Novell udostępnił (ponownie) iFolder na licencji GPL
- Dodano: 31 marca 2009
- Wprowadził: osa
- Komentarze: 50
Novell udostępnił kod źródłowy iFolder 3.7.2
iFolder to rozwijana przez Novella aplikacja do współdzielenia i synchronizacji plików. Program w wersji trzeciej został wydany na licencji GPL w 2004 roku, jednak Novell przestał uaktualniać publiczny CVS. Program był ciągle wydawany jako część komercyjnego Open Enterprise Server. Przez ponad rok na Bugzilli Novella kolejne osoby domagały się udostępnienia aktualnych źródeł i.. piekło zamarzło!
iFolder stał się częścią Open Collaboration Platform i podobnie jak inne jej aplikacje jest dostępny za darmo i udostępnia swój kod na otwartej licencji. Może mamy do czynienia z „nowym otwarciem” Novella?
Więcej informacji: http://ifolder.com
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
50 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Wcięło tagi. I o wyrozumiałość proszę, to mój pierwszy news.
O otwarciu moznaby mowic, gdyby korzystalo to z jakiegos standardowego protokolu, tak jak narzedzia Apple (DAV) czy Microsoftu (DAV).
O otwarciu można by mówić wtedy, gdyby Novell wydał iFolder na licencji BSD, a MS "świsnął" to i wydał jako wersję "Enterprise" z ceną zaczynającą się od 100 USD.
Dobra. To teraz podaj 3 przypadki kiedy MS tak zrobił. Stos TCP się nie liczy.
No, tak, ironia była "zbyt cienkimi nićmi szyta".
Starałem się utrzymać swój post na podobnym poziomie absurdu, co mój przedpiśca i…nie udało się, bo zostałem potraktowany poważnie.
A na poważnie, to MS głównie wycinał konkurencję oferując (najczęściej napisany przez inną, wykupioną przez nich firmę) produkt, który był (podobnie jak w tej ostatniej reklamie notebooków) tańszy, ale dużo gorszy jakościowo.
I to działało (np. w przypadku Netware'a), aż pojawił się Linux, który jest i tańszy i lepszy, dlatego MS pozostała już teraz tylko "zabawa patentami".
@mby7930: Heh, akurat Linux pokazal, ze strategia "tanszy, ale gorszy" sprawdza sie tylko do pewnego momentu – taniej niz Linux sie juz nie da, a mimo to firmy z Windows na Linuksa nie migruja. Po prostu produkt musi byc tylko troche gorszy, a Linux jest gorszy zbyt mocno.
darz bor!
@trasz Firmy na Linuksa nie migrują, ale
1) armia USA migruje
2) francuska żandarmeria migruje
3) niemiecka administracja migruje
4) wiele firm bierze w czasie kryzysu ekonomicznego to pod uwagę
@mby7930: Ha. Bo widzisz, ja też wielokrotnie widziałem ten argument że licencja BSD prowadzi do tego, że MS bierze taki kod, zamyka i sprzedaje jako wersję "Enterprise". Tylko po sprawdzeniu faktów okazuje się, że takiego przypadku nie było. Owszem, w Windows jest trochę kodu na licencjach typu BSD/MIT (zlib, NTP itp.), natomiast nie jest mi znany przypadek który opisujesz. Inaczej mówiąc, jest to czystej wody anty-BSDowy FUD.
@1hero2: Gwoli scislosci:
1) Armia USA nie migruje – zastanawia sie dopiero nad _dopuszczeniem_ Linuksa do zastosowan, gdzie Windows czy Solaris jest uzywany od lat;
2) i 3) Coz, urzedy maja to do siebie, ze zyja z cudzych pieniedzy, wiec jak na doprowadzenie dzialania trzeba bedzie wydac wiecej pieniedzy niz na Windows, to i tak nie bedzie ich problem.
3) Zawsze brali – i jakos zawsze im wychodzilo, ze sie nie oplaca.
"@mby7930: Heh, akurat Linux pokazal, ze strategia “tanszy, ale gorszy”"
Ponure Zacietrzewienie, czytaj uważniej…
@XpT: "Tanszy i lepszy" w przypadku Linuksa to sci-fi, wiec naprostowalem w kierunku sytuacji faktycznej.
Fakt rozważania Linuksa przez USArmy już jest jego zwycięstwem. Wojsko to struktura znana z konserwatywnego podejścia do rzeczywistości, więc raczej nie dziwi, że dopiero teraz tak "nowy" (w porównaniu z Windowsem czy Solarisem) system operacyjny został zauważony.
Za przejście administracji publicznej na Open Source poza właściwie najbardziej istotną kwestią, czyli użytkowaniem otwartym specyfikacji, przemawia także niższy koszt użytkowania oprogramowania Open Source w tzw. dłuższym okresie czasu wykorzystanie.
He, he i pewnie dlatego gdzie tylko mogą, to wykorzystują Linuksa.
@mby7930: Solaris powstal w 1992, Linux – w 1991.
A co do administracji publicznej – gdyby faktycznie koszt byl nizszy, to migrowalyby przede wszystkim prywatne firmy, ktore maja to do siebie, ze lepiej licza pieniadze.
@ trasz
1) Nie doczytałem – mój błąd.
2) "2) i 3) Coz, urzedy maja to do siebie, ze zyja z cudzych pieniedzy, wiec jak na doprowadzenie dzialania trzeba bedzie wydac wiecej pieniedzy niz na Windows, to i tak nie bedzie ich problem."
Skąd ta pewność, że przejście na Linuksa kosztuje więcej niż pozostanie przy produktach MS? Jak były robione jakieś wyliczenia i masz do nich dostęp to podziel się. Z chęcią bym zobaczył takie wyniki.
@ trasz
1) Armia nie migruje, ale się zastanawia – mój błąd, nie doczytałem.
2) Owszem, urzędy żyją z cudzych pieniędzy. Skoro nie muszą dbać o kwestie finansowe, to czemu nadal działają głównie pod kontrolą MS? Jeżeli ja miałbym wybór: drożej, ale niezależnie (na licencji GPL mam wpływ na to, co używam) lub taniej, ale zależnie od MS i bez patrzenia w koszty to wybór byłby oczywisty (jak dla mnie). Kwestia "dlaczego Polska używa produktów uzależniających ją jednego dostawcy" nie będzie teraz rozstrzygana – to temat na inną dyskusję.
3) Do tej pory Linux się nie opłacał – masz rację. Myślę, że głównie na zasadzie "będę miał Linuksa, ale cały biznesowy świat dookoła ma Windowsa". Teraz, w dobie kryzysu wiele firm tnie koszty – licencje za oprogramowanie są drogie – więc rozważa Linuksa na swoich komputerach. Myślę, że sygnał od innych przedsiębiorstw "rozważamy użycie Linuksa" daje innym do myślenia.
@1hero2: Gdyby przejscie na Linuksa faktycznie sie oplacalo, to w pierwszej kolejnosci zmigrowalyby _firmy_, ktore licza pieniadze – swoje pieniadze – lepiej niz urzedy. A skoro nic takiego sie nie dzieje, to o czyms to swiadczy.
@trasz
mijasz sie z prawda(znowu).
linux jest wykorzystywany przez wojsko (nie tylko amerykanskie), rowniez na polu walki.
juz wczesniej o tym tu pisalem (bo tak samo jak teraz bzdurzyles na podobne tematy) ale jak widze masz bardzo wybiorcza pamiec.
nie wiem jak inne firmy ale w tej w ktorej pracuje widac wyrazny trend w migrowaniu w strone linuksa (ose, vxworks -> linux). Wlasciwie jesli idzie o nowe projekty to nie pada juz pytanie "czy linux?" tylko "ktory linux?".
@trasz: Owszem. Ja uważam, że firmy są nadal w silnym "lock-in effect", czyli są przywiązaniu do produktów/usług które wykorzystują obecnie. Przejście na Linuksa wymusza na poszczególnych jednostkach dostosowanie do produktów MS. Gdyby natomiast większość zaczęła używać Linuksa efekt ten by zniknął i zamiast tego narastała by presja ze strony użytkowników na używanie Linuksa lub innych środowisk zgodnych z nim.
@janc: Linux jest w prototypach LandWarriora, ktory aktualnie jest ubijany jako projekt, i serwuje sobie pocztę. Faktycznie, "wykorzystanie przez wojsko" jak sie patrzy.
A co do trendow – z tego co zauwazylem, trend jest taki, zeby uzywac Linuksa, a jak z jakiegos powodu nie wystarczy – zastepowac VxWorksem. Z rzeczy ogolnie znanych taka sciezke przeszedl na przyklad sprzet Linksysa – Linux nie dawal rady, wiec dostal kopa. NB. Windriver wypracowal sobie fajna sytuacje, w ktorej zarabia na jednym i drugim.
@1hero2: I kogo to obchodzi? Wazne, ze firmy – ktore _swoje_ pieniadze licza – na Linuksa nie migruja, bo sie nie oplaca. Migruja urzedy, ktorym nie robi specjalnej roznicy, ile _naszych_ pieniedzy wydadza.
przejrzyjmy ogłoszenia o pracę producentów sprzętu telekomunikacyjnego np. nokiasiemensnetworks, spora część wymaga Linux'a, wniosek że telefon przez który rozmawiasz łączy się z siecią dzięki BTS'om pod kontrolą Linux'a. Jakoś sobie nie wyobrażam w PTC Windowsa, nikt nigdzie by się nie dodzwonił !!!
@Trasz, a ja się tak zapytam jakie masz średie uptime na swoich serwerach napędzanych przez Windows?
I drugie pytanie – jaka część ich mocy obliczeniowej oraz zużywanej energii elektrycznej idzie na walkę z wirusami?? Bo skoro Linuks jest w jakimś s-f z jakością to porównajmy się??
@trash
Do wojska i urzędów chciałbym dodać jeszcze NASA. Wsiadłbyś do rakiety, w której byłby win na pokładzie i od BSODa zależałoby twoje życie? Albo poświęciłbyś łazik za kilka milionów – ciekawe jak np na marsie byś zresetował takiego łazika..
http://www.gentoo.org/news/pl/gwn/20060925-newsle… http://www.gentoo.org/news/pl/gwn/20051205-newsle…
@Cu: Zerknij na http://news.netcraft.com/archives/2009/04/01/most…. Mniejsza juz o to, ze utrzymuje sie trend z ostatnich szesciu miesiecy (wiecej FreeBSD niz Linuksa), ale zauwaz, ze Windows radzi sobie niezle. Na calej tabelce (http://uptime.netcraft.com/perf/reports/performance/Hosters?tn=february_2009) widac lepiej.
A co do wirusow – dotycza tylko workstacji z niedoedukowanymi administratorami i nie sa problemem na serwerach.
@trasz
system landwarrior jest aktualnie uzytkowany w dzialaniach bojowych przez zolnierzy us army stacjonujacych w iraku. co wiecej, zostal dopuszczony do tych zadan po wielomiesiecznych testach gdyz mimo swoich wad (sprzet wazy dosc duzo) sie sprawdzil.
twierdzenie, ze us army "zastanawia sie dopiero nad _dopuszczeniem_ Linuksa do zastosowan, gdzie Windows czy Solaris jest uzywany od lat" jest po prostu nieprawdziwe.
@janc: Wiesz, gdyby Land Warrior faktycznie sie sprawdzil, to by nie byl w fazie bycia ubijanym.
@123qwe: Wlasnie wrocilem z konferencji RedHata. Bylo kilka interesujacych rzeczy, ale w pewnym momencie jeden z prelegentow popelnil blad – podlaczyl do laptopa, pod Linuksem oczywiscie, pendrive'a. To bylo zbyt wiele dla enterprise'owego systemu napedzajacego rakiety kosmiczne. Nie wiem tylko, dlaczego wymagal dwoch restartow, aby doprowadzic sie do dzialania, zamiast tylko jednego – no ale coz, enterprise'owy soft tak ma.
@Trasz
Prosiłem o prostą odpowiedź na proste pytania a dostałem propagandowy bełkot.
Primo, gdybyś poczytał metodologię ,,pomiaru'' używaną przez netcraft nie podawałbyś takiego linka,
Secondo, nawet gdyby metodologia była poprawna i niepodważalna, nie ma tam dowodu na słabą jakość Linuksa – jest nawet przeciwnie (czy Ty w ogóle oglądałeś te tabelki??)
Tercjo, czyżby wyedukowany administrator radził nie używać programów AV na windows? Przecież nawet sam system w takim przypadku Ci przypomni, że jesteś ,,zagrożony''.
2:0 dla mnie.
Co do odpowiedzi z własnego podwórka:
średni uptime na moich linuchach >400 dni
% mocy procesora i moc elektryczna zużywana na ochronę przed wirusami = 0
@Cu: Tak, wiem, ze jesli wedlug jakiegos pomiaru Linux wypada niewystarczajaco, zdaniem jego fanow, dobrze, to metodologia na pewno jest do bani. Potrafisz napisac, co dokladnie z NetCraftem jest nie tak?
Co do tabelek – nie chodzi o slabosc Linuksa, chodzi o wystarczajaca stabilnosc Windows. Slabosc Linuksa wychodzi przy innych sytuacjach – kiedy rzekomo stabilny system potrafi wywalic sie przy podstawowych operacjach, a spytana osoba twierdzi, ze firmy w zasadzie to nie obchodzi, bo laptop to nie serwer.
Co do antywirusow – pozwol, ze powtorze: wirus do propagacji wymaga uzytkownika uruchamiajacego go i posiadajacego odpowiednie (zbyt duze) uprawnienia. Na maszynie serwujacej WWW czy serwerze bazy danych antywirus nie jest ci do niczego potrzebny.
A co do sredniego uptime'u twoich maszyn – mam nadzieje ze masz swiadomosc, ze kazda z nich ma juz po kilka eksploitowalnych dziur w kernelu?
@krzy2: musi być Microsoft czy wystarczy firma w której miał udziały? Sprawę Jacobsen vs Katzer znasz?
@Holden: Jesli jedynym konkretnym argumentem zwolennikow restrykcyjnych licencji jest to, ze pare lat temu dwuosobowa firemka probowala zamknac kod do kontroli modeli kolejek napisany przez innego kolesia, to ja przepraszam. :->
@trasz: a o SunOS wujaszku słyszałeś?
@steelman: Co niby SunOS wzial z Linuksa? Bo w druga strone mozna bez problemu wskazac, od kodu (RPC) po rozwiazania techniczne (wiekszosc, od slab allocatora poczawszy, na PAM skonczywszy).
O otwarciu to by można było mówić, gdyby Microsoft i Apple wydały swoje systemy open source
co ciekawe wg http://ifolder.com/news ta wersja "wyszła" dopiero jutro…
znaczy sie: leak from the future
innymi slowy- wersja tak swieza, ze jeszcze niewydana
;p
Ciekawe kiedy pojawią się paczki dla debiana.
Bardzo dobre pytanie.
Suse na serwer mogę postawić, ale nie przesiądę się z Ubu na Susłaka.
Ale sekunda, jesli Novell wydal to kiedys na GPL, to pozniej wydajac publicznie nie mial prawa wydac to jako closed-source, bo bazowal na GPL wlasnie. Chyba, ze wersja closed-source byla napisana calkowicie od zera.
Dlaczego nie miał prawa? Jest właścicielem praw autorskich i może to wydawać na różnych licencjach. Nie mógłby tego zamknąć, gdyby nie był włąścicielem kodu.
O właśnie to ciekawy temat.
Napewno, niezależnie czy miał prawo czy nie – wersja poprzednia wydana była na otwartej licencji i tego nie można już zmienić. A więc istniałaby taka możliwość, że tą poprzednią wersję ktoś lub ktosie biorą i na jej podstawie tworzą następną wersję również na otwartej licencji. Oczywiście pod inną nazwą bo aktualna chyba jest zastrzeżona.
Ale powracając do tematu – czy Novell może wydać na podstawie programu który wypuścił na GPLu wersję zamkniętą? To ja nie wiem. Bo takie pytania przychodzą mi do głowy:
Czy kiedy nad poprzednią wersją (na GPLu) pracowaliby tylko i wyłącznie pracownicy NOVELLa, który im za to płacić – to czy w takim przypadku można stworzyć na podtawie takiego kodu wersję zamkniętą ?
A czy w przypadku kiedy w tamtej wersji (na GPLu) na kod składałaby się nie tylko praca programistów NOVELLa a również innych osób (społeczności) – to czy takie coś można zamknąć ?
Wydał poprzednią wersję nie na GPL, ale też</też> na GPL, czyli może sobie zamkniętą wersję dalej rozwijać do momentu, aż nie włączy do niej kodu na licencji GPL.
Popatrz na Qt – równolegle wypuszczane są wersje zamknięte i otwarte.
ziaf, taga nie zamknąłem.
pawellek: Odpowiednio – tak (jesli pracowali tylko ich pracownicy) i nie (jesli wzieli kod od spolecznosci).
@trasz chyba, że przekonałby każdą osobę z tej społeczności, co jest trudne, a nawet niewykonalne czasem.
@Grizz,
> Wydał poprzednią wersję nie na GPL, ale też na GPL, czyli może sobie zamkniętą wersję dalej
> rozwijać do momentu, aż nie włączy do niej kodu na licencji GPL.
Problem w tym, ze wlaczyl. Te GPL.
> Popatrz na Qt – równolegle wypuszczane są wersje zamknięte i otwarte.
_Rownolegle_. Wiec przyklad nietrafiony (albo ja newsa nie rozumiem). Novell wypuscil soft na GPL i closed-source, pozniej rozwijal tylko closed-source. Ale problem w tym, ze to closed-source (kolejne wersje) bazowaly na sofcie na licencji GPL!
@macias: I? Wystarczy na to zgoda twórców. Taki xchat rozwiązał to na zasadzie "jeśli nikt się z ludzi, którzy dostarczyli kod nie będzie burzyć, to znaczy, ze pozwalają na jego zamknięcie". Novell mógł zrobić to samo (zakładając, że ktoś z zewnątrz też dał jakiś kod).
Novell wydał IFoldeer kiedyś na GPL, ale później go rozwijał tylko płatnie w Suse serwer.
Zaś nikt inny się na tym nie znał.
No wlasnie dlatego, jak dalej skomentowal grizz. Gdyby to byl GPL (tylko) to GPL jest licencja. Zobowiazuje (licencja) takze i autora.
Owszem autora obowiązuję jeżeli włączył kod innych osób (wtedy można powiedzieć ze są współautorami i musieli by wyrazić zgodę na zmianę licencji ) Jeżeli jesteś autorem to ty decydujesz na jakiej licencji jest twój kod i jeżeli chcesz możesz sobie licencje zmienić.