MSIE w Polsce: poniżej 50%
- Dodano: 19 December 2008
- Wprowadził: kocio
- Komentarze: 44
Wedle ostatnich danych podanych przez Gemiusa (z dni 9-15 grudnia) wszystkie wersje Microsoft Internet Explorera w Polsce stanowią już mniej niż połowę wszystkich przeglądarek. Przeglądarki z silnikami z tej grupy stanowią 48,7% i choć nadal są najpopularniejsze, to silnik Gecko (Firefox i s-ka) ma już w naszym kraju 42,7% rynku.
Następne w kolejce są dopiero przeglądarki z rodziny Opera (7,5%) oraz WebKit/KHTML (0,9%), więc właściwa walka odbywa się między MSIE a Firefoksem. Generalny trend utrzymuje się od dawna — Internet Explorer powoli, ale regularnie traci, a Firefox rośnie w rankingu jego kosztem. Dopiero w ostatnich miesiącach MSIE zatrzymał się nad psychologiczną barierą połowy udziału w rynku, ale w końcu i ją przekroczył.
Wojna przeglądarek obecnie jest jednak coraz bardziej ciekawa i zróżnicowana. Pojawił się właśnie nowy konkurent, Chrome, który dzięki wsparciu Google może jeszcze porządnie namieszać (choć obecnie ma tylko 0,6%), na horyzoncie widać nowe wersje głównych konkurentów (MSIE 8 oraz Firefox 3.1), a wszyscy niemal równocześnie starają się poprawić wydajność aplikacji AJAX i wykazać zgodnością ze standardami w kolejnych testach ACID.
Więcej informacji: http://www.ranking.pl/index.php?page=Ran...stat=22|OW
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
44 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
wszyscy niemal równocześnie starają się poprawić wydajność aplikacji AJAX i wykazać zgodnością ze standardami w kolejnych testach ACID…..
…. chociaż nie to zadecyduje o wygranej w wyścigu.
A co? Moim zdaniem nie ma takiej jednej cechy, raczej ich kombinacja, a te rzeczy też są ważne.
Dokładnie, jest wiele cech które zdecydują o zwycięstwie – funkcjonalność, ergonomia, bezpieczeństwo itp. Wydajność AJAXa a właściwie JS z powodu rosnącej ilości aplikacji webowych jest również niezmiernie ważna. Sam rozważałem przejście na bardo wydajnego pod tym względem Chrome, jednak ergonomia zadecydowała że zostaje przy FF
Użytkowników IE którzy to czytają zachęcam: zmieńcie tę przeglądarkę na coś normalnego!
99% ludności to techno-analfabeci, którzy nie rozumierją pojęcia "javascript". Ci ludzie niechętnie zmienią działające (kiepsko, ale jednak) IE na cokolwiek innego z własnej inicjatywy. Tym ludziom Firefoxa lub Operę instaluje ktokolwiek inny (lub do tego namawia). Bo jedynie argument, że "ktośtam polecił" może konkurować z argumentem, że "już jest i działa" (każdy technoanalfabeta ma jakiegoś guru od komputerów: może to być córka, syn, brat, siostra, koleżanka, kolega, sąsiadka, sąsiad albo ktokolwiek inny, komu się w sprawach komputerowych bezgranicznie ufa).
Masz sporo racji.
Ja dla wielu osób jestem takim "guru", więc później "podopiecznych" pytam "i jak?"
Zazwyczaj (podkreślam – zazwyczaj, nie zawsze) jest to coś w rodzaju zachwytu – bo wygodne, bo ładne itd. Jedną z ważniejszych rzeczy są …karty, a nie wydajność, czy bezpieczeństwo.
Najważniejsze w tym jest jedno: ZU wiedzą już, że komputery to nie tylko microsoft. Kropla drąży skałę.
Jeden z użytkowników najpierw przesiadł sie na Firefoksa (choć on zdaje sobie sprawę z zagrożeń i kwestia większego bezpieczeństwa też go przekonała) i był zadowolony, więc idąc za ciosem pokazałem mu OpenOffice'a.
Używa teraz równolegle MsOffice i OpenOffice, najmądrzej jak się da – wypraktykował sobie, który program do czego bardziej mu się
przyda. Kilka tygodni temu powiedziałem mu o OOo 3 – miał zacząć testować. Jestem przekonany, że chętnie obejrzałby też linuksa, (szczególnie, jeśli OOo w nowej wersji nie rozwali jego dokumentów z MsOffice'a) więc myślę na razie o jakimś live – człowiek jest otwarty na zmiany, ale mało biegły i dość ostrożny.
"Wydajność AJAXa a właściwie JS z powodu rosnącej ilości aplikacji webowych jest również niezmiernie ważna. Sam rozważałem przejście na bardo wydajnego pod tym względem Chrome, jednak ergonomia zadecydowała że zostaje przy FF"
Najnowsza wersja Firefoxa 3.1 beta 2 jest ok. 2 razy szybsza od Chrome (wersja finalna), jeśli chodzi o przetwarzanie JavaScriptu.
ostatnio w chipe czy next ie były testy (FF3.1b 3.0, Opera 10coś 9.5 chyba,IE 8 i 7, Safari 4 i 3 i chrome)
@przemo_li
no i? może byś napisał co z nich wynikło, bo chyba nie sądzisz, że każdy zainteresowany poleci szukać tego nexta
@mby7930
Niektóre testy mówią coś innego: http://tnij.org/ffvschrome
To chyba webmasterzy dostosowują strony pod najbardziej popularne przeglądarki, a nie na odwrót
Ja wykonuję zazwyczaj prarę wersji strony. Najpierw normalną stronę, a potem przygotowuję wersję dla IE. Etap przygotowania dla IE jest więc na samym końcu i nie przeszkadza, by stornę mogły wyświetlić inne przeglądarki. Gdybym najpierw miał przygotować wersję dla IE, to ja nie wiem.(W sumie, to wygląda na podobny zabieg, lecz niekiedy muszę w ostatnim etapie trochę kombinować) Oczywiście dosotosowuję stronę dla IE, lecz zazwyczaj wydłuża to mój czas pracy.
Zresztą, to klient też wymaga, więc w wielu sytuacjach nie można sobie pozwolić, by strona była uboższa. Przykładem niech będzie AJAX. Tutaj sytuacja do niedawna była tak zła, że każda przeglądarka miała własne niuanse, co do jego obsługi. Mam więc pozwolić, by strona nie otwierała się w IE, lub wyjaśnić klientowi, że IE nie obsługuje JavaScript z wystarczającą szybkością? To tylko przykład.
Razi mnie właśnie brak świadomości informatycznej. Wiadomo że nie każdy musi się znać na wszystkim… Wtedy często daje się we znaki siła przyzwyczajenia… "Miałem ie działało fajnie – nie lubię kart a gdzie jest coś…".
Myślę że jednak warto niektórych zmuszać by używali tego co słuszne. (Firefox zamiast ie – bez wątpienia SŁUSZNA sprawa). Jak jest z systemami? Podobnie? Słusznym określmy to co otwarte – co możemy poznać. Nie ważne czy to linux, bsd bądź solaris.
Wiem że są różne modele biznesowe i zarabianie na suporcie takiego photoshopa nie dało by takich efektów jak komercyjna wersja (Dlatego photoshop jest dostępny tak a nie inaczej). Ale z perspektywy użytkownika – nie firmy, otwarta wersja jest lepszym wyborem – i cholera basta ;D
PS
Moje poglądy pewnie wynikają z tego że zajmuję się programowaniem i chciałbym czasami mieć wgląd w to co używam – nadać temu formę.
Razi mnie właśnie brak świadomości informatycznej….
… mnie nie razi. trzeba zaakceptować.
Myślę że jednak warto niektórych zmuszać by używali tego co słuszne…
…nie warto. Zmusisz takiego do linuksa, i się obrazi, że Crysis nie działa
Ale z perspektywy użytkownika – nie firmy, otwarta wersja jest lepszym wyborem – i cholera basta ;D…
…ale takiej wersji nie ma.
Moje poglądy pewnie wynikają z tego że zajmuję się programowaniem i chciałbym czasami mieć wgląd w to co używam – nadać temu formę….
…To wglądaj w to co używasz i nadawaj formę, ale odczepij się od innych
Tak, używam linuksa i innych programów open source. i co z tego? Czy mi jakoś szczególnie poprawi humor wieść, że "udział linuxa w rynku wzrósł z 0.14% do 0.16%" albo popsuje. że "spadł z 3% do 2%"?
Nie po to kupuję Lancię, żeby śledzić notowania giełdowe FIATa, lecz po to aby jeździć samochodem
Bez użytkowników firmy tworzące sprzęt – gry nie zainteresują się tym oprogramowaniem. W rezultacie to spowalnia, hamuje rozwój. Ja chcę by to z czego korzystam było jak najlepsze… Lubie innowacje.
Czy dzięki temu, że 1000 osób więcej kupi samochody koncernu FIAT moja Lancia nagle zacznie jeździć szybciej i spalać mniej benzyny? wątpię.
A ponadto: brakuje Ci driverów w linuksie? Nie spodziewaj się, że każda dalekowschodnia firma zrobi linuxowy driver do swojego starego modelu urządzenia: nie mają powodów. A do nowych już często odpowiednie stery masz, więc nie ma problemu.
Dzięki temu, że tysiąc osób więcej kupi Lancie, Groclin wyprodukuje foteliki dla dzieci specjalnie dla tej marki. I będziesz mógł taki założyć od ręki i bezstresowo, a nie kombinować z fotelikiem do Forda i tak nie mając pewności, że się uda.
Ja bym użył takiego porównania. Chyba nie muszę pisać, co czemu odpowiada?
Nie ma problemu? Zwłaszcza karty graficzne, które do dziś sprawiają kłopoty, kamery internetowe, i grom wie co jeszcze. Może i część kamerek jest wspierana, ale ciągle nie wszystkie. Sterowniki 3d do kart – są, ale czasami trzeba trochę poczekać, itd. Jak Linux zbierze więcej %, to nie będzie trzeba czekać.
Popatrz na działania Google: Na ogół ich produkty są najpierw na windows, potem na maca, a na linuksa: "pracujemy nad tym". Gdyby GNU/Linux sięgnął 30% desktopów, albo przebił ilość windowsowych – myślisz, że byłoby tak samo?
Identyczne komenatarze słyszałem przy wątkach z przeglądarkami kilka lat temu: "mnie nie obchodzi, że ff którego używam ma teraz więcej % na rynku – co mnie to obchodzi?". A przecież wystarczyło popatrzeć na serwisy internetowe banków – do wielu można było wejść tylko przez IE, bo to "najbezpieczniejsza" przeglądarka. Ale z czasem pojawiła się obsługa innych przeglądarek, które zaczęły wyszarpywać sobie miejsce na rynku. Mój ówczesny bank obsługiwał na początku tylko IE, potem doszedł FF, ale w końcu zrezygnowałem z niego, bo nie można było się doprosić obsługi innych przeglądarek (konkretnie to chodziło mi o Epiphany). W końcu chcę używać takiej przeglądarki jakiej chcę, a nie takiej jak sobie bank zażyczył. Poszedłem więc tam, gdzie akceptują i Ff, i Epiphany, i inne. :] Btw, ciekawi mnie, czy mój poprzedni bank wprowadził w końcu obsługę innych przeglądarek.
Taka argumentacja jest nawet przekonywująca…
… ale akurat takiego problemu nie ma
Chociaż zgoda, że teoretycznie może wystąpić. Bezpieczeństwo przede wszystkim.
Zwłaszcza karty graficzne, które do dziś sprawiają kłopoty, kamery internetowe, i grom wie co jeszcze. Może i część kamerek jest wspierana, ale ciągle nie wszystkie. Sterowniki 3d do kart – są, ale czasami trzeba trochę poczekać, itd. Jak Linux zbierze więcej %, to nie będzie trzeba czekać….
…. to przed zakupem karty 3d / kamerku / tunera TV / modemu HSDPA / czegotamjeszcze sprawdzamy, czy to coś jest używalne pod linuksem.
…ale okazuje się, że prawie zawsze jest!
Nie kupuję nowych gadżetów co tydzień, ale dawno nie trafiłem na coś,co nie działa pod linuksem.
Latem kupiłem kamerkę – właściwie nie sprawdziłem dobrze, były różne wydania tego modelu, niektóre nieco działały, inne nie – takie widziałem wypowiedzi.
Ale kupiłem
Przyniosłem, podłączyłem i już. Działa.
Myślę, że większość dziś produkowanego sprzętu działa bez problemu.
No właśnie, SPRAWDZAMY. Natomiast jeżeli chcemy coś pod windowsa, to kupujemy w ciemno i wiemy że będą stery. To jest ta różnica o zniwelowanie której trzeba walczyć.
Ja wiem, że najlepszy sposób to głosowanie portfelem i tak robię. Ale chciałbym dożyć czasów kiedy nie będę musiał tego robić.
@maciek – tak tak, ja sprawdzałem, Intele ponoć śmigały. Teraz, po 10 miesiącach posiadania notebooka, rzeczywiście – W MIARĘ to działa, do kilkuletniej nVidii w desktopie jest mu jednak jeszcze baaaaaardzooooo daleko.
A mnie razi typowo forumowa maniera Maćka, który dzieli cudzą wypowiedź na liczne kawałeczki i do każdego kwałeczka przypina się z podkomentarzem. Do tego Maciek unika formatowania tekstu za pomocą tagów służacych do cytowania i efektem jest tekstowa sieczka.
nie wolno akceptować ignorancji, bo rodzi ona tylko więcej ignorancji
Albo gorzej. Photoshop. A czekaj, licencję na to masz?
Tutaj się pochwalę małym wdrożeniem. Moja lepsza połowa upierała się, że do pisania pewnej pracy na swoją uczelnię będzie korzystała z Microsoft Office 2007. Bo tak. Na co ja przystać nie mogłem. Zaproponowałem taki układ: albo będzie pisała korzystając z pakietu OpenOffice.org albo JA kupię dla niej oryginalnego Office'a w ramach prezentu imieninowego. Suma sumarum – prezent imieninowy był inny, a OO.org okazał się nie taki straszny
Jeśli ktokolwiek wybiera produkt ŚWIADOMIE to innym wara od tego. Ale jeśli ktoś dokonuje wyborów na podstawie widzi mi się, przy okazji łamiąc prawo, no to trzeba jednak, w mojej skromnej opinii, trzeba "zmuszać".
ignorancja rodzi ignorancję?
A propos świadomości informatycznej. Zawsze mnie dziwiło, że ludzie czytają instrukcje od lodówek, pralek, mikrofali, a od komputerów (nie proszę Pana, nie złoży Pan tego z kawałka zielonego plastiku i kilku śrubek) już nie. Chociaż z drugiej strony dawno nie widziałem podręcznika obsługi dołączanego do komputera. Sam, światku informatyczny, jesteś sobie winny. Jak to szło? Pokaż człowiekowi rozwiązanie, a będzie dzisiaj zaspokojony. Pokaż mu podręcznik, a będzie zaspokojony przez całe życie.
Biorąc pod uwagę, że Firefox z Adblockiem wycinają Gemiusa (przynajmniej z polskim filtrem – jak to jest w moim przypadku
, udział tych przeglądarek może być jeszcze wyższy…
Ja bym nie używał zwrotu "Wojna przeglądarek". Jest zbytnio emocjujący, nie ma nic wspólnego z tą wojną przeglądarek, którą pewnie wszyscy pamiętają(producenci nie stosują podobnych sztuczek). Obecnie najistotniejsze są standardy(nawet IE zaczął poprawiać jakość prezentowanych stron/obsługi nowoczenych technologii, choć nadal nie jest dobrą alternatywą).
Wojna przeglądarek już dawno się skończyła i nie ma sensu nadmuchiwać tego pojęcia.
Tamta się skończyła, ale od kilku lat mamy drugą wojnę =} tylko ona ma po prostu inne reguły:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_przeglądar…
To zwykły biznes a nie wojna. Owszem, można na biznes patrzeć jak na wojnę. Lubował sie w tym zwłaszcza pan Tramiel (Atari vs Commodore vs kilka innych). Wolał niszczyć konkurencje niż tworzyc ciekawe produkty. Jednak jest to tylko sposob postrzegania i określenie. Moim zdaniem równie puste co web2.0.
A moim zdaniem nie standardy, nie bezpieczeństwo i wygoda, ale promocja odgrywa tu zasadniczą rolę. Ktoś już wspomniał wyżej o polecaniu, tudzież instalowaniu Firefoksa przez "guru". Ja dorzuciłbym fakt, że Firefox jest bardzo dobrze widoczny w sieci. Wszędzie jakieś ikonki, bannerki, odnośniki. A jak już ktoś się zainteresuje czym jest ten "lisek", to zaraz trafi na 50 artykułów/postów na forum/komentarzy w których przeczyta, że to straszny "wypas" a IE w ogóle się nie umywa. Za to Microsoftowi do tej pory wystarczało to, że IE jest standardowo z Windowsem, niestety, teraz to za mało. Widział ktoś reklamę Internet Eksplorera? Albo artykuł o nim? Albo link zachęcający do jego używania? Poza stronami Microsoftu, oczywiście. To zachęca w dużej mierze ZU – bo oni nie mają pojęcia o bezpieczeństwie i ergonomii, a już na pewno nie o standardach czy licencjach. Większość ludzi nie wie, że oprogramowanie ma jakieś licencję nie tylko nie wie co to AJAX, JS, Flash, nie ma też pojęcia co to HTML. Nie znają również słowa "hipertekst". Firefox odniósł wielki sukces dzięki reklamie i "kampanii społecznej".
Ja widuję dość często artykuły/newsy o IE: kolejny błąd …, microsoft nie wydał jeszcze poprawki…, itp.
Dokładnie. Wystarczy wejść na dowolne forum poświęcone tworzeniu stron. Ludzie się tam bardzo krytycznie wypowiadają o IE – i służnie. Kiedy ktoś postawi pytanie czemu nie IE, to zaraz zostanie mu zarzucone wiele rzeczy. Większość, jak nieznajomość tematu słusznie. Opera jednak nie jest super promowana, więc dla zwykłego zjadacza chleba pozostaje tylko Firefox. Google reklamowało Firefoksa przez jakieś banery. Wiele serwisów(ich właściciele/webmasterzy) wstawiało te banery nie tyle dla samego zarobku nawet. Ostatnio te bannery chyba poznikały, jednak Firefox obecnie jest promowanych przez samych użytkowników. Jak się odejdzie od jakiegoś produktu MS, to niekiedy ciężko na nim zacząć ponownie pracować. Dlatego Firefox jest wpychany w wiele miejsc.
Poczekajcie na tydzień świąteczny, wtedy zobaczymy jaki wpływ na udział MSIE mają użytkownicy korporacyjni, szkoły, urzędy itp.
Szkoda wbrew wielu opinii IE jest bardzo dobra przeglądarką
Czego? Bo to niezły klient FTP w wersji 6 był do szybkiego przesyłania plików. W 7 chyba już nie pozwala na wysyłanie plików na FTP
heh, dobry wynik, majac na uwadze, ze i tak wiekszosc uzytkownikow adblocka (jednego z najpopularniejszych dodatkow do firefoksa) gemiusa ma wyblokowanego…
Ten skok procentowego udziału przeglądarek według ranking.pl jest niezwykły. Przeważnie w ciągu tygodnia zmiany były o ułamki procent a w tym tygodniu 3-4%… Albo zmienili sposób liczenia (już kiedyś tak zrobili), albo zmieniły się nagle profil użytkownika (np. święta – przed komputerem siedzą tylko hardkorowcy, inni spotykają się z rodziną) – ale święta dopiero za tydzień, albo ludzie przestraszyli się dziurami w IE – w ciągu ostatnich 2 tygodni wszystkie poortale trąbiły o jakiś krytycznych dziurach w IE.
Drugi warunek jeszcze nie zaistniał, pierwszy jest mało prawdopodobny (nie zmienił się udział w OS'ach i innych parametrach) więc trzeci albo jeszcze jakiś inny?!? Ciekawe, powinno się wyjaśnić po nowym roku, jak ludzie wrócą do pracy i zainstalują automatyczne uaktualnienia MS.
Rzeczywiście bardzo ciekawe — od wielu miesięcy to było ok. 0,3-0,4 pp spadku dla MSIE na tydzień, z niewielkimi odchyłkami. Z drugiej strony też zupełnie nie wiedzieć czemu na jesień MSIE nagle przestał spadać i nawet podskakiwał troszeczkę. Oba te zjawiska są dla mnie dosyć tajemnicze, tym bardziej ciekawe jak potoczy się dalej.
Rzeczywiście, MSIE przestał spadać – wyglądało to tak, jakby ludzie przechodzili z FF2 na MSIE (zmiana systemu na Vista?). Wygląda tak, jakby teraz FF odzyskał gwałtownie poprzedni trend. Anyway w połowie stycznia wszystko będzie jasne. Sądzę, że do pierwszego tygodnia stycznia statystyki będa trochę zafałszowane ogólnoświatowym świętowaniem.
Wzrosty może wynikają z tego że w szkołach (Jesienią zawsze zaczyna się szkoła…) używa się _głównie_ MSIE.
Natomiast młodzi ludzie (powiedzmy uczniowie) w domu używają głównie FF. I jest to dość spora przewaga procentowa (grubo powyżej 50).
(tak mam wsparcie
A moja nauczycielka od "informatyki" używa FF
W szkole nas wszystkich katują IE.
A mnie nie uwzględniają w statystykach, bo używam Iceweasel (to wcale nie jest Firefox pod inną nazwą!
)
Rzadziej (ze względu na problemy z YouTube) używam Konqueror.
… a mnie to już w ogóle nie uwzględniają
. gemius ma u mnie bana.
Uwzględniają, bo Iceweasel jest na Gecko, a w newsie figuruje:
I am impressed, I will need to say. Truly hardly at any time do I encounter a website that is certainly the two educative and entertaining, and allow me to inform you, you’ve got hit the nail about the head. Your thought is remarkable; the situation is one thing that not enough persons are chatting intelligently about. I am rather blissful that I stumbled all through this in my hunt for one factor referring to this