obudż się Edi, monopol Autodesku się skończył.
Nie zmienia to faktu, że na Mac OS X można wybrać AutoCADa i Photoshopa, a użytkownicy Linuksa są pozbawieni możliwości wyboru.
Coś mi się zdaje, że oprogramowania Catia sobie na Macu nie zainstalujesz.
Nie ma też wsparcia na Linuksa.
Dassault nie prowadzi pomocy technicznej, a to trochę inna sprawa.
ssk nie płacisz za system, płacisz za przeceniony sprzęt, na którym jak będziesz chciał konkretnie pograć to i tak zainstalujesz Windows
Od dawna już przecież wiadomo, że maczek to taki "overpriced PC"
Jakoś nie bardzo bo Sony Vaio Z kosztuje 15 tys. zł, ThinkPad X1 7 tys. zł, a MacBook Air 13 jedyne 5 tys. zł.
MacOS też nie jest doskonały – "Multiple displays is a total clusterfuck." -> https://plus.google.com/u/0/106647697420529217400…