Microsoft godzi się na warunki UE
- Dodano: 23 października 2007
- Wprowadził: mkey
- Komentarze: 19
Microsoft zgodził się na dostosowanie się do głównych założeń decyzji wydanej przez Komisję Europejską w 2004 roku w sprawie zarzutów monopolowych ciążących na producencie oprogramowania.(…)
I co cieszyć może społeczność:
(…) Microsoft zgodził się na dostosowanie do trzech głównych decyzji Komisji Europejskiej: przedstawienia „dokładnej i kompletnej” dokumentacji technicznej systemu Windows dla wszystkich chętnych, za opłatą w wysokości 10.000 euro. Microsoft będzie także musiał udostępnić te dane developerom oprogramowania Open Source. Korporacja ma także zmniejszyć znacznie – do 7% oryginalnych kwot – opłaty za światowe licencje, w tym za udostępnianie patentów.(…)
(przypominam, ze to jest cytat więc nie powinno sie modyfikowac jego treści /mkey)
Więcej informacji: http://itbiznes.pl/art29328.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
19 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Mi się decyzje komisji europejskiej nie podobają. Wolałbym żeby Open Source "zwyciężył" poprzez tworzenie dobrego i taniego softu (i tak się stanie), a nie przez biurokratyczną ingerencje w gigantów np. Microsoft.
Takie decyzje jak np. nakaz tworzenie wersji Windowsa bez Media Player'a wydają mi się idiotyczne, bo idąc tym tokiem myślenia to możnaby kazać Microsoftowi przedawać same jądro
"Wolałbym…" to mieć wilę z basenem i 2 samochody w garażu. Problem polega nie na tym, że OS jest gorsze tylko na tym, że M$ zdominował rynek. A bardzo trudno jest wejść na rynek gdzie prawie wszystko jest kontrolowane przez jedną firmę, która na dodatek ma niezły budżet. Dlatego pomoc KE bardzo się przyda.
Cała ta "ugoda" to gigantyczne oszustwo. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. M$ "zgadza się" udostępnić specyfikacje – obwarowane klauzulami patentowymi wykluczającymi komercyjnych developerów oprogramowania OSS i końcowych użytkowników OSS. W praktyce ich licencje pastentowe wykluczają całkowicie software na licencji (L)GPL i uderzają centralnie w ideę Open Source – możliwość dowolnego użytkowania wydevelopowanego software'u. Szczegóły na groklaw.net i ffii.org. Projekty takie ja Samba mogą zapomnieć o specyfikacjach z Microsoftu. Pani Kroes z KE kończy się kadencja więc chce osiągnąć "papierowe" zwycięstwo.
Chyba nie myśleliście ci oszuści z Micosoftu tak łatwo by się poddali ?
Jeszcze jeden ciekawy wynik tej zacnej "ugody". Podpisując się pod tym UE de facto zgadza się że M$ może dochodzić roszczeń patentowych mimo że patenty sotware'owe są nielegalne w Europie.
UE jest powodowana doktryną wolnego rynku, nie sądzę, by przejmowali się tym, czy open source dostanie dokumentację.
Błagam, UE i wolny rynek? A narzucanie wydawania WIN bez takiego to a takiego programu to bzdura, ich system to niech wydają co chcą, co to kogo powinno obchodzić. Problem leży w łapówkarskim uzależnieniu administracji publicznej,szkolnictwa, sądownictwa i innych pasożydów w stylu ZUSu od jedynego oprogramowania czytaj MS. Podejrzewam, że oprócz łapownictwa, to drugim powodem nie wprowadzania OS oprogramowania jest ograniczoność umysłowa wszelkiej maści urzędasów i teoretyków uczelniano-szkolnych vide poziom ichnich informatyków. Aaaa sam na codzień używam jedynie słusznego systemu, linuksa
chyba deweloperom, ale według PWN-u dopuszczane jest przez "v".
"Microsoft będzie także musiał udostępnić te dane twórcom oprogramowania Open Source" – to niewiele mi wyjaśnia, bo nie chodzi o to komu, tylko na jakich zasadach?
Każden jeden projekt związany z funkcjonalnością Windows (niekoniecznie tylko je odtwarzający, jak Wine czy ReactOS – to może interesować także dowolny projekt, który portuje swoje oprogramowanie na platformę Windows) musi sobie wywalić po 10 kawałków? Czy można tę dokumentację dalej swobodnie rozprowadzać?
Kwestia opłat za licencje – czy to wychodzi na "podatek Windows"? Kto musi te licencje wykupywać i w jakich okolicznościach?
Same znaki zapytania po prostu.
Jeśli założyć że za darmo udostępnią to by prace nad reactos poszły by znacząco do przodu
A jeśli tak to będzie wyścig Longhorna i ReactOS – mniej wiecej te same funkcje i te same wymagania tylko że jeden z nich jest za darmo i ma otwarte źródła w których można całkowicie legalnie dokonywać zmian na własną ręke. Ale chyba za darmo chyba będą udostępniali dokumentacje bo jak inni płacą to my co mamy zrobić
2.My od zawsze wszystko za darmo udostępniamy.
"dla wszystkich chętnych, za opłatą w wysokości 10.000 euro. Microsoft będzie także musiał udostępnić te dane developerom oprogramowania Open Source"
wiec developerow wine czy reactosa tyczy
"Microsoft będzie także musiał udostępnić te dane developerom oprogramowania Open Source"
co chyba oznacza ze dostana za darmo
zawsze mogą założyć spółkę, organizację etc., która raz wykupi prawo wglądu i jak ktoś będzie chciał zerknąć, to tylko się do niej zapisze
daffek: udostępniać trzeba niekoniecznie za darmo
"Microsoft zgodził się"
"Dziękujemy, że łaskawie M$ zgodził się z UE i kłaniamy się nisko…" – Za pysk takich, i zagrozić zdelegalizowaniem produktów, a nie oczekiwać w pokorze ich zgody.
Pytanie tylko, kto komu jest bardziej potrzebny. Microsoft bez rynku europejskiego jakos moglby sie obejsc, europa bez Windows – nie.
Widzę, że cenisz windows i m$ bardziej niż Europę (wielkość liter). Myślę, że każdy skorzystałby na tym jakby windows całkiem zniknął, może nie od razu, bo trzebaby napisać odpowiedniki pewnych aplikacji, ale po jakimś czasie…
Nie, po prostu jestem realista. Ogromna wiekszosc komputerow dziala na Windows, migracja wszystkiego na Windows bylaby nieco… kosztowna. Chociazby dlatego, ze trzebaby przeportowac albo napisac odpowiedniki wszystkich specjalistycznych programow, czyli zabulic masie firm, od Adobe poczawszy, na IBM skonczywszy, niemale "motywacyjne".
A Microsoft – coz, jakos by sobie poradzil. Europa nie jest najwazniejszym rynkiem, AFAIK.
Ja tylko w kwestii formalnej. Ten nius jest powtórką tego: Microsoft skapitulował w UE, który ukazał się już na stronie głównej OSNews
Niusy o Microsofcie wrzucamy tam, żeby nie było bałaganu.
Jedno mnie martwi – nigdzie nie jest napisane kiedy
UE to komunistyczna organizacja i jako taka powinna być zdelegalizowana
prawda jest taka ze linux nie jest rownie popularny jak windows nie dlatego , ze jest gprszy , tylko dlatego ,ze na windowsa jest cala masa zcrackowanego oprogramowania komercyjnego ktore kosztuje 99% uzytkowników nic.I to jest glowna przyczyna dla ktorej linux nie jest i chyba nie bedzie nigdy równie popularny!!!