Mozilla z Google przez kolejne 3 lata
- Dodano: 2 September 2008
- Wprowadził: dasm
- Komentarze: 12
Mozilla, organizacja zajmująca się rozwojem Firefoksa, przedłużyła o kolejne 3 lata umowę z Google na wykorzystanie tej wyszukiwarki jako podstawowego sposobu na szukanie informacji w sieci.
Tylko w 2006 roku Google zapłacił Mozilli około 57 milionów dolarów, co przekłada się na 85% dochodów Mozilli. Pierwotnie umowa miała zakończyć się w 2006 roku, później przedłużono ją do 2008, a obecnie do 2011 roku.
John Lilly, prezes Mozilli:
Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej współpracy z Google, która zapewni nam stały rozwój Mozilli.
Pieniądze, które fundacja otrzyma zostaną przekazane na wypłaty dla pracowników, obsługę łączy internetowych oraz infrastruktury sprzętowej.
Więcej informacji: http://www.techcrunch.com/2008/08/28/moz...r-3-years/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
12 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
zdecydowanie chodzi o 85% przychodów Mozilli, a nie Googla.
Trochę niebezpieczne te 85% uzależnienie…
juz i tak mozilla jest bardzo zintegrowana z google. troche mnie to martwi,bo nie bardzo mozna sie doszukac opcji ktora wylacza taka integracje (dla paranoików
)
A o jaką integrację ci chodzi? Co byś chciał wyłączać?
Uzależnienie dochodów tylko od jednego źródła jest bardzo niebezpieczne, ale lepsze niż nic. Dla aż takich paranoików, którzy nie chcą w ogóle żadnego powiązania z biznesem polecam powrót do jaskiń. Ewentualnie możemy przeprowadzić test: ilu jest tutaj programistów, czy mają pracę i ile wolnego czasu zamierzają poświęcić na tworzenie Mozilla Firefox czy dowolnego innego darmowego programu.
Jeżeli komuś się wydaje że bez pieniędzy da się zrobić cokolwiek większego od notatnika to się grubo myli. Trzeba się powoli do tego przyzwyczajać. Ostatnio nawet czytałem o koncepcji polegającej na tym, żeby pisać aplikacje internetowe w taki sposób, aby użytkownicy przeglądarek blokujących reklamy po prostu nie byli na te strony wpuszczani. No i z drugiej strony, jeżeli ktoś poświęca się tylko i wyłącznie opracowywaniu strony internetowej dedykowanej konkretnej tematyce i nie może zarobić na reklamach, to albo wkrótce padnie (bo wolontariuszy jakoś brak), albo zawartość tej strony po prostu będzie żałosna.
Nie podoba mi się taka paranoja polegająca na krzyczeniu w internecie że ktoś się z kimś wiąże, że bierze pieniądze, że umieszcza reklamę (jak np. nie raz ktoś tu krytykował linuxnews, albo jakilinux.pl)podczas gdy sam nie jest w stanie wydać pierdnięcia chociażby w wykazując się w wikipedii czy wogóle pracując rzetelnie jako wolontariusz dla konkretnego przedsięwzięcia. Typowy krzyk malkontenta, który nic nie zrobi, chce sam w życiu żyć wygodnie i zarabiać kasę, a od innych wymaga zap…nia za darmo po to żeby jemu sprawić przyjemność.
Co do tych stron i reklam, to nie trzeba ich tyle i tak denerwujących. Na utrzymanie serwisu wystarczy jeden zwykły baner. Więcej odwiedzających = większe obciążenie i potrzeba lepszego hostingu, ale i większy zysk. Jeżeli strona wstawia więcej, to tylko dla czystego zysku.
A jeżeli ktoś wstawia flashe na cały ekran + uciekające przyciski zamykania, to jego strona jest już wystarczająco żałosna, żebym na nią nie wchodził. Nie musi mnie blokować.
A notatnik to pisze jedna osoba w weekend. Można wiele zrobić bez pieniędzy, ale nadal będzie to hobby. Mozilla zatrudnia ludzi na pełen etat, więc musi im płacić. Z pewnością bez nich rozwój szedł by wolniej. Ale to nie znaczy, że się nie da.
Przesada w niczym nie jest wskazana. W kontekście tej "integracji" Firefox i Google pisanie o uciekających przyciskach zamykających reklamę jest nie na miejscu. Zależy co dla ciebie jest "wiele". Koledzy z Polski napisali np. Incollector – super narzędzie. Tysiące temu podobnych pewnie powstaje w ramach hobby. Ale przecież rozmawiamy o Firefox – chcesz powiedzieć że w ramach hobby da się coś takiego napisać nadążając za zmianami? Możesz tak powiedzieć – ja ci nie uwierzę bo będzie to bzdura.
I pamiętajcie – żyjemy w kapitaliźmie i w globalnej ekonomii. Programista nie pójdzie po napisaniu 600 linii kodu zapolować na króliki tylko musi iść do sklepu i kupić żarcie. Albo do monopolu….
Co jest tak zintegrowane, że nie da się wyłączyć? To nie IE. Wszystko w about:config jest. Że nie wspomnę o kodzie źródłowym, więc prostym patchem możesz zrobić co chcesz.
Stop monopolom.
Byle nie sklepom
Zgadzam się
i gitara! oby tak dalej.
Jestem ciekaw jak to będzie wyglądało w świetle Chrome. Z dnia na dzień Mozilla stanie się konkurencją