Microsoft rozda oprogramowanie startupom
- Dodano: 5 November 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 106
Większość internetowych startupów, o jakich się słyszy, wykorzystuje wolne oprogramowanie: Python, PHP, Ruby, MySQL, PostgreSQL, Apache czy Lighttpd. Zauważył to Microsoft i doszedł do wniosku, że aby odmienić ten trend, warto rozdać startupom swoje oprogramowanie za darmo.
W ramach projektu BizSpark, twórcy nowych biznesów związanych z technologią będą mogli otrzymać darmowe narzędzia deweloperskie a także pełne oprogramowanie serwerowe!
Co wejdzie w skład pakietu?
- Microsoft Visual Studio do tworzenia aplikacji wraz z trzyletnią licencją na Microsoft Developer Network (MSDN) Professional
- Windows Server (lub ogłoszony niedawno Windows Azure),
- SQL Server
Dla startupów związanych z hostowaniem do uzyskania będą licencje na Microsoft Office SharePoint Portal Server czy BizTalk Server and Systems Center. Wkrótce w pakiecie pojawi się również Microsoft Dynamics CRM.
Co więcej, Microsoft postara się o zniżki w firmach hostingowych oferujących środowisko Windows, dla nowych internetowych biznesów.
Jakie warunki należy spełnić, żeby zakwalifikować się do programu? Wystarczy być startupem założonym w ciągu ostatnich trzech lat oraz nie generować przychodów większych niż milion dolarów rocznie. Więcej informacji o programie znajdziecie na stronie Microsoft Startup Zone.
Więcej informacji: http://www.eweek.com/c/a/Application-Dev...-Startups/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
106 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Fajna inicjatywa – licencje na oprogramowanie serwerowe MS są bardzo drogie, więc mało ludzi z niego korzysta. Czyżby MS znalazł sposób na ustrzelenie Linuksa na rynku serwerów? Czas pokaże – Windows + Apache + reszta chodzą całkiem fajnie – MS już sobie o to zadbał
Nie powiedziałbym, że "Windows + Apache + reszta chodzą całkiem fajnie". Trafiłem w kilku miejscach na taką mieszankę i wydajność tego przy założeniu, że korzysta się ze średnio rozbudowanego serwisu, pozostawiała wiele do życzenia (nie poruszam już tutaj sprawy bezpieczeństwa).
"wydajność tego przy założeniu, że korzysta się ze średnio rozbudowanego serwisu, pozostawiała wiele do życzenia"
Wiesz, są dobrze i źle napisane serwisy. Można bardzo źle zaprojektować mały serwis, który będzie źle chodził nawet na najszybszym systemie. W tej dziedzinie są bardziej krytyczne sprawy niż wydajność jakiegoś systemu operacyjnego.
A co do bezpieczeństwa, to słyszałem, że Windows 2008 ma się całkiem nieźle. Oczywiście nie można porównywać bezpośrednio bezpieczeństwa Windows 2008 i np. RHEL, bo oferują zupełnie różne możliwości i gama oprogramowania dostępnego w RHEL jest dużo większa (chodzi mi o te statystyki związane z ilością błędów i tym podobne bzdury). Goły Windows 2008 (bez udostępnionych usług MS), to co możemy nazwać WAMP jest porównywalny ze standardowymi dystrybucjami Linuksa. Z RHEL nie będę porównywał, bo oferuje on dużo wyższy poziom bezpieczeństwa od standardowych ubuntu czy Debianów.
"to co możemy nazwać WAMP"
Chodziło mi oczywiście o gołego Windowsa bez usług MS, ale z Apache/Moimi ulubionymi językami zaczynającymi się od P lub R/PostgreSQL
fakt w przypadku MS spraw bezpieczeństwa lepiej nie ruszać
"Wiesz, są dobrze i źle napisane serwisy. Można bardzo źle zaprojektować mały serwis, który będzie źle chodził nawet na najszybszym systemie. W tej dziedzinie są bardziej krytyczne sprawy niż wydajność jakiegoś systemu operacyjnego."
Oczywiście, że można zrobić serwis, który wszędzie będzie źle chodził, ale ten sam serwis uruchamiany pod Windowsem chodzi dużo gorzej niż pod Linuksem – może nie jest to reguła, ale przetestowałem około dziesięciu różnych serwisów i dotyczyło to każdego z nich.
@xeros: Tyle, ze sprawdzales serwisy napisane w oparciu o rozwiazania stworzone pod katem Linuksa. Idac w druga strone, ten sam serwis napisany przy uzyciu technologii natywnych dla Windows (.NET szeroko pojety) pod Linuksem nie zadziala w ogole.
A w jaki sposób to sprawdzałeś – chciałbym poznać ten szczegół, bo jest niezwykle interesujący. Uruchomiłeś jakiś zestaw testów platformy, który ktoś dodał rozmyślnie do serwisu, czy po prostu na oko oceniałeś?
@trasz .NET nie chodzi, bo to jest zła technologia i w ogóle Microsoft jest be, więc nikt się tym .NET nie przejmuje. Dlatego Linux czasami wygląda jak nasz pałac prezydencki – zapyziały zaścianek
Dlatego właśnie że posiadanie Windowsa na serwerze ma sens wyłącznie gdy używamy .net lub innych technologii stricte Windows. Apache + Windows nie nadaje się do niczego, chyba że testowania programów na komputerze developera; na pewno nie do pokazania światu.
System to system, ale fajnie że dają MS SQL za darmo. Bo o ile wyższość Windows Server nad Linuksem może być wątpliwa, to PostgreSQL/MySQL wyglądają przy MS SQLu na zabawki. Jeszcze w OLTP ujdą, ale do hurtowni danych? Bez perspektyw zmaterializowanych, ideksów wielowymiarowych, wydajnego przetwarzania zapytań typu star-join, wręcz podstawowych narzędzi analitycznych czy wspomagania ETL? Dziękuję.
poczytaj o SYBASE IQ może wtedy pomyślisz nad sensem tworzenia olapów
@WoW
Niestety, nie robiłem żadnych testów platformy i oceniałem tylko "na oko" obserwując czas wykonywania skryptów na stronie, obciążenie procesora i zajętości zasobów biorąc pod uwagę ilość jednoczesnych połączeń.
@ak47: no takich rozwiązań jest nawet więcej, choćby Vertica. Są to jak najbardziej RDBMSy dedykowane m.in. do zastosowań OLAP (Online *Analytical* Processing).
FLOSS nadal nie ma ani jednego sensownego produktu, który próbowałby konkurować z takimi wynalazkami. Chcesz mieć hurtownię i robić analizy, kup sobie coś komercyjnego, wszystko jedno czy od MS, Sybase'a, Oracla czy IBMa. O MySQLach i Postgresach zapomnij – przy milionach rekordów jeszcze dadzą radę, ale nie przy terabajtach danych. No, chyba, że na raporty możesz czekać miesiąc.
Postgres dobrze sobie dziala na terabajtach danych ale nie jest to baza danych do zastosowań (Online *Analytical* Processing) i nikt temu nie przeczy, to nie w ten rynek celują.
Mówiąc o olapach chodziło mi o kostki olapowe. Samo ich zastosowanie w relacyjnych bazach danych powoduje że baza danych ssie. Wynika to z samych założeń RDBMS przykładowo przechowywanie tabel a nie wektorów. Sybase IQ to nie jest klasyczny RDBMS nie ma tranzakcji a dane mozna tylko odczytywać, odeszli od tabel, dane są przechowywane jako wektory w dodatku z kopresją na poziomie zapisu np.jeśli mamy płeć zapisaną jako (M|K) wtedy robi słownik, a same dane zapisuje jako (0|1) na jednym bicie!.
Największą bolączką wielowymiarowych baz danych jest IO dyskowe pamietaj że niezależnie czy wybierasz jedną kolumne czy dwie z tabeli i tak odczytywany jest cały rekord z dysku. Pomyśl nad złączeniami tabel wtedy zobaczysz jakie jest to wredne. A dodaj do tego wiele wymiarów to już mamy poważny problem.
Uogólniasz. Potrafisz postawić kostke na ASE??
Czemu serwis na .NET mialby nie chodzic pod Linuksem?
@ak47:
Pisząc "coś" komercyjnego miałem na myśli coś dedykowanego do hurtowni, czyli własnie np. Sybase IQ, Vertica, czy Teradata. Ale np. MSSQL czy DB/2 też mają masę rzeczy pod hurtownie i to że przechowują dane całymi rekordami nie jest dużym problemem – ze względu na "index only scans" oraz perspektywy zmaterializowane (których PgSQl czy MySQL nie ma i nie będzie długo mieć). Udaje się uzyskiwać b. podobny efekt co w systemach o kolumnowej organizacji tabel, może przy nieco większym zapotrzebowaniu na przestrzeń dyskową.
PostgreSQL obsługuje TB danych? I co ja niby z tymi TB danych tam zrobię? Wrzucę i będę trzymał? Nawet prosty dostep po kluczu głównym trwa 3 razy dłużej tylko dlatego, że indeksy mieszające są od niepamiętnych czasów zwalone i oficjalnie w dokumentacji odradzają ich użycie. A w sensownym RDBMsie powinny być 2,5 razy szybsze niż B+ tree przy tego typu dostępie.
BTW. Uruchom VACUUM na TB danych. Powodzenia.
Postgres ma więcej niż jeden typ indeksu…
Nie wiem jak DB2 ale do mssql trzeba było dokupić odpowiednią licencje na wsparcie dla kostek. Wychodzi taniej niz oracle ale …
Widziałeś coś dydykowanego jako baza open source dla hurtowni? Bo ja nie.
pokalinka
To na innych bazach danym odpowiedników vaccum sie nie wykonuje?? Vaccum jest operacją którą się wykonuje się żadko a na bazach gdzie nie ma update/delete bardzo żadko. Więc wypalenie tutaj z vaccum, ma się jak piernik do wiatraka.
@trasz: bo z .NET jest technologia przenaszalna jak z koziej dupy trąbka. Z drugiej strony przenaszalne rozwiązania OpenSource działają świetnie zarówno pod Linuksem czy innymi systemami UNIX-like, jak i pod Windowsem, np. Java.
@mario: Jest przenaszalna tak samo, jak rozwiazania Open Source. Tyle, ze rozwiazania Open Source sa daleko w tyle funkcjonalnie, wiec kodu do przenoszenia jest zwyczajnie mniej.
@ak47 – z Vacuum wyjechałem dlatego że:
1. do hurtowni FLOSS się nie nadaje – tu się zgadzamy
2. do zastosowań OLTP przy TB danych nawet byłoby ok, dopóki się vacuum nie włączy – niby nie blokuje, ale czy bawiłeś się kiedyś mocno obciążoną bazą, w której nagle włączyło się vacuum trwające np. godzinę? I przez godzinę Twoja baza chodzi jak Windows Vista zapuszczony na 128MB RAM. Dlatego vacuuma zawsze musimy robić w nocy, mimo że mamy bazki raptem kilka GB. Boję się myśleć, co by było gdybyśmy mieli kilka TB.
Vacuum to oczywiście nie jedyny problem.
Brak "skanów tylko-indeksowych" bardzo mocno się daje we znaki przy dużych bazach. Przy bazie kilka GB tego nie widać, bo większość siedzi w RAMie, ale jak masz bazę TB, gdzie głównym kosztem staje się I/O, to takie "drobiazgi" przekładają sie czasem na różnice wydajności o całe rzędy wielkości.
Do alg. złączeń też można się przyczepić – próbowałeś łączyć tabelę 100 mln rek. z tabelą 5 rekordową? PostgreSQL w takiej sytuacji zawsze robi SortMerge albo Hash join. Czemu? Bo nie ma zaimplementowanego alg. Block Nested Loops, który w tej sytuacji jest przynajmniej 3 razy szybszy.
Co do innych rodzajów indeksów:
1. tylko B+tree obsługuje więcej niż 1 kolumnę
2. hash nie nadaje się do niczego – działa tak samo wolno jak B+tree, a teoria nakazuje by działał 2,5 – 3,5 razy szybciej. Indeksy mieszające wymyślono właśnie po to, aby mieć dostęp w 1 I/O (a średnio 1.2) od razu do właściwego bloku, a nie przechodzić przez 3 lub 4 poziomy drzewa. Cytat z doca pgSQL:
"Note: Testing has shown PostgreSQL's hash indexes to perform no better than B-tree indexes, and the index size and build time for hash indexes is much worse. Furthermore, hash index operations are not presently WAL-logged, so hash indexes may need to be rebuilt with REINDEX after a database crash. For these reasons, hash index use is presently discouraged."
3. GIST to nie jest specjalizowany indeks, a template na którym dopiero można sobie indeksy budować (jak to robi np. Postgis).
4. R-Tree – fajnie, tylko DLACZEGO jednokolumnowe? Jaki jest sens jednokolumnowego R-Tree? No i R-tree ma te same wady co hash.
I to wszystko. Wychodzi na to, że tylko B+tree nadaje się do użycia w standardowym pgsqlu. Czyli JEDEN rodzaj indeksów.
P.S. Inne systemy nie muszą robić Vacuuma – np DB/2 i Sybase ASA – nie używają MVCC, które często nie jest do niczego potrzebne (zwykłe blokady na poziomie rekordu są wystarczajace i zapewniają lepszą wydajność). Oracle ma rollback segment, który się vacuumuje błyskawicznie, bez skanowania całych tabel.
@trash: niby gdzie Java jest mniej funkcjonalna od .NET?
2a. Jak pozwalasz pracować autovaccum bez przemyslenie tego, to juz nie jest wina postgresa.
2b. Jak nie wiesz w jaki sposób, kiedy i po co wykonywac vaccum to sie do baz danych nie dotykaj.
A wiesz do czego używa się ASA?? Po twojej wypowiedzi wnioskuje że nie wiesz. DB2 nie znam .
Powiedz mi co ma wspólnego mvcc do porzadkowania bazy??
Jak ci ze strony skasuje w losowym miejscu record to masz dziure a w bazach danych które znam dopisuje się rekordy na końcu strony jedynie.
Dodatkowo rekordy które sie nie zmieściły na końcu strony (lub w swoim segmencie po update) też trzeba przenieść.
Vaccum polega na tym aby te dziury zniwelować.
PS chciałem linka do tego jak to złe są te indeksy b+tree
Pokalina,pokalinka,poka………
Dodatkow wykazałes że w ogóle nie widzisz róznć w zastosowaniu miedzy indeksami. Co ci da rtree jesli nie masz 8 operatorów dla niego?? Słyszłes o tym że w postgresie możesz przchowywać nie tylko dane typów prostych??
Chyba nie.
Osnews powinno zainwestować w lepszy system automatycznych tagów – taki jak na Slashdocie.
Dlaczego ? Proste. Brakuje tagu "topułapka" (itsatrap)
To pułapka na takiej samej zasadzie jak inne systemy.
Jak już zaczynasz się bawić Uniksami, to później trudno jest przenieść infrastrukturę na Windows i vice versa. Wiesz jak się trudno odzwyczaić od Linuksa po wielu latach używania?
ale w zdecydowanej większości przypadków się da.
niektóre firmy/serwisy tak przesiąkły windowsem i oprogramowaniem od ms że "bezstratna "zamiana systemu jest niemożliwa
Z tym, ze Linux to troche tansze w utrzymaniu uzaleznienie niz Windows ;P
..i od razu odpowiedz dla tych wszystkich, ktorzy beda chcieli ode mnie jakies badania i analizy na poparcie mojej tezy: Za Win98 zaplacilem, Win2k ukradlem (i wstyd mi z tego powodu) a od okolic roku 2004 zupelnie za darmo przyjmuje spore "dzialki" Linuksa i nie zapowiada sie, zebym musial zaczac za to placic w najblizszym czasie
Z tezą jest tańszy w utrzymaniu, trochę ostrożniej – fakt nie płacisz za Linuksa, ale koszty jego administracji są zdecydowanie wyższe.
WoW: Z moich doswiadczen wynika zupelnie inaczej: Win98 bez NortonUtilities2k i twardych zasad co mozna a czego nie byl uzywalny gora przez pol roku. Z Win2k bylo lepiej chociaz nadal nie rewelacyjnie – rozwazalem nawet zakup tego systemu, ale doszedlem do wniosku, ze przetestuje jeszcze linuksa skoro moge to za darmo zrobic zanim wydam kase na Win2k. Po twardym zderzeniu z linuksem (poczatki nie sa latwe
) teraz juz jest prawie idealnie: 'pacman -Syu' raz na jakis czas i wszystko dziala tak jak powinno i jak tego oczekuje. Koszty administracji mojego systemu sa obecnie pomijalnie niskie w stosunku do tego ile czasu musialem poswiecac na utrzymanie Windowsa przy zyciu.
Fakt – nie gram. Drugi fakt – to nie jest serwer czy maszyna produkcyjna. Trzeci fakt – to, ze WoW uwaza, ze Windows bedzie tanszy w administracji i utrzymaniu jest calkowicie sprzeczne z moimi (skromnymi) doswiadczeniami
Lo$
Gdybyś rozszerzył doświadczenia o wersje serwerowe Windows, to może mielibyśmy o czym pogadać.
WoW: To raczej nigdy nie nastapi, adminem nie jestem i pewnie nigdy nie bede, bo swoj fach juz mam, a Windows Server kosztuje zdecydowanie za duzo jak na moja kieszen i prawdopodobnie zainstalowanie go na domowej maszynie w celu zaspokojenia moich domowych wymagan bylboy przerostem formy nad trescia (tak zwane strzelanie z armaty do muchy)
Swoja droga z Twojej wypowiedzi mozna wywnioskowac, ze Windows na biurku sprawdza sie marnie i przewage nad Linuksem wykazuje dopiero w zastosowaniach serwerowych – a to chyba jakos na odwrot zawsze bylo
@WoW $ Lo$… dodam ze trendy ktore widze na codzien sa takie: bazy -> sql server, os'y -> redhat,centos lub opensolaris
pomalu bardzo normalnym staje sie taki uklad: sparc albo powerpc na to rhel i wirtualizacja… na takim systemie widzialem juz po x-dziesiat sqlserverow
kluczowy jest tu sposob licencjonowania sqlservera
2008 możesz używać za darmo przez 8 miesięcy (przeciętny win i tak tyle wytrzymuje
) i akurat spisuje znacznie lepiej niż Vista (i niestety z przykrością muszę powiedzieć że lepiej niż linux). Jest szybszy w starcie, uruchamianiu programów.
Marek: tzn zupelnie legalnie moge sobie zainstalowac Win2k8 Server i reinstalowac go co 8m-cy rowniez legalnie i za darmo? ;> Jesli tak, to moze to byc ciekawa alternatywa dla coniektorych.
'Niestety' nie dla mnie, bo znowu musialbym sie nowych-starych rzeczy uczyc, czyli poswiecic sporo czasu na kolejna przesiadke (..a co zrobie, jak MS po mojej przesiadce stwierdzi, ze jednak chce ode mnie za ten system kase i to spora? zas sie spowrotem przesiadac? dziekuje, postoje
)
Co to są startupy?
Debiutujące projekty internetowe, jak np. spryciarze.pl (ostatnio było o nich na OSNews). Niekoniecznie trafione.
Tak z ciekawości: czy słowem "startup" można również określić małą firmę zajmującą się produkcją oprogramowania (lub innymi tego typu usługami), niekoniecznie związaną z internetem?
No i okazuje się, że w Wikipedii można znaleźć odpowiedź (http://en.wikipedia.org/wiki/Startup_company). Ciekawe, że kiedyś mi się to nie udało…
Technika "na dilera" – masz darmowe "cukierki", a jak ci się spodoba i chcesz więcej, to bardzo chętnie zaopiekujemy się twoimi pieniędzmi
dbają, by ktoś czasami nie miał za dużo co się rozliczać z fiskusem
To jest złe, w przeciwieństwie do "tu masz źródła – jak sobie nie poradzisz z ich dostosowaniem do swoich potrzeb, zedrzemy z Ciebie sporą kasę"?
no jasne.
bo przecierz nie ma dobrych, darmowych dystrybucji…
W przeciwieństwie do "tu masz źródła, używaj sobie do woli, ale jak sobie nie poradzisz z dostosowaniem do swoich potrzeb, to oferujemy 'konsulting' za sporą kasę"?
Jak sobie nie poradzisz to zmień branżę. Może agroturystyka? Czysto, zielono i zdrowo. Nie to co przy spalającym oczy monitorze i w ogłuszającym huku serwerowni.
znacznie lepiej niż "tu masz pierwszą działkę, za każdą następną będziesz musiał zapłacić" zwłaszcza że i tak "jak sobie nie poradzisz z dostosowaniem do swoich potrzeb, to oferujemy ‘konsulting’ za sporą kasę".
A co na to urzędy zajmujące się ochroną konkurencji, np.: ta pani co chce zamknąć polskie stocznie? A właściwie po co pytam – korupcja kwitnie nie tylko u nas
To ciekawe.
MS daje coś za darmo, to źle. MS drogo sprzedaje oprogramowanie, też źle.
Linux jest za darmo, to dobrze. RH drogo sprzedaje oprogramowanie, też dobrze.
Jaki ten świat skomplikowany…
Dokładnie. Teraz, gdy cena nie jest najważniejszym czynnikiem zobaczymy jak konkurencyjnym rozwiązaniem jest Linux, Apache, MySQL i inne.
To ktoś jeszcze używa tego niewydajnego apacza?
Widać nie umiesz go dostatecznie dobrze skonfigurować.
Zaryzykuje twierdzenie, że ponad 75% firm hostujących strony na Linuksie. Jak ktoś robi sobie większy projekt, to może sobie wybrać inny serwer, ale Apache to standardowe oprogramowanie.
BTW. Dopóki na horyzoncie nie pojawił się lighttpd, to nikt na wydajność Apache nie narzekał – niektórzy adwokaci tego i owego open cośtam zarzekali się nawet, że Apache jest the best forever… o ironio…
Przyznaję się nie potrafię. Ale po co mam się męczyć? W c++ też mam pisać bo tak wypada?
No własnie. Jakby Postgresa pisali w czymś normalnym, to już dawno nadesłałbym kilkanaście nowych funkcji (jak choćby automatyczny dobór indeksów). Ale nie będę tracił 80% produktywności tylko dlatego, że goście się uparli by to nadal pisać w C lub C++. Tracą większość czasu na poprawianie wycieków pamięci i żonglerkę wskaźnikami. Niech sobie piszą. Aż w końcu ktoś siądzie i w rok napisze otwarty, innowacyjny RDBMS w Scali, Javie, C# czy LISPie i ich rozjedzie.
Podobnie dziwna alergia na inne języki niż "jedyne słuszne C" występuje wśród developerów kernela…
Kernel w Pythonie, to jest to! Albo w Lispie
Czy przypadkiem Vista nie jest taka ociężała właśnie dlatego, że do zbyt wielu rzeczy użyto .net?
Dobry system to nie kwestia ceny, tylko otwartości, moim zdaniem.
Tak oczywiście należysz do tych, co całymi godzinami siedzą i przeglądają nowe zmiany w kernelu. Możesz mi podać jakieś linki do tych swoich code review jakie zrobiłeś?…
Otwartość to nie tylko możliwość weryfikacji kodu, lecz także dostosowania go i zrozumienia mechanizmów działania w sprawach spornych, gdy coś musisz napisać a biblioteka się wywala. Albo co gorsza nie oferuje jakiegoś typowego ustrojstwa.
Niestety często kod jest tak zagmatwany, że trudno cokolwiek zrozumieć bez 2 tygodni analizy. Jeszcze dobrze, jak napiszą go w czymś statycznie i silnie typowanym. Ale jak widzę wszędzie casty z i na void* przy braku dokumentacji (w kodzie rownież), tudzież używanie funkcji strxxx do operacji na napisach (mimo że program w C++), to mnie krew zalewa i często się kończy to własną reimplementacją lub po prostu wybraniem alternatywnej biblioteki/programu.
Dobry system to kwestia tego jakie ma możliwości, jak sprawnie działa, czy nie ma bugów itp. Jeśli te wszystkie warunki są spełnione otwarty kod nie jest do niczego potrzebny. Owszem, jeśli aplikacja to prosty edytor diagramów, można poprawić tu i ówdzie (mam na koncie z 10 poprawek do Umbrello w KDE – jeden wieczór wystarczył, ale kod był akurat b. ładnie napisany i udokumentowany). Ale z poprawkami do kernela, RDBMsa czy innego zaawansowanego ścierwa? Ilu zwykłych programistów niezajmujących się zawodowo rozwijaniem takich rzeczy byłaby w stanie poprawić cokolwiek?
Ja się tylko zastanawiam czy firma-startup, gdy dostanę od MS np. Visual Studio czy cokolwiek innego za darmo, to nie będzie musiała zapłacić podatek od tych podarków.
Skoro urzędy skarbowe kiedyś już chciały opodatkowywać VATem oprogramowanie FLOSS (bo to Polska właśnie), to czy odpuszczą przy oprogramowaniu komercyjnym?
A płacisz podatek od freeware?
Nie wiem, jak zaklasyfikuje to jakaś Dobra Urzędniczka Państwowej Administracji. Ale to chyba nie będzie już wina MS? No chyba, że patrzymy się na to ze strony "Microsoft jest źródłem wszelkiego zła i sku…".
Pewnie przygotują specjalną licencję dla startupów. Wtedy będzie to produkt darmowy, a tym samym nie zapłacisz podatku.
btw. co jest dziwnego w opodatkowywaniu oprogramowania open source? jak coś kupujesz zawsze płacisz vat.
Bo to nie chodzi o cenę, a ideę. Idea wolności jest jakby lepsza niż idea zniewolenia.
Nie uważasz że to śmieszne, gdy bzdurna ideologia przesłania ci możliwość rozwoju (np nauka .net) ?
Poza tym jeśli ci nie będzie pasowało rozwiązanie MS, to przecież możesz zrezygnować. Przynajmniej miałeś okazję przetestować samodzielnie, wyrobić sobie własną opinię. A nie tylko Windows$ sucks bo tak.
Sęk w tym że MS nie daje nic za darmo, dostaniesz licencje ograniczoną czasowo (taki dłuugi trial
– czyli krótko mówiąc masz nową niedochodową stronę i 3 lata na to żeby zaczęła zarabiać na licencje MS, jak przez ten czas nie zbije kokosów to niech sobie wraca na otwarte rozwiązania (np. na Mono).
a kto by to chcial? Nie oszukujmy się, jak MS nie daje nic za darmo, ma w tym swój interes i jaki to jest chyba każdy wie. Nie tylko startupy korzystają z darmowego oprogramowania ale także duże firmy i wcale nie chodzi o koszta ale o jakość. MS jest daleko w tyle ze swoimi rozwiązaniami szczególnie jeśli chodzi o serwer SQLa
"szczególnie jeśli chodzi o serwer SQLa"
LOL…
Może mi wyjaśnisz, dlaczego mówi się o wielkiej trójce Oracle, DB2 i MSSQL a nie o wielkiej trójce MySQL, PostgreSQL i whatever (SQLlite
).
Wziąłeś się za krytykowanie MS ze złej strony, już lepiej ci pójdzie krytykowanie wyglądu ikon w panelu sterowania Visty
Czemu zawsze piszesz, że słyszałeś, bo się tak mówi. Może trochę własnych doświadczeń. Ja też myślałem, że WPF i XAML jest super…
"Czemu zawsze piszesz, że słyszałeś, bo się tak mówi"
A ty nie słyszałeś?
"Może trochę własnych doświadczeń"
Oracle i DB2 wydają mi się fajne. SEPostgreSQL też jest ok. MySQL jest kiepską i mocno przereklamowaną bazą. Wystarczy własnych doświadczeń?
Nie słyszałem, zwykle obracam się wśród praktyków. Muszę przyznać, że oracle jest ok. Natomiast mssql jest kompleksowe, ale mało wydajne. Wydaje mi się, że c# 4 będzie fajne. Ale co z tego skoro zajmuję się pythonem
przy MSSQL apache to najszybszy serwer http świata
"MySQL jest kiepską i mocno przereklamowaną bazą. Wystarczy własnych doświadczeń?"
ja tu widzę głupi FUD i doświadczenia jak dla typowego trolla…
mysql4 i myisam to faktycznie ściema ale to nie jedyne ficzery tej bazy.
Nie zgodzę się ze MS SQL 2005 a zwłaszcza 2008 jest wolne. Sam przenosiłem bazy z Oracle na MSSQL2005/2008 i samo to przeniesienie powodowało 30 % wzrost wydajności. A jak się poduczyłem to nawet 60 % a cenowo to nawet nie można porównywać z Oraclem. Oracle to najdroższa chyba baza danych i wcale nie ma tak dużej przewagi w funkcjonalności.
@WoW,
MySQL świetnie się nadaje dla niewielkich projektów – ma niskie wymagania, jest szybkie, stabilne, łatwo i szybko można wykonywać i odtwarzać kopie, a do tego większość funkcji przydatnych do małych aplikacji. Co ciekawe swoją szybkość zachowuje nawet przy bazach z kilkoma milionami rekordów.
Czy mógłbyś przytoczyć mi kilka argumentów na to, że Oracle czy DB2 są lepsze od aktualnych wersji PostgreSQL?
Ja mam trochę nieprzyjemnych doświadczeń z kilkoma wersjami oprogramowania Oracle (baz danych, analyserow, itp.) i powiedziałbym, że właśnie produkty Oracle są przereklamowane.
Tak, zwłaszcza jak ci się coś sypnie. Oracle to właśnie (przede wszystkim) kapitalne wsparcie. Zresztą jakiś czas temu była dyskusja na p.c.bazy-danych "Po co komu oracle?" – poszukaj sobie.
>Czy mógłbyś przytoczyć mi kilka argumentów
>na to, że Oracle czy DB2 są lepsze od
>aktualnych wersji PostgreSQL
1. Index-only scans
2. O wiele lepsze optymalizatory zapytań: opt. semantyczna, przepisywanie zapytań
3. Więcej różnych typów indeksów
4. Wsparcie dla hurtowni
5. Replikacja
6. Perspektywy zmaterializowane
7. Lepsze zarządzanie współbieżnością – brak VACUUM
8. Narzędzia do automatycznej optymalizacji struktury bazy
Wystarczy?
>Co ciekawe swoją szybkość zachowuje nawet
>przy bazach z kilkoma milionami rekordów.
Nie żartuj. Złącz tabelę 10000 rekordów z inną tabelą 10000 rekordów po kluczu głównym/obcym. Masakra. Do milionów jeszcze daleko.
Jeśli chodzi o SQLa to napisałem, że MS jest daleko w tyle a nie że np. MySQL jest duzo do przodu. Gdybym miał wybierać komercyjny serwer to bym wybrał Oracle albo DB2 a napewno nie MSSQL.
gdybyś miał wybierać komercyjny system brałbyś pod uwagę cenę i na pewno nie odrzuciłbyś MSSQL
Wybierając komercyjny system bierzesz pod uwagę przede wszystkim aplikację i wydajność. Cenę traktujesz jako parametr ze sporą wagą, ale nie decydującą.
MSSQL jest jaki jest- proste rozwiązanie na nim robi się łatwo i kompleksowo. Skomplikowanych albo się nie da, albo są tak złożone, że utrzymanie ich to loteria.
cena zawsze byla, jest i bedzie decydujacym parametrem – masz korporacje ktora ma 2-3tys baz i nikogo nie obchodzi na szczeblu decyzyjnym co i jak ma dane rozwiazanie a to ile kosztuje i ile softu jest z tym zgodne
do tego dochodzi liczba ludzi ktora trzeba utrzymac, zeby moc utrzymac te 2-3tys baz i pozniej masz najwieksza wade oracla pt. sqlplus przez ktorego kazdemu dba trzeba toad'a kupic PRZYKLADOWO
@Tomasz Woźniak
Administruje MSSQL i Oracle i to właśnie na MSSQL mam o wiele bardziej skomplikowane aplikacje które wykorzystują OLAP, Reporing, mirroring, brokery, kompresję, partycjonowanie. Jakoś nie jest to trudne w utrzymaniu. Czego nie można powiedzieć o Oracle a zwłaszcza ze trzeba za to wszystko dodatkowo płacić .
Zgodze sie. MSSQL jest praktycznie bezobslugowy.
Przy oraclu trzeba sie napracowac, ale RAC dziala pieknie.
$1000 za Toad nie ma znaczenia jak placisz $1mln rocznie za oracla.
zły przykład – sql server znacznie przyjemniejszy w utrzymaniu/obsłudze jest niż oracle
Taaaa…. (włączam ironię) zwłaszcza fajne są w MSSQL ASM, optymalizacja zapytań, dzielenie selektów na serwery w klastrze, korzystanie ze wspólnego systemu plików przez kilka serwerów itd itd(wyłączam ironie).
Tak, oracle jest nieprzyjemny, ale ma metalinka. Oracle przede wszystkim to cała masa technologii które MS jeszcze długo nie zdobędzie. Nikt nigdy nie mówi, że to przyjemna w administracji baza- nieprzyjemna przez swoją złożoność i niesamowite możliwości skalowania i rozbudowy.
@Tomasz Woźniak: Oczywiscie rzeczy takie, jak brak podstawowych funkcjonalnosci w rodzaju LIMIT (i nie mow mi o numrows, bo zabije smiechem) czy historii – czy chocby edycji wpisywanej linii – w sqlplus, na nieprzyjemnosc obslugi nijak sie nie przekladaja, tak? ;->
Dorzuc do tego cala mase roznych sztywnych ograniczen) dlugosc nazwy triggera, ilosc warunkow we WHERE) i ogolne zabugowanie (ze wszystkich baz danych Oracle ma prawdopodobnie najgorsza historie bezpieczenstwa – mowiac brutalnie, ta baza danych jest jak ser szwajcarski).
Owszem, Oracle ma sporo fajnych rozwiazan. Owszem, w wielu zastosowaniach te rozwiazania sa krytyczne. Ale ogolne niedorobienie wali po oczach.
@Tomasz Woźniak tu sie zgadzam z traszem, obecnie jest dosc wyrazny trend odwrotu od oracle w korporacjach, ktore po prostu wola placic mniej – sql2008 to przyspieszy imo
Microsoft ma obecnie chyba najlepszy na świecie team naukowców rozwijających ich RDBMsa – choćby S. Chaudhuri, V. Narasayya, N. Bruno i S. Agrawal. Wiem to bezpośrednio od gościa, który rozwijał DB/2 w IBMie. Ale wystarczy też sprawdzić bazy bibliograficzne ile rzeczy opublikowali, i ile z nich jest zaimplementowanych w MS SQLu.
MySQL czy PostgreSQL nie ma ani jednej osoby w swoich szeregach o dorobku naukowym przynajmniej w połowie tak dobrym jak każdy z nich.
Jeszcze Oracle vs MSSQL: MS SQL ma w tej chwili najbardziej zaawansowane mechanizmy automatycznego strojenia. Po prostu te firmy mają inną strategię. MS wcześniej dostrzegł konieczność upraszczania administracji RDBMSem niż Oracle. Oracle poszedł w pewnym momencie na ilosć, nie na jakość, choć i tak silnik ma b. dobry. Narzędzia do administracji są za to mocno niedorobione – choćby takie cuda jak SQLPlus czy SQLWorksheet, które są nawet słabsze od tego co oferuje Sybase – stąd wszyscy Toada używają.
"Enrollment is free, just pay a USD $100 program offering fee at program exit."
To samo robi SUN (tyle że tam jest jeszcze sprzęt), to samo robi KAŻDA firma. Ale tylko M$ to spisek i korupcja…
oni są jak sekta, dla każdego mają dobrą nowinę
Pierwsza działka za darmo.
@Tomasz Woźniak
MSSQL ASM – tego nie ma,
optymalizacja zapytań – a to chyba podstawowa funkcjonalność każdej bazy danych i akurat MS SQL to ma bardzo dobry.
dzielenie selektów na serwery w klastrze – a to akurat jest.
korzystanie ze wspólnego systemu plików przez kilka serwerów – to tez jest.
"korzystanie ze wspólnego systemu plików przez kilka serwerów – to tez jest"
???
Technologia PolyServe
Ale to tylko proteza, wciaz tylko jedna instancja moze zapisywac dane.
"dzielenie selektów na serwery w klastrze – a to akurat jest"
???
Można wykorzystać service broker albo widoki oraz replikacje dwustronną.
Ale to tak samo ulomna proteza jak "klaster" na PolySere.
Zgadzam się nie napisałem że to genialne rozwiązania ale nie można powiedzieć że nie ma. Z drugiej strony RAC wcale nie jest taki fajny i powoduje bardzo dużo problemów z działaniem zwłaszcza powyżej 4 nodów. A możliwość zapisu przez parę serwerów do jednej instancji także nie jest szczytem marzeń w wydaniu Oracle zwłaszcza w instytucjach finansowych.
Niestety mozna powiedziec, ze nie ma.
Nie slyszalem o problemach powyzej 4 nodow.
Pracuje w instytucji finansowej.
MS sam w swoich broszurach reklamowych (jak i dokumentacji technicznej) wspomina jedynie o failover clustering. I chocbys nie wiem jak zaklinal to proteza, nawet tytanowa (PolyServe) to nie to samo co noga. A wielodostep read only dla np. warehouse to faktycznie mozna robic, od dawna.
Samo rozwiazanie "selektow na klaster" rownoczesnie z failover to dopiero gimnastyka.
Żaden argument mamy Mono. Ale chyba nie chcesz powiedzieć że jestem zmuszony do korzystania z windows aby się rozwijać. Poza tym różni ludzie wybierają różne kierunki rozowju.
To miała być odpowiedź do komentarza puppyego
Mono śmono, szybkość żółwia i zawsze w tyle o jedną wersję…
Też tak kiedyś myślałem, ale entuzjastyczne opinie developerów Second Life trochę zmieniły moje nastawienie. Nie jestem i w przewidywalnej przyszłości nie będę jednak .NETowcem więc żadnych własnych testów nie przeprowadzałem i nie umiem tego zrobić.
Great Language Shootout – Mono daleko za Javą.
dobra, chwilę mi to zajęło, ale przeczytałem jeden (BizSpark_Startup_Agreement) z kilku dokumentów, które opisują czego nie można, co trzeba i dlaczego MS nie odpowiada za to, co zrobił. Poniżej wypunktowałem to, co udało mi się znaleźć z odniesieniem do konkretnych punktów. Na pewno nie znalazłem jeszcze wszystkiego (jest kilka innych dokumentów).
Jak ktoś znalazł jeszcze inne rzeczy, to dorzućcie. Będzie wiadomo jak bardzo "darmowe" produkty i jak bezinteresownie M$ rozdaje.
@Michuk: Szkoda, że nagłówek brzmi jakby faktycznie było to do wzięcia na takich samych zasadach, jak np. Apache.
—–
do rzeczy:
3.5a – Na stronach startupu nie mogą znajdować się loga firm innych niż startup i Microsoft, chyba że się uzyska na to pozwolenie od MS w ramach osobnej umowy.
5.3 – Zabroniony jest m. in. hosting przy wykorzystywaniu ww. produktów.
6 – Podmiot upoważniony przez MS może (na koszt MS) przejrzeć dane klientów startupu i produktów im oferowanych. Startup ma obowiązek prowadzić bazę z danymi klientów. Ww. podmiot może zażądać uzupełnienia bazy klientów o konkretne informacje i startup ma obowiązek je dodać. Podmiot ten może także zwizytować pomieszczenia/budynki, w których działa startup. Powyższe działania uzasadniane są potrzebą weryfikacji czy startup używa oprogramowania zgodnie z umową.
7.1f – Startup będzie bronił i zabezpieczał MS (włączając opłacenie wynagrodzeń dla adwokatów) przed pozwami firm trzecich, które to pozwy będą wynikać z działań startupu na platformie MS.
7.3 – Startup może uczestniczyć w programie tylko w celach biznesowych (wypadają więc z programu wszystkie organizacje typu non-profit).
10.9 – Microsoft zabezpiecza się stwierdzeniem, że nie prezentował programu startupowi. Startup samodzielnie podejmuje decyzję czy w nim uczestniczy.
Dodatek B – 3a – co miesiąc Startup musi wypełniać raport dostępny na stronie MS inaczej wypadnie z projektu. Co będzie zawarte w tym raporcie? Tego MS nie raczył napisać.