Mac OS ostro w dół, Windows w górę, Linux w górę
- Dodano: 6 sierpnia 2009
- Wprowadził: maciek
- Komentarze: 93
Statystyki dotyczące zasięgu poszczególnych technologii informatycznych podawane przez NetApplications niejednokrotnie dramatycznie różniły się od podobnych statystyk podawanych przez inne organizacje podające tego typu dane. Obecnie zmianie uległa metoda badań, a wyniki zyskały na wiarygodności.
Dane podawane przez Net Applications były źródłem wielu rewelacji, na przykład takich, jakoby udział systemu Mac OS w rynku pecetowych systemów operacyjnych sięgał 10% a Linux znajdował się od dawna poniżej 1%. Działo się tak, ponieważ (co właśnie ujawniono), NetApplications przypisywało jednym rynkom większą wagę niż innym. W tej chwili wyniki są uporządkowane i przedstawiają się dramatycznie inaczej.
| Dane podawane w czerwcu Windows – 87.80% Mac OS – 9.77% Linux – 0,99% |
Skorygowane dane z czerwca Windows – 93.39% Mac OS – 4.70% Linux – 1.00% |
Dane z lipca Windows – 93.04% Mac OS – 4.86% Linux – 1.05% |
Pewnym przetasowaniom uległy również wyniki rankingu przeglądarek internetowych, w szczególności mocno wybiła się Opera (zbliżając się do 2%) a także usług wyszukiwania internetowego: google poszybowało w dół na rzecz chińskiego Baidu.
W tym czasie według strony ranking.pl na naszym podwórku niemal niepodzielnie króluje system operacyjny Windows rządząc na około 99% pecetów. Na drugim miejscu plasuje się Linux, a Mac OS dopiero na miejscu trzecim.
Więcej informacji: http://marketshare.hitslink.com/weighting.aspx
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
93 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Linux nadal miażdży, ale po cichu liczę, że tym razem będzie wyjątkowo rok Windowsa.
I dobrze mówimy stanowcze nie bumelantom
a jak by windziarze powylaczali Adblocki to ho ho !
… udzial Windowsów w rynku desktopów grubo przekroczyłby 100%
a ja nadal bezczelnie blokuje skrypty zbierajace statystyki
tak jak użytkownicy windowsa i mac os
tyle tylko że użytkownicy linuksa statystycznie są bardziej zaawansowani technicznie i prawdopodobnie odsetek użytkowników linuksa którzy blokują skrypty zliczające statystyki jest większy niż odsetek użytkowników windowsa czy macosx więc to że udział linuksa jest w statystykach *niedoszacowany* jest niemal pewny.
mimo wszystko śmiem twierdzić, że gdyby nagle wszyscy wyłączyli blokowanie skryptów zliczających sytuacja by się nie zmieniła. Można policzyć procent blokujących przy którym oba systemy by się zrównały (po wyłączeniu blokowania przez tych blokujących), ale mi się nie chce i chyba nawet już to było pod jakimś newsem.
Odsetek z całą pewnością jest większy, jednak przy takiej przewadze ilościowej użytkowników Windows i tak nic to nie zmienia.
Jak sam zauważyłeś użytkownicy linuksa są bardziej zaawansowani w obsłudze komputerów.
Z ostatnich moich obserwacji z instalacji i konfiguracji kubuntu dla ZU wynika, że o ile z obsługą systemu nie ma problemu to z instalacją byłyby już duże kłopoty (partycjonowanie, edycja xorg.conf z konsoli, odpalenie wifi broadcomma). Konfiguracja systemu też nie jest taka prosta (np. ZU zamiast zainstalować javę z repo, ściąga binarkę ze strony suna, a później nie potrafi nadać jej praw wykonania i uruchomić, nie zna nazw programów linuksowych i nie wie który zapewni mu pożądaną funkcjonalność).
Obawiam się, że zaawansowanych użytkowników komputerów, którzy poradzili by sobie z w/w problemami jest niewielu i statystycznie rzecz biorąc ich udział procentowy w społeczeństwie jest zbliżony do udziału dobrych mechaników, hydraulików, stolarzy, murarzy, zawodowych kierowców i innych specjalistów (maksymalnie kilka procent).
Tak już zostanie – chyba, że linuks stanie się bardziej przystępny dla ZU, ale czy wtedy root dalej będzie miał poczucie kontroli nad maszyną? A może zostanie sprowadzony do klikania dalej/ok w automagicznym kreatorze?
@DIM z twojej wypowiedzi można wywnioskować, że to nie linux jest trudny, a podejście ludzie maja złe – przykład z repo. Nie wiem jak w innych, ale w ubuntu jest wybierałka programów, które są podzielone na kategorie w wyborze pomaga ocena, oraz krótki opis. Da sie nawet dla ZU z tym, że ZU chce tego co zna, a zna windowsa kiepsko i pobieżnie, ale zna.
@marcinsud – ZU to leniuszki. Po co czytać opisy z repo jak można zinstalować XP?
Koleżanka ZU: Co robicie?
ZU: Uczę się obsługiwać linuksa?
KZU: To nie łatwiej zainstalować windowsa XP?
(dłuższa chwila ciszy)
ZU: No właśnie dlatego DIM zainstalował mi linuksa bo XP mimo 3 reinstalacji dalej się ciągle wieszał.
Okej… Statystyki z nagłówków HTTP, więc wyniki niewrażliwe na blokowanie skryptów. Dane z sierpnia, pierwsza liczba to ilość "HIT"'ow. A serwis jest neutralny technologicznie/tematycznie:
Windows 228091872 98.7 %
Linux 1262888 0.5 %
Unknown 898522 0.3 %
Macintosh 528777 0.2 %
CPM 79169 0 %
Symbian OS 62379 0 %
Sun Solaris 3198 0 %
BSD 1851 0 %
Sony PlayStation Portable 813 0 %
Unknown Unix system 713 0 %
Others 280 0 %
poprawka, dane z lipca.
Nie mniej milion wejść z linuxa jest imponująca.
@maniak:
Nie mniej milion wejść z linuxa i tak jest imponująca.
Maniac: na pewno neutralny?
A tak BTW: jaka jest wersja firefoxa na CP/M?
Śmiem twierdzić, że pod windowsem mało kto wie o możliwości blokowania skryptów, a jeszcze mniej uważa to za uzasadnione. Makówkarzy znam ledwie kilku, ale tam wygląda to podobnie. Tymczasem na pingwinach jest to IMO powszechna praktyka. Oczywiście, nie wszyscy to robią. Ale jednak sporo.
Hmm, a tak właściwie jaki ma sens blokowanie tych skryptów?
Ja używam MacOSX i blokuję reklamy i skrypty. Używam głównie Firefoxa. Większość moich kolegów, którzy używają Windows też blokują reklamy itp. Sporo doświadczonych userów używa Linuksa – zgadza się, ale też sporo ludzi ze sporą wiedzą używa Windows, zresztą każdy z Was, kto teraz używa Linuksa używał Windows i pod Windowsem też blokuje reklamy i skrypty zbierające statystyki.
Bananikus: Zapewne szybciej strony się ładują..
mario: No nie prawda, ja nie używam Windowsa..
3ED: Od kiedy ?
Tak się wtrącę, ja też nie używam Windowsa od mniej więcej 3 lat.
Co do blokowania reklam i skryptów: z bardzo wiarygodnego źródła (mam praktycznie najwyższe możliwe "wtyki" we władzach spółki) z jednego z najpopularniejszych portali w Polsce wiem, że liczniki odsłon z ich serwerów i tych z reklamami wykazują rozbieżności niekiedy przekraczające 100% a praktycznie nigdy nie schodzące poniżej 60%! I nie muszę dodawać, że nie są z tego powodu szczęśliwi! Inna sprawa, że IMHO sami są sobie winni, bo w życiu bez Adblocka nie wszedłbym na ich portal, widząc jeżdżącą po połowie ekranu pływającą reklamę we Flash, której w dodatku, jak ktoś nie ma pluginu do Flash – NIE MOŻNA ZAMKNĄĆ! Do tego te reklamowe wrzaski z głośników… Biorąc pod uwagę skalę blokowania reklam u użytkowników i większą pod tym względem świadomość użytkowników Linuksa, uważam, że przyjęcie iż udział Linuksa jest co najmniej dwukrotnie zaniżony i jest to bardzo ostrożny szacunek.
A możesz coś opowiedzieć słówko jak takie średnie statystyki z miesiąca wyglądają (ile % winda itp)
„Inna sprawa, że IMHO sami są sobie winni, bo w życiu bez Adblocka nie wszedłbym na ich portal”
:D Ale sam mam pare stronek (MFA głównie) i też na nie nie wchodze bez adblocka.
Skoro dla nich pracujesz to też twój portal
Co do blokowania skryptów… Mam tylko adblocka (czy on to robi… zielonego pojęcia nie mam…)
@Leonard:
nie pracuję dla nich – to przyjaciele ze szkolnych czasów. O procent systemów mogę się wypytać przy piwie w poniedziałek i ew. podać we wtorek, ale ilości odwiedzin w liczbach bezwzględnych, statystyk demograficznych, geograficznych, czasów połączeń, klikanych tematów itp. na pewno nie będę mógł podać, bo to tajemnica firmy i nawet gdybym mógł się przyznać, że takie dane znam, to nie mógłbym ich ujawnić…
Panowie, ale o so chosi? Przecież to doskonała wiadomość. Po kiego grzyba więcej użytkowników Linuxa? Każde szanujące się forum, organizacja, projekt zyskuje gdy ma ograniczoną liczbę userów. DLa mnie osobiście linux jest takim protestem wobec rzeczywistości. Nie przepadam za byciem w większości, większość nie jest synonimem racji, najlepszych wybórów, etc. Spójrzmy na demokrację jak się w Polsce sprawdza. Od 20-u lat ci sami u steru, no bo tak chciała większość
N dajcie spokój. Większość ludzi robi na etatach, większość zarabia marne grosze, większość ciągle narzeka, większość używa Windowsa
Czyż nie warto w takim razie być w mniejszości?
Pozdro bracia i siostrzyczki
Muszę przyznać że ilość użytkowników Linuksa przeszła moje najbardziej optymistyczne oczekiwania. Wg moich znajomych na ich portalu (krajowa ekstraklasa!) wynosi ok. 6% (wg nagłówków http)! Osobiście szacowałem na 2-3%… To chyba efekt netbooków.
Oho, to Opera podwoiła udziały w rynku… ciekawe dlaczego?
Ponieważ w wielu krajach Europy cieszy się większą popularnością niż w – dotychczas nadreprezentowanych w tym rankingu – USA.
Temu samemu nadreprezentację zawdzięczał Mac OS i Safari.
To dziwne, ze ktos myslal, ze te statystyki dotycza calego swiata.
Przeciez powszechnie wiadomo, ze w swiatowych statystykach Gartnera czy IDC Apple jest ponizej pierwszej piatki. Piata jest Toshiba, maja cos ok 5%. Jakim sposobem OSX mogl miec 10%.
Natomiast to co NetApplications pokazywalo, kapitalnie pokrywalo sie z udzialem Apple w rynku amerykanskim.
Byli tacy co wierzyli, np. Krzy2 ostatnio.
Przez swoją chorą reklamę :/ Opery nigdy nie tknę wlaśnie przez ich twórców :/ Nie dość, że nie podchodzą poważnie do spraw bezpieczeństwa tylko grają jak to MS miał przez lata w zwyczaju to jeszcze robią sobie darmową reklamę kosztem MS, Apple i KE :/
Pole manewru ci się zawęża bo w pozwie do KE uczestniczą Opera, Mozilla i Google.
"Nie dość, że nie podchodzą poważnie do spraw bezpieczeństwa"
możesz to rozwinąć?
Na prawdę obchodzą cię takie rzeczy? Ja używam tego co uważam za najlepsze. Nie obchodzi mnie co, kto i jak kombinuje, żeby zyskać większy udział w rynku. Na marginesie tak działa biznes – wykorzystuje się jak najlepiej KAŻDĄ okazję.
O co ci chodzi z tym bezpieczeństwem? Może podasz jakieś źródła, bo wygląda jakbyś bezpodstawnie siał panikę (FUD).
Opera podwoiła udział w rynku, bo oprócz mnie, zaczęła używać jej moja żona, ale i tak coś marudzi ;]
nie dziwie się.
Firefox jest znacznie lepszy
Nie wiem jak inni ale ja bym nie kupił Maca ,za tę kasę wolał bym kupić dobrego lapka i zainstalować Linux lub BSD. Bo ogólnie uważam że Mac to takie graficzne Ubuntu wśród Uniksowych systemów,wszystko jest tam ułatwione przez graficzne nakładki.Kiedyś to było tak że kupywałeś sprzęt a oprogramowanie było gratis,dodatkiem do niego,pewnie te czasy nie wrócą , ale obecnie przy tak dobrych systemach jak Linux,BSD nigdy nie kupię płatnego oprogramowania.W sumie płacić za to co niekiedy lub zawsze jest gorsze od płatnego.Ja tam ciesze się z tego że przejrzałem na oczy doceniając oprogramowanie GNU. No ale to tylko moje własne zdanie.Pozdrawiam
Kiedyś Mac przyciągał mnie ze względu na swoją architekturę PowerPC. Teraz kiedy Maci jadą na zwykłych klockach Intela moje zainteresowanie komputerami Apple spadło choć nadal mnie kusi kupienie Maca mini albo MacBooka. Należy pamiętać iż te komputery może i kosztują więcej ale za to są b. dobrze wykonane.
Jeśli chodzi o sam system to nie mogę zbyt wiele powiedzieć bo nie miałem nigdy okazji żeby dłużej na nim pracować, ale słyszałem opinie iż MacOSX=łatwość obsługi windowsa+struktura systemu z UNIX'a. Sami użytkownicy Maca mówią iż na interfejsie tego systemu pracuje się o wiele lepiej niż na takim windowsowym. Coś w tym jest; ja na swoim linuksie mam zainstalowane GNOME i teraz szlak mnie trafia kiedy pracuje na windowsie i chcąc włączyć jakąś aplikacje odruchowo szukam górnej belki interfejsu. Ale moje przemyślenia powstały pod wpływem komentarzy użytkowników tego systemu i innych podobnych materiałów. Pewne informacje na temat MacOSX musiałbyś uzyskać od któregoś z jego użytkowników.
Mac OS X jest faktycznie rewelacyjnym systemem, aczkolwiek nie pozbawionym wad.
Nie zgodzę się co do jednej rzeczy, poza Mac Book Pro to zwykłe maki mają fatalną jakość wykonania (obudowa). Jest to znana sprawa. Boli tym bardziej, że w tej cenie można już oczekiwać solidnej obudowy patrz np. IBM seria R.
Systemu bez wad nie ma i zdaje sobie sprawę że MacOSX nie odstaje po tym względem od normy. Jeśli chodzi o jakość wykonania to opierałem się głównie na tym co przeczytałem od użytkowników tych komputerów choć faktycznie produkty Apple ostatnio strasznie spadły z jakością (patrz: przegrzewające się Iphone'y, wybuchające Ipody)
pats: seria 'T', a nie 'R' Thinkpadow (teraz Lenovo, a nie IBM)
mam thinkpada r51 – dobrze, że jeszcze jest w jednym kawałku.
.
A na marginesie – to linux na nim to średnia atrakcja. zwłaszcza gfx – układ ATI r200 i stery do niego to śmiech na sali.
Nie wiem czy wiesz, ale nawet w windzie mozna przeniesc belke na gore. Tez mnie to wkurzalo, a w pracy nie moge miec linucha…
Wiem że można przenieść belkę w windowsie na górę ekranu ale to i tak nie oddaje całego GNOME.
jest masa progamów pozwalających na zmiane wyglądu i zachowania windowsa (łącznie z podmianą exploerera na coś innego). KDE for windows też jest bodaj w działające (no dobra przesadziłem
).
KDE 4.2 pod Windows XP używałem ostatnio: działało, ale ogólnie występowały problemy w interakcji WindowsKDE i płakać mi się chciało ile zasobów dodatkowych pożartych zostało (pod Linux nie był by to problem, bo tam racjonalnie działa zarządzanie pamięcią).
KDE 3.x pod Windows 2000/XP też używałem przez kilka dni jakieś 5 lat temu – działało jakoś, ale ja wole prostotę i szybkość (ze zrozumiałych powodów, Explorer działał pod Windows lepiej od KDE).
W pracy uzywam Ubuntu, w domu mam MacOSX – i nie bylbym w stanie powiedziec, ze wole kupic super sprzet i na to postawic ubuntu …. macosx po prostu dziala – nie musze sie przejmowac i fixowac podstawowych rzeczy w domu, chce po prostu odpoczac. W pracy….. w pracy to inna sprawa – moge spedzic godzine zeby cos (podstawowego!) naprawic/poprawic – wszakze, tak czy siak trzeba siedziec od 9 do 17. Jesli ktos lubi sie bawic w te rzeczy – prosze bardzo, ja juz jestem na to za stary
8h dziennie roboty na kompie mi wystarczy. Potem chce mi spokoj a nie 'rzezbic'.
Weż pod uwagę czas pracy na baterii, który dla Mac OSa jest dwa razy dłuższy niż Linuksa.
W sumie płacić za to co niekiedy jest gorsze lub zawsze jest gorsze od darmowego****
Jak przy każdym newsie o systemach, ludzie używający Linuksa muszą udowadniać swą wyższość. A blokuj sobie skrypty, kogo to obchodzi? Kogo obchodzi, że jesteś bardziej obyty z komputerem? Pewnie nikogo… Ja używam gentoo na zmianę z Linuksem i nie czuję się jakoś bardziej zaawansowany, chociaż Gentoo używam coś od roku
Na te 2% linuks jeszcze trochę będzie musiał poczekać:)
Hmm może będzie musiał poczekać tylko na architekturę ARM ??
PS choć po poczynaniach panów od ARM (a dokładnie firm które składają już gotowe części) to mam wrażenie że to ARM czeka na win7 for ARM
hłehłe
To gentoo to jakaś dystrybucja Windowsa?
Linux to jądro, a Gentoo to dystrybucja – niekoniecznie Linuksa.
ta… a ja używam windowsa na zmianę z vistą…
Dobra. No to Ty czujesz, że jesteś pierdoła. I inni czują inaczej. Nie równaj wszystkich do swojego (mizernego) poziomu.
Oj lekki błąd
Windows na zmianę z linuksem.
Gentoo to dla twardzieli:) Dla mnie taki prawdziwy Linux to Slackware,Debian,Gentoo no i teraz moda na Archa,żeby tylko było lepsze jeszcze wsparcie do laptopów:)
a PLD?
PLD to obecnie niestety podwórkowa dystrybucja tworzona przez deweloperów PLD dla deweloperów PLD. Kiedyś nawet było o tej dystrybucji głośno, ale teraz już cisza. Żaden polski Linux nie jest godny zaufania. Nie z powodu jakości, ale tego, że w Polsce jest bardzo ciężko się utrzymać i prace przestaną być kontynuowane. Taki polski deweloper musiałby mieć za to płacone. W przeciwnym razie dystrybucja może zniknąć z dnia na dzień, bo deweloper musi pomyśleć o znalezieniu pracy zarobkowej.
Może i podwórkowa ale najwygodniejsza jaką znam. A prace są kontynuowane już od wielu lat bez przerwy.
"…teraz moda na Archa,żeby tylko było lepsze jeszcze wsparcie do laptopów:)"
Lenovo T400 na Archu wymiata jak ta lala, po załadowaniu odpowiednich modułów + hal'a – wszystko rusza out of box =]
Arch out of the box
Dobre! na rotflcopter.pl to wrzuć!
Ja to czekam na Gnome Net BSD oby tylko nie zapchali za bardzo go graficznymi nakładkami,powinno być:lekka przeglądarka,programik do łatwego wykrycia sieći i tyle a resztę by sobie każdy doinstalował,to może zapowiadał by się ciekawy darmowy system na Desktopa ,a nie tak jak wyczytałem ma być Wine i inne zjadacze ramu na starcie:)
a propos statystyk:
człowiek z Frictional Games powiedział był ostatnio, że statystyki sprzedaży gry Penumbra wynoszą mniej więcej :
Windows – 90%
Linux – 6%
Mac – 4%
jak widać nieważne kto glosuje, ważne kto liczy głosy
Gratuluję, właśnie odkryłeś, że profil użytkowników zależy od tematyki strony.
Teraz jeszcze zacytuj statystyki z linuxnews.
Sugerujesz, że linuksiarze to więksi gamerzy od makowców?
@Low Year: nie znam statystyk, natomiast, biorąc pod uwagę liczbę dostępnych przyzwoitych komercyjnych gier dla Linuksa, jestem sobie w stanie wyobrazić linuksiarzy "rzucających się" do zakupów.
To może i ja kupię linuksową wersję….
Mac Os X jest fajny – to trzeba oddać, ale nie na tyle fajny żeby wydać na niego równowartość dwóch normalnych laptopów. Wolę już Linuxa. Nowe KDE też zaczyna przypominać system z prawdziwego zdarzenia i myśle, że ma ogromny potencjał.
A WindowMaker jest z nieprawdziwego zdarzenia?
MacBook Pro 13" koztuje 5 tys. zł, a Sony Vaio Z 9 tys. zł.
Przyjmijmy, że te komputery są porównywalne: co jeśli już mam komputer, i to w dodatku PC?
Kupno Linuksa: 35 zł.
Kupno Windows: 400 zł.
Kupno Mac OS: 5000 zł, bo możliwe tylko z komputerem.
To już twój problem, że dałeś się naciągnąć na peceta.
A komputer XYZ kosztuje 2 tys. zł i jest wydajniejszy niż MacBook, obudowa mu nie popęka ani nie zmieni koloru. A komputer nawet nie wybuchnie.
Może jeszcze ten XYZ ma 13 cali, 24 mm grubości i działa na baterii 7 godzin?
Poza tym aluminium nie pęka, ani nie zmienia koloru.
Ktoś kiedyś napisał cytuje "Najlepsze darmowe systemy powstały w 1993 roku" i według kolejności to Net BSD,Free BSD,Slackware,Debian ale czy to prawda to nie tylko mnie oceniać;)
Otwieram dziś gazetę, siakieś ulotki – czytam. Komputer, sama buda 10 rat po 99zł.
Wiadomo jakiś Athlon, grafa, dysk itd. System operacyjny – FreeDOS. Nigdy nie wiadomo skąd nadciągnie konkurencja
.
Jakie są statystyki dla osnews.pl?
;p
Windows zajmuje u nas 99 procent, to czy w ogóle jest sens dalej obliczać te statystyki?
Czy nie lepiej napisać po prostu, że windows zajmuje około 100 procent polskiego rynku.
Tą sytuację można by chyba porównać z osobą która chce schudnąć, ale jedyne co robi w tym kierunku to co godzinę się waży. Tak że może dajmy spokój z tymi śmiesznymi statystykami i odłóżmy świętowanie do momentu gdy popularność linuxa przekroczy granicę błędu statystycznego.
Za kilka lat będzie można cofnąć się do statystyk z 2009 i pośmiać się jak to linux nic nie znaczył. Tak jak w przypadku IE.
Hehe, marzenia
To sobie jeszcze poczekamy z 10 lat. A szkoda, bo bardzo lubię Linuksy.
Nie pamiętam już gdzie to zdanie usłyszałem, ale zacytuję:
"Dominacja Linuksa na desktopach jest bardziej fobia jego przeciwników niż ambicją zwolenników."
Większość użytkowników nie Windowsa jakich znam podziela tę opinie i tak jak ja olewa statystyki. Jak dla mnie Windowsa może używać 99,99% ludzi byle mi przysyłali pdf-y a nie doc-e itp.
Koniec komentarza.
Pozdrawiam.
Powiedział bym, że masz rację, ale tylko częściowo.
Podstawowy problem leży w tym, że ludzie używający darmowego oprogramowania
nie dostrzegają faktu, że to oprogramowanie tak się już rozrosło, że bez finansowego
wsparcia przestanie się rozwijać i siłą rzeczy upadnie.
A finansowe wsparcie pochodzi w większości od firm które liczyły na szybki wzrost
popularności linuxa i zwrot (z nawiązką) kosztów łożonych na jego rozwój.
A dalej już sprawa prosta, system nie może się wybić, firmy i instytucje wspierające
jego rozwój stopniowo się wycofują i system upada.
Przestanie się rozwijać w świecie FOSS nie oznacza upadnie. Jeśli projekt jest dobry to ktoś (np. użytkownicy) go podniesie.
sorry, ale to jest bredzenie, czysty FUD przy tym. Z tego co wiadomo, to te firmy co do rozwoju "linuksa" się przykładają – IBM, Google, RH, Oracle itp. – mają z niego najwyraźniej takie korzyści, jakich oczekują i właśnie dlatego się dokładają.
Co do aplikacji, to bardzo często robili je, i robią nadal, różni prywatni ludzie. Z tego powodu pewnie, że ich potrzebują i chyba głównie robią to gratis. Nawet jak muszą się potem zająć czymś innym, to soft zostaje (GPL!) i jest do powszechnego użytku – jest dostępny w źródłach i w razie czego wystarczy przekompilować żeby działało z czymkolwiek (niekoniecznie nawet linuksem).
A co do upowszechnienia się na desktopach, to zgadzam się z Konradem. Linux wcale nie musi być bardziej popularny niż jest. Ważne, że stał się na tyle popularny, że można kupić nawet u nas maszynę z zainstalowanym "linuksem". Zresztą, jak Android się upowszechni w naturze, to ludzkość nawet nie zauważy przejścia na linuksa
no nie moge powiedziec, takie KDE czy GNOME od wielu lat pcha swoje mozliwosci w linucha i w sumie nie ma nic z tego
Ostatnio miałem rozmowę z użytkownikiem Maca,który to mnie przekonywał jaki to Mac jest dobry bezpieczny,stabilny i bezproblemowy,i twierdził że od niektórych Linuksów Vista jest nawet lepsza:) A mi się wydaje że to Microsoft i Apple ma koszmarne sny dlatego że ludzie mogą mieć całkiem dobre darmowe systemy takie jak Linux i BSD,które mimo trudności ze sterownikami itp ,działają całkiem sprawnie:)
Skoro mają problemy ze sterownikami to trudno mówić, że są sprawne.
Szczególnie, gdy ich wydajność kuleje.
Ja mam Linuksa od roku na Laptopie za 1900zł i nie widzę żeby ten system był w jakimś stopniu kulawy. Obecnie mam Linux Mint 7 na najnowszym Gnome w wersji 64 bitowej. Wcześniej na tym laptopie była Vista, na drugiej partycji zainstalowalem Linuksa i wiecie co? Różnica w prędkości działania systemów to przepaść mimo, że mam 4GB ramu i procesor 2×1,0Ghz i grafikę Intel-a. Aha, byłbym zapomniał: doprowadzenie Visty do stanu używalności ok 2 dni. Doprowadzenie Minta 7 do stanu używalności ok 20 minut instalacji wraz z programami + 10 min na aktualizacje systemu i kilka własnych programów, tapet, wyglądu (skórek) itd ok 30min. W mniej niż 2 godziny mam Linuksa z przeglądarkami (Mozilla, Opera), klientami poczty (Thunderbird, Evolution), Odtwarzaczami filmów i muzyki (dużo tego) a do tego zdążyłem go jeszcze w tym czasie przerobić żeby wyglądał jak MacOS. W trybie oszczędnym na 1Ghz procesora chodzi szybciej niż Vista na wysokiej wydajności. Tyle w temacie, no i te antywirusy PORAŻKA! Jeśli mam mieć irytującego Windowsa, który w niczym nie daje mi wyboru i używać go tylko do gier (bo do innych celów Linux bije go na głowę) to już wolę wydać tą kasę na PlayStation. Windows wmusza swoje produkty, a tu macie wybór WSZYSTKIEGO…