Można już zamawiać płyty z Ubuntu i Kubuntu przez ShipIt
- Dodano: 16 kwietnia 2009
- Wprowadził: Adrianot
- Komentarze: 72
Wznowiono dziś możliwość zamawiania płyt z Ubuntu. Tym razem wysyłane będą płyty z Ubuntu i Kubuntu 9.04 Jaunty Jackalope, których premiera planowana jest na 23 kwietnia, czyli już za kilka dni.
Oczywiście nie mamy co liczyć na to, że dostaniemy nowe Ubuntu jeszcze przed jego oficjalną premierą. Zgłoszenia będą realizowane dopiero po wydaniu Ubuntu 9.04.
Równocześnie z Ubuntu można też zamawiać Kubuntu, czyli Ubuntu z zainstalowanym pulpitem KDE. Prośbę o płyty możemy kierować na stronach Ubuntu ShipIt i ShipIt Kubuntu.
Więcej informacji: http://www.ubucentrum.net/2009/04/mozna-...ntu-i.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
72 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Szkoda, że nie dają już wersji 64bit :/
A czasem nie jest tak, że jak się zamówi *buntu to Ci przyjdą dwie wersje, 32 i 64? Mnie się wydaje, że tak ostatnio było.
było w przypadku 8.04 jak zamówiłeś Edubuntu i Ubuntu 64 bit. Wtedy wysyłali Ubu 32 i 64 naraz. Ale to se ne wrati.
I jak się zamówiło więcej płyt.
Cała akcja z zamawianiem i wysyłaniem pozbawiona sensu. Zanim wyslą minie miesiąc, po kilku kolejnych wyjdzie nastepne wydanie i wtedy cała operacja od nowa. Niby to jest adresowane dla użytkowników pozbawionych stałego internetu, ale wtedy jaki jest sens instalowanie Ubuntu z dostępem tylko do tego co jest zamieszczone na płytce. Wyrzucanie pieniędzy w błoto, chyba że chodzi tylko o to żeby było głosno o Ubuntu.
Mnie bardziej zastanawia sens pisania o tym newsów. Shipit wstrzymany, shipit wznowiony, wstrzymany, wznowiony i tak w kółko. Prawie jak rozkład jazdy (nie wnosi nic nowego).
Ja w tym widzę sens. Dzięki temu dostaję informację o tym, kiedy mogę zamówić płytki. Nie odwiedzam stron ShipIt codziennie, ponieważ, prócz możliwości zamówienia płyt, nie ma tam niczego ciekawego. Zatem nie kontroluję momentu w którym będę mógł zamówić płytki. Tu z pomocą przychodzi OSnews, na którego zaglądam o wiele częściej. Równie dobrze można by napisać, że njusy na temat poprawek czy nowych wersji aplikacji nie mają sensu, bo i tak programy zostaną zaktualizowane automatycznie przy następnym apt-get upgrade.
Po pierwsze co to zmienia, że wiesz teraz o możliwośći zamawiania skoro i tak nie wyślą przed 23. Równie dobrze można bez tej "wiedzy" spokojnie zamówic w dniu premiery. A po drugie oczywiście każdy będzie pokornie czekał aż mu przyślą
Od razu zacznie się ściąganie a płytka będzie doskonale nadawała się do pokazania windowsowym lamom. Nie ma to jak być High Power User Łubuntu
Zmienia to samo, co zamawianie gier w sprzedaży przedpremierowej, które zostaną wysłane w dniu premiery gry.
Niektórzy (w tym ja) wolą zamówić wcześniej, by później nie zapomnieć. A nuż mi internet padnie 22 kwietnia. Nie ma z czym zwlekać. Im szybciej tym prędzej. Jeśli dziś otwierają ShipIt, to cieszę się, że zostałem o tym powiadomiony.
Ja w tym także sens widzę. Mam u siebie internet 1024kib, pobieranie czegokolwiek jest powolne i uciążliwe, ale gdy robię to dla siebie, to jestem w stanie.
Bywa jednak czasami tak, że przyjdzie do mnie kolega i powie: "O fajnie to wygląda, daj no płytkę". Nie będę wtedy pobierał całego *buntu (sam korzystam z Debiana) przez trzy-cztery godziny, zamiast tego po prostu dam mu zamówione i tyle.
Właśnie im szybciej tym lepiej- więc co za problem sciągnąć sobie 23. To pewnie cos ok. 700 MB. Ciekawe czy tacy niecierpliwi bedą czekać na płyty.
Zamawianie tego dla siebie jest dobre tylko wtedy, gdy komuś zależy na gratisowych nalepkach lub posiada internet z łączem modemowym dawnego typu, co to każdy impuls był bardzo drogi.
W innym wypadku? Nie widzę żadnego sensu pobierania. Można pobrać przecież już teraz wersję RC/beta, która od finalnego produktu róznic się będzie minimalnie i po prostu dopgrywać aktualizacje.
Bo wiesz, jako użytkownik dystrybucji ciągłej tego trochę nie czuję. Ludzie zamawiają to, bo jest ogłoszenie na osnews, a tak mieliby to gdzieś? A może gadżeciarstwo prowadzące do marnotrawienia zasobów? To takie trochę lekceważące podejście.
Co do poprawek, to również nie jestem fanem pisania o nich newsów (choć są obowiązkowe pozycje, o których powinno pisać się na stronach związanych z FLOSS). Co innego nowe wersje. Tu może być naprawdę ciekawie. Argument, ze apt-get mi to zaktualizuje jest totalnie bez sensu (już abstrahując, od tego, że nie każde distro ma apt-geta). Nie każdy użytkownik ma dostęp do najnowszych wersji oprogramowania na swojej dystrybucji (może rozważyć zmianę). Nie każdy użytkownik ma zainstalowane nowe oprogramowanie i nie znając funkcjonalności nowych wersji zapewne go nie spróbuje. No i nie każde oprogramowanie się aktualizuje samo, bo można napisać coś (o zgrozo!) o programie windowsowym.
@yosss "Po pierwsze co to zmienia, że wiesz teraz o możliwośći zamawiania skoro i tak nie wyślą przed 23." – a zmienia chociażby to że jak zamówisz w ten sam dzień co zamówienia zostaną uruchomione, to najprawdopodobniej załapiesz się do "vave 1" czyli dostaniesz płytki szybciej niż gdybyś zamówił np. za tydzień.
Vries: właśnie tak. Co więcej: nowa wersja oprogramowania jest dogodną okazją dojego ewaluacji i ewentualnego zastosowania
autumnlover Twoje porównanie z przedpremierowym zamawianiem gier jest troche z d… wyjęte. O ile mi wiadomo to nie za bardzo jest możliwość legalnego sciągnięcia sobie gry z oficjalnej strony. Więc nie ma wtedy innej możliwości niz takie zamówienie bo do wszytkich sklepów tez niekoniecznie musza trafić w dniu premiery. Poza tym kupując gre czekasz zazwyczaj kilka dni na wysylke a nie kilka tygodni. Zresztą zanim do Ciebie dotrze do Ciebie zamówione Ubuntu to będzie juz sporo poprawek, doliczając instalacje kodeków, javy, dodatkowych programów itp. nadal jestes zmuszony sciągać kilkaset MB pakietów.
@yosss chyba mnie z kimś pomyliłeś
Ano tak. Sorki. Zwracam honor
@yosss
Nie czytasz ze zrozumieniem. Porównanie z przedpremierowym zamawianiem gier, nie było po to, by pokazać wyższość zamawiania Ubu nad ściąganiem, ale by pokazać, dlaczego niektórzy wolą zamówić coś przed premierą, a nie w dniu premiery. Jeśli ktoś chce mieć system natychmiast, to oczywiście, że szybciej będzie ściągnąć go z neta, tak jak i szybciej jest przejść się do empiku i kupić grę. Góra godzina z drugą w jedną i drugą stronę. Jednak są ludzie, którzy gry zamawiają przed premierą, wiedząc, że owe gry zostaną do nich wysłane dopiero w dniu premiery, a więc dostanę je kilka dni po premierze. Wtedy, ktoś mógłby powiedzieć, jaki sens zamawiać przed premierą, skoro można zamówić w dniu premiery i wyjdzie na to samo, bo gra i tak wcześniej nie zostanie wysłana? TAKIE PYTANIE PADŁO ODNOŚNIE WCZEŚNIEJSZEGO ZAMAWIANIA UBU. Bo przecież nie zostanie wysłane przed premierą. Więc napisałem, że takie zamawianie ma dokładnie taki sam sens, jak zamawianie gier przed premierą. I tutaj osoby zamawiającej nic nie obchodzi, że można grę kupić w sklepie i dostać od ręki, czy też ściągnąć Ubu z neta.
Chyba odwracasz kota ogonem. Skoro czas nie ma znaczenia to nic się nie stanie jeśli zapomniałbyś zamówic 23. a zamówił np dopiero 25. A o ile mi wiadomo zwroty typu: "Nie ma z czym zwlekać." , czy "Im szybciej tym prędzej." świadczą raczej o niecierpliwości.
Oczywiście, nie ma większego znaczenia, czy zamówię dzisiaj, 23 czy 25. Tak jak i nie ma to znaczenia czy zamówię grę dziś czy za tydzień, jeśli premiera jest za 2 tygodnie, a zakładamy, że czas nie gra roli. Dlatego też uważam, że porównanie wcale nie jest z d…, a o tym przecież teraz rozmawiamy, a nie o tym czy mogę się doczekać na Ubu czy nie.
Poza tym, pisałem już, że skoro mogę zamówić dziś, nawet jeśli nie wpłynie to w żaden sposób na szybkość realizacji takiego zamówienia, to czemu miałbym tego nie zrobić? I cieszę się, że OSnews informuje mnie o tym, że mogę zrobić to już dziś, nawet jeśli nie mam takiego zamiaru. Dlatego też cały ten news ma sens.
O wiele łatwiej jest zainteresowanego użytkownika przekonać do instalacji, jeśli zobaczy ładną, kolorową tekturkę z oryginalnie wytłoczoną płytą, niż wypalony w domu DVD z napisanym markerem "Ubuntu 9.04".
No wiesz, samemu też można zrobić uroczą płytkę. Przygotować samemu krążek z ładna grafiką to już nie problem. Dzisiejsze nagrywarki oferują coś takiego jak Label Flaash czy Light Scribe i dzięki temu płyty CD/DVD mogą prezentować się ładnie. Co prawda te specjalne płytki są droższe od zwykłych, ale mimo tego nie jest to bardzo wysoka cena (płaciłem za płytę około 2 zł). Można też kupić ładny, śliski papier (też nie jest kosmicznie drogi, raczej cena do zaakceptowania) i wydrukować ładne okładki najprostszą drukarką atramentową. Potem okładeczki wycinasz ładnie nożykiem do papieru przykładając do krawędzi obrazka drewnianą linijkę. Efekt końcowy b. dobry i nie jeden będzie pytać się skąd masz takie fajne płytki.
Człowieku, to wymaga pracy i nakładów finansowych (marnych, ale jednak). OS to nie tylko programiści z całego świata, którzy pracują nad czymś dniami i nocami. To nie tylko userzy, którzy są wdzięczni za darmowy system z darmowymi narzędziami. OS to też cała banda kretynów, którzy biorą, chociaż nie potrzebują i jeszcze psioczą. Nawet jak ktoś daje, to jeszcze kombinują jak zrobić, żeby dał więcej. To nic, że za te pieniądze można zrobić wiele innych, bardziej pożytecznych dla społeczności, rzeczy. Ktoś wysyła płyty za friko? To zamówmy i walnijmy na półkę – no bo ładnie wygląda…
(tak, wiem… uogólniam gdzieniegdzie… wybaczcie…)
moze garsc cytatow:
autumnlover:
gothmori:
Zyczliwy : )
Miesiąc? Do mnie dochodziły po dwóch tygodniach czasem, maksimum trzech. Teraz już nie zamawiam, bo w razie czego daję komuś starą płytkę + instrukcję aktualizacji.
Łódź, zamówione
Ubuntu Desktop and Server Edition x1
Kubuntu Desktop Edition x1
Uwielbiam te okładki na płytki. Co wydanie coraz ciekawsze są
A za kilka lat się znudzą i skończą w koszu… Niepotrzebne naciąganie Canonicala…
Płyty to także forma reklamy. Jeśli za kilka lat wylądują w koszu, to wcale to nie będzie naciąganiem Canonicala. To tak jakbyś nazywał naciąganiem, dajmy na to, jakiegoś banku, bo na ulicy dostałeś ulotkę, którą zaraz wyrzucisz do kosza. Wszak, tak samo jak Canonical na płyty, tak i bank na te ulotki wydał kasę. ;]
Z tymi ulotkami dość zabawna sprawna. Ostatnio na onecie (ha! onetowa platforma w końcu działa na linuksie) obejrzałem sobie program o reakcjach obcokrajowców na nasz kraj. Między innymi dziwiły ich ulotki. Bardzo możliwe, że ulotki to nasz polska specjalność. W ogóle ciekawe, czy są skuteczne (są jakieś badania?). Wracając do ubuntu… to ma sens, gdy rozdaje się te płytki na różnych eventach (sam dostałem kiedyś płytki. Miałem pecha i nie działały…). A w wypadku wykupywania płytek przez obecnych użytkowników, którzy częściej niż rzadziej mają dostęp do internetu o przyzwoitej prędkości na znaczeniu znacząco traci.
> Płyty to także forma reklamy. Jeśli za kilka lat wylądują w koszu, to wcale to nie będzie
> naciąganiem Canonicala.
Przy wyciaganiu puszek po piwie smieciarz zobaczy i powie sobie "kurde, to distro niezle wyglada, chyba sobie zainstaluje".
I, robiąc na nie miejsce, wywali swojego ukochanego LFS-a.
Znudzą?? Ja z tego robię kolekcję i pamiątkę. Trzymam je w jednym miejscu, jak na razie, bo nie mam odpowiedniego miejsca na nie, ale wkrótce się to zmieni i będę mógł się pochwalić, że mam prawie wszystkie wydania Ubuntu, począwszy od 5.05, które to dostałem od kumpla. Wtedy to się dowiedziałem o tym systemie
chodzi właśnie o takich jak ty: canonical nie robi tego po to żebyś ty miał kolekcję płytek w domu, tylko dla ludzi którzy robią "install party" "linux party" "coś tam party of lynux" nie mają internetu lub mają go za słaby, dla organizacji, wolontariatów, biednych pańśtw (w tym chodżby afrykańskich) itd. A Twoja kolekcja dla mnie nie jest imponująca, tylko przykra. Sam zamówiłem teraz 20 płytek z nowym ubuntu – i wszystkie pójdą do moich znajomych z klasy. (udało mi się przekonać 4 osoby z mojej klasy do używania linuksów poprzez właśnie płytki zamawiane z shipIT, ponadto reszta płyt które mi zostały zostawiłem u mojego nauczyciela programowania – i z tego co widziałem przydaje mu się czasami.)
soda2: masz racje, ale co z tego.
Pięknie pięknie…
Bardzo mi się podoba ta inicjatywa Canonicala i w ogóle całe Ubuntu. Jeśli się czegoś przyczepić, to szkoda, że nie można zamówić dysków z Ubuntu Server na SPARC (nie jest to wbrew pozorom jakiś durny kaprys: conajmniej 2 SPARCowe komputery są certyfikowane i supportowane z systemem operacyjnym Ubuntu Server). Choć nie wiem, czy to nie powinienem się Suna o to czepiać
"Request accepted. Please note that special requests can take up to sixteen weeks to deliver."
Dostanę te płytki jak już pewnie będzie dostępna wersja alpha 9.10
.
No ale to nie dla mnie, tylko dla znajomych, których z pewnością bardziej zainteresuje kolorowa płytka w ładnej okładce, niż CD-R z nabazgranym napisem "Ubuntu 9.04".
@Ponton – Twoją wypowiedź zauważyłem dopiero jak napisałem to co powyżej
No, ja też czekam – za jakie dwa tygodnie nowa wersja mojej dystrybucji – oczywiście ściągnę i sobie wypalę, jak mi przyjdzie do głowy, to zaprojektuję i wydrukuję na płytce etykietę, dać to nie dam, ale pokażę na swoim lapku jak chodzi – to lepsze niż pokazanie płytki.
A ja wyjątkowo zamówiłem po jednej płytce (tj. ubuntu i kubuntu) choć wcześniejsze wersje sobie ściągnąłem i i wypaliłem osobiście. Ale mieć w końcu na półce taki orginalik będzie równie przyjemnie
A co to jest "orginalik"?
Poza tym pozostałe kopie masz nielegalne? Ukradłeś?
BP, MSPANC
kiesiu: ten "orginalik" to wlasnie brak swiadomosci.
sciaga sie tylko nielegalne rzeczy.
albo moze od tego "wypalenia osobiscie" troche mu
sie w glowie pomieszalo ; )
A może już czytać ze zrozumieniem nie potraficie bo po co jak se komentarze lepiej popisać głupie tak jak wasze: a co to jest orginalik? Twoja głowa zawieszona w niewiedzy
Ja także zamówiłem. Czuję, że należy mi się nagroda za trud krzewienia Ubuntu. Poza tym przyda się do promowania. Jednak co porządnie wytłoczona płytka z okładką, to porzadnie wytłoczona płytka z okładką.
"(…) należy mi się nagroda za trud krzewienia Ubuntu."
Ja pie#%$le…
Te plyty są dobre choćby do rozdawania lub w przypadku awarii. one nie są dla doświadzonych userów tylko dla szaraków.
Hm… nikt tu nie poruszył sprawę żywotności nagranej płyty. Płyty tłoczone są zdecydowanie bardziej odporne na zarysowania. Niby szczegół a jednak ;D
http://www.youtube.com/watch?v=pTRsLW0eet0
O.O
Ciekawe jakiego hardware'u wymagałby windows do czegoś takiego O.O
oczywiście filmyk przy użyciu ubu.
Weźcie pod uwagę, że było włączone zgrywanie pulpitu, na pulpicie filmik był odtwarzany a w środku trójwymiarowej kostki pływające ryby O.O
Imponujące!!!
A co to jest?
efekty pulpitu w linuxie.
Na filmiku: ubuntu i compiz-fusion.
@Led: takie cos, co ktos zakodowal, a Ty siedzisz i sie
gapisz, ew. wykonujesz czynnosci nazywane w spolecznosci
"uzywaniem srodowiska graficznego" : )
Zniknął cały thread – jak już piszę komentarze to czasami zaglądam.
Prewencyjna cenzura czy software zawiódł?