Microsoft tworzy laboratorium Open Source na Filipinach
- Dodano: 10 sierpnia 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 27
Microsoft zapowiedział na konferencji OSCON, że we wrześniu tego roku otworzy laboratorium zajmujące się interoperacyjnością z programami open source w National Computer Center (NCC), Quezon City (Filipiny).
Filipińscy programiści pracować będą m.in. nad wsparciem Open Document Format w produktach firmy, w tym MS Office 2009, współpracując jednocześnie z organizacjami non-profit wspierającymi open source (jak fundacje).
Ken Wye Saw wiceprezes Microsoftu ds sprzedaży i marketingu na Azję Wschodnią powiedział:
Prace Microsoftu nad interoperacyjnością torują drogę większej liczbie produktów do działania pod kontrolą naszego oprogramowania i wykorzystywania naszej technologii, jednocześnie współpracując z innymi rozwiązaniami.
Microsoft ma już podobne laboratorium w Brazylii, a także Linux Interoperability Lab i Open Source Software Lab w Redmond w stanie Washington, gdzie znajduje się również główna siedziba firmy.
Więcej informacji: http://www.gmanews.tv/story/112115/Micro...-lab-in-RP
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
27 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


ciekawe kiedy M$ wyda office pod linuxa w ramach
wystarczy, że zaczną wspierać standardy… bez swoich "udoskonaleń"… i nie będą musieli tworzyć laboratoriów…
MS wspiera Open Source… Świat się kończy…
Jeżeli dla kogoś istotą open source jest pokazanie palca Microsoftowi, to fakt – świat się dla niego kończy.
Jeżeli dla kogoś istotą jego modelu biznesowego jest utrzymywanie monopolu drogą promowania własnych "standardów", to fakt – świat się dla niego kończy, gdy MUSI zająć się interoperacyjnością z programami open source.
Ahaaa…
Moim zdaniem nie idzie o palec. Śledząc przez parę lat stanowisko, niejednokrotnie kategorycznie i agresywnie wyrażane można być podejrzliwym. Wystarczy przypomnieć sobie epitety jakimi Microsoft rzucał w twarz społecznościom FOSS, że jest to rak, jest anty-Amerykański, jest niszycielem intelektualnej własności, etc.
Ktoś (menadżerowie Microsoftu?) cierpi po prostu na rozdwojenie osobowości
Nie, menedżerowie Microsoftu po prostu zostali wymienieni. Na lepszy model
NO, a co najgorsze – może skończyć się Open Sorce, albo przynajmniej podupaść ALBO Powstanie nowy, osobny 'Open Source'.
Wolne oprogramowanie nie może podlegać jakieś prywatnej Spółce, korporacji etc.
Należy wyrazić jasne stanowisko szanownemu Novelowi oraz M$ w tej sprawie i popierać GPL V3.
Niestety w ten sposób M$ chce uderzyć w rynek – , gdzie Open Source używa się w biznesie, czyli w kluczowej kwestii właściwie.
Dlatego moje przypuszczenie próby wyniszczenia wolnego środowiska jest podstawie.
Warto czasem rozróżnić OpenSource i FreeSoftware, który jest podzbiorem tego pierwszego. Tak tych pojęć nie powinno się stosować zamiennie.
hmmm… przydałby się stary dobry /.-owy tag "itsatrap".
"pierwszy strzał za free", "Embrace, Extend, Extinguish" (http://en.wikipedia.org/wiki/Embrace,_extend_and_extinguish), te sprawy…
.NET i Mono to też "trap", co? Cholera, tyle tych domniemanych pułapek, a żadna nie działa…
@Thar: ależ oczywiście, że działa! Uruchom dowolną aplikację pisaną pod .NET na mono na Linuksie czy innym OSie nie posiadającym implementacji .NET od MS. Wartością systemu operacyjnego nie jest sam system, tylko ilość aplikacji na niego dostępnych – MS o tym bardzo dobrze wie! MS będzie wypuszczał nowszą wersję .NET zawsze tak aby mono zostało w tyle, w ten sposób Windows pozostaje najmniej problematyczną platformą, więc siłą rzeczy nadal najbardziej atrakcyjną. Co z tego, że sam standard ma otwartą specyfikację? Jeśli nie ma implementacji na różne OSy to i tak nie ma równej konkurencji OSów, bo zawsze są te preferowane. Java działa na wszystkich ważnych OSach desktopowych i serwerowych, bo SUN poza otwartą specyfikacją stworzył również implementacje na różne OSy.
Owszem system operacyjny jest wartością samą w sobie. Dla przykładu można porównać Solaris i DOS w zastosowaniach w telekomunikacji. Ten pierwszy jest sam w sobie wartością nawet bez aplikacji (bo ma m.in. ZFS, jest stabilny, bezpieczny itp.).
@t_ziel: gdyby aplikacje telekomunikacyjne powstawały tylko pod DOS (z jakiegoś powodu), to Solaris by nie miał znaczenia w tym rynku. Oczywiście system jest wartością samą w sobie, ale tylko dla programistów piszących aplikacje, bo to od OSu zależy jak bardzo programiści muszą się umęczyć i jakie problemy za nich rozwiązuje OS (fragmentacja pamięci i dysku, wątki, czas reakcji, dostęp do urządzeń, debugowanie i kontrola błędów). Dla użytkowników końcowych liczą się same aplikacje, system bez aplikacji nie ma kompletnie żadnej wartości, bo co niby taki user zrobi, skoro pisać programów nie potrafi?
A Linux ma LVM i kilka fajnych systemów plików jak XFS. Ciąglę nie rozumiem czemu się wszyscy tak fascynują ZFSem.
Cytat przedstawiciela microsoftu mówi wszystko. Nie chodzi o wspieranie wolnego oprogramowania, tylko o umocnienie swojej pozycji. Czytanie ze zrozumieniem szwankuje?
Ale przy okazji ODF będzie lepiej wspierany przez MS. Więc korzyści sa dla wszystkich.
Korzyści są dla MS, bo wiele krajów, instytucji, czy firm zrezygnowało z MS Office właśnie z powodu braku wspierania otwartych formatów. Rynek również dojrzewa i wie coraz lepiej jak wybierać aby nie zostać uzależnionym.
Oby im nie przeszkodziły choroby, które można na filipinach złapać.
Im ( firmie i jej polityce ), to już nic chyba nie może zaszkodzić
Dla mnie sytuacja jest prosta: już kiedyś sprzedawali łorda z filtrem importu a TAG'a – w ten sposób budowali swoją platformę łindows.
.
Nie robią nic nowego tylko nadal to samo: nadal ją budują/umacniają – dbają aby to na nią powstawało najwięcej liczącego się softu. Tak samo dbają (po to ich udział) o ergonomię instalacji tego softu – dla Przeciętnego Zjadacza Buły(TM) nie mają znaczenia liczne uwarunkowania dla programów – oni chcą go łan-klik zainstalować i używać.
.
To co było w innehj dyskusji – dopóki pod Linuksem instalacja softu będzie nadal różniła się i to w zależności od setek obiciążeń (rózne wersje bibliotek, a jak są te same to w innych katalogach, albo jeszcze sie różnią między dystryb, itd, ipt) to system nadal będzie awangardą a nie środowiskiem pracy/produkcji/zabawy.
.
Howgh!
Jeśli ktoś używa Slackware to sam jest sobie winien
> to system nadal będzie awangardą a nie środowiskiem pracy/produkcji/zabawy.
Po czym niby tak wnioskujesz?
Osobiście używam Debiana i mam dwa-trzy kliki aby coś zainstalować co trwa moment. A w windowsie to trzeba się naszukać po internecie a potem dalej dalej dalej dalej dalej i tak do znudzenia.
Jak na Filipinach, to ich i tak zaraz cholera weźmie :p
A każdy powstały tam kod trzeba będzie dwukrotnie sprawdzać pod kątem obecności wirusów
Dobra wiadomość bowiem może będzie to początek zmiany polityki tej firmy (oczywiście podyktowany pieniędzmi). Nie narzekajcie